Dodaj do ulubionych

kto odpowiada? kierownik czy inwestor?

IP: *.neta-si.pl 28.01.06, 14:04
nie rozumiem... a własciwie kto ponosi odpowiedzialność za budowę zgodnie z
projektem: inwestor czy kierownik? ktos kto jest moim kierowikiem pokazuje mi
papiery że ma uprawnienia jako kierownik i jako inspektor. Ja jemu daje
projekt i mówie - chce taki dom. On robi wpisy w książce budowyj i nadchodzi
dzień odbioru dachu (dodam skończonego) a kierownik na to: on nie odbierze bo
jego zdaniem bedzie wole oko przeciekało bo wole oka zawsze przeciekają - to
cytat. I co? czy aby nie za późno na takie spostrzeżenia? czy ja moge
pociagnąć go do odpiowiedzialności i jakiej? jakie czynosci mam podjać i czy
mam jakies mozliwosci ku temu?
i jeszcze jedno czy to ja jako inwestor mam zawiadamiac kierownika że ma
przyjechac cos zobaczyc i zatwierdzić czy jak? wpisał do ksiazki ze więźba
wykonana ok, dach został pokryty a on ze nie. Co ja mam robić?
Edytor zaawansowany
  • jarecki_2 28.01.06, 14:36
    Inspektor nadzoru, czy kierownik, z uprawnieniami, jest od tego, żeby cały
    proces budowy przebiegał zgodnie ze sztuką budowlaną i z obowiązującymi
    normami, jak również wykonana praca przez firmę budowlaną, była zgodna z
    założeniami projektowymi. Jeśli coś jest nie tak podczas procesu budowlanego,
    zadaniem inspektora jest takie nieprawidłowości wychwycić, zrobić wpis do
    książki budowy i w tej książce budowy zlecić dokonanie napraw, poprawek, lub
    wykonanie od nowa. Powinien również dokonać wpisu czasu/daty wykonania poprawek
    itd. Jeśli kierownik budowy twierdzi, że praca wykonana przez np. dekarzy czy
    cieśli, jest nie zgodna ze sztuką, projektem lub "zdrowym rozsądkiem" to ma
    obowiązek wpisać to do dziennika, powiadomić inwestora i powiadomić wykonawcę.
    Takie zawiadomienie może nastąpić przez wpis do dziennika. Jeśli Inspektor nie
    chce dokonać z jakiś względów odebrać wykonanej pracy, to powinien w dzienniku
    wpisać co jest źle i dla czego, oraz zalecić konkretne działania w celu
    dokonania napraw, przy czym bez wyraźnych powodów nie wolno mu zmieniać
    projektu, chyba że za porozumieniem z projektantem. To że inspektor twierdzi,
    że coś będzie ciekło, bo zawsze cieknie, nic nie znaczy. To trzeba czymś
    poprzeć i napisać jak sprawę załatwić. Za to inspektor bierze pieniądze i to są
    jego, między innymi, obowiązki. Powtarzam jeszcze raz. Zrób u siebie na
    budowie "koordynację" w której powinni wziąć udział: inwestor, projektant,
    inspektor nadzoru, kierownik budowy (nawiasem mówiąc kierownik budowy to osoba
    która jest na budowie cały czas i kontroluje prace na bieżąco, odpowiada przed
    inspektorem nadzoru, przed inwestorem i przed projektantem za wykonywane prace,
    a inspektor nadzoru bywa na budowie czasem i kontroluje techniczną stronę
    wykonywanych prac. Nie najlepiej się składa gdy inspektor i kierownik to ta
    sama osoba, a jak inspektor, kierownik i główny wykonawca to ta sama osoba, to
    już zupełnie nie szczęśliwy zbieg okoliczności)i wykonawca danego wycinka prac
    o które chodzi. W takim składzie spotykacie się na budowie i mówisz: Panie
    wykonawco, Pan inspektor nadzoru twierdzi że dach przez pana wykonany, w tym i
    w tym miejscu będzie ciekł. Na to wykonawca: ale jak to będzie ciekł? Zrobiłem
    najlepiej jak można i zgodnie z projektem, proszę sprawdzić! Na to inspektor:
    Będzie ciekło, Pani kochana, bo wszędzie przy takim rozwiązaniu cieknie. Na to
    projektant: Zobaczmy na dachu o co chodzi. Wchodzicie na dach i wszyscy patrzą
    a wykonawca tłumaczy co jest zrobione i jak. Po oględzinach Projektant mówi:
    Panie inspektorze, jest Pan kretynem i nie wiem po jaką cholerę mnie tu
    ściągana, przecież wszystko jest w najlepszym porządku i niech się Pan już
    zamknie, bo nie mam czasu. Proponuję dokonać odpowiednich wpisów w dzienniku i
    rozejść się do domów. Dokonujecie wpisów w dzienniku z takiego spotkania, że
    się odbyło, o co chodziło i jak została sprawa załatwiona. Wracasz do domu,
    piszesz nam na forum jak to sprawnie poszło i jak to się przestraszyłaś a nie
    było o co, dzwonisz do jareckiego_2 stawiasz kawę, i po zawodach.




    --
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=217&w=35574558&a=35605009
    Tylko "elipa", szczęście i radość po wieki.
  • Gość: szwedka111 IP: *.neta-si.pl 28.01.06, 16:13
    yhmm tylko problem dotyczy tego, że nie ustanowiłam sobie inspektora (i tu
    klękam i wale głowa w podłoge) bo mój kierownik - częściowo znajomy odradził mi
    to (dodatkowy koszt) a nikt nie nałozył na mnie obowiazku ustanowienia takowego.
    Mój kierownik zresztą sam ma uprawnienia ale też nie był ustanowiony naszym
    inspektorem (był jako znajomy - hehe)i mia pełnic role li kierownika.
    Teraz kierownik stoi na stanowisku ze poczekamy az spadnie deszcz i sie ociepli
    to zobaczymy czy cieknie... Wykonawca była polecona ekipa dekarzy, którzy
    poczatkowo robili dach przez firme, która jak sie okazało zatrudniała ich na
    czarno haha - pomyśłamam że dach z ta wolą gałą oczną jest trudny i nie chce
    nikogo z łapanki ale po położeniu więźby, deskowaniu i ułożeniu folii gdy
    przyszło do rolziczenia z tą firma - to okazało sie ze ich posrednictwo kosztuje
    nas 50% tego co zrobiła ekipa. Uznalismy ze to zdzierstwo a z dekarzami
    dogadalismy sie osobno co do krycia i podbitki (kóre robione było na gębę bo
    ludzi poznaliśmy i jest to naprawde super ekipa).
    Efekt: po pokryciu dachu (karpiówką) kierownik gada że nie odbierze i czeka na
    ulewy no a ja czekam razem z nim... ludziom dalam kase bo siedzieli w te mrozy i
    jechali z koksem - dodam, że tam gdzie sie buduje ekipa od dachu ma już
    propozycje z okolic na kolejne trzy domy - ludziom sie spodobało to co u nas
    zrobili, wiec zapewnili nas ze jak co to poprawią, choc uważają ze kierownik sie
    wygłupia zeby zrobic im na złość bo te trzy domy miał on tez kierownikowac ale
    ekipa od dachu podziękowała za współprace naszemu szacownemu kierownikowi. No i
    teraz nie wiem czy to zemsta kierownika na ekipie czy co za cholera?
    A swoja drogą autor projektu jest z drugiego końca Polski i trochę wątpie czy
    przyjedzie na moja prośbę? co robic czekac na ulewy?, szukac inspektora,
    rzeczoznawcy czy skoczyc z okna?
  • ekipa.wawa 28.01.06, 16:38
    Gość portalu: szwedka111 napisał(a
    ,,
    dogadalismy sie osobno co do krycia i podbitki (kóre robione było na gębę bo
    ludzi poznaliśmy i jest to naprawde super ekipa).
    Efekt: po pokryciu dachu (karpiówką) kierownik gada że nie odbierze i czeka na
    ulewy no a ja czekam razem z nim... ludziom dalam kase bo siedzieli w te mrozy i
    jechali z koksem - dodam, że tam gdzie sie buduje ekipa od dachu ma już
    propozycje z okolic na kolejne trzy domy - ludziom sie spodobało to co u nas
    zrobili, wiec zapewnili nas ze jak co to poprawią,
    ,,
    ...................................................................
    POpraw mnie bo niekuma oco ci autorze chodzi kombinuesz mna wszystkiesposoby ze
    wszystkimi naraz jak nie wypominając ,, cwaniak ,, a teraz czego oczekujesz
    Błogoaławięństwa idź z tym do miejscowego plebana pokropi i będzie ok .
    Wszak już wszystko masz ustalone co i jak zrobisz , gdyby coś nie tak .
    Typowy pasztet na własne życzenie , ze skąpstwa i naiwności , że osczędzisz .
    Obym się mylił , kierownik budowy , może mieć rację i dach będzie przeciekał .
    Czekają Cię nowe kombinacyje. Ale zadje się że to lubisz inwestorze .
    Powodzenia , napisz jeszcze , jak Ci idą , dalsze kombinacyje .
    Może być ciekawie , a nawet zabawnie . Pozdro. ekipa
  • Gość: szwedka111 IP: *.neta-si.pl 28.01.06, 17:58
    no ekipo wawa w końcu sie do mnie tez odezwałas o ja błogoslawiona!!!
    sowją droga jak robisz tak jak gadasz to nawet gdybym nie cwaniakowała jak to
    nazywasz to po twojej robocie musiałabym poszukac naprawde cwanego.
    A swoja droga jak nie masz nic ciekawego do powiedzenia to milcz - milczenie
    jest złotem a sadzac po opiniach na twój temat na tym forum - myśle że gdybyś
    milczał byłbys bogatszy bez szukania naiwnych dla swoich robót i madrości.
    pozdrawiam i życzę zebyś trafiał na mniej cwaniakujacych ode mnie bo inaczej
    pójdziesz na kuroniówke
    pozdro - naiwnie cwaniakująca i skapa :))))
  • ekipa.wawa 28.01.06, 18:27
    Gość portalu: szwedka111 napisał(a):

    milcz - milczenie
    > jest złotem a sadzac po opiniach na twój temat na tym forum - myśle że gdybyś
    > milczał byłbys bogatszy bez szukania naiwnych dla swoich robót i madrości.
    > pozdrawiam i życzę zebyś trafiał na mniej cwaniakujacych ode mnie bo inaczej
    > pójdziesz na kuroniówke
    > pozdro - naiwnie cwaniakująca i skapa :))))
    .............................................
    Dziwne taki mam cgarakter że jak bobieta mówi ,,jestem bladynką ,, z
    podtekstem ,,niawna idiotka,, to rzadko lub wcale nie zbiera mi się na
    współczucie . Mie wiem też , od kiedy i z czego tu się śmiać . Bez urazy
    pani bladynko . Jestem prawie pewiem , że poczcia z Ciebie ,,kobitka,,. Dla
    pożytku społecznego powiedz , napisz jak , złapałaś tych fachmanow od tynków
    z której wsi , a może najlepiej , od razu nazwisko szemranego fachna/ów .
    A Ciebie co skusiło podejrzanie niska cena za robotę . Niska cena = niska
    jakość . Tu też bez urazy pani bladynko . Chytry dwa razy płaci mawia
    przysłowie . Mylę się popraw mnie. Jak to w Twoim przypadku było .
    Pozdro. ekipa.wawa
  • ekipa.wawa 28.01.06, 18:32
    w zdaniu
    Dla pożytku społecznego powiedz , napisz jak , złapałaś tych fachmanow od tynków
    ,,,,,nie powinno być słów (...od tybków...) omyłka sorrryyyy .
  • Gość: szwedka111 IP: *.neta-si.pl 28.01.06, 20:15
    niesmaczne, a poza tym ekipo wawa, czy jak ci tam, mam prośbę na przyszłość nie
    odpowiadaj głupim blondynkom a zwłaszcza mi- po co tracisz swój cenny czas?
    chyba ze masz za duzo czasu - ciekawe czemu?
  • Gość: ekipa.wawa IP: *.chello.pl 28.01.06, 20:41
    Nie tracę tak bardzo jak sądzisz . Jak by Ci powiedziećprzysłowiowe
    ,,blondynki/(ini ),, ( nie tylko stanu żeńskiego są ) .Nie wiadomu kiedy
    trafić mi się może takie spotkanie . Samo twoje pouczenie milczenie jest
    złotem to , może być za mało . Wolę trochę poznać to zjawisko ,,blondynka,,.
    Daltego im wiecej napiszesz Tym więcej , może być z tego pozytku.

    P.s.
    bez urazy Sz. P. Czytając forum to częściej faceci niż panie pasują do
    roli ,,blondynki,, . Kombinują na wszelkie sposoby a potem piszą .
    Jak blondynki błagalne prawie prośby . Co ja mam zrobić ? .
    Albo jak zdjąć , glazurę ze ściany ( był taki temat ) i kto autor (facio ).
    Pozdro. Trzym się ciepło zwedka111. ekipa.wawa
  • jarecki_2 28.01.06, 21:07
    Zamknij mordę debilu, kobieta ma problem, nie zależnie od tego, czy na własne
    czy na kogoś innego życzenie. Nie mówię żebyś powiedział coś z sensem, bo to
    nie możliwe, po prostu nie mów nic. Heya banana.
    --
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=217&w=35574558&a=35605009
    Tylko "elipa", szczęście i radość po wieki.
  • jarecki_2 28.01.06, 21:18
    To jest trochę kłopot z tym "systemem dowodzenia", niestety. Tak to się kończy
    zazwyczaj, że górę biorą u "fachowców" emocje i prywatne sprawy, a nie aktualna
    budowa i czyjeś pieniądze, w tym wypadku Twoje. Jedyne co w takim przypadku
    pozostaje, to rzeczywiście poczekać na deszcz. Nie sugerowałbym się
    zapewnieniami ekipy dachowej, że jak coś będzie nie tak to poprawią. Nie wiesz
    co się wydarzy w przyszłości, nie wiesz czy będą coś robić w okolicy, nie wiesz
    czy w ogóle ich jeszcze kiedykolwiek zobaczysz. Teraz powiedzą Ci wszystko co
    chcesz usłyszeć, a jak będzie nie wiadomo, choćby byli nie wiem jak uczciwi.
    Zatrzymaj część pieniędzy i poczekaj na deszcz. Nie wykańczaj dachu od spodu,
    niech wszystko zostanie jak najlepiej widoczne. Jak będzie się ekipa burzyć że
    nie dostała kaski, to zwalaj na kierownika, to jego małpy i jego cyrk, niech
    się chłopina tłumaczy przed fachowcami od dachu. To jego obowiązek był
    dopilnować żeby wszystko odbyło się jak należy i jak nie chce podpisać
    nadzorowanych przez siebie prac, to niech odda kasę, którą za to bierze. Bierze
    pieniądze za nic, nie wywiązuje się ze swojego obowiązku.

    --
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=217&w=35574558&a=35605009
    Tylko "elipa", szczęście i radość po wieki.
  • Gość: szwedka111 IP: *.neta-si.pl 28.01.06, 21:33
    w sumie jak emocje opadły to tez do taiego wniosku doszłam.
    czekam na ulewe, choć raczej sniezyce zapowiadaja.
    pozdrawiam i dzieki :)
  • andrzej.sawa 28.01.06, 22:04
    Ciekawi mnie ta budowa,może w tygodniu będę miał czas zobaczyć.Proszę o kontakt
    na pocztę.
    Życzę powodzenia
  • Gość: szwedka111 IP: *.neta-si.pl 29.01.06, 11:06
    chetnie, każde obiektywne spojrzenie jest dla mnie cenne ale nie mam pojecia jak
    sie z Tobą mogę skontaktowac
  • Gość: mif IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.06, 22:34
    Inwestor ma prawo powołać inspektora nadzoru - w każdej chwili budowy. W czym
    problem?

    Dz.U. 1994 Nr 89 poz. 414

    USTAWA
    z dnia 7 lipca 1994 r.
    Prawo budowlane

    Art. 18.
    1. Do obowiązków inwestora należy zorganizowanie procesu budowy, z
    uwzględnieniem
    zawartych w przepisach zasad bezpieczeństwa i ochrony zdrowia, a w
    szczególności zapewnienie:
    1) opracowania projektu budowlanego i, stosownie do potrzeb, innych projektów,
    2) objęcia kierownictwa budowy przez kierownika budowy,
    3) opracowania planu bezpieczeństwa i ochrony zdrowia,
    4) wykonania i odbioru robót budowlanych,
    5) w przypadkach uzasadnionych wysokim stopniem skomplikowania robót budowlanych
    lub warunkami gruntowymi, nadzoru nad wykonywaniem robót
    budowlanych
    – przez osoby o odpowiednich kwalifikacjach zawodowych.
    2. Inwestor może ustanowić inspektora nadzoru inwestorskiego na budowie.
    3. Inwestor może zobowiązać projektanta do sprawowania nadzoru autorskiego.

    ------------------------------------------------------------------------------

    Art. 23.
    Kierownik budowy ma prawo:
    1) występowania do inwestora o zmiany w rozwiązaniach projektowych, jeżeli
    są one uzasadnione koniecznością zwiększenia bezpieczeństwa realizacji robót
    budowlanych lub usprawnienia procesu budowy;
    2) ustosunkowania się w dzienniku budowy do zaleceń w nim zawartych.

    Art. 24.
    1. Łączenie funkcji kierownika budowy i inspektora nadzoru inwestorskiego nie
    jest dopuszczalne.
    2. Przepisy ust. 1 oraz art. 22 i art. 23 stosuje się odpowiednio do kierownika
    robót.

    Art. 25.
    Do podstawowych obowiązków inspektora nadzoru inwestorskiego należy:
    1) reprezentowanie inwestora na budowie przez sprawowanie kontroli zgodności
    jej realizacji z projektem i pozwoleniem na budowę, przepisami oraz zasadami
    wiedzy technicznej;
    2) sprawdzanie jakości wykonywanych robót i wbudowanych wyrobów budowlanych,
    a w szczególności zapobieganie zastosowaniu wyrobów budowlanych
    wadliwych i niedopuszczonych do stosowania w budownictwie;
    3) sprawdzanie i odbiór robót budowlanych ulegających zakryciu lub zanikających,
    uczestniczenie w próbach i odbiorach technicznych instalacji, urządzeń
    technicznych i przewodów kominowych oraz przygotowanie i udział w czynnościach
    odbioru gotowych obiektów budowlanych i przekazywanie ich do
    użytkowania;
    4) potwierdzanie faktycznie wykonanych robót oraz usunięcia wad, a także, na
    żądanie inwestora, kontrolowanie rozliczeń budowy.
    Art. 26.
    Inspektor nadzoru inwestorskiego ma prawo:
    1) wydawać kierownikowi budowy lub kierownikowi robót polecenia, potwierdzone
    wpisem do dziennika budowy, dotyczące: usunięcia nieprawidłowości
    lub zagrożeń, wykonania prób lub badań, także wymagających odkrycia robót
    lub elementów zakrytych, oraz przedstawienia ekspertyz dotyczących
    prowadzonych robót budowlanych i dowodów dopuszczenia do stosowania
    w budownictwie wyrobów budowlanych oraz urządzeń technicznych;
    2) żądać od kierownika budowy lub kierownika robót dokonania poprawek bądź
    ponownego wykonania wadliwie wykonanych robót, a także wstrzymania
    dalszych robót budowlanych w przypadku, gdyby ich kontynuacja mogła
    wywołać zagrożenie bądź spowodować niedopuszczalną niezgodność z projektem
    lub pozwoleniem na budowę.

    ----------------------------------------------------------------

    Rozdział 5
    Budowa i oddawanie do użytku obiektów budowlanych
    Art. 41.
    1. Rozpoczęcie budowy następuje z chwilą podjęcia prac przygotowawczych na
    terenie
    budowy.
    2. Pracami przygotowawczymi są:
    1) wytyczenie geodezyjne obiektów w terenie;
    2) wykonanie niwelacji terenu;
    3) zagospodarowanie terenu budowy wraz z budową tymczasowych obiektów;
    4) wykonanie przyłączy do sieci infrastruktury technicznej na potrzeby budowy.
    3. Prace przygotowawcze mogą być wykonywane tylko na terenie objętym pozwoleniem
    na budowę lub zgłoszeniem.
    ©Kancelaria Sejmu s. 28/28
    2005-10-20
    4. Inwestor jest obowiązany zawiadomić o zamierzonym terminie rozpoczęcia robót
    budowlanych, na które jest wymagane pozwolenie na budowę, właściwy organ
    oraz projektanta sprawującego nadzór nad zgodnością realizacji budowy z
    projektem, co najmniej na 7 dni przed ich rozpoczęciem, dołączając na piśmie:
    1) oświadczenie kierownika budowy (robót), stwierdzające sporządzenie planu
    bezpieczeństwa i ochrony zdrowia oraz przyjęcie obowiązku kierowania budową
    (robotami budowlanymi), a także zaświadczenie, o którym mowa w art.
    12 ust. 7;
    2) w przypadku ustanowienia nadzoru inwestorskiego – oświadczenie inspektora
    nadzoru inwestorskiego, stwierdzające przyjęcie obowiązku pełnienia nadzoru
    inwestorskiego nad danymi robotami budowlanymi, a także zaświadczenie,
    o którym mowa w art. 12 ust. 7;
    3) informację zawierającą dane zamieszczone w ogłoszeniu, o którym mowa w
    art. 42 ust. 2 pkt 2.
    5. Rozpoczęcie dostaw energii, wody, ciepła lub gazu na potrzeby budowy może
    nastąpić jedynie po okazaniu wymaganego pozwolenia na budowę lub zgłoszenia.

    ------------------------------------------------------------------------

    Art. 44.
    1. Inwestor jest obowiązany bezzwłocznie zawiadomić właściwy organ o zmianie:
    1) kierownika budowy lub robót,
    2) inspektora nadzoru inwestorskiego,
    3) projektanta sprawującego nadzór autorski,
    podając, od kiedy nastąpiła zmiana.
    2. Do zawiadomienia należy dołączyć oświadczenia osób, wymienionych w ust. 1,
    o przejęciu obowiązków.

    Art. 45.
    1. Dziennik budowy stanowi urzędowy dokument przebiegu robót budowlanych
    oraz zdarzeń i okoliczności zachodzących w toku wykonywania robót i jest
    wydawany
    odpłatnie przez właściwy organ.
    2. Przed rozpoczęciem robót budowlanych należy dokonać w dzienniku budowy
    wpisu osób, którym zostało powierzone kierownictwo, nadzór i kontrola techniczna
    robót budowlanych. Osoby te są obowiązane potwierdzić podpisem przyjęcie
    powierzonych im funkcji.

    ----------------------------------------------------------------
    Wprawdzie art. 45 określa, kiedy ustanawia się inspektora nadzoru, ale art. 44
    mówi o zmianach....
    Pozostaje jeszcze:

    Art. 59a.
    1. Właściwy organ przeprowadza, na wezwanie inwestora, obowiązkową kontrolę
    budowy w celu stwierdzenia prowadzenia jej zgodnie z ustaleniami i warunkami
    określonymi w pozwoleniu na budowę.
    2. Kontrola, o której mowa w ust. 1, obejmuje sprawdzenie:
    1) zgodności obiektu budowlanego z projektem zagospodarowania działki lub
    terenu,
    2) zgodności obiektu budowlanego z projektem architektoniczno-budowlanym,
    w zakresie:
    a)charakterystycznych parametrów technicznych: kubatury, powierzchni
    zabudowy, wysokości, długości, szerokości i liczby kondygnacji,
    b) wykonania widocznych elementów nośnych układu konstrukcyjnego
    obiektu budowlanego,
    c) geometrii dachu (kąt nachylenia, wysokość kalenicy i układ połaci
    dachowych),
    d) wykonania urządzeń budowlanych,
    e) zasadniczych elementów wyposażenia budowlano-instalacyjnego,
    zapewniających użytkowanie obiektu zgodnie z przeznaczeniem,
    f) zapewnienia warunków niezbędnych do korzystania z tego obiektu przez
    osoby niepełnosprawne, w szczególności poruszające się na wózkach
    inwalidzkich - w stosunku do obiektu użyteczności publicznej i budynku
    mieszkalnego wielorodzinnego,
    3) wyrobów budowlanych szczególnie istotnych dla bezpieczeństwa konstrukcji
    i bezpieczeństwa pożarowego,
    4) w przypadku nałożenia w pozwoleniu na budowę obowiązku rozbiórki istniejących
    obiektów budowlanych nieprzewidzianych do dalszego użytkowania
    lub tymczasowych obiektów budowlanych - wykonania tego obowiązku, jeżeli
    upłynął termin rozbiórki określony w pozwoleniu,
    5) uporządkowania terenu budowy.
    Art. 59c.
    1. Właściwy organ przeprowadza obowiązkową kontrolę przed upływem 21 dni od
    dnia doręczenia wezwania inwestora. O terminie obowiązkowej kontroli organ
    zawiadamia inwestora w terminie 7 dni od dnia doręczenia wezwania.
    2. Inwestor jest obowiązany uczestniczyć w obowiązkoweje kontroli w wyznaczonym
    terminie.
    art. 59b uchylony

  • Gość: szwedka111 IP: *.neta-si.pl 29.01.06, 10:22
    no tak teraz to zrobie, znam usawe prawio budowlane, przeczytałam ja zanim
    zaczęlam budowe - wbrew pozorom...:) moja głupota zwiazana jest z tym, ze dałam
    sie zwieść przekonujacej gadce Pana kierownika, który jest takim dalszym
    znajomym, ma on równiez uprawnienia inspektora (wiem ze tych funkcji ustawa
    zabrania łaczyc i jest to sprzeczne z poim interesem)ale mój cudny kierownik
    obiecywał mi że nie da zrobic mi krzywdy, ze będe miała zdrowy, ekologiczny,
    energooszczędny dom i mam sie jnie wtracac w jego decyzje oraz nie tracić czasu
    na czytanie literatury fachowej bo to on domy buduje od 30 lat i to on ma sie
    znac na budowlance a ja na swojej robocie... pomyślałam - jezzuuu trafiłam na
    złotego czlowieka- nie muszę sie niczym martwić, było też kilka sytuacji takich,
    kiedy pmógł nam pozałatwiać kilka spraw w zwiazku z budowa - i tak o to zaufałam
    idiocie a dziś, zeby ustrzec innych przed takimi matołami, chciałaby w jakis
    sposób wyciagnąć wobec niego konsekwencje tylko nie wiem jak??? rozliczenie nie
    wchodzi w gre bo płaciłam mu zgodnie z postepem robót, najchetniej to albo
    pociągnęlabym go do odpowiedzialnosci cywilnej (OC) bo chyba ta grupa zawodowa
    ma obowiazkowe oc? albo zgłosić to do jakiegos podmiotu zeby mu trochę kota
    pogonic...
  • Gość: mozna dyskutować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.06, 10:45
    chyba tylko to co Kobuszewski mówił w skeczu o hydrauliku...
    mozesz panu majstrowi skoczyć
    jak pisałem w poscie (tym drugim kóry sie tak nie rozwinąła jak ten)
    od roku walcze z firma państwowa (szczebla wojewódziego)
    kierownik i inspektor nadzoru byli tulko przy kasie

    a w dyrekcji firmy w Warszawie usłyszałem zebym uwazał na zdrowie ,bo wielu
    osobom nadepnołem na odcisk swoimi dociekaniami
    a wybudowano na mijej działce(częściowo) budole typu ,płyta pod obornik"
    86 m kw krowiego gówna pod oknami mojej juz nie rekreacyjnej działki
    powiatowy inspektor nadzoru stwierdził nieznaczne odstępstwa od zgłoszenia
    a skargę (złożona do wojewódzkiego inspektora nadzoru budowlanego )odesłano do
    powiatowego czyli do tego co wydał decyzje o nieznacznych odstępstwach
    krótko mówiąc skargę na samego siebie rozpatruje ten co ja wydał

    gdyby nie to ze sąsiadowi prokuratura zarzuca art 286 KK (do 8 lat wiezienia za
    posługiwanie sie cudzym mnieniem)
    to bym chyba był nie pocieszony bo z budolanką walcze ale trudno wygrać

    gwoli wujasnienia :sasiad wybudował płyte na mojej działce przy pomocy firmy
    państwoej: Wojewódzikego Przedsiebiorstwa Robót Melioracyjnych
  • Gość: mozna dyskutować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.06, 11:12
    moj gg to 1683738
    jak bys chciała podyskutowac ale to chyba tylko mozna pokwilic cichutko
  • Gość: mozna podyskutowac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.06, 11:13
    arykuł to jedno a praktyka ?
    jak cos juz stoi bo mozna im....skocyć
  • Gość: mif IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.06, 11:44
    Człowiek to nie instytucja szczebla wojewódzkiego. Można próbować. Masz inne
    wyjście?
  • bb43 28.01.06, 23:28
    Łączenie funkcji inspektora nadzoru i kierownika budowy jest zabronione- ustawa
    Prawo Budowlane. W przypadku o którym pisze "szwedka" odpowiedzialność za
    prawidłową realizację robót ponosi kierowni budowy, podpisał oświadczenie o
    przyjęciu obowiązków kierownika budowy i tylko w tym polu powinien działać a
    nie traktować swoje pbowiązki jako inspektora nadzoru. To właśnie jego inwestor
    powinien rozliczać za błędy w wykonastwie w tym wypadku "szwedka". Dlatego też
    dziwię się, że kierownik budowy który odpowiada za prawidłową realizację budowy
    zgodnie z zasadami wiedzy technicznej i obowiązującymi przepisami wypisuje
    takie bzdety w dzienniku dudowy , że "wole oko" będzie przeciekać, a gdzie on
    był jak ten element był wykonywany?- to właśnie kierownika budowy należy
    pociągnąć do odpowiedzialności za nie dopilnowanie zgodnego z projektem i tzw.
    sztuką budowlaną elementu dachu zwanego "wole oko".
  • jarecki_2 28.01.06, 23:52
    Kłopot w tym, że kierownik budowy, nie chce wpisać w dziennik odbioru dachu,
    ponieważ twierdzi, że "wole oko" będzie przeciekać a tym samym zostało źle
    wykonane. Uzasadnia to twierdzeniem, że wszystkie "wole oka" "ciekną". Moim
    zdaniem to kretyn, ale niech mu tam. Jakby tego było mało, twierdzi, że "wole
    oko" zostało zrobione nie zgodnie z projektem, którego to wykonanie zobowiązał
    się nadzorować, między innymi oczywiście. Zaczął bym się zastanawiać co jeszcze
    na budowie podlegało podobnej "kontroli" pana kierownika? Może izolacje poziome
    lub pionowe? A może wykonanie wieńców i płyt stropowych? Interesujące
    rozważania, zwłaszcza w długie zimowe wieczory z rodziną przy stole i w
    budynku "nadzorowanym" przez "pana kierownika". A tak na prawdę sprawa rozbija
    się o to, że "pan kierownik budowy" poróżnił się z ekipą od dachu, gdy okazało
    się, że nie zarobi na kierownikowaniu na innych budowach w okolicy a spece od
    tegoż dachu i owszem, co może być dość pocieszającym faktem, oczywiście dla
    okolicy. To takie kompendium tematu, gdyby ktoś miał trudności ze zrozumieniem.
    Tak na prawdę to dla elipy, on zawsze ma trudności, ze wszystkim.

    --
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=217&w=35574558&a=35605009
    Tylko "elipa", szczęście i radość po wieki.
  • bb43 29.01.06, 00:16
    skoro wpisuje w dziennik budowy, że okienko w dachu tzw "wole oko"zostało źle
    wykonane to sam sobie zaciska pętlę na szyi.
  • jarecki_2 29.01.06, 00:18
    No właśnie o to mi chodziło tylko nie chciałem Cię urazić. Czytaj ze
    zrozumieniem co napisali!!!!!!!!!!!!! Właśnie nie chce!!!! wpisać a tłumaczenie
    jest debilne.
    --
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=217&w=35574558&a=35605009
    Tylko "elipa", szczęście i radość po wieki.
  • bb43 29.01.06, 00:46
    Rzeczywiście nie doczytałam i jeśli w sytuacji w której kierownik budowy nie
    chce odebrać wykonanej roboty to jego zakichanym obowiązkiem jest egzekwowanie
    od ekipy dekarzy poprawienia błędów, usunięcia usterek oraz wskazanie w jaki
    sposób mają to naprawić, przecież ma uprawnienia do pełnienia samodzielnych
    funkcji w budownictwie a to zobowiązuje. Jeśli jest to zadanie zbyt trudne do
    realizacji przez PANA KIEROWNIKA BUDOWY, to poprostu należy zrezygnować z usług
    takiego kogoś i zastanowić się czy nie należałoby wystąpić do właściwej Izby
    Inżynierów Budownictwa - Komisji Dyscypliny Zawodowej o ukaranie delikwenta za
    nienależyte wywiązywanie się z obowiązków.
  • Gość: szwedka111 IP: *.neta-si.pl 29.01.06, 10:38
    dzieki za porade ale wiesz, ja chciałabym serio kota mu pogonic- zrobił mnie też
    na szaro ze scianami w ten sposób, ze zabuliłam za nie słono zrobiłam sciany z
    pustaka ceramicznego 28 i 12 z pustk powietrzna w srodku. Dziś wiem, ze było to
    najgłuypsze co mógł zrobic i muszę to ostatecznie ocieplić z zewn. 12 cm
    styropianu. a mogłam dac pustaka 25 i styropian i na to samo by wyszło z ta
    róznica, ze kilka tysiecy zostałoby u mnie w kieszeni.
    Wczoraj przyszło do odbioru dachu, który robili naprawdę poczciwi ludzie - mis
    ie on podoba :) ale pomyślałam, zanim zapłace zadzwonie do kierownika zeby
    jeszcze on obejrzał i sie nie obraził ze go pomijam. Ja do niego dzwoie na kilka
    godz. przed rozliczeniem a on do mnie: nie odbiorę bo źle zrobili i wole oko
    bedzie przeciekało. Jak poprosiłam go o wskazanie konkretów co jest xle to
    słyszała wiele wersji (złą dachowka - użyłam karpiówki zgodie z projektem), zły
    kąt nachylenia oka, itd ostatecznie dodał ze od samoego początku mówił nam ze z
    wolim okiem zawsze jest problem i trzeba było zrobic trójkatną lukarnę. No ale
    mi sie to wole oko własnie podobało :) wiec postanowilismy tego nie zmieniać a
    on dzis rece zaciera. Mam mu za złe ze stwierdził ze cos jest zrobione nie tak i
    jak tweirdzi niezgodnie z projektem a wczesniej sam piał że rzadko bywa zeby w
    projekcie tego typu rozwiazania były bezbłędne i ze czasmi w trakcie budowy
    trzeba zastosować inne rozwiazania.
    Dodam że nie podpisałam z kierownikiem zadnej umowy bo twierdził ze z
    kierownikami sie nie podpisuje :) prowadzi nam dziennik budowy ale oststni wpis
    dotyczy prawidłowo wykonanaej więźby a dziennik mamy my bo ubezpieczyciel chciał
    obaczyc dziennik przy podpisywaniu umowy ubezpieczenia domu w budowie... no i co
    ja moge w tej sytuacji zrobić szlag mnie trafia ze jakis pajac zainiedbał w moim
    odczuciu pewne sprawy a w trakcie budowy mi mówił ze mam siedzieć w leżaczku i
    niczym sie nie martwić. Uwazam że takich specjalistów trzeba tepic a uczciwym
    ludziom i prawdziwym specjalistom uczciwie płacic! jakie konsekwencje mogę
    wyciagnąć w stosunku do niego i czy w ogóle coś moge?
  • Gość: mif IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.06, 11:07
    Art. 45 i 59
  • jarecki_2 29.01.06, 12:55
    -- Teraz mnie powaliło na poważnie. Jak to nie podpisałaś z nim umowy?? To na
    jakiej podstawie się z Nim rozliczasz? Dokonuje wpisów do dziennika
    na "czarno"? A co zrobisz jak Pan "kierownik budowy" stanie "okoniem" i na
    końcu nie podpisze dziennika, bo mu "nastąpiłaś na odcisk" i nie podpisze
    bo "nie"? Wymyśli, jako fachowiec, moim zdaniem wątpliwej "szkoły", miliony
    powodów, żeby dziennika na końcu nie podpisać, a może już teraz się
    zacznie "stawanie okoniem". Płacisz facetowi kupę forsy, jak się domyślam nie
    tylko za kierownikowanie budową, ale również wykonuje u Ciebie pewne prace i
    sam je sobie odbiera, jako wykonawca i kierownik i jeszcze inspektor, i nie
    Masz , do dziś, świadomości, że gość może zrobić z Tobą i Twoją budową co chce
    i właśnie to robi. Powołaj inspektora nadzoru, zanim będzie za późno.



    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=217&w=35574558&a=35605009
    Tylko "elipa", szczęście i radość po wieki.
  • Gość: ekipa.wawa IP: *.chello.pl 29.01.06, 17:28
    Szwedko gdyby oceniać Twe błędy z pozycji krajów Unii zasługujesz to za rekord
    naiwności ( typowa blondynka ) . Patrząc z pozycji Polskich warunków , braku
    pieniędzy u inwestora i obyczjów korzystanie z polecanych znajomych fachmanów .
    Kierownika budowy musisz udobruchać kup mu flachę ( jak anstynent ) to
    czekoladki , obiecaj robotę u znajomych etc , itp. za podpis albo daj łapówkę
    po prostu , ale co zrobisz z polecaną już sasiadom brygadą dekarzy na czarno ,
    to juz Twoja wola i sumienie zdecydyją . Pozdro .ekipa.wawa
  • Gość: szwedka111 IP: *.neta-si.pl 29.01.06, 18:26
    ja nikomu i nikogo nie polecałam, ludzie których nie znam,mieszkaja tyko w
    okolicy mojej budowy sami przychodzili do ekipy która robiła mi dach i to prawda
    wiem to nie tylko od mojej ekipy ale i od sąsiadów. Mój kierownik jest tylko
    moim kierownikem (choc ma uprawnienia inspektora) bo inspektora nie powołałam.
    Dzis wiem ze to był błąd i możesz mysleć co chcesz ale nie wynika to z
    blondactwa, sknerstwa czy czego tam tylko z tego ze z pewnych powodów powołanie
    inspektora byłoby nietaktem, Nie muszę wszystkiego pisac na forum. A sknerswto,
    kochany za te pieniadze ktoe juz władowałam w ten dom Ty postawiłbyc ich
    prawdopodobnie 10.
    pozdrawiam
  • andrzej.sawa 29.01.06, 18:32
    Co kobieta zrobiła,to już historia.Teraz jej nie wymawiajcie.Postarajcie się
    pomóc.Przy tych problemach moja wiedza chyba jest za mała,ale ktoś mógłby pomóc.
  • jarecki_2 29.01.06, 19:35
    Wszystko co można by było zrobić żeby pomóc, zwłaszcza przez internet, już
    zostało powiedziane.
    --
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=217&w=35574558&a=35605009
    Tylko "elipa", szczęście i radość po wieki.
  • andrzej.sawa 29.01.06, 21:08
    Dlatego trzeba coś konstruktywnego,chyba potrafimy,oprócz gadania.
  • Gość: ekipa IP: *.chello.pl 30.01.06, 08:01
    Data: 29.01.06, 21:08 + dodaj do ulubionych wątków

    Dlatego trzeba coś konstruktywnego,chyba potrafimy,oprócz gadania.
    .............................................
    Ciekawe jak nie widzę inego wyjścia jak rozebranie tego pechowego fragmenty a
    może i większej części dachu i zrobić od nowa . A może ktoż znawrózkę co to
    załatwi bezbulowo cudownie . Ja nie znam i wątpię aby nawet gdyby wróżka była
    to zechciałaby naprawiać wszelką głupotę .Z nadmiaru roboty wróżka
    ( głupoty nie sieją , a pleni się ) padła by nam z wyczerpania .
  • andrzej.sawa 30.01.06, 08:33
    Wiecie Panowie nie chcę się znęcać i jeżeli nasza Pani inwestor chce, to za
    kilka dni mogę zobaczyć te "cuda" i jak to mówią na chłopski coś rozum
    podpowiedzieć.Dobrze wam śmiać się z czyjegoś nieszczęścia.Weźcie pod uwagę,że
    prawie wszyscy inwestorzy są amatorami.
  • Gość: ekipa.wawa IP: *.chello.pl 30.01.06, 08:52
    andrzej.sawa napisał:

    > Wiecie Panowie nie chcę się znęcać i jeżeli nasza Pani inwestor chce, to za
    > kilka dni mogę zobaczyć te "cuda" i jak to mówią na chłopski coś rozum
    > podpowiedzieć.
    .......................................................................
    Chcesz być formalnie rzecznikiem prasowym tego forum , jakie po temu masz
    kwalifikacje masz choć kamerę aparat foto . Może tylko chcesz załapać ,,fuchę,,
    ( bez urazy to nic złego ale kobita bladynka jest już podłamana ) ekspertami
    fachowcami i gdyby znowu kolejny nie daj Boże niekompetentny fachman
    trafił. ,,Nasza,, pani inwestor zablokuje się i przestanie w ogóle pisać na
    forum , będzie czekać do wiosny . aż w ramach ogólnie pojętej przyzwoitości i
    odpowiedzialności kierownik budowy znajomek własnymi ,,ręcami,, naprawił , to
    za co z mocy prawa odpowiada
    ( to znaczy prawidłowy zgodny ze sztuką budowlaną przebieg budowy domu ).
    P. s. Panie andrzej, sawa bez urazy nie znamy Cię poza gadką na forum skąd
    pewność ze można Ci zaufać iż zrobisz co należy . ( oczywiście wirtualnie na
    forum ). Trafia nam się taka ,,gratka,, , poznać realne odczucia inwestora o
    przeciętnych zdolnościach i wiedzy budowlanej nie zepsuć tego panowie
    fachmani . Pozdro. ekipa.wawa
  • Gość: ekipa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.06, 08:58
    a moze pojedziemy tam wszyscy i wreszcie zobaczymy w praktyce co potrafi
    ekipawawa na placu budowy?
  • andrzej.sawa 30.01.06, 10:06
    Dobrze może się nie znam,ale ostatnio tylko mówimy jak to powinno być,a
    inwestorka płacze.Nie jestem natrętny,ale jeżeli Ty też radzisz,to trzeba sprawę
    doprowadzić do końca.Najprościej powiedzieć:Szanowna Pani pogadaliśmy sobie,a
    teraz radź sobie sama,albo wziąść odpowiedzialność za swoje słowa i przynajmniej
    zaoferować swoją,może niezbyt genialną,pomoc.
  • Gość: ekipa.wawa IP: *.chello.pl 30.01.06, 10:30
    andrzej.sawa napisał:
    albo wziąść odpowiedzialność za swoje słowa i przynajmnie
    i zaoferować swoją,może niezbyt genialną,pomoc.
    ................................................
    Za te słowa zdesperowana pani inwestor , może wykluczyć oferentów ,,pomoy,,
    Niezbyt genialnych fachmanów szwedka już ma ( kierownik i ekipa dekarzy )
    Teraz czas na profesjonalizm. Krótko masz foto , kamerę , samochód , czas na
    inspekcję . Co oferujesz z tych rzeczy i za ile w zł. ( najlepiej w
    ramach ,,etatu,, na forum za symboliczną 1 zł . Bo gadać jak ,,baby,, możemy do
    wiosny i nic z tego nie będzie w prakrtce użyteczne . Odpowiedzialność z taką
    etykietą masz(my ) , nikłą szansę na wizytę na dachu u pani inwestor o nicku
    szwedka11 . Pozdro.ekipa.wawa
  • andrzej.sawa 30.01.06, 10:43
    Widzisz,ja wiem,że jestem człowiekiem,a więc z natury ułomny.Cudów nie
    obiecuję,bo dziewczyna na tych cudach już chyba przejechała się,ale tzw.świeże
    oko,co chyba w tej sytuacji jest bardzo istotne.A ty napisałeś się dużo i tylko
    straszysz swoją wiedzą.Czasu nie mam za dużo,ale ponieważ tyle próbowałem na
    piśmie doradzać,to czuję się zobowiązany do praktycznej pomocy.I to by było na
    tyle!!!
  • jarecki_2 30.01.06, 10:50
    Nikt nie obiecuje i gdybym był we Wrocławiu, a nie w Warszawie, to chętnie bym
    się przejechał bez tego całego gadania jak to należało by pojechać!!! Mówię do
    Ciebie o wyjeździe bo masz najbliżej. Acha i nie straszę wiedzą!! Jak widzisz
    jakieś ułomności w moich wiadomościach to wal stary, wal!! Ja się nie obrażę a
    może się czegoś nauczę. Bardzo chętnie czerpię z wiedzy innych.



    --
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=217&w=35574558&a=35605009
    Tylko "elipa", szczęście i radość po wieki.
  • Gość: ekipa.wawa IP: *.chello.pl 30.01.06, 10:59
    Czasu nie mam za dużo,ale ponieważ tyle próbowałem na
    > piśmie doradzać,to czuję się zobowiązany do praktycznej pomocy.
    I to by było na tyle!!!
    ....................................................
    Andrzej.sawa aleś mnie tym rozczulił , wzruszyłeś nareście znalazł się jeden
    jedyny poczciwima niewiele może , czasu nie ma , a chęci ogromne cały nświat
    najchetniej zbawi wiesz co ,,takie rzeczy to tylko w Erze dają ,, . Pozdro.
    poczciwinom nieprosfesjonalnym , ale ze swierzym okiem Ha , ha . Tylko że tacy
    z tego co pisze szwedka , juz zrobili ,,swoje,, I trudno z nimi się szwedce
    teraz dogadać. Czyżbyś oferował ,,powtórkę z rozrywki,, Coś tam niby wiesz
    dekarz z ciebie amoator , ale seduszko to nasz ,,wieeeelllkie,, . Tylko to
    za mało dla profesjonalnej oceny wykonania dachu .
    Pozdro. pocziwy Andrzeju.sawa
    Chwali się Ci ,poczciwe zamiary ale Co z tego . W praktyce ..
  • andrzej.sawa 30.01.06, 12:24
    Wiesz co odpieprz się z takim gadaniem.
  • Gość: ekipa IP: *.chello.pl 30.01.06, 15:34
    panie sawa
    Wysiadasz ,,amatorze dekarzu,, z ambicjami. Mówiąc całkiem szczerze to autorce
    może być pomocna wizyta dekarza ( na dachu ). Jak ma foto aparat i chęć
    przestawić zdjęcia na forum będzie widać jak na dłoni co jest nie tak. Prawie
    dziwię się że sama autorka ( foto ) dachu nie zrobi przy dzisiejszym stanie
    możliwości aparatów foto kilka minut i po sprawie nawet na dach może nie trzeba
    włazić , a tak mamy trochę , zabawę w zgadywankę. Będzie przeciekać dach czy
    nie będzie , no cóż , przy średnim tempie budowy domu w Polsce metodami
    kombinowanymi (3 lata ) Autorka tematu ma jeszcze czas i może czekać . Aż
    warunki pozwolą jej korzystać w pełni z inwestycji za setki tysięcy złotych.
    Ale pani szwedka 11 chyba to lubi . Są i tacy inwestorzy .
  • jarecki_2 30.01.06, 10:11
    Być może coś przeoczyłem, ale nikt się nie śmieje, no może poza elipą, ale to
    kretyn, on się śmieje nawet jak sam bąka puści. Andrzej, podjedź i zobacz po
    prostu. Zerknij w plany, porównaj to z "naturą" i będzie wiadomo o co chodzi.
    Zdaje się że Szwedka zapraszała. Ciebie, jako że masz najbliżej, kosztowało
    będzie tylko trochę paliwa i czasu, a Szwedka może będzie spokojniej spała. Ja
    myślę, że nie ma co się "biczować" na zapas. Opis Szwedki to jedno, a jak jest
    na prawdę to drugie. Może nie jest tak strasznie, wyłączając oczywiście czynnik
    ludzki, czyli kierownika. Kierownik przy takiej wizycie nie jest wskazany, bo
    nie jesteś w żaden sposób "umocowany na budowie", jesteś wycieczka. Umówcie się
    ze Szwedką i spotkajcie.


    --
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=217&w=35574558&a=35605009
    Tylko "elipa", szczęście i radość po wieki.
  • Gość: ekipa.wawa IP: *.chello.pl 30.01.06, 07:54
    inspektora nie powołałam.
    Dzis wiem ze to był błąd i możesz mysleć co chcesz ale nie wynika to z
    blondactwa, sknerstwa czy czego tam tylko z tego ze z pewnych powodów powołanie
    inspektora byłoby nietaktem, Nie muszę wszystkiego pisac na forum. A sknerswto,
    kochany za te pieniadze ktoe juz władowałam w ten dom Ty postawiłbyc ich
    prawdopodobnie 10.
    ..........................................................
    Szwedka chce nam sprzedać chyba swój patent na ,,blądactwo,, jak to sama
    nazywa. Wydaje kupę kasy bez powodu w nadmiarze zatrudnia ludzi od dachu na
    lewo ( wywalając firmę nadzór i gwarancję jakości prac i liczy na cud że może
    jakoś to będzie ) A teraz uzala się nad sobą że niby to musiała trzymać się
    jakiś wyimaginowanych w wyobraźni swej konwenansów pisze
    ,,( bo powołanie inspektora nadzoru byłoby nietaktem ) ,,. Prawie norma dla
    blondynki mówiąc bezczelnie blondynka chce być naraz całkiem cnotliwa i trochę
    w ciąży .
    ( bez urazy to tylko przenośnia słowna do paradoksalnej prawie komicznej
    sytuacji ) autorki tego tematu . Można i tak ,,blądactwo,, to kateroria
    ludzi niekaralna wprawdzie kosztuje to wiele nerw i pieniędzy ale jak blondynka
    uznaje nie obowiązuje ją trzymanie się obowiązujących prawnie procedur budowy
    domu i zdrowego rozsądku . To znaczy :
    Niezależny od ,,kumpelskich układów,, kompetentny kierownik , budowy
    Nadzór prac przez osoby kompetentne . ( firma , lub kompetentny inwestor ).
    Efekty znamy dziurawy dach , niezadowoleni cieśle i dekarze (niedostatek lub
    brak ,,kasy,,).
    Niezadowoleni w końcu internauci zmęczeni już , tym tematem .

  • andrzej.sawa 30.01.06, 10:27
    Jeżeli chce Pani,to ok.niedzieli mogę być u Pani na budowie i patrząc z boku
    może coś pomogę.Sporo pisaliśmy i w końcu trzeba temat za ....Proszę o kontakt
    na moją dkrzynkę.
    Pozdrawiam i powodzenia
  • jarecki_2 29.01.06, 19:33
    Ty matole nie masz żadnego prawa oceniać żadnych błędów. Ty wyburzasz ściany
    działowe na "LEWO"!!!!! Choć należą się słowa krytyki kierownikowi budowy, to i
    tak stoi kilka pięter wyżej wśród budowlanych fachowców, niż Twoja zasmarkana
    osoba, a to z powodu, że budynek stoi! Przy Twoim udziale, rzecz nie do
    zrobienia.

    --
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=217&w=35574558&a=35605009
    Tylko "elipa", szczęście i radość po wieki.
  • Gość: wojtek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.06, 12:36
    jesli masz problem, trzymaj się jednego wątku - jeden temat to jeden wątek.
    Smiecisz i spamujesz.
  • Gość: wawa IP: *.chello.pl 02.02.06, 13:19
    I co Ci tu nie pasuje szwedala11 według mas wszystko jest ok.
    Kierownik twój kumpel prawie robi z Ciebie wariatkę chce łapówę ..
    voila.pl/hmisv/?1
  • jarecki_2 02.02.06, 16:05
    Jedynym matołem, który robi kogoś w konia, to jesteś Ty, kretynie z "koziej
    wólki". Panie Laskowski, zapisał się Pan już do szpitala dla psychicznie nie
    zrównoważonych? Najwyższy czas!
    --
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=217&w=35574558&a=35605009
    Tylko "elipa", szczęście i radość po wieki. Uwaga nastąpiła zmiana nicka
    z "elipa wawa", na "wawa". To ten sam oszołom.
  • andrzej.sawa 02.02.06, 16:33
    Kolego Jarecki,sam mi radziłeś "siłę spokoju" i po co irytujesz się.Ten typ tak ma
  • jarecki_2 02.02.06, 16:42
    To nie kwestia zdenerwowania, to mój sport.
    --
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=217&w=35574558&a=35605009
    Tylko "elipa", szczęście i radość po wieki. Uwaga nastąpiła zmiana nicka
    z "elipa wawa", na "wawa". To ten sam oszołom.
  • Gość: draber IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.06, 00:09
    Heh, buduje równo ze "Szwedką" i kiedyś już próbowałem pomóc rozwiązać
    wcześniejsze problemy z tym dachem:) W temacie kierownika, mam pewne
    doświadczenia i przemyślenia bo też mam podobnego mądralę- tempaka który jest
    kolegą mojego ojca. Na etapie wykonywania stropu na konstrukcji szkieletowej
    (słupowo-podciągowej) wymyślił sobie że nie podpisze odbioru stropu nad piętrem
    bo jego stalinowski- niereformowalny rozum nie przyjmuje rozwiązań projektowych
    inżyniera konstruktora tylko ma swoje widzi mi się. Przeanalizowałem
    zagadnienie od strony prawnej i praktycznej i ustaliłem ponad wszelką
    wątpliwość, że kierownik budowy nie jest od odbierania czegokolwiek w procesie
    budowlanym, ani nie robi łaski podpisując cokolwiek w dzienniku budowy. Przed
    rozpoczęciem budowy deklaruje się podpisując odpowiedni dokument, że będzie
    pełnił obowiązki kierownika i nikt oprócz inwestora nie może go z tej funkcji
    zwolnić. W ten sposób staje się "niewolnikiem" budowy którą kieruje, przyjmując
    jednocześnie odpowiedzialność za poczynania wykonawców. W zasadzie jeśli
    inwestor nie zapłaci za "kierowanie" całej kasy z góry i sie uprze później że
    nie będzie płacił to kierownik nie ma wyjścia i jest odpowiedzialny za to co
    sobie wziął na głowę podpisując glejt i musi sprawować swoją
    funkcję "społecznie". Dlatego najprościej będzie ukarać takiego delikwenta
    poprostu mu nie płacąc więcej, bo z tego co zrozumiałem nie zapłaciłaś mu całej
    uzgodnionej kwoty za pełnienie funkcji kierownika. Jak oznajmiłem mojemu
    kierownikowi jak wygląda sytuacja w której się znaleźliśmy, gadka zmieniła się
    diametralnie i od tej pory nie mam z pajacem żadnych problemów- tym bardziej,
    że na budowie nie bywa.... a to jego obowiązek. Zgodnie z ideą jego funkcji
    musi być na budowie non-stop i nad wszystkim czuwać- w kochanej Polsce jest jak
    jest i oczywiście żaden kierownik na zwykłej budowie nie siedzi bo musiałby za
    to skasować grubą forsę a nie 1000-1500 zł. Warto wiedzieć, drogi
    inwestorze/inwestorko, że to kierownika ryzyko, że nie pilnuje budowy. Nie
    zagłębiałem się w kwestię odpowiedzialności cywilnej za szkody spowodowane
    brakiem nadzoru ze strony kierownika przejawiające się fuszerką wykonawców, ale
    wydaje mi się, że jest ogromna. Inwestor z natury ma się zajmować jedynie
    organizowaniem procesu budowlanego, czyli zaopatrzeniem budowy, zatrudnianiem
    wykonawców itp i nigdzie nie jest powiedziane że ma się cokolwiek na budowaniu
    znać- dlatego nie ponosi żadnej odpowiedzialności za przebieg prac skutkujących
    np uszczerbkiem na zdrowiu i mieniu osób trzecich czy nie przestrzeganie
    przepisów. Dlatego aby dostać dziennik budowy z urzędu trzeba znaleźć kogoś
    uprawnionego kto będzie nadzorował techniczną stronę procesu budolanego dbając
    o bezpieczeństwo i należyte, zgodne z projektem wykonanie prac- ten ktoś to
    właśnie kierownik budowy i słowo kierownik nie oznacza tu "dyrektora" i
    łaskawcy który coś podpisze lub nie tylko oznacza głównego zobowiązanego i
    odpowiedzialnego za przebieg prac budowlanych. Wydaje mi się, że to właśnie
    kierownik odpowiada bardziej niż wykonawca bo miał go przecież pilnować! i za
    to mu płacisz! Według mnie nie ma potrzeby zwalniania kierownika i zatrudniania
    innego, bo to akt łaski dla zwolnionego i strata forsy na nowego. Zorientuj się
    tylko gdzie można napisać skargę na kierownika, bo napewno grożą mu za to
    sankcje i jest ktoś (jakiś urząd) kto daje i zabiera uprawniwnia kierownikom i
    ich karze za fuszerkę bo to poważne sprawy i nie twój problem (pewnie jakaś
    izba budowlana). Pozdrawiam
  • Gość: draber IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.06, 00:34
    >A co zrobisz jak Pan "kierownik budowy" stanie "okoniem" i na
    >końcu nie podpisze dziennika, bo mu "nastąpiłaś na odcisk" i nie podpisze
    >bo "nie"? Wymyśli, jako fachowiec, moim zdaniem wątpliwej "szkoły", miliony
    >powodów, żeby dziennika na końcu nie podpisać, a może już teraz się
    >zacznie "stawanie okoniem"

    Według mnie takie rozumowanie jest błędem- w praktyce kierownik budowy nie zobi
    żadnej łaski wpisując cokolwiek do dziennika- tyczy się to również wpisów po
    zakończeniu budowy celem uzyskania pozwolenia na użytkowanie. To jego zakichany
    obowiązek powypełniać ten dziennik jak policjanta wypełniać kapownik podczas
    służby!!! Dziennik budowy to taka "czarna skrzynka" żeby było wiadomo co się
    tam działo jak sie coś "nie uda" np katastrofa budolana, albo inne "zamieszki"
    różnej natury. Jako inwestor jesteś uprawniona do dokonywania wpisów w
    dzienniku tak samo jak projektant i kierownik- każdy we właściwym dla siebie
    zakresie, możesz wpisać swoje spostrzeżenia i uwagi dotyczące procesu
    budowlanego i postawy osób w nim uczestniczących.
  • Gość: krytyk IP: *.chello.pl 07.02.06, 11:25
    Gość portalu: draber napisał(a):
    kierownik budowy nie jest od odbierania czegokolwiek w procesie
    budowlanym, ani nie robi łaski podpisując cokolwiek w dzienniku budowy. Przed
    rozpoczęciem budowy deklaruje się podpisując odpowiedni dokument, że będzie
    pełnił obowiązki kierownika i nikt oprócz inwestora nie może go z tej funkcji
    zwolnić. W ten sposób staje się "niewolnikiem" budowy którą kieruje.

    No dobra powiedz cwaniaczku : Gościu portalu: draber :
    Ja to niby według jest ciebie w aytuacji powiedzmy gdy kierownik budowy nie
    daj ? Boże zamie nogę i uzna że musi leżeć w łóżeczku pod opieką lekarzy
    powiedzmy 7 tygoeni.
    Potem recgabilitacja wyjazd do sanatorium , bo to było skomplikowane złamanie
    nóżki kierownika . Czy także według Ciebie za wszystko odpowiada/. Amoże
    inwestor zrezygnować ma z budowy bo lirownik chry vbedzie 4 miechy Czy nawet
    kiedy nie mół pełnić swej funcji odpowiada za budowę , a takich powodów może
    być klika conajmniej
  • jarecki_2 07.02.06, 11:41
    Tu się, niestety, z elipą vel wawa muszę!! (Jezu co ja robię??!!) zgodzić. To
    co "piękny Romek" napisał to tylko przykład, ale kolega myli się jeszcze w
    kilku innych kwestiach. A przede wszystkim nie przeczytał tego co Szwedka
    napisała, o innych wypowiedziach nie wspomnę.


    --
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=217&w=35574558&a=35605009
    "elipa" vel "wawa" to naciągacz i oszust. Uwaga nastąpiła zmiana nicka z "elipa
    wawa", na "wawa" vel "naczelny krytyk" vel "ciepłe bąki". To ten sam oszołom
  • Gość: draber IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.06, 00:17
    Jak zwykle kilku "specjalistów" wysnuło swoje teorie, ale widze, że na tym
    forum już tak musi być. Jestem jedynie prostym inwestorem, który stara się
    właściwie podejść do niespodzianek czychających na placu budowy, moje
    podpowiedzi to efekty empirycznych zmagań z rzeczywistością. Nie trzeba długo
    szukać potwierdzenia moich doświadczeń i przemyśleń. Wpisujemy w googlach (do
    ekipy: www.google.pl) zapytanie: obowiązki kierownika budowy - pierwsza
    odpowiedz to link: dom.gazeta.pl/Ladny-Dom/1,61595,410999.html .
    Fragment jak znaleźć kierownika proponuję pominąć i skoncentrować się na jego
    obowiązkach i odpowiedzialności. Proszę zwrócić uwagę, że kierownik jednak
    wiele MUSI!!!, a nie łaskawie może, jak mu sie zachce, albo i nie oraz jak
    niewiele ma praw- to powinno zreasumować rozważania na ten temat i pomóc
    najbardziej zainteresowanej osobie. Serdecznie pozdrawiam
  • Gość: do drabera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.06, 07:42
    cytujesz moje słowa o odciskach a jednoczesnie nie wierzysz ze kierownik
    budowy i inspektor ma w d.... twoja opinie i twoje strachy izbą

    cytaty:
    Według mnie takie rozumowanie jest błędem- w praktyce kierownik budowy nie zobi
    żadnej łaski wpisując cokolwiek do dziennika- tyczy się to również wpisów po

    ................................................... Zorientuj się
    tylko gdzie można napisać skargę na kierownika, bo napewno grożą mu za to
    sankcje i jest ktoś (jakiś urząd) kto daje i zabiera uprawniwnia kierownikom i
    ich karze za fuszerkę bo to poważne sprawy i nie twój problem (pewnie jakaś
    izba budowlana). Pozdrawiam


    pisałejuż o budowie nielegalnej na mojej działce wiec nie będe powtzrzał

    inspektor powiatowy robił mi łaske i nie chciał wpisac odległości rury
    wulotowej zbiornika na nieczystosci od moich okien
    a to było własnie 25 m zamiast 30 zgodnie z przepisami(to było dowoden na
    złamanie prawa budowlanego)
    a ON po prostu nie chciał tego wpisac

    -odwołanie na decyzje inspektora budowlanego złożyłem do wojewódzkiego
    inspektora
    i nie zgdaniesz gdzie ja odesłali - do powiatowego ,bo taka jest procedura
    sam na siebie rozpatrzy odwołanie
    więc chyba mu skoczysz
    bo co myślisz ze sam sie ukarze?
  • Gość: szwedka111 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.06, 09:38
    dzieki za Wasze opinie. W dalszym ciagu podtrzymuje, że takich partaczy trzeba
    tępić. Mam podobne poglady jak Ty Draber, dzieki ze nie siliłeś się na krytykę
    mojej osoby, bo na tym forum jest sporo krytykantów, tworzacych nowy język i
    pojecia typu "blondactwo" - ale to chyba jest brać mojego kierownika...
    Piszac o moim problemie oczekiwałam konkrenej pomocy i wskazówek osób które
    miały podobny problem i go rozwiazały. Zaczynajac budowę zdawałam sobie sprawe
    że powinnam mieć minimum pojecia czego oczekuje i takie minimum miałam. Nie
    uważam natomiast że każdy inwestor powinien znać sie na techmologii,
    architekturze, budownictwie bo prowadziłoby to do absurdu. Ciekawe czy jak np
    wawa siada na fotelu dentystycznym to studiuje najpierw medycynę?- i odbywa
    praktykę dentystyczna? Wyszłam z założenia że kierownik budowy powinien mieć
    wiedze i doswiadczenie - owszem na pewnych etpach budowy próbowałam zgłszac
    uwagi ale usłyszałam, że to on zna sie na budownictwie a ja mam sie zająć
    swoimi sprawami zawodowymi - pomyślałam ze trafiłam na wspaniałego fachowca...
    nie chcę nikogo urazic ale jestem zaskoczona uwagami niektórych forumowiczów i
    epitetami z strony męskiej często bardzo prostackimi - no ale w naszym
    społeczeństwie prostactwa nie brakuje. Dziekuje jednak i tym forumowiczom,
    którzy w taki czy inny sposób nie silii sie na krytyke, która w tym momencie
    nic nie wnosi a za to próbowali mi w jakikolwiek sposób pomóc - DZIEKUJĘ!
    Będe szukac sposobu wyciągniecia konsekwencji wobec mojego kierownika innych
    niż pozbawienie go wynagrodzenia
  • Gość: wawa IP: *.chello.pl 07.02.06, 11:48
    Gość portalu: szwedka111 napisał(a):
    Ciekawe czy jak np wawa siada na fotelu dentystycznym to studiuje najpierw
    medycynę?- i odbywa praktykę dentystyczna?
    ...............

    Jesteś dentystką może właśnie wracam od dentysty oj , sory od dentysty
    chirurga ( bo się obrazi ) Ból nieznośny zęba i porada w przychodni
    rejonowej przyjdź za 4 tygodnie będzie wolny termin.
    Jadę na dyżur ( w Warszawie jest takie pogotowie dentystyczne )
    I uciekam na sam widok odrapanej z farby nie malowanych chyba ze 15 lat
    ścian ,
    Na podłogach połatane z linoleum daję nogę . To nie dla mnie, aż strach by
    było zobaczyć ich narzędzia do rwania zęba sprzed 30 lat
    Medycyna powszechna ,,ludowa,, biedna jest wiadomo Dwie asystentki pani
    doktor w gabinecie i jeszcze jedna w rejestracji aby zapisać i wydać numerek
    do kolejki .
    Idę do przychodni prywatnej 100 zł za usunięcie . Czysto brak tłoku i ta
    atmosfera i ludzie jacyś normalni nie podminowani tym że tu muszą pracować .
    A dla mnie zaskoczenie .To już koniec ząb usunięty pani doktor mówi.
    Nawet nie poczułem kiedy . Nie potrzebny mi był stres , aż mi trochę dziwnie .
    Poprzednim razem jak mi w państwowym zakładzie wyrwano ząb pół szczęki bolało
    i czułem odrętwienie jeszcze dwa dni od zabiegu . A jeszcze aby było
    wesoło ,,pani doktor postawiła,, warunek 25 zł za zastrzyk przeciw bólowy bo
    się limit zastrzyków wyczerpał na ten miesiąc .
  • Gość: szwedka111 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.06, 15:46
    nie jestem dentystką ale miło było poczytać o Twoich perypetiach dla odmiany...
    a idac Twoim tokiem rozumowania, to wykazałeś sie totalnym blondactwem :)
    dlaczego odrazu nie poszedłes prywatnie - przecież kazdy wie nawet
    przedszkolak, ze prywatnie miło, szybko i mniej boli, czyżby Twoje sknerstwo
    czy jennak tylko blondactwo? mam nadzieje ze zajżałes do karty bo nigdy nic nie
    wiadomo co Ci wstrzyknęli... wiesz dzisiaj budując dom czy wyrywając nawet tylo
    zęba trzeba znać sie na tym bo nigdy nic nie wiadomo
    p.s. z dentystą to był tylko przykład ... który miał Ci wskazać że nie mimo ze
    jestem blondynką to nie głupią, tylko taka co myśli ze jak ma fachowca od
    budowania domów to jest to fachowiec a ja się na tym nie musze znać, pozdrawiam
    zatem wawablondynkę:))))
  • Gość: wawa IP: *.chello.pl 07.02.06, 16:17
    szwedka111 napisał(a):
    to wykazałeś sie totalnym blondactwem :)
    dlaczego odrazu nie poszedłes prywatnie - przecież kazdy wie nawet
    przedszkolak, ze prywatnie miło, szybko i mniej boli, czyżby Twoje sknerstwo
    czy jennak tylko blondactwo?
    ....................................
    Nikt nie jest doskonały płacąc składki na fundusz zdrowia moja naiwość
    wierzyła , że w Warszawie stolicy kraju dentysta winien pracować w warunkach
    cywilizowanych Omyłka : Oczywiście nie winię za to dentystów są często
    dobrymi fachowcami , ale te narzędzia jakie mają do dyspozycji to często
    technologia z początków lat 80 XX wieku.
    Czy to było sknerstwo 100 zł , za 15 minut pracy denysty nieżle jak na moje
    dochody na godziną . W moim rejonie akurat od roku jest nowiutka przychodnia
    rejonowa po 15 latach budowy otworzyli w końcu . Jest nowy sprzęt ładne jeszcze
    swierze prawie ściany , podłogi itd. / Rospieśczają pacjentów nawet przez tel.
    można zamówić wizytę u lekarza . Ale do dentysty zapisy 3 miesiące naprzód
    ( limity ).
    Jak młotem w głowę było , patrzeć na ruinę budynek .Podobno tocentrum państowej
    stomatologii w Warszawie . A u Cie bie jak to było na budoie domu szwedka 11
    fachowcy sprawni , schludni dobrze zorganizoani czy podobnie jak w państwoej
    pzychodni Starali się ale bieday nie mieli czym dobrze pracowć ile to już lat
    powstaje twój wymarzony domek . Jak znam internautów zaraż się obazisz i już
    konie c dysput bo co niby mnie to obchodzi . A wyobraż sobie , że tak mogę się
    porónać z dekarzami twoimi , a nawet daj Bóg coś usprawnić w swej pracy. Lecz
    jak dach robiono Ci całe lato to wysiadm , bo to za długo za dużo czasu jak dla
    mnie. A może choć podpowiesz ile Twój dach kosztował szwedko11
    ( jeśli to nie tajemnica ) .
    Pozdro. wawa
  • Gość: rigobet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.06, 20:07
    Tutaj też jesteś debilu?
  • Gość: draber IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.06, 00:24
    Jak zwykle kilku "specjalistów" wysnuło swoje teorie, ale widze, że na tym
    forum już tak musi być. Jestem jedynie prostym inwestorem, który stara się
    właściwie podejść do niespodzianek czychających na placu budowy, moje
    podpowiedzi to efekty empirycznych zmagań z rzeczywistością. Nie trzeba długo
    szukać potwierdzenia moich doświadczeń i przemyśleń. Wpisujemy w googlach (do
    ekipy: www.google.pl) zapytanie: obowiązki kierownika budowy - pierwsza
    odpowiedz to link: dom.gazeta.pl/Ladny-Dom/1,61595,410999.html
    .
    Fragment jak znaleźć kierownika proponuję pominąć i skoncentrować się na jego
    obowiązkach i odpowiedzialności. Proszę zwrócić uwagę, że kierownik jednak
    wiele MUSI!!!, a nie łaskawie może, jak mu sie zachce, albo i nie oraz jak
    niewiele ma praw- to powinno zreasumować rozważania na ten temat i pomóc
    najbardziej zainteresowanej osobie. Serdecznie pozdrawiam
  • Gość: draber do drabera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.06, 06:44
    widze draber z tego co piszesz ,ze ierzysz jeszcze w to co w gazetach napisalo.
    i dobrze
    tylko młody jeszcze jestes i naiwny
    od sprzątaczki i ciecia -po prezydenta kazdy ma jkies obowiazki z których
    powinien sie wywiazać

    tylko co ztego
    kierownik budowy tez coś tam ma

    napisz nam ,dyzurnym zanwcom ,co zrobic jak kierownik budowy

    NIE ROBI TEGO CO POWINIEN
    CO MOZE INWESTOR ZROBIĆ KIEROWNIKOWI BUDOWY
    CO MU MOZE ZROBIC OPRÓCZ TEGO ZE GO ZWOLNI


    ja ponawiam swoje :moze mu skoczyć
    jak jestes taki mądry i sobie robisz jaja d dyzurnych doradców
    to ty zostań doradcą
    a ja chętnie skorzystam z twojej rady
    i skopie dupe swojemu kierownikowi budowy
    tylko powiedz co mozna mu zrobić

    jak chcesz to ja tez dam ci link do Pawa Budowlanego
    gdzie jest zakres obowiazków kierownika
    a zadnych sankcji w przypadku kiedy nic nie robi
  • Gość: wawa IP: *.chello.pl 08.02.06, 07:13
    Był na forum temat kierownik budowy za ile budowa domku. Proponowałem 6000 zł.
    Nie jestem kierownikiem , alw to uczciwa stawka jak na obowiązki conajmniej 6
    miesięcy trającej budowy. Wszyscy łacZnie z panem mif zaczę;i zaraz się
    przechwalać że Oni to 600 zł 1000 zł najwyżej 1600 zł zapłacili za wpisy
    kierownika do dziennika budowy . Przy zdrowych zmysłach oczekiwanie , że za
    600 zł lub , 1000 zł kierownik budowy w każdy dzień prac budowlanych trwających
    pół roku i dłużej będzie na budowie jest fikcją. Chodzi tylko o urzędowe wpisy
    do dodziennika budowy. Szwedka nie wiadomo ile płaci swojemu kierownikowi ale
    z pewnością niewiele , dlatego kiueronik ma w nosie pracę charytatywną na
    rzecz budowy pani szwedki. A pani szwedkla łudzi się że może go zmusić
    do ,,roboty,, za grosze . Obym się mylił i np: kierownik chce przedłużać budowę
    bo po prostu zabujał się w szwedce 11 . ( co też jest możliwe)
    Taki stan trudno będzie uleczyć tylko drobną zapłatą za pracę. Pozdro. wawa
  • rispetto 08.02.06, 08:08
    Debil, złodziej, analfabeta, oszust.
  • Gość: observator IP: 82.146.246.* 08.02.06, 08:41
    Kilkadziesiąt wypowiedzi i brak wyjaśnienia. Nieśmiałe próby interpretacji
    przeczytanego ale nie zrozumianego prawa budowlanego z przewagą "ble ble".
    Pasjonująca lektura w wolnej chwili. Nawet nie przypuszczałem, że mozna tak
    zakręcić prostą sprawę.
  • Gość: szwedka111 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.06, 08:49
    czy Ty masz w zyciu inne jeszcze zajecia jak tylko pieprzenie i zagladanie do
    mojej kieszeni? w momencie kiedy nawiazaywałam współprace z kierownikiem to on
    wskazał swoje stawki wiec nie wiem o co ci chodzi? masz jakis kompleks? sprawa
    jest prosta rozmawiasz z tzw. fachowcem, [pytasz go ile to bedzie kosztowało i
    tyle... wierz mi ze jeśli ktoś wykonuje swoja prace sumiennie i jest normalny
    (choc watpie bys rozumiał to słowo własciwie) to poprostu wykonuje swoja prace
    jak najlepiej umie a twoje wypowiedzi sa doprawdy żałosne, stać cie jedynie na
    prymitywną krytykę
    pozdrawiam i zajmij sie leczeniem zęba oraz krtytką służby zdrowia bo to
    wychodzi ci zdecydowanie lepiej
  • Gość: wawa IP: *.chello.pl 08.02.06, 09:24
    Gość portalu: szwedka111 napisał(a):
    > czy Ty masz w zyciu inne jeszcze zajecia jak tylko pieprzenie i zagladanie do
    > mojej kieszeni?
    .................
    Po pierwsze nie ma takiej możliwości , zagląania Ci do kieszeni . Napiszesz co
    zechcesz aby zachować na forum ,, twarz ,, szwedki11
    Piszesz dalej , stać cie jedynie na prymitywną krytykę
    ........
    To nie nie dogaduję , się z kierownijkiem budowy. Pani szwedka porusza ,
    absorbuje nasżą na forum uwagę a jak spytać o co chodzi
    najeża się . a sprawa dziecinnie prosta za dirą pracę dobra zapłata , a coś tu
    nie jest tak i jerzy się wój kierownik budowy a moja ciekawość rośnie za ile
    złorych można z inwestora robić w balona.
    P.s .
    Leczenie żęba jest ok. dobry zakład za dobrą cenę 100 zł za 15 minut
    rwania a właściwie głównie czekania aż zastrzyk znieczulający zadziała .
    Zostało , tylko zdjąc szwy , ale to ponoć kilka chwil zajmie i napewno
    dogadam się z dentystką lepiej niż szwedka ze swpimi fachowcami .
    Pozdro. trzym się szwedka 11 wawa

  • Gość: szwedka111 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.06, 12:53
    specjalnie dla Ciebie powtórze wątek mojego postu i prosby o pomoc:

    nie rozumiem... a własciwie kto ponosi odpowiedzialność za budowę zgodnie z
    projektem: inwestor czy kierownik? ktos kto jest moim kierowikiem pokazuje mi
    papiery że ma uprawnienia jako kierownik i jako inspektor. Ja jemu daje
    projekt i mówie - chce taki dom. On robi wpisy w książce budowyj i nadchodzi
    dzień odbioru dachu (dodam skończonego) a kierownik na to: on nie odbierze bo
    jego zdaniem bedzie wole oko przeciekało bo wole oka zawsze przeciekają - to
    cytat. I co? czy aby nie za późno na takie spostrzeżenia? czy ja moge
    pociagnąć go do odpiowiedzialności i jakiej? jakie czynosci mam podjać i czy
    mam jakies mozliwosci ku temu?
    i jeszcze jedno czy to ja jako inwestor mam zawiadamiac kierownika że ma
    przyjechac cos zobaczyc i zatwierdzić czy jak? wpisał do ksiazki ze więźba
    wykonana ok, dach został pokryty a on ze nie. Co ja mam robić?

    jak widzisz problem nie dotyczy zapłaty kierownikowi wynagrodzenia tylko zgoła
    innego problemu. Moim skromnym zdaniem jesli ktoś bierze na siebie obowiazki
    kierownika mojej budowy, umawiamy sie co do wynagrodzenia i zgodnie z tym się
    rozliczamy, to dziwi mnie na koniec fakt, iż nie chce odebrać skończoego dachu
    mimo ze podczas gdy był on wykonywany przez odpowiednich fachowców, pan
    kierownik bywał na budowie, rozmawiał z nimi, cos tam uzgadniał, itp. Oni
    ostatecznie dach skończyli a mój kierownik twierdzi ze dach jest nie taki jak
    powinie być (czyli nie wiem jaki) i on go nie może odebrac... jak usiłuje z nim
    gadać w czym tkwi problem to on mi na to ze uprzedzał nie ze wole oko jest
    trudne do wykonania i mogłam zrobic lukarne w innym kształcie i że wole oko
    zawsze przecieka. Ja na to: no to co robimy? on: czekamy na deszcz i zobaczymy
    czy będzie przeciekać. Ja na to a jak bedzie przeciekać to co? on: to trzeba
    będzie rozebrać fragment z wolim okiem (czyli 1/4 dachu) i poprawić. Problem
    polega tylko na tym ze zdaniem fachowców dach jest zrobiony dobrze i póki co
    nie przecieka no i co najważniejsze kto zapłaci za zmarnowany materiał. Jesli
    zajdzie konieczność zrobieia poprawek od więźby począwszy to moj problem
    dotyczy tego kto zapłaci za dodatkowe materiały, jak choćby dachówka??? Nie
    pojmuję ze kierowik budowy, który bywał na budowie i był ze mną w kontakcie nic
    mi nie wspominał że cośjest nie tak robione z dachem a problem robi w momencie
    kiedy dach jest skończony. I o to mam do niego pretensje i dlatego uważam ze
    nie wywiazał sie ze swoich obowiązków, bo nie powinien dopuscic do sytuacji ze
    dach jest skończony i jego zdaniem źle. Teraz chyba powinnam poszukać innej
    ekipy, zapłacić za rozbiórke dachu, dokupisć dachówkę, tracić czas, przesuwać w
    czasie pozostałe roboty i byc zadowolona z Pana kierownika do dupy? jego
    wynagrodzenie w tym momencie nie ma nic do rzeczy bo swoją kase dostał co do
    grosza!!!!
  • jarecki_2 08.02.06, 12:59
    On nigdy tego nie zrozumie. Romuś to Romuś, taki "szedł Grześ przez wieś......."
    --
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=217&w=35574558&a=35605009
    "elipa" vel "wawa" to naciągacz i oszust. Uwaga nastąpiła zmiana nicka z "elipa
    wawa", na "wawa" vel "naczelny krytyk" vel "ciepłe bąki". To ten sam oszołom
  • andrzej.sawa 08.02.06, 13:02
    Ciestety sytuacja jest trudna.Niestety kierownik okazał się człowiekiem
    niekompetentnym i niepoważnym.Chyba pozostaje przyjąć dach jaki jest i liczyć na
    profesjonalizm wykonawców.Wole oko nie jest czymś nadzwyczajnym.A może dekarze
    robili już takie dachy,niech powiedzą gdzie i trzeba zobaczyć.
    Niestety nie ma teraz idealnego rozwiązania tej sytuacji.Trzeba dopchać budowę
    do końca.
    Pozdrawiam i życzę powodzenia
  • Gość: mif IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.06, 21:23
    Niech kierownik wpisze swoje uwagi, Ty wpisz swoje i ruszajcie dalej z budową.
    Pierwszy deszcz wyjaśni, kto miał rację. Dach jest zamkniętą częścią budowy
    budynku i nie przeszkadza w wykonywaniu dalszych prac. Dekarzom wypłać 80% i
    resztę po 1 deszczu. Już nie długo wiosna, a i w lutym były burze :)
  • Gość: wawa IP: *.chello.pl 09.02.06, 07:44
    Gość portalu: szwedka111 napisał(a
    ,,
    Oni
    ostatecznie dach skończyli a mój kierownik twierdzi ze dach jest nie taki jak
    powinien być (czyli nie wiem jaki) i on go nie może odebrac... jak usiłuje z
    nim gadać w czym tkwi problem to on mi na to ze uprzedzał nie ze wole oko jest
    trudne do wykonania i mogłam zrobić lukarnę w innym kształcie i że wole oko
    zawsze przecieka. Ja na to: no to co robimy? on: czekamy na deszcz i zobaczymy
    czy będzie przeciekać. Ja na to a jak będzie przeciekać to co? on: to trzeba
    będzie rozebrać fragment z wolim okiem (czyli 1/4 dachu) i poprawić.
    ,,
    Dziękuję szwedko 11 za meritum ( ciekawe co piszesz ) Niemal paranoja ,ale jak
    realna . Kierownik budowy bywał na budowie , robotę wykonano optycznie( na oko)
    podoba Ci się dach ( inaczej nie zapłaciłabyć wcale ) . Coś niby teoretycznie
    może być nie tak według kierowniaka , który takie sytuacji musiał wychwycić na
    bieżąco i eliminować Całą resztę załatwisz w ramach gwarancji rękojmi
    wykonawców usługi ( 3 lata w/g prawa ) Dotyczy to i pracy kierownika budowy
    Ale masz problem bo wykonawcy dachu to , tylko dorabiali sobie u Ciebie tak
    przy okazji tak na lewo bez żadnej gwarancji jakości pracy. Wyrzuciłaś
    gwarancję i jakość razem z firmą którą postanowiłaś zwolnić ze skąpstwa
    ( 50 % taniej jak twierdziłaś wcześniej )twoja kasa twoja decyzja i ryzyko .
    O wyegzekwowaniu gwarancji możesz zapomnieć .Pozostaje jedynie mieć nadzieję ,
    że przez jakiś czas dach nie będzie przeciekał . Soryy ale większość winy spada
    na Ciebie sprawcę tych nie formalnych niezgodnych ze sztuką budowlana a nawet
    prawem ( brak podatków) na Twoim koncie a częsciowo i kierownika który
    pozwalał na robotę ludzi nie profesjonalnych ( ale on może się wyłagć że nic o
    tym nie wiedział )
    Ty jako główna sprawczyni zdarzeń . Ewentualnie poniesiesz konsekwencje
    ( koszty napraw ) . Ale nie martw się skromne naście tyś , wystarczy na
    poprawki . Czy to tyle , czy więcej niż byś zapłaciła firmie za jakość okaże
    się W cuda , że to kierownik dorzuci się do kosztów materiałów i pracy na
    poprawki albo może skromnie wynagrodzeni fachmani dekarze ,możesz sobie
    wierzyć .
    Życzę aby nic nie przeciekało na dachu przynajmniej na razie zanim złapiesz
    oddech i równowagę . A potem dbać o dom musisz i ew. remonty dokonywać .
    Miło było rozmawiać jeśli pozwolisz , najciekawszą część twych wypowiedzi ,
    zarejestrujemy i będziemy wykorzystywać jako ostrzeżenie dla innych klientów
    liczących naiwnie na taniochę ( okazjonalną pracę na lewo ) , w prac
    dachowych .
    Dzięki za szczerość soryy jeśli Cię zbytnio zdenerwowano lub byłem nazbyt
    ciekawski . Mam nadzieję że porozumiesz się z kierownikiem , fsaio poczuje się
    w oboiązku i odda wypłacone mu piniądze
    A może ewentualne poprawki na dachu , wcale nie będą uciążliwe przynajmniej
    finansowo i parę groszy zostanie kierownikowi A może i kierownik pracował dla
    Ciebie na lewo bez umowy i zadnej gwarancji jakoci pracy .
  • Gość: szwedka111 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.06, 08:34
    :)jesteś doprawdy milutki ale mimo wszystko na przyszłośc mam taką mała prośbę -
    nie odpisuj mi na moje zapytania bo szkoda i twojego niewątpliwie cennego
    czasu i mojego. Masz poważne problemy ze zrozumieniem treści tekstu oraz
    wyciagniecia wniosków z krótkiego czytanego tekstu.
  • Gość: wawa IP: *.chello.pl 09.02.06, 08:54
    Nie martw się szwedko11 i tak bardzo pozytywnie wypadsza na tle wypowiedzi
    jeszcze bardziej naiwnej : zdecydowanie pierwsze miejsce w rankingu naiwnyh
    zajmuje gość forum . .

    Autor: Gość: Panna Tulipanna 78
    Data: 04.02.06, 13:50 temat
    ,, Oni muszą budować ,,samodzielnie,,.
    Dom mojego kuzyna budowano 16 miesięcy (mój ojciec, jego ojciec i 4 innych
    członków rodziny). Powtórzę to, co już wcześniej napisałam - są pieniądze, jest
    szybka budowa. Nikomu tak nie zależy na jakości mojego domu czy też obecnego
    mieszkania, jak mojemu ojcu ,,

    Trzeba było budować plemiennym zwyczjem jak powyżej i nie narzekać
    Tacy jak tylipanna , nie mają problemów jak Ty szwedko 11.
    Wszystko zostaje w rodzinie . Może teraz do pracy (na lewo) weź szwagra ,
    kuzyna etc. , potem opiszesz problemy a ktoś sprytniejszy od nas nakęci
    scenariusz do nowego serialu typu Alternaywy 4 . Pozdro . miła jesteś dzięki
    wypowiedzi .
  • jarecki_2 09.02.06, 09:46
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=217&w=34048458&a=34299517 wandal
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=217&w=33337278&a=33444612 oszust i
    złodziej
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=217&w=34618564&a=34680909 analfabeta
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=217&w=35023069&a=35026016 Facet „e-
    lipa” jest niebezpieczny! Uwaga!!
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=217&w=35115019&a=35154238 Esencja
    oszczędności e-lipy. Ten jest najlepszy.
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=217&w=35871167&a=35873259 elipa się
    nawraca
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=217&w=32541343&a=32541343 elipa
    odchodzi po raz pierwszy
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=217&w=35957201 elipa odchodzi po raz
    drugi
    Roman Laskowski. Imię i nazwisko elipy.
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=217&w=36160098&a=36223346 kłopoty z
    pamięcią, nie potrafi zapamiętać i złożyć do kupy 7 literek, ale czego można
    spodziewać się po kimś, kto myśli (myśli, buahahaha…), że Mickiewicz „Rotę”
    napisał.
    gimli-1.um.warszawa.pl/edg_wyszukiwarka/edg_wyszukiwarka_det.asp?
    id=109402 Gwoli ostrzeżenia, dane adresowe „ELIPY” vel „wawa” vel „dobry dom”
    vel „naczelny krytyk” vel „krytyk” vel „sołtys z Bźdźoch”.

    --
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=217&w=35574558&a=35605009
    "elipa" vel "wawa" to naciągacz i oszust. Uwaga nastąpiła zmiana nicka z "elipa
    wawa", na "wawa" vel "naczelny krytyk" vel "ciepłe bąki". To ten sam oszołom
  • Gość: mif IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.06, 20:41
    \Nigdzie nie pisałem, że płaciłem za wpisy do dziennika. Kierownik budowy, na
    mojej budowie, do postawienia stanu surowego zamkniętego, zarobił 4000 zł.
    Romciu, orzechy włoskie poprawiają pamięć.
  • jarecki_2 08.02.06, 21:06
    Jak zwykle nie doczytałeś lub nie czytałeś w ogóle, tego co napisali. Ale
    próbuj, próbuj..... kołku parciany fachmanie wawa vel elipa

    --
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=217&w=35574558&a=35605009
    "elipa" vel "wawa" to naciągacz i oszust. Uwaga nastąpiła zmiana nicka z "elipa
    wawa", na "wawa" vel "naczelny krytyk" vel "ciepłe bąki". To ten sam oszołom

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.