dlaczego niektóre dachy porastają mchem? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • j.w. obecnie zastanawiam sie nad zakupem dachówki ale zauwazyłem jak w
    temacie. Wiecie cos na ten temat które porastają mchem? Od czego to zależy?
    • Gość: bedur IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.06, 19:27
      W miejscach gdzie występuje duże zazielenienie dachówki porastają mchem. Taki
      ich urok (dachówek). Myślę, że jedynie dachówki glazurowane są bardziej
      "mchoodporne". Pozdrawiam.
    • Gość: grek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.06, 19:45
      a ja myslalem ze zalezy od rodzaju dachówki....ma to znaczenie czy jest matowa
      czy błyszcząca lub betonowa a ceramiczna?
    • Gość: grek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.06, 20:02
      czyli powiniem sie chyba zdecydowac juz lepiej na jakis tanszy material na dach
      poniewaz w miejscu gdzie bedzie stal moj dom niestety kilka nowych dachow z
      jednej strony porasta mchem... nie wiem szkoda...
    • Drzewa tez porastaja mchem:-)
    • Kazdy dach. Glownie od strony polnocnej, polnocno-zachodniej.

      Jak wszystko, dach trzeba utrzymywac, czyli czyscic od czasu do czasu i psikac
      anty-mchem. Rynny trzeba czyscic co roku. Dach co pare lat.
    • Gość: sid IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.06, 09:09
      odpowiedź jest tylko jedna: mchem porasta tylko dachówka betonowa. ceramicznej
      się nie chwyci bo nie ma jak. są betonowe malowane spcjalnymi farbami, co
      zabazpiecza je na jakiś czas.
      • Gość portalu: sid napisał(a):

        > odpowiedź jest tylko jedna: mchem porasta tylko dachówka betonowa. ceramicznej
        > się nie chwyci bo nie ma jak. są betonowe malowane spcjalnymi farbami, co
        > zabazpiecza je na jakiś czas.

        Absolutnie nie prawda.
        Mieszkam w dzielnicy 40 domkow, zbudowanych 22-23 lata temu, jakies 30 dachowka
        ceramiczna (rozna, mala i srednia), 10 dachowka betonowa.
        Absolutnie wszystkie dachy "lapia mech" od polnocy, polnocny-zachod. Betonowe
        dachowki "lapia mech" na calej powierzchni, malenki. Ceramiczna dachowka "lapie
        mech" w zlaczach - takie kepki mchu.
        Moj dach jest ceramiczny, w zeszlym roku robilam utrzymanie - czyli zbieranie
        tych kepek mchu, i psikanie specjalnym anty-mchowym plynem.
        • Gość: sid IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.06, 12:57
          ceramiczna ceramicznej nie równa, jopka, brasa czy inne markowe naprawdę ciężko
          "załapują" mech. niskogatunkowa, owszem zgodzę się. ale na markowej nie wyjdzie.
          nawet jak pryskasz ceramiczną preparatem to i tak pierwszy deszcz go spłucze. tu
          chodzi o strukturę szkliwa, jeżeli jest poprawnie wypalona to wtedy jest gładka
          o niskiej przyczepności dla mchów i porostów. do betonowej są specjalne farby
          ale malowanie dachu co 5-7 lat to naprawdę kłopot. skro wszytskie domy mają mech
          na dachu to albo dachówka beznadziejna alboe mieszkasz w krainie mchu i paproci
          :) dlatego tylko ceramiczna.
          • Gość: dachowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.06, 13:07
            > ceramiczna ceramicznej nie równa, jopka, brasa czy inne markowe naprawdę
            ciężko
            > "załapują" mech. niskogatunkowa, owszem zgodzę się. ale na markowej nie
            wyjdzie

            Nie ważne czy jopek czy brass, ważne czy angobowana czy nie. Nie angobowana czy
            będzie wypalona dobrze czy żle to i tak jej struktura jest porowata. Mech na
            takiej dachówce szybciej wyrośnie niż na cementowej. Nasiąkliwość dachówki
            ceramicznej (bez angoby) jest dużo dużo większa niż cementowej.
            • Gość: mk18 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.06, 20:26
              Nieskromnie zauważę, że Braas to dachówka betonowa (czyli cementowa).
              Rzeczywiście, wszystkie dachówki łapią mech, z tym że ceramiczne (Jopek, Roben,
              Koramic-Wiekor) później i mniej niż betonowe (Braas, IBF, Unibet) . Zwłaszcza,
              jesli ceramiczne są dodatkowo szkliwione albo angobowane. Ale i tak jedne i
              drugie należy z czasem konserwować i czyścić. Pozdrawiam.
      • Gość: green- IP: *.jgora.dialog.net.pl 19.04.06, 09:33
        Tyle wiesz, co zjesz. Nieprawda.
        I na cementowej (malowanej specjalnymi farbami)
        i na ceramicznej (np. onduline:))
        i na eternicie( dawniej, bo teraz zakazany)
        i na jakiejś tam agaa.coś tam
        ZAWSZE pokażą się mchy, gdy dachówki te
        znajdą się w strefie _Przyjaznej_ mchom.
        Mchy pkażą się zawsze, i na każdej dachówce.
        Szybkość tego "pokazania" się zależy od:
        - wilgotności powietrza
        ( wiec w terenie porośniętym drzewami -szybciej)
        - kierunku geograficznego budynku
        (od północy -szybciej porośnie- cień, zawilgocenie)
        - chłonności dachówki- cementowa-chłonie wodę bardziej)
        - porowatości dachówki- szorska porośnie szybciej,bardziej)

        Jest jeszcze jeden wpływ, ale tego nie jestem pewien.
        To wyjaśnią biolodzy, botanicy?
        Dawniej( za komuny) mielimy tzw. "kwaśne deszcze"
        Zanieczyszczenia przemysłowe częstowały nas rozcieńczonym kwasem
        siarkawym/siarkowym.
        Teraz(obecnie)te zanieczyszczenia to rozcieńczone wapno.Znaczy -chyba zasada (?)
        Jak reaguje mech na wapno?
        Niech to ktoś skomentuje.
        Się mu to podoba, czy reaguje alergią?
        :)
    • Gość: Tomek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.06, 10:13
      polecam zdecydowanie artykol o porastaniu dachowek i blachodachówek w serwisie
      o dachach www.e-dach.pl/
    • Gość: emi IP: *.adsl.inetia.pl 18.04.06, 18:44
      A ja mam blachodachówkę i żadnych kłopotów z mchem.
    • Aby pozbyc sie mchu nalezy rozpuscic tlenek miedzi w wodzie i tym 2-3 razy dach
      spryskac.Widzialem tez w Alzacji goly drut miedziany rozciagniety na szczycie
      dachu i podono kazdy deszcz splukoje patyne i zabija mech--facet mial stary dach
      ale czysty.
    • A czym maja porastac? Wodorostami?
    • Mają już kilkadziesiąt lat a są w dobrym stanie.Niestety, zalega na nich snieg,
      powodujac przemarzanie krokwi.Bede wdzieczny za kazdą radę.
      • Gość: bulik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.06, 13:39
        4bani napisał:

        > Niestety, zalega na nich snieg,
        > powodujac przemarzanie krokwi.

        To bardzo dziwne bo śnieg tworząc na dachu dodatkową warstwę termoizolacyjną
        powinien przecież ZAPOBIEGAĆ przemarzaniu krokwi !
      • Gość: montypajton IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.06, 13:57
        Lepiej nie malować. Spory wydatek, a rezultat bardzo niepewny. Trwałość takiego malowania zależy od jakości podłoża (musi być b. czyste), warunków pogodowych (nie może być za ciepło ani deszczowo). Na dobrą sprawę należałoby rozebrać dach i każdą dachówkę starannie oczyścić, względnie gruntownie zmyć połać karcherem. Koszty są niemałe. Wiem, co piszę, bo wiele lat pracowałem w przedsiębiorstwie produkującym dachówki cementowe. To i owo się widziało, widziałem też firmy, które złakomione sporym zyskiem brały się za taką usługę a później miewały spore problemy. Po prostu farba ordynarnie odłazi, a miejsca w których pomimo wszystko trzyma się dobrze należały raczej do wyjątków. Niemniej, jeżeli ktoś chce-niech maluje. Ale moim zdaniem niemalowana wygląda lepiej, niż obłażąca łuszczącą się farbą. Poza tym uwaga o "przemarzających krokwiach" (!) jest dość dziwna. Moim zdaniem nie ma to nic wspólnego z dachówką, a śnieg zalega na każdym dachu, który nie jest dość stromy by się tego "kłopotu" pozbyć samoistnie. Miałem co prawda do czynienia z dachami, które "przemarzały", ale przyczyną były wadliwie wykonane warstwy izolacji w więźbie dachowej a nie pokrycie
        • Dzięki.Co do przemarzających krokwii, to nie dziw ,lecz fakt.Dziwnym jest ,ze
          przemarzają tylko z jednej strony (dach jest dosc stromy),ale skłaniałbym sie
          raczej ku tezie,ze ta przemarzająca strona jest słabo nasłoneczniona, a meandry
          pogodowe dały sie we znaki.dziekuje raz jeszcze.chyba odstąpie od
          malowania.Pozdrawiam.
    • Gość portalu: grek napisał(a):

      > j.w. obecnie zastanawiam sie nad zakupem dachówki ale zauwazyłem jak w
      > temacie. Wiecie cos na ten temat które porastają mchem? Od czego to zależy?

      Pytanie sformulowane jest nieprecyzyjnie, to nie "niektore dachowki" lecz
      dachowki w niektorych okolicach porastaja mchem. Prawda jest ze dachowka
      angobowana lub glazurowana jest odporniejsza bo mech tez lubi sie "czegos"
      chwycic. Prawda jest jednak rowniez ze mech pojawia sie zdumiewajaco szybko tam
      gdzie ma sprzyjajace podloze. Tzn
      1. pod starymi drzewami wypuszczajacymi soki (lipy, klony)
      2. tam gdzie brak naslonecznienia (strona polnocna)
      3 i w koncu (co jest wazne) tam gdzie srodowisko jest kwasne. Np. tam gdzie pali
      sie zasiarczonym weglem, koksem lub olejem opalowym. Dwutlenek siarki skrapla
      sie i opada w postaci kwasu siarkowego: idealne srodowisko dla lubiacego kwas
      mchu. Dlatego tez wszystkie srodki "anty" to nic innego jak slabe roztwory zasad.
      Troche mchu nie powinno przeszkadzac - taka juz natura dachowki. Na zachodzie
      dachy sie specjalnie, z duzym nakladem srodkow zazielenia.
      Pozdrowienia

    • poniewarz jak sie ma dach z eternitu to porasta mchem. Jezeli jednak chcesz aby
      ci nie rósł mech to wylewaj na dach 15555 litrów spirytusu codziennie
      • Gość: symbol IP: *.echostar.pl 19.04.06, 23:05
        Prawda jest taka, że każda dachówka (ceramiczna czy betonowa) porasta z czasem
        mchem. Pytanie więc brzmi nie czy porośnie mchem ale kiedy porośnie...Ja także
        zmieniam teraz dach i zakładam także dachówę. Licze sie z tym ze za kilka lat
        od północy pojawi sie mech. Ale wtedy wyczyszcze dach karcherem ;-) Pozdrawiam
      • ludzie z poważnego tematu zrobiła się komedia
        mech na dachu to problem każdego, nie ważne czy za 5-10 lat, ale od strony
        północnej oczywiście szybciej, dotyczy każdego kto ma dach pokryty dachówką,
        blachą, gontem czy innym wynalazkiem.
        nawet na dachówce wysokogazurowanej kiedyś się pojawi.
        najszybciej zlikwiduje się go używając odpowiednich środków i myjki
        wysokociśnieniowej.
        inaczej się nie da dobrze tego zrobić
        ewentualnie można przy zakładaniu pokrycia dachowego zastosować miedź najlepiej
        na całej kalenicy i wtedy ponoć mech nie rośnie ale nie wiem ile w tym prawdy
        tyle chyba na ten temat
        pozdrawiam
    • Gość: bolek IP: *.attu.pl 20.05.06, 20:45
      Nie ma pokrycia dachowego które by nie porosło to jest tylko kwestia czasu.
      Porasta wszystko nawet szlachetne glazury za 150 zl. mkw. jak i blaszyska za 15
      zl.mkw. Jest na to pewna rada na razie nie wiadomo czy skuteczna ? Czas
      pokaże.Otóż mamy wykonanych kilkanaście dachów z taśmą kalenicową jak i
      kominową wykonaną całkowicie z miedzi która ma zapobiegać porastaniu.Trudno
      ocenić na razie ich skuteczność bo pierwsze dachy mają dopiero około dwóch
      lat.żaden z nich do tej pory (nawet te stojące pod drzewami, w lesie i od
      północnej strony) jak do tej pory nie porosły.Więc bądżmy wszyscy dobrej
      myśli.pozdrawiam dekarz

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.