Gazeta.pl   Forum   Dom   Budowa i remont   Wlasnie ze kupujemy bo sie moga przydac!

Komentarze do artykułu

Domowy zestaw narzędziowy, czyli co warto mieć pod ręką

Podstawowy zestaw narzędzi do własnego M będzie inny, gdy jesteśmy zapalonymi majsterkowiczami, a inny, gdy nie bardzo wiemy, co i jak naprawić. Niemniej jednak przyda się on nawet wówczas, gdy poprosimy sąsiada o pomoc.

Wlasnie ze kupujemy bo sie moga przydac!

Autor: Gość: pocalujta_wujta IP: *.nwrk.east.verizon.net 15.12.06, 04:06
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
A probowal ktos kupowac narzedzia gdy sie wali i pali? No to gratuluje pomyslu.

Tak sie sklada ze ja zrobilem komplet na podstwaie wieloletnich doswiadczen z tym z czym sobie bym
poradzil, z czym musialbym sobie poradzic i czego nie powinienem nawet dotykac.

Do tej pory nie mam narzedzia ktore by sie nie przydalo. Latanie za nasadkami do kluczy czy mlotkiem
albo jakas tania wiertarka to glupota. To sie po prostu ma w domu jesli sie przewiduje ze pewne roboty
sie samemu robi gdy potrzeba bo jest awaria.

To czego sie nie kupuje bo sie mogloby przydac to drogie specjalistyczne narzedzia do specjalnych
zadan jak klucz dynamometryczny 9ja taki mam bo bawie sie np. naprawami samochodu w ramach
hobby... i to nie mojego pierwszego samochodu a mam ich kilka). Ni kupuje sie np pily tarczowej, ale
np. pilke do drewna juz tak bo przydaje sie np. przy przycinaniu choinki do stojaka co roku (no chyba
ze ktos ma sztuczna). Mlotek bo jak nie dzis to za jakis czas trzeba bedzie powiesic ten obrazek.
Wiertarka taka z mozliwoscia wkrecania srub tez sie przyda no i oczywiscie srubokret, probnik napiecia
(w koncu warto wiedziec czy gniazdko dzial czy nie).

Owszem one beda w sklepie (zdrozec zawsze zdrozeja bo ceny ida za inflacja ale to maly problem
dzisiaj), ale niech szanowny autor wybierze sie do sklepu po klucz "szczekowy" o polnocy bo mu nagle
strzelila uszczelka w kranie gdy bral prysznic przed spaniem. Zycze powodzenia. Ja natomiast ide do
piwnicy zakrecic zawor i pietnascie minut pozniej nowa uszczelka jest na miejscu.

Dla tych ktorzy twierdza ze hydraulik i takie inne... przypomne stara brodata anegdote:

Pewna pani prosila meza by naprail zlew. A ten wciaz odmawial tweirdzac ze nie jest hydraulikiem.
Pewnego dnia maz przyszedl do domu a zlew naprawiony. Pyta wiec jak to sie stalo. Zona na to ze
sasiad zrobil. No jak to? Sasiad? Ot tak? No i zona mowi ze byly warunki sasiada, ze albo mu zaspiewa
albo sie odda.
- No i co mu zaspiewalas? - pyta maz.
Zona na to w te slowa:
- A co to ja jestem spiewaczka?

I teraz jest tak: Ja nigdy nie oidmawiam mojej zonie napraw.

Pozdrawiam
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.