• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Za ile mozna wybudowac najtanszy dom? Dodaj do ulubionych

  • IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.12.06, 20:49
    Mam troche uzbieranych pieniedzy na mieszkanie i tak sobie pomyslalem ze moze
    jeszcze troche pooszczedzac na tani domek-i tutaj moje pytanie ile kosztowac
    moze tani domek-nie musi byc duzy,najlepiej dosc prosty w budowie.
    Pozdrawiam
    Zaawansowany formularz
    • Gość: gość55 IP: *.magma-net.pl 26.12.06, 21:10
      właśnie zaczynam śledzić budowę kawiarni przez mojego znajomego o powierzchni
      120 m2 jest to bydynek w kształcie prostokąta 14x9 z gankiem ok 10m2 do tej
      pory nie licząc działki bydynek jest w stanie surowym pokryty dachem z
      blachodachówki bez okien,drzwi,ocieplone fundamenty i zaizolowane,wydał łącznie
      40 000 zł,strop ma być drewniany z nieużytkowym poddaszem,jest to przerobiony
      projekt domku letniskowego murowanego
    • 26.12.06, 21:48
      Jak chcesz mieszkać bezpiecznie i ciepło i przytulnie w domu który jest
      wykończony to zastanów się dwa razy co lepiej kupić.
      Jeśli masz kasę (swoję + kredyt)na mieszkanie 35 - 50 m2 we Wrocławiu to je
      kup, jeśli dysponujesz kasa na mieszkanie o powierzchni 70 - 80 m2 to możesz
      pokusić się o domek o powierzchni 100 - 140 m2.

      Nie ma taniego domku. Zwykły prostokąt z dwuspadowym dachem parterowy z
      poddaszem urzytkowym to koszt od 300tyś do góry (a góra zalezy od tego co chce
      się mieć wewnątrz i na zewnątrz)
      Do kosztów budowy trzeba wliczyć coś takiego jak koszt instalacji, ogrzewania,
      zrobienie łazienek, kuchni i nie mówie o rzeczach świetnych jakościowo.

      Rok temu myślałam że wybudowanie domu to koszt 250 tyś w tym roku już wiem
      więcej - 250 tyś to przy sprzyjających wiatrach (bardzo sprzyjających) stan
      deweloperski.
      • Gość: X IP: 81.21.200.* 08.01.07, 17:26
        Bzdura. Mam kilkoro znajmoych który wybudowali lub sa w trakcie budowy.
        Kolezanka własnie skończyła stan surowy zamknięty w Krakowie! wyszło jej (110
        000 z robocizną z czego 50 000 to robocizna) I to przy skomplikowanym łamanym
        dachu z lukarnami w dodatku krytym dachówka ( który jest ponoc taki drogi). nie
        sadze zeby na reszte wydała więcej niż 150 000.
        Kolega natomaist w zeszłym roku wybiudował dom ( 150 m2 dwuspadowy dom z jednym
        balkonem) za 160 000 bez wykończenia góry, więc jak się chce to się da. trzeba
        tylko umiec poszkumać po firmach budowlanych jedne cha 70 000 za budowe inne
        40 000. Materiały tez sa w róznej cenie w róznych składach. Dnerwuja mnie więc
        wypowiedzi tych co twierdza ze na budowe trzeba 500 000, jak sami nie budowali,
        ale ceny mają z cennika najdroższego składu.
        • Gość: x IP: 81.21.200.* 08.01.07, 17:29
          A i zapomniałam dodac oni sami biegali za materiałami, a nie dawali zarobić na
          nich foirmie ( bira do kiokudziesięciu procent za materiały, jak tos głupi to
          niech płaci)
          • Gość: aammm IP: 212.180.147.* 09.01.07, 07:52
            Wtrąciłem się do dyskusji z wysokimi cenami bo takie założyłem a i tak znacznie
            przekroczyłem budżet. Opowiadania znajomych, którzy słyszeli od znajomych, że
            ktoś wybudował dom za 100 tys. są fascynujące ale nie udało mi się spotkac
            nikogo takiego na żywo. Ceny materiałów rzeczywiści są rózne ale nie aż o tyle,
            żeby zaoszczędzić na tym kilkaset tysięcy. Samemu tez wiele można zrobić ale
            albo nie da się wtedy pracować albo robi się to po nocach. A życie ?
            Poza tym niestety samodzielne budowanie domu to jak samodzielne struganie
            samolotu - na pewno nie będzie dobry. Jak ktoś musi to trudno ale trzeba sobie
            zdawać sprawę z kosztów w przyszlości i dyskomfortu. To samo z tanimi
            materiałami. Satysfakcja do pierwszej zimy.
            Może zatem dyskusja o tanim domu nie musi być chwaleniem się czymś co jest
            idiotyzmem albo opowiadaniem bajek a rzetelną rozmową o problemie ?
    • Gość: gość55 IP: *.magma-net.pl 26.12.06, 22:45
      dziwi mnie jedna rzecz jeśli mieszkamy w bloku to mieszkanie 70-80 metrów jest
      duże to dlaczego nie wystarczy domek o takiej samej powierzchni tylko od razu
      musi być od 120 do 250 metrów,wielu moich znajomych budowało bądź buduje dom
      i wszyscy rozpoczynali szukanie projektu od ok 100m2 a budowę rozpoczynali
      z projektem 180-220 metrów i w trakcie budowy kombinowali gzie można byłoby
      zyskać kilka metrów i wychodziły molochy,które trudno było im skończyć bo
      okazywało się,że przeliczyli się z kosztami,myśleli,że jak wybudują duży dom to
      będzie wygodnie i cała rodzina będzie z nimi mieszkała i co dzieci dorastają i
      uciekają z domu bo chcą mieszkać oddzielnie albo pracę mają w innej
      miejscowości i w wielkim domu zbudowanym dużym wysiłkiem zostają sami rodzice
      i przynajmniej mają cały czas zajęcie bo trzeba sprzątać gmaszysko,a na służbę
      nie stać przy dzisiejszych emeryturach nie wspominając o kosztach utrzymania
      budując dom należy budować dla siebie a nie dla potomnych i żeby można było
      spokojnie mieszkać,do czasu gdy dzieci sie usamodzielnią i wtedy ewentualnie
      jeżeli chcemy to możemy pomóc dzieciom w uzyskaniu dla nich mieszkania czy
      domu
      • Gość: marek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.06, 09:32
        Zgadzam sie z toba w 100%,mi wystarczylby maly domek od 60 do 100 m2,i tak sie
        zastanawiam czy kwota so 100 000 starczyla by.Czesc robot moglbym sam zrobic
        (np.fundamenty)czesc z pomoca rodziny.No i jak dam rade za ta kwote wybudowac
        domek?
        Pozdrawiam
        • Gość: gość55 IP: *.magma-net.pl 27.12.06, 09:45
          spróbować zawsze warto,najważniejsze to aby wybudowac ściany z dobrego materiału
          a wykończenie zależy od tego jaki chcesz mieć standard no i oczywiście czy
          zafundujesz sobie garaż w domu,bo te kilkadzieśiąt metrów powierzchni garażu
          wyjdzie ci w cenie domu a po co robić taki luksus dla samochodu,samochód jest
          do jeżdżenia a nie do wstawiania go do apartamentu za 3000 m2,jeśli potrafisz
          zrobić dużo sam bądź z pomocą rodziny to napewno nie będzie cię to kosztowało
          tyle co wybudowanie przez firmę,która z reguły zarabia na tym od 60% wzwyż,może
          to potrwać trochę dłużej ale od czegoś trzeba zacząć gdy nie ma się za dużo
          pieniędzy powodzenia
          • 27.12.06, 09:54
            Ja wybudowałem jak to określono duży dom - KORONA - systemem gospodarczym z
            rodziną. Firma postawiła ściany i dach wyszło mi 300 tyś. zł bez działki.
            Czytałem na forum, że inni na wybudowanie tego domu zapłacili 2 a nawet 3 razy
            więcej. Ale tak to jest jak firma robi pod klucz.
            Budując samemu wiem w czym mieszkam i nie odkrywam usterek po paru latach jak
            te osoby, które na własnej budowie spędzili w sumie 10 godz.
            • Gość: mif IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.06, 23:28
              Cudów nie ma. Czegoś nie zrobiono, o kilku wydatkach zapomniano...
              Już to kiedyś udowodniłem:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=217&w=52530020&a=52986004
              Może ktoś jeszcze pochwalić się, że budował "pół darmo", na zasadzie
              przejechałem z Warszawy do Zakopanego w godzinę z lekkim hakiem :)
              • 28.12.06, 07:36
                A wydawało mi się, że ten wontek nie został zakończony i nikt nikomu nic nie
                udowodnił. Pozatym wiem co zrobiłem, za ile i z jakich materiałów. Domu
                nie "budowałem" dla klienta tylko dla siebie i rodziny. Wiem, że najlepiej
                przelać na konto firmy budowlanej kilkaset tyś zł. i czekać na odbiór kluczy.
                Ja budowę domu zacząłem jako młody człowiek z małą ilością gotówki w portwelu
                (ok 100 tyś). Trwało to 2 lata ale z maksymalnym wkładem własnej pracy.
                Nieprawdą jest że wybudowanie domu musi być drogie. Podstawowa rzecz przy
                budowie systemem gospodarczym to negocjacje: I firma za postawienie stanu sur
                otwartego (bez wstępnych wylewek i ścian działowych zaproponowała 40 tyś bez
                negocjacji to podziękowałem i szukałem aż znalazłem odpowiednią. II materiały
                budowlane - dgy dom buduje firma dolicza sobie niesłusznie marżę za materiały
                na które i tak ma duży rabat, w moim przypadku z projektem odwiedziłem kilka
                skł. bud. z okolicy. wybrałem ten, który dał nalepszą cenę - dodam, że różnica
                w cenie wynosiła od - 10% nawet do - 40% od ceny wyjściowej. I transportem z
                jednego składu oczywiście na tel. wszystko przyjeżdżało na plac budowy dodam,
                że jak nie miałem gotówki byli w stanie czekać nawet 2 miesiące.
                • Gość: Sas IP: *.net81.citysat.com.pl 28.12.06, 12:36
                  Te czasy i te ceny już nie wrócą . Kto wybudował z dużą ulgą , ulgą remontową,
                  tanim VAT-em lub bez , z odroczonym terminem płatności , proszącymi się
                  fachowcami , itd - na budowie skromnego domku jest 100tys do przodu . I nie
                  mogę zrozumieć skąd ten bum - po likwidacji wszystkich przywilejów.Sas
          • Gość: mif IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.06, 23:30
            Gość portalu: gość55 napisał(a):

            > spróbować zawsze warto

            Dobra rada, jak się nie wkłada własnych pieniędzy :(
        • Gość: mif IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.06, 23:35
          Gość portalu: marek napisał(a):
          > zastanawiam czy kwota so 100 000 starczyla by

          Na stan surowy, Powiedzmy, że zamknięty. I drugie tyle na wykończenie (nie
          pełne)
          • Gość: nekta IP: *.mtnet.com.pl 31.12.06, 00:03
            A nie myślałeś że ludzie muszą już coś mieć jakieś wyposażenie które wezmą do
            domu który wybudują?Łóżko,szafa,dywany...itp.A płytek nie musi mieć na podłodze
            za 50zeta m2.Ładne też będą za 20zł m2:)Zresztą każdy ma inny gust.Sas z
            pewnością wyposażał dom drożyzną.Jak kogoś nie stać to sobie robi sam i kładzie
            parkiet jesion a nie egzotyczny.
            Pozdrowienia Mif ;)
            • Gość: mif IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.06, 00:48
              Nie chodzi o drogi materiał, ale dobry. Ludzie ładują szlunki płyty w dach, a
              po paru latach dach (jeden z najdroższych elementów budynku) sypie się.
              Inwestorzy pracują ciężko na budowie, bez wprawy, bez przygotowania, a nie
              pomyślą, że mogą więcej zarobić, opłacić pracownika, jężeli będą pracować w
              swoim zawodzie, robić to, na czym znają się Budowa wlecze się, a oni -
              "własnymi rencami". Gdzie logika? Oszczędzają tam, gdzie nie można,
              ale "saloon samochodowy" (tzn. graciarnia, bo samochód tego lokum nie zobaczy)
              musi być. Gdzie logika? Wybierają gotowce, omamiemieni niską ceną projektu i
              niską ceną realizacji, a potem muszą "własnymi rencami" Nie znając się na
              czytaniu rysuneczków, tym bardziej nie znają się na robocie. I tak zaczyna się
              pieprzenie inwestycji za ciężkie pieniądze.
              Można zatrudnić firmę, spisać umowę i egzekwować (są podstawy), albo zatrudnić
              pana romka, zlecić na gębę, a później kto inny poprawia (za ciężkie pieniądze).
              Zwykle robotnik pracuje wprost proporcjonalnie do płacy). Dobre i tanie, z
              reguły, nie idą w parze i pod yum względem Sas ma rację.
              Również pozdrowienia :)
    • Gość: Mroovka IP: *.lublin.mm.pl 27.12.06, 11:49
      Mamy już działkę. Budujemy parter 90 m plus poddasze ( 50 m do zagospodarowania
      za kilka lat). Wystarczy 200 tysiecy. Sprawdziliśmy.
      • Gość: inzynier IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.06, 12:08
        Wystarczy 200 tysiecy. Sprawdziliśmy.

        W JAKI SPOSÓB???
        Zaprzyjaźniony Pan ZDZICH wyliczył???
        • Gość: Mroovka IP: *.lublin.mm.pl 27.12.06, 12:36
          Nie dostalismy kosztorysy z kilku firm, wybraliśmy ten ze "średniej półki".Klucz
          do zagadki jak wybudować dom za niewielkie pieniadze tkwi w wyborze projektu:
          prosty, bez wnęk, podpiwniczenia i udziwnień, dach dwuspadowy. Działke mamy z
          pełnym uzbrojeniem.
        • Gość: Sas IP: *.net81.citysat.com.pl 27.12.06, 12:41
          Śmiać mi się chce kiedy czytam ,że ktoś wybuduje dom za 200tys albo sam
          wybudował za 300tys. Albo ,żyjemy w innych realiach albo ktoś jest fachowym
          alfą i omegą .Pytanie -ile kosztuje wybudowanie najtańszego domu -to pytanie w
          stylu ile zapłacimy za najtańszy samochód lub za najtańsza kiełbasę . Kto
          kupuje/ buduje/ tanio - 3 x przepłaca . Wszystko wyjdzie z czasem a remonty to
          dopiero jest klopot i inwestycja.No ale w dobrym tonie jest powiedzieć w
          toważystwie , że mnie budowa kosztowała 200tys. tylko pamiętajcie ,żeby takich
          przechwał nie wypowiadać w towarzystwie budowlańców bo o was i waszym domu bez
          oglądanie będą wiedziec wszystko . Sas
          • Gość: nekta IP: *.mtnet.com.pl 27.12.06, 22:52
            Gość portalu: Sas napisał(a):
            "No ale w dobrym tonie jest powiedzieć w
            t o w a ż y s t w i e ... bo o was i waszym domu bez
            oglądanie będą wiedziec wszystko . Sas
            "

            O tobie bez oglądania też można wiedzieć wszystko .
            Moim zdaniem jak się chce i potrafi to można :)
            Życzę powodzenia :)
            • Gość: Sas IP: *.net81.citysat.com.pl 28.12.06, 12:26
              Weź sie za książki budowlane a nie za słowniczki ortograficzne , bo Twoje
              toważystwo będzie słuchac Twojej literackiej polszczyzny w pięknej taniej
              jaskini . Sas
          • Gość: gość55 IP: *.magma-net.pl 29.12.06, 23:04
            o tym królu Sasie to z twojej wypowiedzi wynika,że jeśli ktoś wybudował dom za
            200-300 tyś. to jest nieprawda porównujesz to też do samochodu czy kiełbasy,to
            ty chyba jeździsz Maybachem i mieszkasz w wybudowanym przez siebie pałacu za
            kilkanascie milionów,stąd to porównanie do króla Sasa,niestety są ludzie,
            którzy jeżdzą tańszymi samochodami,jedzą kiełbasę zwyczajną i budują domy za
            200-300 tyś.i taki z ciebie budowlaniec jak z koziej d..y trąba
            • Gość: Sas IP: *.net81.citysat.com.pl 30.12.06, 13:27
              Maybach to dom za kilka milionów a nie kilkaset tysięcy- kozia trąbko. Mój dom
              220m2 z wyposazeniem kosztowal ok. 700tys. Do pałacu to mu bardzo daleko , ale
              na materiałach , fachowcach i wyposazeniu starałem sie nie oszczędzać/ bo na
              tym oszczędzac nie wolno/..Jezeli mieszkasz w domu wybudowanym i wyposażonym za
              300tys to tobie i twojej rodzinie składam wyrazy głębokiego współczucia. Co do
              koziej trabki to jeżeli poprawiło ci to samopoczucie to O.K mnie to nie
              przeszkadza- tylko pamiętaj że tanie mięso jedza psy.Sas
              • Gość: gość IP: 195.136.23.* 05.01.07, 08:52
                Maybach to nie dom.. Ani z czytaniem ani z pisaniem u Ciebie nie najlepiej:P,
                natomiast jeśli masz dom za 700 tysięcy to chwała tym, którzy na Tobie
                zarobili, i co? zabierzesz to ze sobą na tamten świat? hehe.. pokory trochę.
                Piszesz że: "na wyposażeniu nie wolno oszczędzać" hmm.. wyobraź sobie (jeśli
                wiesz co to jest) że można oszczędzać nawet na jedzeniu, a Twoja arogancja to
                szczyt hamstwa.
                Pozdrawiam.
                ps. masz jakieś kompleksy?
              • 17.01.07, 14:03
                Denerwują mnie Twoje wypowiedzi. Pozjadałeś wszystkie rozumy.Ja swój dom
                wybudowałam za ok.200 tys powierzchnia 110 m2 (system gospodarczy).Nie będę
                tutaj przedstawiać kosztorysu bo pewnie i tak zaraz krytykować będziesz i
                powiesz że to niemożliwe.
                Czy jak kupię nowy samochód za 35 tys. a nie za 80 to będę jeździć bublem który
                się rozsypie? Czy jak kupię farbę do malowania za 20 a nie za 50 zł to
                katastrofa? Nie zawsze to co drogie to dobre !!!! Człowieku nie masz pojęcia o
                budowie!!! Ja znam takiego człowieka który sam sobie żarówki nie wymieni tylko
                woła fachowca i później takim ludziom budowa wychodzi 700 tys.
                • Gość: Sas IP: *.net81.citysat.com.pl 17.01.07, 16:32
                  Rozumów nie pozjadałem ale. Co to znaczy -system gospodarczy? . Przecież główne
                  STRZAŁY w budownictwie to nie robocizna tylko materiały i wyposażenie.
                  Dorze ,że nie przedstawiasz kosztorysu bo po co masz wymyślać / tak jak
                  poprzednicy / jakieś tanie cuda z krórych według sztuki budowlanej można
                  wybudować co najwyżej -psią budę. Co do kosztów to uwazasz ,że dom/ samochod/
                  za 35 tys i ten sam wybudowany za 80 tys -to dwa takie same domy , co do farb -
                  kazdy średniorozgarnięty malarz powie Ci czy różnią sie farby Śnieżki od farb
                  Beckera. Masz rację ,że nie mam pojęcia o budowaniu ALE O TANIM BUDOWANIU. Bo
                  tanie mięso jedzą psy a budowa z tanich materiałów i gospodarskim sposobem to
                  tanio - ale tylko na chwilke . Zobaczysz ile kosztuje remoncik po tanich
                  fachowcach którzy pracowali na tanich materiałach . A moze wskazesz , które to
                  tanie materiały sa lepsze od droższych . Co do żarówek to ja znam takich którzy
                  kupuja i wkrecaja żarówki za 70 gr - bo to jest tanio . Osobiście w calym domu
                  mam żarówki energooszczędne/ oczywiście drogie/ , ale z gwarancja na 7 lat. I
                  na koniec nawet nie mogę sobie wyobrazić jak wygląda i gdzie jest połozona
                  inwestycja / bo 110m2 to nie dom / ktora kosztowała 200tys.WSPÓŁCZUJĘ. sAS
              • Gość: ja IP: *.lodz.dialog.net.pl 23.01.07, 13:52
                700tys?? Wlasnie postawilismy stan surowy, dom 115m2 i do tej pory wyszlo
                75tys, na wiosne wstawiamy okna, robimy wylewki, karton-gips na sciany,
                kafelki, panele... wszystko wyliczone i omowione... wykonczenie kuchni,
                lazienki, ubikacji, salonu i 1 sypialni (zeby moc juz zamieszkac)- max
                150tys... czyli 200tys do wykonczenia calkowitego wystarczy. Wystarczy tylko
                zainteresowac sie kosztami materialow w roznych skladach i samemu je kupowac a
                nie zlecac zakupu firmie. To samo z dachem- warto zwiedzic kilka firm. Zachecam
                do budowy domu- to koszt taki jak kupno uzywanego mieszkania 80-90m2. A dzialka
                tez moze byc na obrzezach zamiast w centrum miasta. Co za debil placi za
                dzialke np 200tys??? jak mozna w slicznym miejscu kupic za max 60tys
                • Gość: redudek IP: *.chello.pl 23.01.07, 14:55
                  Budowa systemem gospodarczym wcale nie oznacza postawienia lichej budy na
                  chwilę.
                  Jak się ma dobrą ekipę budowlaną,solidną,bo szwagra z robotnikami (ja mam np )
                  i wiem że nic po nich nie trzeba będzie poprawiać.Elektrykę zrobi mój mąż i
                  inne rzeczy wykończeniowe w domu np glazura,panele itp
                  Nie trzeba zawsze wywalać 1/3 kosztów na fachowców budowlanych.
                  Tam gdzie ja stawiam dom,ludzie pobudowali 130 m, stan zamknięty za 75/80 tys.
                  Bez przesady z tymi kosztami,przecież żeby mieszkać nie trzeba montować od razu
                  złotych klamek,ale stopniowo w ramach możliwości finansowych udoskonalać sobie
                  wewnątrz dom.
    • Gość: gość55 IP: *.magma-net.pl 28.12.06, 09:21
      sas zachowuje się jak król Sas
      • Gość: Sas IP: *.net81.citysat.com.pl 28.12.06, 12:21
        Sas Wam życzy abyście wybudowali domy za 100tys. Oczywiście nie życzę Wam źle
        ale to Wasza decyzja. Sas
      • Gość: Sas IP: *.net81.citysat.com.pl 28.12.06, 12:28
        To znaczy jak? nje panimaju. Sas
        • Gość: isztar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.06, 10:29
          Już to pisałam kilka razy, budowaliśmy w tym roku dom 90m2 metodą gospodarczą,
          dach dwuspadowy, wydaliśmy obecnie ok. 260 tyś, żeby wykończyć wydamy jeszcze
          około 40 tyś. Wszyscy nam mówili,że 200tyś na pewno wystarczy, efekt jest taki,
          że teraz czekamy na podwyższenie kredytu aby móc się wprowadzić. Nie wiem skąd
          niektórzy biorą tak niskie ceny, długo zastanawialiśmy się na czym mogliśmy
          zaoszczędzić i wyszło nam, że dało by się taniej gdzieś o 30 tyś.
          • Gość: isztar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.06, 10:34
          • Gość: Sas IP: *.net81.citysat.com.pl 30.12.06, 13:37
            Wiesz isztar te niskie ceny to głównie przechwałki / co to za bohaterstwo
            wybudowac tanio dom - przecież to bomba z opóźnionym zapłonem/. Moze są jeszcze
            tacy którzy sami robią cegłę i pustaki a do budowy zatrudniają wszystkich
            czlonkow rodziny / żona przy betoniarce , dzieci nosza wodę z rzeki , mąż
            muruje -bo uwaza ze to nic trudnego. . Ktoś wyliczył ,że w miarę solidny dom
            musi kosztowac ok. 3tys. za m2- bez wyposazenia , ogrodu, płotów , bram itd.
            Nie zastanawiaj sie co mogleś zrobić taniej tylko pomyśl co mogles zrobić
            drożej a z biegiem czasu i tak bylbyś do przodu. Sas
            • Gość: gośc55 IP: *.magma-net.pl 30.12.06, 19:48
              no to liczmy wg ciebie dom z wyposażeniem kosztował ciebie 700 tyś i ma 220m2
              wychodzi 3180 zł m2 to sobie cymbale policz dom 100m2 to bedzie kosztował 318000
              zł z prostego liczenia wynika,że jest to taka kwota a nie inna i nie kazdy musi
              mieć dom 220 m2 i nie wiem co cię śmieszy,że ktoś mówi,że wybudował dom za 300
              tyś nic w tym śmiesznego tylko normalna cena i jaka to bomba z jakim zaplonem
              chyba,że mówisz o własnym domy albo kłamiesz
              • Gość: mif IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.06, 21:01
                1 m2 domu 10 m2, jest droższy od 220 m2 :(
                • Gość: mif IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.06, 21:01
                  1 m2 domu 100 m2, jest droższy od 220 m2 :(
                  • Gość: nekta IP: *.mtnet.com.pl 30.12.06, 23:56
                    Ktoś nie wierzy że wybudowałeś za 700 tys i Ty nie wierzysz że ktoś może
                    wybudować za 300tys.
                    • Gość: Sas IP: *.net81.citysat.com.pl 31.12.06, 11:04
                      Ja nie chcę żeby ktoś wierzył czy nie . Poprostu piszę jak jest/było/ .Być
                      może ktoś wybudował dom za 300tys. , być może w tej cenie jest wyposażenie ,
                      obejście, itd. Ja bym nie potrafił i osobiście bym nie polecał.Moim zdaniem
                      słowo dom dotyczy obiektów pow.150m2 , reszta to prowizorki , takie byngalowy z
                      malutkimi kliteczkami . Sas
                      • Gość: mif IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.06, 15:03
                        > słowo dom dotyczy obiektów pow.150m2

                        -użytkowej?
                        -zabudowy?
                        -netto?

                        :)
                        • Gość: Sas IP: *.net81.citysat.com.pl 31.12.06, 15:44
                          Jetes dokladny/a/ . Oczywiscie -uzytkowej , no chyba nie Myslales ,że
                          zabudowy/ kubatury/ - bo z 150m2 kubatury -robi sie moze 70 m2 uzytkowej . Sas
          • Gość: gość IP: 83.168.109.* 17.01.07, 21:59
            Właśnie budujemy z mężem dom, właściwie kończymy /200m powierzchni całkowitej,
            garaż , z poddaszem użytkowym, dwuspadowy dach, budowany z porothermu, wełna
            mineralna, dobra dachówka/, też mysleliśmy, że zmieścimy się w cenie 200.000
            zł /bez wykończenia/. Naprawdę nie wierzcie w zapewnienia,że zbudujecie dom za
            tę cenę, zwłaszcza dom z dobrych materiałów. Przerabiamy to już od trzech lat i
            wszystko jest conajmniej o 30% droższe niż zakładalismy. Na to wszystko
            składaja sie ceny materiałów i problemy z fachowcami. Teraz dobrzy fachowcy
            bardzo sie cenią, a wszystkiego nikt nie zrobi sam. Drogi jest dach,
            instalacje sanitarne, ogrzewanie, instalacje elektryczne. Chyba, ze ktoś chce
            zbudować byle jak, ale póżniej wyda np na ogrzewanie domu, a wszelkie poprawki
            i dodatkowe remonty kosztują krocie.
    • Gość: zbyszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.06, 17:55
      Z całego serca odradzam tanie budowanie. W przypadku budowy domu doskonale
      sprawdza się zasada tanie = złe i drogie. Nie da się zatrudnić tanich i dobrych
      fachowców, a kiepski fachowiec narazi cię na spore straty (np. szybki remont,
      poprawki itp). Tanie materiały budowlane, tanie rozwiązania, tanie technologie
      gwarantują późniejsze problemy - przemarzanie, zawilgocenie, spore wydatki na
      ogrzewanie, szybkie i kosztowne remonty, trudne i kosztowne poprawki. Albo cie
      stać na normalna budowę, albo daj sobie spokój. Szkoda utopić pieniądze w byle
      jaki dom, z którego ni będziesz zadowolony i który będzie sprawiał masę
      problemów. Jak nie masz 250 - 300 tysięcy to nawet nie zaczynaj albo weź kredyt.
    • Gość: Marek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.06, 15:56
      Hej to znowu ja:-)co byscie powiedzieli o takim domku?-
      www.mgprojekt.com.pl/domki/francik/index.php -czy budowa tego domku
      przekroczylaby 100 tys?domek malutki i zdaje sie prosty a to rowna sie tani-co
      wy na to?
      • Gość: kid IP: *.131.rev.vline.pl 31.12.06, 16:18
        Jak na rodzinę 2+1 idealny ale i tak znajdzie sie wielu malkontentów
      • Gość: mif IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.06, 16:37
        Dach krokwiowy, kocioł CO w łazience, mała powierzchnia - tani
        Nie kładź desek szalunkowych w dach lub strop.

        > przekroczylaby 100 tys?

        Przekroczy :(
        • Gość: marek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.06, 18:21
          Qrcze a moze jednak nie przekroczy-zobacze co powie na ten domek moja druga
          polowa:-)jak sie zgodzi to na wiosne moze zaczniemy-najwyzej zamieszkamy w
          niewykonczonym domku ;-)
          Pozdrawiam
          • Gość: Sas IP: *.net81.citysat.com.pl 31.12.06, 18:28
            Moja opinia- jak na altanke ogrodową to za duży i za drogi. Sas
            • Gość: marek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.06, 18:51
              Nie kazdy potrzebuje Palacu.Jak nie taki domek to mniej wiecej takiej wielkosci
              mieszkanko w blokowisku-wole jednak ta altanke :-)
              Pozdrawiam
              • Gość: Sas IP: *.net81.citysat.com.pl 31.12.06, 19:20
                Tak trzymać . Kazdy powinien mieć swoje zdanie i potrafić je obronić . Sas
            • Gość: mif IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.06, 19:19
              Lepsze niż mieszkanie w blokowisku. Da się mieszkać.
              Od marca do Święta Zmarłych mieszkałem w mniejszej altanie i dojeżdżałem do
              pracy W nosie miałem mieszkanie w mieście (wpadałem tylko odbierać
              korespondencję.
              • Gość: ges IP: *.chello.pl 01.01.07, 14:33
                sas. wez zabierz siebie, swoje pieniadze i wielkie domy i wyjdz. prosze cie.
                • Gość: Sas IP: *.net81.citysat.com.pl 01.01.07, 16:28
                  To jest mój sposób na budowanie domu . Jezeli uważasz ,ze Ty znasz dogdnejszą
                  opcję budowy NORMALNEGO domu to udowodnij , że wsrtętny Sas nie ma racji. Sas
                  • Gość: mrowka IP: *.dip.t-dialin.net 05.01.07, 20:58
                    Bo wstretny Sas faktycznie jest wstretny i nie ma racji!
                    1) Nie ma jednoznacznej definicji na "normalny" dom. Powolujesz sie wiec na
                    wlasne subiektywne patrzenie, jaki dom jest wlasciwy. To tak samo glupie jakby
                    powiedziec, ze normalne spodnie to tylko niebieskie jeansy, a inne sa do kitu.
                    A normalny ogrod? Moze byc wiejski, z elementami feng shui, trawiasty,
                    przypominajacy park albo i taki z basenem i oswietlony. Tak wiec ogrod
                    trawiasty i robiony wlasnymi rekami moze byc wielokrotnie tanszy niz inny. I
                    kazdy bedzie n o r m a l n y.
                    2) Swoja ignorancja i walkowaniem wciaz tej samej tasmy nudzisz.
                    3) Nie wnosisz nic ciekawego ani sensownego do dyskusji. Efektowniej byloby
                    gdybys zamilczal. Bo jesli ktos pyta o mozliwosc najtanszego tomku, a TY
                    wylatujesz tu ze swoim stalym tekstem o wielkim drogim domu - gdzie tu masz
                    takt i maniery, czlowieku? To zle swiadczy o Tobie, ignorancie.
                    4) Jakbys poszedl na forum motoryzacyjne i zrzedzil, analogicznie: normalne
                    auto to tylko lexus, pewnie by Cie wysmiali, nie uwazasz? Bo niektorzy lubia
                    jezdzic citroenem, i na takie auto wlasnie ich stac.
                    4) Proponuje wziac trabke, megafon, stanac na skrzyzowaniu ruchliwych ulic lub
                    licznie odwiedzanym placu i tam sobie ryczec, ze, cytuje Ciebie :"Te czasy i te
                    ceny już nie wrócą." Albo w cyrku sie zatrudnij. Tam groznie ryczace zwierzeta
                    robia wrazenie.

                    Jest takie powiedzenie: Wiara i nadzieja to furtka do mozliwosci.
                    I badz laskaw nie burzyc ludziom tej furtki.

                    Pozdrawia ta, ktora wybuduje wkrotce solidny i cieply dom, z pieknym sielskim
                    ogrodem, za duzo mniej niz 700 tys.zl.
                    • Gość: Sas IP: *.net81.citysat.com.pl 07.01.07, 11:23
                      Jezeli nie ma definicji normalny dom to nie ma tez definicji najtańszy dom -
                      najtańsza moze być lepianka i też ktoś bedzie uwazał ją za dom o wiele za
                      drogi . Tak powołuję sie na swoje / nie male/ doswiadczenia z budowy domow i
                      wiem ,że tam gdzie zrobiłem coś TANIO lub TANIMI fachowcami to te pozorne
                      oszczędnosci w perespektywie czasu wyszly mi bokiem .Jezeli nudzą Cie moje
                      posty - pisane zgodnie z rzeczywistością i obiektywną prawdą to POPROSTU ICH
                      NIE CZYTAJ - czytaj tylko te posty w ktorych pseudobudowlańcy wybudowali domy
                      za 200tys.To czy coś sensownego wnoszę lub nie do dyskusji nie Tobie oceniać .
                      Co do milczenia to nie byle mróweczka mnie tu zapraszała i nie byle mróweczka
                      będzie mnie uciszała.Nie takie mróweczki próbowaly.Powtarzam Ci ignorantko po
                      raz enty ,że dom 200m2 wybudowany i urzadzony za ok.700tys to dom wybudowany w
                      normalnej jak na teraźniejszość cenie/ szkoda ,że nie mogłem włozyc w niego na
                      etapie budowy jeszcze ze 150tys.Co do manier to maniery powinni mieć impresaria
                      estradowi a nie budowlańcy. Budowlaniec z manierami - fajnie brzmi .Twoje
                      zdanie na mój skromny temat - jak przystalo na budowlańca wiesz koło czego mi
                      lata , kolo .... dyletantko.Co do forum motoryzacyjnego - powtarzasz sie -
                      poczytaj wyzej odpowiedź na ten sam zarzut. Co do cen aktualnych lub tych
                      wczesniejszych to średniorozgarnięta mrówka powinna wiedziec ,że ceny w
                      budownictwie / nie mówiac o ziemi / beda tylko rosly i nie trzeba do tego
                      megafony tylko IQ na poziomie 10-ciu.Cos mi sie zdaje mróweczko ,że przespałas
                      swoje 5 min, a teraz zostalas z drobnymi w kieszeni i wielkimi planami w
                      chmurkach.Sas
      • Gość: gość IP: *.adsl.inetia.pl 07.01.07, 11:05
        A moze cos takiego jak na tej stronie oferują? eko-drewno-bud.and.pl/
        Sam myślę o czymś tanim zamiast mieszkania, czy takie budownictwo się sprawdza?
    • Gość: gość55 IP: *.magma-net.pl 02.01.07, 18:00
      pisałem to wcześniej z królem sasem nie ma co dyskutować musi mieć pałac i
      maybacha a rozumu i inteligencji tyle co w kurzym móżdżku
      • Gość: Sas IP: *.net81.citysat.com.pl 07.01.07, 11:32
        Odpowiadam po raz enty nielubie samochodów i nie znasze przepychu.A co do
        obrazania -no cóż , błysnąłeś SWOJĄ ENTELEGENCJĄ . Sas
    • Gość: zenek IP: *.magma-net.pl 02.01.07, 18:02
      stówka to za mało, ale lepiej mieszkać w altance niż w blokowisku i pomału
      wykańczać
      • Gość: aammmm IP: 212.180.147.* 06.01.07, 19:19
        Sam remontuję dom i z podziwem czytam o kwotach 100-300 tys. zł. Oczywiście
        założyłem bardzo wysoki standard i liczyłem się z wysokimi kosztami ale na 300
        m2 powierzchni uzytkowej koszt remontu przekroczył już 850 tys. a spodziweam
        się, że zanim skonczę to sięgnie 1200 tys. zł. I naprawdę nie wiem na czym
        mógłbym oszczędzić. Na cegle, instlacjach, dachówce ? Zapewne sporo kosztuje
        mnie inspektor nadzoru bo ok 6 tys. miesięcznie ale sam nie mam o tym pojęcia
        więc wychodzę na swoje bo musiałbym tracić czas a tak zarabiam na dom.
        Podsumowując - moja sytuacja jest inna ale na początku zakładałem, że wydam 550
        tys. i miałem na to wyliczenie specjalisty. Nic nie zmieniłem w założeniach a
        poszło już 650 tys. Myślę, że proporcja są takie same w wypadku mniejszych
        domów i gorszych materiałów. Radzę uważać.
        • Gość: gość55 IP: *.magma-net.pl 06.01.07, 20:51
          jeśli płaci się inspektorowi 6 tyś miesięcznie to na rok wyjdzie jakieś 72 tyś
          i inspektorowi praca pasuje,sprawdź tylko czy cię nie naciąga razem z ekipą
          budowlańców za takie pieniądze to faktycznie można remontować kilka lat i
          wynajdować coraz to nowe przeszkody ,a zwłaszcza przy remontach,jeśli miałeś
          wyliczony koszt remontu to może on odbiegać o ok.30% a nie 100%, a zresztą
          chyba stać cię na takie wydatki bo chyba naiwnym nie jesteś,zresztą wszystko
          zależy od standardu jaki chcesz uzyskać
          • Gość: marek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.07, 22:45
            Kurcze ja sie zapytalem o najtanszy dom a wy tutaj piszecie o super drogich
            domach i remontach(superdrogich dla wiekszosci polakow),zalozcie nowy watek a
            tutaj prosze pisac tylko o najtanszych domach.
            Pozdrawiam:-)
            • Gość: isztar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.07, 10:25
              No to ci napisałam powyżej ile to obecnie kosztuje, staraliśmy się budować
              prosty, mały dom.
              • Gość: Klakson IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.07, 14:16
                Metoda gospodarcza, to: "macie chłopaki kase i wybudujcie mi dom"???
                Ja uważam, że to jest metoda najdroższa z możliwych.
                Nazywanie takiej formy budowania metodą gospodarczą jest nie na miejscu.
                • Gość: Sas IP: *.net81.citysat.com.pl 07.01.07, 14:23
                  Zgadzam się - niech ktoś powie co to znaczy METODA GOSPODARCZA.sAS
                  • Gość: Isztar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.07, 14:31
                    To co ja miałam na myśli: materiały kupowaliśmy sami, prace wykonywane przez
                    różnych wykonawców (u nas akurat większość robotnicy "na czarno", a nie firmy),
                    niektóre prace wykonywane samodzielnie
                    • Gość: Klakson IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.07, 14:44
                      Zapewniam Cie, iż nie była to metoda gospodarcza.
                      Budowałem dom. Teraz też buduje.
                      • Gość: czarkowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.07, 13:49
                        Zbudowalem dom na wlasnej dzialce.Wymiary domu - 10m na 8m dwie kondygnacje
                        tzn.gora -uzytkowe poddasze.Dach dwuspadowy{stodola)-z jednej strony lukarna z
                        drugiej 2 okna dachowe.Mur 3-warstwowy -w srodku styropian 8cm.
                        Przygotowanie i "wylanie" fundametow- 11.000zl
                        cegla 10.000zl
                        drut.wapno cement,deski -10.000zl
                        murarze{robota} plus wiezba dachowa i deskowanie 12.000
                        elektryka 4000zl
                        blachodachowka,podsufitka sidding plus robota 14.000
                        Tynki cem-wap. wewnatrz robota plus material 5.000 (9zl za m2)
                        Hydraulika bez pieca- rury miedziane,grzejniki,robota -17.000
                        Inspektor nadzoru- 700zl
                        Wyszlo ponad 80tys zl dodam do tego jakies drobiazgi,pozwolenia wiec wyszlo mnie
                        ok 100.000z;.
                        Mam do zrobienia-tynk na zewnatrz,ocieplenie poddasza i kominek plus normalne
                        wyknczenie czyli glazura,podlogi,schody.Wyjdzie jeszcze ze 100.000 wiec razem
                        200.tys zl ale chata lux!
                        Dom 20km od Wawy

                        • Gość: nana IP: *.brda.net 12.01.07, 23:56
                          No i ty jestes realny na moja kieszen i cie kocham za to.Sas ty jestes bufon i
                          az sie cisnie na usta /d...ek/ mif jestes o.k
                          • Gość: Sas IP: *.net81.citysat.com.pl 13.01.07, 13:00
                            Jak bajkopisarz to O.K . jak realista do d..ek. i bufon . Przeciez w
                            wyliczance poprzednika ani jedna pozycja nie trzyma sie kupy.Jak coś zbydujesz
                            to pogadamy . Wtedy dopiero będziesz mógł wygłaszać inwektywy .Narazie słuchasz
                            to co chcesz usłyszeć - bo to co pasuje. Papier przyjmnie wszystko - nowet dom
                            za 100tys. Sas
                            • 13.01.07, 21:09
                              Zgadzam się w zupełności z Sasem,słuchasz tego co ci pasuje.Ja zaczęłam budowę
                              w czerwcu.Na forum też zadałam pytanie ile mnie może kosztować mój dom/stan do
                              zamieszkania,z podstawowym wykończeniem w środku/i dostałam odpowiedż /w maju
                              2006r/,że w 200 tyś się zmieszcze.Bzdura-przy oszczędnościach/bonifikaty,duży
                              nakład pracy rodziny ,do stanu surowego zamkniętego wyszło już 160 tyś zł.Dom o
                              pow całkowitej 170 m2,prosta konstrukcja,dach dwuspadowy/poddasze użytk/-
                              pozdrawiam
                        • Gość: czarkowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 12:29
                          Jakby wszyscy budowali domy za 500tys, zl lub jeszcze drozej to w Polsce bylyby
                          same blokowiska.Spojrzcie wokol siebie,w calej Polsce powstaja ladne,nowe domki
                          i mieszkaja w nich normalni ludzie,nie jacys bogacze.W latach siedemdziesiatych
                          bylo tak samo, tylko materialy byly niedostepne i trzeba bylo zalatwiac czyli
                          placic 3 razy tyle.
                          Wiekszosc ludzi buduje jeszcze taniej,bo z pomoca rodziny i robocizna wychodzi
                          prawie darmo.Moj sasiad stawia taki sam dom(8mx10m) jak moj.Wykop pod fundament
                          zrobil sam,za "gruche" zaplacil 12tys.zl.Ale mury juz stawial sam,wiezba dachowa
                          i blachodachowka razem ze szwagrem,elektryke zrobil sam,tylko elektryk podpisal
                          sie.hydraulike tez sam,tynki w srodku sam,zalal posadzki sam.Wszystko tego lata
                          i czlowiek praktycznie bez grosza-wydal na towar 50tys.i juz mieszka na dole
                          • Gość: czarkowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 12:41
                            I nie sugerujcie sie tym ze ceny roboty poszly drastycznie w gore bo fachowcy
                            powyjezdzali do Irladii.To sciema.Dobry fachowiec ma wieksza kase w Polsce.Moi
                            hydraulicy wzieli za hydraulike 17000zl z czego 8.000zl robota i w tydzien
                            zrobione!Ale takich tygodni maja w sezonie...Murarze,dekarze tak samo-ida z
                            budowy na budowe.O elektrykach nie wspomne...
                          • Gość: Sas IP: *.net81.citysat.com.pl 14.01.07, 16:15
                            Za 500tys to wybudujesz i wyposażysz - standartowy dom - żaden pałac czy
                            blok.Jeśli sąsiad - taka złota rączka - to znasz przysłowie ,że kto umie
                            wszystko, ten nie umie nic. Robocizna w dziesiejszym budownictwie to pikus .
                            Liczą sie dobre materiały i wyposażenie , które ktos fachowo zamontuje i co
                            najważniejsze podpisze się pod długoletnią gwarancją ./ szwagier się
                            podpisał?/. A dom 8x10 to stawia chyba dla siebie , bo chyba nie dla
                            wieloosobowej rodziny. Wydał 50 tys i mieszka - I TAK SIE TWORZA MITY. Sas
                            • Gość: aammmm IP: 212.180.147.* 15.01.07, 07:53
                              Nikogo się nie przekona. Ani Ci co tanio wybudowali i mieszkają ani Ci co
                              podobno przepłacili. Niech każdy zostanie przy swoim. Ja tylko nie wiem jak
                              można samemu wybudować dom. Ci ludzie to nie pracują ? Remontuję stary dom w
                              mieście. Pracuje przy nim średnio 3-4 ludzi i trwa to drugi rok. Ok - odejmuję
                              na prace wyburzeniowe 30-40 tys. i około 4 mies. Odejmuję 100 tys. na marżę
                              wykonawcy. Odejmuję 50 tys. i 4 mies. na zmiany w projekcie. Nawet 30 tys. i 6
                              mies. na architekta i formalności. To nadal mi zostaje 640 tys. (już wydałem) i
                              co najniej 7-9 mies. budowy. za 300 m2.
                              Ponadto nikt nie pisze o kosztach stali (stropy), płyt ocieplenia na zewnątrz i
                              wygłuszania wewnątrz, podłogi (klepka z ułozeniem), schodów (nawet wylewane
                              betonowe trzeba obić drewnem), okien (strasznie drogie), drzwi wewnętrznych,
                              wyposażenia kuchni, oświetlenia, ... To kosztuje naprawdę dużo pieniędzy. W
                              moim przypadku koszt prac do stanu surowego z rozwalaniem poprzednich ścian,
                              stropów i dachu to 300 tys. a reszta (dzisiaj już 860 tys. to wykończenie). A
                              jeszcze ogrodzenia, barierki na zewnątrz, ogród, garaż, tarasy ...
                              Wychodzi na to, że piszemy o róznych rzeczywistościach. Jeden mój znajomy kupił
                              sobie ostatnio hondę civic produkowaną w Turcji (model ma z 10 lat) i uważa, że
                              jeździ takim samym samochodem jak moja najnowsza honda legend. Podobno nie ma
                              różnicy to po co przepłacać. Ja jechałem jednym i drugim i wiedzę róznicę z te
                              200 tys. zł. Tak samo jest z domami. Skończmy więc zatem spór. Przyznaję, że
                              może da się wybudować dach nad głową za 200 tys. (za 100 tys. to fikcja) ale to
                              będzie wóz Drzymały. Jak ktoś chce lub nie może inaczej to jest ok. Ale niech
                              nie opowiada, że to jest normalny budynek.
                              • Gość: czarkowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.07, 10:25
                                Jednak nie jest to woz Drzymaly,a ten moj sasiad ktory stawia dom ma
                                gospodarstwo rolne,wiec robi w domu w wolnych chwilach.Szwagier mu nie podpisal
                                "elektryki" tylko zrobil to uprawiniony elektryk. Nie myslcie ze jak ktos robi
                                sam to juz chaltura,a jak fachowcy to bedzie cacy.To zludzenie.Sam uratowalem
                                zycie u siebie na dachu jednemu z dekarzy ktory osuwal sie ze szczytu na
                                dol.Zlapalem go za reke i tez malo nie spadlem.A szef tych dekarzy chlopak
                                30-letni okazalo sie ze nie ma pojecia o tej robocie tak samo jak i jego
                                pracownicy,wiec wypieprzylem i szefa i cala ekipe.Zaczarowali mnie tym,ze robili
                                wczesniej dachy na budynkach urzedu miasta,sądu czyli panstwowych robotach gdzie
                                wygrywaja przetargi cwaniacy po znajomosci.Wziąlem dopiero dekarza ktory z
                                pomocnikiem zrobil caly dach.
                                Jesli ktos wynajmuje firme do zbudowania domu i mysli ze to jest gwarancja
                                dobreej jakosci to moze byc w blędzie,oczywiscie nie zawsze.Takie firmy majac
                                zlecenie budowy pod klucz szukaja najtanszyh murarzy-partaczy pijakow,ktorzy
                                odstawiaja fuszerke.Najgorsze jest to ze wlascieciel przyszlego domu (paniusia z
                                panem ) tego nie widza i placa krocie za tak niska jakosc.Widzialem kilka
                                takich budów,oczywiscie dom sie nie zawalil ale po co przeplacac
                                • Gość: czarkowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.07, 10:48
                                  Moi murarze-3 murarzy plus 3 pomocnikow budowali w miedzyczasie blok
                                  czteropietrowy (juz trzeci) Tzn. moj dom budowali w miedzyczasie kiedy w tym
                                  bloku schly stropy :) Tak wiec szesciu ludzi bylo w stanie postawic blok
                                  czteropietrowy,potem wchodzili inni fachowcy (tez pojedynczy ludzie) i w ciagu
                                  lata blok stoi.Teren ogrodzony,brama-pilot i juz ludzie mieszkaja.Wzieli za
                                  murowanie 200tys.zl ale ponosili koszty m.in.wciagniecie palet z cegla przez
                                  dzwig na kazda kondygnacje(500zl)
                                  Oczywiscie mieszkancy nie placli za swoje mieszkania po cenie kosztow lecz
                                  normalnie,ale i tak sa do przodu z powodu wzrostu cen na rynku mieszkaniowym.
                                  Tak wyglada tanie budowanie.Natomiast jesli w firmie budowlanej jest
                                  niepracujacy szef i placi pracowanikom tylko pensje do dla inwestora budowa
                                  nigdy nie bedzie tania.
                                  • Gość: Sas IP: *.net81.citysat.com.pl 15.01.07, 11:24
                                    Popieram - szef ma być na budowie a nie gabinecie. Sas
                                • Gość: sAS IP: *.net81.citysat.com.pl 15.01.07, 11:21
                                  Dlatego nalezy się ZRUJNOWAĆ na upierdliwego kierownika budowy . Sas
                              • Gość: Sas IP: *.net81.citysat.com.pl 15.01.07, 11:19
                                Jak narazie to jest nas tylko dwóch . Pisze o tym w paru moich postach ,że
                                prawdziwy dom MUSI kosztowac - i dlatego jestem BE. Ale w tym kraju zawsze
                                słucha sie populistow a nie realistów. Sas
                                • Gość: kamahi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.07, 22:13
                                  Hej Sas, ja jestem trzecia, pamiętam, ze już w jakiej innej podobnej dyskusji
                                  popierałam twoje wypowiedzi i pisałam o własnych doświadczeniach dotyczących
                                  tego, ze wszystkie tzw. "oszczędności" budowlane wyszły mi równo bokiem i za
                                  każdą tanią robotę musiałam płacić podwójnie ( = poprawianie niedoróbek przez
                                  kolejną ekipę).
                                  Poza tym, jak już zauważył "aammmm" osoby prezentujące wyliczanki swoich tanich
                                  kosztów budowy pomijają ewidentne pozycje zawarte w każdej budowie -
                                  kolega "czarkowski" np. zapomniał o tym, ze musiał przecież wylać posadzki, że
                                  musiał między parterem, a poddaszem użytkowym zbudować sufit-strop, że musiał
                                  zainstalować drzwi zewnętrzne i okna. Przecież każdy z tych elementów to kupa
                                  grosza, która podbija ogólną cenę.
                                  Acha i jeszcze mocno zastanowiła mnie cena tynków wewnętrznych cem-gips. -
                                  9PLN/m2 w okolicach W-wy??? Od maja do teraz w Poznaniu nie sposób było znaleźć
                                  wykonawcy za mniej niż 20 PLN/m2 (cena za tynki maszynowe, z materiałem)
                                  Pozdrawiam, kamahi
                                  • Gość: mif IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.07, 23:04
                                    Jest nas 4
                                    Nie budowałem i nie budowałbym (chociaż nie wiem czy warunki do tego nie
                                    zmusiłyby), jak radziłem wyżej. Dobry materiał wsadzony przez dobrze opłaconą
                                    ekipę to minimalna gwarancja mniejszych kłopotów w przyszłości. Dom 60 m2 można
                                    postawić tanio. Fundamenty kopane koparką, wylane z gruchy do szalunków, deski
                                    szalunkowe na szalunek stropu, potem w dach i krycie papą lub gontami papowymi.
                                    Wytrzyma 10 lat i trzeba pokrycie zmieniać. Jest czas 10 lat, żeby zacząć
                                    myśleć i zarabiać pieniądze. W wylewki 5 - 10 cm więcej styropianu, położy
                                    wykładzinę z Obi za 5 zł/ m2 i będzie mieszkał parę lat na niej. Cudów za te
                                    pieniądze mieć nie będzie napewno. Jak się zajmie myśleniem, to czasu na robotę
                                    na budowie zabraknie. Jak zacznie robić na budowie, nie będzie miał czasu na
                                    myślenie, dogrywanie upustów, szukanie dobrej brygady itp. Malować może sam.
                                    Łazienka też nie musi być okafelkowana. Lepiej mieć własny kurnik, niż ciasne
                                    mieszkanie w bloku. Koszty czynszu, spółkowej wody i ogrzewania mogą wyjść
                                    bokiem. Niższe koszty mieszkania na wsi,
                                    Powiedz SAS, co ma ktoś robić, jak z chałupy wyrzucają, a ma się tylko tyle
                                    gotówki? Mieszkać pod mostem, czy płacić wysoki czynsz? Też uważam, że chałupa
                                    powinna być duża i wygodna. Nie chodzi o salon, czy sypialnie. Każdy ma swoje
                                    przyzwyczajenia, kulturę, w której się wychował, wiedzie życie wg utartych
                                    reguł. Nie ma co komu narzucać innych wartości. Za duży dom, to też jest wadą.
                                    Człowiek może nie czuć się dobrze, dom będzie w podświadomości dla niego "obcy"
                                    i nigdy go nie zaakceptuje, choćby był wypasiony, jak fura O. Dyrektora.
                                    Możemy doradzać, ale nie narzucać, ani, tym bardziej, wyśmiewać.
                                    Każdy z nas układa sobie życie wg potrzeb, ambicji i możliwości. Możliwości
                                    zewnętrzne (prawie niezależne od nas) i możliwości myślenia, analizowania i
                                    wyciągania wniosków. Są tacy, co tego nie potrafią, bo nikt ich tego nie uczył.
                                    Czytając nas, jedni zastanowią się nad problemem, który przekracza ich
                                    wyobraźnię, inni odrzucą, jako abstrakcję, a nawet wyśmieją,
                                    • Gość: Sas IP: *.net81.citysat.com.pl 18.01.07, 10:01
                                      Moralizująco i z bardzo fajnym finałem . Tylko ze swojej strony mogę dodać
                                      cytując przysłowie- JESTEM ZBYT BIEDNY ŻEBY TANIO BUDOWAĆ. Pozdrawiam Sas
                                  • Gość: czarkowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.07, 10:13
                                    O kosztach posadzek nie wspominalem,a raczej zaliczylem je ogolnie do tych
                                    100tys. zl. Posadzki kosztowaly mnie 1000zl robota a
                                    cement.wapno,zwir,piach-zostalo mi z budowy ale licze drugie 1000zl. wiec
                                    posadzki w sumie 2tys.
                                    STROP/sufit -robocizna w ramach ceny za murowanie calego domu
                                    Strop -kratka z drutu zebrowanego 12mm i beton uwzglednilem w materialach we
                                    pierwszym poscie.Strop byl "krecony" betoniarka z mojego cementu i zwiru
                                    (350zl wywrotka)
                                    Tynki cementowo-wapienne a nie gips.
                                    9zl za m2-robocizna a towar(cement,wapno,piasek) pisalem w pierwszym
                                    poscie.Wlasnie z tych tynkow jestem bardzo zadowolony-wyszly super.Mialem wziac
                                    ekipe z agregatem(chyba 23zl.za m2) i robic tynki gipsowe ale zostalo mi
                                    cementu i wapna i wyszly tynki cememntowo-wapienne.
                                    Drzwi zewnetrzne ujalem w ramach kosztow ogolnych 1900zl.Wewnetrznych nie mam
                                    jeszcze a to koszt 800-1000zl sztuka
                                    Ale o oknach zapomnialem rzeczywiscie.... 2 dachowe fakro 2tys. i reszta okien i
                                    drzwi balkonowych 9 tys.zl. ale drewniane i bardzo drogie!!! Gdybym kupil pcv
                                    np.z Oknoplastu Krakow zaplacilbym polowe i wcale nie bylyby gorsze.
                                    Pozdrowienia dla przyszlych budujacych!
    • Gość: rympal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.07, 21:22
      bzdura, budowa bloku kosztuje 2500-7000 zł/m2 jak można wybudować dom
      jednorodzinny o pow. 170m2 za 200000 zł.
      • Gość: monika IP: *.rybnet.pl 18.01.07, 10:28
        ja zastanawiam się czy mi starczy 25000 na dobudowanie pokoju 4 na 5m.Z jakimś
        remontem dodatkowym i nie mam szans żeby się w tej cenie zmieścić.Może na stan
        surowy domku 120 m wystarczy 80 tys,ale wykończenie to dodatkowo 100-150 tys.Za
        100 tys to raczej domek(kawalerka:)) o pow. max.50 m2,nie licząc działki i
        papierkowej roboty
        • 23.01.07, 15:00
          Okolice W-wy dom 200 m stan deweloperski bez okien 380 tyś.
          • Gość: Sas IP: *.net81.citysat.com.pl 23.01.07, 15:47
            Dewleoperski bez okien - czyli stan surowy = 380tys = 30 % kosztów domu/
            przyzwoite wykończenie i wyposazenie/ . Sas
            • 23.01.07, 22:03
              ludzie mówimy o domu bez wykończenia,ale stan surowy zamkniety 75/80 tys 30 km
              pod warszawą.Każdy sobie wykańcza w soich kryteriach finansowych i to jest
              bardzo indywidualna sprawa.
    • Gość: GOŚĆ IP: *.magma-net.pl 23.01.07, 22:33
      sas wybudował sobie dom za 700 tyś. i wie,że przepłacił a teraz chce sobie
      udowodnić,że taniej nie można zbudować i wykończyć domu
      • Gość: GoscT IP: *.proxy.aol.com 23.01.07, 22:52
        Mam prosbe do tych co tanio wybudowali. Podajcie prosze namiary na te tanie
        firmy, no i gdzie najtaniej mozna material kupic. Nigdy chyba nie bedzie mial
        nic przeciwko darmowej reklamie.
        • Gość: GoscT IP: *.proxy.aol.com 23.01.07, 22:53
          Nigdy mialo byc nikt
        • 20.02.15, 16:58
          Witam serdecznie zainteresowanych budową domu.

          Zajmujemy się budowaniem domów pod klucz (stan deweloperski).
          Dla chętnych wykańczamy dom tak, aby kupujący mógł wprowadzić się ze swoimi meblami do całkowicie wykończonego domu.
          Na życzenie klienta możemy wybudować tylko do stanu surowego otwartego, zamkniętego wszystko w zależności od wymagań klienta.

          Jesteśmy świadomi jak dużo jest możliwości zbudowania domu oraz technologi ich wykonania, dlatego też zawsze staramy się dostosować pod klienta i jego żądania.

          Dom możemy wybudować z:

          - prefabrykatów (gotowych elementów) w ok. miesiąc od czasu podpisania umowy do stanu surowego zamkniętego ceny od ok 150 tyś zł dom pow. 100m2

          - betonu komórkowego w ok 3 miesiące tu są przymusowe przerwy technologiczne przez co czas budowy się wydłuża cena budowy od ok. 200 tyś zł dom pow. 100m2

          - bloczków ceramicznych w ok. 3 mies. podobnie jak powyżej od ok 200 tyś zł pow. 100m2 Każda technika jest dobra, ma swoje zalety oraz swoich zwolenników.

          Oczywiście ceny wymienione powyżej mogą się zmieniać i ciężko mówić tu o dokładnych kwotach wszystko zależy od upodobań i wymagań, a najlepszą możliwością wycenienia kosztów budowy jest kontakt z nami.
          Mamy za sobą wiele inwestycji i jeszcze więcej zadowolonych klientów w Polsce i za granicą. Posiadamy biuro w Łodzi na ul. Drewnowskiej, gdzie serdecznie zapraszamy.
          Telefon 733443747
      • Gość: mif IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 00:03
        > udowodnić,że taniej nie można zbudować i wykończyć domu

        Można, dlaczego nie, jeżeli ktoś lubi mieszkać na budowie :(
        Albo tracić pieniądze na ogrzewanie, poprawki, ulepszenia. Coś za coś
        Można fundamenty wylać do rowu, ale można w szalunki, potem izolacja pionowa,
        ocieplenie styropianem, opaska drenarska.
        Można położyć dachówkę i mieć święty spokój na kilkadziesiąt lat, a można papę
        i i stale coś poprawiać.
        Można dać śniegołapy, ale można częciej wymieniać rynny.
        itd.
      • Gość: Sas IP: *.net81.citysat.com.pl 24.01.07, 11:07
        Tak to prawda - mniej wiecej tyle kosztowal moj dom . Po kilkuletnim
        mieszkaniu -żałuję że nie włozyłwm w moj dom 100-150 tys. więcej . Sas
    • Gość: gość IP: *.magma-net.pl 23.01.07, 23:15
      podam ci prosty przykład krycie dachu blachą szukałem wykonawcy do pokrycia
      powierzchni ok.120m2 wszystkie firmy zaczynały rozmowę od 15 tyś.wzwyż licząc
      z materiałem ale znalazłem firmę "ojciec i syn",którzy zrobili to za 9500 zł,
      wykonanie trwało jeden tydzień bez faktury
      • Gość: poll IP: *.crowley.pl 24.01.07, 07:32
        wszystkie materiały budowlane kupujesz w jednym składzie oszczędzasz 20-30% od
        wyjściowej ceny składy. Materiały kupuje wykonawca dopłacasz 50% - przykład
        załóżmy, że materiały na wykonanie stanu surowego zamkniętego kosztują 100 tyś
        zł to przy pierwszym wariancie masz dodatkowo wypasiona kuchnię z agd przy
        drugim wariancie tracisz możliwość zakupu 1-2 letniego samochodu.
        • Gość: Sas IP: *.net81.citysat.com.pl 24.01.07, 11:15
          Wszystko zalezy od tego -co to znaczy CENA WYJŚCIOWA. Przeciez marze w
          składach budowlanych nie wynosza 50%. Jako stały klient dwuch dużych hurtowni
          nie dostałem wiecej niż 10% upustu , ewentualnie 3 miesięczny okres płatności.
          Sas
          • Gość: wtf? IP: 212.244.63.* 20.04.13, 10:19
            Nie wiem do konca o co niektorym chodzi z tak duzymi cenami na dom o pow 80m parter plus troche podniesione poddasze o dwa pustaki zeby w przyszlosci cos tam wymodzic ( przerobiony plan) za materialy na start wydalem blisko 25000 [ pustak , beton gruszka pod fundament , (fundament kopałem z rodzina samodzielnie co obnizyło koszty dwa weekendy połaczone z grilem ) materialy do izolacji fundamentu koszt 1500, (szalunki, krokwy , laty , stemple - wszystko z wlanego lasu wiec tylko koszty tartaku a co nie w tartaku to krajzega i jazda ) , budowa samego domu czasowo dlugo dlugo dlugo ale stawialismy wspolnie juz kilka domow w rodzinie jeden naprawde duzy blizniak 2x 180m . no i teraz tylko pokrycie dachu pozostało papa i blachodachowa nie jakas super droga ale 32zl za metr ocynk , okna standardowe zeby obnizyc koszty - na zamowienie nawet do 50 procent drozej, kupilem juz wczesniej a podczas budowy tylko dostosowalismy otwory. wszystko sami montowalismy i uwierzcie mi narazie koszt wynosi 35 tys plus jakies tam kwoty nie duze . i jak mi ktos powie ze nie da sie tanio to jest leniuchem strasznym bo sam przez cale zycie chyba liczyl na drapane . w kraju jest jak jest ale zeby nawet troche nie poznac fachu i utrzymywac szwagrow wujkow i bratow za darmo to jest altruista haha rodzine trzeba wykorzystac i czasem dac sie wykorzystac i naprawde za male pieniazki mozna zbudowac to trwa ale teraz jak juz widze jak to wyglada ze tylko dach i koniec jest milo drugi rok buduje ale teraz juz tylko zostal dach a potem posadzki ,pomalutku chydraulika , prad juz jest, ogrzewanie i za te uslugi juz zostane ze tak powiem zgwalcony ale tego nie potrafie wiec nie robie a w woli scisloci zeby ktos pozniej nie powiedzial ze fachowiec tak moze miec , jestem policjantem a fachowca mam w rodzinie jednego dekarza , ale kazdy mial jakas przygode z budownictwem za mlodych lat i jeszcze kilka wczesniejszych domow naprawde mozna ale to trwa . pozdrawiam wszystkich ktorzy buduja swoje 4 sciany.
      • Gość: Sas IP: *.net81.citysat.com.pl 24.01.07, 11:20
        Niby fajnie . A co będzie jak materiał / blacha / zacznie gnić lub okaze sie
        że fachowcy / ojciec i syn/ zrobili coś nieprawidłowo? Do kogo będziesz skladał
        reklamacje ? Chyba do Pana B. No ale najwazniejsze ,że tanio. Sas
        • 24.01.07, 13:19
          blacha zacznie gnić???
          Masz na myśli gwarancję? Firma, w której kupowałem okna trzy lata temu nie
          istnieje, bramę i drzwi - tak samo. O czym więc mówimy? Mam ścigać sądownie
          właściciela??
          • Gość: Sas IP: *.net81.citysat.com.pl 24.01.07, 15:24
            Dlaczego firma nie istnieje? Bo produkowała złą ale TANIĄ blache .Jak /
            niedaj boze/ cos zacznie dziac sie z powodu niefachowych robót dekaeskich to
            bierz fachowcow do galopu .Jerzeli nie chcesz ścigać właściciela firmy to -
            NAPRAWIAJ ZA SWOJE. Na prace bydowlane jest 5 letnia gwarancja.sAS
            • Gość: ja* IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.07, 22:35
              sas no widzisz wydałeś na dom tyle kasy a i tak nie jesteś zadowolony czyżby te
              twoje drogie firmy budowlane i drogie materiały się nie sprawdziły bo ciągle
              nażekasz ze mogłeś dołożyć jeszcze pare tysiaków to czyli sam sobie zaprzeczasz
              tu piszesz ze do taniego budowania sie dopłaca a zarazem ty budowałeś drogo i
              też musisz dopłacać
              • Gość: mif IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.07, 23:09
                Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Zobaczysz, jak to smakuje po całkowicie
                zakończonej swojej budowie :)
                • Gość: Sas IP: *.net81.citysat.com.pl 28.01.07, 12:40
                  To nie o to chodzi . Ja do wszystkiego podchodze bardzo krytycznie. Co chwilę
                  wychodza nowe rozwiazania technoligiczne , zmieniaja sie uwarunkowania terenu
                  na którym stoi dom , zmienia sie rodzina, itp. Sas
                  • Gość: mif IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.07, 13:10
                    > wychodza nowe rozwiazania technoligiczne , zmieniaja sie uwarunkowania terenu

                    Przecież o tym pisałem :))
                    To chce się zmienić, tamto nie pasuje, a tu można byłoby lepiej. I tak, jakoś
                    zrobiło się nagle ciasno...
                    • Gość: Sas IP: *.net81.citysat.com.pl 28.01.07, 13:39
                      Z takimi jak my / krytyczne podejście do zycia / cięzko wytrzymac , co? Sas
              • Gość: Sas IP: *.net81.citysat.com.pl 28.01.07, 12:32
                Osobiście nie znam budowniczego/ normalnego/, który po paru latach mieszkanie
                nie narzekałby na rozwiązania ,ktore inaczej wygladaja na projekcie a inaczej
                sprawdzają sie w praniu . / No chyba ,że jakiś bezkrytyczny CHWALKO-
                AMERYKANIN- któru na łozu śmierci mówi ,że wszystko jest O.K./. Nie ma
                materiałów drogich lub tanich są dobre albo złe. Pare tysiakow to sie dokłada
                do dobrego telewizora a nie do budowy domu - pisalem 100-150 tys -czytaj i pisz
                ze zrozumieniem .Uważam ,że nie budowałem drogo tylko w miarę normalnie jak na
                w miarę normalny standart domu. Budując dom nalezy sie liczyc ,że bedzie sie do
                niego dopłacać do końca zycia./ bierzace utrzymanie, remonty. konserwacja ,
                utrzymanie ogrodu , itd./. Widze ,że piszesz z pozycji czlowieka ,ktory nigdy
                nie mial domu i teoretyzuje łapiąc za słówka , dlatego Powinnaś / eś/ zbudować
                tani dom , wogóle do niego nie dopłacać i byc zadowolonym z tego co masz bo
                przecież kloszard ma duuuużo gorzej. Sas
                • Gość: startujacy inwesto IP: *.orange.pl 17.02.07, 18:24
                  musze sie z Toba zgodzic, ja juz w fazie projektu zmienialem 5 razy koncepcje,
                  plus z 4 razy materialy. I dalej czytajac co chwila przychodzi mi cos nowego do
                  glowy. Czlowiek nie zmianiajac nie rozwiaja wizji. A co do taniego budowania ,
                  to wg mnie BZDURA. Ja buduje 196m2 i grubo sie zastanawiam czy starczy mi 500
                  tys. Oby tak :-) Ale podoba mi sie bardzo Twoja wypowiedz ktora zawsze
                  powtarzal mi moj dzidek " Jestem za biedny zeby tanio kupowac". Tak jest ze
                  wszystkim poczawszy od ubran , ...., skonczywszy na domu. I te opowiesci jak to
                  ktos wybudowal za 200 tys 200m2 i jeszcze mu zostalo , mozna wlozyc miedzy
                  bajki tych ktorzy jada za granice i opowiadaja jak to zarabiaja po kilka tys
                  funtow miesiecznie
            • 28.01.07, 12:52
              Co chwila piszesz tutaj o czytaniu ze zrozumieniem - polecam to samo. To ty
              napisałeś, że blacha gnije. Ja nic nie pisałem o producencie blachy.
              Ciekaw jestem twojego "brania do galopu" firmy dekarskiej, która kilka lat temu
              zakończyła działalność :))) Może przedstawisz jakieś rewolucyjne rozwiązanie?
              Bo ta 5-letnia (skąd to wziąłeś???) gwarancja to nic nie warty świstek papieru
              jeśli firma zwinęła żagle.
              • 30.01.07, 04:02
                Wiesz co Ten nasz sas to chyba baba i szuka dziury w calym.a tak naprawde to
                jest na etapie przegladania planow.Jak by facet mial tyle kasy na budowe toby
                tu na forum nie siedzial bo jego czas jest za drogi.Pozdrawiam
                • Gość: Sas IP: *.net81.citysat.com.pl 30.01.07, 12:54
                  Przyszedł czes ,że po wybudowaniu paru inwestycj -pracują na mnie ludzie./
                  robotę trzeba umieć sobie zorganizować/. Plany przegladam cały czas - bo budowa
                  to mój zywioł .Sas
    • 30.01.07, 07:38
      Witam!Będę kolejną osobą,która nie zgadza się z Sasem.Po ocenie "fachowca",jakim
      jest Sas wszystkie domy wybudowane przez naszych dziadków powinny już dawno runąć.
      -budowali przeważnie sami
      -nie było większości materiałów,które są obecnie
      -często budulec robili sami
      -tynki wewnętrzne były często piaskowo jajkowe
      -nie było systemów dociepleń itd.itp...
      Domy te stoją do dziś i ludzie w nich mieszkają i maja się dobrze.
      A jeśli chodzi o budowę to naprawdę można wiele zaoszczędzić (nie koniecznie na
      materiałach) a i na materiałach także.Sa materiały na kieszeń przysłowiowego
      Kowalskiego i sa materiały dla takiego jak Sas,albo nawet znajdzie te same
      materiały sam,a Sas zleci to firmie,której musi zapłacić.Tak więc Kowalski ma
      już parę groszy w kieszeni,a Sas myśli,że zapłacił drogo to ma super
      materiał.Jesli chodzi o robociznę to Kowalski nadzoruje ja sam
      (np.szwagra,kuzyna,wujka),a Sas wierzy kierownikowi budowy (bo zapłacił),a nie
      zdaje sobie sprawy jak u nas w kraju "fachowiec"(z renomowanej nawet
      firmy)potrafi robote spartolic,a kupe kasy wyciągnąć.I ostatnie
      spostrzeżenie.Kowalski wprowadza sie do wymarzonego domku,a Sas do lokalu,w
      którym mieszka (jesli rozumiecie co mam na myśli).Dziękuję za uwage i pozdrawiam
      tych,którzy budują tanim kosztem i tych którzy wydali "trochę więcej"!!!Powodzenia!
      • 30.01.07, 09:56
        a my budujemy dom w systemie szkieletowym i stan taki zeby sie wprowadzic, czyli kuchnia, lazienka, wc i sypialnia na cacy wyniosl nas 65tys pln, reszta pomieszczen niewykonczona powierzchnia domu 98m2 z uzytkowym poddaszem, mały ale przytulny, mieszkania w blokach sa mniejsze i nie maja ogrodów ;D. Naprawde opłaca się budować domy drewniane. w Kanadzie, Niemczech ludzie w nich spokojnie mieszkają a i w Polsce coraz bardziej popularny jest ten system. Zamiast płacic za 3 pokojowe mieszkanie we Wrocławiu 400tys pln to lepiej wybudowac sobie taki domeczek ;) pod Wroclawiem na wsi... pewnie zaraz oburzą sie tu wszyscy...ale trudno...nawet jesli domek sie za 100lat rozpadnie to co mi tam, i tak nie bede juz zyła.. :) pozdrawiam Wszystkich
        • 30.01.07, 11:14
          zgadza się, ale jakość wykonania i uzytych materiałów do budowy takich domów w
          Niemczech, Kanadzie, Skandynawi (z jednej strony) i Polsce to zupełnie inne
          światy.
          • Gość: Sas IP: *.net81.citysat.com.pl 30.01.07, 13:30
            To są całkiem inne technologie . Nie to drzewo , nie te materiały
            wykończeniowe. Na opolszczyźnie po wielkiej powodzi Kanadyjczycy zbudowali parę
            takich wynalazków . Stoją puste i niszczeja bo nie da sie w nich mieszkac , Sas
        • Gość: Sas IP: *.net81.citysat.com.pl 30.01.07, 13:27
          98m2 - to/ moim zdaniem/ nie dom tylko taka większa altanka. Domy budowane w
          tej technologii a wymienionych krajach to domy budowane głównie ze sklejek a
          nie jak u nas z litego dzrzewa. Co do popularnosci tej technologi w Polsce =to
          bym dyskutował . W podanych krajach domy te sa popularne , ale w kregach
          tamtajszej biedoty/ domy ''murowane zaczynają sie od 1mln euro/. Dom pod
          Wrocławiem -20-30 km od centrum . Jak wyglada wasze życie/ praca , zakupy,
          szkola, przedszkole , muzyka . języki ,itp. Dom za miasrem to 20-30 tys
          rocznych kosztow - na życie. Co do płenty - masz racje - A PO MNIE CHOĆBY
          POTOP. sAS
          • 30.01.07, 13:42
            Możesz zachować swoje subiektywne oceny dla siebie? Autorka postu nie prosiła o
            jakąkolwiek ocenę.
          • 30.01.07, 18:27
            dla Ciebie to może altanka, a dla nas (2osoby) funkcjonalny dom, w którym znajdzie się jeszcze pokój dla gości. Każdemu wedle potrzeb. Nasze życie wygląda normalnie (dla nas) dzieci nie mamy i nie bedziemy miec. Poza tym, wole być biedotą i mieć 98m2 domek pod miastem z ogrodem i bez wścibskich sąsiadów, niż nowobogackim i mieszkać w bloku w centrum miasta, użerać się z sąsiadami i administracą. Jesli chodzi o potop- to chyba zelbetonowy bunkier sobie postawiłes :D Jak pisałam wyżej, każdy ma inne potrzeby i aspiracje. Nasz dom ma być dla nas ciepłym przytulnym kątem, do którego wracamy z trasy koncertowej, czy też innych zajęć. Wielkie nie znaczy lepsze...
        • Gość: Faliszewice IP: *.192-81-70.mc.videotron.ca 31.01.07, 13:37
          do Zefirekk i Sas.Mieszkam w Kanadzie od 1983 roku i prawie caly czas jestem w
          budownictwie dlamnie personalnie jak i zawodowo.Domy dla bogatych czy biednych
          sa budowane podobnie .Murowanych czy betonowych jednorodzinnych to nawet niema
          1%.Kwestia przestzegania technologi i materialy.w przyszlym roku mam zamiar w
          Jeleniej Gorze wybudowac taki, obmurowany cagla i z fragmentami muru
          pruskiego.Koszty? to jeszcze niewiem.Jak narazie to jestem na etapie dzialki
          (juz znalazlem w Cieplicach z widokiem na gory ) i zapoznanie sie z polskimi
          materialami budowlanymi i sposobem zamawiania oraz formalne sprawy. Ty Sas to
          chyba jestes kierownikiem czy inspektorem budowlanym i sie martwisz ze przy
          malych domach to pracy dla Ciebie nie zawiele.Pozdrawiam
      • Gość: Sas IP: *.net81.citysat.com.pl 30.01.07, 13:16
        Pogadajmy. Właśnie domy naszych dziadków budowali prawdziwi fachowcy. Dzisiaj
        trudno znaleźć fachowca który potrafi wybudować dom z kamienia , zrobić
        portal , nadproże w klin itd. To że były inne technologia to nie znaczy ,ze
        były gorsze i ze każdy potrafił na nich pracować. Co do systemow dociepleń to
        grubaść ścian zętrznych w starych domach zaczynają sie od 80 cm a i temperatura
        wewnątrz domów była inna niż dzisiaj. Co do materiałów to zanim coś kupie -dużo
        rozmawiam i czytam o tych produktach . Sam sie w hurtowniach targuję a
        przywiezienie materiału na plac budowy - to żadna łaska. Co do nadzorowania
        budowy to chcąc nie chcąc musisz mieć kierownika budowy / prawo budowlane/ , a
        po drugie jeżeli fachowcy coś spieprzą to jest kogo brać do galopu/ koszty
        poprawek/. Co do spraw zwiazanych z filozoficznym podejsciem do spraw
        związanych z wybudowanym domem - nie wypowiadam sie -to nie moja bajka. Sas
        • Gość: Bartek IP: *.cebit.com.pl 30.01.07, 22:02
          Eh Sas... Ale Ty frajer jesteś... Za 700tys. to ja mam kurnik, bo ja na
          prawdziwy dom nie wydałbym poniżej 3 milionów. Twoje 220m to co najwyżej nieco
          większa stodoła - moim zdaniem o domu można mówić dopiero powyżej 500m2 pu.

          Ale spoko, stara da ci wieczorem to ci przejdzie!

          Pozdrawiam ciepło,
          Bartek

          • Gość: Sas IP: *.net81.citysat.com.pl 31.01.07, 12:45
            Ja sie wcale nie chwale / w przeciwieństwie do ciebie/ ,że mam dom za 770tys-
            żadna mecyja. Co do konkluzji - czyzbys miał jakieś problemy jesli chodzi o TE
            SPRAWY . Zamiast pisac o budownictwie - zastanawiasz sie czy ci zoneczka rogów
            nie przyprawia jak ty zajmujesz sia zarabianiem kaski . Sas
            • Gość: Bartek IP: *.cebit.com.pl 31.01.07, 13:14
              Z tymi rogami to taka projekcja, co Sas? Hehehehe
        • Gość: do sasa IP: *.magma-net.pl 30.01.07, 22:05
          gdzie ty widziałeś te domy ze ścianami od 80cm,to chyba mówisz o kamienicach a
          nie o domach jednorodzinnych,mój dziadek wybudował w 1932 roku dom z tzw,muru
          pruskiego stoi do dziś,tylko dach był zmieniany ściany mają grubość ok 30 cm
          jest zdrowy a najważniejsze panuje w nim bardzo dobry klimat,ściany tynkowane
          gipsem i postoi jeszcze kilkadzieśiąt lat jeżeli obecni właściciele będą o
          niego dbać
          • 30.01.07, 22:31
            Problem Sasa polega na tym, że ZARABIA na budowaniu domów...
            Zachowuje się jak sprzedawca Amwaya. Oczywiście zna się na swojej robocie.
            Co będzie, gdy ludzie będą budowali domy za 150 tys i będą szczęśliwi?
            Z czego będzie żył sas?
            Stąd się bierze tyle złości i goryczy: "tanie mięso dla psa", "lepianka", "biedota".
            Może się mylę, może Sas jest po prostu wsciekły, że wydał tyle pieniędzy, a mógł
            przecież wspomóc ubogich, chorych i jechać w podróż dookoła świata...
            • Gość: Sas IP: *.net81.citysat.com.pl 31.01.07, 13:05
              Szkoda nie wziełem sie za ten interes- boom będzie trwał bardzo długo. Co do
              interesów to raczej z toba bym ich nie robił . Lepiej zarabia się na masówce
              niż na pojedynczych egzemplażach . Robotę mam dużo lżejsza / uzeranie sie z
              inwestorami/i lepiej płatną . Co do wydania pieniędzy -masz rację , tak jestem
              wściekły ,ze nie wlożyłwm w dom 100-150 tys. więcej. Co do wspomagania
              biednych - od tego jest caritas i pomoc społeczna -na co płace horendalne
              podatki . Co do podróży - jestes pewny/a/ ,że nie bylem?. Sas
              • Gość: inwestor IP: *.orange.pl 17.02.07, 18:32
                zgadzam sie , tyle placimy podatkow ze wystarczy i jak widze te spoty , ....
                mam 10 dzieci, moj maz pije , nie mamy co jesc i teraz wszyscy mi dajcie.
                Lepiej wlozyc w lepszy material by sobie i rodzinie mieszkalo i zylo sie lepiej
          • Gość: Sas IP: *.net81.citysat.com.pl 31.01.07, 12:53
            Technologia murów pruskich / jak sama nazwa wskazuje / była stosowana w
            określonych rejonach. W innych budowano domy z kamienia w innych z drzewa, a w
            jeszcze innych a gliny.Tak ,że proponuje -niech każdy zostanie przy swoim bo
            ile ludzi/ regionow/ tyle technologi. Co do konkluzji to tutaj się zgadzamy -
            dom tak długo będzie stać jak długo bedzie sie o niego dbać / bez względu na
            technologię / . Sas
            • 31.01.07, 14:50
              Rispetto, na pewno kusi Cię może wykasowanie tego wątku, bo tyle tu przykrych
              słów padło. Nie wiem, ale wiem, że to jest temat gorący, stąd temperatura
              niektórych wypowiedzi przewyższa może granicę zdrowia. Może jednak warto go
              zachować, bo jednak jakaś nauka stąd płynie i może w końcu usłyszymy od Sasa
              jakieś konkrety?
              Pozdrawiam
              • 31.01.07, 15:10
                Szanowny Sasie,
                1. Oczywiście nie wiem, czy podróżowałeś i jak daleko, nie znam Cię przecież. To
                co napisałam, to pewne uogólnienie, może i pojechałeś w taką podróż, możesz
                jechać i jeszcze raz np. balonem, chodziło mi raczej o to, że pieniądze można
                wydawać na różne sposoby.
                2. Chyba to oczywiste, że każdy woli mieć coś dobrze zrobione, a nie jakieś
                fuszerki. To takie oczywiste.
                3. Bierz przykład z Mifa, on też zachęca do porządnego budowania, ale nikogo
                przy tym nie obraża i nie robi z braku pieniędzy zarzutu. Bardzo mi się
                podobało, jak napisał, że można pokryć dom papą i wyprowadzić się z bloku, a
                potem zbierać pieniądze na coś lepszego. To jest konstruktywne myślenie.
                4. Caritas nie korzysta z Twoich podatków. Opieka społeczna owszem.
                Możesz wskazać US na Caritas 1% swojego podatku. Możesz wspomagać dodatkowo, bo
                Caritas korzysta właśnie z wolnych datków. Widzisz, i czegoś pożytecznego się
                dowiedziałeś.
                5. Może podasz jakieś konkrety, co do materiałów i sposobu wykonania pewnych prac.
                6. Bardzo lubię to forum, proszę, nie obrażaj ludzi. Po co Ci to?
                Pozdrawiam
                • Gość: Sas IP: *.net81.citysat.com.pl 31.01.07, 17:36
                  Proszę wskaż w którym momencie kogoś obraziłe . To prawda z tym wydawaniem
                  pieniędzy - najlepiej niech nikt nikomu nie zagląda do kieszeni . Jezeli chcesz
                  miec cos dobrze zrobione to taka przyjemność kosztuje. Co do dachu to właśnie
                  dach powinien być skończony kompletnie . To podstawa . A mieszkanie i
                  wykańczanie - no cóż to nie moja bajka. Wydaje mi się ,że caritas korzysta z
                  dotacji rządowych / ale sprawdzę /. Pozdrawiam Sas
              • Gość: Sas IP: *.net81.citysat.com.pl 31.01.07, 17:40
                A o jakie KONKRETY chodzi? Sas
                • 31.01.07, 17:56
                  • Gość: mamaniki77 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.07, 18:12
                    nie wiem czy do cen jest doliczony podatek vat,ale to i tak niedrogo,nie uważacie?
                    • Gość: Sas IP: *.net81.citysat.com.pl 31.01.07, 19:25
                      Nic tylko brać . Sas
                  • Gość: mif IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.07, 19:59
                    Dom 104m2
                    Cena 126 000 zł

                    086 276-30-50 , fax.086 276-30-55,

                    W rozmowie o cenie, przyjmij pozycję leżącą i taką samą pozycję w trakcie
                    czytania faxu.
                    Pozycja horyzontalna jest właściwą dla wiadomości szokujących :(
                    • 01.02.07, 11:11
                      Sasie, otóż chodzi mi takie konkrety. Można mówić, że ktoś za mało za to czy za
                      to zapłacił. Napisz, ile i za co zapłaciłeś.
                      Nauczymy się czegoś.
                      Tak po kolei:
                      przygotowanie terenu, fundamenty, ściany, materiały, itd, itd, poprzez okna,
                      podłogi, ogrzewanie, dach.
                      Jakich firm materiały i za ile?
                      Inni o tym piszą, napisz w końcu i Ty.
                      • Gość: Sas IP: *.net81.citysat.com.pl 01.02.07, 13:48
                        Dom budowałem w latach 2000-2002. W tym czasie wszystko było odwrotnie niz
                        taraz. Fachowcy sie prosili , hurtownie sie prosily, ziemia byla w dostępnej
                        cenie ,itd , a co najważniejsze korztstałem z ulgi budowlanej , ulgi
                        remontowej , vat niski a najczęściej wogóle. To wszystko na byle domku to + -
                        100tys zł do przodu. Kiedy ja sie męczyłem , Ty i inni ''spali'' albo sie z
                        takich jak ja śmiali. Minęło przysłowiowe 5 min. - zrobił sie boom budowlany./
                        którego za nic nie mogę zrozumieć/. Co do materiałów- ściany- wineberger 44
                        p+w , stropy teriva, dochówka wineberge glazurowana , okna plastiki k-1,1 ,
                        tynki gipsowe - maszynowe, ogezewanie podłogowe i grzejniki Purmo , kocioł
                        grzewczy Vissman- kondensacyjny, kuchnia + urządzenia na zamówienie -Wrzosowa
                        itd. Moze cen podawać nie bedę żeby nie psuć nastroju / co o ile podskoczyło
                        np. ziemia 300%. wata szklana 200% - wystarczy / . Sas
                      • Gość: aammmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 14:14
                        Pisałem już w tym watku ale przestałem bo lubię się czegoś dowiedzieć a nie
                        wyzywać. Może warto więc dzielić się doświadczeniami - konkretnymi.

                        Dom jest remontowany w Warszawie. Powierzchnia przed 160 m2 po remoncie 290 m2
                        pow. użytkowej (pozyskałem poddasze i piwnice oraz dobudowałem część domu).
                        Bliźniak z lat 50 - tych. W trakcie remontu stare pozostały tylko ściany
                        zewnętrzne.

                        Prace rozbiórkowe (ściany działowe, część stropów, skucie tynków wewnątrz i
                        zewnątrz, wylewki nowe, murowanie nowych ścian działowych i wzmacnianie stropó
                        stalą, wygłuszanie korkiem i płytami zielonymi kosztowały, tynki wewnętrzne)
                        ok. 150 tys.
                        dobudowanie klatki schodowej i garażu (cegła czerwona) - 45 tys.
                        okna drewniane merandi z szybami p4 na wymiar 15 sztuk w tym kilka dużych w tym
                        jedno np. 7 m długości i 2,5 m wysokości - ok 35 tys.
                        dach (krokwie, deskowanie, izolacja plus dachówka niemiecka, rury i rynny
                        miedziane) - 45 tys.
                        instalacja elektryczna - 15 tys. a kontakty drugie 15 tys.
                        instalacja gazowa i hydrauliczna (b. dobry piec, grzejniki, miedziane rury) -
                        ok. 40 tys.
                        schody przez 4 poziomy metalowe z barierkami, trepami drewnianymi - ok. 65 tys.
                        podłogi (dębowy parkiet inkrustowany i drewno tekowe) ok. 35 tys. plus
                        położenie 20 tys.
                        instalacja alarmowa ok. 10 tys.
                        drzwi zewnętrzne (2 sztuki) i parapety drewniane - ok. 15 tys.
                        farby Para (kanadyjskie) - ok. 5 tys.
                        drzwi wewnątrzne Kluś - ok. 35 tys.
                        kuchnia ze sprzętem AEG i drewnianą zabudową - 75 tys.
                        Inne elementy też swoje kosztowały. Łącznie remont z wykończeniem sięgnął 950
                        tys. a pozostaje jeszcze elewacja, ogród, ogrodzenie, schody, brama garażowa.
                        Oczywiście można powiedzieć, że wszystko za drogo ale ja chcę tam mieszkać i
                        mieć poczucie, że uzywam rzeczy odpowiedniej jakości. To jak w przypadku bramy
                        garażowej. Można kupić taką za 1500 zł w baumarkecie i taką za 9 tys. Hormanna.
                        Prawie takie same ale to prawie robi różnicę. Odejmuję ok. 50 % na moje
                        ekstrawagancje jakościowe i zrzucenie budowy na innych (inspektora nadzoru) ale
                        to w dalszym ciągu daje ok. 500 tys. zł za wybudowanie domu o pow. 200-250 m 2
                        w mieście. Jak to zrobić taniej nie wiem bo wiem, że jak wziąłem tańszych
                        hydraulików to mi powywijali takie zakręty, że musiałem wszystko zdemotować i
                        zatrudnić kogoś normalnego za rynkowe pieniądze. Czyli zapłaciłem dwa razy i
                        uniknąłem wad instalacji w przyszłości.
                        • Gość: Sas IP: *.net81.citysat.com.pl 01.02.07, 17:27
                          Odpisywalem komuś na post ,że włozyłbym w swoj dom jeszcze ze 100-150 tys.
                          Czytając Twój post wiem ,że to i tak nie za duzo bo Twój dom i Twoje
                          wyposazenie to jest dopiero DOM a nie jek dobrze zauważyłeś PRAWIE DOM . sAS
                          • 01.02.07, 19:15
                            Rzeczywiście aammmm...
                            No cóż, nic dodać nic ująć. Mój mąż, naukowiec, musiałby dostać Nobla, ale nie
                            dostanie, bo matematykom nie dają, żeby mógł mi taki dom wybudować. Inkrustowane
                            parkiety - nie mów, że to nie jest luksus, tylko konieczność.
                            To jest rzeczywiście solidne budowanie, byłam kiedyś w starej belgijskiej
                            rezydencji, gdzie w pokojach był parkiet dębowy (klepki 4 razy większe od
                            zwyczajnych), miał ok 250 lat. Miejscami trochę zdeformowany :)))
                            Ciekawa jestem, czy angażowałeś artystów do aranżacji wnętrz, ogrodu, i czy
                            kupujesz dzieła sztuki.
                            Życzę Ci miłego mieszkania i pozdrawiam.


                            PS. Rozumiesz, że to nie o takie wykończenie i nie takie standardy pytał Marek.
                            • Gość: aammmm IP: 212.180.147.* 01.02.07, 20:31
                              Kominki wykonało PKZ m.in. ze starych XIX wiecznych kafli. Zwłaszcza ten
                              kaflowy wyszedł pieknie. Na częsci podłogi (hol) położyłem majolikę włoską
                              zrobiona w Lucce według starych metod (kosztowała 4 tys. euro za 10 m2).
                              Zbieram stare oryginale meble i obrazy. Oczywiście dom ma być m o i m domem
                              więc nie oszczędzam na nim. Jestem szczęśliwy, że mogę sobie na to pozwolić.
                              Tylko, że wątek jest o tanim budowaniu i zastanawia mnie nie to czy za dużo
                              wydałem lecz za ile można tanio wybudować. Wychodzi, że jeżeli przesadziłem z
                              moimi marzeniami o 50 % to i tak dom (nawet tani) powinien kosztować ok. 400 -
                              500 tys. a co kosztuje mniej to już nie jest tanie budowanie ale substrat.
                              Jednak moze się mylę ? Tego chciałbym się dowiedzieć i cieszy mnie, że dyskusja
                              zdaje się zmierzać w tym kierunku.
                              • 01.02.07, 22:47
                                Gratuluję. Aammmm, to jest pałac.
                                I odpowiedź drodzy Państwo już mamy.
                                Dom chcemy mieć mniejszy o 2/3, więc z miliona robi się już dużo mniej, wiadomo,
                                że nie równo o 2/3, ale załóżmy. A teraz odejmujemy inkrustację posadzki
                                egzotycznym drewnem w dębie, dajemy w to miejsce śliczny różowy buk (zwykły
                                parkiet, polecam).
                                W miejsce na pewno przepięknych (pójdziemy sobie do muzeum pozwiedzać, Ammmm nie
                                musi :)) majolik za 1500zł m2, dajemy kafelki za 50zł m2. Kładziemy dywanik z
                                Ikei, zapalamy lampkę, na ścianie wieszamy oprawiony bohomaz naszego potomstwa i
                                jesteśmy szczęśliwi za sto i ileś tam tysięcy.
                                Chciałabym, aby wszystkich ludzi w Polsce stać było na taki dom.
                                No to na razie, pa!
                                • Gość: mif IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 23:28
                                  > Dom chcemy mieć mniejszy o 2/3, więc z miliona robi się już dużo mniej,

                                  Nie tak dużo :(
                                  Mniejszy dom, mniej materiałów, mniej robocizny, ale mniejsze rabaty i te same
                                  koszty "stałe", tj projekty, przyłącza, dojazdy ludzi, sprzętu itd.
                        • Gość: gość22 IP: *.magma-net.pl 01.02.07, 21:49
                          no i jednak sas nie ma racji,aammmm napisał,że odliczając jego ekstrawagancje
                          dom 200-250m2 musi kosztować 500 tyś i to jest logiczne a sas wszystkim wciska
                          kit,że za takie pieniadze sie nie wybuguje bo on wydał 750 tyś i szczęka mu
                          opadła po tym wpisie,tani dom nie musi mieć 200-250m2 a może mieć 100-150 i
                          wtedy napewno nie będzie kosztował 500 tyś i nie każdy chce mieć taki wielki
                          dom,bo to niestety wiąże sie z zarobkami czy stać mnie na tak duzy dom i
                          gosposię do sprzątania,aby utrzymac taki dom w idealnym stanie żadna osoba
                          pracująca nie jest w stanie utrzymac go w idealnej czystości i faktycznie
                          trzeba instalować alarmy bo dwoje ludzi w takim domu to może się nawet tydzień
                          nie spotkać
                          • Gość: aammmm IP: 212.180.147.* 01.02.07, 21:58
                            Dyskutujmy poważnie. 200-250 metrowy dom wcale nie jest duży. Takie mieszkanie
                            będzie b. duże ale nie dom.
                            Alarmy są przeciwko złodziejom, którzy przychodzą do wszystkich domów - nie
                            tylko dużych.
                            Mam troje dzieci i w moim domu wcale nie ma aż tak dużo miejsca.
                            Tym wpisem się zamykam bo czekam na wpisy dotyczące stricte problemu taniego
                            budowania.
                          • Gość: mif IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 23:22
                            no i jednak sas nie ma racji,aammmm napisał,że odliczając jego ekstrawagancje
                            > dom 200-250m2 musi kosztować 500 tyś i to jest logiczne a sas wszystkim
                            wciska
                            > kit,że za takie pieniadze sie nie wybuguje bo on wydał 750 tyś

                            Jeżeli chłop nie potrafi inaczej? :)

                            Chłop mówi brutalną, może trochę przerysowaną, prawdę, Bo chłop nie potrafi
                            inaczej? :)

                            > gosposię do sprzątania,aby utrzymac taki dom w idealnym stanie żadna osoba
                            > pracująca nie jest w stanie utrzymac go w idealnej czystości

                            Mały, zagracony dom sprząta się trudniej. Sprzątanie jest bardziej praco i
                            casołonne. Powie wam o tym każda sprzątaczka.

                            Można budować tanio i mieć częste kłopoty z wymianą, naprawami, uzupełnianiem...
                            Można budować drogo (drogi materiał, solidna wypłata za pracę) i też mieć
                            kłopoty, ale prawdopodobieństwo jet mniejsze. Na materiale można zbić cenę,
                            unikać promocji itp. Pracownik (dobry fachowiec) pracuje wprostproporcjonalnie
                            do wynagrodzenia.

                            Każdy z inwestorów ma inny bagaż (najczęściej bez bagażu) doświadczeń, inne
                            spojrzenie na potrzeby własne i rodziny, inne priorytety w prowadzonej
                            inwestycji. Oszczędności robi się na papierze, ale inwestor kupuje gotowca i
                            macha się z dopasowaniem współmieszkańców do rozkładu i wielkości pomieszczeń.
                            Staje przed problemem, że inaczej mieszka się w domu z ogrodem, a inaczej w
                            mieszkaniu... ale niestety zaczyna to rozumieć po zamieszkaniu :(
                            Uwielbia przedkładać marzenia: balkonów (przyzwyczajenia z blokowisk), garaże
                            pod nosem (też doświadczenia z blokowisk), łuki, kolumienki, schody
                            powykręcane, skosy "poniżej" głowy, nad racjonalność pomieszceń.
                            Koszty budowy, wykończenia, wyposażenia domu, ogrodu, otoczenia przerastają
                            wyobrażenie zdrowego rozsądku. Stąd czasami lepiej "samochodem" być.
                            Zrozumiałą rzeczą jest budowa małego domu, bo osoba samotna, (góra 2 osoby).
                            Zrozumiałą rzeczą jest budowa małego domu, bo warunki życiowe zmuszają, a
                            pieniędzy brak i budują ze świadomością wszystkich niedoskonałości tej
                            inwestycji.
                            Niezrozumiałą rzeczą jest topienie pieniędzy w nie przygotowaną inwestycję, bo
                            inwestorowi nie chciało się (uważał, że nie potrzebne) poznać zasad życia w
                            przyszłym domu, poznać rzeczywiste koszty (podaje architekt robiący projekt
                            indywidualny i jescze może coś zmienić), bo inwestor sam nie jest przygotowaby
                            na taką inwestycję. Polak potrafi.
                            • Gość: Faliszewice IP: *.192-81-70.mc.videotron.ca 02.02.07, 03:19
                              Mamy tanie panstwo to i tu widze tanie domy.Pozdrawiam
                            • 02.02.07, 09:42
                              Mif jak zwykle przesadzasz. Przyzwyczajenie do grażu wyniesione z bloku? To
                              chyba w innym kraju mieszkasz, bo jak widze osiedla z wielkiej płyty, to
                              posiadanie tam garażu w odległości mniejszej niż 1 przystanek autobusowy jest
                              luksusem na miarę posiadania Maybacha.
                              Zgadzam się z Tobą, że spora część inwestorów jest nieprzygotowana na budowę,
                              ale jak spojrzę dookoła to widzę, że po paru latach ci dążący do celu osiągają
                              go nawet jesli na poczatku "walnęli się" o te skromne 100-200 tys zł w
                              wyliczeniach. I nie mów mi tylko, że mogli poradzić się architekta, bo to nie
                              ma nic do rzeczy. Ja też budując się miałem kosztorys, który sobie sam
                              sporządziłem, ale nagle okazało się, że może jednak skoro mamy "tyle
                              pieniędzy", to może kupimy kafelki za 50 zł zamiast za 30? Może zamontujemy
                              kominek za 3000, a nie za 1500 zł itd itp. Jaki archtekt ma na to wpływ? ŻADEN,
                              bo to nie jego sprawa, ale inwestora i to on ponosi ewentualną winę za to, że w
                              połowie drogi np zabraknie mu pieniędzy.
                              To, czy dom jest zagracony, czy nie zależy od tego, czy domownicy są
                              bałaganiarzami, czy trzymają porządek, a nie od tego, czy dom jest duży, czy
                              mały.
                              Zgadzam się z jednym. Duża część inwestorów przesadza ze swoimi potrzebami i
                              gdy spokojnie starczyłoby im 100 m2 to budują dom o powierzchni 250 m2, ale w
                              tej kwestii architekt też nie pomoże. I nie sądzę, żeby można było poznać
                              zasady życia w domu nie mieszkając w nim. O pewnych rzeczach po prostu nie ma
                              się pojęcia dopóki się nei sprobuje tego kawałka chleba.

                              Co do kosztów podanych przez Sasa to są kosmiczne i nie dziwię się, że teraz
                              dorabia do tego teorię nie uznając, że można dane rzeczy zrobić sporo taniej
                              nie tracąc jakości ;-)
                              • Gość: mif IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 23:39
                                > posiadanie tam garażu w odległości mniejszej niż 1 przystanek autobusowy jest
                                > luksusem na miarę posiadania Maybacha.

                                To są te doświadczenia. Ukochanego chce się mieć blisko, przy sobie.

                                kominek za 3000, a nie za 1500 zł itd itp. Jaki archtekt ma na to wpływ? ŻADEN,
                                >
                                > bo to nie jego sprawa, ale inwestora i to on ponosi ewentualną winę za to, że

                                Architekt otrzeźwi inwestora z jego zachciankami, a przy gotowcach fabryki
                                stroją żarty ze swoimi kosztorysami :(

                                > To, czy dom jest zagracony, czy nie zależy od tego, czy domownicy są
                                > bałaganiarzami, czy trzymają porządek, a nie od tego, czy dom jest duży, czy
                                > mały.

                                Chodiło mi o skupisko mebli w małych pomieszczeniach. Ich przestawianie przy
                                sprzątaniu zabiera dużo czasu i wymaga dodatkowego wysiłku. Każdego inwestora
                                traktuję, jako dbającego o porządek, ale w garażu trzymać samochód z klamotami
                                ogrodowymi, to dla mnie rupieciarnia, mimo, że poukładane, popowieszane itp.

                                > Co do kosztów podanych przez Sasa to są kosmiczne i nie dziwię się, że teraz
                                > dorabia do tego teorię nie uznając, że można dane rzeczy zrobić sporo taniej

                                Wywaliłem mniej od Sasa, ale dużo i na razie mam spokój. Budowałem w tych
                                latach, co Sas. Korzystałem z 75 VAT'u i ulgi budowlanej. Nie dorabiam teorii
                                do budowy i wykorzystania wszystkich możliwie najlepszych materiałów. Brałem z
                                górnych warstw średniej półki. I jak na budowie, na jednym się zaoszczędziło,
                                drugie wypadło drożej od przewidywań.

                                Sentencja wypowiedzi Sasa jest humorystycznym dialogu Dzieczyny (Budowa) i
                                Chłopaka (Inwestor):
                                (B) Chcę dzielić z Tobą wszystkie troski i smutki...
                                (I) Ale ja nie mam trosk, ani smutków.
                                (B) Będziesz je przy mnie miał.
                          • Gość: Sas IP: *.net81.citysat.com.pl 02.02.07, 12:21
                            Kit to mozna wciskac ,pisząc że wybyduje sie dom za 100tys. Jezeli potrafiłbyś
                            czytać ze zrozumieniem to przeczytałbyś ,że tyle kosztawało mnie wybudowanie
                            domu + urządzenie + wyposazenie + obejście + inne. Masz rację szczęka mi opadła
                            kiedy czytam twoje pierdoły o 100m2 domu , a czlowieka , ktorego stać i nie
                            skapi na budownictwo -to ja podziwiam . Nie jestem aż tak zamozny ale tez lubię
                            wkładac pieniadze w inwestycvje , które coś sobą reprezentują .Nie patrz na
                            swiat przez swój pryzmat. Sa ludzie ,którzy równają do najlepszych i sa
                            ludzie ,którzy zadowola się byle czym . Co do mieszkania w dużym domu - po co
                            sie martwisz spodkaniami mieszkańców - nigdy takiego domu niec nie będziesz i
                            niech cie serduch o to nie boli, a najlepiej to sie nie wypowiadaj na tematy o
                            których nie masz zielonego pojęcia - nie kazdy wszystko robi tanio / nie ma
                            dzieci / i nie kazdy w takim domu mieszka sam .Sas
    • 02.02.07, 10:43
      czasem chyba lepiej mmieszkać na zadupiu
      budujemy prosty domek 114 metrów użytkowej, dwuspadowy dach, użytkowe poodasze,
      inne ceny materiałów, inne robocizny, nawet w urzędzie pod zabudowe
      jednorodzinną promocja - nie płaciliśmy za mapki. Nasze fundamenty to 15 tyś,
      fundamenty mojego dyrektora 60tyś, a jego dom 240 metrów. On buduje dom z
      dokładnie takich samych materiałów i płaci za nie 3 razy więcej niż ja bo mu
      cały czas wciskaja kity, że to mercedesy wśród materiałów budowlanych. Mój dom
      wyjdzie 250 tys jego 1200tyś. Każdy buduje tak jak go stać i tyle.
      • Gość: Faliszewice IP: *.192-81-70.mc.videotron.ca 10.02.07, 22:15
        Goska ty chyba masz racje.
      • Gość: inwestor IP: *.orange.pl 17.02.07, 18:51
        Zgadzam sie z Toba w 100% , firmy zdzieraja jak moga. Ale to jest tylko kwestia
        zasobnosci portfela. Jezeli kogos stac by wyda 1,2 mln , to OK. Nie ma czasu a
        ni ochoty by odwiedzac wszystkie okoliczne hurtownie i osczedac tu 1000 zl ,
        tam 1000 zl , by w koncu zaoszczedzic 50-70 tys to tez jest OK, bo go na to
        stac. Musimy mierzyc sily na zamiary. Ale grunt to nie tracic wiary , bo budowa
        z pewnoscia zabiera duzo nerwow :-))))
    • 18.02.07, 18:44
      dodam swoje koszty domu 125 m2 woj. Lubelskie koszt budowy z przylaczami ale
      krótkimi parter do zamieszkania poddasze w trakcie wykańczania narazie wydane
      jakies 150 tyś ale wiele rzeczy wykonane osobiscie naprawde da sie tanio i w
      miare niezle ale nie liczcie na cod wydania 100 tys. na 100m2 to niech idzie w
      bajki ( chyba ze sposobem gospodarczym i liczyc tylko materialy bez robocizmy)
      • 18.02.07, 20:53
        Koszt wykonania takiego domu , to okolo 10 tysiecy zlotych pod klucz :

        www.repubblica.it/2006/05/gallerie/cronaca/casa-bottiglie/1.html
        • Gość: Sas IP: *.net81.citysat.com.pl 18.02.07, 21:33
          A moze byś tak ''szkłem d... podcierał ''- moze będzie taniej. Sas
    • Gość: Sylwek IP: *.centertel.pl 22.07.13, 19:59
      Tak 200tys lekko licząc
    • 23.07.13, 13:00
      www.tvbud.pl/pl/stages/technologie-budowy.html zerknij na różne technologie budowy :-)
      • Gość: cookiemonster IP: *.icpnet.pl 28.07.13, 11:15
        Dobrze ale warto też się zastanowić nad utrzymaniem takiego domu. Ostatnio popularne są tzw. domy energooszczędne takie jak te http://domy.procyon.com.pl/ Na zachodzie Europy buduje się coraz więcej takich domów, ponieważ są tańsze w utrzymaniu
    • 24.07.13, 16:26
      Spróbuj zapytać tutaj, bo musisz podac więcej informacji, a to sprawdzeni fachowcy :) www.mkk-budownictwo.pl/
    • 12.12.15, 09:06
      Kompleksowymi remontami zajmujemy się od wielu lat.
      W swojej ofercie posiadamy szeroki zakres usług pozwalający zrealizować niemal każde zlecenie związane z wykończeniem lub przebudową domu, mieszkania czy biura. Do swojej pracy podchodzimy profesjonalnie i rzetelnie.

      www.facebook.com/malrempl
      www.malrem.pl
      Adrian Malesa 796 604 704

      Zakres usług Remonty Wykończanie wnętrz Doradztwo techniczne Malowanie Tapetowanie Hydraulika Elektryka Panele ścienne i podłogowe Ścianki K/G Układanie terakoty Układanie glazury Wyburzenia Ocieplenie budynków Inne

      ?#?firmaremontowaWarszawa?, ?#?kompleksoweremontyWarszawa?, ?#?usługiremontoweWarszawa?, ?#?remontmieszkaniaWarszawa?, ?#?remontyWarszawa?, ?#?remontyWarszawaBemowo?, ?#?remontyWarszawaWola?, ?#?usługiremontoweWarszawaWola?, ?#?usługiremontoweWarszawaBemowo?, ?#?remontywarszawacennik?, ?#?malowaniewarszawa?, ?#?glazurnikwarszawa?, ?#?remontywarszawatanio?, ?#?remontymieszkańwarszawa?, ?#?remonty?, ?#?firmaremontowa?, ?#?remontdomuwarszawa?, ?#?ociepleniawarszawa?, ?#?elewacjawarszawa?, ?#?kompleksoweremonty?, ?#?usługiglazurnicze?,

      Usługi Remontowe Warszawa
      Firma Remontowa Warszawa
      Usługi Remontowe Warszawa
      Firma Remontowa Warszawa
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.