smugi na ścianach po malowaniu półmatem Beckersa Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam,

    Mam następujacy problem i proszę o radę;

    Ten sam fachowiec naciągał ściany gotową masą a potem malował. Malował
    półmatem Beckersa, żeby nie było problemów do gruntowania kupiliśmy mu
    również oryginalne podkłady Beckersa. Miał do wykończenia w powyższy sposób
    dwa mieszkania. Po pierwsze warstwie farby malowanej wałkiem rolexem (według
    niego najlepszym )powychodziły w niektórych miejscach plamy. Uspokoił mnie,
    że po drugim malowaniu znikną. Niestety przy drugim malowaniu (tym razem
    dobrym wałkiem z krótkim włosiem jaki dobrali mi w sklepie firmowym Beckersa)
    na ścianach są widoczne pod światło smugi bardziej matowe i błyszczące.
    Wygląda to nieciekawie, tym bardziej, że kolory są wyraziste. Fachowiec
    najpierw twierdził, że to wina wałka z krótkim włosiem, ale po tem jedną ze
    ścian malował kolejne razy w sumie 4) wałkiem z dłuższym i niestety ściana
    wygląda cora gorzej. W końcu orzekł,że nie ma możliwości aby wyszło bez
    smug - wina farby. W innych pomieszczeniach twierdzi, że na dwa razy nie
    kryje ta farba i dopiero za trzecim.
    Pytanie; gdzie tkwi bład? Złożyłam reklamację do Beckersa - jeszcze nie mam
    na piśmie odpowiedzi ale ze wstępnych ich opinii wynika, że mój malarz nie
    potrafi malować tymi farbami i pędzlem z krótkim włosiem. natomiast malarz
    twierdzi, iz maluje 12 lat i bład tkwi w farbie.
    Jestem wściekła bo wydałam ponad 3 tyś. na dobre farby i podkłady (on przy
    dłuższym włosiu wałka miał wydajność gorszą niż przy krótkim)i teraz efekt
    jest nieciekawy a fachowiec domaga sie pełnej kwoty za wykonaną pracę (do tej
    pory dostał ponad 50%) a ja myślę, że to jego wina. Proszę o fachową radę.
    Ponadto kwestia odcięcia koloru ścian i sufitów. Okazało się, że w łączenie
    ściany i sufitu "wstawił" akryl, bo twierdzi, że nie ma możliwości aby farba
    nie podpłyneła i tylko w ten spopsób moz na dobrze odciąć kolory. Jednak
    efekt estetyczny jest wątpliwy-w wielu miejscach akryl pękł wzdłuż i nie
    przylega do ściany, w jednym jest go mniej, w drugim więcej. Byłam pewna, że
    odetnie kolory przy pomocy nklejonej taśmy, ale on twierdzi,że to niemożliwe.
    Chociaż wczesniej w inym mieszkaniu w ten sposób malarze robil. Kto ma rację
    bo już "zgłupiałam" od jego teorii. W każdym razie efekt jest odmienny od
    oczekiwanego przez nas
    Czekam na rady. Pozdrawiam.
    • Cóż, nie ma mowy o winie farby. Ale od początku. Akrylu używa się rzeczywiście,
      ale na połączenia płyt GK lub połączenia płyt GK i sufitu lu płyt GK i ścian,
      zasadniczo przy płytach GK z powodu dwóch zupełnie różnych materiałów które
      inaczej się "zachowują" w połączeniu ze sobą, inaczej "pracują". Jeśli w
      narożach/połączeniu, ściany i sufitu nie występowały pęknięcia a sufit nie jest
      wykonany z GK, podwieszony na przykład, to takiego akrylu nie ma potrzeby używać
      a jeśli już to stosuje się go przed położeniem kolorów i po nałożeniu akrylu,
      jeszcze zanim wyschnie, rozciąga się go, zamalowywuje, farbą podkładem bądź gruntem.
      Co do smug. Smugi takie, przy beckersie ale i przy innych farbach również,
      powstają wtedy gdy część ściany, raczej pasek lub kawałek, pomaluje się zbyt
      suchym wałkiem. Z jednego "zamoczenia" wałka można jednorazowo pomalować około
      1m2 powierzchni. Malowanie dalsze, bez ponownego "zamoczenia" wałka powoduje, że
      ilość farby naniesionej na dalszą część ściany jest nie wystarczająca i nie
      tworzy jednorodnej warstwy. Jednolity efekt osiąga się wyłącznie wtedy, gdy taka
      sama ilość farby zostanie naniesiona na powierzchnię ściany. Każda warstwa
      farby, nałożona na ścianę wchłania się w nią w jakimś stopniu. Jeśli naniesiemy
      cieńszą warstwę na ścianę to wchłonie się ona bardziej niż w miejscu w którym
      farby było więcej. Znaczenie analogiczne ma czas wysychania naniesionej powłoki
      malarskiej.
      Tak więc wina leży po stronie wykonawcy najprawdopodobniej. To nie jest prosta
      sprawa pomalować ścianę.

      --
      jarecki@zubbau.pl

      www.zubbau.pl/forum
    • Gość: s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 14:13
      Jarecki_2 ale mieszasz ludziom w glowach z tym malowaniem nie tylko w tym
      przypadku.
    • Gość: bzyk IP: *.takt.com.pl 02.03.07, 14:59
      Miałem to samo dokładnie ta sama farba Beckers półmat - efekt dokładnie taki sam.
      To wina tego że to półmatowa farba.
      Skończyło się na zmianie farby na inną firmę i na pełny mat i było po problemie.
      • Gość: bzyk IP: *.takt.com.pl 02.03.07, 15:08
        To co napisał Jarecki że to wina sposobu malowania to akurat w tej sytuacji to
        bzdura - przekonałem się na własnej skórze.
        Niestety to nie wina wykonawcy ale z tym akrylem to Jarecki ma rację.
        Jeżeli wykonawca dał akryl w narożniku dwóch ścian wytynkowanych i powiedział że
        nie da się odciąć koloru taśmą to jest to oczywiście bzdura i za to możesz go ścigać
      • To biorąc pod uwagę, że to wina farby a beckers, tikurilla i inni producenci
        mają w swojej ofercie te farby od zawsze, powinni przestać je produkować i
        sprzedawać ponieważ się nie nadają do stosowania (Waszym zdaniem). Farby,
        zwłaszcza w kolorach, wszystkie, są bardzo wymagające od wykonawcy. Sądzicie,
        wykonując takie prace, że mnie się to nie zdarzyło, taki sam przypadek? Owszem,
        zdarzyło się, wyciągnąłem wnioski, doszedłem co było nie tak, ponowiłem
        malowanie i było dobrze, bez smug i tą samą farbą. Człowiek się uczy całe życie.
        Wracając do tematu, nawet wiem jaki jest/był prawdopodobny mechanizm działania
        fachowca. Sknociło się więc poprawka, a farby nie przybywa, więc się zaczyna
        oszczędzać, efekt jeszcze gorszy niż poprzednio, więc co? Następna poprawka a
        farby już tyci, tyci i co? Jeszcze gorzej…. I tak można w nieskończoność a i tak
        nie będzie dobrze.


        Ktoś powiedział że mieszam, zamiast gadać napisz co mieszam? Gdzie nie mam
        racji? Po co jątrzyć dla samego jątrzenia. Zamiast robić mi przytyki podziel się
        Swoim zdaniem i doświadczeniem. Twierdzę, że taką farbą można pomalować jak
        należy tylko trzeba mieć pojęcie. To nie sztuka pomalować wszystko na biało,
        choć znam takich którzy nawet tego nie potrafią „robiąc to od lat”.
        Ja również bardzo chętnie przeczytam i się czegoś nauczę i zapewniam, że nie
        „powieszę” na Tobie „psów” jeśli będzie w tym jakiś sens.









        --
        jarecki@zubbau.pl

        www.zubbau.pl/forum
        • Gość: michal373 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 17:56
          Witam,
          Jarecki ma racje farbami beckersa trzeba umiec malowac.
          Szczegolnie ciemnymi kolorami.
          Nie dociskac walka, nie rozcienczac farby, musi byc taka gesta, nie oszczedzac
          farby, zadnych przerw w malowaniu, trzeba sie spieszyc szybko schnie.
          Bardzo dobrze gruntowac podloze.
          Stosowac podklad orginalny beckersa 18zl/litr(nie pamietam nazwy), gdy sciana
          miala duzo zaprawek i sa rozne odcienie na scianie.
          Mam pomalowany caly dom elegantem i nie chce slyszec o innych farbach no chyba,
          ze Para.
          Sciany musza byc idealnie gladkie, poniewaz znac kazda nierownosc.
          Z powazaniem,

        • Jarecki ma całkowitą rację. Farba, o której mowa to najprawdopodobniej Elegant Beckersa. Ponad 200 zł za 10 litrów juz zapigmentowanej farby wcale nie oznacza, że sama się będzie malowała ;). Żeby uniknąć wpadek to po:
          1. Wałek musi być z krótkim lub( przy chropowatej powierzchni) średnim włosem.
          2. Wałek musi być markowy( na pewno nie taki, który wchłania na raz 0,5 litra farby)
          3. Wałek musi być już "wyrobiony" ( to chyba najważniejsze).
          4. Malujemy przy dobrym bocznym oświetleniu( ja używam halogena 500W na statywie ), wtedy widać nawet mały pyłek.
          5. Elegant jest dosyć gęstą farbą. Zalecam rozrobienie z odrobiną wody farby na pierwsze malowanie.
          6. W pomieszczeniu nie może być za sucho lub za gorąco. Farba zbyt szybko wtedy przysycha i nie da się jej odpowiednio rozprowadzić.
          7. Lateksowe farby to nie emulsje lub farby akrylowe. Nie da się wykonać więcej niż 2 pionowych pasków z jednego namoczenia. Potem po prostu powstaną niepożądane smugi.

          A teraz moja ocena tego co się stało w tym przypadku. Malarz standardowym wałkiem próbował malować jak emulsją. Spadła mu wydajność i pewnie farba, zanim ją rozprowadził już mu gęstniała i powstawały smugi. Był w szoku, ponieważ oprócz takiego rozwoju wypadków podczas odrywania wcześniej naklejonej taśmy malarskiej zrywała ona fragmenty już zaschniętej farby, co wyglądało fatalnie. Ratował to nakładając akryl na całość. Czasem sam tak robię, ale musi to być minimalna ilość( plus biały sufit). Taśmę przy tej farbie zrywa się po każdorazowym malowaniu i to w miarę szybko, gdy jest jeszcze świeża. Obstawiam, że czeka Was ponowne szpachlowanie( polecam gotową szpachlę Coumpan)i malowanie, ale juz przez fachowca poleconego w jakimkolwiek sklepie z Beckersem. Ten poprzedni pan malował może i dużo, ale na pewno nie w pełni lateksowymi farbami.
          --
          tynkiozdobne.pl
          gg 9215339
          skype: "tynkiozdobne.pl"
    • kochani półmat jest ciężki do pomalowania tak jak pełny połysk zresztą i nie
      zganiać problemów na producentów bo tak jest najłatwiej naprawdę. wałek, grubość
      farby podkład, to wszystko ma bardzo duże znaczenie. AAAAAAAA jeszcze jedno mam
      nadzieje ze okna w pomieszczeniu malowanym w trakcie były zamknięte.
      • Gość: bzyk IP: *.uci.agh.edu.pl 02.03.07, 20:15
        No cóż ja mam bardzo przykre doświadczenie z tą farbą ale skoro moi przedmówcy
        twierdzą że da się pomalować dobrze tą farbą to chylę czoła.
        Widocznie brakło mi doświadczenia i umiejętności (jestem amatorem w tej
        dziedzinie) żeby pomalować poprawnie i widocznie twojemy fachmanowi również
        brakło tego samego.
    • Gość: ulla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.07, 10:33
      Ja właśnie malowałam mieszkanie 63 metry Beckersem
      (Elegant poł mat i Scotte) i jest ok, nie ma tego o czym piszesz.
      Malarze malowali wałkiem na oko włochatym (takim jak dywanik w łazience mniej więcej). W jednum z pokoi był oryginalny podkład Beckersa.
      Co do odcięcia sufity od sciany to nie ma racji twój malarz.
      U mnie robione to było taśmami i jest idealnie.
      • Witam i musze to skomentowac firma beckers z moich wiadomosci plajtuje i ja
        ponoc ma przejac firma dulux z powodu iz wlasnie beckers ma super kolory bardzo
        ładne i żywe ale jest problem z pokrywaniem a za ta cene niewarto i temu dulux
        ja chce wykupic i ulepszyc pokrywanie ja zajmuje sie malowaniami ze nawet w
        ciagu miesiaca mam okolo 10/15 malowani i po opiniach moich klientów i po
        praktyce co nigdy z teoriom nieidzie w parze stwierdzam ze inne farby sa durzo
        lepsze niebede tu reklamowal firm ale ino wszystkim odradzam becersa lu morzna
        nim malowac ale cza doplacic bo trzy krotne malowanie zapewni efekt dla oka a
        czwarte malowanie to bedzie dopiero osiagniety efekt taki jaki ma byc i jest
        podany przez producenta prosze kupic sobie innej firmy farbe tak zeby za
        dwukrotnym malowaniem byl efekt bo poco przeplacac :) pozdrawiam TISREMBU

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.