Dodaj do ulubionych

zatkana wanna i "kret"

IP: 62.233.139.* 09.09.03, 12:11
Witam,
zatykała mi się wanna i ja potraktowałem "kretem" - wtedy zatkała mi sie na
dobre. Dzisiaj miałem fachowców i powiedzieli mi że "kret" to g.........., bo
potrafi dokumentnie zatkać furę o średnicy 10 cm (żeliwną) i że takie
przypadki już mieli. chodzi o to, że "kret" w syfonie gęstnieje jak wapno
gaszone i jak stwardnieje to d...a blada. dokładnie tak jest w moim
przypadku. W syfonie zrobił się syf i woda przestła w ogóle spływać, a
wymiana syfona wiąże się z koniecznością rozwalenia kawałka obudowy wanny. Na
razie jakos spływa, ok. 20 minut po kąpieli, tak więc na razie nie kuję, ale
mam pytanie czy ktoś ma może ionna metodę na przetkanie ?
Z góry dzięki
Edytor zaawansowany
  • vampi_r 09.09.03, 12:21
    No bo kreta trzeba dobrze przelać wodą.

    Inny sposób na przetkanie, to taka guma na kiju.
    --
    Vampi_r
  • Gość: annn IP: proxy / 10.96.1.* 09.09.03, 13:12
    wiele razy przetykałam wannę kretem :wlać ok. 2 litry wrzątku wsypać kreta wlać
    ok. l,5 litra wrzątku UWAGA jeśli zatkane jest płytko to zanim kret przepcha
    może pryskać wrzątkiem do góry zachować bezpieczną odległość!
  • Gość: m. IP: 62.233.139.* 11.09.03, 11:37
    super ze jestes takim fachowcem ale widzisz ze mnie kawal p......ły i mam
    zatkany syfon, instrukcja użycia kreta brzmiała jak brzmiała (wsyp, zale
    wrzątkiem i poczekaj)
    próbowałem przetkać "guma na kiju" ale to niewiele dało
    pisze o tym ze kret czasem może byuć niefajny i darujcie sobie opisy jacy to z
    was niefachowcy w uzywaniu kreta i napiszcie, czy znacie inny niż kucie obudowy
    i wymiana syfonu sposób przetkania wanny.
  • Gość: bankroot IP: *.pekao.com.pl 11.09.03, 11:54
    Ja bym zrobił tak:

    Jeśli rzeczywiście jest tak jak mówisz (a raczej jak mówili fachowcy) i to kret
    zastygł Ci w syfonie, zadzwoń do producenta kreta i dowiedz się, czym to usunąć
    (jeśli się da oczywiście).
    Czy po odkręceniu pokrywki odpływu z wanny nie widac w syfonie jakiegoś syfu ?
    Jeśli tak to sprawdź "organoleptycznie" jaka to ma konsystencję, jeśli nie to
    postaraj się sięgnąć dalej jakimś drutem lub sprężyną.
    Jeśłi konsystencja zatoru jest stała (typu cement), raczej musisz wymienić syfon


    bankroot

    PS. jeśli dobrze pamiętam, to po użyciu kreta, należy obficie przepłukac wodą
    czyszczoną kanalizację (wtedy nie zastyga)
  • Gość: jolk IP: *.nestle.pl 11.09.03, 14:13
    ... to niezłych miałeś tych fachowców, skoro powiedzieli tylko, że kret to g..
    i sobie poszli
  • Gość: m. IP: 62.233.139.* 11.09.03, 18:57
    nie no walczyli z bestia przez 2h alebył mocniejszy,
    na sobote mam ekipe ktora bedzie miala sprzet jakis cisnieniowy, powiedzieli ze
    albo krecisko pusci albo wanna mi wyleci w powetrze, skoro i tak alternatywa
    jest kucie to co mi tam, zeby pionu tylko nie rozwalili bo bedzie dramat i
    spory ruch na rachunku
  • Gość: Konefka IP: *.acn.waw.pl 11.09.03, 19:13
    czesc
    mialam taki sam przypadek, a powodem byl zbyt duzy kamien w wodzie. Zaczynalam
    tez od kreta i to samo, przepychalam guma na kiju i nic. Ale odkrylam taki drut
    (sprezyna) do przepychania rur, mozna go kupic w Obi. Jest bardzo dlugi i
    dopasowuje sie do ksztaltu rury. Natepnym razem nie przepychaj kretem w
    proszku tylko Tiretem w plynie, jest swietny.
    Pozdrawiam.
    Konefka
  • Gość: Student IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 15.09.03, 15:48
    Kreta chyba tez mozna kupic w plynie...
  • Gość: m IP: *.bm.cm-uj.krakow.pl 16.09.03, 09:32
    kret to po prostu NaOH. Zeby działal, trzeba stosowac go w miare często i
    raczej profilaktycznie, jak odpływ jest trochę zmniejszony, a nie jak juz nic
    nie spływa. No i dużo wrzątku przed i po. Osad pod wpływem NaOH zwiększa
    objętość i to też może być przyczyną zatkania. Ta sprężyna to tzw, żmijka. Ja
    bym cierpliwie wlewała wrzatek, może zakwaszony octem, ale nie za dużo żeby
    reakcja nie była zbyt gwałtowna i dłubała żmijką - na pewno jest to lepsze niż
    demolka łazienki, choć tzw. fachowcy woleliby zdemolować, bo to większe
    zlecenie... Powodzenia!
  • kixx 16.09.03, 10:12
    Dawno temu,za siedmioma gó...:))
    No w każdym razie ponad 20 lat temu mój ojciec używał do czyzczenia czystego
    kwasu solnego.Działało.
    Z tym ,że teraz po skawalanieniu tego kreta i czegoś tam jeszcze przy wlaniu
    może powstać coś szkodliwego.Chemia nigdy nie była moją mocną stroną,może ktoś
    inny się wypowie na temat ew.zagrożeń.
    Ktoś powyżej wspomniał o żmijce,
    tego powinieneś spróbować.
  • Gość: m IP: *.bm.cm-uj.krakow.pl 16.09.03, 11:20
    z NaOH i octu nic szkodliwego nie powstanie. podobnie z NaOH i kw. solnego,
    siarkowego czy fosforowego (do niedawna główny składnik preparatów do
    czyszczenia piekarników, teraz chyba zakazany z uwagi na środowisko). Nie wiem
    natomiast czy długo pociągnie rura żeliwna przepłukiwana mocnymi kwasami,
    dlatego jednak spróbowałabym z octem.
  • Gość: kixx IP: *.acn.waw.pl 16.09.03, 11:38
    Wytrzymała prawie 30 lat
    Ale taka akcja była raz:)

  • Gość: agnus IP: 62.233.169.* 16.09.03, 17:59
    w nowych blokach/mieszkaniach rury kanalizacyjne sa z PCV :) wiec pociagna
    troche!
  • Gość: rudy1002 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.03, 20:30
    wejdz na stronę www.ceetal.pl środek nazywa się cd 85 jest to chemia
    zawodowa .urzywaja cd85 przew.hipermarkety do udrażniania studzienek
    (opakowanie 1l)
  • Gość: m. IP: 62.233.139.* 18.09.03, 17:15
    dzisiaj rozkuli mi lazienke, okazalo sie "fachowcy" ktorzy robili wyprowadzenie
    od pionu kanalizacyjnego do wanny wsadzili rure (od wanny) w pion kanalizacyjny
    i zamiast uszczalki uzyli folii. Wsadzili te rure za głęboko, folia sie zsunela
    do kolanka ni i zblokowala przyeplyw,. "Kret" rozpuścił jakies tam osady ale
    one tylko dopchaly i tak byle jaki splyw. Ludzie, ktorzy to kuli robili duze
    oczy, aczkoliek cos w tym stylu mi sugerowali, mysleli tylko ze "fachowcy"
    użyli pakuł. Na razie ta wiedza kosztowała mnie 150 PLN nie liczac balaganu,
    ciekawe ile zaplace za ponowne zrobienie łazienki?
    tamta robota (fuszerka) odbyła sie oczywiscie bez rachunku umowy itd. tak wiec
    moge sobie pogadac z gasnica na temat jakichs reklamacji,
    no ale za to dzisiaj biore kapiel i nie musze wylewac wody z wanny
    wiaderkiem ; - )))

    hydrauli, ktory w
  • Gość: m bez kropki IP: *.bm.cm-uj.krakow.pl 19.09.03, 09:51
    no tak, żaden kret nie rozpuści folii plastikowej. Może jednak da się wymusić
    jakąś rekompensatę na partaczach, przecież w świetle prawa umowa ustna to też
    umowa, choć jak nie na piśmie to trudniej cokolwiek udowodnic. Skontaktowałabym
    się z rzecznikiem praw konsumenta. pzdr
  • kimkusiu 25.05.19, 07:54
    Chciałabym się podzielić swoją historią bo mam nadzieję że ktoś kiedyś będzie szukał informacji na ten temat tak jak ja szukałam dopóki się tu nie znalazłam. Naprawdę wszędzie gdzie mnie pokierowało sugerowano wezwanie hydraulika. Byłam zrozpaczona ponieważ wizja kłucia całej wanny( jest pięknie obudowana mozaiką) mnie przerażała...A teraz jestem prze szczęśliwym człowiekiem :)
    Wsypałam za dużo kreta...nie zalałam gorącą wodą tylko trochę zwykłej kranówy i....ZOSTAWIŁAM na noc!!!Rano zrobił się absolutny cement który oczywiście nieumiejętnie zalewałam wodą bo myślałam że się przepchnie. Oczywiście to był pierwszy błąd...probowałam wlać kreta w żelu który oczywiście zaraz wypływał,do połowy wanny było wody...dodam że praktycznie "cement" zrobił się u ujścia odpływu. Zaopatrzyłam się w chochlę i garnek i zaczęłam opróżniać wodę i znów zalewać tym razem wrzątkiem ...trochę syczało ale nic się nie wydarzyło. Na następny dzień trafiłam na informację że ktoś stosował kwasek cytrynowy i ocet..najpierw więc podgrzałam ocet z wodą -wlałam prawie całą butelkę i zalewałam co 15-20 min opróżniając wodę ,susząc i ponownie zalewając..NIC..potem wsypałam z dwie paczki kwasku cytrynowego do może 0,3-0,5 litra wrzątku i tym zalałam -zaczęło coś tam się "ruszać" widziała bable powietrza itp, i tak rano zostawiłam po prawy wróciłam i ponownie przelałam octem i potem znów kwasek na noc---rano nic a kwasek sie skończył. Więc znów po pracy zaopatrzyłam się w kilka paczek kwasku i chwyciłam buteleczkę jakiegoś odkamieniacza(niestety butelke wyrzyciłam) .Byłam pogodzona z perspektywą kłucia wanny i wymiany syfonu oraz koszt budowlańców nawet dzwoniłam się umówić do hydraulika -ale wtedy nie odebrał, stwierdziłam że na następny dzień zadzwonię...wróciłam do domu i znów zalałam kwaskiem wlewając do niego trochę tego odkamieniacza (podgrzewałam do wrzątku wszystko) zalałam do godzi i nic...przepłukałam wrzątkiem i nic(zawsze po każdym zalaniu czy płukaniu wyławiałam wodę z wanny chochlą ) mnóstwo pracy!Poddałam się a zmiany nie było widać. Wziełam cały odkamieniacz prawie 3/4 butelki i dwa kwaski w bardzo malutkiej ilości wody i tym zalałam do krawędzi odpływu i wyszłam ,teraz wróciłam rano i stał sie cud!Po 3 dniach wchodze i nie ma wody w odpływie!!!!Myślałam że może odparowała, zalałam troche i WSZYSTKO SPŁYWA !!!!!!UDAŁO sie :)Dlaetgo chcaiłam się tym podzielić, może komus sie przyda-jedna rada -poświęcić temu czas i pamiętać o wrzątku ale najpierw zawsze spróbować zalewać wrzątkiem na początek . Jestem najszczęśliwszą osobą na świecie :) Milego dnia!
  • pani_uli 30.05.19, 17:06
    Środki do udrażaniania odpływów wyłącznie z żelu, nie używajcie w granulkach...
  • robert91 04.06.19, 10:59
    Najprawdopodobniej granulki zatkały syfon. Do udrażniania wanny, prysznica dobry jest żel np. Drill sacar.pl/udraznianie-rur/894-clinex-drill-1l-zel-do-udrazniania-rur-5907513270188.html

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.