> koszty wielu, wielu pomyłek, nadmiaru zakupionych materiałów, których potem
chamskie hurtownie nie chcą
> koszty naciągactwa ze strony "fachowców" umawiających się na wykonanie robót
bez umowy
> koszty usuwania usterek, niedoróbek, prowizorek
> zero urlopu, zero normalnego odpoczynku przez 2 lata bo te 50 dni urlopu idzie
na wizytację budowy, kolędowanie po bankach, wycieczki po marketach budowlanych
i meblowych, urzędy i instytucje
> ochłodzenie w małżeństwie lub nawet rozpad pożycia, zaniedbanie dzieci
> stres, zmęczenie
> spadek wydajności w pracy (zamiast pracować telefony do "fachowców" lub
przeglądanie muratora, wyskoki na budowę lub po materiały :)
W tym kraju nie jest łatwo porywać się na dom nie mając miliona w kieszeni i
ojca, teścia i 5 wujków do pomocy.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.