Dodaj do ulubionych

mąż chce sam położyć płytki

01.07.09, 13:46
Wykańczamy nowy dom, pieniędzy nie brakuje, a mąż uparł się, że sam
położy płytki. Dodam, że nigdy w życiu tego nie robił. W związku z tym
mam pytanie czy to jest w ogóle realne, dopingować czy wybić z głowy???
Edytor zaawansowany
  • josner 01.07.09, 14:17
    Niech kupi narzędzia i kładzie w jakimś mało widocznym miejscu. Jak
    coś spierdzieli, to nie będzie tego widać. Kleju i fugi niech
    przygotuje sobie w rozsądnie małych ilosciach, żeby mu nie zastygło
    w wiaderku.
    Ja też się kiedyś uparłem. W piwnicy 5-6 m2 kładłem przez tydzień :)
    Musiałem sporo wyrównywać przez zapadniętą podłogę ale kafle zostały
    położone idealnie równo.
    --
    zdjęcia w Panoramio
  • Gość: Tomek-Dortmund IP: *.versanet.de 01.07.09, 18:15
    Mi sie wydaje ze maz polozy te kafelki, tyle ze to bedzie tez widac ze przez
    laika kladzione, jesli to nie gra roli to niech robi :) jest duzo aspektow na
    ktore trzeba uwazac, na odstep do sciany, na grubosc fugi, na odpowiedni
    grzebien, narzedzia tez nie sa tanie, odrazu mowie ze gres o grubosci 1 cm nie
    przelamie zwykla maszynka za 200zl, tylko za 1000zl, tarcza diamentowa do gresu
    tez cos kolo 200zl, katowka tez ze 300zl itd itd. Jesli ta robote jednak chce
    zlecic to tylko porzadnej firmie, bron cie boze jacys ludzie z lapanki, oni tez
    duzo wiecej nie umieja od laika.
  • Gość: angel_modern IP: 83.16.245.* 01.07.09, 22:26
    mi się tomku wydaje ze za długo w Dortmundzie siedzisz. Polak jak chce to
    potrafi zrobić na 5z + . Dopinguj swego męża i bądz pomocna radą .... a na
    pewno efekt będzie na 5 z + pozdrwiam ... to nic trudnego
  • maciek_ltd 01.07.09, 23:05
    tak zgadzam się dopinguj. mąż zobaczy jaka to cięzka praca i przekona sie ze
    glazurnik to jednak fach a nie naciągacz. ja zawsze namawiam ludzi ktorzy chcą
    układać samemu. czasem nawet jest śmiesznie:)
  • Gość: tr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.09, 23:56
    Kładzenie płytek to dość trudne zajęcie, chyba nawet tynkowanie jest prostsze.
    Najlepiej żeby go ktoś nauczył lub książka, metoda prób i błędów to dużo
    materiału zmarnuje. Trzeba się najpierw nauczyć ciąć płytki - też jedno
    opakowanie pójdzie do kosza. Osobiście uważam że jeżeli w perspektywie Twój mąż
    nie planuje kłaść glazury zawodowo to lepiej żeby to komuś zlecił. Samemu to
    sobie może położyć w garażu lub kotłowni, w razie czego wstyd będzie mniejszy
  • Gość: złotarączka IP: *.stk.vectranet.pl 03.07.09, 17:04
    Zależy dla kogo jest trudne. Dla kumatego faceta to nie problem. Sam kładłem
    płytki w kuchni pierwszy raz w życiu. Sąsiadka pyta potem żony "kto ci kładł te
    płytki bo też bym go wzięła", odpowiedź żony, "tu siedzi".
  • Gość: fra IP: 83.16.245.* 04.07.09, 22:38
    tak właśnie ... Kilka razy widziałem jak inni kładą kafelki i jednego razu sam
    postanowiłem ze położę w korytarzu kafelki ( i dwa schi=odki też tam były)
    Sam bez przeszkolenia i pomocy położyłem równiusieńko te kafelki i te dwa
    schodki że nikt nie uwierzył zę to sam kładłem.
    Zacząłem kłaść nie z oszczędności ( stać mnie było na kafelkarza:) ) ale sam
    chciałem położyś i mieć satysfakcję ..i miałem :) Choć kładłem prawie dwa dni
    ten malutki korytarzyk .ale radość z pracy.... bezcenna. powodzenia
  • Gość: Viccy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.09, 13:10
    I ja się podpiszę pod samodzielnym kładzeniem płytek.
    Mój mąż co prawda to nie złota rączka, ale pod presją ( a może urokiem :) ) swojej żony uległ i spóbował. No kasy mało, chata dość duża ciągle coś by się przydało...., a te ok. 40-50 zł za metr kładzenia to podwaja mi wartość zwykłych płytek. Na początku "pozwoliłam" mu kłaść zwyczajnie (w karo) no na czymś się biedak :) musiał nauczyć, a teraz już nie.... nie, mam pewne wizje, hihiihi. No i położył trochę tych metrów, na fajne wakacje by się uzbierało.
    A jaka SATYSFAKCJA, ech polecam ale trzeba też chcieć.
  • Gość: melasa IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 17.07.09, 14:01
    żaden mąż niezawodowiec nie ułoży płytek tak jak zawodowiec
  • Gość: złotarączka IP: *.stk.vectranet.pl 17.07.09, 17:58
    Bo położy lepiej od zawodowca.
  • black-mama 18.07.09, 09:41
    Dzięki za rady :-) Ustaliliśmy, że mąż połozy płytki w garażu i jak
    wyjdzie ładnie to bedzie układał w całym domu :-) Zobaczymy jak
    pójdzie :-)
  • Gość: sezon IP: 188.33.70.* 27.07.09, 12:10
    no... prawidłowa decyzja .... ja jeszce nigdy nie kąłdłem płytek ale we wrześniu
    sam będę kładł i na pewno będzie super a jak nie będzie to trudno ... bedę tak
    mieszkał a i takbędę zadowoolony ,pozdrwaim
  • Gość: Tomek-Dortmund IP: *.versanet.de 27.07.09, 22:01
    Tak, bedziesz zadowolony jak sie bedziesz o kanty potykal, jak zacznac pekac bo
    nie wiesz gdzie sie daje fugi dylatycyjne, zona bedzie sie przy zmywaniu
    wsciekac bo zle wyfugujesz, a goscie beda sie dziwic widzac nierownemierne fugi
    i odbiegajace od osi plytki, nie mowiac juz o dokladnym docinaniu.
  • Gość: sezon IP: 188.33.78.* 27.07.09, 22:13
    kolego ... szkoda mi Ciebie jak Ty tak zaczynałeś to naprawdę jesteś
    nieudacznikiem . A ja już wiele w życiu zrobiłem i jeszcze więcej zrobię
    porządnie, prawidłowo i zgodnie ze sztuką fachową ... prawdopodobnie kilka razy
    wolniej to robię niż fachowiec ale robię sam i zawsze jestem zadowolony a jak
    się zdarzy ( a zdarzyło się kilka razy) to demontuję i zaczynam jeszcze raz.. (
    nie zawsze taniej to mi wychodzi ale zadowolenie i radość z roboty jest ogromna)
    A ciebie to po prostu żal jak robisz tak jak piszesz . A tak prawdę mówiąc jak
    zadzwonie po fachowca to mogę mieć tylko nadzieję i trzymać kciuki że to jest
    prawdziwy fachowiec a nie że przyślą robotnika w dresach czy moro który
    jeszcze nie dość że będzie partaczył jak tylko przestanę go obserwować to
    jeszcze rachunek wystawi. A tak mam spokój ... sam robiłem sam
    spiepszyłem ale nic nie zapłaciłem a jutro poprawie .
  • Gość: Tomek-Dortmund IP: *.versanet.de 27.07.09, 23:03
    A nie jest ci zal twoich pieniedzy? Nie wierze ze kazdy temat budowlany
    przerabiasz dokladnie, musisz znac teorie i miec doswiadczenie zeby cokolwiek
    robisz mialo jakis wyglad i zeby technicznie bylo na 100%. Ty wolisz placic
    podwojnie i miec satysfakcje ze nastepna fuszerke odwaliles.
  • Gość: sezon IP: 94.254.231.* 28.07.09, 21:55
    kolego fuszerki to Ty sobie i może innym robisz . Pieniędzy mi puki co nie
    brakuje, robię bo lubię a kładzenie kafelek na równych ścianach czy podłogach
    nie uważam za skomplikowane też nie uważam za skomplikowane położenie "
    szwedzkiej podłogi" czy wstawieni drzwi czy innych domowych zajęć .
    A powiedz mi kolego czy ty się od razu urodziłeś fachowcem ?
    przecież nawet stary mistrz musiał kiedyś zaczynać i zrobić swoją pierwszą
    podłogę czy sufit . I jaką mam pewność że najęta przez mnie firma nie przysłała
    2 "młodych" i jednego "starego" fachowieca który byc może ma kaca i robić nie
    ma ochoty i co...?? mam jeszcze za to płacić ? Faktycznie .. rozsądniej nie
    robić nic samemu leżeć z pilotem na brzuchu i czekać aż fachowcy skończą
    tapetowanie czy malowanie i kase wydawać . Nie pisałem też że buduje domy tylko
    że kładzenie kafli nie jest aztak skomplikowane więc nie jest mi potrzebna
    obszerna wiedza budowlana jak to napisałeś bo wystarczy mi torche znajomych
    co mogę o rade zapytać , troszkę logiki , troszkę zdrowego rozsądku i
    umiejętność pracy swoimi rękoma i głową .
  • Gość: Tomek-Dortmund IP: *.versanet.de 28.07.09, 22:03
    To swietnie ze "fundamentem" twojej wiedzy budowlanej sa informacje ktore
    uzyskales pijac piwko z kolegami. Powiedz mi czy idac do sklepu po mleko tez
    wychodzisz z tego zalozenia ze kupisz skisniete?
    Jakies ryzyko zawsze masz, a jak sam kladziesz to te ryzyko jest najwieksze.
  • Gość: sezon IP: 94.254.241.* 29.07.09, 08:43
    czy do Ciebie nie dociera ze stać mnie na robotników ale wole bo lubie robić
    sam i zawsze jestem zadowolony . Jak ty właśnie pod sklepem pijąc piwko swoją
    wiedze zdobyłeś to właśnie o Tobie pisałem ze są " majstry " na kacu i
    zero w głowie i zero umiejętności pracy rękoma ... Czytając Twoje inne posty to
    doszedłem do wniosku ze tylko piszesz wręcz oczywiste rzeczy i żadnej wiedzy
    specjalistycznej nie masz więc nie podskakuj kolego bo nie masz do tego powodów
    . Albo za długo w dortmundzie jesteś wykorzystywany jako robol albo zapominałeś
    ze są ludzie który robią coś bo lubią albo faktycznie jesteś takim
    nieudacznikiem ,że cokolwiek ruszy zeby zrobić to zepsuje . I nie dopisuj tu
    więcej żadnego topika bo temaat pytania jest inny a nie mam zamiary z tak
    płytkim człowiekiem w żadną polemikę popadać. Zresztą co to za polemika z Toba
    ... Twoje posty to średnio w SMSsie sie zmieszczą . Na pewno juz tego tematu
    nie będę obserwował wiec nie wysilaj się na odpisanie.. no chyba ze w końcu na
    temat napiszesz i coś sensownego .
  • maciek_ltd 29.07.09, 19:40


    takich teoretyków w naszym kraju jest bardzo wielu:) dzis dzwonił do mnie klient
    z zapytaniem co zrobic bo mu fachowiec pokroju "sezon" ułozył płytki na scianie
    z 4 mm fugą rozchodzącą sie do 6 przy suficie....

    no co zrobić rwać, płytki do kosza, do sklepu po nowe i kasa leci, tak to ma
    działać:))))
  • Gość: modern_angel IP: 188.33.115.* 30.07.09, 21:10
    tak racja takich fachowcow to zakopywać w lesie, ale " sezon" pisał że nie
    robi tego zawodowo tylko kładize sam sobie .Jak kładzie pięknie to OK a jak nie
    to też OK ...no bo co , przecież sam sobie robi.
  • jednorazowy3 26.06.14, 18:17
    W dzisiejszych czasach wiedzę na temat układania płytek (dobrych zasad, błędów) można nabyć bardzo tanio. Nie te czasy, że trzeba się było uczyć na swoich błędach jak się nie miało zawodowca w rodzinie.

    Jak ktoś ma zacięcie i jest dokładny z natury to myślę, że wyjdzie nie gorzej niż u 90% fachowców :).
  • Gość: żonaaa IP: *.116.72.194.ww-net.pl 03.07.14, 13:23
    głupek jesteś
  • bolek_cl 02.08.09, 23:44
    Witam. Od kilku lat kładę płytki "wszystkie rodzaje" zawodowo.
    Różne rzeczy już widziałem. Nie wiem może miałem pecha, ale "dobrze" ułożonych płytek przez laika nie widziałem.
    Fachowiec zawsze zrobi to lepiej i jestem pewien, że za pierwszym razem
    będzie bardzo dużo błędów.

    Podstawowa podpowiedź - zaprojektować rozkład płytek bardzo dokładnie przed przystąpieniem do pracy.

    Http://www.remont-wykonczenia.pl
  • karol.osko 11.08.09, 15:33

    >
    > Podstawowa podpowiedź - zaprojektować rozkład płytek bardzo
    dokładnie przed prz
    > ystąpieniem do pracy.

    Ot to .. swiete slowa madrego czlowieka. Sam jestem dyletantem w tej
    dziedzinie ale po pierwszym konkretnym zonku przyswoile, sobie ta
    nauke.

    A w kwestii "fahowcow" to raz gdzies widzialem fotke jak ktos ulozyl
    plytki na wykladzinie .. wiec sa kwiaty nad kwiaty:)
  • Gość: ERYK IP: *.chello.pl 12.08.09, 00:41
    Stanowczo wybić z głowy-40 lat pracy-mistrz w zawodzie-a odradzam
    -ja zaraz widzę czy układał fachowiec czy "złota rączka"
    --pozdrawiam
  • Gość: huehue IP: *.dhcp-tomplex801-112.net.tomkow.pl 11.04.14, 10:56
    placki
  • Gość: placki mojej mamus IP: *.dhcp-tomplex801-112.net.tomkow.pl 11.04.14, 10:58
    trzeba zamieszac lyszkom wosk zamiast fugi to wszystko powinno byc w poszadku
  • pitosz85 24.11.15, 11:08
    Położenie płytek nie jest wcale takie trudne jak może się wydawać. Jednak za pierwszym razem raczej nie zdecydowałbym się na układanie płytek np. w salonie. Prędzej w garażu, jakimś pomieszczeniu gospodarczym. Można dużo czytać, oglądać itp, ale najlepiej jak zacznie się robić pod okiem kogoś doświadczonego. Płytki ceramiczne różnią się czasami rozmiarami - nawet w ramach jednej partii i przy I gatunku. Dla osoby niedoświadczonej może to stanowić problem - choćby podczas fugowania - trochę ciekawych porad znajdziecie na blogu www.dekori.eu/content/category/3-Blog_dekori
  • nikolasus 11.03.19, 22:29
    Układanie płytek nie jest trudne?
    Hmm. Jeśli rzeczywiście byłaby to prawda, mielibyśmy na rynku nadwyżkę solidnych glazurników a jest dokładnie odwrotnie.
    I nie mówię tu o położeniu płytek na 3m2 przedpokoju, na posadzce w mieszkaniu stan deweloperski, kalibrowane nie za duże płytki, w miarę proste.
    Doświadczenie to w pracach glazurniczych podstawa bo:
    - są krzywe posadzki i ściany
    - na ścianach w łazience nie ma pionu i kątów
    - płytki są powyginane na rogach, im większe tym bardziej krzywe
    - różnice wymiarowe
    - różnice wzorów i kolorystyki jeśli są z innej partii
    - twardość i kruchość
    - i wiele wiele innych
    Osoby bez doświadczenia nie są w stanie poradzić sobie z takimi problemami. Znam może 2-3 osoby które są samoukami i układają naprawdę perfekcyjnie.
    Na 10 ekip 8 ma słabego glazurnika.

  • nikolasus 11.03.19, 22:36
    Niech przyjdzie na bezpłatne szkolenie podczas naszych realizacji.
    Zadzwoń pod 532401601
    budowlanoremontowe.pl
  • marianna19 16.03.19, 20:00
    Ja też chciałabym się podpiąć do pytania, chłopak (też sam) planuje remont kuchni w mieszkaniu po babci. Czy lepiej będzie użyć profile pcv czy może jednak listwy pcv do płytek ? Wiem, czytałam, że to można fugą, jak szczeliny między kafelkami wykończyć, ale te listwy pcv to chyba przycinać trzeba i to trudne?
  • michal_nowaczyk_1 03.04.19, 22:05
    Można zrobić samemu ale warto poczytać na co szczególnie zwracać uwagę, sam kładłem płytki w paru pomieszczeniach i nawet jakoś wyszło, nie najgorzej :) Polecam lekturę: zbudujmydom.pl/artykul/czeste-bledy-popelniane-przez-glazurnikow gdzie opisano najważniejsze błędy przy takich pracach.
  • chrisss 08.04.19, 20:16
    Dopinguj!! Uwierz w niego!!
  • chrisss 08.04.19, 20:21
    Co o tym myślicie??
    allegro.pl/oferta/dzwonek-bezbateryjny-bezprzewodowy-wodoodporny-k33-7968136455

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka