Też jestem w ciąży i też liczyłam na facowców i przyjęcie maluszka
po remoncie. Coć termin mam na listopad to wiem, że to niemożliwe i
radzę ci , choć to trudne wyluzować. Mamy duże doświadczenie z
fachowcami, najpierw remonty w domu moich rodziców i super fachowcy
robiący więcej szkód jak pożytków np. odrapanie nowiutkiej wanny bo
coś tam płukali, wlanie resztki betonu do wykopanego dołu dookoła
domu na podcinkę.... Potem nasze mieszkanie - po ich pseudo
czyszczeniu farba odlazła w ciągu roku i tak nauczyliśmy się wielu
prac sami. Mam to szczęście, że mój ojciec zna się na remontach, ma
wykształcenie techniczne i wiele lat uczył się sam, kupował różne
potrzebne urządzenia i w końcu remont stał się jego hobby. Chciałam
ekipy żeby przyspieszyć prace, ale są bardzo drodzy. U mnie za 10 zł
ruscy do prac porządkowych nie chcieli przyjść ( np do zrywanie i
wyniesienia drewnianych podłóg). Obliczyłam, że swoim fachowcom
zapłaciłaś 15 zł/ h. to niewiele. Ja teraz szukałam kogoś do gładzi.
Sciany sami wymyliśmy i wydrapali, i nałożyli grunt. za naniesienie
gładzi chcą 15 zł za m, czyli średnio za pokój około 750 zł to
połowa mojej pensji, a jeszcze gładź też trzeba kupić. efekt jest
taki,że mąż uczy się kłaść gładź pod okiem taty, a ja nawet nieźle
szlifuję, więc poczekamy nawet do narodzin dzidziusia i olewam
fachwców. jeśli masz gdzie mieszkać to wyluzuj, bo dzidzia jest
najważniejsza. Pozdrawiam.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.