wzdęcia, bóle brzucha i inne po zmianie diety Dodaj do ulubionych

  • 07.12.09, 07:43
    Witajcie. Pisze w im. mojego Męża.
    Od paru lat... bardzo sporadycznie M. miał problemy z żołądkiem leki
    zobojętniające (renie) pomagały i był spokój. Teraz niedawno zmienił dietę i
    niedługo po tym zaczęły się permanentne problemy z żołądkiem - przez ostatnie
    1,5 tyg. W niediele tydzień temu masakryczne rozwolnienie (pomógł stoperan +
    renie) - potem przez cały tydzień wzdęcia i zatwardzenia by w sobotę znów
    pojawiła się ostra biegunka. Przez ani jeden dzień nie było dobrze, jest tylko
    lepiej lub gorzej. Co dziwne zmiana diety polegała na wyłączeniu pizzy,
    kebabów, KFC i pozostałego takiego śmieciowego jedzenia, oraz napojów
    gazowanych... zastąpiły to kanapki i herbata z cytryną. Mąż zaczął się też
    regularnie odżywiać - małe posiłki ale dosyć regularnie (w przeciwności do
    tego co było wcześniej), najbardziej go dziwi że dolegliwości pojawiły się po
    "poprawieniu" diety.

    Czy macie może pojęcie co to może być? M już się zdecydował by iść do lekarza
    (tylko do jakiego, gastrologa?) lecz najpierw chce zasięgnąć języka.
    --
    Olucha - Pielucha:P.
    Kocham. Nie bije.
    Rak piersi.
    • Moze maz ma problem z glutenem? Tzn z jego nietolerancja.
      A moze po prostu organizm musi sie przyzwyczaic do nowego pozywienia... Jezeli
      jadl smieciowe zarelko latami, to nie ma sie czemu dziwic...
      --
      Save the Earth... it's the only planet with chocolate.
    • nich zrobi badania krwi i przede wzsystkim zacznie uprawiac sport.
      m.s.
      --
      Denken ist Reden mit sich selbst.
      Immanuel Kant
    • A ja myślę, że te objawy wynikają może nie tyle z kanapek i herbaty z cytryną
      (ogólnie zdrowszego jedzenia), o ile z częstotliwości jedzenia. Sama pisałaś, że
      wcześniej jadał nieregularnie, duże porcje - w dodatku śmieciowe. Teraz jelita
      nie nadążają trawić tak szybko, skoro jak piszesz zaczął jeść regularnie. Myślę,
      że może w tym jest problem.

      Ile posiłków dziennie mąż jadł przed zmianą diety? Bo jeśli dwa, trzy, to ja bym
      teraz nie jadła 5, tylko o jeden więcej niż wtedy. Po jakimś czasie jelita może
      się przyzwyczają. Napisz też co je teraz (warzywa, owoce? jak dużo?)

      Na wzdęcia polecam herbatę z kopru włoskiego, lub możesz też zaparzyć mu tymianek.
      • Jadł mniej więcej -
        Praca na 1 zm.: śniadanie (pączki, drożdżówki lub kupne kanapki) potem ok 11-13
        albo jakieś drożdżówki albo pizza, kebab, kfc lub jakieś batoniki wafelki lub od
        śniadania do obiadu nic nie jadł (częstotliwość wystąpienia się to mniej więcej
        10%(drożdżówki)30%(pizza etc.)30% (słodycze)30%(nic). Dalej o 16 obiad, i pół na
        pół - wieczorem kolacja(czasem składająca się z ciasta, lub nic do rana.
        Praca na 2 zmiane:
        Spanie do późna, 12-13 jakieś śmieci co pod ręką. 15-16 jakieś słodycze, 17-18
        coś na wynos lub jakieś drożdzówki + słodycze.

        To taki standard wplecione w to były jeszcze jakies owoce etc. do picia gó...e
        gazowańce.

        Teraz:
        1 zmiana: ok 7 ze dwie "podwójne" kanapki, 10-11 "podwójna" kanapka czasem dwie,
        13-14 kolejna podwójna kanapka, 16 obiad, ok 19 kanapka lub dwie, 20-21 kolacja
        - najczęściej też kanapki
        2zmiana: ok 7 ze dwie kanapki, 11-12 dwie trzy kanapki, ok 13 obiad, 15-16
        Kanapka "podwójna", ok 18 kanapka "podwójna", 20-21 dwie pozostałe kanapki
        podwójne, ok 23-23:30 kolacja juz w domu.

        Wplecione w to jest gdzieś tam jakiś mały kawałek ciasta, lub czegoś innego
        słodkiego - raczej neutralnych rzeczy. Owoców nie je teraz praktycznie wcale -
        boi się że to pogorszy sprawę. Chodź powoli zaczął też pić soki owocowe. Do
        każdych kanapek jest coś do picia, albo właśnie sok alb herbata z cytryną (o
        wiele wiele częściej).

        P.S. Jeśli to ważne to dziś M. w kale zauważył sporo śluzu :(
        --
        Olucha - Pielucha:P.
        Kocham. Nie bije.
        Rak piersi.
        • Wczesniej napisalas, ze maz ze smieciowego jedzenia przerzucil sie na zdrowe i
          na male porcje...

          Teraz napisalas ile on jada, to wlos sie jezy! To o wiele wiecej niz poprzednio!
          I dlaczego zjada takie ogomne ilosci chleba?! Z tego co napisalas wynika, ze
          dziennie zjada caly bochenek?

          Czy jest to chleb razowy (nie mylic z barwionym karmelem)? Zytni? Na zakawasie?
          Czy moze zwyczajny mieciutki, bialutki, drozdzowy?
          Ja naprawde doszukiwalabym sie zrodla jego dolegliwosci wlasnie w chlebie -
          skoro je go az tyle... I naprawde nie zdziwilabym sie, ze ma problemy z
          przyswajaniem glutenu - i jeszcze ten sluz...

          Osobiscie bardzo ograniczylabym spozycie chleba "na konto" owocow;
          warzyw-salatki, duszone, gotowane na parze, kasz itp.
          --
          Save the Earth... it's the only planet with chocolate.
          • Chleb jada zwykły biały drożdżowy, lub kajzerki - ogólnie białe pieczywo -
            zawsze z wędliną i Ramą Olivia.

            Tak często jada, bo powiem szczerze z tego co mówi to przegryza kanapkę jak
            zaczyna żołądek dawać o sobie znać i po małej przekąsce jest lepiej. Kanapki
            najłatwiejsze i najszybsze - dlatego tyle, ale fakt coś dużo tego chleba. Od 2
            dni jest jakby lepiej (odpukać) - włączył "Danone Activie" i soki owocowe, dziś
            za twoją radą powoli owoce.

            Sytuacja wygląda tak, że poniekąd (wiem ze dziwnie to brzmi, ale taki juz jest)
            wcześniej jadał tak jak jadał i było to za rzadko jak na jego potrzeby - można
            powiedzieć że nie dojadał z lenistwa (doprowadził się do takiego stanu, że
            często nie odczuwał głodu).

            --
            Olucha - Pielucha:P.
            Kocham. Nie bije.
            Rak piersi.
    • A ja bym namówiła męża na wizytę u lekarza rodzinnego. Wiem że leki zobojętniające "reni' "malox" i.t.p. tylko mogą ukryć jakąś zaczajoną chorobę przewodu pokarmowego. W tej sytuacji ani herbatki ani sport nie pomoże.
      Mój mąż lekceważył dolegliwości żołądkowe aż w końcu dał się namówić na wizytę i wyszło szydło z worka. Ma chora wątrobę i musi całkowicie przejść na dietę. Dlatego uważam aby tego nie lekceważyć i zgłosić się do lekarza pierwszego kontaktu.
      Pozdrawiam.
    • boze co za porazajaca glupota, ale to porazajaca. rzadko na taka
      trafiam.
      przeciez ty w ogole nie napisalas co on jadl i je z wyjatkiem ze
      wlasciwie paczki, chleb pizza.
      jakies "smiecie" jakies kebaby- z czym ten kebab do chlery, a z czym
      kanapki ktore wymienilas ze sto razy ale ani razu z czym,
      a moze one z dzemem to juz zdrowsze byly te KFC bo chociaz zdziebko
      proteiny, a jak z serem zoltym to moze maz ma nietorelancje laktozy
      to tez lepiej wychodzil na KFC.

      napisz kobieto dokladnie co on jadl przedtem a co teraz.
      boszsz glupszego postu nie czytalam tu juz od lat.
      i jeszcze glupsze rady - moze koper, moze chleb zmienic, a moze
      wizyta u lekarza.
      a moze tak niech napisze konkretnie najpierw co jadl i je teraz i
      dopiero bedziemy radzic.


      Minnie





      --
      Warto przeczytac:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=85321110
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=92045900

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.