Dodaj do ulubionych

wzdęcia, bóle brzucha i inne po zmianie diety

07.12.09, 07:43
Witajcie. Pisze w im. mojego Męża.
Od paru lat... bardzo sporadycznie M. miał problemy z żołądkiem leki
zobojętniające (renie) pomagały i był spokój. Teraz niedawno zmienił dietę i
niedługo po tym zaczęły się permanentne problemy z żołądkiem - przez ostatnie
1,5 tyg. W niediele tydzień temu masakryczne rozwolnienie (pomógł stoperan +
renie) - potem przez cały tydzień wzdęcia i zatwardzenia by w sobotę znów
pojawiła się ostra biegunka. Przez ani jeden dzień nie było dobrze, jest tylko
lepiej lub gorzej. Co dziwne zmiana diety polegała na wyłączeniu pizzy,
kebabów, KFC i pozostałego takiego śmieciowego jedzenia, oraz napojów
gazowanych... zastąpiły to kanapki i herbata z cytryną. Mąż zaczął się też
regularnie odżywiać - małe posiłki ale dosyć regularnie (w przeciwności do
tego co było wcześniej), najbardziej go dziwi że dolegliwości pojawiły się po
"poprawieniu" diety.

Czy macie może pojęcie co to może być? M już się zdecydował by iść do lekarza
(tylko do jakiego, gastrologa?) lecz najpierw chce zasięgnąć języka.
--
Olucha - Pielucha:P.
Kocham. Nie bije.
Rak piersi.
Edytor zaawansowany
  • 07.12.09, 17:46
    Moze maz ma problem z glutenem? Tzn z jego nietolerancja.
    A moze po prostu organizm musi sie przyzwyczaic do nowego pozywienia... Jezeli
    jadl smieciowe zarelko latami, to nie ma sie czemu dziwic...
    --
    Save the Earth... it's the only planet with chocolate.
  • 07.12.09, 18:55
    nich zrobi badania krwi i przede wzsystkim zacznie uprawiac sport.
    m.s.
    --
    Denken ist Reden mit sich selbst.
    Immanuel Kant
  • 08.12.09, 07:36
    Eee tam - probowaliscie biegac jak boli zoladek ? Najbardziej
    pomocna w problemach z trawieniem jest mieta, krople mietowe brane
    tak jak pisze na opakowaniu.Herbata mietowa lub z kopru wloskiego,
    taka jak dla niemowlakow tylko mocniejsza bez smoczka[ zartuje].
    Klopoty z trawieniem? Duzo przyczyn, bakterie ,
    pasozyty,wirusy,brak kwasu solnego, brak enzymow do trawienia
    nowego jedzenia. Mysle ze niech sprobuje z ziolami a jak to nie
    pomoze to zostaje lekarz i gastroskopia.
  • 08.12.09, 17:47
    Na zoladek - lepsza od herbaty mietowej - jest herbata szalwiowa.
    --
    Save the Earth... it's the only planet with chocolate.
  • 08.12.09, 20:03
    A ja myślę, że te objawy wynikają może nie tyle z kanapek i herbaty z cytryną
    (ogólnie zdrowszego jedzenia), o ile z częstotliwości jedzenia. Sama pisałaś, że
    wcześniej jadał nieregularnie, duże porcje - w dodatku śmieciowe. Teraz jelita
    nie nadążają trawić tak szybko, skoro jak piszesz zaczął jeść regularnie. Myślę,
    że może w tym jest problem.

    Ile posiłków dziennie mąż jadł przed zmianą diety? Bo jeśli dwa, trzy, to ja bym
    teraz nie jadła 5, tylko o jeden więcej niż wtedy. Po jakimś czasie jelita może
    się przyzwyczają. Napisz też co je teraz (warzywa, owoce? jak dużo?)

    Na wzdęcia polecam herbatę z kopru włoskiego, lub możesz też zaparzyć mu tymianek.
  • 08.12.09, 23:44
    Jadł mniej więcej -
    Praca na 1 zm.: śniadanie (pączki, drożdżówki lub kupne kanapki) potem ok 11-13
    albo jakieś drożdżówki albo pizza, kebab, kfc lub jakieś batoniki wafelki lub od
    śniadania do obiadu nic nie jadł (częstotliwość wystąpienia się to mniej więcej
    10%(drożdżówki)30%(pizza etc.)30% (słodycze)30%(nic). Dalej o 16 obiad, i pół na
    pół - wieczorem kolacja(czasem składająca się z ciasta, lub nic do rana.
    Praca na 2 zmiane:
    Spanie do późna, 12-13 jakieś śmieci co pod ręką. 15-16 jakieś słodycze, 17-18
    coś na wynos lub jakieś drożdzówki + słodycze.

    To taki standard wplecione w to były jeszcze jakies owoce etc. do picia gó...e
    gazowańce.

    Teraz:
    1 zmiana: ok 7 ze dwie "podwójne" kanapki, 10-11 "podwójna" kanapka czasem dwie,
    13-14 kolejna podwójna kanapka, 16 obiad, ok 19 kanapka lub dwie, 20-21 kolacja
    - najczęściej też kanapki
    2zmiana: ok 7 ze dwie kanapki, 11-12 dwie trzy kanapki, ok 13 obiad, 15-16
    Kanapka "podwójna", ok 18 kanapka "podwójna", 20-21 dwie pozostałe kanapki
    podwójne, ok 23-23:30 kolacja juz w domu.

    Wplecione w to jest gdzieś tam jakiś mały kawałek ciasta, lub czegoś innego
    słodkiego - raczej neutralnych rzeczy. Owoców nie je teraz praktycznie wcale -
    boi się że to pogorszy sprawę. Chodź powoli zaczął też pić soki owocowe. Do
    każdych kanapek jest coś do picia, albo właśnie sok alb herbata z cytryną (o
    wiele wiele częściej).

    P.S. Jeśli to ważne to dziś M. w kale zauważył sporo śluzu :(
    --
    Olucha - Pielucha:P.
    Kocham. Nie bije.
    Rak piersi.
  • 09.12.09, 08:21
    Wczesniej napisalas, ze maz ze smieciowego jedzenia przerzucil sie na zdrowe i
    na male porcje...

    Teraz napisalas ile on jada, to wlos sie jezy! To o wiele wiecej niz poprzednio!
    I dlaczego zjada takie ogomne ilosci chleba?! Z tego co napisalas wynika, ze
    dziennie zjada caly bochenek?

    Czy jest to chleb razowy (nie mylic z barwionym karmelem)? Zytni? Na zakawasie?
    Czy moze zwyczajny mieciutki, bialutki, drozdzowy?
    Ja naprawde doszukiwalabym sie zrodla jego dolegliwosci wlasnie w chlebie -
    skoro je go az tyle... I naprawde nie zdziwilabym sie, ze ma problemy z
    przyswajaniem glutenu - i jeszcze ten sluz...

    Osobiscie bardzo ograniczylabym spozycie chleba "na konto" owocow;
    warzyw-salatki, duszone, gotowane na parze, kasz itp.
    --
    Save the Earth... it's the only planet with chocolate.
  • 09.12.09, 23:34
    Chleb jada zwykły biały drożdżowy, lub kajzerki - ogólnie białe pieczywo -
    zawsze z wędliną i Ramą Olivia.

    Tak często jada, bo powiem szczerze z tego co mówi to przegryza kanapkę jak
    zaczyna żołądek dawać o sobie znać i po małej przekąsce jest lepiej. Kanapki
    najłatwiejsze i najszybsze - dlatego tyle, ale fakt coś dużo tego chleba. Od 2
    dni jest jakby lepiej (odpukać) - włączył "Danone Activie" i soki owocowe, dziś
    za twoją radą powoli owoce.

    Sytuacja wygląda tak, że poniekąd (wiem ze dziwnie to brzmi, ale taki juz jest)
    wcześniej jadał tak jak jadał i było to za rzadko jak na jego potrzeby - można
    powiedzieć że nie dojadał z lenistwa (doprowadził się do takiego stanu, że
    często nie odczuwał głodu).

    --
    Olucha - Pielucha:P.
    Kocham. Nie bije.
    Rak piersi.
  • 26.01.10, 15:54
    to może mu metabolizm się pogarsza z wiekiem
  • 08.12.09, 23:34
    A ja bym namówiła męża na wizytę u lekarza rodzinnego. Wiem że leki zobojętniające "reni' "malox" i.t.p. tylko mogą ukryć jakąś zaczajoną chorobę przewodu pokarmowego. W tej sytuacji ani herbatki ani sport nie pomoże.
    Mój mąż lekceważył dolegliwości żołądkowe aż w końcu dał się namówić na wizytę i wyszło szydło z worka. Ma chora wątrobę i musi całkowicie przejść na dietę. Dlatego uważam aby tego nie lekceważyć i zgłosić się do lekarza pierwszego kontaktu.
    Pozdrawiam.
  • 09.12.09, 09:19
    Tak, wizyta u lekarza obowiązkowa.

    Co do tej nowej diety, tak jak wyżej koleżanka napisała - za dużo je chleba. A
    wiadomo, jaki dzisiejszy chleb jest, że z chlebem to to raczej wiele wspólnego
    nie ma. Jak dla mnie, za często jednak je. Jak wtedy jak 3 razy dziennie, a
    teraz 6, to się nie dziwię, że ma objawy jakie ma - zaburzenia trawienia i
    wchłaniania.
    Na moje oko powinien jeść lekkie rzeczy, typu ryż, duszone warzywa, chude mięso.
  • 09.12.09, 09:14
    boze co za porazajaca glupota, ale to porazajaca. rzadko na taka
    trafiam.
    przeciez ty w ogole nie napisalas co on jadl i je z wyjatkiem ze
    wlasciwie paczki, chleb pizza.
    jakies "smiecie" jakies kebaby- z czym ten kebab do chlery, a z czym
    kanapki ktore wymienilas ze sto razy ale ani razu z czym,
    a moze one z dzemem to juz zdrowsze byly te KFC bo chociaz zdziebko
    proteiny, a jak z serem zoltym to moze maz ma nietorelancje laktozy
    to tez lepiej wychodzil na KFC.

    napisz kobieto dokladnie co on jadl przedtem a co teraz.
    boszsz glupszego postu nie czytalam tu juz od lat.
    i jeszcze glupsze rady - moze koper, moze chleb zmienic, a moze
    wizyta u lekarza.
    a moze tak niech napisze konkretnie najpierw co jadl i je teraz i
    dopiero bedziemy radzic.


    Minnie





    --
    Warto przeczytac:

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=85321110
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=92045900
  • 09.12.09, 14:28
    Spokojnie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.