ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Gość: Gosia IP: *.deblin.sdi.tpnet.pl 26.05.04, 17:37
    Witam wszystkich, zwłaszcza Anię (autorkę forum). Dołożę się do tych opowieści.
    Przeczytałam WSZYSTKIE wątki. Historia mojego prawego kolanka zaczęła się 25
    lutego br. : śnieg, góry, narty i trrrach. Upadek, ból, niestabilność kolanka,
    jednym słowem czarna rozpacz. Prześwietlenie w Żywcu wykazało tylko lekke
    uszkodzenie ACL. Stabilizatorek nosiłam 10 dni. USG innego lekarza i decyzja o
    artroskopii przeraziła mnie okropnie. Ale niech tam, 11 marca odbył się zabieg.
    Diagnoza dużo poważniejsza: częściowe uszkodzenie ACL, chodromalacja kłykci
    udowych III st., uszkodzenie więzadła pobocznego piszczelowego pkd. Nie miałam
    rekonstrukcji więzadeł, bo lekarz stwierdził, że lepiej mieć samoistnie
    zregenerowane, zabliźnione przez organizm niż rekonstruowane. OBY MIAŁ RACJĘ!
    Założyli mi gips na calutką nogę na 6 tygodni. Po 2 tyg. zdjęli mi ten gips, bo
    mi nożyna okropnie drętwiała.Kule - rzecz bardzo przydatna. Zaczęła się
    rehabilitacja - ból prawie nie do wytrzymania, ale byłam dzielna. Nie miałam
    żadnych komplikacji do tej pory. Odrzuciłam kule, kuśtykam coraz lepiej. Mam
    problem z chrząstką i zanikiem mieśni. Czworogłowy był chudszy o 3 cm, teraz o
    2. Ćwiczę i ćwiczę.Mięsień musi przejąć rolę więzadeł. Efekty przychodzą wolno
    ale jestem szczęśliwa, bo robię już prawie wszystko, co zdrowy człowiek.Łykam
    RECALCIN i popijam ARTHRYL. Mam nadzieję że nóżka kiedyś tam będzie całkiem
    zdrowa ale to chyba nierealne marzenie.Pozdrawiam wszystkich , będę tu częstym
    gościem. :)))
  • Gość: Anka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.05.04, 17:48
    dzięki za wpis :-) A powiedz-co to za leki bierzesz, na co konkretnie..? Ja
    też już prawie doszłam do siebie, czuję że powróciłam już do normalności - mimo
    nadal utrzymującego się bólu, i codziennych wędrówek do szpitala na
    rehabilitację.. :-( pozdrawiam!
  • Gość: Gosia IP: *.deblin.sdi.tpnet.pl 26.05.04, 17:59
    Witaj Aniu, obydwa leki są na regenerację chrząstki, bo była uszkodzona i nie
    chce wrócić do zdrowia. Mnie też nożyna boli cały czas, chociaż co tydzień
    inaczej. Jest taka "ciasna" jak się ktoś wyraził. Ja już nie mam rehabilitacji,
    katuję się na rowerze stacjonarnym i dzwigam ciężarki na mięsień. 1-go czerwca
    wracam do pracy. Pozdrawiam :)
  • Gość: Anka IP: *.aster.pl / *.acn.pl 26.05.04, 18:28
    a ja jeżdżę na rowerku, ćwiczę na siłowni (oczywiście pod okiem
    rehabilitantki), wzmacniam czworogłowy, rozciągam dwugłowy, pracuję nad
    przywodzicielami. Najgorsze jest to, że nie dość że czasem po ćwiczeniach
    boli "zepsute" kolanko, to z racji przeciążania, boli i druga noga :-((( A ja
    dostałam ostatnio od lekarza PIASCLEDINE - to była jego odpowiedź na moje
    ciągłe "strzelanie" kości w kolanie..
  • Gość: Gosia IP: *.deblin.sdi.tpnet.pl 26.05.04, 19:30
    Dobra myśl z tą siłownią. W domku nie ma możliwości wykonywania wszystkich
    koniecznych ćwiczeń. Mnie też "strzyka" w kolanku i pobolewa zdrowa noga.Mam
    nadzieję, że najgorsze już za mną. Jeszcze raz pozdrawiam :)))
  • Gość: Kasia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.05.04, 20:54
    Prosze dajcie mi jakiś namiar na ortopede we Wrocławiu
  • Gość: Gosia IP: 212.244.54.* 27.05.04, 12:09
    Jakoś się tu cichutko zrobiło....Chyba wszyscy ćwiczą zawzięcie, ale nie martw
    się - z pewnością ktoś się odezwie i pomoże. Na tym forum ludziska są baaaardzo
    w porządku. Pozdrawiam :)
  • Gość: Agnieszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.04, 22:33
    Mam pytańsko ludziska;) Ile dni po artroskopii (wycinanie lekotki) mozna zaczac
    rehabilitacje? Spotkalam sie z wieloma opiniami, m.in. ze im wczesniej tym
    lepiej, albo ze dopiero 10 dni po zabiegu... I need your help! Podzielcie sie
    ze mna swoim doswiadczeniem! Please!! :)))
    I napiszcie w koncu jak tam idzie Wasza rehabilitacja, bo cos zaniedbujecie to
    forum;))
  • Gość: Anka IP: *.aster.pl / *.acn.pl 28.05.04, 08:56
    Ja-po rekonstrukcji troczków (delikatna sprawa) - zaczęłam rehabilitacje w 3.
    tygodniu po zabiegu.
    Teraz jestem 14 tygodni PO. Oprócz typowej rehabilitacji (ćwiczeń
    izometrycznych, ćwiczenia czworogłowego z 2-3 kg, ze sprężynami, na sużce,
    rozciągania wszystkich mięśni nóg), korzystam z komory kriogenicznej.. I
    ostatnio odmroziłam sobie z tyłu kolana w zgięciach.. więc radzę uważać :-/
    Poza tym moja nóżka sprawuje się średnio-trochę ostatnio opuchnięta, kości w
    kolanku strzelają i po prostu czuję że jeszcze to nie jest TO. Pozdrawiam!!!
  • Gość: Alex IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.04, 13:11
    Szanowne drogie kolanka i ich właściciele:-) aby wam umilić godziny i dni
    spędzane w domu pomyślałam że prześlę wam wszystkim link do stronki, która
    rozbawiła mnie do łez i jest jak najbardziej na czasie, a poza tym dedykowana
    jest nam:-) szystkim tym któży przez dłuższy bądx krótszy czas poruszali się za
    pomocą kulki/kulek:-) Miłego czytania:-P
    www.nagielaski.prv.pl/
    pozdrawiam serdecznie Alex:-)
  • Gość: Gosia IP: 212.244.54.* 28.05.04, 17:21
    Dla mnie bomba, niech każdy zajrzy - polecam!
  • Gość: Anka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.05.04, 17:57
    dobre.. :-)
  • Witajce
    dawno mnie już nie było na forum a temu wszystkiemu winna nauka. Nadeszła dla
    studentów letnia sesja egzaminacyjna no i nie mamczasu o chorobie myśleć.

    Ale chodze już bez kul (lekko kulejąc)- zarówno po prostej jak i z górki czy
    pod Górke. Nie ma problemu ze schodami. jednak o tym aby chociaż kawałek pobeic
    nie ma mowy od rzy zaczyna mnie boleć moja noga- którą smaruje maścią
    Borowinową (bo mi ktoś polecił no to smaruje- to co wurzucić ją ? ? ?).

    W dzień raczej bólu nie odczuwam jednak w nocy leżąć na boku nogi na nogę nie
    położę- bo od razu jest ból i pobutka. A i mam to co pisałem wcześniej problemy
    z prostowaniem mojej niezbędnej nóżki i boli mnie gdy ją np.: na łóżku
    wyprostuję i napinam mięsień 4-głowy-"cholernie boli" jakbym miało mi coś z
    kolana wyrwać. A tak wogóle ze zgięciem to nie mam raczej problemu.

    Pozdrawiam was i wasze kolanka no i przepraszam, że nie odwiedzam.

    A teraz już dobranoc jest praiw 4 rano a więć studenci pora spać. ;-)
  • Ja za 3 tygodnie bede mial artroskopopie we wroclawiu. Bedzie to w szpitalu wojskowym i ortopeda to dr Wodzislawski. Slyszalem o Nim wiele dobrych zdan i kolega mial u niego zabieg i wszystko jest ok...
    Pozdrawiam.
  • Gość: krzys2210 IP: *.attu.pl / *.attu.pl 02.06.04, 17:18
    Witam chore kolanka.Wczoraj miałem artroskopie kolana prawego w szpitalu Jankowo w Gdansku najgorsze co wspominam z tego okresu to czas jaki należy przelażec po znieczuleniu w pozycji na wznak (kilka godzin.).Zabieg jest bezbolesny i trwa bardzo krótko ,twał u mnie krótko bo ja trafiłem na super specjalistów i nawet nie czułem bólu poopercyjnego.,także głowa do góry.
    Pozdrawiam.
  • Gość: zuza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.04, 09:18
    Widzę, że urazy kolan przodują na tym forum!
    Ja też należę do "kolanowiczów" po urazie narciarskim (więzadło krzyżowe i
    łąkotka). Czytam Wasze wypowiedzi i nadziwić się nie mogę, że niektórzy lekarze
    tak beztrosko ładują te nieszczęsne kolana w gips. Przecież na świecie odchodzi
    się już od unieruchamiania stawów na tak długo! W Fundacji Rozwoju Medycyny
    Sportowej, gdzie byłam leczona, od razu po operacji podłączają urządzenie,które
    wymusza ruchy operowanego kolana, a rehabilitacja zaczyna się na drugi dzień.
    Dzięki temu dużo szybciej zaczynamy chodzić, nie tworzą się zastoiny, noga nie
    puchnie, mięśnie nie zanikają i kolano szybko wraca do pełnej sprawności.
    Jeśli chodzi o więzadła krzyżowe i konieczność ich operowania, to ostatnio
    spotkałam się z przypadkiem mojego męża, który przeżył z zerwanym więzadłem
    (ACL)20 lat, cały czas uprawiając sport, tzn. jeżdżąc na nartach (instruktor
    narciarski), grając w tenisa, biegając itp. W tym roku przypadek sprawił, że
    wykryto zerwane więzadło. Rezonans magnetyczny wykazał, że nie ma w kolanie
    takich zmian, które wymuszałyby natychmiastową operację. Ponieważ badał go
    jeden z trzech najlepszych w Warszawie specjalistów od kolan, mam całkowite
    zaufanie do jego opinii. Otóż powiedział, że nie w każdym przypadku operacja
    rekonstrukcji więzadła krzyżowego jest niezbędna. Przykładem tego jest mój mąż,
    ale przez te 20 lat uprawiając sport, utrzymywał w bardzo dobrej kondycji
    mięśnie czterogłowe i dwugłowe. Dzięki dobrze rozwiniętym i silnym mięsniom nóg
    udało mu się uniknąć poważnych powikłań. Oczywiście nie wszystkie sporty są
    wskazane, np. siatkówka i wszystkie wymagające skoków czy podskoków
    zdecydowanie nie. Myślę, że jest najlepszym przykładem, jak ważne dla stawów
    jest utrzymywanie kondycji mięśni. Mnie mój wypadek nauczył, że chociaż nie
    bardzo mam czas na regularne ćwiczenie, to przed wyjazdem na narty uczciwie 3
    miesiące ćwiczę nogi na siłowni. I zdecydowanie czuję różnicę.

    Pozdrawiam i obyśmy już więcej takich kłopotliwych urazów nie mieli.
  • Gość: Magda IP: *.ctnet.pl 04.06.04, 20:19
    Witam serdecznie, swój przypadek opisałam już wcześniej...powiem szczerze,że
    przypadek Twojego męża coraz bardziej utwierdził mnie w przekonaniu aby zabiegu
    nie robić.
    Jak już wcześniej pisałam ,nie uprawiam żadnego sportu, więc kolanka na codzień
    raczej nie nadwyrężam,czasami mnie pobolewa ale nie jest to zbyt uciążliwe.
    Przyzwyczaiłam się do tych lekkich bólów, nawet już przestało mi tak często
    strzykać w kolanku.
    Na bieżąco śledzę wypowiedzi na forum i jak to bywa co człowiek to inny
    przypadek, różne pozabiegowe doświadczenia.
    Mój lekarz powiedział,że jeżeli będzie bolało kolanko to będzie konieczny
    zabieg, moje pobolewania kolanka nie są uciążliwe a poza tym powiem szczerze,
    że po prostu boję się zabiegu...i jeszcze to, że z opinii tutaj przeczytanych
    widzę, że nie tak szybko wraca się do formy na co ja nie mogę sobie pozwolić ze
    względu na pracę.
    No cóż mam nadzieję, że nie będę kiedyś żałowała swojej decyzji.
    Pozdrawiam serdecznie Ciebie oraz wszystkich forumowiczów :))
  • Gość: Agnieszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.04, 13:15
    Droga Magdo!
    Nie jestem przekonana co do slusznosci Twojego wyboru... Jak sama napisalas nie
    uprawiasz czynnie zadnego sportu, tak wiec utrzymanie czworoglowego w dobraj
    kondycji (w takiej, w ktorej przejalby funkcje zerwanego wiezadla) bedzie dla
    Ciebie trudne. Moim zdaniem powinnas zdecydowac sie na rekonstrukcje. Pamietaj
    jednak ze jest to dosc powazny zabieg, po ktorym czeka Cie ciezka
    rehabilitacja. Zdrowie jest najwazniejsze!
    Pozdrawiam,
    Agnieszka
  • Gość: Gosia IP: 212.244.54.* 05.06.04, 19:13
    Napisz proszę jakie ćwiczenia są najlepsze do odbudowy mięśnia? (3 cm różnicy).
    Mimo miesięcznej rehabilitacji i ćwiczeń w domku nie udaje mi się wrócić do
    formy. Nie jestem sportowcem. Katuję rower , dzwigam ciężarki, napinam mięsień
    a efekty marne (:. Krzyżowe przednie miałam lekko naderwane, z drugiej strony
    lekko rozciągnięte. Nie miałam rekonstrukcji. W gipsie siedziałam 2 tygodnie -
    chcieli mnie zakuć na 6 . Jest coraz lepiej, ale to cały czas nie TO. Poradź
    coś,pozdrawiam serdecznie.
  • Gość: Anka IP: *.aster.pl / 212.76.33.* 08.06.04, 20:37
    hmm..ja od prawie 4 miesięcy próbuje odbudować 4głowy i nadal jest słabo. Poza
    rowerkiem, ćwiczeniami izometrycznymi, ćwicze z 3kg obciążnikiem przymocowanym
    do kostki i tak podnoszę (siedząc np na stole) do pełnego wyprostu. Ważne jest
    też rozciąganie dwugłowego. Wszystko powinni Ci powiedziec rehabilitanci.
    pozdrawiam!
  • Gość: Agnieszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.04, 13:25
    Rzeczywiscie ciezko jest odbudowac czworoglowy. Chyba najwazniejsza jest
    systematycznosc.
    Troche mnie niepokoi moje kolano. To juz 3 tydzien po zabiegu, a ja ciagle mam
    opuchlizne i caly czas zbiera sie plyn. Juz 3 razy mialam punkcje:/ Nastepna ma
    byc w srode. Czy ktos wie dlaczego ten plyn sie zbiaera? Niektorzy mowia ze to
    od przeciazenia, a inni ze nie mam na to zadnego wplywu.
  • Gość: Gosia IP: 212.244.54.* 12.06.04, 14:57
    Witaj Agnieszko. 3 tygodnie po zabiegu to baaaardzo mało. Mnie kolanko puchło 2
    miesiace, ale nic mi się nie zbierało. Bolało przed ćwiczeniami, w trakcie
    ćwiczeń i jeszcze gorzej po ćwiczeniach. A po nocy było "drewniane". Podobno
    szczęśliwcy dochodzą do zdrowia po 6 miesiacach, normali po roku a pechowcy
    męczą się dalej. Ciekawa jestem do której grupy się zaliczam. A ten płyn, który
    Ci się zbiera to trzeba usuwać, a jak się do kolanka zagląda, to płynu zbiera
    się więcej. Kółko się zamyka. Życzę szybkiego powrotu do zdrówka.
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.04, 18:40
    Czesc.

    Nie martw sie ze Cie inni doluja. Wlasnie mija 5.ty tydzien od mojego drugiego
    urazu prawgo kolana. Obydwa wydarzyly sie na parkiecie podczas gry w
    koszykowke. Grywam regularnie od prawie 20 lat ale przyszedl taki wiek (po
    30.tce) ze chyba trzeba bardziej na siebie uwazac ;-)
    Przede wszystkim nie poddawaj i korzystaj z porad kilku ortopedow o ile to
    konieczne. Wiem w jakiej jestes sytuacji bo jestem w podobnej. Caly czas chodze
    o 2 kulach i mozolnie cwicze miesnie, wyprosty i zgiecia. Pracuje, ale nie wiem
    czy to bylo rozsadne w pierwszych 3 tygodniach od urazu - ortopeda nie nie
    wykluczal zwolnienia. Poczatkowo oczywiscie opuchniecie lydki i kolana to
    normalna rzecz - warto zmieniac ulozenie nogi i regularnie wstawac, nieco
    cwiczac zgiecie. Poki co po artroskopii nie bedzie i wyglada na to ze kolano
    wroci do sil i choc to juz drugi raz staram sie pozbierac i wrocic do
    aktywnosci, moze niekoniecznie koszykarskiej ale jakiejkolwiek innej na pewno.
    Uwazac trzeba to zrozumiale ale najgorsze jest ulec panice czego i Tobie i
    sobie bardzo doradzam.
    Nie poddawaj sie! Zycze duzo zdrowia i rehabilitacyjnej wytrwalosci.
    Napisz jakie masz postepy :-)
    Trzymaj sie.
    Andrzej
  • Witam !!
    Dzięki serdeczne za link.
    Jezeli ktoś jeszcze posiada jakeiś informacje na temat rehabilitacji po
    operacji zerwanych wiazadeł krzyzowych przednich i bocznych to prosze o pomoc!!!
  • Gość: Anka IP: *.aster.pl / 212.76.33.* 13.06.04, 18:59
    witam.Ja też miałam 3 punkcje po zabiegu.Najgorsze że ze skrzepami..czasem
    trwałą i 40 minut. Ty tez masz skrzepy..? Opuchlizna zeszłą mi chyba po 2
    miesiącach, a i tak od czasu do czasu puchnie (jestem 4 miesiące PO). Krew
    zbiera się, bo to była ingerencja w kolano, tak jakby rana. A po punkcji wciąż
    mam 3 ślady na kolanie.. :/ pozdrawiam
  • Gość: Anka IP: *.aster.pl / 212.76.33.* 13.06.04, 19:02
    z koniecznością ściągania nie zgodze się z Tobą. W moim kolanku nadal czasem
    zbiera się wysięk, ale sam się rozchodzi. Chyba trzeba ściągać bezpośrednio po
    zabiegu, w pierwszych tygodniach.
  • Gość: Anka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.06.04, 19:18
    a może ktoś mi powie po jakim czasie od rekonstrukcji troczków można choćby
    pływać żabką? bo nie mówię o innych sportach.. Jak na razie wolno mi tylko
    jeździć na rowerku stacjonarnym, ewentualnie na normalnym.
  • Gość: ROBAK IP: *.akademik.ds.pw.edu.pl 15.06.04, 17:38
    Hej wszystkim kolankom na sam początek chciałam wszystkich serdecznie
    pozdrowić. Ja również mam problem z kolankowymi sprawami tzn. za trzy tygodnie
    mam artroskopie dokładnie bede mieć przecinanie troczki w związku z parciem
    rzepki. Czy możecie mi odpowiedzieć czy do szpitala musze już zabrac kule czy
    wogóle długi czas spędze na rehabilitacji? Czy mój miesień czterogłowy też tak
    strasznie zmieni swoj odwód? A jeszcze czy będe miała noge w gipsie czy w
    stabilizatorze, jeśli tak to może wiecie jak długo ? Pozdrawiam serdecznie i
    czekam na odpowiedzi. Z góry dziękuje R.
  • Gość: gosia IP: 212.244.54.* 15.06.04, 18:56
    Witam serdecznie. Nie znam odpowiedzi na Twoje pytania, bo miałam problem z
    więzadłami i chrząstką. Mogę prawie "robić" doktorat z tego tematu.Ale jedno
    wiem: jeśli się nie używa mięśnia, to on baaardzo szybko zanika. Zapytaj
    swojego doktora czy możesz wykonywać jakieś ćwiczenia. A przynajmniej napinanie
    mięśnia.I z pewnością możesz ją podnosić do góry z przytrzymaniem. Mnie nikt
    nie powiedział , nosiłam tą biedną nogę w powietrzu bojąc się nawet dotknąć
    podłogi i 3 cm w obwodzie straciłam w miesiąc . Co do kul, to pewnie zależy od
    szpitala. Ja leżałam w Puławach i tam trzeba było mieć
    swoje "oprzyrządowanie".Przesyłam całuski, trzymam kciuki - będzie dobrze. Pa
  • Gość: Agnieszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.04, 19:49
    Na szczescie nie mam skrzepow, na szczescie... 40 min. o jaaa wspolczuje...
    Najwazniejsze ze juz jestes po:) Ja dostawalam zastrzyki przeciwzakrzepowe,
    potem jeszcze cos doustnie o podobnym dzialaniu, wiec moze dlatego
    nic 'wiekszego' mi sie tam nie zbiera. Ty nic nie dostawalas? Po ostatniej
    punkcji ustalilam z lekarzem, ze do nastepnej (czyli do srody) bede jak
    najmniej obciazac kolano, nawet przestalam chodzic na rehabilitacje. Moze to od
    przeciazenia zbiera mi sie wysiek. Z tego co pamietam jestes Anko po zszywaniu
    troczkow, a niedawno trafil do nas kolankowicz ktory bedzie mial przecinane
    troczki. Co to tak wlasciwie sa te troczki? Mysle ze z ta zabka powinnas dac na
    razie sobie spokoj... Plywanie jak najbardziej tak, ale nogi tylko jak od
    kraula. Mysle ze sama powinnas poczuc, kiedy bedziesz mogla robic cos wiecej. W
    koncu o to nam wszystkim tu chodzi zeby wrocic do sprawnosci i zapomniec ze
    kiedykolwiek mialo sie problemy z kolanem. Zycze zdrowia i wiary w siebie!!!
  • Gość: Monica IP: *.dyn.optonline.net 15.06.04, 20:56
    Hej,
    dawno tu nie zagladałam. U mnie mija właśnie 9 tydzień po rekonstrukcji
    więzadła krzyżowego. Bólu w zasadzie nie odczuwam, czasem tylko dyskomfort i
    wrażenie, że noga jest jakaś ciężka. Opuchlizna zeszła sama kilka tygodni temu.
    Chodzę regularnie na rehab, a w domu "doćwiczam" i męczę kolano
    elektrostymulatorem. Po schodach czasem uda mi się wejść jak normalny człowiek,
    ale w dół dalej jak przedszkolak-jedna noga do przodu. Przyznam, że nie
    spotkałam się z metoda punkcyjnego ściągania płynu. Zastanawiam się w jakim
    celu jest to robione. Podczas artroskopii wpuszczana jest do kolana sól
    fizjologiczna w dużych ilościach i niestety to trwa zanim w całości się
    zreasorbuje, czasem kilka miesięcy. Pomaga trzymanie nogi do góry, np. opartej
    o ścianę i okłady z lodu. Opuchlizna zewnętrzna zazwyczaj znika wcześniej niż w
    środku kolana (przynajmniej tak tłumaczyl mi lekarz). Ponoć po ok. 12-ym
    tygodniu noga znacznie lepiej funkcjonuje. To jeszcze przede mną, więc jak
    dotrwam to dam znać jak jest ;-)
    Aniu,
    pytałaś o ćwiczenia sportowe;
    Mój lekarz dał mi plan na nastepnych kilka miesięcy, więc może coś z tego Tobie
    i innym też się przyda; (to był wstępny plan jaki dostałam po operacji i staram
    się go trzymać):

    Po zabiegu
    ----------
    Pierwsze 7-10 dni: noga w szynie i chodzenie o kulach
    2 tydzień: chodzenie bez kul z pełnym obciążeniem chorej nogi, początek
    rehabilitacji!!!
    4 tydzień: chodzenie z szyną rozpiętą do 0-40 stopni;
    spanie bez szyny
    6 tydzień: odstawienie szyny-ortezy o ile jest 110 stopni zgięcia kolana;
    nakolannik wzmacniający kolano zamiast szyny do chodzenia i ćwiczeń
    (nazywa się Neoprene sleeve brace, informacje dostępne na internecie
    Od 6 tygodnia bardzo intensywna rehabilitacja bez szyny, basen
    tylko z wyprostowanymi nogami, nie żabka :-((
    4 mieśiąc: Rozpoczęcie wolnego biegania jeżeli osiągnęło się włściwy zakres
    ruchowy i krzepę 4głowego
    5 miesiąc: Powrót do sportów z rakietą w ręku typu tenis, badminton, ale
    tylko w specjalnej spotrowej szynie zrobionej na miarę
    7 miesiąc: Powrót do sportów kontaktowych.
    Koniec rehabilitacji o ile osiągnięte zostalo:
    ᢒ% zakresu ruchowego
    ᢒ% siły 4głowego
    100% siły ścięgna udowego
    Mam nadzieję, że komuś przyda sie to info. Ten plan może być trochę
    przyśpieszony w stosunku do tradycyjnej szkoły rehabilitacji ACL lub do ludzi,
    którzy mieli nogę w gipsie.
    A swoją drogą Aniu, myslę, że sama wyczujesz kiedy noga pozwoli Ci na pływanie
    żabką.
    XOXO













































































































  • Gość: Monica IP: *.dyn.optonline.net 15.06.04, 21:00
    Wdarł się jakiś błąd, oczywiście chodziło o 90% zakresu ruchowego i 90% siły
    4głowego jako warunek do zaprzestania rehabilitacji.
  • Cześć. Widzę, że tutaj coraz więcej wpisów i zadowolonych ?kolanek? :) to cieszy?
    Często zaglądam na to forum aby zaczerpnąć wiadomości na temat tego zabiegu i musze przyznać, że znajduję tutaj wiadomości. Ja mam podobne problemy i mam nadzieję, że już we wtorek(artroskopia) zacznie się czas leczenia i dojścia do sprawności kolanka. Lekarze mówią ze jest to uraz ACL. Zabieg mam we Wrocławiu w szpitalu wojskowym i mam nadzieję, że będzie dobrze? Ciężki tydzień przede mną w piątek obrona (mgr inż.), a już we wtorek na stole? co będzie czas pokaże :)
    Życzę wszystkim powrotu do zdrowia
    Pozdrawiam
  • Gość: Monica IP: *.dyn.optonline.net 15.06.04, 21:42
    W takim razie powodzenia na obronie i trzymaj się po zabiegu. Będzie trochę
    ciężko ze względu na ciepłe letnie dni. I pamietaj, przez 2 pierwsze tygodnie
    po operacji każdy żałuje, że poddał się zabiegowi (ból i opuchlizna dają znać),
    ale potem będzie już tylko lepiej. Trzymam kciuki :)
  • Gość: gosia IP: 212.244.54.* 15.06.04, 21:42
    Trzymam kciuki podwójnie: za piątek i za wtorek. Anka stworzyła dla
    nas "kolankowiczów" wspaniałą artroskopową encyklopedię. Również bywam tu
    częstym gościem i każdą wypowiedź czytam dwa razy :))) Jesteśmy z Tobą.
  • Gość: Anka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.06.04, 21:49
    kule zabierz do szpitala. Masz chyba przyparcie rzepki..? Ja tez mam boczne
    przyparcie rzepki. Od razu Ci powiem, że najczęściej jest to obustronna wada-
    tzn w drugim kolanie też. W gips nie powinni Cię pakować. Zyczę powodzenia!
  • Gość: Anka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.06.04, 21:52
    dzięki. Dostawałam zastrzyczki w brzuszek, ale najwyraźniej za małą dawka jak
    na mnie :-) Owszem-te skrzepy to był koszmar..Jak jechałam na ostatnie
    ściąganie, to już w domu się powyłam na samą myśl. Ale już jest ok. Troczki to
    struktury do których przyczepione sa mięśnie i które trzymają rzepkę na swoim
    miejscu. pozdrawiam
  • Gość: Anka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.06.04, 21:54
    Strasznie się cieszę, że możemy sobie nawzajem pomagać. Dziękuję Gosiu za
    ciepłe słowa. Pamiętajcie kolanka żeby sie nie poddawać i cały czas walczyć z
    uporem!
  • Gość: Agnieszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.04, 16:42
    Oł je! Dzisiaj byla 7 punkcja! Nie ma to jak bycza igla w kolanie! Ale juz jest
    podobno dobrze, bo nie bylo krwi, tylko jakis zolty plyn. Juz powoli zaczynam
    myslec o rekonstrukcji. Bylam przygotowana na przeszczep ze sciegna rzepki, ale
    ktos mi powiedzial ze lepiej jest brac go gdzies z tylu nogi. Czy ktos cos wie
    na ten temat?
    Pozdrawiam
    Agnieszka
  • Gość: Anka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.06.04, 18:06
    wcale nie lepiej. Po co ktoic kilka miejsc..? A z tą punkcją to naprawde
    współczuję... Ja po 3 miałam dość.. Pozdrawiam.
  • Gość: ROBAK IP: *.akademik.ds.pw.edu.pl 16.06.04, 20:31
    Hej pozdrawiam wszystkich i serdecznie dziekuje za informacje. W takim
    razie "biegne " do sklepu po kule :( Czy ty Aniu masz problem z dwoma
    kolankami? Zmartwiła mnie ta wizja. CZy te wszystkie punkcje są nieuiknione po
    artroskopii? Czy rehabilitacja jest bardzo bolesna ? A co do pływania żabką mi
    lekarz zabronił, moge tylko kraulem lub deske miedzy nogami a rękami jak do
    żaby.
    Ja również trzymam kciuki za piątek i wtorek.
    Pozdrawiam R.
  • Gość: Anka IP: *.aster.pl / *.acn.pl 17.06.04, 22:07
    witam! Tzn sprawa wygląda w ten sposób, że mam boczne przyparcie rzepki w
    obydwu kolankach. W jednym z nich wypadła mi rzepka i poluzowały się troczki. W
    tym kolanku miałam artroskopową rekonstrukcję tychże troczków. Z drugim
    natomiast na razie spokój, ale z racji tego, że mam drugą rzepkę ustawioną za
    wysoko - nie wiadomo co przyszłość przyniesie dla niej... (ale chyba drugi raz
    nie dam się kroić!). Rehabilitacja..cóż..W moim przypadku, po rekonstrukcji to
    wszystko w kolanku na nowo się zrosło, więc na nowo trzebabyło powoli
    rozruszać. Początkowo zginałam nogę może 30 stopni, i powolutku, z dnia na
    dzień, rehabilitantka na siłę zwiększała ten ką.. i to bolało. Ale nie martw
    się - jeśli tak małoodporny człowiek na ból jak ja przeżył, to i Ty dasz
    radę. :-) Wydaje mi się, że prawie zawsze punkcje są robione przez jakiś czas
    po zabiegu, ale mogę się mylić. Tym tez sie nie martw, bo punkcja bez skrzepów
    to jest małe piwo. (Szkoda tylko że 4 miesiące po mam jeszcze po nich ślady).
    Pływać mogę tak jak Ty-też mam zakaz żabką, a że kraulem nie umiem.. więc :-(
    Trzymanko się cieplutko i uważajcie na kolanka przez weekend :-)
  • Gość: ROBAK IP: *.akademik.ds.pw.edu.pl 17.06.04, 23:26
    DZiękuje bardzo za odpowiedz. Ja też kraulem pływać nie umiem wieć chodzenie na
    basen straciło dla mnie sens i nie sprawia mi juz zadnej radości. A propo mojej
    rzepki to ( tak mi powiedział lekarz) po artroskopi ma ona wrócić na swój tor a
    mięsień czterogłowy ma przejąć funkcje troczków. Czy to jest to samo co u
    Ciebie ? Ja nie jestem tak zorientowana w tym temacie jak wy wszyscy wieć z
    góry przepraszam za te pytania :) Czy te ślady są bardzo widoczne? Sorry że
    jestem taka dociekliwa ale to wszystko zbliza sie wielkimi krokami a ja po
    prostu zaczynam sie bać i mysle o tym całymi dniami. Pa pozdrawiam R.
  • Gość: Monica IP: *.dyn.optonline.net 17.06.04, 23:40
    Aniu,
    sorrrki, ale ja nie miałam ani jednej punkcji a kolanko powraca do zdrowia; tak
    więc nie jest to reguła.
    Myślę, że im wcześniej po zabiegu zaczynamy sie ruszać i stawać na nodze, tym
    lepiej. Długie unieruchomienie i oszczędzanie nogi prowadzi do powstawania
    skrzepów. Ale oczywiscie moge się mylić. Tak jak wspominałam we wcześniejszym
    liscie, do końca nie rozumiem dlaczego niektórzy muszą mieć punkcję.
  • Gość: Anka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.06.04, 09:49
    Oczywiście, że możesz się mylić, bo po REKONSTRUKCJI (pozszywaniu
    poluzowanych/naderwanych struktur) ZABRONIONE jest zginanie/używanie normalnie
    tej nogi, bo to wszystko by się pozrywało!! A co do punkcji - oczywiście jak
    zwykle, każdy przypadek jest indywidualny. Pozdrawiam
  • Gość: Alex IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.04, 09:57
    Witaj,
    Łatwo mi mówić, nie bój sie artroskopii- bo sama już ja przeszłam. Nie jest
    źle, na prawde nie ma sie czego bać.
    Ja mój zabieg wspominam bardzo miło, na sali operacyjnej wszyscy byli bardzo
    sympatyczni, a i pozniej bylo ok. Oczywiscie ciezko bylo chodzic na poczatku,
    ale teraz jestm juz rowno 4 tygodnie po zabiegu, zaczelam rehailitacje juz dwa
    dni po artro i jak narazie wszystko idzie ku lepszemu...tylko ten 4glowy,
    spedza mi sen z powiek. Musze zrobic wszystko zeby byl taki jak trzeba.
    Pozdrawiam i na prawde nie denerwuj sie :-) trzymam kciuki za Twoje kolanko i
    zabieg.
  • Gość: NAJAN IP: *.zalasowa.sdi.tpnet.pl 18.06.04, 12:32
    Witam chore kolanka. Ja jestem po rekonstrukcji acl już 2 tygodnie.Nie biorę
    już żadnych zastrzyków i tabletek.Mogę lekko obciążać nogę,oraz napinać
    mięśnie.Nogę mam włożoną w stabilizator,kolano lekko spuchnięte, próbuję ją
    zginać do granicy bólu.W środę idę do kontroli i myślę że lekarz skieruje mnie
    już na rehabilitację,a zaczeło się wszystko od
    nart.Jazda ,skręt,trach,ból,upadek właśnie w takiej kolejności,dokończyłem
    zjazd.Na drugi dzień noga spóchnięta,ból przy każdym ruchu.Usg 3 miesiące po
    kontuzji,wykazało pękniętą łąkotkę boczną,pęknięty róg tylny łąkotki
    przyśrodkowej,płyn w zachyłku nad rzepką, torbiel Bakera,ale nic o
    więzadle.Artroskopie odkładałem z myślą o rehabilitacji i powrót do pełnej
    sprawności.Ponad rok ćwiczeń,naświetlania, ultradzwięki,interdyny .Odbudowałem
    czworogłowy,bo był niezły zanik,pełny wyprost, maksymalne zgięcie.Ból jednak
    pod obciążeniem przy pełnym zgięciu pozostał.Zrobiłem 2 usg,łąkotka boczna
    prawidłowa nic o pęknięciu,przy rogu tylnym łąkotki przyśrodkowej brak echa,co
    może świadczyć o jej pęknięciu,nic o więzadle,cysta Bakera zmalała do 1-go
    cm,z4.Lekarz zaproponował obcięcie łąkotki,wcale nie robił testu
    fizykalnego.Pojechałem na konsultację do znanego lekarza w Rzeszowie.Bez
    oglądania usg,robiąc test stwierdził uszkodzenie więzadła krzyżowego przedniego
    i zaproponował rekonstrukcję.Na artroskopi obciął łąkotkę i przeprowadził
    rekonstrukcję faktycznie uszkodzonego więzadła.Piszę to wszystko,bo zastanawiam
    się czy dobrze zrobiłem naprawiając więzadło?
  • Gość: Agnieszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.04, 14:37
    Czy dobrze zrobiles? Oczywiscie ze tak!!!!! Co to za pytanie w ogole?! Jestes
    dopiero 2 tygodnie po, a to jest bardzo bardzo malutko i pewnie zaczynasz
    watpic... Nie doluj sie chlopie, zerwane wiezadelka trzeba naprawiac. Tylko
    troche mnie martwi Twoja rehabilitacja. Na moje powinienes juz dawno ja zaczac.
    Czy w szpitalu nie miales zadnych cwiczen?
  • Gość: Monica IP: *.dyn.optonline.net 18.06.04, 16:27
    2 tygodnie po rekonstrukcji ACL to jest absolutnie odpowiedni czas na początek
    rehabilitacji. NAwet zawodowi sportowcy nie zaczyaja jej wcześniej. Przez 2
    pierwsze tygodnie po zabiegu owszem należy ćwiczyć w domu, ale jest to raczej
    nauka chodzenia, zginanie kolana siedząc ba brzegu wysokiego łóżka lub stole,
    podnoszenie nogi (ale tylko w stabilizatorze)lerząc na plecach i na boku, a
    także napinanie 4głowego. 2 tygodnie to czas na zrośnięcie się szwów i ran w
    środku. Po dwóch tygodniach dopiero zalecana jest rehabilitacja i ćwiczenie na
    maszynach. Zbyt wczesna i forsujaca rehabilitacja może obluzowac
    zrekonstruowane więzadło. A czy dobrze zrobiłeś poddając się zabiegowi????????
    A co wolałbyś całe życie uważać podświadomie na nogę, zrezygnować z nart,
    przejść na emeryturę..........mieć za 10 lat zmiany artretyczne?
    2 tygodnie po operacj świat wygląda trochę szaro, ale za miesiąc już będzie
    bardziej różowo ;-)
  • Gość: gosia IP: *.deblin.sdi.tpnet.pl 18.06.04, 16:34
    Zdania uczonych są podzielone jeśli chodzi o konieczność rekonstrukcji
    uszkodzonych czy całkowicie zerwanych więzadeł. Znam osobiście skoczka
    spadochronowego którego uszkodzone więzadło poboczne zostało w kolanie do
    samoistnego zabliźnienia, z kolei krzyzowe przednie zerwane zupełnie zostało
    artroskopowo usunięte(w Warszawie). Jego mięśnie przejęły rolę w.krzyżowego,
    poboczne się pięknie zabliźniło. Rehabilitował się rok. Dziś, po dwóch latach
    skacze znowu. Nie odczuwa nawet dyskomfortu żadnego w tym kolanku. I co Wy na
    to? Ja też nie miałam rekonstrukcji więzadeł (poboczne i krzyżowe przednie
    uszkodzone)martwię się okropnie czytając wasze wypowiedzi, bo kto wie jak to
    wszystko się skończy. Artroskopię miałam 11 marca br. Rehabilitację zaczęłam
    szybko, 1-go czerwca wróciłam do pracy (siedząca niestety). Po południu czy
    wieczorem to ja już nie mam ani siły ani ochoty ćwiczyć (((: A mam jeszcze 1,5
    cm różnicy w obwodzie mieśnia. Od lutego nie założyłam spódnicy - wiecznie
    portki, których mam już naście par. Chodzę w opasce na kolanie (nie cały czas)
    bo pewniej się w niej czuję. A podobno opaska też powoduje zanik mięśnia?
    Wyprost mam znakomity, zginanie na leżąco na brzuszku prawie idealne.Po
    schodach chodzę nie jak przedszkolaczek, tylko jeszcze nie próbowałam biegać.
    Ale czuję to kolanko cały czas. Za rok na tym forum porównamy swoje
    doświadczenia, zobaczymy efekty naszych starań o powrót do zdrowia. Jedno jest
    pewne: ARTROSKOPII NIE TRZEBA SIĘ BAĆ- nie boli wcale. Rehabilitacja nie jest
    przyjemna ale do wytrzymania. Pozdrawiam "kolanka" i czekam na kolejne
    wypowiedzi. Pracę z komputerem zaczynam zawsze od zajrzenia tutaj :))))
  • Gość: ROBAK IP: *.akademik.ds.pw.edu.pl 18.06.04, 17:12
    DZiękuje bardzo za cieplutkie słowa otuchy, mam nadzieje że dzieki Tobie i
    wszystkim uczestnikom forum lepiej zniose te straszne dni :) . Pozdrawiam
    wszystkich goraco choć pogoda nam nie dopisuje R.
  • Gość: najan IP: *.zalasowa.sdi.tpnet.pl 18.06.04, 17:49
    Dzięki za podniesienie na duchu.Do kontroli wybieram się w środę,a do tego
    czasu mam tylko napinać tylną grupę mięśni,a dopiero póżniej czworogłowy i
    mobilizować rzepkę.Nic mi nie wspominał o zginaniu kolana,myślę że to ze
    względu na sposób przeprowadzenia rekonstrukcji,a mianowicie pęczkiem
    poczwórnym z mięśnia półścięgnistego metodą Endobutton.Boję się zginać, żeby
    się co nie naciągneło lub nawet urwało.Martwi mnie natomiast noga, bo robi się
    coraz cieńsza i znowu trzeba będzie nad nią trochę popracować
  • Gość: Agnieszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.04, 18:14
    Fiu fiu... Wiadomo ze nie mozna przeforsowac nogi, ale chyba jak
    najwczesniejszy kontakt z rehabilitantem jest jak najbardziej wskazany. Nie
    trzeba przeciez od razu wsiadac na np. rowerek, tylko cwiczyc w odciazeniu,
    czyli lezac na boku z podwieszona noga. No i jeszcze krioterapia, ktora
    niewatpliwie przynosi ulge. Czy moglbys napisac troche o rekonstrukcji z
    miesnia polsciegnistego? Za jakies 3 miechy bede miala nawe wiezadlo:) i nie
    wiem czy nie lepszy jest przeszczep ze sciegna rzepki. Podobno
    sposob 'kotwiczenia' jest tez inny. Dlaczego zdecydowales sie na polsciegniste?
  • Gość: Monica IP: *.dyn.optonline.net 18.06.04, 18:33
    A to koleżanka Aga tak ze strony teoretycznej....sama dopiero 3 miechy przed
    rekonstrukcją ;-)) Dlatego chce rehabilitować zaraz po operacji. Rozumiem. Po
    samej artroskopii diagnostycznej istotnie rehabilitant zaczyna się z tobą bawić
    wcześniej, ale po rekonstrukcji wskazany jest odpoczynek i czas zanim się go
    znów zobaczy. Odnośnie Twojego pytania skad brać przeszczep, z jakis wskazań,
    nie do końca mi znanych dla kobiet wskazany jest bardziej przeszczep z rzepki.
    Jedyna wada (ale nie zawsze) dochodzi do patellar tendonitis, czyli
    krótkotrwały ból rzepki. Mój przeszczep do ACL też był z rzepki. Istotny "+" to
    jedno cięcie, zamiast dwóch, dodatkowy atut dla dziewczyn, które czasem lubią
    założyć spódniczkę. Sama ciekawa jestem wskazań do przeszczepów z innych
    miejsc. Dajcie więc znać.
  • Gość: Anka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.06.04, 21:22
    no i jak-rehabilitujesz sie na Wołoskiej..?
  • Gość: Najan IP: *.zalasowa.sdi.tpnet.pl 19.06.04, 11:01
    .Hej..Bo podobno,ten sposób jest najmocniejszy, a i nacięcie nie jest
    duże,oprócz dwóch dziurek,trochę poniżej 4 cm.przyśrodkowo w poziomie.zresztą
    to nie jest takie istotne w moim przypadku.Dobrze to zobrazowała Monika.Poza
    tym nie wiem,czy lekarze nie specjalizują się w jednym sposobie,ale mogę się
    mylić. Ja to robiłem za własną kasę,bo na fundusz już nie było miejsca, a gdzie
    indziej nie chciałem.
  • Gość: Alex IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.04, 11:10
    Witam,
    Niestety nie rehabilituje sie na Wołowskiej. Mam znajoma panią rehabilitantkę
    która mi w tym pomaga w domu i u siebie w gabinecie, poza tym dużo sama ćwiczę
    i nawet zaczęłam juz jeździc na rowerku stacjonarnym, choć na poczatku nie było
    to przyjemne. Teraz jednak idzie mi to coraz lepiej, a i telepanie się po
    schodach nie sprawia mi już trudności:-) Tak więc generalnie idzie wszystko ku
    lepszemu i pogoda dziś nawet całkiem niezła:-) wakacje powoli się zbliżaja (w
    poniedziałek naszczęście ostatni egzamin),a z wakacji zamierzam korzystać na
    maxa (uważając na moje kolanko) bo to ostatnie 3miesięczne wakacje w moim życiu.
    P.S. Na Wołowskiej jeszcze zawitam nie raz na początek będę tam w lipcu bo
    przeciez czeka mnie dalszy etap leczenia.
    pozdrawiam serddecznie wszystkie kolanka i ich wytrwałych właścicieli:-)
  • No to już jutro z rana udaję się do szpitala(Wrocław). Czeka mnie zabieg :( ale trzeba się poddać i liczyć na szybki powrót do zdrowia... Obiegając od tematu, to w piątek zostałem mgr inż. :)
    Mam pytanie: ktoś z Was miał robiony zabieg we Wrocławiu w szpitalu wojskowym??
    Pozdrawiam serdecznie...
  • Gość: gosia IP: 212.244.54.* 20.06.04, 11:47
    Serdecznie gratuluję uzyskanych tytułów. Mgr inż. musi mieć zdrowe nogi, nie
    tylko głowę! Czekamy na powrót na forum. :)
  • Gość: PliP IP: *.ar.szczecin.pl 21.06.04, 01:30
    Witajcie po długiej przerwie. Powiem jedno jak już człowiek wyzdrowieje to
    zapomina o tym kto i co mu pomagało w chrobie. Jak miałem załozony gips i nawet
    po jego zdjęciu gdy to o kulach ciągle jeszcze chodziłem zaglądałem TUTAJ kilka
    razy dziennie-teraz gdy już chyba jestem zdrowy zapominam.
    Przypomne, że u mnie wszytsko zaczeło się od NART (zresztą większość uszkodzeń
    kolana ma swój początek na NARTACH) gdy to bedąc na Łotwie chciałem wykonać
    skok z bajerem. Był bajer i to niezły- ale ja wstałem i nic mi specjalnego nie
    było- nawet jeszcze wykonałem jeden zjazd.
    Drugiego dnia jednak moja noga była niewładna i cholernie boląca w kolanie-
    wizyta w Łotewskim szpitalu nic nie pomogła dopiero w Szczecińskim Zdunowie po
    Artroskopi okazało sie, że mam rozerwaną torebkę stawową i jestem skazany na 6
    tygodzni w gipsie (cała noga w gipsie- ale kupiłem lekki gips)
    Dzisiaj mineły już 3 miesiące i 2 tygodznie i o wsztustkim zapomniałem co
    prawda kolano daje znać o sobie szczególnie w nocy i pod koniec dnia no i moja
    chuda noga jest równiez widoczna.
    REHABILITACJA- niestety nie miałem jej- zrobiłem sobie ją sam w pokoju w
    akademiku. Kupiłem alejki, maści i po prostu masowałem , machałem, stekałem i
    naciągałem, czasami łzy puszczałem a i jeszcze jedno NADZIEI na lepsze jutro
    nie miałem.
    Także to kto jak powraca do zdrowia zależy od niego samego- jest to
    indywidualna cech organizmu- ja chciałem zdrowieć bowiem już 24 lece w ramach
    studiów na praktykę do FINLANDII i nie mogłem sobie pozwolić aby przeszkodziła
    mi w tym moja noga- chociaż wiem, ze zdrowie jest najważniejsze.
    3-majcie się i zdrowiejcie a najważniejsze to nie poddawać się i dużo samemu
    ćwiczyć- ale tak z umiarem.
  • Gość: aguś IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 21.06.04, 08:59
    miałam artroskkopie 2 tygodnie temu. kiedyś miałam wypadek i lekarze nie
    wierzyli mi,że mnie boli. okazało sie ze nie miałam 2.5 cm kości bo komuś sie
    nie chciało wcześniej tego dokladnie zbadać. mialam już 2 punkcje i szykuje sie
    następna no i 6 tygodni o kulach. koszmar!!!!!!!!
  • Gość: Aguś IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 21.06.04, 09:21
    mialam artroskopię 2 tygodnie temu. 7 lat temu mialam wypadek na rowerze i od
    tamtej pory cały czas bolało. oczywiście lekarze mi nie wierzyli i dopiero
    artroskopia pokazała że mam uszkodzone więzadło, brak chrząstki a przez 7 lat
    chodzenia z tym uszkodzeniem(i jeżdzenia na rowerze:)) starło mi sie 2,5 cm
    kości udowej. nie dziwie sie że tak bolało. miałam mieć zwylką artroskopię, ale
    od razu ponacinali mi tą kość aby odrosła i coś tam jeszcze... mam chodzić 6
    tygodni o kulach i mieć jakieś zastrzyki za 600 zł. miałam już 2 punkcje i
    szykuje sie następna a leki przeciwobrzękowe (ortex) jescze nie działają. ale
    nie ma sie czym przejmować, byle jak najszybciej wrócić do pelnej sprawności bo
    mam straszną ochotę pojeżdzić na rowerze. kto jest z wroclawia polecam szpital
    kolejowy na wiśniowej z sadystycznym ordynarorem, który, tu cytat"lubi pobawić
    się pacjętami", mną bawil sie dzień po operacji - podnoszenia nogi max do góry
    i wsadzanie palców w szwy, ale poza nim lekarze są spoko :)
  • Gość: zuza2 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.04, 10:26
    Niemożliwe chyba, żeby chrząstka starła Ci się przez jeżdżenie na
    rowerze.Przecież rower to postawowy przyrząd do rehabilitacji kolana (tj. do
    wzmacniania mięśni czterogłowych)!
  • Gość: gosia IP: 212.244.54.* 21.06.04, 16:11
    Ona napisala, że starła się kość udowa z powodu braku chrząstki, a to chyba
    jest możliwe niestety. Aż strach pomyśleć! 2i pół cm krótsza noga. Ja też mam
    problemy z chrząstką, nie chce się regenerować mimo łykania leków (((:
    Pozdrowionka
  • Gość: Alex IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.04, 18:40
    I ja tez mam chorą chrząstkę, bo resztę juz mi częściowo naprawili na
    artroskopii. Chrząstkę będa mi leczyć zastrzykami do stawowymi :-( pewnie
    będzie bolało:-( pozdrawiam wasze kolanka:-)
  • Gość: Ania IP: *.chello.pl 21.06.04, 21:33
    Pojutrze minie mój 13 tydzień po rekonstrukcji ACL. W minionym tygodniu
    skończyłam czterotygodniową rehabilitację. W ubiegły czwartek wróciłam po 3
    miesiącach do pracy. Dziś odniosłam największy sukces - zgięłam nogę do końca,
    dosłownie siedziałam sobie na piętach, jak jamnik na ogonku! Czterogłowy
    nabiera masy, co bardzo mnie cieszy. Sezon rowerowy w pełni, więc zaczęłam
    jeździć. Niebawem zacznę chodzić na basen - podczas rehabilitacji bardzo dużo
    pomogło pływanie. Nie mogę pływać żabką do momentu, kiedy przeszczep stanie się
    już mocny (czyli za rok?), polecam jednak pływanie z nogami jak do delfina, a
    rękami do żabki. Poza tym, deseczka i nożyce pionowe na brzuchu i plecach. To
    naprawdę dobrze wzmacnia. Myślę, że 5 tygodni w gipsie nie opóźniło mojej
    rehabilitacji. Póki co, jest bardzo dobrze, jak mówią lekarze (nie muszę już
    jechać nawet na kontrolę), wiem jednak, że nie wszystkim idzie gładko.
    Koleżanka z oddziału rehabilituje kolanko dużo wolniej. Potwierdza to fakt, że
    każdy staw to cholerny indywidualista. :)
    Pozdrawiam serdecznie,
    Ania
  • Gość: ROBAK IP: *.akademik.ds.pw.edu.pl 21.06.04, 22:35
    Hej ja też mam problemy z chrząstką czy oni naprawią mi to za jednym zamachem z
    tymi troczkami. Czy do tego bedą potrzebne nowe zabiegi?????? Wogóle taki mój
    znajomy strasznie odradza mi artroskopie (ma brata lekarza) i twierdzi ze ona
    może tylko za szkodzić!!!! Chyba musze go olać i udać sie na zabieg to już za
    dwa tygodnie. Ale teraz o tym nie myśle bo trwa sesja :( Pozdrawiam wszystkich
    R. A ja mam artroskopie w Szpitalu Dzieciątka Jezus w Warszawie czy ktoś tam
    miał albo słyszał ?
  • Gość: Hania IP: *.nfz.gov.pl / 62.233.197.* 22.06.04, 10:15
    Cześć Aniu - napisałaś że byłaś na Śląsku - ja tam będę ostatniego dnia
    czerwca - z rezonansu magnetycznego wynika, że mam zerwane krzyżowe przednie i
    coś z łękotką. Proszę napisz jak tam jest jestem - jestem z Warszawy i nie mam
    tam nikogo bliskiego . Jak wygląda sam szpital i co powinnam mieć ???????????
  • Gość: Alex IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.04, 11:05
    Mi "oczyścili" chrząstkę w trakcie artroskopii, ale po zabiegu mam leczenie
    farmakologiczne- łykam różne śmieszne tabletki,a w przyszłym miesiącu rj. już w
    lipcu powinnam zacząć dostawać zastrzyki do stawowe na "utwardzenie" chrząstki.
    ("oczyszczenie" i "utwardzenie" to takie moje określenia, jak to nazwac inaczej
    nie mam pojęcia:-))
    Co do szpitala to ja mialam zabieg na Wołowskiej, o szpitalu na Lindleya
    niewiele wiem. Kolegi się nie słuchaj (moim zdaniem). Po zabiegu faktycznie
    boli, jest niemiło, ale z biegiem czasu wszystko się poprawia. A jak nie pomoze
    to na pewno nie zaszkodzi.
    Papapapa
  • Gość: ANKA IP: *.aster.pl / *.acn.pl 22.06.04, 14:06
    odróżnijmy jedną rzecz - Anka - tak ja podpisuje się od początku forum, od
    dnia, w którym zaczęłąm ten wątek. A Ania to ktoś inny, więc Haniu chyba coś
    pomyliłaś, bo ja jestem z Warszawy, a może ta druga ANIA ze Śląska. Jutro
    stukną mi równo 4 miesiące od artroskopowej plastyki troczków. Powiem krótko -
    drugiej nogi nie dam sobie już pokroić. To były chyba najcięższe miesiące i
    chwile w moim życiu. Nie byłam w szkole 3 miesiące, ale na szczęście wszystkie
    egzaminy na czwórki i piątki :-) Rowerek jest bardzo dobrą rzeczą w czasie i
    po zakończonej rehabilitacji, bo na nim ćwiczą wszystkie ważne grupy mięśni
    nogi. Dlatego nawet jeśli zakończycie rehabilitacje w szpitalach itd to warto
    pojeździć czasem, a i trochę się dotlenicie. Z tą żabką najgorzej - nadal nie
    wolno mi tak pływać, a kusi.. Gratuluję mgr inż!! A i studencikowi mykającemu
    do Finlandii-super że sobie poradziłeś sam z nóżką. Ja wciąż mam chude lewe
    udo, ale zauważyłam że jedna blizna chyba powoli zaczyna robić się jasna :-)
    bo do tej pory mam takie czerwonawe. Pamiętajcie o jednym a propos blizn : w
    tym sezonie NIE OPALAMY nogi.. :-( bo zostaną takie ciemne blizny. Warto kupić
    jakiś wysoki faktor (ja kupiłam 60!) i smarowac nawet pod ubranko, no i nie
    opalać. Wracając do obrzydliwego ściągania krwi - wszystkim którzy to mają
    jeszcze przed sobą bardzo współczuję ale pamiętajcie że wszystko da się przeżyć
    i wszystko co złe kiedyś się kończy!! :-) POZDRAWIAM WSZYSTKICH!!!! :-)
  • Gość: Hania IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.06.04, 17:03
    Dzień dobry, chciałabym skontaktowac się z Kims kto był operowany na Śląsku
    (rekonstrukcja wiazadła krzyżowego przedniego).
    Dziękuje i pozdrawiam serdecznie wszystkich
  • Gość: Anka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.06.04, 17:03
    no to ladnie.. Od jakiegos czasu moje krojone kolanko czasem "strzelalo".Ale w
    niedziele tak strzelilo, ze nie moge cwiczyc tak boli.Wiec czekam-jak samo nie
    przejdzie mam isc do lekarza który mnie kroił, bo mogłam sobie podobno
    uszkodzić łąkotkę.........................Pięknie...........................
  • Gość: Monica IP: *.dyn.optonline.net 22.06.04, 18:35

    Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

    Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

    lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
  • Kategorie tematyczne
  • Najnowsze wątki
  • Więcej forów
  • Więcej wątków na ten temat
  • Tagi
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.