ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • No to ja powiem tak. Miałem plastyke troczków w lewym kolanie 14 wrzesnia,
    dzisiaj mi zdjeli szwy, a ja sobie gram w kosza, gralem juz w tamtym tygosniu
    nawet, pytalem sie doktora czy mam jakos odciązac to mowil ze nie ma takiej
    potrzeby. No ale z 2 strony to gra w kosza to lekka przesada, wiem jestem
    głupi :)
  • Witam was!Jestem 4-ty dzien po artroskopi kolana lewego.Pzed zabiegeiem bylam u
    3 lekarzy kazdy powiedział cos innego.Na rezonansie wyszło mi pęknięcie łąkotki
    przysrodkowej-róg tylni- w lewym i prawym kolanie .Lekarze stwierdzili zgodnie
    ze w prawym nic nie ma (na podstawie zdjec z rezonansu),natomiast co do lewego
    wszyscy mowili ze jest ewidentnie pęknieta łąkotka.Jedni mowili ze wycinac inni
    nie, oprcz tego wynajdowali inne schorzenia tłumaczac,że ból nie jest
    spowodawany pęknieciem tylko np chondromalacja rzepki.PO długim namysle
    zdecydowałam sie jednak na artroskopie ,wyciecie kawałka uszkodzonej czesci
    łąkotki.Jak lezałam na stole i ogladałam w telewizorku co mi robia udało mi sie
    usłyszec:"łąkotki są całe" i zgłupiałam.Po operacji pan doktor powiedział,że
    każda diagnoza wczesniejsza byla zła ,rzaadne badania przeprowadzone przed
    operacja nie wykryły tego co napwrde sie działo.Okazało się,że w związku ze
    zwichnięciem rzepki jakiego doznałam rok wczesniej,wystąpiły powikłania w
    postaci zrostu maziówkowego w stawie rzepkowo-udowym-który został
    usunięty.Ponadto miałam złamanie chrzęstno-podchrzęstne rzepki.Po operacji
    czułam sie siwtenie i w tej chwli chodze juz sama -bez kul.I teraz pytanie bo
    przeczytałam ze po Shavingu chrząstki rzepki nie wolno obciązac kolana do 4 tyg
    a lekarz powiedział ze nie ma potrzeby odciążąc.Nie chciałabym sobie znowu
    czegos uszkodzic przez kolejne sprzeczne informacje.Jesli wiecie cos o tym to
    powiedzcie mi co mam robic.
    P.S Napisałam tego posta również po to aby pokazac ze nie ma co panikowac jak
    zobaczymy wyniki badan bo jak widac moga one byc dalekie od
    rzeczywistosci.Artroskopia diagnostyczna rządzi:)
  • myślę ,że dobrze ,że zacząłeś wcześniej rehabilitację ,bo każde kolano to inna
    reakcja.Twoje szybko dochodzi do siebie.Mnie nic nie zapisano i nie zapiszą ,bo
    jak już któryś z kolei lekarz powiedział ,mnie nic nie pomoże i nic nie
    zaszkodzi.Sama wiem ,że muszę wzmacniać mięśnie i już to robię ,chociaż moja
    noga nie bardzo mi się podoba na dzien dzisiejszy(5-ta doba po artroskopii),ale
    zobaczę co będzie dalej.Powodzenia
  • a rehabilitację przepisali Ci jakąś?
    ja przy tobie to mały pikuś jestem - jedynie rekonstrukcja acl ;-)))
    dostałem rehabilitację ale dopiero od 2-go tygodnia po zabiegu a że mam
    zaufanie do rehabilitantki w ośrodku sportowym obok mojego miejsca zamieszkania
    to pozstanowiłem przyspieszyć zabiegi o całe 7 dni i na dzisiaj po polu,
    laserze i krio opuchlizny i wysięku nie ma (tyle mogę stwierdzić wizualnie i
    palczasto ;-))
    na takiej "śmiesznej" szynie, która zgina kolano za ciebie mam już 60 stopni
    zgięcia.
    wszytko będzie OK z i u wszyskich kolanek

    pozdrawiam
  • arp007 Baaaardzo dziękuję.Mnie noga troche spuchła i lekko zsiniała ,chyba ją
    troche przesiliłam.Ale za bardzo nie boli.Pozdrawiam
  • wszystkie kolanka to jedna rodzina,
    starszy czy młodszy, chłopak czy dziewczyna ;-)))

    pozdrawiam
  • Witam!
    Jestem 3-ci dzień po artroskopii w Klinice w Żorach.Było to już po raz 3-ci i
    tych co się boją zapewniam nie jest to takie straszne.A warto leczyć się za
    wczasu i w tym względzie popieram Anię.Ja wiele lat temu nie miałam takiej
    możliwości i teraz mam taką diagnozę.A chciało by się jeszcze pochodzić.
    "krańcowo zaawansowane zwyrodnienie kolana prawego ze szpotawością i przykurczem
    zgięciowym,niestabilność przednio -przyśrodkowa.
    Wskazane rozważenie całkowitej endoprotezoplastyki kolana."
    Miałam możliwość obserwowania całego przebiegu zabiegu na monitorze.Pan doktor
    wręcz informował mnie co w danej chwili robi.A wycinał tylko osteofity,które
    narosły w stawie.A było tego dużo.Widziałam mój "goły" staw bez chrząstki i
    ślady po dawno zerwanym wiązadle krzyżowym i pobocznym.Horror.I zdziwienie pana
    doktora,ze ja jeszcze chodzę ,jeżdzę na rowerze i pływam.
    Teraz czuje się dobrze ,troche boli a co bedzie dalej to zobaczymy.Piszę to ku
    przestrodze dla tych co się zastanawiają czy warto cos robic z uszkodzonym kolanem.
    W sumie nie bardzo tu do Was pasuję i wiekowo (53 lata) i z moim krancowym
    schorzeniem.Nie mniej jeśli ktoś ma podobne doświadczenia to
    napiszcie.Interesuje mnie wszystko na temat endoprotezy.Gdzie ,jaka i za
    ile.Pozdrawiam.
  • Polecam wszystkim tę klinikę. A tym, których sytuacja kolanowa jest poważna
    radzę zbierać pieniądze i operować się, a także rehabilitować prywatnie, nie
    czekać na NFZ, bo tu chodzi o Wasze zdrowie, a na nim nie należy oszczędzać.
  • Bardzo dziękuję za poradę. Odczytałam ją wprawdzie już po artroskopii, ale tym
    bardziej darzę Cię szacunkiem, bo Twoja "diagnoza" internetowa okazała się
    właściwa. Rzeczywiście zmianiłam lekarza, a sugerowałam się przy tym nie tylko
    obiegowymi opiniami, ale przede wszystkim własnymi odczuciami. Jestem tydzień
    po operacji prawego kolana, usunięto mi fałd błony maziowej. Pozostałe części
    kolana są w porządku, tylko trodzkę miękka chrząstka 1 stopeiń.Jeszcze raz
    dziękuję!!!
    Przy okazji chciałabym gorąco polecić sport klinikę w Żorach - tam właśnie się
    operowałam. Jestem tym miejscem zachwycona i polecam je wszystkim kolanom!
  • Cześc jestem tu nowy, artroskopie mialem 14 września, i mam kilka pytan do was
    i prosze o pomoc :) Mianowicie czy moglby mi ktos to przetlumaczyć?? Napisze
    wam co mi stwierdzili i co mi tam zrobili i jak ktos z was bedize mial pojęcie
    o co chodzi niech da mi znac tutaj bede very wdzieczny :)
    Stwierdzono:
    -Fałd skrzydłowy
    -Przerost Hoffy
    -MM, ML, ACL, PCL BZ
    -Malacja chrząstki na rzepce 1 stopnia

    Wykonano:
    -Uwolniono fałdy
    -Płukanie stawu
    -Uwolniono przezskórnie troczki boczne rzepki

    Koniec. Bardzo mi na tym zależy bo jeszcze moim "problemem" jest to że sporo
    gram w koszykówkę, a tam kolana są wyjątkowo obciążone... HELP
  • porządku, oczywiście ;-)))

    pozdrawiam
  • moim zdaniem nie ma sie czego bac aczkolwiek kazdy organizm reaguje
    indywidualnie. na forum byly posty, ze temperatura i duży ból utrzymywaly sie
    nawet tydzien po. ja temperatury nie mialem w ogole a ketonal (srodek
    przeciwbolowy) po raz ostatni wzialem w drugiej dobie po zabiegu majac
    generalnie niski prog bolu.

    przeszczep byl zrobiony z "poczwornie zlozonych ścięgien z mięśni
    półcięgnistego i smukłego". mocowanie - biowchłanialne.

    znieczulenie miałem zewnątrzoponowe - z powodu tego znieczulenia miałem
    większego "schiza" niż przed samym zabiegiem, ale teraz z perspektywy czasu
    mogę powiedzieć, że strach ma wielkie oczy.

    pomysl sobie, ze jesli jestes osobą aktywną i nie zrobisz z tym pożadku to dużo
    szybciej zdegeneruje ci się cały staw (miesnie nie przejmuja roli acl), to
    pozbędziesz sie wszelkich wątpliwości. ja zastanawialem sie jedynie krotka
    chwile.

    pozdrawiam i trzymam kciuki. wszystko na pewno bedzie OK ;-)
  • napisz coś bliżej , ja ma termin na listopad , tylko że w Łodzi
    jakie znieczulenie , jaki rodzaj przeszczepu , nadal mam wątpliwośi :(((
    pozdro
  • wlasnie tu zajrzalem: nie mialem czasu wczesniej
    pw powinnas miec osteotomie poprawiajaca os mechaniczna konczyny: szpotawosc i
    zmmiany zwy w przedziale przysrodkowym to klasyczne wskazania
    jezeli masz wiecej niz 50 lat moga byc wskazania do monopolar

    reszta w zaleznosci od wieku i aktywnosci: w cywilizowanych krajach robi sie
    acl nawet w starszym (50-60) wieku u baredzo aktywnych osob.

    ale i tak normalny ortopeda przeprowadzilby NAJPIERW korekcje osi a dopiero
    pozniej zajal by sie reszta
    to tyle moge pow na podstawie twoich info
  • Witam!
    Widzę,że nikt mi nie chce nic poradzić.Wcale się nie dziwię.Tyle schorzeń na raz
    to ma mało kto.Napiszę wam jak było jak szczęśliwie wrócę z
    Kliniki.Artroskopiemam we wtorek.pozdrawiam wszystkich kolankowiczów.
  • rekonstrukcji ACL w Żorach. We wtorek rozpoczynam rehab. Pytajcie, jesli macie
    ochote i jestescie ciekawi

    pozdrawiam
  • Witam!
    Pisałam tutaj pierwszy raz 30.07.Moja artroskopia w Sport Klinice w Żorach
    szybko sie zbliża.W związku z tym mam pytanie .Lekarz kierujący mnie na
    artroskopie 3-cią zresztą powiedział,że dopiero podczas zabiegu stwierdzą czy
    jeszcze coś można zrobić z moją chrzastką.I teraz pytanie
    coooo?????????Podejrzewam sztyfty węglowe,bo nie wiem czy jest coś innego.A
    wg.Kubagr jest to metoda niesprawdzona.Czy jest jeszcze inna metoda?????Ale
    najciekawsze jest to ,że trzy lata temu w tym samym miejscu i ten sam lekarz
    robił mi artroskopie i wtedy napisano tylko,że chrząstka zniszczona w stadium
    krańcowym-dlaczego wtedy mi nic nie zrobiono-przecież teraz może byc tylko
    gorzej.Nie wiem co robić???Czy godzić się na wszystko ??????
    Poniżej wklejam opis mojego ostatniego badania.Pozdrawiam .Proszę
    odpiszcie.Kubagr może Ty mi coś poradzisz.
    Badania kliniczne i dodatkowe:
    Kolano prawe. Obrysy kolana lekko zatarte. Śladowy wysięk. Oś kolana
    zniekształcona na szpotawo.
    Niewielki zanik głowy przyśrodkowej mięśnia czworogłowego uda. Rzepka stabilna,
    dobrze ruchoma.
    Test Slocuma dodatni z ostrym przeskakiwaniem w przedziale przyśrodkowym.
    Test Lachmana dodatni (+++) z ostrym twardym blokowaniem.
    Test pivot-shift znaczny.
    Ruch - niewielki deficyt wyprostu, zgięcie pełne.
    MR - zaawansowane zmiany zwyrodniono-wytwórcze przedziału przyśrodkowego i
    bocznego i mnogimi osteofitami oraz ciałami wolnymi w dole podkolanowym, liczne
    torbiele podchrzęstno, stan po częściowym wycięciu łąkotki, całkowite
    uszkodzenie ACL, wysięk w stawie.
    ROZPOZNANIE. Zaawansowane zwyrodnienie kolana prawego ze szpotawością i lekkim
    przykurczeni zgięciowym. Przednio-przyśrodkowa niestabilność.
    Wskazania:Wskazana toaleta artroskopowa. Kolejka NFZ.
  • wklejam ponizej rehabilitacyjne abc po rekonstrukcji acl, ktore jeszcze przed
    zabiegiem (12/09) otrzymalem od mojej rehabilitantki. sa to oczywiscie
    zalecenia pomocnicze i samej rehab nie zastapia. ciekaw jestem waszych
    doswiadczen.

    oto lista:
    1. stopa zawsze musi być podparta.
    2. zmieniając kierunek ruchu nie wykonuj zwrotu na nodze operowanej.
    3. chodzenie po schodach krokiem dostawnym.
    4. unoś nogę operowaną przy pomocy drugiej nogi podłożonej pod piętą lub ręki.
    5. nie przesuwaj niczego nogą operowaną.
    6. zginając nogę w stawie kolanowym, leżąc na brzuchu, skręć stopę na zewnątrz.
    7. przesuwając stopę po ścianie w trakcie zginania kolana prostuj nogę zawsze
    przy pomocy nogi nieoperowanej.
    8. nie odstawiaj kul, jeśli nie masz zgody lekarza lub terapeuty.
    9. przed napięciem m. czworogłowego napnij zginacze.
    10. napinaj mięsień czworogłowy w zgięciu stawu kolanowego ok.25 stopni.
    11. nie zakładaj nogi operowanej na zdrową.
    12. nie siadaj ze zwisającym podudziem nogi operowanej.
    13. nie siadaj z podpartym o krawędź siedzenia podudziem
    14. żadnych własnych pomysłów, uproszczeń i modyfikacji zalecenia dotyczą
    całego okresu rehabilitacji. Pilnuj poprawności ruchu i wykonania zaleceń w
    domu

    hihihi... mam nadzieje, ze wasze komentarze nie spowoduja zmieny
    rehabilitantki ;-)))

    pozdrawiam

  • 12 wrzesnia bede mial rekonstrukcje acl w Zorach. jak juz bede po to podziele
    sie swoimi spostrzezeniami. zabiegu nie bede mial finansowanego przez nfz. zbyt
    odlegle terminy a zima juz tuz, tuz ;-))) koszt rekonstrukcji to 9500 + pobyt w
    szpitalu jedna lub dwie doby + rehab (ale to juz oddzielny temat).

    pozdrawiam
  • Witam, niedługo bede mial robiona artroskopie, prosze napiszcie jaki miejsca
    polecacie??????? pozdro
  • Autor: kubagr
    Data: 04.09.06, 15:02
    nie jest to RZADKA (nie zadka) sprawa, zwykle u dorastajacych dziewczyn: sport
    nie ma z tym nic wspolnego: jest to podwichniecie albo zespol bocznego
    przyparcia chyba tak sie to popolsku nazywa> : powinno sie artroscopowo zrobic
    uwolnienie boczne i sprawdzic chrzastke, czy nie ma uszkodzenia: zwykle
    przysrodkowa czesc rzepki lub boczna czesc klykcia bocznego ulega uszkodzeniu

    oczywiscie nalezy przed zabiegiem przeanalizowac ogolna mechanike konczyny i
    tzw Q angle: w wybranych przypadkach trzeba tez wykonac osteotomie chyba to
    sie nazywa podkolanowa (blizszego docinka piszczeli) lub przeniesienie
    guzowatosci piszczeli najlepiej fulkerson'a


    dzięki bardzo że mi odpowiedziałeś, mógłbyś mi jeszcze powiedzieć jakie moga być
    skutki niewykonania artroscopi, co sie może gorszego z tą rzepką stać i czy
    bardzo szkodliwe jest uprawianie sportu w tym momencie? Chciałbym zaznaczyć, że
    odkąd rehabilituje moje kolana spostrzegłem znaczną poprawę.
  • Autor: kubagr
    Data: 04.09.06, 15:02
    nie jest to RZADKA (nie zadka) sprawa, zwykle u dorastajacych dziewczyn: sport
    nie ma z tym nic wspolnego: jest to podwichniecie albo zespol bocznego
    przyparcia chyba tak sie to popolsku nazywa> : powinno sie artroscopowo zrobic
    uwolnienie boczne i sprawdzic chrzastke, czy nie ma uszkodzenia: zwykle
    przysrodkowa czesc rzepki lub boczna czesc klykcia bocznego ulega uszkodzeniu

    oczywiscie nalezy przed zabiegiem przeanalizowac ogolna mechanike konczyny i
    tzw Q angle: w wybranych przypadkach trzeba tez wykonac osteotomie chyba to
    sie nazywa podkolanowa (blizszego docinka piszczeli) lub przeniesienie
    guzowatosci piszczeli najlepiej fulkerson'a


    dzięki bardzo że mi odpowiedziałeś, mógłbyś mi jeszcze powiedzieć jakie moga być
    skutki niewykonania artroscopi, co sie może gorszego z tą rzepką stać i czy
    bardzo szkodliwe jest uprawianie sportu w tym momencie? Chciałbym zaznaczyć, że
    odkąd rehabilituje moje kolana spostrzegłem znaczną poprawę...
  • Bardzo dziękuję za odpowiedź. Zmieniam temat, aby było łatwiej rozróżniać.

    > fachowcow: powiedzieli ci jakiego stopnia???? 1-4
    Stopień 2.

    >sama chrzastka sie nie zregeneruje: mozna ten
    > proces ulatwic przez kilka rodzajow operacji:
    Czyli operacja być musi? Jakieś tam wygładzanie itp?
  • oczywiscie nalezy przed zabiegiem przeanalizowac ogolna mechanike konczyny i
    tzw Q angle: w wybranych przypadkach trzeba tez wykonac osteotomie chyba to
    sie nazywa podkolanowa (blizszego docinka piszczeli) lub przeniesienie
    guzowatosci piszczeli najlepiej fulkerson'a
  • osteochondrosis to jest prawidlowa nazwa: ale ma to znaczenie tylko dla
    fachowcow: powiedzieli ci jakiego stopnia???? 1-4 to jest klasyfikacja: im
    wyzsza liczba tym gorzej. sama chrzastka sie nie zregeneruje: mozna ten
    proces ulatwic przez kilka rodzajow operacji: gdzies slyszalem ze w polsce
    jest popularna metoda wszczepienia sztyftow weglowych: pisalem o tyum: jest to
    niesprawdzona metoda i nie ma badan potwierdzajacych slusznosc tej metody
  • nie jest to RZADKA (nie zadka) sprawa, zwykle u dorastajacych dziewczyn: sport
    nie ma z tym nic wspolnego: jest to podwichniecie albo zespol bocznego
    przyparcia chyba tak sie to popolsku nazywa> : powinno sie artroscopowo zrobic
    uwolnienie boczne i sprawdzic chrzastke, czy nie ma uszkodzenia: zwykle
    przysrodkowa czesc rzepki lub boczna czesc klykcia bocznego ulega uszkodzeniu
  • kubagr - piszesz gdzieś poniżej że pojęcie chondromalacja wychodzi już z
    obiegu. OK, w każdym bądź razie u mnie takową stwierdzona podczas artroskopii
    (pokazywano mi, że chrząstka się ugina a powinna być jako porcelana). Nie do
    końca zrozumiałem powodów tego. Mam teraz rehabilitację (ćwiczenia) w
    Carolinie, podobno sytuacja ma wrócić do normy. Czy to znaczy, że z czasem
    chrząstka wróci do normy? No i oczywiście kolano przestanie boleć. Czy dobrze
    zrozumiałem, że ból kolana to nie do końca wynika z "miekkiej" chrząstki a
    bardziej z tego, że kolano nie pracuje tak jak powinno? A temu ma pomóc
    rehabilitacja?
    Mam 20 lat, kolano mnie boli w różny sposób podczas wysiłku.
    Arek
  • moim problemem jest to że jedna partia mięśni odciąga rzepkę w swoją stronę i
    rzepka chodzi po nie swoim torze i sprawia mi to ból, jest to żadko spotykana
    sprawa, najczęściej u sportowców. Poprzednich 6 ortopedów mówiło że mam problemy
    ze chrząstką albo łękotką, albo mówili ze nic mi nie jest...
  • z twojego opisu nie wiem co w sumie jest grane: czy miales epizody zwichniecia
    rzepki i to jest twoj problem??
  • Na pewno bedziesz rozmawiac z anestezjologiem przed zabiegiem, to mu powiedz
    czego sie boisz. Ja swojemu (raczej swojej) powiedzialam jak jest i potem
    pielegniarka trzymala mnie ramieniem za szyje na wszelki wypadek gdybym leciala
    w dol. Siedzialam do znieczulenia, podobno robia je tez na lezaco. trzymam kciuki :)
  • witam,
    Mam 16 lat i moim problemem jest ruchomość rzepki i przykurcz mięśnia. Od roku
    mam problemy z kolanami ale dopiero 6 ortopeda(w CMC) powiedział co mi jest.
    Chodze na rehabilitacje jak zalecił lekarz, i mam do Ciebie takie pytanie: Czy
    orientujesz sie czy rzepka dzieki rehabilitacji wróci na swoje miejsce, jeżeli
    tak to po jakim mniej więcej czasie i czy konieczna będzie operacja... i czy
    bieganie, jazda na rowerze i ogólnie sporty są teraz niewskazane? Widzę że znasz
    się na rzeczy i mam nadzieje że będziesz potrafił odpowiedziećna moje pytania, z
    góry dzieki za odpowiedź.
  • Ja tez mdleje przy pobieraniu krwi i jestem niezłą panikarą :] Nie wiem co mi
    będą robić ale mam chondromalacje rzepek więc coś w tym kierunku :P
  • Ja czekalam na operacje 5 miesiecy, ale wczesniej chodzilam prywatnie do
    lekarza tam pracujacego. Zabieg byl wykonywany w ramach kasy chorych. Prywatnie
    jest duzo szybciej.Powinnas udac sie do kliniki osobiscie lub zadzwonic. Tam
    wizyta lekarska kosztuje 200 zl. Operacja byla bezplatna, ale wszystkie wizyty
    pooperacyne,zdjecie szwow z porada rehabilitacyjna(130), zdjecie opatrunku(50),
    wizyta pooperacyjana(200)pozniej kosztuja. Z tym sie trzeba liczyc...Moze warto
    sprobowac w Piekarach, gdzie wszystko jest za darmo, ale nie wiem jakie sa
    terminy..Ceny to ok. 5-10 tys w zaleznosci od tego co ci zrobia.
  • Bardzo was prosze napiszcie mi ile czeka sie na zabieg w żorach???(Mam pęknięte
    łąkotki przyśrodkowe w obu kolanach)Jak to wygląda z zabiegiem na kase chorych-
    ile się na niego czeka.Jeśli chciałabym prywatnie tam jechac to jaki jest koszt
    operacji i jak odległe sa terminy??
    Pisałam maila do kliniki ale nie doczekałam sie odpowiedzi.Bardzow as prosze o
    pomoc!!!
  • Czyli nie korzystalas z rehabilitacji w Zorach? Nie wiesz jak tam to wygląda?
  • Sa gdzies miedzy Tychami a Mysłowicami.Skierowanie dostałąm od lekarza
    rodzinnego .Był to pobyt stacjonarny .
  • Gdzie sa te Lędziny? Czy byłaś tam stacjonarnie czy miałaś tylko zabiegi? Czy
    lekarz z Żor ci zlecił czy tam w Ledzinach zadecydowali? Czy w ogóle
    korzystałaś z rehabilitacji w Żorach?
  • Nie martw sie tym co stracisz w szkole, wszystko jest do odrobienia, a zdrowie
    jest najwazniejsze :) co do stabilizatora jesli bedziesz go potrzebowac to
    raczej powinnas dostac zlecenie od swojego lekarza, co oznacza, ze nie musisz go
    kupowac, tylko dostajesz w ramach ubezpieczenia z funduszu. I to lekarz
    stwierdzi jaki rodzaj jest Ci potrzebny, stabilizatorow jest dostepnych cala
    masa. Nie jestem pewna przepisow, ale chyba mowia, ze mozesz sprzet ortopedyczny
    otrzymac nieodplatnie raz na 3 lata. Znieczulenie tez nie takie straszne :)ja
    mialam przewodowe i kazali mi potem lezec plasko 24 godz, bo potencjalnym
    powiklaniem jest bol glowy, ponoc bardzo silny. Nie lezalam tyle, troche
    wczesniej wypuscili mnie do domu a tam znowu mialam sie polozyc. Tu na forum
    byly rozne wersje dlugosci czasu lezenia :) Powiem Ci na pocieszenie, ze jestem
    straszna panikara i nawet przy pobieraniu krwi mdleje a podczas zabiegu bylo ok
    :) Powodzenia :)
  • to zalezy od tego co masz w kolanku i co beda ci z nim robic. ja cale szczescie
    obylam sie bez ortezy i stabilizatora.
    napisz, co ci lekarz stwierdzil dokladnie i co cie czeka!
    i głowa do góry!
  • Oddział Rehabilitacji w Lędzinach..naprawde godny polecenia.Odzyskałam nie
    tylko sprawność fizyczną ale przede wszystkim pozbyłam się depresji w która
    wpadłam z powodu swojej choroby ..a to wszystko dzięki przebywaniu z ludzmi ,
    którzy mieli te same problemy co ja i oczywiscie wszystkim tym , którzy nas
    usprawniali:))
  • Czy mialas rehabilitację w Zorach? Tam jest tylko prywatnie. Jesli nie, to
    gdzie?
  • A potem trzeba kupic jakiś stabilizator tak?Dzięki serdecznie za wszelką pomoc i
    chęć wykazaną przy odpowiedzi na moje pytania (: Już 6 września wszystko sie
    wyjasni :)
  • po kolei: oczywiście że bedziesz chodzić o kulach; długośc - zadecyduje lekarz,
    inaczej sie nie da chodzić po zabiegu :-); po narkozie - każdy reaguje inaczej,
    ale z reguły złe samopoczucie, mdłości, itp; czas leżenia w szpitalu - zalezy
    gdzie i jaki zabieg (u mnie to trwało - w poniedziałek przyszła, we wtorek
    wyszła); punkcje - tak samo - każde kolanko jest indywidualistą, jedno domaga
    się punkcji drugie nie; ja uniknęłam na szczęście tej przyjemności.
    pozdrówka młodzieżo! :-)
  • Wow to stracę sporo...A będe musieć chodzić o kulach?trochę już poczytałam, ale
    tyle tego jest...i jak czytam niektóre posty to się przerażam.A jakie sa
    powikłania po narkozie?I ile trzeba około leżeć w szpitalu?I czytałam o tych
    punkcjach i w ogóle..Często zdarza sie tak, ze trzeba robić tą punkcje po
    artroskopii?
  • nic sie nie bój! atroskopia to nie jest taki straszny zabieg. jak sobie
    poczytasz wszystki posty na tym forum to sie dość sporo fajnych rzeczy dowiesz
    na wszystkie tematy, jakie cie interesują.co do bolesnosci rehabilitacji - może
    na poczatku troche boli jak musisz zastane mięsnie i spuchniete "wnętrznosci"
    rozruszac :-), ale potem to juz naprawde jest ok. wszystko wymaga czasu
    niestety, wiec w zaleznosci od tego, co ci beda z kolankiem robic, to mozesz
    stracic w szkole od 2-10 tygodni. szwy zakladaja zawsze, ale bardzo eleganckie
    i zgrabne. a znieczulenie - osoboscie polecam miejscowe - mniej powiklan jak po
    narkozie, jedynie trzeba zniesc to durne uczucie -wiesz, ze masz nogi ale ich
    nei czujesz :-)
    wiec glowa do gory nie ma czego sie bac - wszystko bedzie dobrze !!
  • No ja mam 15 lat i chyba będę mieć robioną artroskopię. Mam chondromalację
    rzepek. Ktos miał robioną artroskopię pod tym kątem? Chciałabym się dowiedzieć
    pary rzeczy. Będę miała założone jakieś szwy? I ajk będzie wyglądało
    znieczulenie?Długo będę chodzić o kulach?I co ze szkoły, stracę dużo?I wszyscy
    piszecie, ze rechabilitacja jest bolesna, czy to prwada?Już się sytrasznie
    boję....proszę odp
  • Witaj...tak , oba zabiegi miałam w żorach ..Załozenie było takie , ze szycie
    łakotki przysrodkowej i rekonstrukcje acl zrobią jednoczasowo ...W trakcie
    zabiegu okazało sie ze uszkodzona jest także łąkotka boczna / czego wykonany
    MRI trzy miesiące wcześniej nie wykazał / ...Rekonstrukcje acl odłozono na
    pożniej ponieważ łakotka przsrodkowa była mocno uszkodzona i powiedziano mi ,
    ze byc moze jezeli się nie wygoi będzie do usunięcia...Rekonstrukcie miałam
    wykonaną 7 tygodni póżniej, łąkotka przyśrodkowa niestety się nie zagoiła.
    Nie miałam żadnych powikłań po zabiegach ..Nie robiono mi żadnej punkcji .
    Po pierszym zabiegu az do czerwca przebywałam na oddziałe rehabilitacji co tez
    sie przyczyniło do szybszego powrotu do sprawnosci.
    Nie mam zadnych dolegliwosci bólowych , mam pełny wyprost i prawie pełne
    zgięcie i niewielki zanik mięsnia czworogłowego ...Pozdrawiam goraco i zycze
    wszystkim tak udanych zabiegów:))
  • Gość portalu: Ola napisał(a):

    > Ja mam ten sam problem co twój syn, tylko ze jestem 2 lata starsza. Też strzyka
    >
    > mi w kolanach itd, a artroskopie mam 27 sierpnia. Tylko ze u mnie zanim padła
    > decyzja o artro leczono mnie innymi sposobami. Miałam robiony rtg, chodziłam na
    >
    > fizykoterapie, brałam tabletki i dostałam 2 zastrzyki dotorebkowe. No i właśnie
    >
    > coś tam mam z płynem w kolanie nie tak, lekarz mówił coś o artrozie. Mnie
    > kolana tez nie boli zawsze różnie to bywa.
    > Pozdrawiam. Fajnie że ktoś ma podobny przypadek co ja:)

    Mama to samo co ty, własnie lekarz chce mi zrobić artroskopie, znaczy padło
    takie hasło, jak to będzie zobaczymy, jesteś już po i jak było?
  • Dzieki za odp.A jesli mozesz to napisz mi dlaczego mialas w innym czasie
    robiona lekotke i rekonstrukcje ACL?Obie operacje byly przeprowadzone z Zorach?
    Czy mialas punkcje po operacji,tak jak niektorzy opisywali na forum?
    dzieki,pozdrawiam
  • Ja byłam operowana dwa razy w Żorach.W marcu miałam szyte obie łakotki a w
    maju miałam rekonstrukcje ACL. Po dwóch miesiącach zaczęłam sprawnie
    chodzić .Nie mam żadnych problemów ..co wiecej własnie minęły dopiero trzy
    miesiące od zabiegu a ja cały weekend przetańczyłam na weselu siostry i
    wszystko jest ok.:))
  • Dzieki za odpowiedz,innym tez dziekuje:)Przeczytalam Twoje wczesniejsze
    wypowiedzi i okazuje sie,ze jestesmy w tym samym kraju,ale szkoda,ze w innym
    miescie:(Mialam oczywiscie MRI ale nie wiem,czy byl dobrze odczytany...w tym
    kraju tez ufalabym tylko dobrym specjalistom,bo mnostwo tu "tanich"klinik(na
    warunki tego panstwa),ktore nie wygladaja najlepiej:(moze Ty mi polecisz
    dobrego specjaliste?Moge napisac na emaila?A moze polecisz mi rowniez cos z
    literatury faktu,zebym mogla isc przygotowana do lekarza i wiedziec o co mam
    sie pytac.Po wczesniejszych naderwaniach ACL-wracalam do zdrowia-nawet po nich
    mialam 2najlepsze w moim zyciu sezony narciarskie:)Oczywscie-codzienny
    streching.wiec teraz mam dylemat,czy na pewno jest potrzebna astro?Chyba,ze to
    o lekotke sie rozgrywa sprawa?Moze tutaj znajde dobrego specjaliste?
  • witam!
    nie bój sie operacji w klinice w Żorach. Sama miałam tam zabieg pół roku temu i
    jest ok, znajoma tez tam miała rekonstrukcje i tez jest ok (opisy znajdziesz
    wczesniej na forum). W tej klinice sa sami specjaliści, a z tego, co wiem, nie
    zdarzyły sie komplikacje u nikogo. Moim lekarzem (u którego sie lecze i mnie
    operował ) jest dr Smolik, którego mogę szczerze polecić za wszystko.
    Więc nic sie nie bój, dobrze będzie i nie bój sie zabiegu,. W tej klinice
    naprawde leczą!
    Pozdrawiam!
    Aga
  • halo
    ja mialam atroskopie kolana prawego w 2004 roku. po zabiegu zle sie czulam ale
    to po narkosie.potem jechalam na srodkach przeciwbolowych.ja milam ryse na
    lekotce.2 razy mialam tzw punkcje, sciaganie wody z kolana. taki brunatny az
    plyn.bolalo jak nie wiem.
    po tyg sciagnieto szwy i po 10 dniach rehabilitacja.musialam lezac napinac noge
    i podnosic ja, no rozne cwiczenia.to mialo tez rozgonic te plyny w kolanie.
    lekarz mowil ze jak 3 raz bedzie trzeba sciagac wode to musza otworzc kolano
    ponownie.
    ja,jako osoba wierzaca modlilam sie po prostu lezac na lozku, wlasnymi slowami
    by Bog sprawil aby nie bylo to konieczne.tak tez sie stalo! powoli zaczelam
    chodzic o jedenj kuli a potem normalnie juz bez.miesiace uplynely zanim mogla
    zgiac kolano w pelni.
    to trzeba przetrwac. ja liczylam na pomoc Boga i przyajciol. dzis mam sie dobrze
    od czasu do czasu biore cos z glukozamina i jest ok.prawa noga jest nawet
    sparwniejsza niz lea.
    pozdrawiam

    --
    anna
  • nie wiem cos tam slyszalem o zorach podobno nie sa najgorsi
    tylkko sie nie daj namowic na diagnostyczna artroskopie albo na dwuetapowe
    leczenie: nawet jak lakotka jest uszkodzona to powinno byc naprawione w czasie
    acl
  • Jestem przed operacja ACL oraz lekotki.Czy Zory to dobra klinika ???? Ktory z
    tamtejszych lekarzy jest najlepszym specjalista ??? Nie uprawiam sportu
    wyczynowo,ale przy rekreacji juz 3 raz naderwalam ACL, a dodatkowo za tym 3
    razem pekla lekotka.Po rezonansie lek. nadal nie umieja ustalic co jest z ta
    lekotka,ale sa jednomyslnego zdania,ze musze zrobic operacje:antroskopia
    rekonstrukcje ACL oraz lekotke.Ten 3 wypadek mialam za granica na wakacjach i
    tutaj nie moge sie operowac,bo mnie na to nie stac.Za tydzie bede w Polsce.
    Duzo slyszalam o powiklaniach takiej operacji,a nawet ze po kilku latach nadal
    ma sie klopoty-czeste skrecenia itd.Przeczytalam juz chyba cale forum o
    antroskopii,a o Zorach tez sie co nie co dowiedzialam,ale nie wiem czy te osoby
    operowane w Zorach mialy jakies komplikacje itd.Jesli kots moze mi doradzic-
    bardzo prosze o pomoc.Dzieki,pozdrawiam!!!
  • troche niegrzecznie spytam: czy do cholery nie mozesz najpierw porozmawiac z
    twoim doktorem ktory ci operacje robil albo po prostu szukasz tematu?????
  • Mam pytanie do kogoś kto miał rekonstrukcje ACL. Jestem 4 miesiące po operacji,
    mam już maksymalny wyprost i pełen kat zgięcia. Kolanko miało sie coraz lepiej,
    nie bolało. Jak tylko lekarz nakazał truchtanie kolano pobolewa zwłaszcza na
    drugi dzień. Czuję sie gorzej niz przed miesiacem. Czy to normalne, że to
    kolanko tak właśnie reaguje, czy nie powinno boleć? Niewiem też czy powinienem
    mimo wszystko regularnie biegać czy też lepiej skontaktowac sie z lekarzem?
    Proszę o pomoc!
  • Dziekuje bardzo za odpowiedz. Postaram sie to wykorzystac:) Pozdrawiam z Polski.
    --
    Nic nie boli tak jak życie!!!!
  • nie wiem i nic nie chce wiedziec o polskiej medycynie: na szczescie tez nie
    musze
    ale ZAWSZE bede dorzadzal w imie najlepszego dobra danej osoby.........
  • No mloda to moze jeszcze jestem :) A nie wiesz czy szpital w Piekarach Slaskich
    Oddział Urazowo - Ortopedyczny z Pododdziałem Artroskopii i Chirurgii Kolana
    Ordynator: dr hab. n. med. Jerzy Widuchowski, jest dobry??
    --
    Nic nie boli tak jak życie!!!!
  • jezeli jestes mloda to nie ma co pchac sie z zastrzykami czy tabletkami:
    trzeba zajrzec do satwu i wyleczyc ew ubytki: wazne zeby ktos to robil co ma
    pojecie
  • Prosze o odpowiedz:)
    --
    Nic nie boli tak jak życie!!!!
  • nie wiem co ci zrobiono z prawym kolanem ale zespol cyklopa to jest takie cos
    jak garbage bag

    co do lewego: oczywisice nie potrzebujesz gipsu: natomist nie wiem czy to
    objawy wskutek acl czy np mcl.
    jezeli acl to acl functional brace jest wystarczajacy. jezeli rypnales mcl (co
    sie zdarza razem z acl) to wstedy musisz miec dluzszy brace
    lod jest potrzebny, masci jak chcesz NIE DLA ZASTRZYKOW!!!!!!!!
  • Od czasu do czasu przegladam sobie to forum bo należę do "szczęśliwców" którym
    Bozia nie poskąpiła problemów z kolanami. Kiedyś opisywałem swój przypadek
    (post ok 1000) a później zespół zespół cyklopa który mi się wytworzył. Radziłem
    się Ciebie w tej sprawie. Dzisiaj sprowadza mnie trochę inny temat.
    Do tej pory borykałem się z prawą nogą bo ta mi najbardziej dokuczała ale po 2
    zabiegach (rekonstrukcja i usunięcie zespołu cyklopa) powiedzmy, że jest jako
    tako. Jednak już podczas pierwszej wizyty lekarz stwierdził, że w lewej nodze
    też mam uszkodzone więzadło krzyżowe. Dlatego starałem sie nie dopuszczać do
    sytuacji aby to więzadło nadwyrężyć. Zero nart, gier zespołowych, i innych
    sportów tylko rower (szczególnie), basen i żeglarstwo. Ale niestety do czasu.
    Przedwczoraj miałem przygodę na rowerze i skręciłem to kolano. Powiedzmy nie
    było to takie silne skręcenie jak w prawej, gdzie udo poszło mi zupełnie na bok
    ale lekki skręt był i poczułem bardzo silny ból z boku po zewnętrznej stronie.
    Wystąpił lekki obrzęk dlatego położylem się i obkładałem je lodem a na wieczór
    wziąłem ketonal aby zasnąć bo bardzo rwało. Na drugi dzień (tj wczoraj) ból
    znacznie zelżał ale wziąłem sobie wolne i starałem się je oszcczędzać.
    Aczkolwiek trochę ruchów po domu wykonałem. Co kilka godzin smarowałem maścią
    przeciwbólową a wieczorem znowu obkładałem lodem bo czułem, że środku jest
    gorące.
    Nie zgłaszałem sie z tym na pogowie czy izbę przyjęć w szpitalu bo tam dostałby
    2 tygodnie gipsu i pokrzyżowało by mi to wiele spraw

    Moje pytanie a bardziej prośba o poradę jest następująca
    1. czy jest sens pakować tą nogę do gipsu skoro i tak rekostrukcja jest
    nieunikniona
    2. czy unieruchomić ten staw na jakiś czas ponieważ została mi jeszcze orteza
    po wcześniejszym zabiegu
    3. czy zastosować stabilizator (np.neoprenowy) i normalnie ją zginać unikając
    jakichkolwiek ruchów skrętnych
    4. czy na tym etapie traktować je maściami przeciwbólowymi

    Będę wdzięczny jeżeli poradzisz mi co dalej z tym zrobić.
    Józek
  • jakies 50 lat temu tak sie leczylo.................
  • czesc wszystkim. 27 czerwca wstawalam w pracy i wykrecily mi sie nogi. zawiezli
    mnie do szpitala i okazalo sie ze mam uszkodzona lekotke stwau kolanowego.
    mialam 3 tygodnie noge w gipsie i miesieczna rehabilitacje na swoj koszt. a
    dzisiaj poszlam na kontrole i lekaz poinformowal mnie ze jednak bedzie poczebna
    artroskopia kolana bo mam uszkodzona tak lekotke ze musza mi znaczny kawalek
    wyciac bo sie wygiol i uwiera.2 miesiace juz sie mecze z tym nawet tabletki nie
    pomagaja. i boje sie bo nie lubie zastrzykow a nam dostac w kregoslup. i kolejny
    miesiac w plecy. glupota na prostej drodze uszkodzic sobie tak powaznie kolano.
  • Pisalam juz wczesniej w czerwcu. Pisalam ze mam problem z kolanem i ze wskazana
    jest artroskopia. Dzisiaj bedac u ortopedy narazie zrezygnowalam z zabiegu-
    prywatne powody-choroba mamy. Kolano boli prawie caly czas, przeskakuje, boli
    jak wchodze po schodach czy jade na rowerze. Czuje w okolicy rzepki klucie-
    jakby cos chcialo wyjsc z kolana. Ortopeda po zbadaniu stwierdzil ze
    prawdopodobnie mam ubytki w chrzastce, czy uszkodzenie chrzastki. Mam brak
    diclofenac 25(dodatkowo zaczerwienienie i cieple kolano) no i dostalam
    skierowanie na 15 zaboegow polem magnetycznym- bede miala od poniedzialku. No i
    mam sie zastanowic nad jakimis zastrzykami bardzo drogimi. No i wlasnie
    zastanawiam sie czy beda skuteczne i czy warto wydac te 600zl???
    --
    Nic nie boli tak jak życie!!!!
  • Mój mąż ma na podstawie usg stwierdzone pękniecie łakotki.Przed podjeciem
    decyzji o ewentualnej operacji wybieramy się na urlop.Ortopeda przepisał mu
    Celebrex ale nie jest specjalnie skuteczny.Ja kilka lat temu miałam zerwane
    wiązadło i dostałam jakiś silny lek /chyba steroidowy/ który błyskawicznie
    postawił mnie na nogi ale nie pamietam nazwy.Czy macie jakieś doświadczenia?
    Podzielcie się-sprawa dla nas pilna.
  • ja tez ;)
  • kubagr napisał:

    > so..... feel sorry for you guys
    dzięks ;)
  • so..... feel sorry for you guys
  • kubagr napisał:

    > lekarz ktory operuje a pozniej nie prowadzi rehab NIE POWINIEN OPEROWAC
    > rehab jest integralna czescia leczenia

    to w Polsce nik nie powinien operować kolan ;(
  • kuba, wyslalam Ci maila,prosze odpisz, bardzo pilne
  • A ja mysle ze ten kto robił operacje zna sie na tym bardzo dobrze.Efekt jest
    taki, ze po dwóch miesiacach po zabiegu nie mam zadnych problemów z
    chodzeniem .Pełne zgięcie , pełny wyprost , bez obrzęku ...Co wiecej
    zapomniałam juz , ze był jakikolwiek zabieg.Pozdrawiam i zycze wszystkim tak
    szybkiego powrotu do zdrowia:))
  • lekarz ktory operuje a pozniej nie prowadzi rehab NIE POWINIEN OPEROWAC
    rehab jest integralna czescia leczenia
  • ania20002 napisała:

    > Moja historia z kolanami wygląda następująco:
    > - w marcu ból w lewym kolanie (od strony wewnętrznej i jakby w środku) po
    > naprawdę intensywnej jeździe na nartach; ból niezbyt duży, raczej pieczenie i
    > gorąco,
    > - tydzień później coraz większy ból i lekka opuchlizna, zaczęło mi też coś
    > przeskakiwać i miałam lekki problem z wyprostem, ale naprawdę lekki,
    > - I ortopeda: "zapalenie gęsiej stopy, brak uszkodzenia łąkotki czy
    więzadeł";
    > zapisał mi rehabilitację (pole magnetyczne i krioterapię) oraz lek
    > przeciwzapalny,
    > - II. ortopeda (po usg):"zaburzenie homogenności trzonu łąkotki
    przyśrodkowej,
    > odpowiadające zmianom pourazowo-przeciążeniowym i uszkodzenie przyczepu
    udowego
    >
    > więzadła pobocznego piszczelowego I/II stopnia, chondromalacja rzepki I/II
    > stopnia",
    > -III ortopeda: w związku z ww. wynikiem usg-dalej lek przeciwzapalny, dalej
    ta
    > sama rehabilitacja i arthryl,kazał mi też zrobić rezonans,
    > - wynik rezonansu: "łąkotka przyśrodkowa-poziome pęknięcie w części
    pośredniej
    > i rogu tylnym, w części posredniej krótkoodcinkowe pęknięcie dotorebkowe.
    > niewielkie uszkodzenie torebkowo-łąkotkowe i uszkodzenie MCL na poziomie
    > łąkotki z lokalną niejednorodnością sygnału - podejrzenie niewielkich
    > wewnętrznych pęknięć, chondromalacja rzepki I/II stopnia",
    > - po ww wyniku rezonansu diagnoza: artroskopia w celu usunięcia części
    > łąkotki, "bo uszkodzenie jest w części nieukrwionej, więc samo się nie
    > zregeneruje",
    >
    > Cały czas chodziłam z tym chorym kolanem i zaczęło mnie pobolewać prawe.
    >
    > - w czerwcu coś mi chrupnęło, tym razem w prawym kolanie i kolano się
    > zablokowało; po paru ruchach, np. wyprostowaniu kolana całkowicie i powolnym
    > zgięciu noga zgina się normalnie, ale za chwilę w trakcie chodzenia, kolano
    > znów się blokuje. Tak jest zresztą do tej pory, jeszcze mam wrazenie, że jak
    mi
    >
    > siętak zablokuje, to mi coś "wychodzi" od strony wewnętrznej kolana.
    > Po usg kolana tym razem prawego mam diagnozę:"chondromalacja rzepki I/II
    > stopnia, uszkodzenie przyczepu udowego więzadła pobocznego piszczelowego I/II
    > stopnia, niewielkiego stopnia zaburzenie homogenności w zakresie trzonu
    łąkotki
    >
    > przyśrodkowej". Lekarz dodał też, że "przyczyną moich problemów z kolanami
    jest
    >
    > chondromalacja jeszcze z okresu dojrzewania (mam 28lat) i ze z nartami
    powinnam
    >
    > dać sobie spokój.
    > Kolejny lekarz" zmiany chondromalacyjne znikną po artroskopii, nie są
    wrodzone
    > lecz pourazowe".
    >
    > W końcu pojechałam do wybitnego lekarza, który zbadał mnie i
    > stwierdził: "narazie nie operować, bo w badaniu ortopedycznym nie stwierdzam
    > objawów łąkotkowych, a operacja niewiele zmieni".Na nartach mozna jeździć bez
    > ograniczeń, trzeba teraz tylko zrobić serię zabiegów laserowych, do tego
    basen
    > i rower. Acha, a jeżeli operacja, TO DWÓCH KOLAN JEDNOCZEŚNIE. (?)
    >
    > A kolana jak mnie bolały tak bolą, prawe mi się dodatkowo blokuje, więc mam
    > problem z chodzeniem, o sporcie nie wspominając.
    > Czy powinnam się zoperować na operację? Czy jednego czy dwóch kolan
    > jednocześnie (zaznaczam, ze nie mogę sobie pozowlić na długie unieruchomienie-
    > praca). Na[prawdę nie wiem, co robić. Jak zoperuję tylko jedną nogę, to druga
    z
    >
    > kolei nie wytrzyma większego obciążenia w czasie rehabilitacji, nie wiem
    która
    > jest w gorszym stanie.
    >
    > Przepraszam za taki długi tekst i jeszcze raz proszę o jakąkolwiek poradę.
    >
    >
    > -wynika z tego ze prawe powinno byc "zajrzone"
    nie ma co zwalac na chondromalacje rzepki (nota bene ta nazwa juz dawno wyszla
    z zakresu fachowych okreslen)
    a w ogole to powinnas zmienic lekarza (czesto, za czesto na tym forum polecam
    to ale to juz specyfika poolskie ortopedii: nie wiem czy teraz jest taka moda
    ze wszyscy ortopedzi w polsce nagle zaczeli sie znac na kolanach: bo jak dotad
    nie ma w polsce szkolenia z prawdziwego zdarzenia w zakresie ortopedii
    sportowej): ten "wybitny" nie wiem ale nie sprawia wrazenia ze jest wybitny bo
    nie zalecil ci niczego: te lasery to daj sobbie spokoj: w prawym kolanie masz
    jakis proces ktory blokuje zakres ruchu: moze byc to wolne cialo, lakotka lub
    czesc wiezadla albo plica. to sa najczestsze przyczyny blokowania
    >
  • kiczulka napisała:

    > Zamieszanie wynika stad, ze moj "prywatny" rehabilitant jest na wakacjach. Ma
    >3 tyg urlopu, a wyjechał juz po mojej artroskopii. Zrozum, że to jest dość duzo
    > czasu.
    WITAJ:))
    rozumiem ze to jest zbyt duzo czasu na czekanie:) i dlatego chcialem cie tylko
    zdopingowac do dzialania, biorac tez pod uwage twoj charakter pracy.
    czekajac na tego twojego rehabilitanta moze dobrze by bylo zaczac rehab u
    kogos innego?

    > Z tym
    > że oba ćwiczenia które mi pokazał się nie nadają: nie moge napinać 4głowego
    >nie mając pełnego wyprostu, bo to jest nieefektywne, a prostowanie nogi z
    >pozycji siedzącej - to z tego co wyczytałam za wczesnie na to.

    w takim razie zadzwonilbym do lekarza i przedyskutowalbym z nim te cwiczenia:)


  • Moja historia z kolanami wygląda następująco:
    - w marcu ból w lewym kolanie (od strony wewnętrznej i jakby w środku) po
    naprawdę intensywnej jeździe na nartach; ból niezbyt duży, raczej pieczenie i
    gorąco,
    - tydzień później coraz większy ból i lekka opuchlizna, zaczęło mi też coś
    przeskakiwać i miałam lekki problem z wyprostem, ale naprawdę lekki,
    - I ortopeda: "zapalenie gęsiej stopy, brak uszkodzenia łąkotki czy więzadeł";
    zapisał mi rehabilitację (pole magnetyczne i krioterapię) oraz lek
    przeciwzapalny,
    - II. ortopeda (po usg):"zaburzenie homogenności trzonu łąkotki przyśrodkowej,
    odpowiadające zmianom pourazowo-przeciążeniowym i uszkodzenie przyczepu udowego
    więzadła pobocznego piszczelowego I/II stopnia, chondromalacja rzepki I/II
    stopnia",
    -III ortopeda: w związku z ww. wynikiem usg-dalej lek przeciwzapalny, dalej ta
    sama rehabilitacja i arthryl,kazał mi też zrobić rezonans,
    - wynik rezonansu: "łąkotka przyśrodkowa-poziome pęknięcie w części pośredniej
    i rogu tylnym, w części posredniej krótkoodcinkowe pęknięcie dotorebkowe.
    niewielkie uszkodzenie torebkowo-łąkotkowe i uszkodzenie MCL na poziomie
    łąkotki z lokalną niejednorodnością sygnału - podejrzenie niewielkich
    wewnętrznych pęknięć, chondromalacja rzepki I/II stopnia",
    - po ww wyniku rezonansu diagnoza: artroskopia w celu usunięcia części
    łąkotki, "bo uszkodzenie jest w części nieukrwionej, więc samo się nie
    zregeneruje",

    Cały czas chodziłam z tym chorym kolanem i zaczęło mnie pobolewać prawe.

    - w czerwcu coś mi chrupnęło, tym razem w prawym kolanie i kolano się
    zablokowało; po paru ruchach, np. wyprostowaniu kolana całkowicie i powolnym
    zgięciu noga zgina się normalnie, ale za chwilę w trakcie chodzenia, kolano
    znów się blokuje. Tak jest zresztą do tej pory, jeszcze mam wrazenie, że jak mi
    siętak zablokuje, to mi coś "wychodzi" od strony wewnętrznej kolana.
    Po usg kolana tym razem prawego mam diagnozę:"chondromalacja rzepki I/II
    stopnia, uszkodzenie przyczepu udowego więzadła pobocznego piszczelowego I/II
    stopnia, niewielkiego stopnia zaburzenie homogenności w zakresie trzonu łąkotki
    przyśrodkowej". Lekarz dodał też, że "przyczyną moich problemów z kolanami jest
    chondromalacja jeszcze z okresu dojrzewania (mam 28lat) i ze z nartami powinnam
    dać sobie spokój.
    Kolejny lekarz" zmiany chondromalacyjne znikną po artroskopii, nie są wrodzone
    lecz pourazowe".

    W końcu pojechałam do wybitnego lekarza, który zbadał mnie i
    stwierdził: "narazie nie operować, bo w badaniu ortopedycznym nie stwierdzam
    objawów łąkotkowych, a operacja niewiele zmieni".Na nartach mozna jeździć bez
    ograniczeń, trzeba teraz tylko zrobić serię zabiegów laserowych, do tego basen
    i rower. Acha, a jeżeli operacja, TO DWÓCH KOLAN JEDNOCZEŚNIE. (?)

    A kolana jak mnie bolały tak bolą, prawe mi się dodatkowo blokuje, więc mam
    problem z chodzeniem, o sporcie nie wspominając.
    Czy powinnam się zoperować na operację? Czy jednego czy dwóch kolan
    jednocześnie (zaznaczam, ze nie mogę sobie pozowlić na długie unieruchomienie-
    praca). Na[prawdę nie wiem, co robić. Jak zoperuję tylko jedną nogę, to druga z
    kolei nie wytrzyma większego obciążenia w czasie rehabilitacji, nie wiem która
    jest w gorszym stanie.

    Przepraszam za taki długi tekst i jeszcze raz proszę o jakąkolwiek poradę.


    -

  • Zamieszanie wynika stad, ze moj "prywatny" rehabilitant jest na wakacjach. Ma 3
    tyg urlopu, a wyjechał juz po mojej artroskopii. Zrozum, że to jest dość duzo
    czasu. A lekarza prosilam o skierowanie (jeśli czytałeś moje posty, to chyba o
    tym pisałam) ale stwierdzil, ze rehabilitacja po rekonstrukcji polega w 95% na
    ćwiczeniach, i skierowania mi nie potrzeba, bo dam sobie z tym rade sama. Z tym,
    że oba ćwiczenia które mi pokazał się nie nadają: nie moge napinać 4głowego nie
    mając pełnego wyprostu, bo to jest nieefektywne, a prostowanie nogi z pozycji
    siedzącej - to z tego co wyczytałam za wczesnie na to. Stad musiałam sobie sama
    poszukac ćwiczeń, a może komuś na forum sie te linki tez przydadzą.
  • aaata napisała:

    > Markoabc chyba trochę upraszczasz sprawę.Wcale nie jest tak łatwo dostać się
    >na rehabilitację z NFZ nawet po poważnym zabiegu.Skierowanie można mieć ,ale
    > oczekiwanie na swoją kolejkę jest długie,a bez rehabilitacji często operacja
    >nie ma sensu,bo może bardziej zaszkodzić niż pomóc.

    Witam. calkowicie zgadzam sie z Toba. tylko ja pisalem o uzyskaniu skierowania
    a nie o dostaniu sie na rehabilitacje. wydaje sie ze po powaznym zabiegu czy
    operacji nie ma problemu z dostaniem skierowania na rehab. i jesli ktos ma
    swiadomosc ze potrzebna jest rehab przed zabiegiem to chyba oczywiste jest jak
    wazna jest ona po. i jesli ktos ma te swiadomosc to domaga sie od razu
    skierowania od lekarza, ktory o tym np."zapomnial" :).
    dlatego niezrozumiale wydawaly mi sie rozwazania czy po powaznym zabiegu
    potrzebna jest profesjonalna rehab. czytajac posty zauwazylem ze chyba kazdy
    mial ja w miare szybko. moze byc ze zaczynal prywatnie ale mial. rozumiem ze
    nie kazdego stac na prywatnie ale wtedy tym bardziej nalezy dzialac a nie
    zastanawiac sie.
    masz racje ze to skandal zeby czekac na rehab 2 lata!!!! slyszalem o terminach
    od 1 do 2 miesiecy. ale tez wiem ze w sytuacjach pilnych od razu przyjmowano
    pacjenta.
    mialem kiedys rehab i czekalem ponad miesiac. lecz nie bylo to po tak powaznym
    zabiegu. czekajac cwiczylem w domu to co zlecil mi lekarz prowadzacy
    pozdrawiam
  • Witam!
    Markoabc chyba trochę upraszczasz sprawę.Wcale nie jest tak łatwo dostać się na
    rehabilitację z NFZ nawet po poważnym zabiegu.Skierowanie można mieć ,ale
    oczekiwanie na swoją kolejkę jest długie,a bez rehabilitacji często operacja nie
    ma sensu,bo może bardziej zaszkodzić niż pomóc.Dla przykładu moja znajoma
    zdecydowała się na niepełną protezę stawu kolanowego -jak ktoś wie na czym to
    polega to proszę napiszcie,bo o ile o endoprotezie wiem dużo,to z tym sie nie
    spotkałam.Mając skierowanie zadzwoniła do 2 ośrodków z rehabilitacją
    (Goczałkowice i Ustroń)i uzyskała odpowiedz ,że musi czekać od 1,5 do 2
    lat.Przecież to jest skandal-po co ta kosztowna operacja i cierpienia z tym
    związane????????
    Pozdrawiam
  • kiczulka napisała:

    > Jak tak dalej pojdzie zrobie sie monotematyczna, ale znowu napisze o
    > rehabilitacji.
    moze juz troche jestes ?? :)
    przeczytalem wiele postow i w tym twoje wczesniejsze.( czytam to na prosbe
    osoby ktora ma klopoty z kolanami a nie ma dostepu do internetu.)
    nie rozumiem tego "zamieszania" jakie masz z rehab juz po zabiegu.
    majac swietna rehabilitacje przed zabiegiem, nie rozmawialas co nalezy robic
    juz po ??? wtedy , posiadajac taka wiedze moglabys od razu uzyskac skierowanie
    na NFZ od lekarza prowadzacego :) i nie mialabys tylu watpliwosci.
    obecnie takie skierowanie moze tobie tez wypisac internista. z tego co wiem
    jest okreslona ilosc zabiegow ktora mozesz miec z NFZ.
    mozesz tez zadzwonic do lekarza ktory robil zabieg i z nim to przedyskutowac
    nie czekajac na kolejna wizyte.
    wydaje sie ze dzialanie jest lepsze niz wyczekiwanie i czytanie :)
    zwlaszcza ze chcesz jak najszybciej wrocic do pracy.
    zycze powodzenia i szybkiego powrotu do zdrowia :)
    pozdrawiam
    przepraszam ze sie wtracilem ale jakos to wszystko "zamieszane" u ciebie.....
  • kubagr napisał:

    > olusia : ten kto opisal poprawe chrzastki w obrazie mri po synvisc powinien to
    >
    > jak najwczesniej opublikowac: byla by to pierwsza na swiecie publikacja z tym
    > wnioskiem: pospiech wskazany!!!!!!!!!
    > do roll......: prpoponuje napisac nowy podrecznik anatomii kolana ze
    > szczegolnym uwglednieniem kaletek (szczegolnie ciekawa ta "przed lakotka (nie
    > lekotka) oraz "pod lakotka) . mozesz podac zrodla naukowe tego fenomenalnego
    > zjawiska?????
    >
    > co do cial wolnych: zwykle jest inaczej: na dobrym rtg w kilku rzutach mozzna w
    >
    > wiekszosci je zobaczyc, zwlaszcza te wieksze: oczywiscie spodziewasz sie ze
    > zawieraja duzy odlamek kostny (bo chcrzastki nie widac) : ale zwykle jak sie
    > takiemu odlamkowi przyjrzysz to tkanki kostnej za duzo nie widac: ma to
    > znaczenie praktyczne bo jezeli jest to platek samej chrzatki to niestety nie
    > mozna go "przyczepic na nowo: dlatego ze chrzastka do chrzastki sie nie zagoi,
    >
    > musi byc obecna warstwa podchrzestna kosci
    > i tak na tyle
    > zycze milego lata ( i udanych publikacji)


    Hehe nie rozumiem troche aluzji wiec w kwesti wyjaśnienia cytuje wynik badania
    dotyczący chrzastki:

    - Powierzchnie stawowe gładkie.
    - chrząstka rzepki prawidłowej grubości o gładkich zarysach.
    - chrząstki stawowe kłykcji kości udowej i piszczelowej prawidłowej grubości i
    struktury.

    To chyba oznacza, że jest ok, tak jak napisałam?
    Rok temu miałam artroskopie i m.in wtedy wyszło ze mam chondromalacie, pozniej
    dostawałam synvisc i jak widac pomogło, głownie dlatego, że nie odczuwałam tego
    bolu co wczesniej.
    Pozdrawiam:)
  • Mi akurat pomogły synvisc bralam i było dorbze przez jakis czas, ok 9 miesiecy
    miałam spkoju. Teraz znowu zaczyna troche bolec, wiec dostane pewnie nastpene
    zastrzyki i jakies zabiegi rechabilitacyjne:)
  • gagatka24 napisała:

    > Witam, ja tu debiutuję, ale temat mi niestety bliski jest. Miałam zastrzyki
    > Synvisc - seria czterech o ile dobrze pamiętam. Zapłaciłam jak za zboże, a
    > okazało się, że efekt żaden. Sam zastrzyk mega nieprzyjemny, bo w sam środek
    > kolana. Nie wiem co masz z kolanem, więc ciężko mi generalizować. Ja mam
    > chondromolację I/II stopnia i coś z rzepką. Jeśli mogę coś radzić - zasiegnij
    > rady jeszcze jakiegoś lekarza, wiem, że to nużące, ale ja dopiero teraz = po
    > dwóch latach choroby = spotkałam lekarza, który stwierdził, że mnie wyleczy.
    > Nadzieja umiera ostatnia :)

    to daj namiary na tego cudotwórcę bo ja mam podobne doświadczenia
  • Jak tak dalej pojdzie zrobie sie monotematyczna, ale znowu napisze o
    rehabilitacji. W oczekiwaniu na profesjonalna rehab :) bo na nią jednak pójde,
    przekopałam sie przez forum, w tamtym roku było o ćwiczeniach dość dużo i
    znalazłam taki post Kubagra:
    "w rehabilitacji jest (powinna byc) specjalna maszyna: robi sie to prosto:
    zaczynasz z kolanem wyprostowanym i zginasz kolano z oporem ( obciazeniem) . w
    miare postepu mozna zwiekszyc obciazenie: nie idz na "calosc" : powinienes od
    pocz dac sobie nawet tylko 2-3 kg na jedna strone: teraz wazne: obciazenie
    powinno byc zdecydowane ale nie za duze, tak zebys mogl zrobic 50 zgiec w
    stanie kolanowym . jezeli nie mozesz tp znaczy ze masz za duze obciazenie.
    w war domowych lezac na brzuchu mmozesz zginac kolano z ciezarkiem
    przymocowanym na wys stawu skokowego (kostki). jezeli masz dostep do drabinek
    to mozesz to samo robic "wiszac" przodem do drabinki: wtedy obciazenie dziala w
    cxalym zakresie ruchu. jest to jedno z cwiczen ktore lepiej wykonywac na
    maszynie.
    maszyna jest nie do zastapienia bo cwiczy wylacznie hamstrings. rower bylby
    nast etapem
    pozniej jak juz bedziesz bardziej zaawansowany powinny dojsc : jazda na rowerze
    i wykroki do przodu (typowe) i do tylu: kazdy wykrok (lewa, prawa noga, przod
    tyl) powtorz 20x. zwiekszaj ilosc powtorzen o 5 w kazdym tygodniu. ja to robie
    tez trzymajac w rekach ok 20 - 30 kg."
    Kubagr - Twoje rady wykorzystam w war domowych :) tylko czy to nie jest otwarty
    łańcuch kinematyczny?
    Oprócz tego znalazłam takie coś, co tez mozna ćwiczyc samemu:
    physicaltherapy.about.com/od/orthopedicsandpt/ss/PostArthroscopy_2.htmoraz
    www.athleticadvisor.com/images/Acrobat/knee%20rehab.PDF
    W tym drugim pliku jest sporo ćwiczeń, co do których wydaje mi się, że się nie
    nadają po rekonstrukcji? Albo na późniejszym etapie?
    Pozdrawiam
  • bedę wdzięczna za informacje co ten nowy lekarz Ci powiedział. mam podobną
    sytuacje do twojej(chodnromalacja I/II, jestem po artroskopii kilka miesiecy,
    ale mam wrażenie, ze znowu jest niedobrze...
  • Chcialem sie pochwalic, ze jestem tydzien po rekonstrukcji ACL z zastosowaniem
    implantow biowchlanialnych... Niby operacja poszla okey, rehabilitacje zaczalem
    na drugi dzien po zabiegu. Cwicze w domu i co dwa dni na rehabilitacje do
    szpitala... 3 dni temu bylem na zmianie opatrunku, lekarz przy okazji sciagnal
    mi wysiek z okolic kolana. Teraz mam 2 pytania. Czy ten wysiek to normalny
    objaw po zabiegu? 2. Noga boli, Tzn. to jest bol reumatyczny, nie do
    zniesienia. Czy to jest normalnie? Pozdrawiam...
  • Chcialem sie pochwalic, ze jestem tydzien po rekonstrukcji ACL z zastosowaniem
    implantow biowchlanialnych... Niby operacja poszla okey, rehabilitacje zaczalem
    na drugi dzien po zabiegu. Cwicze w domu i co dwa dni na rehabilitacje do
    szpitala... 3 dni temu bylem na zmianie opatrunku, lekarz przy okazji sciagnal
    mi wysiek z okolic kolana. Teraz mam 2 pytania. Czy ten wysiek to normalny
    objaw po zabiegu? 2. Noga boli, Tzn. to jest bol reumatyczny, nie do
    zniesienia. Czy to jest normalnie? Pozdrawiam...
  • Witam, ja tu debiutuję, ale temat mi niestety bliski jest. Miałam zastrzyki
    Synvisc - seria czterech o ile dobrze pamiętam. Zapłaciłam jak za zboże, a
    okazało się, że efekt żaden. Sam zastrzyk mega nieprzyjemny, bo w sam środek
    kolana. Nie wiem co masz z kolanem, więc ciężko mi generalizować. Ja mam
    chondromolację I/II stopnia i coś z rzepką. Jeśli mogę coś radzić - zasiegnij
    rady jeszcze jakiegoś lekarza, wiem, że to nużące, ale ja dopiero teraz = po
    dwóch latach choroby = spotkałam lekarza, który stwierdził, że mnie wyleczy.
    Nadzieja umiera ostatnia :)
  • Od roku mam problemy z kolanami, do tej pory wszyscy lekarze mówili mi że mam
    zdartą chrząstkę stawową i przypisywali mi arthryl itp. Ostatnio pojechałem do
    wawy do Carolina Medical Center, gdzie dopiero znalazłem dobrych fachowców i
    okazało się że mam całkiem inny problem. Za dużo trenowałem(przetrenowałem) i
    moim problemem jest "zanik głów przyśrodkowych mięśnia czworogłowego i
    dopuszczenie do przewagi głów bocznej i pośredniej, wspomaganych przez naprężacz
    powięzi szerokiej. Powoduje to przewagę sił ciągnących rzepkę do boku i tzw.
    'zespół wzmożonego bocznego przyparcia rzepki'
    W związku z tym mam do Was pytanie, jakie ćwiczenia mam wykonywać żeby wzmocnić
    głowę mięśnia przyśrodkowego. W necie mało na ten temat znalałem, a najbliższego
    fizjoterapeute mam 200 km od mojego miasta ;/
  • to zależy na co ma działać u mnie nie zadziałały żadne zastrzyki - niepotrzbny
    ból i strata pieniędzy :(
  • calkowicie bez przekonania lekarz przepisal do mojego kolana zastrzyk
    homeopatyczny miesznka TRAUMEEL + ZEEL. Mialem otrzymac(5) piec. Po pierwszym
    zastzyku nie wrocilem poniewaz strasznie bolalo mnie kolano. Slyszalem jednak
    opinie, ze ten rodzaj leczenia dziala. Nie moge zachecac ani tez negowac.
    Cheers
  • Kubagr bardzo dziekuje za odpowiedz.Wiem ,że nie mam wielkich szans,aby jeszcze
    pochodzić,ale chce je wszystkie wykorzystać.A niestety niektórzy ortopedzi
    traktują kolana starszych pacjentów ,jak poletko doświadczalne.Po ostatniej
    artroskopii prawego kolana(a miałam 2 w ciągu 1,5 roku )jeszcze mi sie
    pogorszyło.Póżniej na siłę chciano mi robić rekonstrukcję wiązadła w lewej
    nodze,na co się nie zgodziłam ,bo i tak b.mało chodzę,a po operacji na prawej
    nodze bym sie nie utrzymała,bo w niej kolano jest gorsze.Mogłabym o tym książki
    pisać.
    Evonka nie znam takich zastrzyków ,ale jestem pewna ze ktoś Ci odpowie,bo na tym
    forum jest kopalnia wiedzy o kolanach.Pozdrawiam
  • zdecydowanie: totalne usuniecie lakotki jest jednym z tych zabiegow ktore
    poczatkowo daje swietne rezultaty ale sa tylko bomba czekajaca na wybuch
    cytat: "nic tak nie psuje wynikow jak dlugi okres obserwacji (follow-up)
  • Synvisc / Hyanlgan ..
    mozesz cos powiedzieć o nich? dostawałaś?
  • to znowu ja ,kochanie zastrzyków do kolan jest cała masa.Podaj jakie Ci polecił
    lekarz.Ja osobiście uważam ,że one niewiele pomagają ,a co jedne to są
    droższe.Ale to tylko moja opinia.
  • Witam po raz pierwszy ,ale jestem i czytam to forum od pół roku.Jest ono
    kopalnią wiedzy i informacji o schorzeniach kolan.Podnosi też na duchu
    "kolanowców",bo uświadamia im ile ludzi ma z tym problemy.W sumie mamy szczęście
    ,że ktos tak wspaniały jak Kubagr ,chce nam radzić i pomagać.Mało jest takich
    ludzi ,bo niestety większość twierdzi ,że wiedza kosztuje i bezinteresownie nic
    nie powie.
    Ja mam problem z kolanem od ponad 30 lat -jak widzicie jestem dosyć wiekowa,nie
    mniej bym chciała jeszcze trochę pochodzić.Po raz 3-ci jestem zapisana na
    artroskopie w klinice w Żorach-bo tu też mieszkam . Kubagr wysyłam Ci moje
    ostatnie badania i gorąco Cię proszę napisz mi jakie mam szanse-bo większość
    twierdzi ,że tylko endoproteza.Jesli uznasz ,że mój przypadek jest godny
    pokazania na forum to napisz.Jeszcze tylko wyjaśnię,że kolano uszkodziłam sobie
    jeżdząc konno .Wtedy radykalnie usunięto mi łąkotkę(rok 1973 ) i skutki są
    -zwyrodnienie stawu kolanowego w stadium krańcowym-to rozpoznanie z ostatniej
    artroskopii w 2003 r.Ostatnio jak mnie badał lekarz ,to był pełen podziwu ,że
    jeszcze chodzę (ale mało) ,pływam i jeżdzę na rowerze.Pozdrawiam wszystkich.
  • a coś takiego proponuje mi lekarz(seria 5 zastrzykow do kolana) jeśłi po 4 tyg
    cwiczeń nie poczuję poprawy. czy mozecie mi pomoc odnaleźć onformacje o tych
    zastrzykach. a moze macie swoje doswiadczenia. czy to pomaga istotnie?
  • Laik poczytal i rozumie ;)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

WIĘCEJ O ZDROWIU:

Drętwienie rąk i nóg

Jest się czego bać?

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.