Dodaj do ulubionych

ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  • Gość: Agnieszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 16:45
    Mam coraz wiecej watpliwosci co do szpitala. Im dluzej czekam tym wiecej
    zaczynam myslec i tym bardziej nie chce tam isc... Jak pomysle ze jeszcze tylko
    tydzien bede chodzic normalnie, a potem zacznie sie kombinowanie z kulami,
    latanie na rehabilitacje i same problemy to... ehhhs szkoda gadac. Najgrosze
    jest to czekanie. Potem bedzie dobrze mam nadzieje.
  • Gość: Robert IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 21.01.05, 00:04
    Mam dowas prośbę,czy ktos zwas zna szpitale placowki które profesjonalnie
    zajmują sie artroskopią kolana.Jestem z opola wiem ze jest taka placówka w
    Piekarach Slaskich ale nieznam jej adresu.Mam uszkodzoną łąkotke w prawym
    kolanie ww badania MR od roku ,troche boli, i powinienem cos z tym wrescie
    zrobic!!!!!. Bedę bardzo wdzieczny za wszelkie informacje.robert
  • Gość: Lotrin IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.05, 02:45
    Hmm no ja polecam klinike w Żorach www.sport-klinika.pl (czy jakos tak : P) w
    srode mam tam rekonstrukcje ACL, no coz bywa ;) ale będzie dobrze, no bo innej
    opcji nie ma :). Tak przy okazji... WIe ktos moze czy jest gdzies jakies
    sanatorium rehabilitacyjne zajmujace sie wlasnie kolanami ?
  • Gość: Marcin IP: *.ld.euro-net.pl 22.01.05, 10:50
    nie wiem czy czegos nie pokrece ale moj znajomy byl w sanatorium w Goldapi chyba
    .. i bardzo sobie chwalil .. caly dniami jakies baseny inne bajery jak sie
    dowiem ze cos pokrecilem tos ie poprawie
  • Gość: Adamus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.05, 10:57
    Ja jestem z Warszawy ale jak szukasz czegos poza Wawa to polecam Vicorie w
    Radzyniu!Bylem tam jakis czas temu i sobie bardzo chwale.Adres www nie pamietam
    ale wpiszw googlu EKR Victoria i powinno wyskoczyc.
    Tak na marginesie to ja juz jestem 2 lata po rekonsturkcji ACl i jest spoko.
    TYlko pamietaj operacja to okolo 40%sukcesu dlasze 60% ro REHABILITACJA!!!!!!
  • Gość: gosia IP: 212.244.54.* 22.01.05, 14:06
    Witam. Od 1 do 21 grudnia 2004 byłam w szpitalu uzdrowiskowym w Lądku Zdroju.
    Miałam kąpiele radanowo-siarczkowe, siarczkowo-fluorkowe, laser, zawijania
    borowinowe i gimnastykę indywidualną. A ile się trzeba nachodzić bo kazdy
    zabieg w innym budynku. Nie płaciłam ani grosza, bo miałam skierowanie
    poszpitalne. Pozdrawiam
  • olusia131 22.01.05, 14:26
    polecam sanatorium w sopocie! podaje jego strone -
    www.sanatoria.com.pl/sopot/lesnik/index.htm
    A także szpital uzdrowiskowo-rehabilitacyjny w sopocie.
    pozdrawiam
  • Gość: Magda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 22:38
    senatorium rechabilitacyjne jest np w Sopocie, naprawde bardzo dobre
  • Gość: nic gips ttttttttt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.05, 15:06
    ładnie!! pięknie
  • Gość: nic gips ttttttttt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.05, 15:10
    ładnie!! pięknie!! cudownie!!
  • aleonka 22.01.05, 22:13
    Hej,
    Przejrzałam wasze e-maile i doszłam do wniosku, że moje doświadczenia mogą
    niektórym pomóc, a może uczulić, na co warto zwrócić uwagę.
    Jestem już w sumie weteranem - przeszłam 4 operacje i sporo się nauczyłam. Może
    najpierw opiszę moją historię, a potem uwagi.
    W ’94 na nartach w Szczyrku zerwałam więzadła krzyżowe przednie, co stało się
    oczywiste na stole operacyjnym 2 miesiące później w Otwocku (po 6 tyg. W
    gipsie, UGS, i rezonansie, który wykazał uszkodzenie łękotki). Wszczepiono mi
    więzadło syntetyczne, co na owe czasy było cud-miód nowością i po 3 miesiącach
    intensywnej rehabilitacji, godzenia tego ze studiami wróciłam do normalnego
    życia. W lato już dało się pływać na desce. Kilka sezonów później mój pies
    skoczył na mnie i noga się wykręciła, ostry ból i gazem do szpitala.
    Stwierdzili jedynie zwichniecie, założyli langetę na 2 tygodnie i do domu. Nie
    było mowy o ponownym zerwaniu więzadeł (co okazało się później nieprawdą) przez
    kolejne sezony wizyt kontrolnych w Otwocku, ale po „spotkaniu” z psem kolano
    raz na jakiś czas wypadało, 2 dni bólu i wszystko wracało do normy. Było tak,
    aż do marca 2004 kiedy to będąc na spacerze z moją 5 miesięczną córeczką znów
    wypadło i już nie wróciło na miejsce. Kolejna wycieczka do Otwocka (który przez
    te 10 lat stracił zupełnie renomę, ale tu mi najbliżej) – na ostrym dyżurze
    lekarz stwierdził skręcenie i zalecił 2 dni się pooszczędzać!. Wiedziałam, że
    to nie może być to i już tydzień potem leżałam na stole na Skrze, gdzie
    odblokowano mi kolano – przycięcie łękotki przyśrodkowej, ACL ew. potem jeśliby
    czworogłowy nie był jednak w stanie przejąć ich funkcji. Chodzić miałam bez kul
    po 2 tyg., ale się nie dało. Blokowała się tym razem rzepka, nawet po dobrym
    wzmocnieniu czworogłowego, wyprostowanej nogi nie dawało się zgiąć, bez
    przesunięcia rzepki ręką na właściwe miejsce. Skra umyła ręce twierdząc, że mam
    lęki, a ja musiałam szukać ratunku dalej. Po licznych konsultacjach i kolejnych
    6 miesiącach ćwiczeń zdecydowałam się na operację w Wiedniu (straciłam zaufanie
    do naszej służby zdrowia). Okazało się, że mam niezłe bagno w kolanie, w
    trakcie 2 godzinnej operacji wszystko mi naprawiono, łącznie z nowym
    przeszczepem ACL. To było we wrześniu, zaczęłam po raz kolejny rehabilitację,
    powolutku wszystko szło do przodu, ale znów miałam wrażenie, że blokuje się
    rzepka i chodzenie sprawiało mi duży ból, nie mówiąc już o wstawaniu z krzesła
    po np. 20 min. Siedzenia. Tydzień temu pojechałam znów do Wiednia i okazało
    się, że przez te liczne zabiegi porobiły się zrosty i to one tak bolały. Zrosty
    usunięto artroskopowo i już teraz poruszam się lepiej. Jeszcze czekają mnie
    miesiące ćwiczeń, moje dziecko już biega a ja wolniutko się toczę, ale wierzę,
    że za jakiś czas zacznę chodzić po schodach, jeździć rowerem po lesie i biegać.
    To by było tak w skrócie, a teraz to, co może się Wam przydać:
    - rezonans magnetyczny – bardzo ważne badanie, nie dajcie sobie zrobić
    artro tylko po to by zobaczyć, co tam się dzieje w Waszym kolanie, najlepiej z
    tym dopiero do dobrego ortopedy
    - jeśli macie rozwalonych kilka rzeczy, nie dajcie sobie wmówić, że lepiej jest
    zabiegi wykonywać w odstępach czasowych, np. najpierw łękotka, a potem
    więzadła, bo często oznacza to jedynie tyle, że placówka nie jest przygotowana
    do bardziej złożonych zabiegów, nie ma sprzętu co się tyczy naszych
    raczkujących placówek prywatnych
    - nie dajcie się namówić na więzadło syntetyczne, wszędzie w świecie się
    od tego odchodzi, ludziom się one zrywają często i dochodzą jeszcze inne
    problemy (onkologiczne) w zależności z jakiego materiału było ono robione
    - uważajcie na gipsowanie co u nas jest nadal popularne, a tak naprawdę
    odsuwa tylko problem w czasie i powoduje dłuższą rehabilitację, gips przy
    obecnych metodach przeszczepu ACL nie jest potrzebny ani przed ani po zabiegu,
    jedynie dobra lekka orteza na 1 miesiąc po
    - miałam 2 razy znieczulenie dolędźwiowe i 2 razy narkozę i jestem
    gorącym zwolennikiem tego drugiego sposobu, ba lekarze w Wiedniu odwrotnie do
    naszych uważają, że to właśnie narkoza jest bezpieczniejsza, ale nie chcę tu
    polemizować na ten temat, bo dla naszych kolan nie ma to specjalnego znaczenia
    - jeśli tylko macie czas i możliwości zróbcie szeroki wywiad na temat
    lekarza i placówki w której macie mieć zabieg – na tych kulasach jeszcze
    będziecie chodzić do końca życia, kolano to niezwykle skomplikowany staw,
    samych więzadeł ma 10 par, a przeszczepy ACL wykonuje się dopiero od połowy lat
    80-tych
    - stosujcie okłady z lodu (ale przez ściereczkę i nie za długo – dotyczy
    to też tych okładów żelowych), dobre są też na obrzęki rozbite młotkiem do
    mięsa liście kapusty – nie zaszkodzą
    - kiedy tylko będzie można zacznijcie smarować bliznę maścią, a już
    koniecznie jak zobaczycie, że robi się bliznowiec tzn. blizna robi się coraz
    szersza, trzeba też oliwić ręce i masować bliznę tak by nic nigdzie nam nie
    przyrosło
    - robić drenaż limfatyczny – dzięki temu nie będzie mowy o ściąganiu wody
    z kolana, to przypomina bardziej głaskanie niż masaż i każdy może robić to
    samem w domu, przepychając powoli limfę z kolana w stronę pachwiny, nieco
    przypomina to wyciskanie pasty z tubki, ale b. delikatnie i powoli, parę razy
    dziennie
    - uważajcie na ściąganie wody z kolana – na zachodzie się tego raczej nie
    stosuje, czeka się dopóki obrzęk nie ustąpi, a to może trwać i pół roku, w
    przeciwnym razie po kolejnych punkcjach zbiera się znów nowa woda itd., nie
    dotyczy to obrzęku spowodowanego krwią
    - w Wiedniu już przed artro kazali mi włożyć n zdrową nogę specjalną
    obciskającą i masującą pończochę, po wyjęciu drenu trzeba taką też założyć na
    nogę operowaną i w zal. od tego co było robione podczas zabiegu nosić od 1 do2
    tygodni 24h/dobę, zdejmując jedynie do ćwiczeń i masażu – sądzę, że można sobie
    coś takiego zafundować w naszych sklepach rehabilitacyjnych. Pończocha ta nie
    dopuszcza do magazynowania się zbyt dużej ilości płynu w nodze i działa
    przeciwzakrzepowo
    - wyjęcie drenu nie musi boleć, poproście o znieczulenie miejscowe np. w
    sprayu, bo tak na żywca to ból krótki, ale straszny
    - po zabiegu konieczne są zastrzyki – można je sobie robić w brzuch
    (najmniej boli), działają przeciwzakrzepowo i przydałoby się coś osłonowego –
    to już lekarz Wam zapisze
    - po zabiegu bardzo ważne jest szybkie rozpoczęcie rehabilitacji, w
    większości przypadków na drugi dzień po, trzeba znaleźć takiego rehabilitanta,
    który pokaże jak ćwiczyć, w jakich seriach i jak często; na początku warto
    ćwiczyć krótko (po 15 min.), ale często, potem można i po godzinie, ale
    wiadomo, że już nie 4 razy dziennie (zresztą, nikt nie ma tyle czasu).
    Ćwiczenia, będą się zmieniać w trakcie dochodzenia do formy, dlatego warto być
    stale w kontakcie z osobą prowadzącą.
    W Polsce dominuje przekonanie, że jak boli to dobrze i wszelkie nasze żale
    sprowadzają się do „Tak musi być”, a to nie jest do końca tak. Ból to sygnał od
    nogi, że jeszcze nie jest gotowa do np. większego kąta zgięcia i może trzeba
    jej jeszcze paru dni. Nic na siłę.
    - Zgięcie musi iść w parze z odbudową mięśnia – nie można mieć pełnego
    zgięcia i wiotkiego mięśnia, bo to nie daje dobrej stabilizacji. Zgięcie z
    reguły jest łatwiej osiągnąć niż wyprost – niby brakuje 3-4 stopni, ale idzie
    jak krew z nosa – przygotujcie się, że tu będzie więcej pracy. Odbudowując
    czworogłowy nie zapominajcie o innych mięśniach, które też są osłabione np. m.
    skokowy, pośladkowy, a też odpowiadają za sposób poruszania się
    - Bardzo ważne są ćwiczenia izometryczne, dowiedzcie się dokładnie jak
    mają być wykonywane, jeśli macie zalecone np. napinanie rzepki to wpierw palce
    stóp na siebie, noga, dół podkolanowy i kolce biodrowe wciśnięte w materac,
    napięcie rzepki, potem dopi
  • aleonka 22.01.05, 22:21
    Nie zmieściło się. Ciąg dalszy:
    - Bardzo ważne są ćwiczenia izometryczne, dowiedzcie się dokładnie jak
    mają być wykonywane, jeśli macie zalecone np. napinanie rzepki to wpierw palce
    stóp na siebie, noga, dół podkolanowy i kolce biodrowe wciśnięte w materac,
    napięcie rzepki, potem dopiero czworogłowy i na koniec pośladek – przytrzymać
    licząc do 5-ciu. Ćwiczenie lepiej wykonać raz prawidłowo niż 10 razy źle.
    Często u nas zalecane ćwiczenie – siedząc na stole prostowanie kolana z
    obciążnikiem jest niewskazane – ten ruch jest zarezerwowany jedynie dla ludzi
    trenujących piłkę nożną, można to ćwiczenie zastąpić innym
    - Wspaniałe rezultaty daje rehabilitacja wodna, chyba nie ma nic lepszego
    - Obciążanie nogi wprowadzajcie wedle wskazań lekarza. Nie ma się z tym,
    co spieszyć, może nie możecie się już doczekać by odstawić kule i czujecie się
    dobrze, ale ważny jest też proces gojenia stawu i jakość Waszego przyszłego
    więzadła. W drugą stronę też nie wolno przeginać i podchodzić do sprawy zbyt
    zapobiegawczo. Na kule można kupić specjalne nakładki z kolcami ułatwiające
    poruszanie się zimą
    - Jeśli już Wam wolno obciążać nogę pamiętajcie, że chodzenie jest lepsze
    dla Was niż stanie, a leżenie lepsze niż siedzenie
    - Dbajcie o „nową” nogę, nie wychładzajcie stawu, można z początku pomóc
    w chodzeniu sobie przy pomocy stabilizatora, ale to jak najszybciej powinno być
    odstawione ze względu na pracę mięsni
    - Jeśli czujecie, że mimo waszych wysiłków nie czynicie postępów,
    czujecie, że nadal coś jest nie tak, wydaje się, że np. rzepka się blokuje, to
    zaufajcie sobie, a nie lekarzowi, który powie, że to ma tak być lub minie.
    Szukajcie wtedy innego specjalisty, możliwe, że nadal staw wymaga interwencji,
    może tylko drobnej korekty. Niech Wam nikt nie wmawia, że to jedynie obawa
    przed chodzeniem i wszystko się blokuje tylko w Waszej głowie.
    To ważniejsze rzeczy, które mi teraz przychodzą do głowy. Każdego z rozwalonym
    kolanem czeka mniej lub więcej pracy, kilka załamań, ale trzeba w sobie znaleźć
    dużo cierpliwości, pokory i nauczyć się cieszyć z malutkich rzeczy. Jak mówił
    mój lekarz – „30% to jego zasługa, 30% rehabilitacja, a reszta zależy tylko od
    nas samych”.
    Jeszcze o służbie zdrowia: lecząc się w różnych miejscach mam spore
    porównanie, już nie mówiąc o warunkach, traktowaniu pacjenta, bo to dla nogi
    nie jest najistotniejsze, ale metody operowania, rehabilitacji są zupełnie
    inne. Jeśli macie możliwości lub czeka Was poważny zabieg nie ryzykujcie u nas,
    zdrowie jest najważniejsze i warte każdych pieniędzy, zęby w Polsce już leczyć
    się da, ale ortopedia kuleje bardziej niż ja.

    Pozdrawiam wszystkich mając nadzieję, że komuś, choć trochę pomogę,
    Leonka
  • Gość: ja>M IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.05, 23:54
    Witaj Leonko!
    Przede wszystkim: cenne rady... :)
    Ale ja nie zgadzam sie z taka ogolnikową oceną polskiej ortopedii. Oczywiscie
    zdarzają się beznadziejne przypadki lekarzy, ktorych dobro pacjentów
    w ogole nie obchodzi. Myśle jednak,że jesli trafi sie na dobrego specjaliste,
    ktory przyklada sie do tego co robi, to nie powinno sie narzekac. Polskiej
    sluzbie zdrowia daleko do doskonalosci. Lekarze robia to, na co im caly system
    pozwla...Czyli raczej niewiele. Na pewno praca lekarzy w Polsce diametralnie
    rozni sie od pracy lekarzy za granicą. Osobiscie nie spotkalam sie ze sposobem
    leczenia kolan w innych krajach, ale z opowiadan innych mozna wysunac wiele
    wnioskow. Pewnie tylko dlatego, ze ja trafilam na dobrych specjalistow moje
    zdanie o polskich lekarzach jest takie a nie inne. Na pewno niewiele osob sie z
    moja opinia zgadza, ale wszyscy ciagle narzekaja na nasza sluzbe zdrowia to ja
    dla odmiany uwazam, ze w polsce rowniez mozna wyleczyc swoje kolanko.
    Pozdrawiam
  • Gość: Do Leonki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 00:52
    Czesc ja mialem pare lat temu rekonstrukcje krzyzowego przedneigoa na
    Skrze wlasnie atreaz czeka mnie druga operacja-drugie kolano.czy mozesz cos
    wiecej napisac o tych lekarzach ktorzy tam pracuja.Podobno swiatlowski jest
    calkiem dobry a kto ciebie tam operowal?

    I skad mialas namiary na skre bo z tego co sie orientuje to teraz nie jest to
    tak dobry osrodek jak byl dobrych pare lat temu-jakis czas wczesniej odeszlo
    stamtad wielu lekarzy i rehablitiantow do innego osrodka prywatnego.Dlatego jak
    mozesz to napisz cos wiecej i swoich odczuciac dotyczacych tego osrodka -gdyz
    ja dosc niedlugo musze jakis wybrac!!!
  • Gość: ANKA IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.01.05, 11:39
    zastanawia mnie jedna rzecz. Wiele osób pisze, że jakis czas po artoskopii
    jednego kolana "posypało" się i drugie. Piszcie dlaczego - tez jakies urazy,
    skręcenia? Ja np mam wadliwe ustawienia rzepek więc liczę się z tym, że i
    drugie może się zepsuć. A jak u Was?
  • Gość: 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 11:57
    Czeto ma sie po prostu tak jak ty wade dwoch kolan lae jedno wysida duzo
    wczesniej niz 2.W innym przypadku jak juz jestes po operacjito nawet przez
    wiele lat podswiadomie chronisz to operowane i mocno obciazasz to 2 i w te
    spoosb po paru latach ono wysiada!!!
  • Gość: Magda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 19:02
    Mnie bolało najpierw tylko jedno kolano, a później troszeczke naprwde nie
    znacznie duże, jak zrobili mi artro okazało sie że mam bardzo mało mazi w
    kolanie i to sie przenosi także na inne stawy wiec od razu otworzono mi drugie
    kolanko, tylko ze to było w lepszym stanie niz lewe. Uzupełnili mi maź
    pobierając ją z piszczeli, a w lewym kolanie wstawili płytke. Później brałam
    troche tabletek i zastrzyków i jest dobrze jestem zadowolona... To juz 2,5 roku
    po zabiegu i biegam chodze i nie odczuwam żadnegobólo. POzdrawiam
  • mala-mi3 23.01.05, 19:37
    hej,
    mam pytanie: co oznacza ze maz pobrali ci z piszczeli? tez mam z tym problem i
    poza przerostem faldu rzepkowo kolanowego (co uniemozliwia mi jakikolwiek
    wysilek z obciazaniem kolan) to wlasnie mam za malo mazi, szczegolnie w
    kolanach chociaz i inne mi strzelaja i chrobocza: lykam na to jakies tabletki i
    staram sie jakies diety stosowac zeby braki uzupelnic ale moze ty masz jakies
    juz spradzone sposoby bo od lekarza sie nie moge zbyt wiele dowiedziec?.
    Co do kolan to ostatnio (po tym jak mi tabletki nie pomogly od razu powiedzial
    ze w tym stanie pewnie nic to nie da wiec powinnam sie nastawic na kontynuacje
    leczenia przez zastrzyki a jak i to nic nie da to zabieg - artro) ortopeda
    zaordynowal mi wlasnie zastrzyki Zeel T homeopatyczny i Aescin do łykania. Czy
    ty też coś takiego dostawałaś? pierwszy zastrzyk mam mic 9 lutego i boje sie
    jak diabli, slyszalam ze kolano po zastrzyku latwo przeziebic? jak tego uniknac?
    Tonacy brzytwy sie chwyta wiec i ja do bioenergoterapeuty trafilam: kobieta od
    razu sie mnie zapytala czy nie mam dodatkowo problemow z nadgarstkami, wiec juz
    nieomalze w psychoze wpadam bo w takim razie co mi dadza zastrzyki w kolana
    kiedy wszytskie stawy mi sie beda sypac?
    Boje sie ze poza uszkodzeniami mechanicznymi grozi mi RZS (jak bylam mala to za
    szybko za duza uroslam: kosci rosly a stawy nie nadazaly i bol reumatyczny bol
    kolan towarzyszył mi od 11 roku zycia) poza tym uprawialam chyba wszytskie
    inwazyjne sporty jakie mozna
    może ktoś tutaj słyszał o podobnym przypadku? jak mam rozruszac stawy (teraz
    boje sie robic cokolwiek zeby dodatkowo sobie nie zaszkodzic) jednoczesnie nie
    wykonczajac kolan???
  • Gość: Magda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 20:25
    Przed otworzeniem kolana jeszze nei wiedzieli co mi jest ale jak otworzyli to
    dopiero zobaczyli :) Miałam za mało mazi, a chrząstke i kości miałam już tak
    zjechane że musieli pobrać z piszczeli maź, tej mazi i tak nie było tyle co
    trzeba w piszczelach, ale jakoś sie udało, Wstawili mi też blaszke, zeby kości
    sie dalej nei ścierały. Tabletki dalej biore, ale ogólem jest wszytko ok. Niech
    szybko zrobią ci z tym porządek bo u mnie najpierw był ból kolana lewego,
    później leciutko prawego a później czułam już to w łokciu... Zastrzyki też
    dostawałam i strasznie bolało kolanopo nich dali mi bardzo tanie i proste
    zastrzyki depo-medrol. Brałam też takie jeszcze inne. Na bak mazi dobry jest
    kisiel i inne tego typu rzeczy. Ja dużo chodziłam z kulami, jesczze przed
    zabiegiem, jak podejżewali ze moja chrząstka nie jest w dobrtym stanie kazali
    mi chodzic o kulach jak bedzie mnie kolano bardzo boleć... Ja radze za dużo nie
    ćwiczyć w twoim przypadku, Niby jak ćwiczysz to produkuje sie wiecej mazi, ale
    za to bardziej sie ścirają kości, bo w przypadku za małej ilośi mazi maziówka
    nie ejst w stanie wyprodukować tyle, zeby twoje kości w trakcie ruchu sie nie
    ścierały. PO operacji było juz wsyztko dobrze. Tlko u mnei jeszze był mały
    problemik, bo kazdy organizm inaczej reaguje na wprowadzenie ciała obcego... na
    początku troche dokuczała ta blaszka która mi włożyli ale później było już ok i
    dalej jest,. POzdrwaiam
  • mala-mi3 23.01.05, 22:17
    a jakie zastrzyki dostawalas w kolana? i co z łokciem bo piszesz ze tez cie
    bolało? rozumiem ze zastrzyki pomagaja tylko na kolana? w jaki sposob wiec
    poradzials sobie z lokciem?
    ta babka od energii :) powiedziala mi ze poza kisielem jest dobra takze
    galaretka owocowa albo inna, poza tym sama lykam tabletki z chrzastka rekina
    ale nie wiem co jeszcze moge zrobic, wolalabym zeby mi nie kłuli stawow ale po
    tym co napisals chyba nie mam wyjscia
    nie moge sie pogodzic z tym ze juz nigdy w gory nie pojde
    no i mam jeszcze pytanie czy po tych zastrzykach moglas chodzic? zeby mi je
    robil ten moj polecony ortopeda bede musiała jezdzic do innego miasta (ok 25
    km) i czy naprawde to jest takie bolesne (lekarz mi pwiedzial ze tylko 1 osoba
    na 100 bardzo przy tym cierpi?)
    dzieki za odpowiedz i pomoc :)
    pozdr
  • Gość: ANKA IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.01.05, 22:39
    no więc z tymi zastrzykami to jest tak, że niektórych bolą, innych nie. Mój dr,
    znając moją znikomą odporność na ból najpierw zaaplikował w kolanko
    znieczulenie. Dlatego było OK. Tylko bezpośrednio po zastrzyku niech komuś nie
    wpadnie do głowy tak jak mi by od razu biec do domu, bo Wam siknie krew po
    nodze.. Trzeba chwile posiedzieć żeby tam się wszystko unormowało. Aha- no i ze
    znieczulonym kolanem też nie polecam wsiadania od razu za kierownicę :D Ehh..ja
    to mam pomysły.. A o możliwości zaziębienia nic nie słyszałam-a miałam te
    zastrzyki w grudniu i jakoś żyję. Pozdrawiam!
  • Gość: Magda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 19:05
    Jeżeli chodzi o zastrzyk, to samo jego zrbienie nic nie boli, ból sie zaczyna
    dopiero po jakiś 2 godzinach... Wtedy odrazu chodze z kulami. I niestety ból u
    mnie utrzymywał sie przez kilka dni, dopóki lekarstwo nie prrzestało działać. A
    podawali mi różne zastrzyki, zaczynali od polortolonu i depomedrolu a później
    to nie wiem co mi podawali. Wszystkie te zastrzyki były sterydowe. Po każdym
    zatsrzyku lekarz kazal mi poleżeć 15 minut i dopiero póxniej wstawaam. Jako
    lek przeciwbólowy dostawałam ketonal w zastrzykach. A troche mnie bolało i to
    przez jakiś czas. Ale pewnie każdy inaczej reaguje na te zastrzyki.
    Jeżeli chodzi o mój łokieć to on mnie zaczął boleć jakieś dwa tygodnie przed
    artro wiec to był naprawde nie znaczny ból. A i tak wszytko mi chrobotało
    dosłownie w każdym stawie. Później bra lam tabletki żeby to sie dalej nie
    rozwijało. Lekarz mnie pstrzegł że w późniejszym czasie bóle stawów pewnie sie
    nawrócą i żadne tabletki nie beda w stanie mi wyprodukowac tyle mazi ile
    potrzebuja moje stawy.

    A w góry napewno pojedziesz jeszcze nie raz. Tylko troche to potrwa zanim
    doprowadzisz swoje kolana do odpowiedniego stanu.
    Pozdrawiam :)
  • mala-mi3 24.01.05, 19:29
    te zastrzyki ktore mam dostawac sa homeopatyczne wiec moze nie beda tak bolaly
    jak twoje sterydowe, mam taka nadzieje bo nogi (na tyle na ile mozna sprawne)
    sa mi koniecznie potrzebne
    sesje mam i egzaminy przede mna a na prochach przeciwbolowych to juz z
    doswiadczenia wiem ze wiele sie nie naucze
    a nie pamietasz moze jakie tabletki bralas na zwiekszenie produkcji maziowki w
    innych stawach?
    moze porozmawiam z moim lekarzem co on na ten temat mysli.. kto wie? moze i mi
    by pomogly, takie leczneie im wczesniej sie zacznie tym lepiej dla mnie ? chyba
    dzieki za pomoc :)
    i sprawnosci :) zycze
  • Gość: marta ss IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 18:44
    jesli chodzi o diete przy skrzeczących kolankach, to podobno dobre są łapki
    kurze, nóżki świńskie i galaretki mięsne:-))))
  • Gość: mala IP: 217.96.43.* 29.01.05, 20:50
    Hej Marta ale straszna dietke podalas ja podam ci lepsza: galaretki owocowe i
    kisiel.Pozdrawiam.
  • Gość: marta ss IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 10:55
    dieta jest rzeczywiście kontrowersyjna, zwlaszcza dla mnie - niemięsnej osoby.
    ale galaretki owocowe to niestety:-( nie to samo co mięsne.
    wiem, żelatyna jest żelatyną, ale chodzi też o inne substancje (można jest w
    uproszczeniu nazwać "maziowymi"), które się wydzielają podczas gotowania
    wieprzowych nóżek.
    ryba w galarecie też niestety nie jest porównywalna.
    a w kisielu to mąka ziemniaczana, czyli krochmal:-)
  • Gość: Leonka IP: *.idea.pl 24.01.05, 19:35
    Ja nie twierdzę, że w Polsce nie da się dobrze zrobić ACL, z pewnością gdzieś
    można, ja po swoich przejsciach już się boję, ale cieszę się, że niektórym z
    Was udało się bezproblemowo wyleczyć u nas. Nie musimy tu się kłucić, gdzie
    jest lepiej, nie po to pisałam moje rady , by polemizować, ale może coś komuś
    się przyda.
    Jeśli chodzi o Skrę, to też słyszałam, że najlepiej trafić do Światłowskiego.
    Mnie operował Tramś. Generalnie mam teraz złą opinię o Skrze bo:
    - operują hurtowo, wjeżdżasz na sale, a tam kończą poprzedni zabieg
    -sala operacyjna jest chyba tylko jedna - nie wiem jak tu zachować należną
    sterylność
    - może to ploty, ale słyszałam, że oszczędzają na sprzęcie - tzn. specjalnych
    końcówkach do operowania, wymieniają to za rzadko, ale tak tylko słyszałam, nie
    znam się na tym
    - rehabilitacja, ponoć jest taka u nich świetna, ale b. droga i pod opieką
    jednego rehabilitanta jest ok. 5 osób jednocześnie, a jeszcze się zdarzało, że
    czytał gazetę zamias korygować moje błędy przy ćwiczeniach, wolałam, jak
    rehabilitantka przychodziła do mnie do domu, była na moją wyłączność i taniej,
    oczywiście w domu nie ma takich cudów jak pole magnetyczne, stymulacja prądem
    czy maszynka do krio, ale te rzeczy są ważne tylko przez pewien okres po
    operacji i nie po każdej
    - jak okazało się, że po operacji nie mogę chodzić to próbowali mi wmówić, że
    mam blokadę psychiczną, a nikt nie przyznał się, że źle wykonano zabieg
    Iteraz na Skrę wołami mnie nikt nie zaciągnie, ale jest też dużo osób
    zadowolonych. Myślę, że pierwszy raz operacja nie jest taka trudno, gorzej, jak
    mają do czynienia z już raz robionym kolanem
  • Gość: pi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 20:47
    Dzieki za info.Mnie na szczescie operowal team ktory teraz leczy gdzie
    indziej,Tutaj rehabilitant ma max. 2 osoby na raz wiec jest zupelnie inaczej..
  • Gość: marta ss IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 18:54
    niestety, ja mam również nienajlepsze zdanie o skrze, poparte doświadczeniami
    moimi i mojego faceta.
    ja trafiłam tam z zerwanym wiązadłem, mój facet ze złamanym palcem u stopy.
    on został źle zdiagnozowany (nie wykryto złamania!!!!) i męczył się przez kilka
    miesięcy, nie mogąc stawać na tej stopie. w końcu naprawiono mu palucha w
    państwowym szpitalu.
    ja na szczęście nie zdecydowałam się na płatny zabieg rekonstrukcji ACL i w
    rezultacie trafiłam do MSWiA (z oszczędności:-), i bardzom zadowolona). i
    dobrze, bo po otwarciu mojego kolanka na stole okazało się, że praktycznie nie
    mam chrząstki (chondromalacja 3. i 4. stopnia) i przed rekonstrukcją wiązadła
    trzeba przynajmniej spróbować "wyhodować" tkankę chrząstko-podobną. to jest
    argument za przedzielaniem diagnostycznej artroskopii od operacji na przykład
    przeszczepu. nie wiadomo przecież w jakim stanie jest kolanko, i nawet rezonans
    do końca tego nie pokaże.
    a lekarz do którego chodziłam na Skrę chciał robić wszystko naraz, jak
    najszybciej, po obejrzeniu badań rtg i usg.
  • Gość: tomek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 19:06
    jesli ktos mam ochote opowiedziec mi jak sie czul lub czuje po rekonstrukcji
    kolana to mo nr gg1660283,jestem ciekawy po jakim czasie od operacji dochodzi
    sie do pelnego zgiecia itd itd ,ja mialem robione w prywatnym szpitalu
    specjalistycznym Matopat w Toruniu u dr pawlowskiego,koszt to 4000pln bo byla
    promocja,super obsluga ,super sprzet,
  • Gość: tomek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 19:08
    jesli ktos mam ochote opowiedziec mi jak sie czul lub czuje po rekonstrukcji
    kolana to mo nr gg1660283,jestem ciekawy po jakim czasie od operacji dochodzi
    sie do pelnego zgiecia itd itd ,ja mialem robione w prywatnym szpitalu
    specjalistycznym Matopat w Toruniu u dr pawlowskiego,koszt to 4000pln bo byla
    promocja,super obsluga ,super sprzet,
  • Gość: leszek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.01.05, 00:00
    Dzieki za rady i wskazowki uważam ,że są one trafne i choc na razie jestem dopiero 2 tyg po rek. ACL. Z jednym się jednak nie zgodzę mam nowe wiazadło zrobione w Polsce i uważam że nie jest gorsze od tych zrobionych w innych miejscach na świecie, mogę zaryzykować i powiem że jest ono lepsze . Nie trzeba wyjeżdzać z kraju żeby spotkać prawdziwego lekarza. Uważam że tak i u nas jak i zagranicą trzeba uważać aby nie trafić na lekarza któremu się tylko wydaje co się dzieje z naszym kolanem.... Dlatego właśnie że kolano jest b. skomplikowane na leży dokładnie przemysleć komu dajemy je pod nóż bo drugie nam nie urośnie

    Pozdrawiam wszyskich odezwę się jeszcze za jakiś czas aby potwierdzić czy moje kolano ma się OK .Na razie jest super.
  • Gość: leszek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.01.05, 11:51
    Leonka

    Masz faktycznie praktykę twoje rady się napewno przydadzą myslę że każdy z rekonstruowany powinien się do nich stosować , co najmniej powinien sobie kilka razy przeczytać.

    Mam jedną uwagę :

    Napisałaś :
    "Często u nas zalecane ćwiczenie ? siedząc na stole prostowanie kolana z
    obciążnikiem jest niewskazane ? ten ruch jest zarezerwowany jedynie dla ludzi
    trenujących piłkę nożną, można to ćwiczenie zastąpić innym"

    Powiem tak - mój lekaż nie tylko nie zaleca tego ćwiczenia a wręcz zabrania !!! i to bez obciążenia . te ćwiczenie działa wyrywająco no nowe wiązadło i nie może być stosowane dopóki nowe wiazadlo nie jest dostatecznie mocne - kiedy to nastąpi? - pytajcie swego tekarza.. nie wolno się tu spieszyć bo jak się nam coś przemieści to cała operacja na nic i niestabilność kolana zostaje.

    Co do tych zimowych dodatków na kule to mi się właśnie przyda dzięki za info
    :-)
    Nie gniewaj się że nie podzielam twych poglądów na naszych lekarzy ale ja z pomocą tego forum wybrałem dobrego i na razie nie żałuje.
    Leszek
  • Gość: mala IP: 217.96.43.* 25.01.05, 12:45
    Hej, dawno mnie tu nie bylo, ale ja juz jestem w stanie prawie calkowitej
    poprawnej sprawnosci kolana gdyby nie przesadna troska o nie z mojej strony.Ja
    jestem zdania ,ze nasi lekarze duzo potrafia i nie mozna przestac w nich
    wierzyc,moj zabieg byl przeprowadzony w szpitalu wojskowym w Szczecinie i
    jetsem zadowolona.Pozdrawiam.Papa
  • Gość: Agnieszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 18:24
    Leonka dzieki bardzo ze Twoja wyczerpujaca wypowiedz, chyba sobie ja wydrukuje
    i zabiore do szpitala :) a ide tam już w ten czwartek :( w piątek rekonstrukcja
    i po 12-14 dniach do domu. Za 3 dni operacja i w zwiazku z tym zaczelam bardzo
    intensywnie o niej myslec i mam pare pytan, licze na Wasza pomoc!
    Po pierwsze: wenflon. Czy dostawaliscie dozylnie jakies plyny przed zabiegiem?
    Ja kiedy mialam robiona lekotke nic nie dostawalam, a wneflon wkłuli mi dopiero
    na sali operacyjnej, a ponieważ robi mi się niedobrze na widok igieł to
    zaslablam, bylam bardzo zdenerwowana i zniecierpliwiona jak robili mi
    znieczulenie miejscowe. I dlatego nie wyszlo. Dostalam narkoze i tym razem tez
    o nia poprosze :)
    Po drugie: dren. Po ilu dniach wyjeli Wam dren? I czy zbieralo Wam się duzo
    plynu? Slyszalam ze niektorzy maja dwa dreny. Od czego to zalezy? I czy można
    wstac z lozka jak ma się jeszcze dren?
    Po trzecie: cwiczenia. Chodzi mi o te najwczesniejsze cwiczenia. Oczywiście w
    czwartek w szpitalu odwiedze oddzial rehabilitacji i sprobuje dowiedziec się
    jak najwiecej na ten temat, ale jestem ciekawa jakie cwieczenia Wam zalecali.
    Na poczatek chyba tylko przeciwzakrzepowe i izometryczne, a może jeszcze jakies?
    Po czwarte: krew. Czy ktos zna jakis sposób żeby po operacji nie zbierala się
    krew w kolanie? Ja nie chce znowu mieć punkcji co 5 dni :((( Leonka co to jest
    ten drenaż limfatyczny? I czy mogę to robic krotko po operacji? Czy szwy nie
    będą przeszkadzac? Ciekawa tez jestem co do tej ponczochy masujacej. Nigdy o
    czyms takim nie slyszalam, a z reszta chyba nie można zakladac zadnych opasek
    na spuchniete kolano i szwy(?!)
    Licze na Wasza pomoc
    Pozdrawiam
  • aleonka 26.01.05, 19:08
    Agnieszko,
    Dlaczego masz spędzić w szpitalu 10- 14 dni, po acl można wyjść najdalej po 4
    dniach?
    Wenflon – to ni nadzwyczajnego, może przy łękotce Ci nie zakładali, bo to
    nieduży zabieg, ale teraz jakaś kroplówka musi być.
    Dren wyjmuje się następnego dnia po zabiegu, nie wiem dlaczego raz jest jeden
    dren, raz dwa. Pewnie, że można z nim wstać z łóżka – tylko nie jest to miłe i
    łatwe, bo oprócz kul trzeba nieść torebki z płynem kolanowym, chyba, że się
    miało znieczulenie dolędźwiowe i wtedy trzeba ileś tam leżeć, ale Ty wybierasz
    narkozę i ok.
    Ja miałam b. Delikatne ćwiczenia na początek, ale trudno je opisać, łatwiej
    pokazać, takie jak:
    - ręcznik leży na podłodze, ty siedzisz na łóżku i przesuwasz go przód-
    tył,
    - wciskanie piłki z gąbki w podłogę, przetaczanie po niej stóp,
    - napinanie mięśni...
    -
    Drenaż można robić już następnego dnia po operacji, najlepiej gdybyś chodziła
    do masażysty, który się tym
    zajmuje, a samemu też coś można. Drenaż przypomina głaskanie, może
    ciut mocniejszy nacisk. Najlepiej gdyby to robiła Ci inna osoba, bo
    samemu nie da się najlepiej ułożyć rąk. Przypuśćmy, że ktoś w
    rodzinie by Ci pomagał.
    1. Ty leżysz na plecach
    2. Osoba pomagająca siada czy staje naprzeciw Ciebie
    3. Rękoma obejmuje nogę, kciuki na górze w stronę uda, a
    reszta palców od spodu
    4. Masuje kciukami zataczając nieduże kółeczka i przepychając
    limfę w kierunku pachwin i tak powoli kilka minutek
    5. jak już te kanały są udrożnione można masować całą nogę
    zaczynając powyżej kostek
    6. na koniec z10 powtórzeń zwykłego głaskania od kostki po
    pachwinę całymi dłońmi


    Ja w takiej pończosze wjeżdżałam na salę operacyjną, mając ją na zdrowej nodze,
    a na operowaną nogę kazali mi założyć drugą po usunięciu drenu i zdejmować
    tylko do masażu i ćwiczeń. Nosiłam to 2 tygodnie. W Wiedniu wszyscy pacjenci
    tej kliniki muszą je stosować. Ona właśnie jest na spuchnięte kolano, szwy w
    niczym nie przeszkadzają, przecież są pod opatrunkiem.

    Pozdr, Leonka
  • Gość: Lotrin IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.05, 18:36
    Witam. Jestem jeden dzien po rekonstrukcji ACL. Ogólnie boli : ) ale jestem w
    domu. Leze sobie w lozku i zwijam sie z bolu. Na szczescie zaraz dostane
    tabletki przeciwbolowe... Jesli chcialby ktos pogadac to moje gg: 6451200,
  • Gość: tomek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 19:20
    hej podales chyba zly nr gg bo tam jest koles ale jest calkiem zdrowy,jak
    chcesz pogadac to ja daje swoj gg 1660283,ja jestem 12 dni po rekonstrukcji
  • Gość: Leonka IP: *.idea.pl 25.01.05, 22:05
    Leszku,
    Rekonstrukcja ACL, jeżeli to jest tylko rekonstrukcja i nic więcej, i jeżeli
    jest wykonywana po raz pierwszy, jest zabiegiem ambulatoryjnym – dosyć prostym.
    Sama byłam świadkiem, jak fachowiec wykonał go w 15 min. Problemy pojawiają
    się, gdy jest „coś” jeszcze – lub, gdy jest to zabieg któryś z kolei. Na Skrze
    w moim przypadku zaproponowano mi dwie operacje w odstępach półrocznych – a
    przecież, każda operacja to ingerencja w żywy organizm i rehabilitacja
    (wykluczenie z normalnego życia), możliwość powikłań, zakrzepów, zrostów. Dobry
    fachowiec potrafi zrobić w kolanie podczas jednego zabiegu absolutnie wszystko,
    co wymaga ingerencji (u mnie to było oprócz ACL jeszcze 6 innych rzeczy)

    Jestem przekonana, że fachowcy robiący rekonstrukcje ACL w naszym kraju są do
    znalezienia, gorzej z bardziej złożonymi przypadkami.
  • Gość: leszek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.01.05, 23:23
    No 15 minut to jakiś rekord. Moja rekonstrucja trwała 2 godziny (implanty + shaving chrząstki) Ja licze czas od kiedy położyłem się w sali operacyjnej na łózku do kiedy mnie wywieźli. Być może sama rekonstrucja trwała dużo mniej.
    Co do mojej historii to mnie narty zaszkodziły w 97 roku ale do zeszłego roku nic mi to nie przeszkadzało - poza tym że nie mogłem jeździć na nartach i skakać. Dopiero w tym roku miałem I-szą w życiu wizyte w szpitalu i dla mnie to co nazywasz zabiegiem nie było takie proste - psychicznie nie widzę różnicy. Natomiast róźnica miedzy zabiegiem w przeprowadzanym roku 1994 a 2004 jest kolosalna (mimo tego czy jakiś szpital jest gorszej czy lepszej renomy) i być może ,że to jest przyczyną że Masz takie odczucia. (Te 10 lat w niektórych wypadkach przybliżyły nas do Wiednia a czasami jeszcze przescignęły) Niestety mamy spieprzony system który skazuje nas czasami na jakichś konowałów... .Przez te 10 lat jest też taka różnica że możemy wybierać jest - konkurencja szczególnie kiedy płacimy oficjalnie. Być może Twój przypadek jest na tyle skomnplikowany że łatwiej jest znaleźć kogoś w Wiedniu niż w Warszawie ale w 94 roku to chyba nie było realne - prawda?
    Jeden przykład może nieco drastyczny - Ojciec mojej kobiety w 94 roku leżał w szpitalu bo złamał nogę - w tych czasach nie dawano magicznych zastrzyków przeciwzakrzepowych . Zmarł właśnie z tego powodu ... złamamnie nogi facet ok 50 lat .......takie były realia tylko teraz się o tym szybko zapomina. Uwazam że nie da się porównać tych czasów, wiem że w systemie służby zdrowia jest źle ale to włąsnie NASZYM lekarzom (koniecznie z doświadczeniem) proponują pracę w EU. Dlatego jak bym miał pieniądze to płaciłbym TUTAJ aby nie nastały takie czasy aby z byle bardziej skomplikowaną poradą trzeba było jeździć do Wiednia czy Paryża.
    Teraz póki co korzystam z NFZ bo na niego tez sporo wplaciłem.

    Co do rozmnażania zabiegów absolutnie się z tobą zgadzam sam stałem przed taką alternatywą 3 miesiąca wcześniej ale znalażłem kogoś co z trzech zabiegów zrobił mi jeden i czuje się naprawdę OK nie mam żadnych komplikacji (puk puk)


    Pozdrawiam Leszek

    Pozdrawiam
  • Gość: tra0 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 23:39
    15 minut to chyba rzeczywiście jakiś rekord :) Mogę wyobrazić sobie wykonanie w
    tym czasie części operacyjnej ale nie za bardzo potrafię wyobrazić sobie
    przygotowania przeszczepu w 15 min :)
    Zgadzam się całkowicie z koniecznością leczenia kompleksowego - naprawiamy
    wszystko za 1 razem. Tylko, że od tego są wyjątki. Moi przedpiszcy bardzo
    zdecydowanie wypowiadają się przeciwko leczeniu etapowemu. Ale np rekonstrukcja
    ACL w kolanie z dużym utrwalonym przykurczem skończy się dramatem. Tyle, że
    rzeczywiście takie przypadki nie są częste. Również jestem przeciwnikiem
    podejścia - zrobi się artroskopię a potem się zobaczy :)
  • aleonka 27.01.05, 19:02
    Leszku,
    Widzę, że jesteś niezmiernie upartym facetem i moje wyjazdy do Wiednia są dla
    ciebie fanaberią, bo tu da się również wszystko zrobić. Nie przeczytałeś też
    dokładnie moich „wypocin”, a tam przecież piszę, że owszem pierwszą operację
    miałam w Otwocku, w ‘94, ale następną na Skrze w 2004! Byłam też na paru
    konsultacjach w tym u krajowego konsultanta w zakresie ortopedii (prof.
    Górecki), który to zatwierdza dofinansowanie leczenia za granicą. On był
    takiego zdania jak Ty, że u nas takie rzeczy robi się od lat i kasy nie dał.
    Chciał mi zrobić 3 operacje rozłożone w czasie, ale podziękowałam, bo to by
    oznaczało kolejne 1,5 roku wyrwane z życia.
    Mnie już nic nie przekona do naszej służby zdrowia i mam porównanie sposobów
    leczenia tu i tam w przeciwieństwie do Ciebie.
    Poza tym gdyby na Skrze dobrze wszystko zrobili to już dawno zapomniałabym o
    wszystkim i nie chodziła 6 miesięcy z blokującym się stawem o kulach. Dopiero
    teraz zdrowieję i wczoraj po raz pierwszy wyszłam przed dom bez kuli, z czego
    jestem bardzo dumna. Leszku ja nie wiedziałam, czy jeszcze kiedyś będę chodzić
    i wierzę w to, że podjęcie decyzji o leczeniu za granicą, było najlepszą naszą
    decyzją.
    Myślisz, że nie wolałabym się leczyć w kraju, za darmo, będąc blisko dziecka -
    wolałabym, ale się nie dało. Przeczytałam lwią część postów z tego forum i
    mając tę wiedzę, jaką teraz mam uważam, że w dziedzinie ortopedii jesteśmy
    daleko, daleko w tyle. Pamiętam siebie sprzed 10 lat i też się zachwycałam tak
    jak Ty teraz (że mimo karaluchów biegających w łazienkach, rozkrzyczanych
    salowych, to lekarze są wspaniali i robią zabiegi na światowym poziomie), ale
    teraz sorry....
    I już nie dyskutujmy na ten temat, bo to forum wedle mojego pojęcia jest po to
    by ludzie sobie pomagali, a nie toczyli ideologiczno-patriotyczne spory.
    Pozdr, Leonka
  • Gość: Leszek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.01.05, 19:48
    Ok , pewnie masz racje poddaję się.
    Jeśli twój lekarz chciał Ci robić na 3 raty to co zrobili w Wiedniu na raz to nie są Twoje fanaberie całkowicie popieram Twoją decyzję - sorry myliłem się.
    Pozdrawiam Leszek

    PS czytałem cały Twój post pewnie może mi się jeszcze coś przydać dlatego go sobie zapisałem na przyszłość.
  • Gość: Magda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 20:18
    Jak dla mnie, to poprostu trafiłaś w Polsce do złego lekarza... Bo ja znam
    wielu ludzi, którzy mieli bardzo powazne problemy z kolanem, ja zreszta też
    jestem po artro pare lat i jestem badzo zadowolona. Nie była to łatwa sprawa. I
    może tudno w to uwierzyć, ale poszłam do mojego normalnego najbliższego
    szpitala i do takiego ortopedy, który pracuje w zwykłej poradni. I jakoś
    poszłam i sie udało. Polska służba zdrowia jest chora wiadomo, ale o nie znaczy
    że nie mamy dobrych specjalistów. Nie szukałam innego lekarza, choć wszysycy
    mnie namawiali na to. Zaufałam mu,bo przecież widział,ze jestem młoda i nie
    byłam jego jedynym takim przypadkiem. Obecnie jestem studentką 3 roku medycyny
    i kiedy ją skończe, nie bede szukała pracy za granicą, tylko wybiore normalną
    prace w normalnym polskim szpitalu. Wiadomo zdarzają sie wypadki lekarzy
    idiotów, ale nie oznacza to, że każdy nim jest. Nie wiele szpitali w Polsce
    wygląda w taki sposóc jaki ty opisałaś. Poporostu uważam, że mialaś pecha i dwa
    razy trafiłaś pod zły adres. W niejednym szpitalu Polskim mogliby ci zrobić
    taką samą operacje jak w Wiedniu i także byłabyś zadowolona:)
    pOZdrawiam :):):)
  • Gość: Ewa IP: *.adsl.univie.ac.at 09.02.05, 13:15
    Do Leonki: tak sie sklada, ze moje kontuzjowane kolano bede musiala leczyc
    wlasnie w Wiedniu - jakis czas tutaj pomieszkam. Wlasciwie z obu kolanami mam
    problem od wielu lat, ale jakos sobie radzilam np. jezdzac na nartach czy
    chodzac po gorach w opaskach, a ostatnio w ortezie. Niestety, dwa tygodnie temu,
    wypielo sie wiazanie- bez szczegolnego powodu, no i w czasie upadku poczulam,
    jak w lewym kolanie chrupnelo cos mocno, ale bolu wlasciwie nie czulam. Nic
    dodac, nic ujac "madra baba", jezdzilam dalej. W domu okazalo sie, ze jednak....
    nie jest dobrze!! Na drugi dzien do szpitala urazowego, zrobili tylko
    przeswietlenie, ktore wykazalo, ze nie ma uszkodzen w tkance kostnej. Dali
    voltaren, bandaz i... no wlasnie, i nic dalej!!!! Zadnych zalecen, procz tego,
    ze mam to kolano smarowac i zawijac bandazem! Jednak, nie zawsze jest za granica
    tak dobrze!!!! Po paru dniach zlozylam wizyte mojemu lekarzowi domowemu. No i
    co? Dala jakas masc, kazala wlozyc na noge opaske, a na sugestie o wykonanie
    rezonansu, odparla, ze wlasciwie teraz, na dzien dzisiejszy, to nie ma sensu go
    robic! Ide do niej dzisiaj, bo to drugie kolano, ktore jest teraz znacznie
    obciazone, boli i chrupie coraz bardziej. No i wlasnie, mam ogromna prosbe o
    podanie jakis namiarow, gdzie tutaj dostane bardzie fachowa pomoc. Nazwisko
    lekarza, no i nazwe szpitala, gdzie wykonano Ci zabieg. Pozdrawiam i zycze
    szybciutkiego powrotu do zdrowia!
  • aleonka 26.01.05, 19:05
    Leszku,
    Rekonstrukcja ACL, jeżeli to jest tylko rekonstrukcja i nic więcej, i jeżeli
    jest wykonywana po raz pierwszy, jest zabiegiem ambulatoryjnym – dosyć prostym.
    Sama byłam świadkiem, jak fachowiec wykonał go w 15 min. Problemy pojawiają
    się, gdy jest „coś” jeszcze – lub, gdy jest to zabieg któryś z kolei. Na Skrze
    w moim przypadku zaproponowano mi dwie operacje w odstępach półrocznych – a
    przecież, każda operacja to ingerencja w żywy organizm i rehabilitacja
    (wykluczenie z normalnego życia), możliwość powikłań, zakrzepów, zrostów. Dobry
    fachowiec potrafi zrobić w kolanie podczas jednego zabiegu absolutnie wszystko,
    co wymaga ingerencji (u mnie to było oprócz ACL jeszcze 6 innych rzeczy)

    Jestem przekonana, że fachowcy robiący rekonstrukcje ACL w naszym kraju są do
    znalezienia, gorzej z bardziej złożonymi przypadkami.
  • Gość: Dr Rutkowski IP: *.impsat.com.co 25.01.05, 15:18
    900 postow! Strach czytac. NIE LEZ NA TE OPERACEJ. Bylas ostrzezona. bedzie bol
    24 godziny na dobe i operaje trzeba powtorzyc.
  • Gość: Agnieszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 18:21
    Leonka dzieki bardzo ze Twoja wyczerpujaca wypowiedz, chyba sobie ja wydrukuje
    i zabiore do szpitala :) a ide tam już w ten czwartek :( w piątek rekonstrukcja
    i po 12-14 dniach do domu. Za 3 dni operacja i w zwiazku z tym zaczelam bardzo
    intensywnie o niej myslec i mam pare pytan, licze na Wasza pomoc!
    Po pierwsze: wenflon. Czy dostawaliscie dozylnie jakies plyny przed zabiegiem?
    Ja kiedy mialam robiona lekotke nic nie dostawalam, a wneflon wkłuli mi dopiero
    na sali operacyjnej, a ponieważ robi mi się niedobrze na widok igieł to
    zaslablam, bylam bardzo zdenerwowana i zniecierpliwiona jak robili mi
    znieczulenie miejscowe. I dlatego nie wyszlo. Dostalam narkoze i tym razem tez
    o nia poprosze :)
    Po drugie: dren. Po ilu dniach wyjeli Wam dren? I czy zbieralo Wam się duzo
    plynu? Slyszalam ze niektorzy maja dwa dreny. Od czego to zalezy? I czy można
    wstac z lozka jak ma się jeszcze dren?
    Po trzecie: cwiczenia. Chodzi mi o te najwczesniejsze cwiczenia. Oczywiście w
    czwartek w szpitalu odwiedze oddzial rehabilitacji i sprobuje dowiedziec się
    jak najwiecej na ten temat, ale jestem ciekawa jakie cwieczenia Wam zalecali.
    Na poczatek chyba tylko przeciwzakrzepowe i izometryczne, a może jeszcze jakies?
    Po czwarte: krew. Czy ktos zna jakis sposób żeby po operacji nie zbierala się
    krew w kolanie? Ja nie chce znowu mieć punkcji co 5 dni :((( Leonka co to jest
    ten drenaż limfatyczny? I czy mogę to robic krotko po operacji? Czy szwy nie
    będą przeszkadzac? Ciekawa tez jestem co do tej ponczochy masujacej. Nigdy o
    czyms takim nie slyszalam, a z reszta chyba nie można zakladac zadnych opasek
    na spuchniete kolano i szwy(?!)
    Licze na Wasza pomoc!
    Pozdrawiam
  • Gość: ANKA IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.01.05, 18:38
    mi też wkłuwano się dopiero na sali operacyjnej, dreny miałam wyjęte następnego
    dnia po zabiegu, w tych butlach z drenów prawie nie miałam krwi, natomiast te
    późniejsze punkcje..blee..
  • Gość: Agnieszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 19:00
    Ja mialam prawie pol flaszki krwi! i potem jeszcze pelno punkcji, naprawde
    peeełłnoooooo!!!! Czemu niektorym sie zbiera a innym nie? Kurcze czemu akurat
    mi sie musisz zawsze zbierac krew?:(
  • Gość: ANKA IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.01.05, 19:59
    alr to podobno dobrze jeśli bezpośrednio po zabiegu tak się zbierze, bo potem
    szybciej kolano się goi! A mi się babrało - punkcje - jeszcze 3 tygodnie PO!
  • Gość: leszek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.01.05, 00:59
    Moze masz racje bo ja oddałem cwiartkę i potem nie miałem punkcji. ANKA odbierasz maile? bo chyba ponad tydzień temu Ci wyslałem a Ty nic :-( Jesli nie chcesz to powiedz żebym nie pisał. Pozdrawiam
    Leszek
  • Gość: Leszek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.01.05, 00:10
    AD 1) Weflon dopiero na sali operacyjnej wogóle to mnie trochę denerwował ale nie prędko doprosiłem się o usunięcie go chociaż mi się już nie przydał.(2 doby)
    AD 2) dren 1 dzien ok 250 ml krwi - trochę krócej niż weflon .Mój dren był jeden (zbiornik) ale mial podwójne rury (co odkryłem jak mi je wyjmowali :-))
    Ad 3) Powinnaś dostać w piątek po zdjęciu drenów taki automat do ćwiczeń włożą Ci tam nózkę i a on sobie ją delikatnie pozgina i tak przez piewszych parę dni ... potem ty dołączasz swe np mnie zalecono :
    chyba od dnia piatego
    leżysz i podciągasz nogę do siebie .. ile tam możesz (pieta,stopa na materacu) potem luz i noga opada pod własnym ciężarem .
    2 możesz stojąc podciągac łydkę do góry i potem ona opada (w stabilizatorze)
    3 odmiana 2 stoisz i podciągasz kolano do góry tak aby uzyskac aktualny stopień zgięcia.
    W każdym razie najważniejsze aby nie obciążać nowego kolana ja mam już 2 tyg po i wczoraj dowiedziałem się że jeszcze 2tyg mam udawać że chodzę na 2 nogach

    AD 4) Na to pytanie chcieli by znać odpowiedź sami chirurdzy - ale jedno mogę powiedzieć - ponieważ dostaniesz zatrzyki w brzusiek to ta krew zbierąja się w kolanie nie jest taka grożna - nie powinno być zakrzepów (ja miałem +30 strzykaw), co do innych płynów na razie mój dr. nie spieszy się z ich sciąganiem) codziennie mi kolano puchnie pod wieczór ale nad ranem jest ok

    Jesli dobrze pamiętam to masz długi pobyt mnie piatego dnia wypisali Jesli będzie sensownie to zostań ile możesz.

    Jutro ide na pierwsze "prawdziwe" rehabilitacje to może coś dopiszę

    Jak bym napisał mało zrozumiale to daj znać postaram się poprawić

    Pozdrawiam
    Leszek
  • Gość: Agnieszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 18:24
    Leonka dzieki bardzo ze Twoja wyczerpujaca wypowiedz, chyba sobie ja wydrukuje
    i zabiore do szpitala :) a ide tam już w ten czwartek :( w piątek rekonstrukcja
    i po 12-14 dniach do domu. Za 3 dni operacja i w zwiazku z tym zaczelam bardzo
    intensywnie o niej myslec i mam pare pytan, licze na Wasza pomoc!
    Po pierwsze: wenflon. Czy dostawaliscie dozylnie jakies plyny przed zabiegiem?
    Ja kiedy mialam robiona lekotke nic nie dostawalam, a wneflon wkłuli mi dopiero
    na sali operacyjnej, a ponieważ robi mi się niedobrze na widok igieł to
    zaslablam i bylam bardzo zdenerwowana jak robili mi znieczulenie miejscowe. I
    dlatego nie wyszlo. Dostalam narkoze i tym razem tez o nia poprosze :)
    Po drugie: dren. Po ilu dniach wyjeli Wam dren? I czy zbieralo Wam się duzo
    plynu? Slyszalam ze niektorzy maja dwa dreny. Od czego to zalezy? I czy można
    wstac z lozka jak ma się jeszcze dren?
    Po trzecie: cwiczenia. Chodzi mi o te najwczesniejsze cwiczenia. Oczywiście w
    czwartek w szpitalu odwiedze oddzial rehabilitacji i sprobuje dowiedziec się
    jak najwiecej na ten temat, ale jestem ciekawa jakie cwieczenia Wam zalecali.
    Na poczatek chyba tylko przeciwzakrzepowe i izometryczne, a może jeszcze jakies?
    Po czwarte: krew. Czy ktos zna jakis sposób żeby po operacji nie zbierala się
    krew w kolanie? Ja nie chce znowu mieć punkcji co 5 dni :((( Leonka co to jest
    ten drenaż limfatyczny? I czy mogę to robic krotko po operacji? Czy szwy nie
    będą przeszkadzac? Ciekawa tez jestem co do tej ponczochy masujacej. Nigdy o
    czyms takim nie slyszalam, a z reszta chyba nie można zakladac zadnych opasek
    na spuchniete kolano i szwy(?!)
    Licze na Wasza pomoc
    Pozdrawiam
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 18:52
    A gdzie bedziesz miala robiona operacje szpital prywatny czy panstowy?Jakie
    miasto jaki lekarz i gdzie rehabilitacja?
  • Gość: Agnieszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 18:58
    Szpital panstwowy w Bydgoszczy, rehabilitacja prawdopodobnie przy szpitalu. A
    co, chcesz mnie odwiedzic?;)
  • popowice 25.01.05, 22:21
    WItajcie :-)

    Ponad 900 postów ale dałem radę na trzy raty. Jakiś czas temu dołączyłem do
    bolacych kolan. W tym miejscu chciałem Was poprosić o kilka rad jak dalej
    powinieniem postępować, jak powinno wyglądac leczenie mojego kolan.
    Dzisiaj miałem zrobiony MR - opis wyglada nastepujaco;

    " Spora ilość płynu w stawie kolanowym prawym od strony przysrodkowej w
    sąsiedztwie rogu tylnego łekotki przysrodkowej. Płyn dośc głęboko od strony
    przysrodkowej wchodzi pomiędzy kłykieć przyśrodkowy kości udowej a górną część
    łąkotki.
    Niewielka ilośc płynu w zachyłkach rzepki zwłaszcza od strony bocznej. Aparat
    więzadłowy stawu w badaniu MR nie wykazuje zmian.

    dziękuje za rady
    Mariusz z Wrocławia
  • Gość: marta ss IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 19:04
    Agnieszka! jestem po artro (czyszczenie kikutów więzadeł, shaving i
    mikrozłamania) - 21 stycznia.
    wenflon wkłuli mi na sali operacyjnej.
    dren wyjęli mi następnego dnia. zebrało się pół flaszki.
    ćwiczyłam jeszcze w dniu operacji, jeszcze trochę sparaliżowana po znieczuleniu
    w kręgosłup, na takiej maszynie, o której pisał też Leszek (nazywa się CPM i
    mam ją teraz w domu, wypożyczoną na miesiąc, ćwiczę 6 razy dziennie), ćwiczyłam
    trzy razy po godzinie. na rehabilitację na salę (ćwiczenia izometryczne)
    poszłam 3 dni po operacji.
    pozdrawiam.
    pisz po wyjściu ze szpitala, jestem ciekawa, bo za trzy m-ce też czeka mnie
    rekonstrukcja.
  • popowice 25.01.05, 22:23
    Witajcie :-)

    Ponad 900 postów ale dałem radę na trzy raty. Jakiś czas temu dołączyłem do
    bolacych kolan. W tym miejscu chciałem Was poprosić o kilka rad jak dalej
    powinieniem postępować, jak powinno wyglądac leczenie mojego kolan.
    Dzisiaj miałem zrobiony MR - opis wyglada nastepujaco;

    " Spora ilość płynu w stawie kolanowym prawym od strony przysrodkowej w
    sąsiedztwie rogu tylnego łekotki przysrodkowej. Płyn dośc głęboko od strony
    przysrodkowej wchodzi pomiędzy kłykieć przyśrodkowy kości udowej a górną część
    łąkotki.
    Niewielka ilośc płynu w zachyłkach rzepki zwłaszcza od strony bocznej. Aparat
    więzadłowy stawu w badaniu MR nie wykazuje zmian.

    dziękuje za rady
    Mariusz z Wrocławia
  • Gość: Pilkarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 22:57
    A teraz cos o punkcjach.nie wiem czy sobie zdajecie sprawe ale w najlepszych
    osrodkach za granica i rowniez w kraju(mowie tu o prywatnych lecznicahc)nie
    stosuje sie punkcju tak czesto jak piszecie.
    Jakby na to nie patrzec jest to ingerencja obca w staw,chrzastke,torebke
    itp.Poza tym bardzo czesto jest tak jak u was samo sciagniecie i jest
    super...ale tylko przez kilkanac\scie godzin potem znowu to samo.

    Na obrzek w stawie bardzo dobrze robi krioterapia ,sa do tego jescze specjalne
    cwiczenia pomagajace zmniejszyc ilosc wysieku w stawie.
    Tak wiec na waszym miejscu unikalbym kolejnej puncji gdyz to bardzeij szkodzi
    niz pomaga.Oczywisce w pewnych przypadkach moze byc to konieczne ale nie
    powinno byc to tak nagminne jak opisujecie na tym forum.

    Sam jestem wiele lat po powaznej kontuzji i mialem tylko jedna punkcje chociaz
    sam wysiek mialem okolo 3 miesiecy to moj lekarz(wedlug mnie super specjalista)
    powiedzial ze wiecej raczej nie bedzie gdyz mija sie to z celem i jest dosc
    szkodliwe dla kolam.Od operacji juz 10 lat a problemu z moim kolankiem na
    sczescie nie ma zadnych a dodam ze dosc intensywnie uprawiam sporty.
    Fakt ze przez to ze mialem wysiek spowolnilo to troche moja rehabiliatcje ale
    na dluzsza mete wyszedlem na tym dobrze.

    Dlatego radze uwazac na lekarzy MASOWO STOSUJACYCH PUNKCJE KOLANA!!!!!!!!!!!!
  • Gość: tra0 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 23:41
    A widzisz jakąś różnicę między wysiękiem a krwiakiem?
  • Gość: Lotrin IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.05, 09:55
    No racja podalem zle gg... sorki, pewnie przez goraczke i ogolne zle
    samopoczucie po operacji. Moje gg juz dobre : ) 5461200, jestem 2 dni po
    rekonstrukcji ACL, no i jak ktos chcialby pogadac, to prosze pisac. Pozdrawiam.
  • Gość: bursztynek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 19:09
    Czy ktos moze zna Tego ortopede-traumatologa??!!

    pa pozdrawiam
  • Gość: hej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 13:11
    Chyba dlatego juz tak dlugo nikt tu nie pisze bo wam sie skonczyly problemy z
    kolankami i bardzo sie z tego siesze

    pa pozdrawiam!!
  • Gość: mala IP: 217.96.43.* 31.01.05, 21:55
    Ja mam takie pytanie czy ktos sie orientuje czy ciezarki szkodza czy wzmacniaja
    kolanko po artro, ja jestem ponad pol roku po takze sobie w sumie robie juz
    wszystko ale dyskomfort czuje wlasnie po ciezarkach czy ktos takze ma taki
    problem?? pozdrawiam,pappa
  • Gość: Leszek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.02.05, 13:35
    Mnie jeszcze daleko do ciężarków ale uważam że jak coś sprawia ból itp. to jeszcze na to za wcześnie.
    Podrawiam
  • Gość: mala IP: 217.96.43.* 01.02.05, 13:57
    Witaj leszku wiesz ja na poczatku tez myslalam ze jak jest bol to trzeba
    przestac a jednak nie, bo gdyby nie moja wytrwalosc to moj miesien by calkiem
    zanikl a tak jest wiekszy od tego w drugiej nodze,a dyskomfort pojawia sie
    nawet po kilku uniesieniach nogi z ciezarkiem wczesniej tego nie bylo,i dlatego
    chce znac opinie innych, dziekuje i pozdrawiam,papap
  • Gość: Kolano IP: *.zgora.dialog.net.pl 02.02.05, 18:47
    Mam iść na operację, mam zerwane wiązadła kolanowe przednie i boczne. Wiem, że
    taka operacja chyba nie trwa długo, ale ile trzeba czasu poświęcić na
    rehabilitację i co sie robi na tej rehabilitacji??? Po jakim czasie można
    swobodnie cwiczyć-trenuje amatorsko juijitsu, a także lubie sobie pobiegać.
    Wogole jak to jest poxniej ze sparwonscia czlowieka, ktory przeszedl operacje
    wiazadel kolanowych?
  • Gość: Michal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 22:25
    Stary jezeli to prawda ze masz zerwane przednie i boczne to tragedia.Jezeli
    chodzi o szczegoly to sa 2 operacje pod warunkiem ze na poczatku nie zrobia
    jescze dodatkowo artroskopii zeby zobaczyc co tam jest ew.przygototwac kolano
    do pozniejszych operacji.
    Jak zrobisz prywatnie to moze cos z tego kolana bedzie a panstwowo to bedzie
    jednak brdzo trudno dostac sie do odbrego lekarza.
    Rehabilitacja to jest min.6-9 miesiecy na 1 kolano okolo 3razy w tygodniu do
    tego codziennie ebdziesz musial cwiczycc w domu,
    Jakbys mial 1 zerwane czyli przednie to pol biedy ale boczne to juz bardzo zle.

    A jak sie nabawiles tego urazu i skad wieszze masz akurat to ?Jakie miales
    badania?
    Bo pociesze cie ze bardzo czesto badania nie pokrywaja sie z rzeczywistoscia!!!
  • Gość: mala IP: 217.96.43.* 02.02.05, 23:23
    Hej Michale a dlaczego mowisz ze beda robili artro dwa razy??Czy nie mozna tego
    zrobic na jeden raz przeciez jak zagladaja do kolana to moga chyba zrobic dwie
    rzeczy na raz, i dlaczego mowisz ze prywatnie??ja mialam isc prywatnie ale jak
    mi lekarz (prywatnie) wykonal usg kolana to moj pozniejszy ortopeda sie za
    glowe zlapal.takze nie zawsze panstwowo znaczy gorzej.Pozdrawiam.Papa.a artro
    mialam robione w panstwowym szpitalu i nie narzekam.
  • Gość: Kolano IP: *.zgora.dialog.net.pl 02.02.05, 23:53
    Byłem prywatnie u lekarza (dobry specjalista), ,,wymacał'' moja noge i
    stwierdzil o zerwaniu tych wiazadeł. Na operacje idę do publicznego szpitala, w
    którym ten lekarz też pracuje i może tez on będzie mi to robił. Mam taka
    nadzieje, że może jednak nie jest tak żle. Nabawiłem się tego w czasie
    treningu, walcząc tak jakos niefortunnie sprowadzilem na swoja nogę 115-
    kilowego kolege, ze az mi cos strzelilo w kolanie. Myslalem, juz ze polamal mi
    kolano, ale wstalem i jakos powoli moglem chodzić, nawet sam do domu doszedlem
    (ale powoli), nawet jakiegos wiekszego bolu nie czułem ani nie czuje, tylko
    troche przy zginaniu i odginaniu kolana czuje troche bolu i jak probuje
    szybciej isc to mam takie uczucie jakby mi kolano chciało ,,uciec''.

    Ogolnie to nawet dobrze sie czuje, spokojnie moge chodzic, mozliwe ze jest to
    też spowodowane tym, że mam w miare mocne nogi . Chyba we wczesniejszych
    postach jakis pilkarz pisał, że wyrobione mięsnie nóg jakos odciazają czy cos w
    tym stylu.

    Mam tylko nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze i , że po rehabilitacji znowu
    będę mógł ćwiczyć i normalnie funkcjonować.

    W czwartek mam zglosic sie do szpitala, a prawdopodobnie w piatek juz będę miał
    operację.
    Pozdrawiam i życzę wszystkim całkowitego powrotu do zdrowia i braku wszelkich
    urazów i kontuzji.

    p.s. Jak wróce to coś chyba jeszcze napiszę, takie pisanie chyba dobrze wpływa
    na psychę.
  • Gość: Lotrin IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.05, 03:44
    Będzie dobrze, jest nadzieja że lekarz mógł się pomylić i nie masz zerwanych 2
    więzadeł. Wszystko sie pewnie okaże na artroskopi kolana, lub rezonansie. Ja
    jestem tydzień po rekonstrukcji przedniego i jest tak sobie ale do sportu
    wróce, choćby nie wiem co, i ty pewnie też : ) Pozdrawiam
  • Gość: Maleńka IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.05, 07:46
    Ejjj ja mam zerwane przednie krzyżowe i oba poboczne. Ale pobocznymi nikt się
    nie przejmuje, bo z tym można żyć! Lekarze u których byłam mówili tylko o
    krzyżywm, że to trzeba rekonstruować, bo odpowiada za stabilność całego kolana,
    a poboczne to mały pikuś - jesli juzrekonstruuje się krzyżowe to poboczne po
    prostu się zszywa. :)
  • Gość: ANKA IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.02.05, 08:46
    tak-najważniejsze to nie daj się kroic kilka razy tylko za jednym zamachem.
    Rehabilitacja potrwa długo, ale musisz naprawdę włożyć w nia wszystko z siebie.
    Przed artro warto jednak wykonać rezonans by postawić prawidłową diagnozę, a
    nie tylko "wymacać"..Powodzenia!
  • Gość: Marcin IP: *.ld.euro-net.pl 03.02.05, 12:49
    rowniez zgadzam sie z Ania same wymacanie to jest nic nie warte, mnie lekarz
    tez macal i stwerdzil ze sie nic nie stalo jednak potem wyszlo zerwane wiezadlo
    i lekotka .. wiec najlepiej zrobic USg (mi lekarz polecil jedynego lekarze w
    bialymstoku ktory robi wiarygodne i profesjonalne usg , z innych to mozna ponoc
    boki zrywac ze smiechu takie rzeczy wypisuja) z rezonansem panstwowym nie ma
    szans.. jedynie prywatnie ale to tez niemaly wydatek.. Co do ropbienia
    wszystkiego za jednym zamachem to ilu lekarzy tyle teorii i sposobow.. wszystko
    sie rozstrzyga w czasie arttro.. ja mialem lekotke i zerwane ACL i mialem
    naprawianie kolano 2 etapami.. przy artro usuneli mi fragment lekotki i
    wyczyscili kolano bo byl niezly burde.. no i przygotowali oczywiscie je do
    rekonstrukcji .. potem mialem niecale3 miesiace przerwy i na rekonstrukcje ..
    (dzis sam jestem dziadkiem :P).. dzis jestem 7 miesiecy po rekonstrukcji ..
    kolano boli na zmiane pogody i inne duperele ale ogolnie ok .. czuje ze mam ta
    noge coraz mocniejsza .. basen jest boski :) do wracania do sprawnosci ..
    niedlugo zbliza sie niefortunna data 27 luty .. bedzie to 1 rocznica od mojego
    wypadku w szkole :) POzdro wszystkim
  • Gość: Kolano IP: *.zgora.dialog.net.pl 03.02.05, 13:18
    Witajcie drodzy kontuzjowani!

    Już myślałem, że będę w szpitalu, ale na razie jestem w domu. Byłem dzisiaj w
    szpitalu i tym razem moje kolano ,,macał'' inny lekarz. Stwierdził on, że mam
    (chyba to dobrze zapamietałem)częściowe uszkodzenie rogu łąkątki i rozluźnienie
    (albo zerwanie czy naderwanie?) wiazadła krzyżowego przedniego. Mówił coś, że
    to nie jest taki groźny uraz.Zobaczę jednak , jak to bedzie w czasie
    artroskopii, czy to bedzie prawda. Ponownie do szpitala mam iść 3 marca i chyba
    wtedy będzie ten zabieg.

    Teraz mam takie pytanie odnośnie szczepienia przeciwko żółtaczce. W szpitalu
    powiedzieli mi, że mam dzis albo jutro zrobić pierwszą szczepionkę, a drugą
    szczepionkę mam mieć zrobioną dzien lub dwa przed tym 3 marca. Poszedłem do
    rodzinnego i tam zaczęły się kontrowersje, bo rodzinny twierdzi, że drugie
    szczepienie ma być miesiac po pierwszym, a zabiego ma byc dopiero 2 tygodnie po
    drugim szczepieniu, więc na zabieg kolana musialbym isc gdzies 17 marca. Wogóle
    nie wiem co sądzić o tym szczepieniu, dzisiaj wziełem pierwszą szczepionkę, ale
    teraz kiedy zrobić tą drugą?? Wychodzilo by na to, ze jesli po miesiacu, to
    musialbym wziasc ja 3 marca, ale wtedy mam byc juz o godz.9 w szpitalu, to
    miałbym się szprycowac u rodzinnego o godz.8 i isc na 9 do szpitala i czekac
    po tym dwa tygodnie na operacje kolana, jakas paranoja.

    Czy musi byc rowno miesiac uplynac miedzy pierwszym a drugim szczepieniem?? Czy
    może to byc kilka dni wczesniej niż miesiac, a tak poza tym to chyba teraz luty
    nie ma 30-31 dni, więc jak to jest, jak u was wyglądała sytuacja z tym
    szczepieniem przeciwko żółtaczce?? Dzisiaj jak mowiłem, zrobiłem sobie pierwsze
    szczepienie, a teraz kiedy drugie walnąć??Może przy artroskopii rygor miesiaca
    miedzy szczepieniami nie jest taki istotny, tak wogóle dużo ludzi zaraża sie
    zołtaczka w szpitalach(słyszałem, ze troche ich jest)?

    Pozdrawiam i dziękuję za wszystkie rady i odpowiedzić.
  • Gość: Magda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 15:18
    Co do szczepienia na żółtaczke, to ja na szczęscie robiłam wcześniej trohce
    czasu przed operacją, a operacje miałam jakieś 3 miesiące po 2 szcz3epieniu.
    Normalne szczepouenie wygląda tak że bierzesz pierwszą dsawne, drugą buerzesz 1
    miesiąc po pierwszej ( 2 tygdonie po 2 dawce mozesz isc na zabieg) a 3
    szczepienie jest po pół roku od drugiego\o szczepienia. Ale jeżeli to jest
    nagły wyoadek i z masz termin operacji, i sie nie wyrobisz, to niech lekarz
    napisze ci skierowanie na szczepienia, ale musi zaznaczyć że szczepienie musi
    być zrobione w przysopieszonym tempie ze względu na konieczny zabieg...
    Pozdrawiam:)
  • Gość: Magda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 15:20
    zapomniałam dodać, że prywatnie nie załatwisz przyspieszonego szczepienia...
    Szczepienia w takich przypadkach są robione tylko na polecenia lekarza!!!
    Pozdrawiam :)
  • Gość: tomek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 15:35
    ja jestem po rekonstrukcji Acl(zabieg jednodniowy), robilem to w prywatnej
    klinice, i mnie lekarz nie kazal obowiazkowo robic szczepien,wiec nie robilem,
    te szczepienia to wymagaja zazwyczaj w panstwowych "brudnych" szpitalach bo
    chca sie zabezpieczac przed wszystkim itd bo wiedza ze ryzyko zakazenia
    zołtaczka jest duze bo maja tam nie za czysto itd.wiec chlopie jak ci zalezy na
    kolanku to do kliniki uderzaj.mialem zabieg 18 stycznia 2005, a czuje sie super
    a kolano nie boli nie puchnie,a zginam juz 90stopni spokojnie. a to link do
    tego szpitala gdzie mialem robione
    www.szpital.matopat.pl
  • Gość: Magda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 18:43
    Tomku, szpital państwowy nie oznacza zły, a prywatna klinika nie oznacza że
    jest dobra! Mi bardzo zależało na moim kolanie i nie miałam prostej sprawy w
    nim. Ale mimo to poszłam do zwykłego szpitala, który był najbliżej mojego
    miesca zamieszkania i jest wszytko ok. Kiedy ja miałam artro mój szpital
    dopiero zaczynał robić operacje artroskopowe. I szczerze powiem, że odwazny
    jesteś, ja bez szczepienia na żółtaczke nie poddałabym sie żadnemu zabiegowi w
    żadnym szitalu i w ŻADNEJ klinice. Mogło by to mieć za poważne konsekwencje.
    Państwowe naprawde nie oznacza - BRUDNE! Polskie szpitale nie są idealne, ale
    wiekszość jest utrzymana w bardzo dobrych warunkach.
    Pozdrawiam:)
  • rafal66666 03.02.05, 18:58
    Czy ktoś może polecić mi skuteczne cwiczenia aby pozbyc się przykurczu? Jestem
    miesiąc po arto (usunięcie zerwanego kikuta ACL ). Mam chyba wieczny płyn w
    kolanie (od 3 mies.- 9 punkcji) i nie mogę wyprostować nogi. Nie pomaga
    krioterapia, terapuls i ćwiczenia w klatce.
    Jak usiądę na podłodze z wyprostowanymi luźno nogami, to mogę podłożyć pod
    kolano 2 dłonie (około 3 cm).
    pozdrawiam
    Rafał
  • Gość: mala IP: 217.96.43.* 03.02.05, 19:44
    Witaj Rafale ja tez mialam problemy z wyprostowaniem nogi ale cwiczylam na sile
    i tak po miesiacu juz bylo wszystko ok, nie licz na to ze terapuls pomoze ci
    wyprostowac noge, wszystko w twoich rekach i w tym jak silna masz chec do
    cwiczen.pozdrawiam.Papa
  • rafal66666 03.02.05, 20:11
    jakie ćwiczenia stosowałaś ćwicząc "na siłe" ? zbierał Ci się płyn?
  • Gość: mala IP: 217.96.43.* 03.02.05, 20:17
    Rafale ja mialam ten plus ze mi sie plyn nie zbieral,a cwiczenia najwazniejsze
    to abys byl w stanie podniesc noge bo gdy podnosisz ona sama idzie do
    wyprostu,ja siedzac pomagalam sobie reka uciskajac na noge bo sama nie chciala
    sie prostowac,ale powiem ci ze mi zamiast plynu zostaly mi dwa guzy w miejscu
    gdzie byly wkladane narzedzia w kolano.Powodzenia.Uciskanie stosowalam duzo
    razy dziennie nawet jak bolalo:))
  • rafal66666 03.02.05, 21:39
    a cwiczenia najwazniejsze
    > to abys byl w stanie podniesc noge bo gdy podnosisz ona sama idzie do
    > wyprostu

    Nogę mogę normalnie podnosić i zginąć prawie do końca (mam tylko ten przykurcz
    + płyn + b.słaby czworogłowy).
    Nie bardzo rozumiem w jaki sposób ćwiczyłaś wyprost. Jeśli możesz to proszę
    napisz dokładniej jak to robić.
    dzięki
    Rafał
  • Gość: mala IP: 217.96.43.* 04.02.05, 00:36
    Rafal przepraszam ze tak pozno ale nie moglam wczesniej.To z tymi cwiczeniami u
    mnie bylo tak ze siadalam na podlodze tak zeby nogi lezaly prosto i pierwszym
    cwiczeniem jest podciaganie palcow stopy do siebie wtedy kolano idzie do dolu a
    miesien sie napina, drugie to to ze na sile naciskalam kolanem do podlogi i w
    tym cwiczeniu pomagalam sobie reka.Nie wiem czy to akurat mi pomoglo ale po 6
    tygodniach zginalam i prostowalam noge jak chcialam.Pozdrawiam i powodzenia.I
    napinaj miesien jak najwiecej,papa
  • Gość: tomek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 11:15
    Ludzie nic na siłe, nie robcie nic na sile bo sobie krzywde zrobicie!!
  • rafal66666 04.02.05, 17:49
    też tak mówili mi, że lepiej nic na siłę. Czy nie ma ktoś z Was jakiś rysunków
    z przykładami jak ćwiczyć? Byłbym bardzo wdzięczny
    mój nr gg 1223927
    pozdr
    Rafał
  • Gość: Magda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 18:02
    Zgadzam sie nic na siłe:)
    Pozdrawiam
  • Gość: Leszek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.02.05, 09:12
    Mnie kazali robić ćwiczenie rozciągające a mianowicie: trzeba mieć dobry stół ławę lub coś w tym rodzaju chorą nogę kładzie się właśnie tam. zdrowa noga opiera się na podłodze. (czyli siedzimy na ławie tylko chorą częscią ciała ;) Ława powinna być co najmniej długości nogi. Robimy skłony w kierunku chorego kolana zachowując sylwetkę (nie garbimy się), dłonie lezą oparte po obu stronach kolana.
    Mnie to zaczyna pomagać.
  • Gość: gosia IP: 212.244.54.* 03.02.05, 20:34
    Witaj. Jesteśą DOPIERO miesiąc po artroskopii a chciałbyś być zupełnie sprawny.
    Ja niedługo będe obchodzić pierwszą rocznicę mojego niefortunnego upadku na
    nartach. Kto nie wie że nadal mam kłopot z kolankiem, bo czasem pobolewa, to
    nie zauważy tego. Moja wspaniala rehabilitantka powiedziała, że większość
    problemów z przykurczami jest w "głowie" nie w nodze. Blokada psychiczna tak
    działa. Z miesąca na miesiąc będzie coraz lepiej - nic się nie martw. Co do
    ćwiczeń - każdy ruch jest wskazany. Pozdrowionka
  • Gość: Maleńka IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.05, 07:50
    Mnie kazał zaszczepic się lekarz na Skrze - prywatny ośrodek Medycyny
    Sportowej, więc nie tylko w tych "brudnych" szpitalach wymaga się szczepień.
  • Gość: Leszek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.02.05, 21:13
    Kolego !!!
    Zainwestuj w rezonans to pewnie sie dowiesz co tak na prawde masz w kolanie. Mnnie "macało" 5 specj. i tylko jeden miał racje - oprócz rezonansu (robiłem w Enelmedzie - opis potwierdził się)
    Radzę Ci tak jak ANKA nie dawaj się niepotrzebnie kroić dwa razy jesli można raz. Lubisz podwójną rehabilitacje?


    Co do szczepienia ... mnie nikt nie kazał ale zrobiłem - ponoć wszystkie narzędzia są jednorazowe ale strzeżonego...
    Najlepeiej spytaj innego lekarza.
    Podrawiam
  • Gość: Kolano IP: *.zgora.dialog.net.pl 03.02.05, 22:23
    Czy te badanie rezonansem ma jakąś specjalną nazwę?? Czy można je wykonać w
    zwykłej przychodni czy trzeba gdzieś się specjalnie z tym udać?? Gdzie jest ten
    Enelmed?
  • Gość: Pilkarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 20:30
    Znowu podbijam...
  • Gość: Pilkarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 20:31
    I jescze raz podbijam a zaraz wszystko stanie sie jasne!!!
  • Gość: Pilakrz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 20:34
    Niniejszym oswiadczam ze 1000 post jest moj moj i tylko moj!!!!!!!
    W zwiazku z tym bede mial duzo sczescia a moje problemy z kolanami znikna zaraz
    po napisaniu tego posta!!!czego i wam goraco zycze!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!
  • Gość: Leszek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.02.05, 09:15
    Właśnie Ci go trochę przesunęłem :))
  • Gość: Leszek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.02.05, 08:53
    To jest bardzo specjalistyczne urzązenie tu jest opis
    www.enel.pl/html/poliklinika/rezonans_magnetyczny.html
    Pownno sie mieć jednak jakies skierowanie (nawet prywatne) ale nie jestem na 100% pewien - sprawdz zadzwoń . Ja nie doczekałem się na refundowane badanie i poszedlem tam prywatnie. Badanie potwierdziło potrzebe rekonstrukcji ACL i poszedłem na tylko raz na operacje (podczas niej okazało się że muszą trochę "wygładzić" kawałek chrząstki - ale to nic w porównaniu z rekonstrucją. W ten sposób byłem tylko raz na stole. Teraz chodzę na rehabilitacje i widzę ludzi tylko po artroskopii którzy może szybkiej dochodzą do siebie - ale też muszą przejśc bardzo podobna rehabilitacje tyle że za 2 miesiące idą jeszcze raz na stół ....
    Ja praktycznie miałem wyznaczony zabieg i musiałem z niego zrezygnować bo tz chcieli mnie 2 razy kroic. Znalazłem jednak miejsce gdzie to zrobili na raz :))
  • Gość: Maleńka IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.05, 07:58
    No niestety ja będę mieć chyba podwójną artro :o/ BNo zdecydowałam się na
    zabieg w publicznym szpitalu a nie prywatnie za 12 000 zł :o/. PARANOJA!
    Idąc prywatnie na rezonans nie jest potrzebne skierowanie.
  • Gość: Leszek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.05, 20:47
    Spróbuj wszpitalu MSWIA w Wa-wie (dr Żbikowski) Polecam :-)
  • Gość: marta ss IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.05, 20:10
    zgadzam sie z leszkiem.
    dr żbikowski i dr luboiński w mswia sa genialni.
  • Gość: Maleńka IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.05, 07:56
    Rezonans magnetyczny - ot cała nazwa. Popytaj w większości szpitalach i
    klinikach mają. Prywatnie koszt wynosi ok.350-400 złotych a na publiczne
    załatwienie sprawy nie masz co liczyć. Ważne jest także jakoć wykonania.
    Wykonywałam badanie rezonansem w Szpitalu MSWiA w Warszawie i było bardzo
    dobre. Własnie wczoraj miałam juz drugi rezonans :).
    Trwa to ok. 45 minut - leżysz w bezruchu i wszystko robi się samo :)
  • Gość: żabcia.pl IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.05, 23:25
    czemu nie ma co liczyć na załatwienie rezonansu? Ja miałam robiony bezpłatny, w
    tydzień go załatwiłam, potrzebne było skierowanie od ortopedy i tyle... I z
    tego co pamiętam, ponieważ na tym forum już kilka razy była mowa o rezonansie,
    nie tylko ja miałam robione to badanie za darmo
  • Gość: Maleńka IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.05, 07:48
    Ja czekam własnie na druga dawkę szczepionki, która ma bycdokałnie 5 tygodni po
    peirwszej a zabieg można przeprowadzać dopiero 2 tygodnie po drugij
    szczepionce. Wiec mój drogi bedziesz musiał trochę poczekać... :)
  • Gość: pilkarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 20:29
    Podbijam!!!!
  • Gość: Kolano IP: *.zgora.dialog.net.pl 05.02.05, 00:12
    Mam pytanie do osób, które aktywnie uprawiały sport, a póxniej miały problem z
    kolanem. Czy po artroskopii i rehabilitajci mogliscie później na nowo normalnie
    ćwiczyć i byc sprawni? Chodzi mi szczegolnie o osoby, ktore cos ćwiczyły, jak
    to u was było po tym wszystkim?
  • Gość: Lotrin IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.05, 09:53
    Ja akurat trenowalem piłkę ręczną 7 lat. Teraz jestem po rekonstrukcji ACL i co
    będzie dalej nie wiem. Mam kolege z klubu który rok temu zerwal ACL i teraz
    wrócił do gry. Znam jeszcze pare osob ktore czynnie uprawialy sport i do niego
    wracaly, po to przeciez robi się rekonstrukcje. Pozdrawiam.
  • Gość: ja>M IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.05, 10:00
    Witaj
    Ja w siatkowke gralam dlugo, dlugo:) Uszkodziłam łakotke, ciagle jakis stan
    zapalny mi dokuczal...Przez dwa lata nic z tym nie robilam( błąd wieeeelki) bo
    nie chciałam rezygnowac z gry. Teraz jestem ponad trzy miesiace po artroskopii,
    mam usunieta lakotke, lekarze znalezli jeszcze mocno przerosniety fald blony
    maziowej i tez go usuneli. Dwa tygodnie temu wznowilam treningi. Długo to
    trwało, ale cierpliwosc sie oplacila:)
  • Gość: zabcia.pl IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 05.02.05, 12:28
    Witam
    Ja jestem 7 miesięcy po rekonstrukcji, w pełni już doszłam do siebie, chociaż
    podobno dopiero po 9 miesiącach ma się pełną sprawność. Przed operacją miałam
    robiony rezonans. To jest tak, że tak jak rentgen prześwietla kości, tak
    rezonans prześwietla tkankę miękką i można zobaczyć więzadła itp. Super sprawa.
    Ja również miałam na fundusz, bez problemu, w tydzień załatwiony. Dzisiaj gram
    w siatkę, jeżdzę na rowerze, robię wszystko co można, tylko wszystko w
    stabilizatorze.. podobno wszelkie sporty do końca życia trzeba w nim uprawiać.
    A samą stabilność w operowanym kolanie mam lepszą, niż w tym zdrowym... więc
    naprawdę uważam, że rekonstrukcja to super sprawa, że można odzyskać naprawdę
    100 procentową sprawność. Pozdrawiam
  • Gość: Marcin IP: *.ld.euro-net.pl 05.02.05, 21:07
    dawno Cie tu nie bylo :) .. no ja jestem 7 misiescy po rekonstrukcji i ani razu
    nie uzywalem zadnego uszytwniacza.. skoro masz noge mocneiejsza od tej
    nieuszkodzonej to po co ci stabilizator .. nie lam sie przelam sie :P
  • Gość: żabcia.pl IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.05, 23:28
    ja też jestem 7 miesięcy po rekonstrukcji:) Nie używam stabilizatora, na razie
    nie mam zamiaru, ale ponieważ jeżdże dużo na nartach (niestety nie w tym
    sezonie), a nie chce już drugi raz przeżywać koszmaru chodzenia o dwóch kulach,
    to założenie go nic nie kosztuje, a kolano mogę uratować;) Zresztą na drugie
    kolano też już mam stabilizator;) Jak to się mówi, lepiej dmuchać na zimne...
    pozdrawiam:)
  • bursztynek86 14.02.05, 18:05
    Stabizizator nic nie posztuje pod warunkiem ze masz stale uszkodzenie kolana
    ja naprzyklad przy (na szczescie tylko) naderwanych wiezadlach krzyzowych
    przednich musialam doplacic do stabilizatora 30% nie wiem jak to jest w
    przypadku rekonstrukcji

    pa pozdrawiam was i kolanka
  • Gość: marta ss IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.05, 19:53
    stabilizator po rekonstrukcji na woloskiej w wawie kosztuje jakies 120 zl, to
    jest 30% wartosci, reszta jest refundowana.
  • Gość: żabcia.pl IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.02.05, 21:32
    nie chodziło mi i o jego cenę, ale o to że nie zaszkodzi mi że go założę...:))
    Troche się nie zrozumieliśmy...
    A jak już mówicie o jego cenie to mój był całkowicie refundowany...
  • Gość: bursztynek86 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.05, 21:33
    Tak masz racje ale zalezy jescze jaki stabilizator
    Ja od chirurga dostalam taki za "pare groszy" a po zmianie lekarza
    na ortopede traumatologa doradzil mi ze lepiej troszeczke zaplacic
    a potem bezpiecznie naprzyklad jezdzic na nartach
    pierwszy sezon
    ja zaplaciclam juz z refunadacja 240zl z szyba z boku

    pa pozdrawiam
  • Gość: żabcia.pl IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.02.05, 21:38
    ja mam też z szyną z boku, taki cały czarny, z kilkoma czerownymi wstawkami, z
    4 zapinaniami... podejżewam że ten sam, bo moi znajomi któzy mieli
    rekonstrukcję w innych szpitalach niż ja otrzymali ten sam... również za darmo.
    On w sklepie kosztuje coś koło 500 zł.
  • Gość: żabcia.pl IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.02.05, 21:46
    a to czy jest w pełni refundowany czy nie zależy od tego jaki kontrakt ma
    podpisany szpital z NFZ:)
  • bursztynek86 15.02.05, 14:52
    nie. To zalezy jakie masz schorzenie czy juz na zawsze czy "tylko" okresowe
    A to jaka masz refundacje to chyba lekarz wypisuje na karcie ale tego na 100%
    Ci nie powiem

    pa pozdrawiam
  • Gość: żabcia.pl IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.02.05, 23:19
    mnie tak uczyli, ze to zalezy od tego jaki kontrakt ma podpisany szpital. I czy
    jest to szpital typowo ortopedyczny, czy zwykly z oddzialem ortopedii... Ja
    jestem po ACL, podobno uleczalne;) Pozdrawiam
  • Gość: Lotrin IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.05, 10:04
    A no i zawsze mozna sie motywowac tym, że np. Ronaldno, Pires, Vieri, Del Piero
    tez mieli z tym problem i wrocili do gry w pilke na tym samym poziomie... Tyle,
    że im to jakos wszystko szybciej przychodzi :)
  • Gość: Kolano IP: *.zgora.dialog.net.pl 07.02.05, 19:15
    Podbijam ten ciekawy temat
  • Gość: KUMIX IP: 217.96.18.* 10.02.05, 16:33
    A czy ktos miał rekonstrukcję w szpitalu bródnowskim (wa-wa)?
  • Gość: Kumix IP: 217.96.18.* 10.02.05, 16:34
    czy ktoś miał tam rekonstrukcję acl i zna może nazwiska sensownych lekarzy?
  • Gość: adam IP: *.wi / *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.05, 18:14
    Miałem rekonstrukcję ACL w klinice w Żorach- polecam .www.sport-klinika.pl.
    Nowoczesna klinika, fachowy personel.
  • bursztynek86 11.02.05, 22:39
    Mam pytanie skoro to jest klinika Jak sie za to placi
    albo to jest jakos na fundusz??
  • Gość: Ktosik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.05, 23:48
    Czesc,szukam informacji na temat szpitali w których mogłabym przeprowadzic
    rekonstrukcje wiezadła przedniego krzyzowego.Jestem po artroskopi(2 dzien)
    miałam usuwana część łąkatki i całe poszarpane krzyżowe.Słyszałam dobre opinie
    o Szpitalu w Puszczykowie i w Poznaniu.Czy ktos miał wykonywana tam podobna
    operacje i czy sa sznse ze bedzie zrobiona nieodpłatnie w panstwowym szpitalu?
    Jezeli tak to jaki jest okres oczekiwania na taka operacje?
    PS.Czy ktos zna jakies dobre cwiczenia na 4-głowy?
    Pozdrawiam










  • chojrak6 12.02.05, 00:34
    Bardzo się cieszę,że znalazłam to forum i was tutaj wszystkich!!
    jak czytam wasze lsty zaraz mi lepiej!! upadłam 30 grudnia na nartach, chyba
    byłam na tyle twarda, że uznałam, że skoro się podniosłam i daje rade "iść" to
    znaczy - jakoś to będzie. Ta teroria chyba jeszcze pogorszyła moją sytuacje, bo
    kilka dni wszystkie czynności wykonywałam normalnie, marudząc tylko, że boli.
    Po kilku dniach wróciłam do domu i jednak się okazało, ze nie jest tak dobrze.
    Teraz już wiem że mam uszkodzone tylne więzadła krzyżowe i poboczne. Chodze w
    stabilizatorze, miesiąc w sztywnym a teraz od kilku dni już w nim zginam noge.
    Lekarz chce mi zrobić artroskopie. chciałabym jednak poradzić się jeszcze
    innego. Co do zginania nogi to miałam o tyle dobrze, że mamcia jest
    rehabilitantem i kazała ćwiczyć już w miesiąc po upadku. Dzięki cierpliwym (nie
    na siłe!) ćwiczeniom zginam nogę do 150 stopni i bez problemu prostuje. Jednak
    bardzo boje się tej artroskopi i do szału doprowadza mnie, że to tak długo
    trwa - te szczepienia itd. - poszłabym potańczyć....
    czy znacie jakiegoś dobrego lekarza w Łodzi????? prosze pomocy!!!!
  • cota 12.02.05, 08:51
    Hej, a jakie ćwiczenia Ci zaleciła Twoja mamuśka?? Ja upadłam na nartach i po
    długich przebojach (mam ograniczone zaufanie do lekarzy) mam opinie dwóch
    chirurgów - skręcenie stawu kolanowego + uszkodzenie wiązadeł bocznych,
    jednakże ortopedzi temu zaprzeczyli (tzn. tylko stwa kol., obrzę itd). Było to
    2,5 tg temu, cały czas ćwiczę, robię okłady, noga doszła do 80 stopni i..koniec
    nie ma dalszej poprawy :(((((mam kontrolę za 1,5 tygodnia, ale może ktoś mi coś
    podpowie - 1000 postów o już chyba doświadczeni "kolanowcy" :D
  • Gość: Adam IP: *.wi / *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.05, 10:31
    Klinika-sport w Żorach ma podpisany kontrakt z NFZ. Wykonuje operacje
    bezpłatnie, jedynie pierwsza wizyta [konsultacyjna] jest płatna [ 135 zł].
    Dodatkowych informacji udziela klinika pod telefonem 032 4746163, a wszystkim
    zainteresowanym jeszcze raz polecam stronkę tej kliniki: www.sport-klinika.pl,
    gdzie mozna wiele ciekawych rzeczy sie dowiedzieć.
  • Gość: Ktosik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.05, 11:49
    Jestem 3 dni po artroskopi, miałam usuwane wiezadła przednie krzyzowe bo były
    maksymalnie zerwane i poszarpane i czesc łakatki.teraz czeka mnie rekonstrukcja
    tych wiazadełek.Prosze jezeli wiecie jakie cwiczenia sa skuteczne bym mogla
    funkcjonowac normalnie bez tych wiazadel i doszła do siebie po artroskopi to
    podzielcie sie.Na razie tylko podnosze wyprostowana noge przyciagam stope do
    siebie licze do 20 i tak robie kiedy tylko znajde wolna chwile.Chodze w
    stabilizatorze ale dzisiaj 3 dzien po artro.szłam bez kul, nic nie bolało jest
    super.Nie bojcie sie arttro to nie jest takie straszne i pomaga!!
    Pozdrawiam
  • Gość: marta ss IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.05, 20:09
    witaj ktosiku!
    a co powiedział ci lekarz po operacji? i rehabilitant?
    każde kolano jest inne i najlepiej jest dostosować się do zaleceń fachowców,
    którzy je obejrzeli i znają się (to tak w zw. z szukaniem rad u forumowiczów,
    każdy z nas może opowiedzieć swoją kolankową historię, ale nie znaczy to, że
    należy je stosować do siebie)
    ja jestem 4 tydzień po artro, miałam podobny problem co ty. wyczyszczono mi
    kolanko, także ze kompletnie schondromalowanej chrząstki. przede mną kolejna
    operacja - tym razem rekonstrukcja krzyżowego przedniego, ale to dopiero 27
    czerwca.
    jeszcze przez 2 tygodnie nie mogę stawać na tej nodze. ćwiczę codziennie, trzy
    razy w tygodniu w szpitalu, dwa razy w tygodniu w prywatnej "klinice ruchu", w
    weekendy w domu. oprócz tego 6 razy dziennie ćwiczę nogę na szynie cpm, która
    zgina mi ją i prostuje w kolanie, w tej chwili do 90 stopni.
    z ćwiczen ktore robilam od poczatku (czyli od trzeciego dnia po artro):
    - na lezaco wciskanie pilki w sciane stopa, noga lekko zgieta
    - na siedzaco dociskanie pilki wewnetrzna strona stawu kolanowego i uda do
    drugiej nogi. chora noga uniesiona, wyprostowana.
    -na siedzaco wciskanie pilki w podloge udem (to jest na czworoglowy), kolano
    ugiete, pieta na podlodze
    - rozciaganie dwuglowego
    - na lezaco na brzuchu, zginanie kolana i podnoszenie prostej nogi
    - na boku podnoszenie nogi
    mam tez elektrostymulacje, no i chlodze te noge okladami z zelu.

    polecam ci jednak wypytac sie doklanie rehabilitanta. jesli nie dostalas
    skierowania, to sie upomnij!
    pozdrawiam,
    marta
  • Gość: tomek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.05, 13:37
    Witam wszystkich! ja jestem 4tygodnie po rekonstrukcji acl ,wszystko inne w
    kolanie mam ok.Ja mam pytanko,bo czytając wszystkie posty natrafiłem na jeden w
    którym ktoś opisuje luzy w kolanie po rekonstrukcji tak po 4 tygodniu,ja
    własnie cos takiego czuje i rózne mysli mi przychodzą do głowy,czy moze sruby
    sie poluzowały ?!?!?!?ja odczuwam cos takiego jakby lekki przeskok w kolanie od
    czasu do czasu gdy poróbuję chodzic z jedną kulą,może ktoś miał coś podobnego??
    Kolano nie jest spuchnięte,zgiecie ponad 90 stopni,i ogólnie ok ale te myśli o
    luzach?? czy ktos miał p[odobnie i moze mi coś podpowiedzieć dlaczego tak się
    dzieje??
  • Gość: Agnieszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 17:48
    Jestem prawie 2 tyg. po rekonstrukcji i jak na razie jest swietnie:) Tomku
    uwazaj teraz na kolano, bo w 4, 5 i 6 tygodniu po operacji nowe wiezadlo jest
    bardzo slabe i baaardzo latwo jest je rozciagnac. To jest normalne i trzeba to
    przezyc.
  • Gość: Ktosik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 22:23
    Czesc mam pytanko, gdzie robiłas ta rekonstrukcje, moze mozesz mi polecic
    klinike?
    Pozdrawiam
  • Gość: żabcia.pl IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.05, 23:21
    ja mogłam stanąć na nodze dopiero po 6, 7 tygodniach... Ale może to zależy od
    śrób jakie są wmontowane, czy samorozpuszczalne, czy takie na stałe do końca
    życia..
  • Gość: katarynka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.03.05, 22:29
    ja właśnie czekam na rekonstrukcję /plastykę/ ACL... no i trochę się boję :-(
    mógłbyś mi co nieco o tym napisać? jakieś rady itp? będę ogromnie wdzięczna!!
  • gosiaczek222 14.02.05, 18:07
    Hej!Ja miałam robiona prawie 4 lata temu.Nic mi sie nie działo,wszystko goiło
    sie pieknie,ale w tej chwili czekam na nastepna artroskopie ;-(
    Pozdrawiam
  • Gość: żabcia.pl IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.02.05, 21:33
    a co się stało?
  • Gość: KUMIX IP: 217.96.18.* 15.02.05, 08:56
    Ponawiamm pytanie o rekonstrukcję ACL w Szpitalu Bródnowskim.
    Czy ktos tam dała sie pokroić, a jeśli tak to komu i jakie ma uwagi.
  • Gość: Michal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 15:48
    A ktory lekarz cie konkretnie interesuje?Ja robilwm tam pare lat temu i nie
    narzekam jest dobrze,moi koledzy -pilkarze amatorzy tez robili krzyzowe okolo 2
    lat temu i jak na razie wszystko jest ok-to znaczy bez problemow znou gramy w
    noge!!!
  • Gość: brygida IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 00:24
    mnie czeka wizyta u dr Kozieła
  • Gość: ANKA IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.02.05, 11:56
    ojoj..Jestem rok po artro i drugie kolano mnie zaczęło strasznie boleć od paru
    dni :-( Mam nadzieję że to nic.
  • Gość: Michal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 12:40
    Koziel moze byc najgorszy nie jest,Dobry jest tez podbno Deszczynski,Słynarski
    i Ziółkowski.Generalnei ortopedia na Brodnie jest dosc dobra choc malo
    rozreklamowana.Moze dlatego nikt o tym szpitalu nie pisze na forum bo po
    operacjacj ich problemy sie skonczyly i nie musze szukac niegdzie pomocy.
  • Gość: Kumix IP: 217.96.18.* 16.02.05, 16:45
    Oby!!
    dzięki, bardzo mi pomogłeś
  • Gość: Karola IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.05, 15:37
    Witam! Od kilku lat mam problem z kolanem. Chodzę od ortopedy do ortopedy i
    każdy mówi co innego.Część nie widzi problemu, bo na USG nic nie wychodzi a
    oczywiscie skierowania na rezonans nikt nie chce dać (wg państwowej służby
    zdrowia rezonans i tak mnie nie wyleczy, wiec po co??? ). Jedni stwierdzają
    zerwanie wiązadła bocznego, inni uszkodzenie łąkotki przyśrodkowej. No i
    opadają mi ręce. A kolano wciąż boli!
    Dzisiaj natomiast dostałam skierowanie na artroskopie kolana i został mi
    polecony szpital na Szaserów w Warszawie. Dużo złego słyszałam o robieniu
    artroskopii w państwowej służbie zdrowia. Niestety szpitale prywatne chcą za to
    dużo kasy, a na to mnie nie stać. Więc jestem w kropce. Czy ktoś może mi
    poradzić? Może ktoś robił artroskopię w tym szpitalu? Może może polecić mi
    jakiegoś lekarza? Dzięki z góry!!!
  • Gość: Magda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 16:15
    Powiem Ci szczerze, że ja też robiłam artro w państwowym szpitalu i do tego
    leczyłam sie tylko u jednego ortopedy i dwa razy przed zapisaniem sie na termin
    z konieczności musisałam być na konsultacji, za kazdym razem trafiłam na innego
    lekarza. I jestem zadowolona, ja poszłam do pierwszego lepszego szpitala który
    byl najblizej mojego domu i jestem zadowolona. W końcu gdyby w każdym szpitalu
    państwowym artroskopie by nie pomagały a psuły to chyba by zabroniono ich
    robić... bo przecież szkodziły by zdrowiu... dlatego jestem zwolenniczką
    leczenia sie w zwykłych szpitalach i naprawde prywatna klinika nie oznacza
    czegoś super, mozesz isc prywatnie i tez mogą ci spiepszyc... Pozdrawiam
  • Gość: żabcia.pl IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.02.05, 16:53
    artroskopia nie jest skomplikowanym zabiegiem, to badanie kolana i tyle... Więc
    nie trzeba do tego wyszukiwać specjalistycznych klinik. Dopiero po artroskopi,
    kiedy postawiona zostaje diagnoza, można popytać się gdzie, kto i jaki szpital
    poleca...Szkoda że nie chcą Ci dać skierowania na rezonans, bo mogłoby to
    zastąpić artroskopie (wtedy na zdjęciu widać co jest nie tak, nie trzeba
    wprowadzać kamery do kolana i tym sposobem można uniknąć podwójnego "krojenia")
    Pozdrawiam...:)
  • Gość: Magda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 17:18
    Ja nie robiłam rezonansu, od razu poszłam na artro, a rezonans nie zawsze
    wykazuje co sie dzieje w twoim kolanie... Mozna go zrobic zawsze jakaś pewnosc,
    ale nie koniecznie, ja nie robiłam i i tak pewnie nic by mi nie wykazało.
  • Gość: Karola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 18:28
    No własnie teraz mam ten dylemat. Robic rezonans czy nie?? Z jednej strony moze
    on nic nie wykazac, z drugiej moze dzieki niemu uniknę krojenia.
  • Gość: tra0 IP: *.cskmswia.pl 17.02.05, 21:02
    "artroskopia nie jest skomplikowanym zabiegiem, to badanie kolana i tyle" -
    bzdury, artroskopia nie powinna być badaniem i tyle. I zapewniam Cię, może być
    skomplikowana nawet dla kogoś, kto zrobił ich kilka tysięcy.
    "Dopiero po artroskopi, kiedy postawiona zostaje diagnoza, można popytać się
    gdzie, kto i jaki szpital poleca"
    A jeśli ktoś mało doświadczony nie rozpozna poprawnie, a jeśli uszkodzi Ci
    artroskopem chrząstkę, a jeśli..?
    Nie udzielaj tego typu porad, please...
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 01:01
    zgadzam sie z poprzednim postem. artroskopia nie powinna byc robiona
    diagnostycznie i za zwyczaj nawet diagnostyczne konczy sie czyms wiecej, niz
    tylko zobaczeniem ze cos jest nie tak, bo jak widza ze moga cos od razu zrobic
    to to robia. w moim przypadku miala byc diagnostyczna jednak a od razu mi
    wszystko zrobili wiec nie musieli mnie kroic 2razy i skonczylo sie na jednej
    artro;
    i mysle ze forum jest wlasnie po to ze jak ktos ma jakies watpliwosci czy szuka
    rady to moze tu o tym napisac a nie czekal az bedzie po..
    pozdrawiam
  • Gość: Magda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 09:42
    No macie racje:) Artroskopia jest i badaniem diagnostycznym i zabiegiem, bo jak
    juz cie otworzą i widzą co jest grane to robią z tym zaraz porządek, to chyba
    logiczne, bo chyba żaden lekarz nie chciałby zrobić krzywdy pacjentowi...
    A co do rezonansu, to nie wiem czy masz robić czy nie u mnei obyło sie bez i i
    tak jakby mi zrobili to mojej choroby by nie wykazał wiec artro była konieczna.
    Zależy co ci podejżewają ja miałam za mało mazi i zniszczoną chrzastke.
    Pozdrawiam
  • Gość: leszek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.02.05, 07:45
    Ludzie Czytajcie to co na tym forum jest napisane bo po to jest (ponad 1000 postów) !!!!!!!!!
    po co pisac o tym samym x razy .......................... ale trudno
    mnie też chcieli wmówić że artroskopia to metoda badawcza - ciekawe dlaczego nie bada się tak innych rzeczy np. płodu ...
    Raz powiedzieli że rezonans to "zawyżanie kosztów" (w ATTIS na górczewskiej) - w każdym szpitalu artroskopia kosztuje wiecej niż resonans a czy ktoś policzył rehabilitację , stracony czas i ryzyko utraty pracy?
    Dzięki rezonansowi za 2 tygodnie wracam do pracy (od stycznia na zwolnieniu)gdyby nie rezonas musiałbym obwieścić w pracy że czeka mnie jeszce jeden "zabieg" np za miesiąc i znowu mnie nie będzie przez ok 2 m-ce (fajnie w ciągu roku 4 mie-ce zwolnienia ciekawe w jakiej firmie jest tak dobrze że to wytrzymają. Samemu i tak można zwariować w domu..... a rehabilitacja 2 razy nie każdy mieszka na przeciwko przychodni... dojechać na rehabilitacje bez nogi to są też koszta.



    Swoją droga ktoś mi kiedyś powiedział że jak lekarz mówi że sprawdzi kolano za pomoca artroskopii to jest konował .......... teraz się z tym zgadzam

    Krzyżowiec :-)
  • Gość: Magda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.05, 12:13
    Zwróć uwage ile zajmuje przeczytanie 1000 postów... jak ktoś ma problem to
    pisze pytanie, a my staramy sobie pomóc... każda historia jest inna. A co do
    rezonansu, to na prawde nie wszytkie przypadki sa takie że rezonans moze pomuc.
    W wielu przypadkach tak nie jest. Nie których spraw rezonans nie wykarze. A PO
    za tym to nie stety ale rezonans jest bardz kosztownym badaniem, i nie każdy
    dostaje na niego skierowanie. Artroskopia jest uważana również za badanie
    diagnostyczne w takich przypadkach jaki ja miałam, bo żadne badanie mojej
    choroby by nie wykazało. W większości przypadków artro poprostu jest konieczna.
    Tylko oczywiście też zależy to od lekarza prowadzącego i po zachowaniu jego
    można wywnioskowac czy można mieć do niego zaufanie czy nie. U mnei zanim padła
    decyzja o artroskopi mineło 10 miesiecy. W tym czasie miałam 2 tygodnie
    zabiegów rechabilitacyjnych, 6 tygodni leczenie lekami, później zastrzyki i
    dopiero wtedy decyzja o operacji. To maprawde nie jest takie straszne i pomaga.
    Troche wiecej zaufania do medycyny i bedzie ok:)
    Pozdrawiam
  • Gość: ANKA IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.02.05, 18:36
    dlatego wpisujcie posty pod konkretnym tematem!!ludzie!! a nie pod "szpital na
    bródnie" rozgorzałą dyskusja czym właściwie jest artro. Może łatwiej będzie w
    ten sposób znaleźć interesujący wątek, hę? :-) pozdrawiam!!!
  • Gość: leszek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.02.05, 20:49
    Jesteś stanowczo zbyt wymagająca ;-)) Po co czytać fora wg. tematów wątków itp? To jest zbyt męczące lepiej poczekac aż gołąbki same wpadną do gąbki.
    :-))
  • Gość: ANKA IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.02.05, 09:40
    ;D buahahaa
  • Gość: ANKA IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.02.05, 18:37
    sorry-szpital na szaserów :-)
  • Gość: leszek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.02.05, 20:37
    Przeczytanie tych 1000 postów zajmuje na pewno mniej niz rehabilitacja po arto (Można zawsze użyć magicznego CTRL+F szukając frazy itp..).
    Masz wybór- nie wmawiaj jednak innym że to jest prawidłowe podejście.
    Jeśli w prywatnej przychodni płacę za rezonas 300 pln a za arto "diagnostyczną" ok. 2000 pln to co jest drogie?
    Ile trzeba by jeszcze doliczyć za rehabilitacje i dojazdy na nią a może i urlop?
    Nie wiem jaki masz przypadek ale 95 % przypadkow jest do wykrycia przez rezonas Po za tym nie mówimy tu o twoim przypadku tylko Karoli.
    Każdy normalny lekarz wyczerpuje najpierw nieinwazyjne metody diagnostyczne a potem przechodzi do nastepnych myślę, że to jest logiczne i nie tylko w przypadku ludzi i lekarzy. Co by było gdyby zamiast prześwietlać promieniami rentgena otwierało się płuca bo pewnych chorób rentgen nie wykazuzuje ..
    Moze jeszcze taki zwykły samochód - zamiast podłączyć najpierw przyżądy diagnostycne lepiej od razu rozłożyć silnik efekt murowany szcególnie w portfelu ...
  • Gość: Magda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.05, 21:12
    Tylko zauważ, że ortopeda prędzej da Ci skierowanie na artroskopie a niżeli na
    rezonans... Z tym badaniem są naprawde duże problemy. Coś o tym wiem, jestem na
    3 roku medycyny i jestem po praktykach m.in. na oddziale ortopedycznym na tym
    samym w którym miałam operacje. I nie w 95% przypadków rezonans wykazuje co ci
    jest tylko u wielu wielu mniej... Nie mówie, że to badanie jest kompletnie
    bezsensowne, tylko jeżeli lekarz powie i jest szansa, że po wykonaniu tego
    badania możesz uniknąć artro to owszem idź, ale nie każdego na to stac... I
    dlaczego podajesz tutaj przykłąd tylko prywatnych klinik. O wiele wieksza ilość
    osób leczy sie w państwowej służbie zdrowia aniżeli w prywatnych klinikach, bo
    nie każdego na nie stać! I tak jak pisałąm wcześniej, jeżeli Karola chce to
    niech idzie, jeżeli moze ją to uratowac przed artro, w moim przypadku i nie
    tylko w moim, bo jest wiele takich przypadków rezonans nic a nic nIE wykarze.
    Najlepiej n/t temat porozmawiać ze swoim ortopedą i on powinien wiedziec co
    zrobić. Każdy lekarz studiował ma praktyke i na pewno nie popełniałby
    świadomie błedu lekarskiego. A do rentgena to raczej nie porównujmy tego...
    przynajmniej biorąc pod uwage możliwości jego wykonania i koszta. A rentgen to
    jest podstawowa sprawa i każdy musi go wykonać.
    Jeszcze raz przeczytałam historie problemu z kolanem Karoli i ona ma podobną
    sytuacje co ja. Bo mi każdy lekarz też mówił co innego a kolano bolało mnie
    bardzo długo. I przed zrobieniem artro też ne wiedziałam właściwie co mi jest,
    lekarze podejżewali każdy co innego, rezonansu nie robiłam, poszła na artro i
    potwierdziła sie najbardziej prawdopodobna wersja jaką podejżewali przed artro.
    Pierwszy lekarz mówił że mam torbiela w kolanie, od razu widziałam ze to debil
    i poszłam do innego u którego sie leczyłam do końca, w takie byłąm jeszcze u 2
    innych lekarzy jeden mówił że to wszytko wina infekcji górnych dróg oddechowych.
    Znajdz jakas opinie n/t rezonansu, ale bardziej ze strony medycznej i
    przeczytaj nie tylko pozytywne skutki badania ale także negatywne. W
    przyszłości możliwe że czeka mnie jeszcze jedna artroskopia, bo moja chporoba
    przenosi sie na inne stawy i w pewnym momemncie leczenie farmakologiczne
    przestanie pomagać. Ja nawet nie miałabym juz mozliwości iść na rezonans, bo
    wstawili mi w kolano płytke, zapobiegającą ścieraniu sie kości. Przypadek
    Karoli jest podobny do mojego dflatego w ten sposób wyraziłam swoją opinie n/t
    rezonansu w jej przypadku.
    Widocznie miałeś złe doświadczenia z artroskopią, bo ja o tym myśle bardzo
    pozytywnie.
    Pozdrawiam:)
  • Gość: ja>M IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.05, 22:26
    a ja nawet rentgena nie mialam
    i zyje :D
  • Gość: Magda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.05, 22:31
    hehe, pozytywne podejście do sprawy :)
  • Gość: ja>M IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.05, 22:38
    lekarz chwycil moje kolano i powiedział co mi jest
    potem zrobil artroskopie diagnoze wczesniejsza potwierdzil i wszystko naprawil
    tylko troche zufania....
  • Gość: leszek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.02.05, 22:56
    "Tylko zauważ, że ortopeda prędzej da Ci skierowanie na artroskopie a niżeli na
    > rezonans... Z tym badaniem są naprawde duże problemy. Coś o tym wiem, "
    Zgadza się i dlatego mnie to wnerwia - z jednej strony służba zdrowia nie ma kasy a z drugiej nie stać jej na badanie tylko tylko ciach kolanko pacjenta (ale za większe pieniądze )- prawda zapomniałem że mamy chory system.
    Tak na prawde to pewnie też wiesz ,że ten lekarz co opisuje rezonans jest ważnieszy i pewnie dlatego wiekszość ortopedów im nie ufa bo nie potrafi zweryfikować wyniku ale to ich problem .
    "o. A do rentgena to raczej nie porównujmy tego...
    > przynajmniej biorąc pod uwage możliwości jego wykonania i koszta. A rentgen to
    > jest podstawowa sprawa i każdy musi go wykonać."
    Tak ale jak się kiedyś pojawił to napewno był drogi i też mu nikt nie ufał dobiero gdy badania robią się masowe koszta spadają...

    No cóż nie wiem ile razy pisałem na tym forum że jestem właśnie po rekonstrucji ACL i gdybym słuchał się tych co robią "diagnostyczne artro" to teraz właśnie bym dochodził do siebie po nim a za jakieś 2-3 miesiące MOŻE bym zrobił rekonstrukcje. Podreślam .. MOŻE nie jestem sportowcem ani nie mam 20 lat i nie uśmiecha mi się utrata pracy tylko z powodu kolana.... Jeśli nie trafiłbym na fachowca, który mnie zbadał i wiedział co mi jest - ale MIMO TEGO upewnił sie że to prawda za pomocą rezonansu - nie poszedłbym na żadną rekonsrukcje - sorry ale kiedyś ukończyłem PW i jestem jednak inżynierem. Swój rezonas mam na CD-romie i na kliszy , jest on niewyobrażalnie nieporównywalny z jakimś USG czy Rentegenem - nawet na mnie laiku robi wrażnie swą przejrzystoscią. Tak więc załatwiłem sobie diagnozę za 300 pln a w szpitalu byłem tylko raz i mam wszystko załatwione. Oczywiście są też inne przypadki o których tu piszesz i być może masz racje ale niestety u nas stało się regułą, że najpierw "arto diag" a potem pogadamy .... i wg. mnie z tym trzeba walczyć. Przecież to dobro pacjenta powinno być na pierwszym miejscu a nie jakieś dziwne zasady refinsowania środków z chorego systemu.....

    Ja nie robiłem sobie zabiegu prywatnie bo mnie na to nie stać i nie stac mnie tym bardziej na to abym miał dwa razy prawie ten sam zabieg i dwa razy się rehabilitował i dwa razy znikał z pracy na 2 miesiące, dwukrotnie prosił innych o pomoc - skoro można to zrobic raz a dobrze.
    PS jak przejrzysz poprzednie Posty to znajdzieś pewną osobę, która wyjechała do Wiednia na operację, bo w Polsce miałaby 1,5 roku z życiorysu i też nie wiadomo.. co dalej a tam załatwili jej to na raz. Pamietam bo spierałem się z nią ze nie potrzebnie wyjeżdzała - ale jednak w tamtych okolicznościach miała rację.



    Życzę aby obawy co do stawów się jednak nie spełniły.
    Pozdrawiam
    Leszek
  • Gość: Magda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 19:35
    No tak, tylko że dla mnie jest to troche nie logiczne, zeby robiąc artroskopie
    robić ją tylko jako diagnostyczną, jak już coś wykarze to dlaczego nie mieliby
    robić od razu całej roboty, przeciez kolejna artorskopia wiąze sie z kolejnymi
    kosztami jakie ponosi albo pacjent alebo NFZ i miejscem zajmowanym w szPitalu,
    na które mogłaby byc przyjeta inna osoba. Od zawsze dażyłam zaufaniem szpital,
    w kórym miałam artro, choć opinie na jego temat sa różne. Nie jest to jakis
    super szpital, który jest znany, ale po przeczytaniu postów i waszych opini to
    twierdze że lekarze w nim podchodzą do spary tylko z myślą o zdrowiu pacjenta.
    W szpitalu w którym ja miałam artro, podpisuje sie 2 zgody, jedną na artro
    diagnostyczną, i druga ze w razi kiedy coś sie znajdzie to od razu to reperują.
    Więc każdy ma prawo wyboru.
    Pozdrawiam:)
  • Gość: Marta ss IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 19:58
    Leszku, są różne kolana i różne ich urazy. Czasem rezonans nie starcza żeby
    właściwie zdiagnozować sytuację w stawie kolanowym. Moja kuzynka miała trzy i
    po każdym inną diagnozę, w tej chwili czeka na artroskopię u Żbikowskiego w
    MSWiA, a rekonstrukcja ACL w dalszej pespektywie. Chodzę na rehabilitację z
    chłopakiem, u którego rezonans nie wykazał że ma zerwane więzadło krzyżowe,
    dopiero po kolejnych urazach (jest piłkarzem, więc okazji było sporo), gdy
    zdecydował się na operację, podczas artro okazało się, że po więzadle zostały
    tylko strzępy. Ja sama zdecydowałam się poddać artroskopii przed właściwą
    operacją rekonstrukcji więzadła, właśnie po to, żeby dokładnie sprawdzić co się
    dzieje w moim kolanie. I co się okazało? Że chrząstki są tak schondromalowane
    (4 stopień), że nie wolno teraz rekonstrukcji robić, najpierw należy
    doprowadzić do porządku chrząstki.
    U ciebie akurat badanie mri przebiegło pomyślnie.
    Ale nie można uogólniać i mówić, że lekarze zapisujący artro w celach
    diagnostycznych to konowałowie. Ja mojemu ufam całkowicie (jest pierwszym
    ortopedą, który nie zbagatelizował mojego problemu z kolanem).
  • Gość: Karola IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.05, 13:55
    Witajcie ponownie! Dziekuje za wszystkie informacje na temat artroskopii.
    Dzisiaj bylam na konsultacjach w szpitalu i oto moja diagnoza: bez żadnej
    artorskopii ani rezonansu: zerwanie wiazadla krzyzowego przedniego, operacja za
    1,5 roku (termin oczekiwania w szpitalu państwowym). Oczywiscie sie
    podłamałam...kasy na prywatny zabieg nie mam, bo to chyba min 10tys zł. Wiec
    zapisalam sie na liste oczekujacych i juz sie boje co bedzie dalej- operacja a
    potem pol roku z życia.....?????
  • Gość: Magda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 14:44
    1,5 roku???!!!!! To strasznie długo!! Może idz do innego szpitala, bo naprawde
    to strasznie długo. U mnie czeka sie tak z 2 - 3 miesiące.
    Pozdrawiam:)
  • Gość: kumix IP: 217.96.18.* 22.02.05, 15:45
    zorientuj się , poza warszawą jest taniej (w wawie 12), np taki matopat toruń
    robi za 2,5 (ale pewnei na śrubach tytanowych).
    a te terminy 1,5 roku, to po to, zeby skutecznie odstraszyć
  • Gość: Leszek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.02.05, 19:14
    Czy twoja kuzynka pokazywała mri dr Żbikowskiemu? (zdjęcia) Jesli tak to widać ma on swoje powody że nie robi rekonstrukcji na raz - Tak się składa że właśnie on mnie rekonstruował i uważam go za naprawdę świetnego fachowca. U mnie wszystko zostało zrobione podczas jednego zabiegu.

    Poza tym nie twierdze ,że mri zastąpi wszystko ale twierdze ,że powinno być bezwzględnie wykonywane przed Artro .

    PS czy przypadkiem nie chodzimy razem na rehabilitacje? :)
  • Gość: Marta ss IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.05, 15:18
    Hihi, pewnie tak:-)
    Panie Leszku:-)
  • Gość: Leszek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.02.05, 23:36
    No dobra tylko bez Panie :)
    PANI MARTO !!!!
    DO JUTRA!
  • Gość: Marta ss IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 17:37
    Ale ja chodzę w piątki, bom podpięta pod Agatę!
    Do poniedziałku więc!
    :-))
  • Gość: kompatybilna IP: *.wro.vectranet.pl / 62.29.254.* 21.02.05, 13:55
    Mam bardzo złe doświadczenia z pobytu w Wojskowym we Wrocławiu i nikomu go nie
    polecam, konkretnie - ortopedii. Miałam tam robioną artroskopię w grudniu 2004.
    Do dziś bujam się o jednej kuli, rehabilitacja nie daje żadnych porządnych
    rezultatów, kolano boli i trzeszczy jeszcze bardziej niż przed zabiegiem.
    Operował mnie jakiś smarkacz -dr Krupa, mimo, że jak podpisywałam zgodę na
    zabieg to wpisano nazwisko ordynatora - Wodzisławskiego. Ale to tylko pic, bo
    ordynator to być może by mnie kroił, jakby w łapę dostał (powszechnie znany
    przez pacjentów fakt)
    Znieczulenie miałam miejscowe, a że zabieg się przedłużył, pod koniec przestało
    działać i darłam się w niebogłosy. Prośby o narkozę albo dooponowe zbyto
    milczeniem i żarcikami typu: Mamy taki sprzęt do narkozy, że może się pani nie
    wybudzić.
    Artroskop jakiś ruski chyba - gdy lekarz usuwał mi zmienioną chorobowo
    chrząstkę przy pomocy "palnika" ;) monitor raz po raz gasł, a obraz zamieniał
    się w zebrę -same pasy. Co ten lekarz miał na nim widzieć??!!!
    Po zabiegu miałam dwa razy ściągany płyn z kolana i to na wyraźne moje żądanie
    bo lekarz, który mnie konsultował twierdził, że sam się "wchłonie" - akurat 20
    ml miałoby się samo wchłonąć?
    Z nogą jest nieciekawie - unikam obciążeń, zero sportu poza pływaniem i
    rowerkiem stacjonarnym. Przy chodzeniu po schodach kolano boli. O górach mogę
    na razie zapomnieć. I o zwykłych przysiadach również.
    Prywatna konsultacja u 2 innych ortopedów nie związanych z Wojskowym podłamała
    mnie - stwierdzili, że artroskopia w moim przypadku w ogóle nie była
    koniecznością (mam chondromalację rzepki st. I/II) a już szczytem głupoty było
    to, że przed zabiegiem nie wykonano rezonansu.
    Mądra po szkodzie i po konsultacji z kilkonastoma osobami z różnych forów
    internetowych, mogę stwierdzić, że:
    - dobrze robią artroskopię plus wcześniej rezonans (za darmo, a nie prywatnie)
    na klinikach u Bonifratrów (róg Pułaskiego i Traugutta) oraz w szpitalu
    Kolejowym (dr Świsulski). Jak kogoś stać - to EuroMediCare na Pilczyckiej (dr
    Andrzejewski - 3500 zł)
  • Gość: kompatybilna IP: *.wro.vectranet.pl / 62.29.254.* 21.02.05, 14:22
    Czy ktoś z Was z problemami stawowymi zna następujący specyfik? Ultimate Joint
    Renew? W składzie jest:

    glukozamina (1000 mg)
    kolagen (750 mg)
    Wit. C (400 mg)
    MSM (750 mg)
    Boron (1500 mcg)

    Czytałam o nim dużo dobrego, ale głównie na stronach sklepów z odżywkami i
    suplementami, a wolałabym coś dobrego dowiedzieć się od samych konsumentów. Lek
    jest nietani - 81 zł za 100 kapsułek i nie wiem dlaczego polecają brać aż 6
    kapsułek dziennie! A przecież wskazana dawka glukozaminy dziennie to 1500 mg.
    Proszę o odpowiedź wszystkich, którzy się zetknęli z tym specyfikiem.
  • Gość: Magda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 19:24
    To jest lek w stylu artorstop plus, stawomax itp. skład jest podobny. Jak
    piszą, że brać 6 kapsułek to pewnie trzeba tak brać. Lek działa na tej samej
    zasadzie co inne które podałam wcześniej, wiec mysle, że to czy bedziesz brał
    Ultimate Joint Renew bedzie zależało od ciebie... bo koszta zakupienia innego
    leku o podobnym działaniu wychodza taniej ze wzgledu na to że artorstop bierze
    sie 3 razy dziennie a to 6... wiec 2 razy wiecej:)
  • dracula26 21.02.05, 23:17
    Witam wszystkich
    Postanowiłem i ja coś skrobnąc w tym poscie zwłascza pewne rady dla tych którzy
    boją sie operacji (ja na samo słowo szpital robie sie zielony:)). Otóz grajac w
    piłke nożną doznałem urazu skrętnego kolana (oczywiscie o tym dowiedziałem sie
    duzo pozniej:)) na poczatku bol jak diabli ale po chwili wstałem i zaczałem
    nawet truchtac myslac, ze wróce do gry! Kolano sie zginało ale troche
    bolało.Postanowiłem wiec odpuscic i wróciłem do domu (na rowerze)!!. Pod
    wieczór jednak miałem problemy z chodzeniem wiec sie udałem do szpitala u
    Narutowicza w Krakowie. Tam wsadzono mi noge w szyne gipsowa na 10 dni kazano
    leżeć i zgłosić się do ortopedy (pomijam fakt ze nie przepisano mi np. leków
    przeciwzakrzepowych).Ale o dziwo w szpitalu miałem wciaz pełne zgiecie!!!mimo
    upływu jakis 8 h od upadku, jedynie zrobili mi punkcje (nie bolała w ogole! ale
    tylko ta:))po 10 dniach wyladowałem w Krakowskim Centrum rechab.z kolanem
    opuchnietym jak cholera wiec zrobiono mi punkcje nr.2( sciagnieto jakies 70ml
    płynu!!)i dano skierowanie na USG. Na USG okazało sie, ze mam uszkodzona
    łękotke - diagnoza artro! Raczej do smiechu mi nie było bo jak j€z wiecie
    panicznie sie boje szpitala o operacji nie mówiac:).Tak wiec tak czy siak po
    konsultacji jescze z jednym doktorkiem udałem sie na ten wymarzonyy zabieg:)
    Dostałem znieczulenie ogólne i powiem wam, ze nie ma sie czego bac:) dostaje
    sie zastrzyk i po chwili Was nie ma:) A na artro okazało sie, ze oprócz
    łękotki naderwałem sobie ACL:) 2 godzinki mnie kroili:) Najgorsza z tego
    wszystkiego jest jednak rechabilitacja!! U mnie kazde zgiecie o 10 stopni to
    był okropny ból a podczas zgiecia 90-120 stopni koszmar!!! łzy w oczach. Ale
    trzeba byc twardym i sie nie poddawac!!Teraz jestem jakies 5 mcy od artro
    chodze na siłke i odbudowuje czworogłowego który stał sie flakiem:(.
    Wnioski- jeśli macie jakies problemy z kolankiem polecam od razu isc na USG!! i
    szybka diagnoze u mnie to bezsensowne lezenie skonczyło sie na sczescie "tylko"
    sflaczeniem czworogłowego.2 Walczcie o odszkodowanie!! ja za łekotke i plastyke
    ACL dostałem 1200zł wiec chyba niezle... Jakies pytanka? piszccie
    dracula26@gazeta.pl
    POZDRO
  • Gość: Magda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 13:22
    Z USG to nie zawsze jest tak różowo. Ale uważam że każdy powinien na nie iść,
    badanie nie jest zbytnio kosztowne i właściwie podstawowe tak jak RTG.
    Ale nie stety... nie w każdym przypadku cś wykryje... ja miałam takaze robione
    USG ale w moim przypadku nic mi nie wykazało. Więc na temat wiarygodności tego
    badania można by było dyskutowac. Ale ze wzgednu na niskie koszta badania
    radziłabym każdemu iść. Fajnie że przynajmniej w twoim przypadku ci pomogło. U
    mnie artro było konieczne od razu...
    pozdrawiam :)
  • Gość: nina IP: 212.160.172.* 22.02.05, 14:10
    Pod koniec stycznia upadłam na nartach, lekarz stwierdził zwichnięcie stawu
    kolanowego, zaproponował gips - nie zgodziłam się. Wróciłam do domu, w jednym
    szpitalu powiedzieli to samo, też bez zgody na gips, a w następnym powiedzieli,
    iz wg nich wiązadła są ok,i gipsu nie trzeba. Badania jakie miałam robione to
    rtg. W tym momencie nie zgniam do końca nogi, chodzę, noga boli, cały czas jest
    bulwa (?) z prawej strony (lewe kolano), na obrzęk to jakby za twarde...I moje
    pytanko- czy skręcenie zawsze jest powiązane z wiązadłam? jak sprawdzić stan
    wiązadeł? - domowym sposobem - bo ortopeda dopiero za 1,5 tygodnia, a usg za
    dwa. Co to może być za zgrubienie? pozdrawiam
  • Gość: Magda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 14:34
    ja ci proponuje iść jak najszybciej na usg... przynajmniej prywatnie
  • Gość: Kumix IP: 217.96.18.* 22.02.05, 15:42
    na usg widać wszystkie wiązadła poza przednim krzyżowym (najważniejszym)
    tylko idź gdzieś, gdzie mają porządny aparat.
    dodatkowo możesz spróbować iść na ostry dyżur do jakiegoś szpitala
  • bursztynek86 22.02.05, 16:30
    Owszem nie widac ACL (chociaz czasami na szkolaniach ucza ich szukac podobno)
    ale na USG mozna zobaczyc jak te wiezadla trzymaja kolano
    Na to przedewszystkim patrzy sie u sportowcow
    Ja wtedy lezalam na brzyuchu a On delikatnie pdniosl mo kolano do gory.

    pa pozdrawiam
  • Gość: Kumix IP: 217.96.18.* 23.02.05, 09:45
    To akurat można stwierdzić wyginając nogę)).Choć i wyginanie i usg nie daje
    stuprocentowej pewności. U mnie acl było zasłonięte przez jakieś twory
    pływajace w kolanie...W ogóle ortopedzi specjalizujący sie w kolanach, na usg
    potem niespecjalnie chca patrzeć...
  • Gość: Leszek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.02.05, 19:25
    Ja bym poszedł w miedzyczasie do jakiejś prywatnej przychodni chociaż aby się upewnić czy powinienem chodzić. Może trzeba zdjąć płyn? Wtedy im wcześniej tym lepiej.

    Powodzenia
  • Gość: nina IP: 212.160.172.* 23.02.05, 08:44
    obrzęku juz nie ma. Jest jakaś twarda gula (?) z prawej strony lewego kolana.
    Chodzić, chodzę. Jednakże noga boli dokładnie pod kolankiem i z tej
    nieszczęśnej prawej strony :( Natomiast w necie mam dokładnie sprzeczne
    informacje odnośnie stawu kolanowego -jedne podają, iż wiązadła są zawsze
    uszkodzone, inne, że niekoniecznie..Jak się pytam lekarza co to za gula to
    tylko cos mruczy pod nosem, zamierzam go przycisnąć w przyszłym tygodniu, czy
    ktoś coś miał podobnego?
  • Gość: Lotrin IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.05, 19:40
    Wedlug mnie musisz sie postarać o rezonans magnetyczny.
  • Gość: nina IP: 212.160.172.* 24.02.05, 09:41
    słuchajcie chodzi mi o to, w jaki sposób zachowuje się kolano, gdy są
    naderwane/zerwane wiązdła. Widziało mnie 4 lekarzy, dwóch powiedziało, że są
    zerwan dwóch, ze nie. Od wypadku pod konice stycznia, chodzę, mam problem z
    wyginaniem jej np. w bok i na prawo (równoczesne odgięcie) i np. ze schodzeniem
    po schodach. Noga boli. Zginam ją do ok. 130 stopni (ale na króciutko, bo
    boli). Czy ktoś wie, jakie są objway uszkodzenia wiązadeł?
  • Gość: dracula26 IP: *.net.autocom.pl 26.02.05, 13:01
    Ja miałem naderwane wiązadła krzyzowe i ból polegal na tym, że lekki ruch noga
    na boki i od razu bol. W moim wypaku (a miałem jescze do tego uszkodzona
    łękotkę) skonczyło sie na artro, ale moj kumpel który naderwał sobie ACL na
    nartach wyleczył sie farmakologicznie + rechabilitacja. Pozdrawiam
  • Gość: Leszek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.02.05, 23:54
    Ciekawe czy to też jest podobne do Atrelux MS - dziś wychodząc że szpitala wetknięto mi ulotkę
  • Gość: Sonia IP: 217.96.18.* 24.02.05, 12:53
    Pytanie do tych, którzy przeszli zwykła artroskopię (np diagnostyczną): ile
    może trwać taki zabieg? godzinę, dłużej?
  • Gość: ja>M IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 14:47
    mniej niz godzine
  • Gość: Bogdan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 14:50
    Okolo 33 minut
  • Gość: Magda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 16:54
    zależy co ci robiąbo są i taki które trwają 2 godziny...
  • Gość: mala IP: 217.96.43.* 25.02.05, 09:31
    Hej.Dlugo mnie tu nie bylo.Moj zabieg trwal ponag godzine.Po dwoch godzinach
    wrocilam na sale:)Pozdawiam.
  • Gość: dracula26 IP: *.net.autocom.pl 26.02.05, 13:05
    artro diagnostyczne około 30 minut trwa, mnie ciachali 2h. Pozdro
  • anarka 28.02.05, 08:14
    Nie zgadzam się z opinią na temat ortopedii we Wrocławiu. Oddział nie należy do
    najnowocześniejszych, bo przypomina raczej czasy Gierka ale pracują tam
    fachowcy. Rok temu miałam tam robione artro, które tak naprawdę wykazało co
    złego dzieje się z moim kolanem, a 11 lutego robiono mi rekonstrukcję ACL. To
    że podpisuje się zgodę na operację i widnieje tam nazwisko dr Wodzisławskiego
    oznacza tylko że on kieruje oddziałem i wyznacza lekarzy do operacji. Mnie
    operowali dr Tokarczuk i Kentel, sprzęt działał bez zarzutu i bardzo mile
    wspominam operację, podczas której żartowaliśmy i było naprawdę sympatycznie.
    Dr Wodzisławski jest specjalistą od wstawiania protez kolana i głównie tym się
    zajmuje. Po rekonstrukcji wyszłam ze szpitala już w 4 dobie i czułam się
    nieźle, żadnych wysięków, ściągania płynu itp nie stwierdziłam. Okładałam
    kolano lodem, a z łóżka wstałam jak tylko odłączono mi założone podczas
    operacji dreny.
    O jakości świadczonych usług tego oddziału świadczy fakt, że jest on
    chronicznie przepełniony, przy przyjęciu leżałam na korytarzu i nie jest to
    rzadkością a na rekonstrukcję czekałam prawie rok. Nie stać mnie na operację w
    prywatnym szpitalu, tam było biednie ale wszystkie potrzebne leki dostawałam,
    jedzenie dobre, a lekarze i pielęgniarki stwarzały miłą atmosferę przy tak
    ciężkiej pracy. Jestem jednak zadowolona, ćwiczę w domu i chociaż kolano boli
    mam nadzieję że uda mi się wrócić do pełnej sprawności.
    Czasami ktoś szuka dziury w całym, jest wiecznie niezadowolony i chce byc
    traktowany jak królewicz, nie można wymagać cudów.
  • Gość: mala IP: 217.96.43.* 28.02.05, 14:05
    Hej czy ktos po wysilku odczuwa ból nad rzepką bo ja ostatnio chyba przeceniłam
    swoje mozliwosci i podczas cwiczen cos mi strzelilo w kolanie w ktorym mialam
    artro ponad 7mcy temu.Teraz strasznie boli.czy ktos moze wie dlczego,a i
    jeszcze lekko spuchło w porownaniu z tym co bylo wczesniej:((
  • Gość: Agnieszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 11:53
    Ktory z nich jest lepszy na blizny?
  • Gość: Zbyszek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.05, 16:06
    Jeżeli , chodzi Ci o blizny operacyjne to ja słyszałem , że lepszy jest cepan.
    Mój kolega po operacji kolana stosował na bliznę i sobie chwalił....
  • Gość: zabcia84 IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.03.05, 13:32
    w ulotce contratubexu nie ma nic o bliznach pooperacyjnych... poza tym, mnie
    osobiście uczula (a jeszcze nigdy nic mnie nie uczulało). Natomiast w ulotce
    załączonej do Cepanu jest napisane, że jest on na blizny pooperacyjne. Ja
    również go stosuję, jestem zadowolona:) Tylko ma on bardzo nierzyjemny zapach:(
  • Gość: alicja IP: *.citysat.com.pl / *.citysat.com.pl 06.03.05, 19:59
    Jestem 7 tydzeń po artro w czasie ktorej usunięto mi :łąkotke(rączka od
    wiaderka),ciało Hoffa ,fałd przyśrodkowo-rzepkowy ,stwierdzono
    chondromalacjeIIstopnia rzepki(oczyszczono ją) Staram się ćwiczyc ale mój
    czworogłowy jest do bani noga boli .Lekarz zaproponował mi Synvisc po pierwzym
    zastrzyku miłam obrzek,na razie nie widzę poprawy.Moje pytanie -czy ktos brał
    te zastrzyki?Pozdrawiam wszystkich
    artrostopowiczow.
  • Gość: Koalno IP: *.zgora.dialog.net.pl 06.03.05, 20:32
    No iw reszcie mi zrobili artroskopię. Wykazała ona, że mam częściowo zerwane
    wiązadło przednie krzyżowe( zerwane w mniej niż 50 %). Na razie ma to kolano
    troche opuchniete i lekarz przed puszczeniem mnie do domu zrobil mi punkcję.
    Chodze na razie o kulach i troche boli, czy juz ma zaczac robic jakies
    ćwiczenia??

    Czy ktos miał zerwane wiżadało cześciowo?? Czy z czesciowo zerwanym wiazadłem
    można normalnie uprawiac jakis sport?? Mi na razie zrobili tylko artroskopie i
    cos tam oczyscili, ale zadnej rekonstrukcji na razie nie miałem, czy jest
    mozliwe, ze nie mialem rekonstrukcji, bo mam ponad 50-60% wiazadła nie
    zerwanego? Czy rekonstrukcja wystepuje tylko przy calkowicie zerwanym wiazadle?
  • Gość: Leszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.05, 20:58
    Nie muszisz miec rekonstrukcji teraz ale i tak wczesniej czy pozniej zerwiesz
    to wiezadlo i wtedy juz bedziesz musial robic.powodzenia i zdrowia zycze
  • Gość: Agnieszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.05, 22:32
    Leszku nie mow tak, nie mow ze kiedys w koncu na pewno zerwiesz to wiezadlo...
    Wcale nie mowione ze tak bedzie! Tylko niepotrzebnie (nieswiadomie?) dolujesz
    czlowieka... W koncu z zerwanym wiezadlem tez mozna zyc, jesli czworoglowy i
    inne miesnie beda ok!:)
  • Gość: Kolano IP: *.zgora.dialog.net.pl 07.03.05, 06:53
    Dzieki za odpowiedzi.

    Wlasnie caly czas sie zastanawiam , czy normalnie bede mogl ćwiczyć z częsciwo
    całym wiazadłem i czy ci lekarze nie mogli zrobic jakiejs rekonstrukcji tej
    czesci wiazadla kotra została zerwana.

    Tak poza tym dostalem zastrzyki przeciwzakrzepowe, ktore mam sam sobie wbijać w
    brzuch w okolicach pepka, mieliscie cos takiego??

    Pozdrawiam wszystkich kolankowiczow.
  • Gość: Kumix IP: 217.96.18.* 07.03.05, 10:15
    Zastrzyki przeciwzakrzepowe to norma, lepiej je brać, bo zapobiegaja krwiakom.
    Co do uprawiania sportu z naderwanym wiązadłem: odpadają te bardziej ryzykowne
    dla kolana (np narty(((, ale można np jeździć na rowerze. Generalnie
    naderwanego wiązadła nie da się zregenerować (co innego naciągniete, to się
    jakos napręża i jest ok). dopiero wtedy, gdy sie w całości zerwie (co
    oczywiście nie musi miec miejsca, ale jak jest naderwane, to ryzyko jest
    większe), robi się rekonstrukcję.
  • Gość: Kumix IP: 217.96.18.* 07.03.05, 10:18
    Pytanie do ekspertów: do kjakiego stopnia "upośledza" kolano fakt, ze po
    artroskopii zostało tylko 60-70 % łękotki (chodzi zarówno o boczną jak i
    przyśrodkową)?
  • bursztynek86 07.03.05, 11:25
    Ja mialam te zastrzyki tez na poczatku myslalam ze oni chyba zwariowali ze mam
    sobie sama robic ale to nie jest takie trudne
    A jesli naprawde nie chcesz to panstwowo jak sie zglosiasz
    (a lekarz chyba musi wypisac jakies skierowanie)
    to pielegniarka ma obaowiazek do ciebie przyjechac
    i zrobic Ci ten zastrzyk ale naprawde da sie to zrobic samemu
    a co najwazniejesz jak zrobisz sobie go najwolniej jak potrafisz
    to nie wyjda Ci siniaki na brzuchu
    Aha pierwszy zastrzyk porponuje zrobic po okiem jakiejs pielegniarki
    i rob go dalej niz na szerokosc dloni od pepka

    pa pozdrawiam
  • Gość: Kolano IP: *.zgora.dialog.net.pl 07.03.05, 17:37
    Dzieki Bursztynek za informacje. Wlasnie dzis sobie juz zrobilem zastrzyk w
    brzuch i mam nadzieje ze dobrze to zrobiłem.

  • bursztynek86 07.03.05, 18:09
    Fajowo gratuluje bo wiem ze nie bylo to latwe!!!!
    I jak pieklo troszeczke???
    co do tych zastrzykow to jak bys wolal (ja nie chcialam)
    to mozna robic sobie tez w noge jedna badz druga

    pa pozdrawiam

    moze napisz do mnie na gg 4468010 to pogadamy to ci powiem dokladnie
    i jak bedziesz mial jakies pytania
    poprostu pogadamy o naszych kolankach
  • kke7 30.03.06, 22:20
    Nie mozna wedle mojej wiedzy zrekonstruowac czesci wiazadla. To co pozostalo trzeba usunac i zrobic
    'nowe wiazadlo' od poczatku.
    Cwiczyc mozna zupelnie bez wiazadla (tak jak ja), a takze po pewnym czasie jezdzic na nartach jak
    pokazuje kilka przypadkow ktore znam.
  • kubagr 31.03.06, 05:33
    to co mowisz jest racja: w 99% przypadkach wywala sie resztki wiezadla i
    rekonstruuje jednym przeszczepem. madrzy ludzie zaczeli myslec i staraja sie
    nasladowac antomiczny uklad acl, ktory nie jest jednorodnym tworem a skladas ie
    z przednio-przysrodkowego "pasma" i tylno-bocznego: odpowiednio AM i PL. nie ma
    sensu kosic calego acl gdy tylko jedna czesc jest zerwana
  • kke7 30.03.06, 22:23
    Nie mozna wedle mojej wiedzy zrekonstruowac czesci wiazadla. To co pozostalo trzeba usunac i zrobic
    'nowe wiazadlo' od poczatku.
    Cwiczyc mozna zupelnie bez wiazadla (tak jak ja), a takze po pewnym czasie jezdzic na nartach jak
    pokazuje kilka przypadkow ktore znam.
    Zastrzyki sa chyba standardem
  • Gość: Leszek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.03.05, 00:20
    proponuje aybyś nazwal sie troche inaczej niz Leszek, ja też jestem Leszek i napisalem troche postów ...............
  • Gość: Grzesiek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.05, 15:48
    Witam jestem 6 tyg. po rekonstrukcji wszystko jest dobrze niepokoi mnie tylko
    lekki przeskok w kolanie kiedy je prostuje np. jak robie cwiczenia izometryczne
    podczas wyprostu cos jakby lekko przeskakiwało... Miał ktoś cos takiego? czy to
    normalne? czy raczej powod do niepokoju?
  • Gość: Kumix IP: 217.96.18.* 11.03.05, 09:21
    przy przeszczepie z rzepki to podobno popularne powikłanie..
    poczytaj sobiestarsze posty, powinno coś być
  • kke7 29.03.06, 18:42
    Jak rozumiem czesciowo zerwane WKP moze w zaleznosci od subiektywnej opinii
    lekarza byc lub nie byc rekonstruowane. Nie wiem na ile mozna w 100% stwierdzic
    czy naderwane wiazadlo spelnia swoje funkcje, czy nie.
    Sporty mozna uprawiac nawet z zerwanym zupelnie WKP, lacznie z jazda na
    nartach, jednak jest to uzaleznione od indywidualnych przypadkow. Wedlug wielu
    ortopedow brak WKP moze doprowadzic do degeneracji stawu kolanowego po
    kilkunastu latach, rowniez u osob nie uprawiajacych sportu.
    Rehabilitacji jest kluczowa przy leczeniu inwazyjnym jak i zachowawczym (bez
    rekonstrukcji). Wydaje mi sie ze powinna sie zaczac jak najszybciej,
    praktycznie od razu po urazie.
    Ja nie mam niektorych dylematow, bo moje WKP jest zupelnie zerwane i bede robil
    rekonstrukcje.
  • kubagr 30.03.06, 04:39
    to nie jest czesciowe: to jest calkowite zerwanie acl: od momentu gdy sie
    zerwie acl jest sie skazanym na wieksze ryzyko zmian zwyrodnieniowych: nadzieja
    ze rekonstrukcja acl zmieni to jest , na razie, nie poparta dobrymi badaniami
    klinicznymi
    na obecnym etapie wydaje sie ze sam fakt zerwania acl jest tym decydujacym
    momentem: obecnie bardziej anatomiczne metody, jak double bundle acl
    reconstruction mozliwie ze zmniejsza szanse na zwyrodnienie stawu kolanowego

  • Gość: katarynka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.03.05, 22:52
    klinika prywatna ale mają podpisaną umowę z funduszem, więc wystarczy mieć
    ubezpieczenie. ja trafiłam na lekarza-cudo, dr Dariusz Grela, no boski facet!!
    zna się na rzeczy naprawdę świetnie a do tego przesympatyczny gość, pogada,
    wyjaśni, opowie.
    we wrześniu 2004 robił mi artroskopię, wycinany fałd przyśrodkowy i
    termoobkurczanie więzadeł. niestety, nie pomogło na długo, teraz czekam na
    plastykę, też u dr Greli więc mam nadzieję że będzie w porządku ;-)
    ekspertem w tym nie jestem ale jakby coś to chętnie pomogę i podpowiem co wiem.
    pozdrawiam!
  • Gość: Kolano IP: *.zgora.dialog.net.pl 11.03.05, 01:43
    To powiedzcie mi, czy jak się ma połowę wiązadła przedniego zerwaną, a druga
    dobrą, to robi się rekonstrukcję czy nie robi, bo już sam nie wiem??

    A w tym ATTIS to biorą tak od razu z ulicy, czy trzeba czekać?
  • Gość: katarynka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.03.05, 13:44
    najlepiej będzie jeżeli zadzwonisz 321-14-14, to jest informacja i rejestracja
    w jednym w tej klinice. powiedz, że chcesz się zapisać na konsultację do
    ortopedy i tam Ci wszystko wyjaśnią i zapiszą.
    terminy oczekiwania są niestety dość długie, ja czekam teraz na plastykę,
    będzie na początku czerwca.
    powodzenia i zdrówka życzę!
  • Gość: Leszek IP: 217.8.163.* 11.03.05, 15:24
    A ja nie polecam choć chcieli mnie wziąść z ulicy .........

    Zrobiłem rek. ACL w styczniu na Wołoskiej i już wszystko ok :-)
    W Attisie chcieli mi wmówić że rmi to zbędne koszta... gybym się ich posłuchał to za jakies 2 m-ce znowu bym miał artoskopie i rehabilitacje a tak to za dwa misiące to mogę jechać w góry :))
    Podrawiam
  • Gość: Karolina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.05, 19:07
    Hej,
    Z gory przepraszam jezeli po raz kolejny poruszam temat, ktory ktos juz
    poruszal na tym forum ale po wstepnym przejrzeniu maili nie znalazlam
    odpowiedzi.
    Mam podejrzenie zerwania wiazadla krzyzowego (wg lekarza nr 1), bocznego (wg
    lekarza nr 2), uszkodzenie łękotki (wg lekarza nr 3). Chce zrobic rezonans,
    moze cos mi to wyjasni, zanim pozwole sie pokroic. Z waszych doswiadczen- czy
    potrzebny jest rezonans z kontrastem przy uszkodzeniu kolana? Zdecydowalam sie
    na zrobienie rezonansu w szpitalu na Woloskiej- macie jakies opinie?
    Dziekuje z gory.
    Karolina
  • Gość: Kolano IP: *.zgora.dialog.net.pl 11.03.05, 23:13
    Mi lekarze mówili podobnie co najmniej trzy wersje o mojej kontuzji kolana.
    Pytałem się o rezonans i jeden lekarz mi odpowiedział, że rezonans może dużo
    pokazać, ale i tak najlepsza jest artroskopia. Najlepsza w tym sensie, że w
    czasie niej już na pewno wiadomo co jest i co można od razu probowac naprawiać.
  • Gość: Karolina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.05, 11:08
    Dziekuje za odpowiedz.Ja rowniez dostalam skierowanie na artoskopie od
    ortopedy, ale w szpitalu nikt nie chce mi zrobic artoskopii tylko stwierdzili
    na sucho ze to zerwanie wiazadla krzyzowego i mam czekac 1,5roku na operacje :
    (. Dlatego chce sie jeszcze upewnic, a rezonans moze- wiem, ze nie musi- ale
    moze cos wyjasnic. Nie wiem tylko czy z kontrastem czy bez...a cena miedzy
    obiema wersjami rozni sie znacznie.
  • Gość: Kolano IP: *.zgora.dialog.net.pl 12.03.05, 12:07
    Współczuje Ci z tym czekaniem 1,5 roku na operację (takie długie terminy, to
    mnie wprost wkurzaja). Najlepiej byłoby jakbys się spytała jakiegos lekarza czy
    kogos , kto robi te badania reznonansem. Tak z ciekawosci, to ile kosztuje z
    kontrastem a ile bez?
  • Gość: Karolina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.05, 17:47
    Rezonans bez kontrastu kosztuje ok.350 a z kontrastem ok.550. Dlatego tak wazne
    jest ktore nalezy robic. Podobno w trakcie badania lekarz ocenia jakie jest
    potrzebne, boje sie tylko zeby mnie nie naciagnał...
  • Gość: zabcia84 IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.03.05, 13:28
    nie mam pojęcia co oznacza rezonans z kontrastem, czy rezonans bez kontrastu.
    Ale na pewno mogę powiedzieć, że rezonans się opłaca dla organizmu. Bo ok,
    można zrobić artroskopie. Ale jak już Cię pokroją, a potem stwierdzą że to
    jednak jest zerwane więzadło, to od razu go nie naprawią. Tylko będziesz
    czekała na następną operacje. A po co dwa razy być krojonym, dwa razy być
    znieczulanym? Jak robią zwykłą artroskopię, to mogą przy okazji naprawić tylko
    niewielkie "zniszczenia" w kolanie. A zerwane więzadło wymaga już przeszczepu
    (chyba że da się zszyć, ale takiej wersji jeszcze nie słyszałam). Ja przed
    operacją miałam robiony rezonans, lekarz mi powiedział że potrzebny jest ten za
    pięćset coś złotych. A w rezultacie miałam robiony na kase chorych (załatwiłam
    to w tydzień!!), ale wiem, że miałam robiony ten sam co miałam mieć zrobony
    płacąc. Więc wychodzi na to, że z kontrastem. Tam od razu wyszedł brak więzadła
    krzyżowego i od razu wiedzieli co mają operować... Więc naprawdę, jeżeli
    możesz, zrób ten rezonans:) Pozdrawiam:)
  • Gość: Leszek IP: 217.8.163.* 14.03.05, 15:12
    Mnie robili bez kontrastu w www.enel.pl i im wyszlo, że mam więzadło krzyżowe zerwane , co potwierdziło się póżniej i dzięki temu szedłem na rekonstrukcje od razu. Mój lekarz twerdzi że bdb rmi robią też w szpitalu bródnowskim (podobno chodzi o dużą rozdzielczość). Ja ze swojej strony mogę powiedzieć że w enelmed nie trzeba zatykać uszu przed hałasem i ogólnie jest ok - to znaczy wystarczające aby stwierdzić czy więzadło jest czy go nie ma (najważniejsze jest bowiem aby pacjent nie poruszał nogą w trakcie rmi)

    PS Jestem zwolennikiem rezonansu - mnie też stawiali różne diagnozy ale rezonans potwierdził tylko opinię jednego ortopedy, który przystąpił do jedynie właściwego i jednokrotnego działania. Jeśli masz tyle czasu to może uda Ci się otrzymać gdzieś skierowanie na niego, wtedy nic nie zapłacisz.

    Pozdrawiam
    :)
  • Gość: maleńka IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.05, 09:24
    Jestem jeszcze młodziutka :) mam 17 lat i jzu siętu wpsywałam. No i w skrócie
    powiem tyle, że lekarze (wszyscy trzej ui których byłam) najpierw polecili
    zrobić USG, potem koniecznie rezonans, po arto jest ingerencją w nasz organizm i
    jesli rzeczywiście nie jest konieczna to lepiej nie robić. Czekam na artro z
    rekonstrukcją - 4 kwietnia będę miała w końcu. Mam pytanie (to bardzo wazne,
    zakładam wariant optymistyczny, że wszystko się uda, bo musze jak najszybciej
    wrócić do uprawiania sportu, a poza tym za rok egzaminy na AWF :))
    - Czy po artro (rekonstrukcji) wkładają nogę w gips?
    - Ile po zabiegu nie mogę się w ogóle ruszać, chodzić o kulach, itd ?
    - Ile mniej więcej trwa rehabilitacja?
    - Po jakim czasie odstawiliscie kule?

    Chciałam dodać, że najszybciej wrócić do uprawiania sportu tzn. po w miare
    sprawnej rehabilitacji, kiedy lekarz powie, że JUŻ :) hehe Więc prosze mnie
    nieumoralniać ;).

    Dziękuję i pozdrawiam wszystkie 'kolanka'
  • Gość: Agnieszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.05, 11:31
    Z tym powrotem do sportu to naprawde nie ma sie co spieszyc:) Teraz juz nie
    wkladaja nogi w gips, wiem ze kiedys tak robili, ale to chyba jeszcze zalezy od
    metody rekonstrukcji. W kazdym razie malo prawdopodobne zebys miala gips:) Sa
    rozne szkoly co do zginania nogi po zabiegu... Powiem Ci jak bylo w moim
    przypadku - pierwszego dnia po stalam juz na nogach, drugiego chodzilam o
    kulach i zginalam noge na specjalnej szynie do okolo 30 stopni. Ale zgiecie nie
    jest takie wazne... najwazniejszy jest wyprost (przeprost) zeby mozna bylo
    chodzic:) Teraz jestem 8 tygodni po rekonstrukcji, chodze normalnie bez kul
    (nawet po schodach), zginam noge na okolo 120-130 stopni i jest git:)) Jesli
    jestes jeszcze przed rekonstrukcja to skonsultuj sie z jakims fizjoterapeuta,
    pogadaj o rehabilitacji i juz teraz zacznij cwiczyc! Im Twoja noga bedzie
    bardziej sprawna przed operacja, tym szybciej wrocisz do normalnosci po
    zabiegu. Polecam Ci rehabilitacje stosowana w klinice Carolina Medical Centre w
    Warszawie, tam glowny nacisk kladzie sie na szybkie odzyskanie czucia
    glebokiego, a powrot do sportu wyczynowego trwa, w zaleznosci od rodzaju
    dyscypliny, od 6 do 9 miesiecy.

    Pozdrawiam
  • bursztynek86 23.03.05, 17:26
    Ale Ci zazdroszcze piszesz ze masz egzamin na AWF za rok
    a ja mam w tym roku a na artro dopiero sie zapisze
    Tylko ciekawe na kiedy skoro mature mam prawie przez
    caly miesiac
    powodzenia Ci zycze!!!!! bedzie dobrze

    pa pozdrawiam
  • Gość: Eda IP: *.chello.pl 24.03.05, 18:43
    A skąd już wiesz że masz uszkodzone wiezadła krzyżowe skoro dopiero będziesz
    miała artro.Jeśli żeczywiscie masz je uszkodzone to do sportu będziesz mogła
    wrócić po 6mc ale o uczelni AWf zapomnij egzamin wstepny wysiłkowy koszmar.
    Ja tez myślałam że bede mogła dalej trenować i nawet troche trenowałam ale to
    tylko pogorszyło sprawe a lekarz twierdził że wszystko bedzie dobrze.
  • Gość: mala IP: 217.96.43.* 11.03.05, 19:08
    Hej dlaczego wszyscy sie tak pchacie do prywatnych klinik??czy myslicie ze tam
    sa lepsi lekarze??Oni wszyscy uczyli sie pewnie na Polskich uczelniach takze
    jezeli ufacie swojemu lekarzowi to nie zastanawiajcie sie tylko jesli wam
    wyznaczy termin idzcie do panstwowego szpitala.Przeciez wiekszosc z nas mialo
    artro w panstwowych placowkach i jest w miare lub calkiem ok.Pozdrawiam.papa:)))
  • Gość: Magda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.05, 22:19
    Zgadzam sie z mala w zupełnsci I TEZ nie kumam dlaczego wy wszyscy uwazacie
    państwowe spzitale za miejsce w którym mozna człowiekowi tylko krzywde zrobic,
    w końcu tak pomyśleć to chyba żaden lekarz nie popełniałby błedu lekarskiego i
    niszczył pacjetowi zycie umyślnie...
    pozdrawiam:)
  • Gość: katarynka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.03.05, 22:32
    ja się tam wcale nie pchałam, trafiłam przypadkiem. dostałam skierowanie do
    ortopedy i dzwoniłam po przychodniach, gdzie mnie przyjmą najszybciej. i właśne
    w AIITISIE dostałam najbliższy termin (ATTIS to dawniej tzw. budowlani,
    przychodnia medycyny pracy, państwowa) dlatego tam wylądowałam. nie pchałam się
    do prywatnej kliniki, pchałam się tam gdzie szybciej mogłam otrzymać pomoc.
    a gdyby ATTIS nie miał podpisanej umowy z funduszem, nie zdecydowałabym się na
    zabieg z powodu braku funduszy.
    pozdrawiam!
  • Gość: nina IP: 212.160.172.* 14.03.05, 09:14
    Byłam na usg, ortopedę mam dopiero za 10 dni, czy ktoś mógłby mi coś
    bliższego powiedzieć - nieprawidłowości to" cechy przebytego uszkodzenia I/II
    stopnia wiązadła pobocznego piszczelowego z naderwaniem wiązadeł łąkotkowo-
    udowych. Nieco opóźnione napinanie wiązadła krzyżowego przedniego w badaniu
    dynamicznym, porównywalne z drugą stroną". Uraz był w styczniu, radiolog
    powiedział, że to "pikuś" i samo przejdzie. Tymczasem o wiązadałch pisano coś
    zupełnie innego..może ktoś coś podpowie..z góry serdecznie dziękuje
  • dzanek 14.03.05, 19:38
    Pewnie już nie raz padały w tym wątku odopiedzi na te pytania ale nie mam siły
    czytać wszystkich.

    Podczas gry w siatkówke(4 marca) uszkodziłem prawe kolano(kłuje od czasu do
    czasu po lewej stronie kolana, nie moge do końca wyprostować kolana, ze
    zgięciem też jest problem). Nastepnego dnia zgłosiłęm sie na pogotowie i z
    tamtad dostałem skierowanie do ortopedy. U ortopedy byłem 8 marca. Diagnoza
    niesprecyzowana(tyle mozliwosci uszkodzen lekarz wymienil ze nawet nie
    pamietam). Skierowanie na artoskopie jak najszybciej. Z powodu tego ze
    artroskop byl niesprawny mialem skontaktowac sie telefonicznie i umówić.
    Zadzwoniłem po 2 dniach (10marca) i sie doweidzialem ze przez to ze jest
    kolejka spowodowana awaria musze poczekac.Mam dzownic 16 marca zeby sie umowic
    na zabieg. Zdziwiło mnie troche to ze na poczatku lekarz mówił ze trzeba jak
    najszybciej a potem mowi ze można czekać. Cóż teraz pytanka:
    1) Czy artroskopia jest zabiegiem optymalnym??
    a) ile trwa??szczegoly zabiegu
    b) czy dlugi jest czas powrotu do sprawnosci??(kiedy chodzenie, kiedy bieganie)
    2) Czy moze warto na wlasna reke wbrew jednemu ortopedzie(uwazanemu za
    najlepszego) zrobić USG kolana?? (nie ma mozliwosci zrobic rezonansu)
    3) Co robić???

    Z góry dziękuje za wszelie odpowiedzi!!!!
  • Gość: ewa IP: *.chello.pl 18.03.05, 16:17
    Fajne forum !Poczytałam kilka opisujecie swoje przypadki wymieniacie sie miedzy
    sobą informacjami ale czasami żle są odzcytywane powiem jedno że po wszystkich
    większych urazach jesli tylko lekarze proponują wykonanie artroskopii to nie
    należy z nia zwlekać! wiem to na swoim przykładzie bo jestem już po sześciu
    operacjach prawego kolana.
    1.Jeśli chodzi o artroskopie to jest ona najlepszym postępem w medycynie i to
    nie tylko ortopedycznej.
    2.Pierwsza jest zawsze diagnostyczą i jej czas trwania zależy zawsze od obrażeń
    doznanych podczas urazu, średnio do godziny.Niektóre ośrodki podczas
    artroskopii diagnostycznej wykonują częściowe lub całkowite usunięcie uszkodzeń
    wtedy leczenie zależy od tego co zoperowali.
    3.Usg ani rezonans magnetyczny nie zastąpi wglądu w kolano przez doświadczonego
    ortopedę i ocenienie uszkodzeń.Oczywiscie można wykonać ale nie zawsze stawiaja
    rozpoznanie i lekarz wykonujący to musi dobrze interpretować zmiany i je
    odróznić od tych powstałych po urazie co często mylą.
    4.Zawsze warto konsultowac diagnozę z innymi specjalistami wtedy można sobie
    powiedziec że zrobiłem wszystko aby leczyć się u najlepszych ,
    ktorzy stosyją najnowoczesniejsze metody umiejętności i sprzęt.
    5.Proponuję zgodzenie się na artroskopię zwlaszcza że urazy powstałe podczas
    gry w piłkę są poważne a to co piszesz może świadczyć że doszło do uszkodzenia
    łękotki ja też miałam takie objawy i podobny uraz do Twojego tyle że podczas
    gry w piłkę ręczną.Jm szybciej zostaną usuniete uszkodzenia tym mniej zmian
    powodują i szybciej wraca się do pełnej sprawności.Dzisiaj łękotki się zeszywa
    kiedyś się usuwało ale musi być zoperowana w krótkim czasiepo urazie.
    Życzę szybkiego powrotu do sportu bo wiem co znaczy przestój i dobrego
    specjalisty.
  • Gość: Agnieszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.05, 19:12
    "jestem już po sześciu operacjach prawego kolana." - Matko Swieta!!!!!!
    Przeciez to koszmar!!! Nawet nie potrafie sobie wyobrazic aby bylo w kolanie az
    tyle zniszczonych struktur zeby trzeba bylo operowac staw az SZESC razy. Moze
    napisz mniej wiecej co Ci robili podczas kazdego zabiegu.

    "Jeśli chodzi o artroskopie to jest ona najlepszym postępem w medycynie;
    Pierwsza jest zawsze diagnostyczą" - Najlepszymi metodami diagnozowania sa
    teraz metody nieinwazyjne. Wiadomo ze kazda ingerencja w zywy organizm
    pozostawia po sobie nieodwracalne slady. To nie jest regula ze pierwsza jest
    zawsze diagnostyczna. Jak chyba wiekszosc osob tutaj jestem przeciwna leczeniu
    etapami, lepiej zrobic wszystko za jednym razem. Oczywiscie sa wyjatki.

    "rezonans magnetyczny nie zastąpi wglądu w kolano przez doświadczonego ortopedę
    i ocenienie uszkodzeń" - Myslisz, ze nie zastapi? A ja mysle zupelnie
    odwrotnie:) Doswiadczony ortopeda jesli bedzie mial watpliwosci co do diagnozy
    to skieruje swojego pacjenta na RMI bez koniecznosci krojenia go dwa razy.
    Dobrze wykonany rezonans bardzo szczegolowo obrazuje wszelkie zmiany po
    urazach. Faktem jest ze nie kazdy lekarz potrafi go odczytac.

    "Zawsze warto konsultowac diagnozę z innymi specjalistami" - jesli nie ufasz
    swojemu lekarzowi, kwestionujesz jego diagnoze, kombinujesz, to jak mozesz dac
    mu sie pokroic?
  • bursztynek86 18.03.05, 19:51
    Ja tez sie z Toba zgadzam Jak to przeczyatalm to wydawalo mi sie
    ze ktos wyciagnal z naszych watkow calkiem przeciwne wnioski
    Ja idac do lekarza odrazu powiedzialam ze jak bym sie miala zgodzin na
    operacje to ja nie chce miec tylko diagnostycznej ja chce miec odrazu
    rekonsturkcje ACL o ile bedzie taka potrzeba no ale z decyzja mam czas do
    srody

    pa pozdrawiam
  • Gość: Magda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.05, 23:54
    A ja sie zgadzam, może nie tak w 100% ale w wiekszości. Wy sie poprostu wsyzscy
    za badzo boicie artro to naprawde nie jest tragedia, zamiast potraktowac to
    jako nowe ciek,kawe doświadczenie życiowe wy narzekacie. Jeżeli byłą
    konieczność zrobienia 6 operacje to pewnie tak miało być. Trudno, ale napewno
    robili wszytko żeby temu kolanu pomóc a nie zaszkodzic. A z tym rezonansem to
    przesadzacie... to naprawde nie jest badanie które jest jakieś super, mam do
    niego wiele zastrzerzeń i uwierzcie, że wszytkiego rezonans NIGDY nie wykarze.
    a Z tymi lekarzami to naprawde przesadzacie, kazdy lekarz jest po studiach i
    praktykach i wie jak leczyć, owszem zdażają sie lekarze idioci, ale to do nas
    należy czy bedziemy do takiego lekarza chodzić,. Jak lekarzowi ie ufasz to
    znajdz sobie innego, mój nie był nadzwyczajny i chodziły rózne zdania o nim a
    ja mu od razu zaufałam i 3 innych lekarzy miało inne zdanie na temat mojego
    kolana, nie zrobiła RMI tylko posłuchała mojego lekarza i poszłąm na artro i co
    okazało sie że własnie mój lekarza miał racje i nawet sam ordynator miał inne
    zdanie n/t temat. ale poradzic sie innego lekarza nigdy nie zaszkodzi.
    pozdrawiam:) i naprawde nie bójcie sie artro to naprawe nie jest straszne.
  • Gość: Magda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.05, 23:57
    Teraz tak sie składa że mam akurat praktyki na tym samsy oddziale gdzie miałąm
    artro i pracuje teraz z tym sammym lekarzemktóry mnie kroił i naprawde super
    facet heh.
  • Gość: Agnieszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.05, 13:01
    Magdo, jestes na studiach medycznych, przeciez doskonale wiesz, ze najpierw
    trzeba wykorzystac wszystkie możliwe metody nieinwazyjne, a dopiero potem w
    ostatecznosci otworzyc kolano, jeśli diagnoza nie jest pewna. To nie chodzi o
    to ze "my się wszyscy za bardzo boimy"... Tak na zdrowy rozum biarac, jeśli
    można uniknac powtornego krojenia, to czemu nie? Również uwazam, ze jest to
    nowe doswiadczenie zyciowe, które uczy przede wszystkim pokory. Piszesz ze RMI
    nie jest takim super badaniem, ale dlaczego tak myslisz? Moim zdaniem każdy kto
    miał jakis mechaniczny uraz powinien starac się je zrobic. Pamietam ze pisalas,
    ze w Twoim przypadku reznonans nic by nie wykazal, ale pomysl o innych
    ludziach, którzy doznali urazy, nie sprowadzaj wszystkiego do swojej osoby.
    Również nie rozumiem dlaczego myslisz ze każdy tutaj ma uprzedzenia do lekarzy.
    Podobnie jak Ty uwazam ze każdy lekarz to prywatnie fajny facet (albo babka:))
    i swiadomie nie popelni bledu. W moim poprzednim poscie napisalam tylko ze nie
    każdy ma tyle doswiadczenia żeby poprawnie odczytac RMI, ponieważ jednak jest
    to badanie ze względu na swoje koszta rzadko stosowane w panstwowych placowkach
    i nie każdy smiertelnik się na tym zna:)

    Pozdrawiam
  • Gość: Magda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.05, 18:29
    Na studiach tłumaczą nam wszytko w całkiem innym świetle. Lekarz robi to co
    uważa za słuszne wiec jeżeli decyduje że pacjent powinien mieć operacje to jest
    swojej decyzji pewien I moze taką decyzje podjąć bez wykonywania przed tym
    rezonansu. Idąc do innego lekarza na konsultacje, pamietajmy ze ten lekarz
    widzi nas por az pierwszy i nie zna tak dobrze naszego przypadku jak lekarz
    prowadzący, wiec im także nie mozna za bardzo wierzc. Mój lekarz podjął decyzje
    o operacji. Po jakimś czasie byłam na konsultacji u innego lekarza jego kolegi
    (te konsultacje są konieczne przed zapisaniem sie na dany termin operacji) i on
    podwazyłndecyzje mojego lekarza i stwierdził że operacja nie jest konieczna, a
    on leczyłby mnie lekarstwami. Kiedy powiedziałam o tym mjemu lekarzowi on
    powiedział że zdania swojego nie zmieni, bo dłużej ze mną współpracuje i jak
    dla niego to operacje jest konieczna i zdania nie zmieni. I to jeszcze bardziej
    mnie utwierdziło w tym że lecze sie u odpowiedniego lekarza który jest swojej
    decyzji pewien bez robienia RMI.

    W pewn6ym sensie wyglada to tak że rozliczają nas (lekarzy) z każdego
    wystawionego skierowania i nie moglibyśmy dawać skierowań każdemu kTo idzie na
    operacje, BO później jak wiadomo pod koniec roku w szczególności kończą sie
    pewne limity, a po co mam dać skierowanie na rwezonans jeżeli uważam że
    operacja jest nie zbedna i moge to stwierdzić bez RMI, a przez to inna bardziej
    potrzebująca osoba moze wykonać to badanie, które moze uratowac jej życie. Ale
    jeżeli lekarz nie jest pewny swoeje diagnoiozy to sam proponuje zrobienie
    rezonansu. Jest to dosyc nowe badanie, nie wszedzie jest wykonywane i w związku
    z tym ppoosi za sobą duże kosztY. Jeżeli ktoś podwaza decyzje swoejgo lekarza
    to owszem moze iść na rezonans. Ale nie jest to badanie super bo NIGDY nie
    wykarze ono wszytkiego i nie jest w 100% wiarygodne! Czasami moze nam nic nie
    wyjść a okazuje sie że sprawa jest poważna. A każdy wynik tego badanie moze w
    wiekszym lub w mniejszym stopniu potrwierdzuc diagnoze lekarza. Wiec jeżel
    lekarz uwaza to za słuszne to proponuje zrobienie RMI ale jeżeli jst pewien
    swoeje decyzji to nie wspomina o tym. Wiekszość z was robiła to badanie za
    własne pieniądze. I jest to przykład urazów. Ale nie któtrzt nie mają urazów
    mechanicznych, tylko choroby przewlekłe,a urazy mechaniczne ciągną za sobą
    pasno innych chorób ktore RMI nie wykarze. A co do odczytywania wyniku, to
    naprawde nie róbmy Z LEkarzy idiotów;)
    pozdrwIam:)
  • Gość: Eda IP: *.chello.pl 19.03.05, 23:40
    Miałam tzw,,nieszczęśliwą tradę,,O,Donoghue,a na ,którą składa się uszkodzenie
    więzadła pobocznego piszczelowego,krzyżowego przedniego,oraz rozerwanie tylno-
    przyśrodkowej torebki stawowej z brzeznym oderwaniem łąkotki przyśrodkowej.Do
    tego po ciągłych wysiękach i punkcjach doszlo do chondromalacji nasad
    chrzęstnych.
    Podczas pierwszej artroscopii i artrotomii jak się okazało dopiero zaczynali
    wdrażać tą nowinkę więc i umiejętności jeszcze takich nie mieli usuneli mi
    uszkodzoną łąkotkę przyśrodkową , zeszyli więzadło poboczne piszczelowe i
    oczyścili staw przy tak rozległych uszkodzeniach zawsze operują na raty. Lekarz
    mówił żebym się nie martwiła bo po trzech miesiącach będę mogła wrócić do gry
    jeśli dobrze wycwiczę mięsień było dobrze dokąd nie zaczełam rehabilitacji
    noga zaczela puchnąć pojawiły sie wysięki i to już przy ćwiczeniach z
    obciążeniem 1kg chodziłam o kulach .Zaczeli podawać mi do stawu
    sterydy.Cieszyłam się, że przynajmniej zgięcie szybko wycwiczyłam to mogłam
    wrócic do szkoły.Po tym było lepiej wróciłam do gry po 7 misiącach.I już po
    misiącu doszło do pierwszej blokady kolana potem kolejne.Po roku Profesor
    stwierdził,że konieczna jest kolejna operacja podczas artrotomii usuneli
    nastepny róg łąkotki i zmiany jakie spowodowały sterydy i zaczeło się wszystko
    od nowa gips potem rehabilitacja ale szybciej powróciłam do sprawności byłam w
    siódmym niebie.Zaczełm praktyki i obciążać bardzej kolano to spowodowało powrót
    dolegliwości bólowych a potem wysieków kazali zwolnic tępa przestalam grać
    znowu punkcje wszystko musialam podporządkowac pod rehabilitacje i
    fizykoterapię .Małam do wyboru albo operacja albo podawanie lekarstwa dostawowo
    zrobili MRI pierwsze w Warszawie wykazało wiele kontrowersyjnych zmian
    niektórych juz nie powinno byc miałam wcześniej usunięte i odrośniętą
    łąkotkę.Załamałam się nie wiedziałm juz komu mam wieżyć lekarze mówili,że to
    badanie nie daje wiarygodych wyników tzn 60% no i to,że jest nowością nie
    wszyscy potrafią go interpretować.Czasami było lepiej zwłaszcza latem ,zimą to
    koszmar kolano uciekało mimo ciągłych ćwiczeń.Doszło do ponownego urazu i
    wszystko powróciło ze zwiekszoną siłą zwłaszcza ból i blokady stawu Byłam u
    kilku lekarzy wszyscy jednomyślnie stwierzili,że trzeba operowac trzecia
    oeracja w ciągu trzech lat.Okazało sie,że doszło do przerostu błony maziowej i
    kaletki okołostawowej wycięta maziówka miała 10cm to powodowło blokady i
    rozerwana część łąkotki rogu tylniego tak twierdzili oczywiscie wycieli ją wiec
    zostałam bez całej łąkotki przyśrodkowej więzadła krzyżowego przedniego i
    rozmiękającą chrząstką rzepki.
    Nadmieniem,że wtedy obowiązywała rejonizacja i nie mogłam sobie pozwolić na
    wybieranie ośrodków szpitalnych wszystko robili w Warszawie.
    Po tej operacji nie(artroskopi}bo to jest duża różnica było zdecydowanie lepiej
    aż do 1997 kiedy zaczeło się pogarszać znowu zaczeło boleć i pojawiły się
    wysięki.Inny lekarz nie chciał sie podjąć leczenia twierdząc,że "jak spie.. to
    niech teraz naprawiają" jednak sie zgodził zrobili mi ponowne MRI i wynik go
    zszokował zmienił zdanie ale powiedzał przynajmniej prawdę że nie podejmie sie
    leczenia bo nie chce bardziej zaszkodzić skierował mnie do kolegi trafiłam w
    dobre ręce.w pierwszej artroskopii usunął wszystkie zmiany oczyscił staw ze
    zrostów oraz całą chrząstke bo doszło do oddzielającej jałowej martwicy kostno-
    chrzęstnej stan juz przewlekły po trzech miesiacach artroskopowo zrekonstruował
    wiezadlo krzyżowe przednie nie dawał dużych szans na to że będzie się długo
    trzumać bo zbyt duże zmiany już są.Rehabilitowałm stopnowo i wszystko było
    super żadnego wysieku chodziłam o kulach przez pół roku ale opłacało się bo
    całe cztery lata nie czułam,że miałam cokolwiek robione.W2003 pogorszyło się
    ale dzieki artroskopii pozostają tylko trzy małe nacięcia bo nacinaja po
    starych. Oczywiście więzadło nie wytrzymało puściło w zeszlym roku ale i tak
    długo wytrzymało.NIe jestem zła na tamtych lekarzy ale wychodze z zalożenia że
    jaśli czegos nie potrafię to się pytam lub nie podejmuję sie tego.
  • Gość: nina IP: 212.160.172.* 15.03.05, 12:54
  • dzanek 14.03.05, 19:36
    Pewnie już nie raz padały w tym wątku odopiedzi na te pytania ale nie mam siły
    czytać wszystkich.

    Podczas gry w siatkówke(4 marca) uszkodziłem prawe kolano(kłuje od czasu do
    czasu po lewej stronie kolana, nie moge do końca wyprostować kolana, ze
    zgięciem też jest problem). Nastepnego dnia zgłosiłęm sie na pogotowie i z
    tamtad dostałem skierowanie do ortopedy. U ortopedy byłem 8 marca. Diagnoza
    niesprecyzowana(tyle mozliwosci uszkodzen lekarz wymienil ze nawet nie
    pamietam). Skierowanie na artoskopie jak najszybciej. Z powodu tego ze
    artroskop byl niesprawny mialem skontaktowac sie telefonicznie i umówić.
    Zadzwoniłem po 2 dniach (10marca) i sie doweidzialem ze przez to ze jest
    kolejka spowodowana awaria musze poczekac.Mam dzownic 16 marca zeby sie umowic
    na zabieg. Zdziwiło mnie troche to ze na poczatku lekarz mówił ze trzeba jak
    najszybciej a potem mowi ze można czekać. Cóż teraz pytanka:
    1) Czy artroskopia jest zabiegiem optymalnym??
    a) ile trwa??szczegoly zabiegu
    b) czy dlugi jest czas powrotu do sprawnosci??(kiedy chodzenie, kiedy bieganie)
    2) Czy moze warto na wlasna reke wbrew jednemu ortopedzie(uwazanemu za
    najlepszego) zrobić USG kolana?? (nie ma mozliwosci zrobic rezonansu)
    3) Co robić???

    Z góry dziękuje za wszelie odpowiedzi!!!!
  • Gość: tra0 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 19:57
    >Zdziwiło mnie troche to ze na poczatku lekarz mówił ze trzeba jak
    > najszybciej a potem mowi ze można czekać

    A co ma zrobić? Widelcem Cię zoperować? Takich pacjentów "najszybciej" jest
    pewnie więcej..
  • dzanek 14.03.05, 22:04
    Ja wyjasniam sytuacje i chce sie czegos dowiedziec a tu taka kontra. Jestem
    ciekaw czy by Cie to nie zdziwło gdyby Ci najpierw powiedzieli ze trzrba to
    robic jak najszybciej bo moze sie zrosnac i nie bedziesz mogl prostowac nogi w
    kolanie a za 2 dni ze trzeba poczekac bo taki lekarz obral tryb.
    Gdyby powiedzzial ze chodzi tylko i wylacznie o sprzet to bym sie nie martwil,
    to nie jego wina ze maja taki a nie inny.

    Coz moze jednak ktos odpowie a nie bedzie ironizował.
    POZDRAWIAM!!!!
  • Gość: tra0 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 22:15
    Przepraszam :) Pokazała sie tylko pierwsza i to najbardziej ironiczna linijka
    odpowiedzi :)
    Tak naprawdę to trudno powiedzieć bo mało info.
    Z opisu wynika, że masz zablokowane kolano, byc może przez uszkodzoną i
    przemieszczoną łąkotkę ale to tylko gdybanie. Jeśli nie prostujesz do końca to
    PRAWDOPODOBNIE należałoby wykonac artroskopię w przyzwoitym terminie. Tak.. Jak
    najszybciej to często termin kilkutygodniowy. Pacjentów jest dużo, artroskop
    jeden, a jak sie zepsuje to kaplica. Wcześniejsza artroskopia daje większe
    możliwości zeszycia łąkotki i mniejsze ryzyko wtórnych zmian chrząstki. Jedyne
    co Ci zostaje to nękać Twojego lekarza, bo na pewno on ma jeszcze innych
    pacjentów na głowie i może po prostu o Tobie zapomnieć. USG możesz zrobić, to
    nie boli a lekarz najwyżej nie obejrzy. To dobre badanie pod warunkiem, że zna
    sie jego ograniczenia. Pozdrawiam.
  • Gość: Agnieszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 22:35
    No dzanek, sluchaj lekarza!:) i poczytaj forum, bo tu sie mozesz naprawde duzo
    dowiedziec. Pytales jak dlugi jest okres powrotu do sprawnosci - to wszystko
    zalezy od rodzaju uszkodzenia. Jedyne co Ci pozostaje to zapisac sie w kolejke
    na artroskopie i czekac....
    Pozdrawiam i zycze szybkiego powrotu do zdrowia!

    A jak reszcie forumowiczow idzie rehabilitacja?:)
  • dzanek 14.03.05, 23:08
    Czytanie forum to kilkugodzinna lektura:-) Duzo tych kulawych jest:P Posty
    rózne, często skrajne (jedni pisza ze po artroskopi jest super inni znowu ze
    jest to samo). Ja na artroskopie to sie juz zdecydowalem, wole wiedziec an czym
    stoje a nie sie meczyc.Im wczesniej sie "naprawie" tym szybciej wroce do tego
    co kocham (amatorska siatkówka). Mam nadzieje ze lekarz ktory będzie robił
    zabieg nie jest jednym z tych "rzeznikow" opisywanych w niektorych postach:)
    Ponoć ma mnie ciąć najlepszy specjalista w TBG, wiec zoabczymy jak to bedzie.
    Jestem pozytywnie nastawiony.
    Tylko zblizajacy sie termin oddawania i bronienia prac inzynierskich nie daje
    mi spokoju.Coz trzeba bedize dokonczyc pisanie,oddac i sie obronic wbrew
    wszystkiemu.

    ZDROWIE NA PIERWSZYM MIEJSCU!!!!!
  • Gość: michal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 23:32
    > Ponoć ma mnie ciąć najlepszy specjalista w TBG, wiec zoabczymy jak to bedzie.
    > Jestem pozytywnie nastawiony.


    Co to jest to TBG mozesz cos wiecej powiedziec.I ktory lekarz ewentualnie tam
    jest dobry?
  • dzanek 14.03.05, 23:36
    TBG-Tarnobrzeg
    Dr Truś - teraz ordynator ortopedii, przyszedł do TBG z ośrodka do ktorego
    wczesniej jezdzili tarnobrzezanie (Staszów)
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 00:29
    mozesz sobie przejzec stronke
    www.zdrowie.med.pl/uk_kostny/badania/wziernikowanie.html
    artorskopia trawa ok40min, a powrot do sprawnosci do niej to zalezy
    indywidualnie od kazdej osoby tzn od rodzaju urazu itp; usg oczywiscie mozesz
    zrobic nie jest to akurat tak drogie badanie jak rezonans ale pamietaj ze usg
    nie jest w stanie wszystkiego wykazac
    pozdr
  • Gość: Kolano IP: *.zgora.dialog.net.pl 15.03.05, 12:37
    Te kolana , to przerąbana sprawa. Jestem już 11 dni po artroskopi i powoli
    chodzę na nogach, ale ja miałem tylko samą artroskopie bez rekonstrukcji
    wiazadeł zy inncyh zabiegów. Artroskopia wykazała, że mam czesciwo zerwane
    wiazadło przednie krzyżowe i właściwie nie wiem co dalej, czy normalnie będę
    mógł ćwiczyć i wszystko wykonywać, czy może ciągle będzie na demna wisiała
    groźba zerwania dalszej połowy wiązadła. ŻYCZĘ ZDROWIA WASZYM KOLANO I
    NOGOM!!!!!
  • Gość: Agnieszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 13:45
    Z tego co pamietam polamales sie na jujitsu (jak to sie pisze?) i miales
    podejrzenie zerwanego wiezadla krzyzowego przedniego i bocznego, takze moim
    zdaniem powinienes sie cieszyc ze diagnoza sie nie sprawdzila! 11 dni po
    artroskopii to bardzo malo, w tym czasie chyba kazdy zaluje ze dal sie pokroic,
    ale nie martw sie stary! Teraz z dnia na dzien bedzie lepiej i sam w oczach
    bedziesz widzial jak kolanko wraca do sprawnosci. Jednak faktem jest ze takie
    problemy ciagna sie latami, pewnie jeszcze nie raz bedziesz czul jak Cie boli,
    kluje, rwie czy co tam jeszcze:) Cwicz duzo, wiem ze czasami ciezko jest sie do
    tego zmusic, ale uwierz mi - warto. Efekty bedzie widac juz po krotkim czasie!
    Pozdrawiam i zycze wszystkim polamancom duzo mobilizacji!:)
  • Gość: gosia IP: 212.244.54.* 16.03.05, 16:40
    Witam. Jestem w podobnej sytuacji tyle że dokładnie rok po artroskopii. ACL i
    poboczne częściowo zerwane , z drugiej strony naciagniete.Do tego
    chondramalacja kłykci udowych. Nie miałam rekonstrukcji-tak zadecydował dobry
    ordynator ortopedi. Nie jestem sportowcem wiec nie narażam kolan na urazy.
    Jestem dumna z tego, że szybko zniwelowałam różnicę 3 cm w obwodzie nóg.
    Niestety, mięśnie zanikają w błyskawicznym tempie, trudniej je odzyskać. U mnie
    jest nieźle. W zasadzie cały czas czuję "dziwną sztywność" w stawie kolanowym.
    To nie boli ale też nie jest to moje dawne kolanko.Czasem pobolewa jak starą
    babcię na zmiane pogody :) Ale pociesze Cię- znam skoczka spadochronowego po
    podobnym urazie (bez rekonstrukcji)-po 2 latach skacze znowu i nie czuje
    żadnego dyskomfortu. Znam lekarza-dobrego piłkarza, po roku grał jak przed
    zerwaniem więzadła. I gra juz tak 6 lat!!! Więc wszystko zależy od człowieka.
    Życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia i dużo zaangażowania w rehabilitację.
    Pozdrowionka dla Wszyskich kolankowiczów.
  • Gość: Kolano IP: *.zgora.dialog.net.pl 16.03.05, 19:07
    Dziekuję Agnieszce i Gosi za informacje. Mam też pytanie, czy po takiej zwykłej
    artroskopii też jest rehabilitacja i ile ona trwa?? W swoim udzie jakis spadków
    nie zanotowałem, kolano też mnie nie boli, chodze prawie normalnie i za dwa dni
    zdejmuja mi szwy.
  • umesia 17.03.05, 10:26
    Mam od miesiąca założoną ortezę i oczekuję na artroskopie(czyszczenie kolana a
    potem ACL).Lekarz kazał chodzic mi cały czas w ortezie czyli ok.4-5 mcy(to cała
    rehabilitacja).Czy inni oczekujący na artroskopie tez musza pokochac to
    urządzenie??
  • Gość: Sonia IP: 217.96.18.* 17.03.05, 11:04
    zależy co masz jeszcze uszkodzone. Jeśli masz naderwane np jeszcze wiązadło
    boczne, to unieruchomienie jest chyba wskazane, żeby się zrastało. może masz
    jeszcze jakieś uszkodzenie, ktore wymaga unieruchomienia. Aczkolwiek 4-5 mies
    to straszliwie długo, zaniknie Ci czworogłowy. w razie wątpliwości przejdź sie
    do innego lekarza?
  • Gość: Kakarotto IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.05, 22:46
    Skonsultuj sie z innym fachowcem... dla pewnośći. Jeżeli masz zerwane tylko ACL
    to orteza potrzebna jest napewno po zabiegu ale nie przed... :|
  • umesia 17.03.05, 23:11
    Dziękuje za odpowiedzi.Rzeczywiście mam zerwane cześciowe więzadło poboczne
    piszczelowe i zmiany w ok.przyczepu więzadła pobocznego strzałkowego(i jeszcze
    wiele innych zmian w tym moim kolanie),ale czy nie powinnam mieć do czasu
    artroskopii jakiejkolwiek rehabilitacji?Może sama powinnam ćwiczyc?
  • Gość: dracula26 IP: *.net.autocom.pl 17.03.05, 23:19
    w sumie to niedobrze ze tak długo masz unieruchomina ta noge. Lepiej sie
    skonsultuj z innym doktorkiem. Ja miałem noge w ortezie 1,5 mca, mimo cwiczeń
    (obciazenie 1kg na chora noge i podnoszenie jej 120 razy dziennie w góre)
    zanikł mi 4 głowy zupełnie oraz porobiły mi sie zrosty w kolanie które na
    sczescie udało sie zerwac w sposób mechaniczny (rehabilitacja). jestem 1/2 roku
    po zabiegu i mimo chodzenia na silownie wciaz widac różnice pomiedzy jedna a
    druga noga. moja rada jezeli to mozliwe zrób zabieg ja najwcesniej.
    Pozdrawiam
  • Gość: Sonnia IP: 217.96.18.* 18.03.05, 11:09
    jesli masz naderwane boczne, to niestety musisz poczekac aż się zrosną. Tyle,
    że trwa to 6 tygodni (max- u niektorych wystarczy 3-4) a nie kilka miesięcy!).
    Do momentu, kiedy boczne wiązadła sie zrosną i zacznę trzymac kolano nie można
    ćwiczyć ( a potem nawet trzeba, że wzgl. na zanikające mięśnie)
  • Gość: Kumix IP: 217.96.18.* 17.03.05, 11:09
    ubytki miesni pojawiaja się po unieruchomieniu i to błyskawiczne. Może akurat
    Tobie nie sa potrzebne cwiczenia odbudowujace mieśnie, ale to nie oznacza , ze
    nie jest potrzebne nic
    koniecznie się dopytaj przy zdjęciu szwów))
  • Gość: dracula26 IP: *.net.autocom.pl 17.03.05, 23:13
    Gosiu!! mam prośbe do ciebie mam nadzieje, ze to przeczytasz:). Otóz mogłabys
    spytac tego kolege który gra w piłke czy używa stabilizatora czy gra bez? Ja
    naderwałem czesciowo wiązadło krzyzowe i uszkodziłem sobie łękotke wlasnie
    grajac w piłke ale chce wrócic tyle, ze własnie spotkałem sie z opniami ze
    trzeba uzywac stabilizatora jak i z takimi zeby go nie uzywac? Jak bys spytała
    kolego o porade byłbym wdzieczny:)
    Pozdrawiam
  • Gość: gosia IP: 212.244.54.* 18.03.05, 14:58
    Hej. Nie musialam pytać, bo wcześniej rozmawiałam z nimi na wszelkie tematy :)
    Otóż stabilizator używali (do kopania piły i skoków ze spadochronem) krótko,
    około 1/2 roku . Potem opaska elastyczna chyba tylko dla lepszego samopoczucia,
    bo ani stabilizator ani tym bardziej opaska nie jest w stanie powstrzymać od
    urazu jeśli siła uderzenia jest b. duża. Pozdrowionka
  • Gość: dracula26 IP: *.net.autocom.pl 17.03.05, 23:22
    gosiu ma goraco prośbe - czy mogłabys sie spytac tego kolege piłkarza czy gra w
    stabilizatorze czy bez? w te piłke naturallnie:) ja mam naderwane wiazadło i
    wycieta łękotke i sa oczywiscie dwie opinie zeby grac w stabilizatorze 2 zeby
    bez:) moze kolega cos doradzi. dzieki wielkie
    pozdro
  • Gość: gosia IP: 212.244.54.* 18.03.05, 15:31
    Nie dodałam jeszcze, że to kopanie piłki zaczął dopiero, gdy byl pewien, że
    mięśnie (nie tylko czworogłowy)są silniejsze niż przed wypadkiem. A to się
    podobno czuje :)
  • Gość: Marcin IP: *.ld.euro-net.pl 18.03.05, 16:19
    Witam

    Dawno mnie tu nie bylo !! :). Jestem juz 9 miesiecy po rekonstrukcji ACL. Kolano
    nie puchnie, czasem zaboli, cos strzeli, pstryknie, pierdyknie :) ale jest ok
    :)> Z miesiaca na miesiac czuje ze jest coraz lepiej, na basenie plywam po 40
    dlugosci i nic sie nie dzieje. Bardzo mocno czekam na rozpoty .. kiedy bede mogl
    wskoczyc na rower. Pozdro. Trzymcie sie .. wszystko wraca do normy tylko trzeba
    sie pomeczyc i byc cieprliwym.
  • dracula26 22.03.05, 23:37
    Wielkie dzieki Gosiu za info!dotyczace stabilizatorka:) Ja jescze musze sobie
    zatem dac na wstrzymanie bo moj 4glowy jescze nie jest silniejszy niz z przed
    urazu:( ale bedzie:)
    pozdawiam
  • Gość: Eda IP: *.chello.pl 18.03.05, 18:59
    Ja pierwszy uraz miałm 11 lat temu na treningu podczas gry w piłkę ręczną
    zderzyłam sie z moją koleżanką upadłyśmy i ona swoim cieżarem ciała przygniotła
    moje zrotowane do środka kolano.Usłyszałam trzask i tyle okropny ból i
    straciłam przytomność jak mnie ocucili to kolano było zgięte i nie mogłam
    wyprostować momentalnie krwiak narastał na ostrym dyżurze lekarz powiedział że
    zwichnełam kolano zerwałm torebkę to zmniejszyło ból bo krew swobodnie
    wypływawa do stawu.Zrobili znieczulenie miejscowe stawu i sciągneli 60ml
    świeżej krwi potem założyli gips ale na krotko bo po upływie kilku godz znów
    musiałm jechać na ostry bo noga zaczeła sinieć okazalo się że znowu krwiak
    narastł sciągneli 40ml i zostawili bez gipsu tylko opaskę elastyczną i
    oszczędzanie nogi.Problemy zaczeły się gdzieś po trzech miesiącach lekarz mówił
    ze wszystko jest dobrze.Wróciłam do gry i koszmar noga uciekłai zablokowała sie
    w zgięciu!Znowu znieczulenie i prostowanie wtedy zalożyli gips na 6tyg.Potem
    rehabilitacja od nowa wszystko wysięki punkcje zmieniłam szpital lekarz
    powiedział że trzeba zrobić operację i okazalo się że miałam tzw,,nieszczęśliwą
    triadę,,O grze w piłkę mogłam zapomnieć ale komplikacje zaczeły się dopiero po
    tej operacji usuneli mi prawie wszystko co mogli a potem następna i kolejna.Do
    dzis mam problemy i muszę miec oczyszczany staw dobrze że artroskopowo.Gdyby
    wykonali zaraz po urazie artroskopię to może inaczej potoczyłoby sie leczenie.
    Chcę przestrzeć wszystkie świeże urazy kolan aby nie bagatelizowali sobie tego
    i jak lekarz zaleci artroskopie diagnostyczną to się zgadzajcie ale jeśli to
    jest oczywiscie lekarz godny zaufania i powierzenia mu swojego kolana.
  • Gość: Kolano IP: *.zgora.dialog.net.pl 18.03.05, 21:54
    Wielkie wspólczucie Edo,bo o tej ,,nieszczesliwej triadzie'' to słyszałem.
    Mialas później w tym kolanie jakąs rekonstrukcje, czy tylko ciagle oczyszczanie?
    Widac, że w takich przypadkach ważnych jest też dobry lekarz, kóry postawi
    własciwa diagnozę. A jak teraz jest z tym twoim kolanem?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.