ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dodaj do ulubionych

    • 18.07.05, 13:41
      Jestem po artro-miałam jednak tylko boczne uwolnienie rzepki,ale podczas artro
      okazało sie ze mam ubytek chrzastki w 2 miejscach w kłykciu kosci udowej.Lekarz
      nie potrafil mi powiedziec skad to sie mogło wziasc,a bardzo jestem ciekawa
      (Gdzies czytalam ze nawracajace kontuzje kolana temu sprzyjaja,oraz wysoki
      wzrost)Drugie moje pytanie jest czy mozna jakos temu zapobiegac,spowolnic ten
      proces.Wiem ze ubytki musze uzupełnic,przez mozaikowy przeszczep
      chrzastki,dlatego teraz musze sie pozbierac po artro, zeby poddac sie operacji
      za 2 miesiace.Czy to nie jest za krotki okres miedzy jedna operacja a druga?
      PS.Dzieki za wczesniejsze rady bardzo sie przydaly.A tak wogole skorzystalam ze
      znieczulenia zewnatrzoponowego i naprawde jestem zadowolona ze wszystko
      widzialam i slyszalam.Pozdrowionka
      • 18.07.05, 18:59
        Nie miałaś przesuniętej guzowatości kości piszczelowej?Bo jak pamiętam to
        miałaś mieć to robione.Ja jestem po przesunięciu tej guzowatości i powiem,że
        odczuwam bardzo to miejsce.Przy próbie zgięcia kolana jest największy ból:
        ((Miałam też robioną replastykę rzepki, na dzień dzisiejszy rzepka nie
        ucieka.Dużo zdrówka
        • 19.07.05, 08:21
          a jakiego stopnia masz wogole chondromalacje- pytam bo ja mam w tym samym
          miejscu co ty chondromalacje II/III st. u mnie spowodowane jest to bardzo
          nieforsownym upadkiem z roweru. troche zaskoczylo mnie to ze zaraz chca ci
          robic plasyke mozaikowa bo mi po artro lekarz powiedzial "na chrzastki to tylko
          tabletki albo zastrzyki ale tabletki nie dzialaja u kazdego" dlatego tez
          zdecydowalam sie na hialuroniam sodu (GO-ON)+ blokady. a potem ku mojemu
          zdziwieniu kiedy zastrzyki nie dawaly porzadanego skutku jednak przepisal
          proszki nast. tabletki i tak sie to dalej potoczylo...jeszcze jedno pytanie:
          jak dlugo ciagnie sie u Ciebie juz ten "problem"?
          • 19.07.05, 13:28
            Dzisiaj jade na zdjecie szwow wiec dowiem sie jakiego stopnia mam
            chondromalacje,bo tego mi nie powiedzieli,ale z tego wynika ze jedna z
            najwyzszych skoro podpowiadaja operacje.A poraz pierwszy uraz mialam 12 lat
            temu,kolejny rok pozniej,nastepny po 2 latach no i ostatni po 9 latach.Dlatego
            narazie zrobili mi boczne uwolnienie rzepki ze wzgledu na rzadka czestotliwosc
            tych urazow.Pozdrowionka
            • 20.07.05, 11:02
              Jestem juz po wizycie kontrolnej.To nie jest chondromalacja, tylko ubytek
              chrząstki w kłykciu k. udowej.Tak wiec bez operacji sie nie obejdzie.Dziwne
              jest ze zadnych objawow nie mialam wczesniej, ubytek wykryto podczas
              operacji.Cale szczescie ze zdecydowalam sie na artro.Pozdrawiam
        • 19.07.05, 13:24
          Przed sama operacja mialam jeszcze konsultacje z 2 ortopedami, ktorzy uznali,
          ze skoro rzepka ostatnio uciekla mi 9 lat temu jest bardzo duza szansa na to ze
          boczne uwolnienie rzepki wystarczy,wiec poki co zrezygnowalam z przesuwania
          guzowatosci.Szczerze powiedziawszy teraz mam watpliwosci czy dobrze
          postapilam.Tak wiec nie wiem czy podczas tej drugiej operacji nie zdecyduje sie
          na przesuwanie guzowatosci. Jest to obawa raczej psychiczna niz
          fizyczna.Pozdrowionka
    • czy ktos z was zna jakieś dobre sanatorium rehabililtacyjne gdzie doprowadza
      mi nogę do pełnej używalności, bo jak narazie mam imponujący zakres ruchu (30-
      50 stopni). najbardziej zależy mi na dobrych rehabilitantach, któży nie
      odżegnują sie od ćwiczeń wspomaganych i nie ograniczają sie do uwiązania
      człowieka do siatki i każą samemu ćwiczyć... dzięki za wszelkie informacje
      • hmmm moge dac ci we wroclawiu namiar na bardzo dobra rehabilitacje ...w k...
        droga ale dobra...moj lekarz prowadzacv (koles robiacy w ciagu roku ponad 200
        rekonstrukcji ) odradzal mi szukanie czegos takiego ....twierdzil ze taka
        placowka nie istnieje...a mozna sobie tylko spieprzyc w ten sposob kolano
        • do wrocławia mam dość daleko, więc dzięki za chęci, ale raczej nie skorzystam.
          po dość intensywnych poszukiwaniach takze dochodzę do wniosku, że takie miejsce
          nie istnieje i trzeba biegać z jednych zabiegów na drugie :-/
          jeśli ktoś zna dobrego rehabilitanta w krakowie to prosze o namiar. pzdr
          • idz do rehabilitacji ZDROWIE
            to jest pod wawelem >> w hotelem royal > wchodzi sie od strony plant
            bardzo fajnie prowadza cala rehabilitacje
            jednak troszke kosztuje;>
            • a możesz napiszać coś wiecej na temat tam prowadzonej rehabilitacji? do kogo
              najlepiej sie zgłosić, czy odbywa sie tam gimnastyka czy np krioterapia jest
              również dostępna itp. a jeśli sama przeprowadzałaś tam rehabilitacje to jak
              długo zajeło ci dojście do pełnejsprawności. dziekuję i pozdrawiam

              • prowadzi to Pan Czabański z zona
                tam nudzic sie napewno nie bedziesz > zawsze dostaniesz jakies nowe cwiczenie
                i napewno ze 2h tam spedzisz
                maja tam krio ale jest troche droga wiec sama stwierdzisz jak i co
                za kazdym razem bedziesz miec elektrostymulacje
                oni sa tam po poludniu w poniedzialek srode i piatek
                sama tam chodzialam .....
                jak chcesz cos wiedziec to pytaj juz bo potem tydzien mnie nie bedzie

                pozdrawiam
                • dzięki za wszelkie informacje. jeszcze chciałaby wiedzieć jak długo zajeło Ci
                  dojście do jako takiej sprawności i czy te trzy razy w tygodniu jest
                  wystarczające czy jeszcze gdzieś chodziłaś?? pozdrawiam
                  • ja chodzialam raz w tygodniu bo w sumie mialam 2h dojazdu tam a potejm jeszcze
                    trzeba wrocic
                    zreszta duzo pracowalam sama w domu, zalatwialam sobie jeszcze elektro
                    panstwowo
                    a no i jak Ci juz mowialam nie jest tak tanio, a ja juz chyba mam dosc brania
                    pieniedzy od rodzicow > ale zobacze jak dalej bedzie z kolanem

                    ja artro mialam w kwietniu jestem chyba zadowolona z mojego koloana przy moim
                    trybie zycia
                    teraz wzmacniaj 4-glowy na silowni i rowerze
                    a jutro sie okaze co bedzie pod obciazeniem bo bede nosic dosyc dlugo 70litrowy
                    plecak + namiot
                    a czy kolano boli? bolo i nie da sie tego ukryc
                    czesto obkladam lodem i obkladalam po kazdej rehabilitacji
    • 22.07.05, 07:56
    • 22.07.05, 08:05
      witam i pozdrawiam , mam pytanko wczoraj odwidziłem swojego lekarza , który
      wrócił wlasnie ze stażu w USA I On stwierdził , z e w drugim kolanie ACL mam
      wyciągnieta a nie zerwane co stwierdział inny lekarz, komu wierzyć ?????a nie
      stać mnie na robienie drugiego MRI , MOJE PYTANIE CZY NA PODSTAWIE ZDJĘCIA RTG
      dobry lekarz stwierdzi co jest ??? i co robić z tym wyciągnietym więzadłem ,
      ryzyko zerwanie jest duże prawda?? bardzo namawia mnie na rekonstrukcje nogi w
      której mam całkowite zerwanie ACL i jeżlei diagnoza o drugiej nodze sie
      potwierdzi ( wyciągniete Acl) to sie zdecyduje, z góry dzieki za odpowiedz
      • 24.07.05, 20:07
        rtg nie wskaze tego: oczywiscie jezeli masz zalkowicie zerwane to teoretycznie
        podwichniecie piszczeli do przodu mozna stwierdzic alejest o tzw soft sign.
        jezlei masz objawy kliniczne (niemozliwosc naglej zmiany kierunku, gwatltownego
        zatrzymania itp bez "uciekania" kolana)to jest nieistotne czy jest to czesciowe
        czy calkowite zerwanie. przy BRAKU tych objawow masz 30% "szansy" ze zerwiesz
        calkowicie. osobnym zagadnieniem jest czesciowa rekonstrukcja tylko jednej
        czesci wiezadla acl: np PL lub AM. ale to sie robi tylko w jednym miejscu w usa
        • 25.07.05, 08:38
          w badaniu klinicznym lekarz stwierdził cytuje ,, wyraznie czuje końncówke
          więzadła'' mówił to wykonując bodajże test piwotowy , a kolano nie ucieka mi na
          boki przy gawałtownych zmaianach kierunku , do podwichnięcia doszło tylko raz ,
          bez wiekszych konsenwencji tz. brak opuchlizny , płynu w kolanie , wysieku
          itp. , odczuwam lekki dyskomfort w tej nodze i lekka niestabilność , czyli moje
          wątpliwości może rozwiać tylko badanie MRI , i nie ma znaczenia czy jest
          naderwane czy wyciągnięte , moje szanse na zwerwanie w przyszłości sa dużo
          wieksze , prawda ,a co robić by temu zapobieć ? pozdrawiam gram w tenisa jak
          może Kolega pamięta :))
          • 25.07.05, 21:27
            hej jestem rok po artro(wyciety fald maziowy i cialo hoffy) rehabilitacje
            mialam poprzez naswietlania chyba 4 razy,teraz odczuwam bol pod rzepka i nad
            nia,a takze slysze glosne trzaski podczas zginania nogi.Czy ktos mial cos
            podobnego prosze o wyjasnienie dlaczego tak sie dzieje,z gory
            dziekuje,pozdrawiam
    • czy ktoś z was miał elektrotymulacje mięśni po zabiegu artroskopi? ja bardzo
      chwaliłam sobie ten zabieg, ponieważ w pewnym momencie miałam zanik miśnie
      czworogłowego na tyle ze nie byłam w stanie samodzielnie ruszyć nogą a po serii
      tych zabiegów mięsień wpewnym stopniu został odbudowany... i wszystko byłoby
      ok, gdyby nie dzisiejsza rozmowa z lekarzem rehabilitacji, który stwierdzil, iż
      elektrostymulacja jest zarezerwowana dla mięsni, w których brak jest impulsu
      newowego, ja natomiast powinnam przerzucić sie na prądy kotza (nie jestem pewna
      czy tak sie to pisze)i teraz juz nie wiem co jest właściwe... jeśli ktoś z was
      miał któreś z tych zabiegów to prosze o informacje. dziekuję i pozdrawiam
      • Elektrostymulację mięśni prawidłowo unerwionych (NMES) wykonuje się w celu
        zwiększenia siły mięśni na zasadzie treningu wykonywanego przy pomocy małych
        bateryjnych symulatorów jedno - lub wielokanałowych(elektrogimnastyka).
        Zabieg przeprowadza się techniką dwubiegunową (dwuelektrodową), z zastosowaniem
        dwóch, równej wielkości, elektrod dobranych rozmiarem do stymulowanego mięśnia,
        ułożonych w pobliżu przyczepów mięśni (przejścia mięśnia w ścięgno).Stosuje się
        impulsy prostokątne o czasie trwania 1 ms i częstotliwości 50 Hz, z modulowaną
        amplitudą.Taką elektrostymulację stosuje się głównie w sporcie oraz w stanach
        pourazowych, pooperacyjnych itp.Pozdrawiam
        • 29.07.05, 10:45
          2 DNI TEMU MIAŁAM ARTRO
          MIAŁAM SYNOVEKTOMIĘ, SHAVING ZMIENIONEJ CHRZĄSTKI, ELEKTROKOAGULACJĘ CZY COS
          TAKIEGO. KOLANO NIE BOLI. TYLKO GŁOWA.
          • 30.07.05, 09:26
            ja chcialem tylko napisac ze uwie;biam swoj stabilizator, ortheze jak na
            zewnatrz jest 36 stopni po prostu miodzio i kazdy nawet zdrowy powinien miec
            mozliwosc delektowania sie ta przyjemnoscia :(((((
    • Cześć! Mam tylko jedno pytanie. Po jakim czasie można wrócić do pracy, po
      artroskopii kolana. Jest to praca biurowa.
      Dzieki za pomoc.
      Karolina
      • 2 dni po zabiegu
        • serio?? to jest naprawdę realny termin??
          po tym wszystim co przeczytalam na forum, to raczej jestem przerazona samą
          rehabilitacją. ile czasu dziennie zabiera?? chcialabym wrocic do pracy jak
          najszybciej. a z drugiej strony chcialabym przeprowadzic rehabilitacje jak
          najlepiej. szczerze mowiac to nie wierzę, że po 2 dniach bylabym w stanie
          wysiedziec za biurkiem a przy okazji byc kreatywna.
    • Heja witam ponownie wszystkich kolankowiczow.4 tyg temu mialam robione artro-
      myslalam ze na tej jednej sie obedzie.Niestyty podczas artro dowiedzialam sie
      ze ma w dwoch miejscach ubytech rzastki.Dokladnie na klykciu bocznym kosci
      udowej. Moze ktos z was cos slyszal na temat metod leczenia takiego ubytku.
      Niestety ubytek jest spory i nadodatek w dwoch miejscach,takze bez operacji sie
      nie obedzie.Ciekawa jestem jakie sa metody leczenia takiego ubytku?Lekarz mi
      wspomnial o dwoch:albo mozaikowy przeszczep wlasnej chrzastki pobranej z
      kolana,lub poprzez namnozenie wlasnych chondrocytow i pozniejsze ich
      wstrzykniecie w miejsxce ubytku.Prosze o jakiekolwiek informacje.Z gory
      dziekuje.
      • 03.08.05, 18:57
        Witam!
        W polowie bede miala robiona artroskopie kolana,najprawdopodobniej mam
        uszkodzenie lakotki przysrodkowej.Nie wiem jakie jest najlepsze
        znieczulenie,lekarz stwierdzil ze jesli jestem osoba nerwowa to lepsze bedzie
        znieczulenie w kregoslup.Ale wyczytalam w jednym poscie ze nie jest to
        najlepsze rozwiazanie,moga byc problemy po zabiegu.Prosilabym o informacje z
        jakiego znieczulenia Wy korzystaliscie,czy przy znieczuleniu miejscowym bol
        jest mocny i jakie bedzie w tym wypadku najlepsze dla mnie.Czy mozna dostac
        narkoze przy oczyszczaniu lakotki?Pozdrawiam Wszystkie kolanka:)))
        • Po znieczuleniu zewnątrzoponowym (jak to ujęłaś:"w kręgosłup") może Cię boleć
          głowa i miejsce wkłucia - ale jeżeli będziesz leżeć spokojnie, bez podnoszenia
          głowy tyle czasu ile zleci Ci lekarz to powinno być wszystko ok. Ja leżałam i
          tym razem było ok (miałam artro 27 lipca), nie leżałam tylko na plecach, bo tak
          to można zwariować, leżałam też na boku i na brzuchu, ale bez podnoszenia
          głowy. Najlepiej było na boku. Moim zdaniem narkoze możesz wziąć, bo w końcu
          pacjent też decyduje o znieczuleniu. Ale narkoza bardziej obciąża organizm i
          moim zdaniem bardziej wskazane jest tu znieczulenie zewnątrzoponowe. Po co
          znieczulać cały organizm, skoro zabieg jest tylko na kolanie? :) Tak mi
          powiedział lekarz anestezjolog. No a z drugiej strony po zniecz.ogólnym
          (nakozie) też możesz mieć powikłania - jak po wszystkim. Ja po narkozie
          strasznie wymiotowałam, ale potem dali mi coś przeciwwymiotnego i już było ok.
          Poza tym byłam ogólnie cała osłabiona, widziałam nieostro na początku, ale poza
          tym ok. Polecam stronkę: www.zdrowemiasto.pl/zm/p/anestezjolog/ oraz:
          morfeusz2001.webpark.pl/znieczulenie.porodu/zewoponowka.swf Ta ostatnia
          pokazuje znieczulenie "w kręgosłup" do porodu, ale w przypadku artroskopii
          znieczulenie to wygląda prawie tak samo. Pozdrawiam i życzę zdrówka :D
        • 02.10.05, 14:10
          Ja miałem znieczulenie miejscowe w kolano i nie czułem bólu tylko jakieś
          manipulowanie w kolanie. Chyba wszystko zależy od środka zniecz. i lekarza.
          pozdr
      • witaj, tez mialam ubytek chrzastki na klykciu kości udowej (oprocz tego rowniez
        na rzepce), czyli ladniej mowiac - chondromalacje IV stopnia. podczas
        artroskopii lekarz oczyscil ogniska choroby i zrobil na nich mikrozlamania.
        artroskopie mialam w styczniu.
        przedwczoraj mialam kolejna operacje, tym razem przeszczep wkp, i co sie
        podczas niej okazalo? ubytki zostaly zalane, czyli cel zostal osiagniety! przez
        te w sumie 6 miesiecy od jednej operacji do drugiej bylam pod opieka mojego
        lekarza i mocno sie rehabilitowalam.
        • Heja.Ciekawa jestem czy u mnie tez byloby mozliwe wykonanie tych mikrozlaman?
          Ja mam ubytek w 2 miejscach.Lekarz powiedzial ze najlepiej zrobic przeszczep
          chrzestno-kostny z innego miejsca w kolanie i "wbicia" tych chrzastek w miejsce
          ubytku.We wtorek mam kolejna wizyte wiec spytam sie o te mikrozlamania.Operacje
          najprawdopodobniej bede miala w pazdzierniku,bo na poczatku lipca mialam artro
          z bocznym uwolnieniem rzepki i musze poczekac az wroce do formy. Ciekawa jestem
          jaka mialas rehabilitacje?A ustalono skad mialas te ubytki?Moj lekarz nie byl w
          stanie okreslic skad to dziadowstwo(powiedzial ze moglo byc spowodowane 4
          poprzednimi urazami-wyskakiwala mi rzepka, jak i rowniez szybkim wzrostem kosci
          i ogolna mala aktywnoscia fizyczna.Mam nadzieje ze po uzupelnieniu ubytku
          pochodze jeszcze troche.Pozdrawiam Żaneta
          • Hejka, przeczytalam twoje poprzednie posty i znalazlam w nich cos co mnie
            zaniepokoilo.Napisalas, ze przeszczepy chrzestno kostne lubia rakowiec, czy to
            jest jakos dowiedzione,przeciesz jest to przeszczep wlasnej chrzastki z jednego
            miejsca w drugie.Wiec o co chodzi,a w przypadku mikrozlaman albo hodowli
            wlasnej chrzastki tez tak jest?A wogole czy do wykonania mikrozlaman sa jakies
            przeciwskazania(np zbyt rozlegly ubytek itp) Dzieki za odp.Pozdrowionka
            • Tak rzeczywiście pisałam, cytując mojego lekarza, do którego mam maksymalne
              zaufanie, który twierdził, że jedna z metod przeszczepu (nie pamietam juz czy
              mozaikowy przeszczep na miejscu czy pobranie i rozmonożenie a nastepnie
              wszczepienie tego materialu) jest nowotworolubna. Czy są na to dowody? Nie
              szperałam w artykułach medycznych:-) Jutro sie z nim bede widziec, wiec
              postaram sie podpytac:-) Ale na pewno nie chodzilo o mikrozlamania! Ta metoda
              sprawia, ze ubytki wypelniaja sie regeneratem, tkanka chrzastkopodobna, nie
              taka porcelanowa jak prawdziwa chrzastka, ale wloknista, ktora ja zastepuje -
              podobno z powodzeniem. Licze na to.
              Chrzastke rozwalilam sobie bo przez dwa lata zylam (chodzilam, trekingowalam,
              biegalam, intensywnie tanczylam) z zerwanym wiezadlem pk, kolano sie co jakis
              czas destabilizowalo, bolalo, ja to przeczekiwalam, znow dawalam mu w kosc no i
              to w sumie wystarczylo. Dodatkowo podobno mam tak zwane sklonnosci (awf-owcy w
              rodzinie z rozwalonymi chrzastkami).
              Rehabilitacja to byla ciezka harowa. Najpierw szesc tygodni na jednej nodze,
              bez obciazania tej operowanej, 7 razy w tygodniu cwiczenia po dwie godziny
              srednio. Do tego taka maszyna artromot ktora przez pierwszy miesiac codziennie
              zginala i prostowala mi noge 6 razy dziennie po prawie godzine. Potem kilka
              miesiecy cwiczen cztery razy w tygodniu, plus basen (ale wylacznie kraul w
              pletwach), rower na maksa, probowali tez wlaczyc silownie, ale rzepka
              zaprotestowala i zrezygnowali. Ostatni miesiac teoretycznie (bo troche sie
              lenilam, ile mozna?) cwiczenia na maksa, czyli codziennie. Najwiecej malyszy,
              czyli takich izometrycznych przysiadow z tylkiem w powietrzu - kiedys
              nazywanych latrynkami.

              Jesli zas chodzi o przeciwskazania co do mikrozlaman, musisz zapytac swego
              lekarza. Nie mam pojecia czy jakies sa.
          • 07.08.05, 20:06
            Witam ponownie.Mam goraca prosbe o porade.za 2 m-ce czeka mnie operacja
            uzupelniania ubytku chrzastki na klykciu bocznym kosci udowej. Lekarz
            zaproponowal mi dwa wyjscia:Albo przeszczep chrzestno-kostny z mniej
            obciazonego miejsca w kolanie-ale czytalam ze takie przeszczepy "lubia
            rakowiec"a to raczej mnie przeraza.Albo hodowla wlasnych chondrocytow chrzastki-
            niestety trzeba skorzystac z firm ze Stanow lub Szwecji-ale cena jest dosc
            wysoka 5000euro.Na forum znalazlam takze wzmianke dotyczaca mikrozlaman.Czy
            mozna korzystac z tego rozwiazania bez zadnych ograniczen.Tzn czy przy duzych
            ubytkach tez sie wykonuje mikrozlamania i czy te nie lubia "rakowiec" jak to
            jest w przypadku przeszczepow?Jaki jest najlepszy sposob-patrzac z punktu
            medycznego na uzupelnienie ubytkow?Wielkie dzieki za pomoc i jakakolwiek
            rade.Pozdrawiam
    • Miałem w maju artroskopie kolana.Usunięto mi 2/3 łąkotki przyśrodkowej.Czy ktoś
      wie czy będe mógł wróci do sportu gł. narty i piłka nożna


      Dzięki
    • 08.08.05, 11:05
      Może było to wcześniej, ale nie jestem w stanie tego wszystkiego przeczytać.

      Gdzie w Warszawie najlepiej zrobią mi przeszczep więzadła krzyżowego tylnego?


      pozdrawiam wszystkich utykających
    • Witam kolanka.
      Jestem ok 3 tygodnie po rekonstrukcju ACL, juz. zastrzyki, detraleks i rehabilitacja. Niestety z nowym ACL obchodzę się jak z jakiem i nie weim na ile mogę sobie pozwolić, lekarz dał mi po szpitalu wytyczne, ale jakoś się boję czy za mocno nie rozciągnę nwiutkiego acl. Po jakim czasie mogęwrócić do pracy /praca siedząca/.pozdrawaim
      • chyba nie mowisz powaznie ze wciaz nie pracujesz?????????????????????
      • Kubagr, zadaje Ci sluszne pytanie: zartujesz?

        Nie wyobrazam sobie obchodzenia sie z kolanem po ACL jak z jajkiem. 5 dni po
        rekonstrukcji bylem juz po raz pierwszy na rehabilitacji, jestem bardzo dobrze
        prowadzony, kolano jest podobno wzorem udanego zabiegu i dochodzenia do siebie
        po nim, po 4-5 tygodniach moglem juz chodzic bez kul, teraz stepper, ruchome
        schody, umacnianie wyprostu i wszystkiego tego co umacniac przy tym kolanie
        trzeba. :-)

        Wracaj do pracy natychmiast! I "mecz" to kolano...

        Pozdrowienia!
        • nie bądź taki do przodu ja jestem 3 MIESIĄCE po łąkotce i dalej nie pracuję :-p
          i wcale nie ma w tym przesady, myślę ze najpierw trzeba uruchomić całkowicie
          nogę i męczyć ją odpowiednio a nie w pracy :)) pzdr
          • jasne ubezpieczalnia (czyli spoleczenstwo) za to zaplaci.....najlepiej sie
            opie..c jak najdluzej
            ale powaznie: chyba ze wykonujesz FIZYCZNA prace to nie ma powodu (jezeli
            wszystko idzie dobrze) byc w pracy po kilku dniach........
            • akurat pudło... mam wolny zawód i pracuję kiedy chcę i jak chce... ale od czasu
              operacji w biurze mnie nie widziano. a poza tym to formalnie wcale nie jestem
              na zwolnieniu, bo nie chce mi się chodzić na te bzdurne komisje zusowskie,
              które sprawdzają ich zasadność, absencja uzasadniona jest jednynie ustaleniem
              priorytetów: zdrowie czy kilka groszy więcej? ja wybieram pierwsze. pzdr
              • coz powiedziec???????a slyszalem ze polska rzeczywistosc zbliza sie do normalnej
                cholera: kto placi tym komisjom itp??? przeciez to tez idzie z pieniedzy
                podatnika czy nie?
                i kto podtrzymuje taka sytuacje ze osoby sa tak "zaszczute" niemozliwoscia
                pojscia do pracy bo komisje, bo nie moga na rehab??
                przyznacie ze to nie jest normalne a jak siepoliczy to KOSZTUJE ogromne
                pieniadze.
                tak samo jak kosztuje przetrzymywanie w szpitalach pare dni przed i kilka dni
                po acl. kto za to placi??????
                moje acl w 95% przychodza rano do szpitala (jezeli jakies badania konieczne to
                maja przed) i wychodza tego samego popoludnia do domu. jak zostaja na noc to
                lepiej miec dobry powod do tego (kontrola bolu, itp)
            • Tutaj wyjatkowo nie do konca sie z Toba zgadzam :) Oczywiscie, ze teoretycznie
              nic nie stoi na przeszkodzie aby do pracy wrocic po kilku dniach ale..
              Przeszkadza w tym szara rzeczywistosc :) Do pracy trzeba dojechac - prowadzenie
              samochodu po kilku dniach od operacji to trudna sprawa, na taksowki nie
              wszystkich stac a jak pacjent ma jezdzic do pracy autobusem w tloku to ja sam
              go do tego zniechecam. W dodatku sensowna rehabilitacja w Polsce jest równie
              rzadka jak orzel przedni. Rzadko pajent ma pelna mozliwosc wyboru terminow
              zajec i znowu koliduje to z praca. I ostatnia rzecz.. To taka moja obserwacja -
              w pracy zwykle wola jak pracownik jest na zwolnieniu niz jak przychodzi do
              pracy i sie nie wyrabia :) Dobrze, ze jestesmy bogatym krajem... :)
              • kubagr wiesz to roznie bywa...ja wyszedlem ze szpitala 4 dni po zabiegu i
                siedzenie przed komputerem jednak mnie meczylo...musialem sobie kombinowac rozne
                podporki na ktorych utrzymywalem noge....w zgieciu bylem w stanie wytrzymc moze
                z godzine.....

                wiadomo rownolegle leciala rehabilitacja...krio, elektro stymulacja
                czworoglowego, cwizenia reczne z rehabilitantem, pilka, mankiety, szyna
                rozginajaca kolano do 120 stopnii i na koniec laser

                Noga wytrzymywala w podaczas siedzenia coraz dluzej.....6 tyg po zginam ja sam
                od pelnego wyprostu do jakis 110-120 stopni....z kul korzystam tylko gdy musze
                chodzic naprawde duzo.....prowadzenie sobie odpuscilem prawa noga jest to, ale
                sobie jakos zorganizowalem dojazdy ze znajomymi....od 6 tyg juz tramwaje i autobusy

                ps nie wyobrazam sobie czekania np 2 miesiecy na panstwowa rehabilitke....
              • Witam !

                Ubiegłej niedzili doznałem poważniej kontuzji podczas meczu. Po wstepnych
                badaniach okazało sie ze zostało uszkodzone wiazadło krzyżowe i naderwana
                lonkotka...Aktualnie jestem po zabiegu ARTROSKOPI ( ktory odbył sie 30.08.05
                r.) i czekam na drugi zabieg rekonstrukcji wiazadłą tzw. REKONSTRUKCJA ACL. Jak
                narazie jest wszytko w porzadku. Mam założony stabilizator na okres 8 tygodni .
                Od 10 wrzesnia zaczynam rehabilitacją. Nie wiem tylko kiedy stane na obie
                nogi ... , czy bede mogl po roku np. pomalu zaczac jezdzic na rowerze ... ile
                moze to wszytsko potrwać . Pytam ponieważ jestem w klasnie maturalnej , chce
                wrocic jescze do szkoły ... Proszę o wypowiedź lub porady osob , ktore już
                przez to przeszły

                POZDRAWIAM ! i życzę wszystkim zdrowia...

                z poważaniem Wojtek
      • wotam kolanka.
        K woli wyjaśnienia, zwolnienie ma miesiąc dostałam od lekarza po szpitalu, rehabilitację miałam już dzień po zabiegu, a i faktycznie na początku siedzenie przy komputerze szybko mnie męczyło.
        Powiem, że odwarzni jesteście, już zginam, już chodze, ale dobrze wiedzieĆ. Nie będę się cackać z kolankiem, a męcze je po ostatniej kontroli u lekarza, powiedział co tak kuśtykam.
        Poruszyłeś Yesterek temat kasy chorych i czekania miesiącami, właśnie noż się w kieszeni otwiera, a do tego rehabilitanci, którym ja muszę mówić jakie mam ćwiczenia robić bo mają wszystko w d..., albo nic nie wiedzą.
        A rehabilitacja prywatnie z kolei cholernie droga /60zl/, przynajmniej we Wrocławiu, może ktoś zan tańszą?
        Kubagr czy detraleks też musze brać przez miesąc
        pozdrawiam
        acha, czy to oznacza ze w kwietniu na narty będę mogła jechać...
      • wotam kolanka.
        K woli wyjaśnienia, zwolnienie ma miesiąc dostałam od lekarza po szpitalu, rehabilitację miałam już dzień po zabiegu, a i faktycznie na początku siedzenie przy komputerze szybko mnie męczyło.
        Powiem, że odwarzni jesteście, już zginam, już chodze, ale dobrze wiedzieĆ. Nie będę się cackać z kolankiem, a męcze je po ostatniej kontroli u lekarza, powiedział co tak kuśtykam.
        Poruszyłeś Yesterek temat kasy chorych i czekania miesiącami, właśnie noż się w kieszeni otwiera, a do tego rehabilitanci, którym ja muszę mówić jakie mam ćwiczenia robić bo mają wszystko w d..., albo nic nie wiedzą.
        A rehabilitacja prywatnie z kolei cholernie droga /60zl/, przynajmniej we Wrocławiu, może ktoś zan tańszą?
        Kubagr czy detraleks też musze brać przez miesąc
        pozdrawiam
        acha, czy to oznacza ze w kwietniu na narty będę mogła jechać...
        • przejrzymj moje poprzednie wyp: nie potrzebujesz obecnie ZADNYCH lekow ANI
          zastrzykow!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          rehab po acl zwykle trwa 6mies(moi pacjenci) do 9 mies(pacjenci innych lek)
          (zartuje oczywiscie)
          jestes juz 4 tyg po wiec jeszcze cpo najmniej 5 mies
        • ja akurat jestem z wroc i pewnie chodze na te droga rehabilitke o ktorej
          wspomnialas.....ludzie znaja sie na rzeczy jest tamm masa sprzetu....nie wiem
          jak dalej ale na pierwszych 6 tygodniach to nie chcialem oszczedzac :)..czytanie
          postow ludzi ktorzy po roku zginaja noge do okolo 100 stopnii mnie przerazilo
      • cześć,
        Tak właśnie słyszałam, że do 6 tygodni powinno się całkowicie zginać nogę,
        Też planuję się zjawić na płatnej rehabilitacji, tyle, że sporo kasy wydałam na samą rekonstrukcje i i orteze i takie tam.
        Mi też zależy na powrocie do pełnej sprawności zważywszy, że czekają na mnie już sezon nieużywane narty. Wiesz z tym niezginaniem nogi to chyba jeszcze trzeba samemu chcieć i mieć samozaparcie do tego by ćwiczyć. Ja w domu jeszcze dodatkowo ćwicze, tyle że boję się by nie za szybko naciągnąć, bądź rozciągnąć acl.
        Kubagr nie zlość sie , wiesz jakie to forum już jest długie czasem trudno znależdż odpowiedni fragnent. A często czytam Twoje wypowiedzi i kozystam.pozdrawiam
        • Cześć!jestem juz po artroskopii kolanka 6 tygodni.Tylko mi sprawdzali co jest z
          tym kolanem i okazalo się ze mam naciągnięte więzadło krzyżowe przednie. ja
          jestem bardzo ruchliwa uprawiałam pilke nozna i siatkówkę.lekarze mi powiedzieli
          że będe znów ćwiczyć, ale tylko ze stabilizatorem i naciągnięte więzadlo będe
          już miała do końca, że nic nie da sie z nim zrobić żeby juz było normlne.Kubagr
          czy to prawda??
          • zalezy: jezeli masz objawy nietabilnosci: kolano "ucieka" zwlaszcza przy
            raptownej zmianie kierunku, zwrotach, gwaltownym zatrzymaniu sie to znaczy ze
            acl jest niewydolne i wtedy jezeli sa objawy , powinno sie rozwazyc
            rekonstrukcje. przestrzegam przed tzw shrinkage czyli "napinaniem" wiezadla
            rozciagnietego za pomoca tzw thermal probe: prawdopodobnie bedzie to okreslone
            jako "laserowe" obkurczenie wiezadla: dotychczasowe wyniki sa fatalne i u
            doroslych nie ma wskazan do tego zabiegu
            jezeli masz "rozciagniete" acl czyli praktycznie czesciowo zerwane tp masz
            szanse 30% na calkowite zerwanie w przyszlosci.
            stosowanie stabilizatora nie wplywa na te szanse, niestety. powinnas przejsc
            acl-specific rehab: z proprioception, hamstrings , czworoglowym itp: dobrzy
            rehabilitant wie o co chodzi
            • Masz racje kolano mi ucieka, a lekarze mi powiedzieli że rekonstrukcji nie będe
              miała chyba że dopiero zerwę acl, a na rehabilitacji to mam tylko podnoszeni
              ciężarków i sama robię ćwiczenia które dostlam od rehabilitanta w szpitalu i
              nadal mam 3 cm zaniku tak jak przed artroskopią.dziękuje że mi odpowiedziałeś, a
              jeszcze jedno mam 16 lat.
              • wiem ze inna jest sytuacja w poslce: ale jezeli alc jest niewydolne, powinno
                sie rozwazyc rekonstrukcje.
                w innym prtzypadku albo rezygnujesz ze sportu
                albo zwiekszasz ryzyko innych uszkodzen: lakotki tego samego kolana albo acl
                drugiego kolana
                powinnas zasiegnac innej opinii, innego lek
                • A nawet jak odbuduję mięśień nic z tego nie będzie, musze rezygnować ze sportu
                  całkowicie??Napisze ci co mam na wypisie jako rozpoznanie: instabilisatio
                  anterioris II stopień genus sin. reptura fere comleta ACL.Chonndromalatio Ist.
                  patellae et condylorum tibiae. Możesz mi to przetłumaczyć. A co do lekarza
                  właśnie szukam jakiegos dobrego lekarza na śląsku.dzięki za odpowiedź.
                  • na śląsku polecam sport klinikę w żorach, wszyscy znajomi, któży mieli operacje
                    tam robione, byli bardzo zadowoleni.

                    www.sport-klinika.pl/_pol/index.php
                  • znaczy ze masz niestabilne kolano: II stopien nic mi nie mowi: prawdopodobnie
                    masz 2+ lachman i 2+ anterior drawer. obecnie w cywilizowanym sweicie med
                    sportowej nie uzywa sie pdz na stopnie: okresla sie niestabilnosc na podst
                    przesunia goleni w stos do uda w 20-30 st zgiecia (lachmann) i w 90 st zgiecia.
                    okresla sie tez tzw pivot-shift. no i najwazniejsze zczy jest tzw solid czy
                    soft end point: soft wskazuje na mniejsza stabilnosc kolana
                    chondromalation to tez stare okreslenie: ale nawet 1 stopnia swiadczy o tym (
                    wtwoim wieku jezeli masz 16 lat o ile pamietam) ze staw nie pracuje normalnie.
                    miesnie oczywiscie pomagaja bo "zasteopuja" do pewnego stopnia zerwane acl ,
                    ale nie zastepuja calkowicie...........
                    ja nie polecam uprawiania sportu z niestabilnym acl, zwlaszcza wymagajacego
                    gwaltownych zmian kierunkow, zatrzyman itp
                    • Już minęło 7 tygodni od artroskopii diagnostycznej.narmalnie zginam, kolano dwa
                      razy mi uciekóo i to jak byałam na spacerze, ale jest jeden problem wczesnie jak
                      chodzilam dłużej, albo po schodach strzelało, przeskakiwalo mi cos z tyłu, a po
                      artroskopii w tych samych sytuacjach zaczęło mnie boleć nie z tyłu a okolice
                      rzepki.Kubagr czy to normalne??BOmi lekarz owiedzial ze to normalne bo po
                      zabiegu ma jeszcze prawo boleć?? A co do uprawiania sportu, to znaczy że nawet
                      nie mogę grać w tenisa stołowego?, bo troche tej pracy nogami trzeba wykonać,
                      chociaż ze stabilizatorem. Wiem że jestem trochę naparczywa z tym uprawianiem
                      sportuz chorym kolanem, ale kubagr wybacz mi ja ledwo wytrzymałam te 2 bez
                      uprawiania sportu w koncu mam 16 lat i nie umiem prawie zyc bez grania w coś,
                      więc teraz próbuję cos zrobić żeby wrócic przynajmniej do rekreacyjnego
                      uprawiania.Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedź.
                      • wlasnie wyslalem moja odp ale chyba przepadla
                        wiec na nowo: twoj staw jest niestabilny:
                        powinnas rozwazyc operacje rekonstrukcji acl. ZADEN stabilizator nie zastapi
                        acl.
                        te objawy bolowe nie sa czyms nadzwyczajnym ale niepojacym: moga byc posrednio
                        zwiazane z niestabilnoscia:
                        brutalnie mowiac: albo rekonstrukcja albo "no sports"
                        • Hej:)
                          Po jutrze ide na długo oczekiwana wizyte w szpitalu w celu zrobienia artroskopi
                          mojego lewego bolacego koalnka. Chyb sie zaczynam troche nederwowac. Hmmm to
                          bedzie moj pierwszy kilku dniozy pobyt w szpitalu, wiec nie ziem nawet co mam ze
                          sba wziać??? Kule od razu ze soba tez?
                          Pozdro:)
                        • -Co to jest acl i stabilizator? -
                          < JUTRO JEST PIERWSZY DZIEŃ Z RESZTY MOJEGO ŻYCIA. CZAS NA ZMIANY! >
                          • acl - anterior cruciate ligament - więzadło krzyżowe przednie
                            stabilizator - jak sama nazwa wskazuje, stabilizuje i usztywnia nogę,
                            alternatywa szyny gipsowej, ale pozwający w przeciwieństwie do szyny na ruchy
                            usztywnioną nogą.
                            • -Czy więzadło o którym piszesz może spuchnąć pod wpływem długotrwałego wysiłku do tego stopnia żeby uwypuklić rzepkę? Czy może to być tylko silne sforsowanie dające objawy o których pisałam niepowodujące jednak trwałych zmian? Na wycieczce rowerowej moja lewa noga spełniała funkcję amortyzatora na nierównej nawierzchni w obawie o obolałą pupę. Czy mogło to spowodować trwały i poważny uszczerbek w obrębie kolana?
                              Może wiesz jaką maść zastosować żeby była najskuteczniejsza na ten rodzaj kontuzji. Pozdrawiam
                              -
                              < JUTRO JEST PIERWSZY DZIEŃ Z RESZTY MOJEGO ŻYCIA. CZAS NA ZMIANY! >
                            • 22.08.05, 11:09
                              -Czy więzadło o którym piszesz może spuchnąć pod wpływem długotrwałego wysiłku do tego stopnia żeby uwypuklić rzepkę? Czy może to być tylko silne sforsowanie dające objawy o których pisałam niepowodujące jednak trwałych zmian? Na wycieczce rowerowej moja lewa noga spełniała funkcję amortyzatora na nierównej nawierzchni w obawie o obolałą pupę. Czy mogło to spowodować trwały i poważny uszczerbek w obrębie kolana?
                              Może wiesz jaką maść zastosować żeby była najskuteczniejsza na ten rodzaj kontuzji. Pozdrawiam
                              -
                              < JUTRO JEST PIERWSZY DZIEŃ Z RESZTY MOJEGO ŻYCIA. CZAS NA ZMIANY! >
                        • HEj jestem po artroskopi diagnostycznej 3 miesiące i mam naciągniete acl, martwi
                          mnie to że przez ostatnie 3 tygodnie codziennie mnie boli kolano. Kubgr czy to
                          jest normalne, bo mi się zdaje że nie.
            • >acl-specific rehab: z proprioception, hamstrings , czworoglowym itp: dobrzy
              rehabilitant wie o co chodzi

              Opis dla sytuacji po rekonstrukcji jest tu:
              zatoka.icm.edu.pl/acclin/vol_2_issue_1/acclin_5_11_pasierb_86-100.pdf
              • zdecydowanie dobry artykul: nie jest to artykul naukowy a radczej opis
                technikioprocz szczegolow: np: stosowanie CPM, stosowanie otwartych lancuchow
                kinetycznych we wczesnej fazie, reszta jest bdb
                • Miałam robione ACL w innym ośrodku. Szynę tortur zwaną z agnielska CPM miałem
                  jeszcze chyba w dniu zabiegu - świeeetnie uczucie :-). Otwarte łańcuchy (czyli
                  np wyciskanie na atlasie) też raczej nie później niż 6-9 tydzień. Za wcześnie?
                  • cpm nie ma znaczenia dla zakresu ruchu w ostatecznym rozrachunku> przyspiesza
                    nieco osiagniecie ruchu ale nie powoduje ze ostateczny zakres jest wiekszy.
                    open chain ja odkladam na 3 mies po zabuiegu: closed chain sa bezpieczniejsze
                    • Kubogr,

                      Znasz angielski i wiesz wszystko o kolanach. czy mozesz napisac mi o jakim
                      zabiegu mowa w tym tekscie, dotyczacym pewnego znanego tenisisty? Prosze...

                      "Q. Can you explain what happened after Wimbledon. Did you have an operation?

                      MARAT SAFIN: No, I didn't have the operation. I was lucky to get there on time.
                      I've been inject with own blood. It's just a new system, a new thing now in ...
                      I don't know medical ... whatever.

                      So it's instead of surgery. Because it's like there is a cut ligament. So
                      basically they injected your own blood with the rebuilding cells so the
                      ligament goes together. And so it's produce a little bit faster because
                      normally it takes like three to four months, this injury. I guess it took me
                      one month and a half, but still I think I rushed it little bit. And hopefully
                      I'll be okay. But normally it's like two months."

                      Wiem, ze to taki rosyjski angielski, ale przede wszystkim interesuje mnie o
                      czym On moze mowic? Na pewno mial cos z wiezadlami, natomiast zabieg, o ktorym
                      sie wypowiadal, jest dosc ciekawy i mi nieznany. Czy jest Ci cos o tym wiadomo?
                      A moze to cos normalnego, tylko ja sie wlasnie zblaznilem? :-)
                      • to nie chodzi o wstrzykiwanie krwi: eksperymentalnie wstrzykuje sie wyizolowane
                        np tzw interleukins albo local growth factors, albo stem cells. te dwa
                        pierwsze izolowane z krwi, stem cells ze szpiku. one maja przyspieszac gojenie:
                        jak widac w jego przypadku nie bardzo
        • gdzie sie operowalas.....w euromedicarze ? Wiesz do Czamary trafjaja praktycznie
          wszyscy z tamtad....
          ....ja mam teraz 7 tydzien po zabiegu......mam pelen kat rozgiecia zginam na
          ocecna chwile okolo 120 stopni moze trcohe ponad..znaczy tak mi sie
          wydaje...ogolnie w pomiarach wiesz wypadl najgorzej czworoglowy ale...to znaczy
          w pomiarze cm...ale to raz bo schudlem lezac jakies 3 kg a dwa ze w domu wogole
          nie chcialo mi sie nogi cwiczyc.......
          A co do samodzielnego rozginania to dzieki......wole zaplacic ciut wiecej niz
          ..plakac ze zegnaj snowboardzie, boksie, bieganiu ( w sumie biegac mozna bez
          acl)bo cos przesadzilem..... a wogole jakbys cos znalazla tanszego i wiesz w
          miare jakas placowke kompetentna polecana przez ludzi to napisz mi maila
          prosze...:))


          KubaGR jesli moge spytac jak to jest z kapaniem sie po rekonstrukcji... do
          jakiego czasu powinienem uwazac zeby mi sie rany po szwach nie zaczely
          babrac....rozne sa te nasze polskie jeziorka :)

          Pozdrawiam
          • w polskich jeziorkach to chyba zaczal bym plywac nie wczesniej niz 2 tyg po
            zabiegu, majac na mysli czyste jeziora: np pojezierze drawskie. kapiel w wisle
            rozwiazala by sprawe od razu: woda by cie rozpuscila.
            natomiast natrysk, prysznic po 5 dniach wlaczajac w to zmoczenie rany jest OK
    • -Słuchajcie napiszcie mi proszę czy zmieniony kształt kolana może świadczyć o trwałym uszkodzeniu wymagającym operacji. Silnie nadwyrężyłam jedno z kolan na wycieczce rowerowej. Martwię się, że coś się trwale uszczerbiło lub pękło.Chodzę niby prawie bez problemu ale czuję, że zmieniło się coś w kolanie jakby ułożenie kości względem siebie a z pozycji stojącej obserwując je z góry widzę różnicę w wyglądzie. Jedno jest bardziej wypukłe o jakieś 7-8mm. Nie jest to opuchlizna bo pod palcami czuję kość lub łąkotkę. W czasie chodzenia nie boli tylko podczas dotyku z góry boli skóra i jakby zewnętrzna część kości. Martwię się strasznie bo chciałabym jeździć na rowerze i uprawiać aerobic (ćwiczyłam ponad 10 lat). Niech ktoś coś mi doradzi, może ktoś z was miał podobną kontuzję z podobnym efektem przemieszczenia chyba niestety nie tylko wizualnego? Pozdrawiam


      -
      < JUTRO JEST PIERWSZY DZIEŃ Z RESZTY MOJEGO ŻYCIA. CZAS NA ZMIANY! >
    • Prosz e napiszcie mi jak powinna przebiegać rehabilitacja po artroskopii
      łąkotki (uraz typu "rączka od wiaderka) i chondromalacji III stopnia kłykcia
      przyśrodkowego kości udowej. Ja po 2 tyg. prostuję i zginam kolano bez
      problemów, ale jak dłużej pochodzę z kulami to trochę zaczynam czuć kolanko.
    • Hej, jestem już po artroskopi. Boli jak cholera, teraz kolano mi spuchło i
      dostałam gorączke:/ Eh jutro odbiore wypis ze szpitala to będe wiecej wiedziec.
      A poki co to wiem ze bede brać zastrzyki, jedna kuracja (3 zastrzyki) kosztuje
      1200zł. A potrzebne są co najmniej 2 serie:/ To sie jakos kwas chialuronowy
      nazywało, przez ten ból juz zapomniałam wszystkiego...
      Pozdrawiam:*
      • zastrzyki drogie to pewnie synwis..ost..ogolnie jakies g... na obudowe
        chrzastki.....tak czy siak masz miesiac zabawy z kulami.....
      • za trzy tygodnie czeka mnie artroskopia. Mam naderwana łakotkę w części
        srodkowej i cos tam jeszcze. Zabieg mam mieć w szpitalu brudnowskim w
        warszawie. Czy ktoś miał przyjemność sie tam leczyć na kolanko. Dzisiaj
        dowiedziałam się o terminie zabiegu i dopiero teraz zaczełam się bać. Muszę
        przyznać, że to forum nastraszyło mnie jeszcze bardziej, ale również
        zaciekawiło. Tak na prawdę nic nie wiemnt artroskopi, a przede wszystkim jej
        następstw. Nikt mi nie wytłumaczył co będę miała robione. Lekarze mówili tylko,
        że to taki drobny zabieg. Kiedy wraca się do sprawności pozwalającej na
        uprawianie sportu?
        • Artroskopia to nazwa techniki operacyjnej, sposobu dostania się do stawu
          kolanowego. Co w tym stawie będzie się robiło podczas artoskopii to zupełnie
          inna historia. Jeden biegun to jedynie artroskopia diagnostyczna, drugi to na
          przykład rekonstrukcja więzadła. Czas powrotu do sprawności to odpowiednio
          kilka dni - kilka miesiecy.
          Często lekarze nie wiedzą, co będą robić dopóki nie wejdą w staw i nie zobaczą
          problemu. Stąd też trudno odpowiedziec na Twoje pytanie.
          Repair
          • wiem, że będę miec wycinana częśc łakotki. Po zabiegu mam zostać w szpitalu
            trzy dni. Troche się zdziwłiłam, skoro wcześniej lekarze mówili, ze to drobny
            zabieg. Ćwiczę aerobik (a właściwie ćwiczyłam, bo w moi obecnym stanie
            przestało to być możliwe) i zastanawiam się kiedy będę mogła wrócić na salę.
            Czy rehabilitację można przeprowadzić samemu w domu, czy trzeba chodzić do
            szpitala na specjalistyczne zabiegi?
        • Jeszcze jedno. Czy macie jakieś doświadczenia ze szpitala bródnowskiego w
          Warszawie. Jak oceniacie lekarzy wykonujacych tam zabiegi artroskopii. Bardzo
          proszę o Wasze opinie.
          • przejrzyj forum, z tego co pamietam ludzie pisali o tym szpitalu
            • Witam !

              Ubiegłej niedzili doznałem poważniej kontuzji podczas meczu. Po wstepnych
              badaniach okazało sie ze zostało uszkodzone wiazadło krzyżowe i naderwana
              lonkotka...Aktualnie jestem po zabiegu ARTROSKOPI ( ktory odbył sie 30.08.05
              r.) i czekam na drugi zabieg rekonstrukcji wiazadłą tzw. REKONSTRUKCJA ACL. Jak
              narazie jest wszytko w porzadku. Mam założony stabilizator na okres 8 tygodni .
              Od 10 wrzesnia zaczynam rehabilitacją. Nie wiem tylko kiedy stane na obie
              nogi ... , czy bede mogl po roku np. pomalu zaczac jezdzic na rowerze ... ile
              moze to wszytsko potrwać . Pytam ponieważ jestem w klasnie maturalnej , chce
              wrocic jescze do szkoły ... Proszę o wypowiedź lub porady osob , ktore już
              przez to przeszły

              POZDRAWIAM ! i życzę wszystkim zdrowia...

              z poważaniem Wojtek
              • witaj,

                bolesne, ja teraz jestem także w stabilitazorze, dla odmiany przeszedłem zabieg
                (rekonstrukcja ACL, usunięcie "kawałka" łąkotki, uzupełnienie dziury w kości
                "palikiem" z drową chrząstką), trochę tego dużo było :-/ niemniej (odpukać) na
                razie jest wszystko ok, powoli zaczynam rehabilitację i chcę się z nią jak
                najszybciej rozpędzić :-))
                mam nadzieję, że za rok będziesz jeździć na rowerze trochę szybciej niż w
                podanym przez Ciebie przykładzie :-)
                mi lekarze powiedzieli, że po 6 m-cach, przy założeniu, że moja rehabilitacja
                będzie dobrze przebiegała i nie pojawią się jakieś komplikacje, mogę robić
                prawie wszystko, stąd Twoja wizja 12 miesięcy, mam taką nadzieję, że zostanie
                bardzo ale to bardzo skrócona...
                trzymaj się ciepło, udanego zabiegu i rehabilitacji i jak najszybszego powrotu
                do zdrowia, i spotkania w przyszłym sezonie na ścieżce rowerowej :-)
            • 07.09.05, 10:08
              Witam kolanka po przejsciach,
              może ktoś z Was, wie, gdzie w warszawie warto chodzić na rehabilitacje.
              Zaznaczam, ze interesuje mnie jedynie nasza kochana publiczna służba zdrowia.
              Na forum znalazłam pozytywne opinie jedynie nt szpitala MSWiA, ale tam trudno
              się dostać. Może jest jakaś mniej popularna przychodnia rehabilitacyjna, która
              ma podpisaną umowę z NFZ
              Będę bardzo wdzięczna za pomoc.
              • to ja pisałam pozytywnie o MSWiA, i podtrzymuję;D Jeśli jesteś niedawno po
                artro to nie będziesz długo czekać - obowiązuje taryfa ulgowa. Myślęże warto
                przejechaćsięi dowiedziećjakie teraz są terminy. pzdr.
              • ja chodzę na Gałczyńskiego 4, jest to publiczna przychodnia, polecam, miłej
                rehabilitacji :-)
                • W rezultacie też trafiłam na Gałczyńskiego i jestem zadowolona. Niestety nasza
                  słuzba zdrowia nie działa racjonalnie. W ramach oszczędniości nie skierowano
                  mnie na rehabilitację zaraz po zabiegu, kiegy byłam na zwolnieniu i miałam
                  mnóstwo czasu. Polecono mi ćwiczyć w domu. Uczciwie dzień w dzień ćwiczyłam,
                  jednak moje kolanko nie wróciło do pełnej sprawności. W trakcie kontroli po
                  miesiącu od zabiegu lekarz stwierdził, że natychmiast należy skierować mnie na
                  rehabilitację. Dzięki ćwiczeniom w domu osiagnęłam niemal pełne zgięcie( nie
                  moge jedynie kucać). Jednak mimo to zaczęły tworzyć się zrosty (Cwicząc po
                  prostu rozciągałam zrosty) i utworzyło się coś w rodzaju włókniaków, które
                  należy rozmasować. Najlepsze jest to, że teraz wróciłam juz do pracy i na
                  prawdę trudno było znaleźć dobrą przychodnię, gdzie przyjmą mnie na cito i to w
                  godzinach wieczornych, bo tylko takie wchodziły w grę.
                  Gratuluję lekarzom rozsądku.
                  A jeśli chodzi o szpital bródnowski to jest ok. Oprócz tego, że lekarza
                  prowadzacego poznałam dopiero jak mnie wypisywał. Wcześniej jakoś nie było
                  okazji... Ale pielęgniarki na oddziale są bardzo sympatyczne i pomocne.
                  Pozdrawiam kolanka
                  • ja jestem na zwolnieniu już 3 mc nikt nie kieruje mnie na rehabilitację, ćwiczę
                    w domu a o zgjęciu nogi mogę tylko pomarzyć - udło sie osiągnąc 90 stopni i sie
                    ciesze
                    zmartwiły mnie te zrosty wiesz kiedy sie one robia ?
                    co miałas robione w kolanku?
                    pozdrawiam wszystkich siedzacych w domu bez sensu :)
                    • Czesc

                      Jestem 2.5 miesiaca po rekonstrukcji wiezadla, na zwolnieniu bylem 1,5 miesiaca
                      a od miesiace juz pracuje. Jesli chodzi o noge to mam pelny wyprost a do pelnego
                      zgiecia prakujemi pare stopni. Rehabilitacje zaczalem jeszcze w szpitalu (szyna
                      i zginanie nogi - jak wychodzilem to mialem 80 stopni) a po wyjsciu od razu
                      znalazlem sobie miejsce do szybkiej rehabilitacji i jak widac w miare dobrze mi
                      idzie. Ostatnio troche bolalo mnie kolano ale to chyba os nadmiaru cwiczen ;)


                      pozdrawiam
                      Antek

                      P.S. Rehabilituje sie w wawie na Wawelskiej
                    • Rany 3miesiące na zwolnieniu?! To co Ty miałaś robione w tej nóżce?
                      Skoro ja po miesiącu miałam początki zrostów, to niestety Ty prawdopodobnie już
                      je masz.
                      Ja rehabilitacje właściwie wymusiłam na lekarzu i nie ukrywam, że trochę
                      podkoloryzowałam obiawy, aby mniej się opierał. Inaczej nie byłoby szans na
                      powrót do stanu sprzed zabiegu. Tobie radzę zrobić to samo. Jeżeli naprawdę nie
                      będzie chciał dać, idź prywatnie. Wiem, że są to koszty, ale na zdrowiu nie
                      można oszczędzać. Najdroższe są ćwiczenia z rehabilitantem,reszta zabiegów
                      kosztuje już niewiele. Niech lekarz da Ci przynajmniej skierowanie na
                      ćwiczenia. Koniecznie musisz mieć rechabilitację.
                      Skierowano mnie na artro po urazie sportowym z rozpoznaniem (po usg) naderwanej
                      łekotki w części przyśrodkowej. Okazało się, że łękotka jest nawet ok, wycieli
                      mi jeszcze przerośnięta blonę maziową. Problem polega jednak przede wszystkim
                      na znacznym uszkodzeniu chrząstki (niestety dotyczy to obydwu kolan) i na to
                      nic nie poradzą Cóż załatwiłam się uprawiając sport (sport to zdrowie:) )
                      A co robili w Twoim kolanku?
                      • ja gdzieś to już tam pisałam co ztym moim kolanem
                        chrząstki nie mam tzn chondromelacja IV st, czy jakoś tak
                        może mam i zrosty nie wiem - jakieś 3 tyg temu w gips mi chciano wkładać no bo
                        ciągle krew mi ściągali z tego kolanka
                        mam już dość - szczerze
                        a rehabilitacja to ja na prawdę nie wiem gdzie w tym moim miasteczku,ale znajdę
                        dzięki
        • Witam!Jestem po zabiegu juz 4 miesiące (osteotomia),dzisiaj upadłam i coś mi
          strzeliło w kolanku:((Niestety zaraz spuchło kolanko.Ból jest okropny, nie mogę
          zgiąć ani wyprostować kolana.Jutro jadę do mojego ortopedy żeby sprawdził co
          się stało.Może ktoś miała podobmy problem i jak to się skończyło.
    • Dwa dni temu mialem robiona artroskopie lewego kolana w Gdynskim szpitalu
      miejskim. Diagnoza przedoperacyjna brzmiala: uraz lakotki przysrodkowej. Po
      operacji diagnoza zmienila sie na : uszkodzenie chrzastki stawowej klykcia
      bocznego kosci piszczelowej oraz rozmieknienie chrzastki stawowej rzepki stawu
      kolanowego. Wiem ze przeprowadzono coablacje zmian uszkodzonej chrzastki
      stawowej oraz plukanie stawu. W czasie, pomiedzy doznaniem urazu a operacja,
      udalo mi sie doprowadzic kolano do jako takiego stanu, bol odczuwalem jedynie
      przy zginaniu nogi do oporu, niemozliwym bylo wyprostowanie jej zupelnie,
      brakowalo jakichs paru stopni. Teraz dwa dni po operacji, kiedy bol jest
      uporczywy, nogi nie moge za bardzo zgiac, nachodza mnie watpliwosci czy
      wlasciwie postapilem decydujac sie na ta operacje. A moze to przez ten bol :/
      Moje pytanie: czy ktos przechodzil podobna operacje i jak dlugo trwala
      rehabilitacja etc. Za wszelkie odpowiedzi z gory dziekuje :]
      • 15.09.05, 19:16
        Hej.Ja tez mialam podobna operacje-2 miesiace temu,rowniez robilam ja w
        Gdyni.Ciekawa jestem jaki lekarz ci ja robil.Ja mialam robione artroskopowo
        boczne uwolnienie rzepki.Podczas artro dowiedzialam sie ze mam ubytek chrzastki
        klykcia bocznego kosci udowej i rozmiekanie chrzastki rzepki.kolano oczyszczono
        mi,ale za miesiac czeka mnie kolejna operacja-uzupelnianie brakujacej
        chrzastki,jeszcze sie nie zdecydowalam jaka metoda.Nogi nie mozesz zgiac pewnie
        dlatego ze masz obrzek i zbiera ci sie plyn.Ja przez miersiac miala problemy ze
        zginaniem nogi,pozniej po kolejnych punkcjach bylo coraz lepiej.Pozdrowienia
        • 17.09.05, 11:38
          Hey, dzeki za odzew. Operowal mnie Król, taki mlody gosc w okularach. Bylo iscie
          krolewsko :] Zastanawia mnie jedna rzecz, czy staly bol utrzymujacy sie kilka
          dni po zabiegu jest rzecza normalna? Jako srodek przeciwbolowy przepisano mi
          ketonal, ale nie czuje roznicy po zazyciu. Jak bylem na zmianie opatrunku,
          pielegniarka sie zdziwila z tego powodu, zawolala lekarza, zrobili mi punkcje
          ale zadnej poprawy, jak bolalo tak boli nadal :/ Ah i jeszcze jedno, czy o
          kolejnej operacji powiadomiono cie w trakcie rehabilitacji/leczenia po pierwszym
          zabiegu, czy wiedzialas juz wczesniej?
          Pozdrawiam
          • 17.09.05, 12:44
            Hej ja tez jesatem w podobnej sytuacji, jestem 3 tygodnie po artroskopi i mam tą
            samą chorobe co ty, a oprócze tego brak mazi w kolanie. Ciąfle chodz o kulach,
            rechabiloitacje zaczynam od poniedzialku, nie moge zgiac nogi do konca ani
            wyprostowac, lekarz rechabilitacji powiedzial aze z wyprostem bedzie ciezko, a
            zgiecie to pół biedy. Od wtorku zaczynam leczenie zastrzykami. Bede dostawac
            zastrzyki kwsu hialuronowego do stawu, aby umocnic chrząstke. Ortopeda
            powiedzial mi ze nie stety ale z tym oc ja mam to pacjenci po kolo 5 latach
            wracaja na stol operacyjny.
            Po operacji nie miałam wysieków w zwiazku z czym nie robili mi punkcji. Teraz
            czuje sie nawt dobrze, po za tym tylko ze boli mnie kolano. Mi tez zapisali
            ketonal w tabletkach i zastrzykach, zastrzyki nawet pomagały, ale tavletki
            prawie w ogole. Taki silny bol odczuwalam do tygodnia po zabiegu,a pozniej juz
            taki znosny. Ja mam tylko jeden maly problem ze słabo goi mi sie rana po zabiegu.
            A operacje mi robili w Wejherowie:)
            Pozdrawiam:)
            • 18.09.05, 09:09
              Heja. Masz te sama chorobe co ja-tzn co dokladnie stwierdzil lekarz? I co ci
              kazal dalej z tym robic?Jestes pewna ze te zastrzyki dostawowe wogole cos daja-
              oprocz bolu.Czytalam wiele negatywnych opinii.Co mialas na mysli piszac ze
              slabo goi ci sie rana po zabiegu.Moje 2 dziurki po artro,po 10 dniach wygladaly
              juz w miare przyzwoicie.Czyzby w wejherowie robili nadal naciecie w zdluz
              kolana?Co ci lekarz mial na mysli mowiac ze pacjeci z ta choroba wracaja na
              stol po 5 latach?A jesli mozna wiedziec kto cie operowal?Pozdrowionka
              • 19.09.05, 09:56
                Hej:)
                Nie miałam ciecia wzdłóż kolana, tylko tak jak pisałam wczesniej artroskopie i
                mam tez takie dwie (śliczne) dziurki. U mnie zawsze był problem z gojeniem sie
                ran. Nie wygladaja one strasznie, ale lekarze mi mowili ze jak na 3 tygodnie po
                zabiegu to powinna byc juz ładna blizna, a ja mam jeszcze strupy i w miejscu
                przecinaniaciec dzirki z ktyorych czasami sie troszke sączy. Ale tak sie
                spojzalam i widze ze dzisiaj juz jest lepiej. Szwy zdieli mi po 14 dobie.
                U mnie stwierdzono ubytek mazi stawowej z czesciowym uszkodzeniem błony oraz
                chondromalacje rzepki oraz kłyki kości udowej.
                A jeśli chodzi o zastrzyki, to konsultowałam sie z 3 lekarzami w tej sprawie i
                każdy powiedział ze to bedzie najlepsze wyjscie z sytuacji. Powiedzieli mi ze
                owszem moge nie brac tych zastrzyków, ale musze sie liczyc, z tym ze rzepka przy
                upadku mzoe sie przesunac na jeden z kłykci i wtedy bedziemy mieli dopiero
                problem.
                Ogólem lecze sie u Kalinowskiego, z ktorego jestem bardzo zadowolona i właściwie
                dzieki niemu chodze. A operował mnie Michał Baranowski i też jestem zadowolona.
                A z całego przebiegu operacji i leczenia w szpitalu tez jestem zadowolona i nie
                załuje ze zdecydowałam sie na tą operacje.
                Pozdrawiam:)
                • 25.09.05, 22:55
                  Hej;) No tylko ze ja nie mam ubytku chrzastki, tylko tk jak napisalam wczesniej
                  chondromalacje czyli rozmiekczenie rzepki i klyki kosci udowej. A na zastrzyki
                  lekarze zdecydowali sie m.in. z powodu ubytku mazi. A te zastrzyki dostawowe
                  typu synvis, hyalgan sa skladem podobne do mazi, ktorej u mnie brakuje w dosyc
                  duzym stopniu, a ma mi odzywic ta chrzastke dzieki czemu bedzie sie ona w
                  jakims stopniu regenerowac. Wiec te zastrzyki beda tak jakby uzupelnieniem
                  brakujacej mazi u mnie.
                  Po operacji jestem juz miesiac, rechabilitacje mam czly czas i z wypostem jest
                  juz lepiej, ale ciagle pozostaje problem zgiecia. Ale mysle ze bedzie dobrze,
                  narazie mecze sie jeszcze z kulami. Czasami probuje chodzic bez kul, ale na
                  niewiele moje wysilki sie zdaja, bo czuje okropny bol przy wiekszym obciazeniu
                  nogi.
                  Pozdrawiam:)
                  • 26.09.05, 02:42
                    to albo nic ci nie wytlumaczyli albo sie przeslyszalas: chondromalacja 4 st
                    to "naga" kosc podchrzestna........
                    jezli jestes mloda to te syniscs i hyalgan nie maja zastosowania
                    poza tym: co to jest za jednostka chorobowa: "za malo plynu stawowego": mogla
                    bys podac definicje???????????????????
                    bardzo bym byl ciekawy: jestem nieco uszczypliwy ale to czym cie lekarze karmia
                    zatraca nieco o voodoo
                    • 26.09.05, 08:21
                      Hej.Mam do ciebie pytanko.Mam ubytek chrzastki na klykciu bocznym kosci
                      udowej.Za miesiac mam miec operacyjne uzupelnienie tego braku.Zdecydowalam sie
                      na przeszczep wlasnych chondrocytow(po wyhodowaniu wlasnej chrzastki)
                      Zrezygnowalam z przeszczepu chrzestno-kostnego pobranego z nieobciazonego
                      miejsca,poniewaz lekarz powiedzial ze za okolo 5 lat musialabym powtorzyc
                      operacje.A jak wyglada sprawa z uzupelnianiem ubytkow wlasna chrzastka
                      (wczesniej wyhodowana?Czy tez jest tak krotki okres zywotnosci .....Dzieki za
                      odp
                      • 26.09.05, 22:09
                        te 5 lat to oczywista bzdura (kolejna)
                        wybor "wypelnienia" nie powinien zalezec od preferencji lekarza leczacego a od
                        wielkosci i lokalizacji ubytku
                        nie ma "ograniczen czasowych". nie ma udokumentowanych prac p okazujacych
                        zniszczenie chrzastki ktora zostala wykreowana jakakkolwiek metoda.
                        wydaje sie w tej chwili ze przeszczep chondrocytow jets njbardziej biologicznie
                        slusznyym wyjsciem. ale to oznacza 2 operacje wiesz o tym???????
                        • 27.09.05, 08:15
                          Heja.Wiem,ze to sa dwie operacje.Moje pytanie odnosnie trwalosci przeszczepu
                          zwiazane bylo takze z tym ze przeszczep chondrocytow w Polsce w porownaniu z
                          innymi operacjami jest stosunkowo droga,poniewaz robia to tylko w prywatnych
                          klinikach (okolo 65000 euro)A ja mam dwa rozlegle ubytki na klykciu bocznym
                          kosci udowej.Tak wiec skoro ubytki sa stosunkowo duze i na dodatek dwa, to
                          pomyslalam ze przeszczep wlasny jest najlepszy,bo metoda polegajaca na wycieciu
                          fragmentu kosci i chrzastki a pozniejsze wbicie tego w kolano to mnie
                          przeraza,z tego wzg ze gdzies musza mi cos wyciac, zeby pozniej gdzies to wbic
                          (sorki za takie nieprofesjonalne okreslenia)Pozdrowiam i dziekuje za odp
                          • 28.09.05, 18:36
                            twoje rozumowanie jest sluszne jak najbardziej: przy czym niekoniecznie za 2
                            ubytki [powinnas placic podwojna cene operacji. od pada tez ryzyko
                            przeniesienia roznych chorob (jak przy allograft) no i nie trzeba pobierac
                            twojej chrastki: przy czym filozoficzna uwaga: dr bobic (london) ktory
                            rozwina;l mozaicplasty, mowi ze przeszczep bierze sie z "nieobciazanej" czesci
                            tawu: moja odpowiedz : tam gdzie jest chrzastka tam jest ruch poslizgowy i
                            kropka. zdecydowanie chondrocyte trsansplant wydaje sie obecnie najbardieej
                            fizjologiczna droga do wypelniania ubytku chrzastki.przy czym jakosc tej
                            przeszczepionej chrzastki nie powinna sie pogarszac
                            • 10.10.05, 19:49
                              kubagr napisał:

                              > twoje rozumowanie jest sluszne jak najbardziej: przy czym niekoniecznie za 2
                              > ubytki [powinnas placic podwojna cene operacji. od pada tez ryzyko
                              > przeniesienia roznych chorob (jak przy allograft) no i nie trzeba pobierac
                              > twojej chrastki: przy czym filozoficzna uwaga: dr bobic (london) ktory
                              > rozwina;l mozaicplasty, mowi ze przeszczep bierze sie z "nieobciazanej"
                              czesci
                              >
                              > tawu: moja odpowiedz : tam gdzie jest chrzastka tam jest ruch poslizgowy i
                              > kropka. zdecydowanie chondrocyte trsansplant wydaje sie obecnie najbardieej
                              > fizjologiczna droga do wypelniania ubytku chrzastki.przy czym jakosc tej
                              > przeszczepionej chrzastki nie powinna sie pogarszac


                              moje rozpoznanie chondromalatio IV* - wiem już (po przeczytaniu kilkudziesięciu
                              postów), że to oznacza brak chrząstki. gdzie więc robią te operacje o których
                              piszesz bo mi też proponują zastrzyki a ja jakoś w nie nie wierzę :(
                    • 26.09.05, 21:48
                      Hej
                      No owszem masz racje, tylko że ja o ile pamietam nigdy nie napisałam ze mam
                      chondoramalacje 4 stopnia :-)
                      N/t mojego leczenia konsultowałam sie z wieloma lekarzami i wg nich jestem
                      odpowienio leczona do mojej choroby.

                      > poza tym: co to jest za jednostka chorobowa: "za malo plynu stawowego" -
                      Ubytek mazi stawowej odpowiedzialnej za właściwe nawilżenie elementów
                      chrzęstnych aparatu ruchu.

                      >jestem nieco uszczypliwy ale to czym cie lekarze karmia zatraca nieco o voodoo
                      - hehe no to ja również bede troszke uszczypliwa i jeśli o to chodzi to nie
                      wątpie w kompetencje moich lekarzy prowadzących, w twoje również, ale nie jesteś
                      jedynym lekarzem, który zna sie na kolankach;)

                      Pozdrawiam:)
                      • 26.09.05, 22:06
                        A w ogóle to tego kogoś kto wymyślił określenie "maź stawowa" powinno się hmm..
                        no, powiedzmy zabanować :) Oglądałem od środka kilka tysięcy kolan i nigdy nie
                        widziałem tam mazi.. A jeśli była tam jakaś maź to razem z bardzo brzydką
                        bakterią :)
                      • 26.09.05, 22:15
                        wierz w co chcesz to twoja sprawa. jezeli nie jestes stara i masz
                        chondromalacje to nigdzie nie znajdziesz NAUKOWEGO poparcia dla stosowania tych
                        zastrzykow. ale to juz twoj wybor.
                        hmmmmmmm ciekawi mnie od ilu cm3 jest za malo plynu stawowego???
                        no bo jezeli mowisz o jakiejs jednostce chorobowej to powinna byc definicja,
                        czy nie? a skoro mowimy o plynie, to definicja powinna byc w jednostkach
                        objetosci..........
                        ABSOLUTNIE moj post NIE JEST przeciwko tobie. nie traktuj tego jako napasc na
                        ciebie. tylko namysl sie ile w medycynie jest rzeczy opartej
                        na "chceniu" "wierze" "mysle ze..." "moim zdaniem.." anie na rzetelnej
                        wiedzy
                        • 27.09.05, 09:46
                          Hehe nie traktuje twojego postu jako napaść na mnie. TY równiez jestes lekarzem
                          i nie wiem mozliwe ze jesli poznałbys moja chorobe od podszewki to zastosowałbys
                          inne leczenie. No ale jeśli kilku bardzo dobrych specjalistów proponuje mi te
                          zastrzyki to coś w tym jest. A ty jakie bs leczenie u mnie zastosował? bo nie
                          widze chyba innego wyjścia...
                          Pozdrawiam:) Mojego postu też nie traktuj jako napaści na ciebie:) Poprostu
                          wiem, ze lekarze ktorzy mnie leczą znają sie na tym co robią i nie wciskają mi
                          ściem.
                          Pozdrawiam:)
              • 24.09.05, 07:33
                Heja.Mam do ciebie pytanie.Dlaczego lekarze zdecydowali sie robic ci zastrzyki
                dostawowe,a nie zdecydowali nsie na operacyjne uzupelnienie chrzastki?Wogole
                wspominali ci o takiej mozliwosci?Przeciez te zastrzyki nie uzupelnia brakow
                chrzastki,tylko troche zniweluja skutki jej braku.Dzieki za
                odpowiedz.Pozdrowionka
          • 18.09.05, 09:04
            Heja, mnie operowal Dr Ciesla, w zwiazku z tym, ze mialam znieczulenie
            miejscowe wszystko widzialam na monitorze i rozmawialam z lekarzami podczas
            artro.Podczas operacji dowiedzialam sie ze mam ubytek chrzastki w dwoch
            miejscach. Po operacji bylam u lekarza na kolejnych konsultacjach i tam
            wypytalam sie co musze z tym zrobic.Lekarz powiedzial ze koniecznie musze to
            uzupelnic, bo inaczej kolano bedzie do wymiany.Tak wiec za miesiac bede mila
            kolejna operacje na uzupelnienie chrzastki.Tylko jeszcze sie nie zdecydowalam
            jaka metoda.A bol po operacji byl wmiare znosny-po proszkach przeciw bolowych-
            najgorzej bolalo jak mialam wstac wowczas odczuwalam bol pulsujacy,az mi sie
            slabo robilo.Po jakis 2-3 tyg przeszlo.A tobie nic nie zasugerowali odnosnie
            ubytku chrzastki? Pozdrowionka
    • Jestem prawie 4 m-ce po operacji (przesunięcie guzowatości i replastyka
      niestabilności rzepki).Mam spore problemy ze zgięciem kolana, dopiero mam 80
      stopni i nie mogę nic więcej uzyskać.Mam intensywną rehabilitację i
      fizykoterapię mimo to nie mogę osiągnąć większego zgięcia.Przy próbie zgięcia
      występuje silny ból i blok kolana.Mam pytanie czy ktoś po takim zabiegu miał
      podobne problemy jeśli tak to co dalej?
      • Cześć Wam Wszystkim, witam również wasze bolące kolanka i niechaj tak jak i
        moje jak najszybciej wracają do zdrowia.
        Wstyd mi troche bo pisałem na tym forum ponad rok temu moje posty zaczeły się
        pojawiac w dziale 100-199 z podpisem PliP. Wtedy tez byłem świerzo po
        artroskopi i gipsie na prawie 2 miesiące. Nie poddawałem się, czego i wam
        życze. Acha- rozerwaną miałem torebkę stawową i naderwane wiązadła przez co nie
        mogłem nogą ruszać- a wszystko po upadku na nartach.
        Po 3,5 miesiacach od wypadku pojechałm do Finlandii na praktykę na fermę świń,
        zwiedzałem też Laponię i National Oulanka Park.
        W tym roku wystartowałem w programie ZDOBYWCY i stanąłem przed możliwością
        wyjazdu w Himalaje. Także wyzdrowieć może każdy z was- najważniejsze to nie
        poddawać się, masować nogę aby nie dopuścić do zaniku mięśni, a jeżeli jest w
        gipsie to jak najwięcej napinać mięśni aby były w ruchu i wiedziały do czego
        służą. A tymczasem zapraszam na zdobywcy.blog.onet.pl aby obserwować
        jednego z Was. ;) PliP
        • Przepraszam, że nie na temat ale jestem bardzo ciekaw czy ktos tutaj przeczytał
          wszystkie posty?
          P.s. powodzenia w leczeniu kolanek.
          • Powiem tak... na kolana choruję od 4 lat, ale przez ten czas nie udało mi się
            przebrnąć przez wszystkie. ;-)

            Jadę dziś do Warszawy na zdjęcie szwów po czwartej artroskopii. ;-) Zdrówka Wam
            życzę!
          • pierwszych kilka setek czytałam na bieżąco - bo to ja założyłam to forum..
            Teraz z konieczności logowania się, występuję pod tym nickiem. A tak w ogóle to
            strasznie się cieszę, bo i mi dużo pomogliście i wiem że nadal ludzie
            wymieniajątu info o kolankach. A nie przypuszczałam że tak się losy tego forum
            potoczą ;D Pozdrawiam wszystkich ciepło!!! / ANKA
            • 22.09.05, 13:52
              mam pytanie czy mial moze ktos robione zastrzyki dostawowe GO-ON? jesli tak to
              jak sie po nich czuliscie? i wogole jak one dzialaja?
              • 22.09.05, 16:52
                pol roku temu dostawalam GO-ON i szczerze mowiac nic nie dalo.mialam 3 dawki i
                po pierwszej dostalam goraczki i odczuwalam tak silny bol przez nastepny dzien
                ze prawie nie umialam chodzic.po drugiej i trzeciej tak samo.na ulotce pisze
                ze "zadaniem tych zastrzykow jest nawilzenie przestrzeni pomiedzy strukturami
                stawowymi.dodatkowo stanowi element oddzielajacy tkanki, podtrzymujac ich
                elastycznosc.wszkazaniem po podania preparatu jest uzupelnienie
                lepkosprezystosci plynu maziowkowego w stawie. mechanizm dzialania produktu
                polega na zwiekszeniu wilgotnosci w jamie stawowej oraz poprawienie warunkow
                mechanicznych.preparat jest rowniez wskazany w leczeniu objawow zapalenia kosci
                i stawow." moja osobista opinia na ten temat brzmi:DAJ SOBIE SPOKOJ Z TYMI
                ZASTRZYKAMI BO TO WYRZUCANIE PIENIEDZY W BLOTO!chyba ze masz tylko troche
                uszkodzona chrzastke to moze ci pomoc ale to tez nie jest pewne.te wszystkie
                zastrzyki nie hamuja choroby albo ja zwalczaja co najwyzej noga na krotko
                zlikwidowac objawy ale nic poza tym.
                • Ja też nie jestem z tych zastrzyków nadzwyczajnie zadowolona. Przyniosły ulgę
                  na jakieś 2-3 miesiące, a po pierwszymi z nich miałam takie same objawy jak Ty.
                  Jednak o ich skuteczności przekonam się dopiero w połowie października, bo
                  wtedy mam mieć robiony rezonans magnetyczny i okaże się, czy coś mi pomogły na
                  moją chondromolację IV stopnia czy nie.
                  • 24.09.05, 13:48
                    Nie licz na to, że będą jakieś zmiany w MRI. IV stopień to całkowity brak
                    chrząstki.. Na to zastrzyki nie pomagają.
                    • 24.09.05, 16:12
                      tra00 napisał:

                      > Nie licz na to, że będą jakieś zmiany w MRI. IV stopień to całkowity brak
                      > chrząstki.. Na to zastrzyki nie pomagają.

                      masz calkowita racje: juz na tym forum kiedys wspominalem ze lekarzom w polsce
                      bardzo zalezy na forsowaniu poidawania lekow BEZ WSKAZAN.
                      IV stopien to wskazanie do uzupelnienia ubytku
                      masz do dyspozycji kilka technik:
                      mosaicplasty
                      slurry grafting
                      chondrocyte transplant
                      Steadman's microfracture
                      czy allograft
                      wszystkop zalezy od wielkosci i lokalizacji ubytku
                      uwaga: ubytki w rzepce stale rokuja gorzej ni klykci k. udowej

                      oczywiscie podawanie tych zastrzykow to szarlataneria mowiac oglenie:
                      ryzykowanie dzialan ubocznych, infekcji itp
                    • 17.10.05, 10:24
                      czy są jakieś dolegliwości bólowe w przypadku znacznych ubytków w chrząstce
                      stawowej ??? chrząstka jest nieunerwiona więc wnioskuje ze nie , ale sie nie
                      znam wiec pytam :)) MRI wykazało ze zwraca uwage mały wymiar chrząstek
                      stawowych powierzchni stawowej i kości udowej i piszczelowej , co to może
                      oznaczać ??? dodam ze mam zerwane ACL od jakiś 10 lat , a wiem o tym od 6
                      miesiecy , pp zabieg w styczniu 2006 , pozdrawiam i dzieki za pomoc
                      • 17.10.05, 13:49
                        sama chrzastka nie a le warstwa podchrzestna kosci ma zakonczenia nerwowe: wiec
                        tak jest bol w przyp ubytkow na pow obciazanej
                        ten "maly wymmiar" to jakas kompozycja wlasna radiologa: nie wiem co chcial
                        powiedziec: zwykle przy zwyrodnieniu szpara stawowa suie zmniejsza, w koncowej
                        fazie dopchodzi do scienczenia chrzastki: ale to juz zaawansowany objaw a ty
                        chyba nie jestes az w tak zlej kondycji?
                        • 18.10.05, 09:55
                          nie nie jestem :)))) gram w tenisa i rowerek też owszem . tenis oczywiscie bez
                          wiekszych zwrotów w bieganiu i w stabilizatorze , czasami nóżka pobolewa , ale
                          robie sobie okłady z ludu a to dużo pomaga :)) od czasu wypadku nie miałem tz.
                          giving away - chyba tak sie pisze , pozdrawiam i dzieki za informacje , a jaki
                          jest ból przy ubytku chrząstki ??? to dość głupie pytanie :))))
                          • 21.10.05, 11:40
                            drogi panie K jesteś tu jakby ekspertem na tym forum dlatego proszę o opinię -
                            co może się dziać z moim kolankiem nie tak: pod kolanem wyczuwam zgrubienie,
                            jak ćwiczę to tam mnie właśnie boli, a boli najbardziej przy pełnym wyproście
                            czy to coś poważnego ? do lekarza idę dopiero za tydzień wcześniej nie mam
                            szans a już sobie różne głupoty wymyślam więc proszę o opinię fachowca moja
                            cała historia choroby i leczenie jest zawarte we wcześniejszych wypocinkach
                            • pytanie nie do mnie, ekspertem również nie jestem, ale jak na moje oko to może
                              być torbiel bekera, raczej nic strasznego powinna sama sie wchłonąć za czas
                              jakiś.
                              • 22.10.05, 10:46
                                ja5432112345 napisała:

                                > pytanie nie do mnie, ekspertem również nie jestem, ale jak na moje oko to
                                może
                                > być torbiel bekera, raczej nic strasznego powinna sama sie wchłonąć za czas
                                > jakiś.
                                DZIEKI!!!!
                                każda dobra informacja wpływa kojąco na moją psychikę (a już dostaje trochę po
                                niej bo 3 tydzień siedzę w chałupie) i na kolanko coś o tej torbieli słyszałam
                                ale nie wiedzialam że może dać tak człowiekowi w kość :)
                            • 22.10.05, 16:58
                              daj mi troche czasu na przeglad wiads
                            • 22.10.05, 17:06
                              szansa na Baker cyst (nie beker) to wlasciwie zadna.prawdopodobnie masz jeszcze
                              wysiek w kolanie
                              mam nadzieje ze nie infekcje
                              NUSISZ zobaczyc twego lek bo to co mowisz nie jest normalne


                              mroziaczek napisała:

                              > drogi panie K jesteś tu jakby ekspertem na tym forum dlatego proszę o opinię -

                              > co może się dziać z moim kolankiem nie tak: pod kolanem wyczuwam zgrubienie,
                              > jak ćwiczę to tam mnie właśnie boli, a boli najbardziej przy pełnym wyproście
                              > czy to coś poważnego ? do lekarza idę dopiero za tydzień wcześniej nie mam
                              > szans a już sobie różne głupoty wymyślam więc proszę o opinię fachowca moja
                              > cała historia choroby i leczenie jest zawarte we wcześniejszych wypocinkach
                              • 22.10.05, 17:41
                                kubagr napisał:

                                > szansa na Baker cyst (nie beker) to wlasciwie zadna.prawdopodobnie masz
                                jeszcze
                                >
                                > wysiek w kolanie
                                > mam nadzieje ze nie infekcje
                                > NUSISZ zobaczyc twego lek bo to co mowisz nie jest normalne


                                wiem że muszę ale on do mojej mieściny przyjeżdża raz w tygodniu w czwartki i
                                dostać się do niego graniczy z cudem - jestem zapisana na czwartek 27 (chyba) i
                                to jest jedyny ortopeda :( innego wyjścia nie mam :(
                                >
                                >
                                > mroziaczek napisała:
                                >
                                > > drogi panie K jesteś tu jakby ekspertem na tym forum dlatego proszę o opi
                                > nię -
                                >
                                > > co może się dziać z moim kolankiem nie tak: pod kolanem wyczuwam zgrubien
                                > ie,
                                > > jak ćwiczę to tam mnie właśnie boli, a boli najbardziej przy pełnym wypro
                                > ście
                                > > czy to coś poważnego ? do lekarza idę dopiero za tydzień wcześniej nie ma
                                > m
                                > > szans a już sobie różne głupoty wymyślam więc proszę o opinię fachowca mo
                                > ja
                                > > cała historia choroby i leczenie jest zawarte we wcześniejszych wypocinka
                                > ch
                            • 07.11.05, 21:58
                              do wszystkich ktorzy sie znaja a widze na forum takich sporo.. jak od pol roku
                              tak mi sie chondromalcja rozwija ze obecnie ledwo chodze to czy mam (przy
                              pomocy zabiegow czy czegokolwiek) wrocic do dawnych dobrych czasow, czyli
                              bieganie 5-15km dziennie? lekarze rozne rzeczy mowia
    • 05.10.05, 03:19
      witam, mam nadzieję, że ktoś mi będzie w stanie odpowiedzieć jak sie sprawdza
      czy szyta łakotka sie zrosła czy też nie... trzeba robić rezonans czy jakiś
      inny sposób jest wystarczający? wiem, powinnam spytać lekarza, ale akurat ma
      urlop, a mnie kolano boli, pomimo dwumiesiecznej rehabilitacji ciągle nie nie
      mam pełnego wyprostu itd itp. dzieki za wszelkie informacje :)
      • 05.10.05, 16:04
        rezonans tego nie pokaze zwlaszcza po tak krotkim okresie: zalezy tez jak ta
        lakotka byla "zeszyta": mozna szwami ale tez specjalnymi
        wchlanialnymi "strzalami" lub innymi implantami
        objawy kliniczne to brak bolu pelen zakres ruchow i negatywne testy lakotkowe
        • łąkotka była szyta szwem :) no jest właśnie problem z całkowitym wyprostem, tzn
          na siłe jakos przy mocno zaciśnietych zębach osiągam go, ale nie można go
          jakby utrzymać. od czasu operacji minęło wiecej, bo 4 miesiące, ale potem 6
          tygodni kule i dopiero potem rehabilitacja.
    • Witam!
      Mam 20 lat i nazywam się Tomek.
      Jeżeli mogę to mam pytanko do Pana "kubagr".
      Mam uszkodzonenie łąkotki przyśrodkowej 2 stopnia.
      Tak wykazał rezonans.Mogę zginać kolano do końca, ale
      czuję ból...
      Do czasu urazu, sport miał miejsce nr 1 w moim życiu.
      Lekarz odradza mi artroskopię.
      Jaka jest Pana opinia na ten temat?
      Pozdrawiam,
      Tomek
      • problem ze nie wiem jakiej klsyfikacji uzyto: jezeli 3 TYPU ( nie stopnia) to
        nie jest to jednoznaczne z calkowitym przerwaniem ciaglosci lakotki
        leczenie czesciowo zalezne jest od umiejscowienia. jezeli jest tzw peripheral
        czyli blisko torebki to ma szanse sie zagoic. nie wiem ile czasu uplynelo od
        urazu jakie bylo leczenie........
        • Dziękuję za odpowiedź :-) i nadrabiam zaległości w opisie mojej historii.

          Uraz kolana miałem w maju zeszłego roku. Do tej pory dużo biegałem, wspinałem się, grałem w kosza i jeździłem na rowerze. Razem z kolegą zrobiliśmy sobie marszobieg- ok. 50 km. Następnego dnia bolało mnie całe kolano i m.czworoglowy.
          Kolano nie spuchło, wyglądało jak zawsze. Przestraszyłem się i zrobiłem sobie miesiąc przerwy, dosyć szybko przestało boleć, ale dopiero po tym miesiącu zacząłem bardzo spokojny rozruch kolana. Niestety dosyć szybko ból powrócił.
          Zrobiłem sobie 2 miesiące przerwy i znowu powolny rozruch na rowerze. Nic z tego , ból powrócił. Stwierdziłem, że sam sobie z tym nie poradzę i poszedłem do lekarza sportowego. Pokazałem gdzie boli ( patrząc od góry na prawe kolano z mojej perspektywy jest to miejsce styku rzepki- jej lewego rogu, z kolanem.
          Lekarz stwierdził, że to przeciążenie czworogłowego i że to on podrażnia kolano.
          Przepisał Fastum i gratis dorzucił 2 mies. przerwy. Kolano przestało boleć z czasem i zacząłem rozruch, było tak dobrze, że około 1 mies. jeździłem sobie na rowerku :-), ale ból powrócił. Powrót do lekarza i znowu Fastum + przerwa 3 miesięczna. Przerwę zrobiłem i zacząłem rozruch- tym razem maszerowałem. Znowu klapa, więc stwierdziłem, że muszę zrobić długą przerwę - około 3 mies. Ból nie bardzo chciał przejść i jak po 3 miesiącach kolano mi jeszczeo dokuczało ( sport całkowicie odrzuciłem, a bolało nawet jak cały dzień siedziałem przed komputerem...), więc poszedłem do lekarza. Tym razem dostałem skierowanie na RM (nawet go o to nie prosiłem...). Z wynikami:
          W łąkotce przyśrodkowej zmiany degeneracyjne II stopnia. Ślad płynu w jamie stawowej. Aparat więzadłowy, chrząstka stawowa oraz pozostałe widoczne na zdjęciach struktury kolana prawego w badaniu MR są prawidłowe.

          (po ok. 2,5 miesiąca, bo tyle czeka sie na to badanie u mnie w okolicy), poszedlem do lekarza w Piekarach Śląskich, cały czas dokuczał mi ból (raz był, raz znikał) i dodatkowo (od kilku miesięcy) nie mogłem siadać na piętach, gdyż czułem ból w kolanie( w jego tyle), gdy dotykało ono moich 4 liter. Lekarz "powyginał " mi nogę i powiedział, że mi się całkowicie nie prostuje, czego nie zauwazyłem wcześniej. Zrobiłem jescze badanie RTG, które nic nie wykazało. Zaproponował mi artroskopie, ale stwierdził, że nie poleca, bo bez niej powinno być ok.
          Poradził mi, abym zaczął normalnie żyć- biegać, pedałować. Zacząłem robić izometryczne ćwiczenia (znalezione na stronach dla biegaczy) na czworogłowego.
          Robie je od 2 dni i widzę poprawę, a także to że ten mięsień jest dużo słabszy w porównaniu do tego samego mięsnia lewej nogi. Wydaje mi się, że przesadziłem z odpoczynkiem tej nogi- kilka miesięcy zero sportu i unikanie ruchu i mięsień sie osłabił, przez co większe obciążenia szły na staw. Czy tak mogło być? Czy powinienem zdecydować się na artroskopie, aby móc intensywnie uprawiać sport?

          Dziękuję za cierpliwość i pozdrawiam,
          Tomek
          • z tego co piszesz nie wynika zeby lakotka akurat byla problemem. najb
            prawdopodobne to niestety problem chrzastki albo rzepki albo klykcia
            przysrodkowego k udowej.
            mozliwa jest tzw plica

            nie jest wazne zrobienie MRI: wazne KTO to czyta.
            w sumie nawet na mri musisz sie dobrze wpatrzyc ( i wiedziec czego szukasz)
            zeby np zobaczyc np osteochondral defect ktory w twoim przyp moze byc przyczyna
            problemow
            • Witam!
              Dziękuję za odpowiedź.
              Cały czas myślałem, że skoro robią mi badanie, które jest uważane za jedno
              z lepszych- to problemem będzie odpowiednie zaleczenie urazu, a nie interpretacja....
              Pisze Pan o wielu schorzeniach, które mogą mi dokuczać- w związku z tym mam pytanko:
              - czy gdybym zdecydował się na artroskopie łąkotki przyśrodkowej (bo ewentualnie taką mi wykonają, gdyż to ona jest głownym podejrzanym- tak uważa lekarz), to czy podczas zabiegu będą widoczne zmiany, o których Pan pisze?

              Pozdrawiam i zmykam pomęczyć google o tą plic'e,
              Tomek
            • Witam!
              Dziękuję za odpowiedź.
              Cały czas myślałem, że skoro robią mi badanie, które jest uważane za jedno
              z lepszych- to problemem będzie odpowiednie zaleczenie urazu, a nie interpretacja....
              Pisze Pan o wielu schorzeniach, które mogą mi dokuczać- w związku z tym mam pytanko:
              - czy gdybym zdecydował się na artroskopie łąkotki przyśrodkowej (bo ewentualnie taką mi wykonają, gdyż to ona jest głownym
              podejrzanym- tak uważa lekarz), to czy podczas zabiegu będą widoczne zmiany, o których Pan pisze?

              Pozdrawiam i zmykam pomęczyć google o tą plic'e,
              Tomek
              • zdecydowanie tak: w trakcie artro ocenia sie (a przynajmniej powinno) WSZYSTKIE
                elementy stawu
                • czy ktoś potrafi przetłumaczyć mi z łaciny na nasze mój wypis ze szpitala
                  nie mam siły przeglądać wszystkich spotów
                  jestem świeżo po atro i jak narazie kolano mi tylko puchnie - i jak tu ćwiczyć
                  nawet te izometryczne ćwiczenia są dla mnie nie do przejścia
                  • no to moze przepisz ten wypis to zobaczymy co da sie zrobic:) i nie poddawaj
                    sie - koniecznie cwicz!
                    • ok to piszę
                      chondromalatio IV* condyli latetralis femoris sinistri.
                      laesio inveterata menisci latetralis /corporis/ et menisci
                      medialis /partialis/. plica synovialis lateralis.
                      a potem jeszcze jest po łacinie zastosowano leczenie operacyjne: atroscopia
                      genus sinistri. meniscectomia lateralis subtotalis, shaving condyli lateralis
                      femoris et microfracturam condyli lateralis. excisio plicae

                      ufff zmęczyłam się
                      byłam dzisiaj na kontroli bo mi spuchło to kolanoże hej - myślałam że będzie
                      punkcja ale nie i też mówił żeby ćwiczyć
                      starm się
                      • witajcie

                        To jest bardzo dobre forum i pomimo, ze praktycznie już tu nie pisze to i tak
                        je śledze, jest ono mi bliskie. Jestem pewien MROZIACZEK, że twoja diagnoza
                        zostanie niebawem przetłumaczona na ojczysty język.
                        Pytacie, czy jest koś kto przeczytał wszystkie posty. ja mogę powiedziec, że
                        przeczytałem ich ponad połowę a drugą połowę otworzyłem i po prostu przejrzałem
                        i nadal przeglądam. Odnośnie mnie to półtora roku temu iałem uraz kolana i niby
                        jest ok ale jednak coś tam brakuje, kilkanaście dni temu byłem w Himalajach i
                        złamałem sobie palca u nogi. Wiem, że to śmieszne i sam sie z tego śmieje, bo
                        nie wiem kiedy to zrobiłem.
                        3- majcie się i ćwiczcie wasze mięśnie aby nie zapomniały po co wam urosły i do
                        czego służą.
                        Prawdziwy problem jest jak nadchodzi trenowanie nogi i obawy aby nie
                        doprowadzić do ponownego uszkodzenia. Nie poddawajcie się.
                        Moje forum to zdobywcy.blog.onet.pl/
                        • plipiecki napisał:

                          > witajcie
                          >
                          > To jest bardzo dobre forum i pomimo, ze praktycznie już tu nie pisze to i tak
                          > je śledze, jest ono mi bliskie. Jestem pewien MROZIACZEK, że twoja diagnoza
                          > zostanie niebawem przetłumaczona na ojczysty język.
                          > Pytacie, czy jest koś kto przeczytał wszystkie posty. ja mogę powiedziec, że
                          > przeczytałem ich ponad połowę a drugą połowę otworzyłem i po prostu
                          przejrzałem
                          >
                          > i nadal przeglądam. Odnośnie mnie to półtora roku temu iałem uraz kolana i
                          niby
                          >
                          > jest ok ale jednak coś tam brakuje, kilkanaście dni temu byłem w Himalajach i
                          > złamałem sobie palca u nogi. Wiem, że to śmieszne i sam sie z tego śmieje, bo
                          > nie wiem kiedy to zrobiłem.
                          > 3- majcie się i ćwiczcie wasze mięśnie aby nie zapomniały po co wam urosły i
                          do
                          >
                          > czego służą.
                          > Prawdziwy problem jest jak nadchodzi trenowanie nogi i obawy aby nie
                          > doprowadzić do ponownego uszkodzenia. Nie poddawajcie się.
                          > Moje forum to zdobywcy.blog.onet.pl/

                          dzięki za zmotywowanie dobrych ludzi którzy znają się na łacinie :)
                          już przetłumaczone:) mam nadzieję że palec się szybko zrośnie :) pozdrawiam
                      • sprobuje przetlumaczyc:
                        chondromalacja IV stopnia klykcia bocznego kosci udowej lewej,uszkodzenie
                        lakotki bocznej i lakotki przysrodkowej(czesciowe)Fald maziowkowy boczny.

                        Artroskopia kolana lewego,wyciecie subtotalne lakotki bocznej,shaving klykcia
                        bocznego kosci udowej i mikrozlamania klykcia dalszego.wyciecie faldu.
                        Pozdr.D.
                        • dzięki brzmi to strasznie ale przynajmniej już po polsku :)
                          mam doła z tym kolanem bo co chodzę na kontrolę to ciągle słyszę że jest
                          niedobrze no to co mnie czeka ? na to nikt mi nie chce odpowiedzieć
                          • przede wszystkim czekaja cie dlugie i mozolne cwiczenia..i przede wszystkim
                            cierpliwosc...no i absolutnie nie mozesz sie zalamywac.
                            ja tez jestem po artroskopii(juz rok temu..tak to minal juz rok)tez mialam
                            chwile zwatpienia..nie raz plakalam do poduszki..nie raz z bolu podczas cwiczen.
                            ale teraz jest w mire dobrze..czego i Tobie zycze.
                            glowa do gory.
                            serdecznie pozdrawiam. D.
                            • dziękuję za słowa otuchy - myślałam że to tylko ja mam tak przerąbane :) ale
                              takie myślenie się zdarza kiedy się cierpi
                              a co do ćwiczeń czy są jakieś inne ? bo mi w szpitalu nakazali wykonywać jedno
                              (leżec na pleckach paluszki u nóżki przyciągnąć napiąć miesien i do góry cała
                              nóżka) i już mi się nie dobrze robi od niego :)
                • 03.11.05, 21:40
                  witam, 1,5tyg temu przewróciłam się na motorze, wszystko w ułamkach sekundy ale
                  prawdopodobnie próbowałam (odruchowo)go podtrzymać, odgięła mi się noga,
                  wyskoczyłam z siodła i wylądowałam na asfalcie. Stłuczoną mam wewnętrzną stronę
                  kolana. nastąpił natychmiast obrzęk, pojechałam na ostry dyżur, okazało się że
                  mam krwiak w kolanie, lekarz odbarczył krwiak (450ml)i kazał przyjść na 2
                  dzień, znowu wykonał punkcję, w obu stwierdził obecność oczek tłuszczu, a więc
                  COŚ zerwane. Miałam już 4 punkcje, podobno w ostatniej tylko resztki krwawienia
                  (ale szczerze ja nie wdziałam różnicy) Z zaleceń -leżeć, nie mam gipsu ani
                  żadnego usztywnienia a i tak już początki zaniku mięśnia 4głowego, dopominam
                  się o MR ale lekarz powiedział ze nie ma sensu dopóki jest stan zapalny i płyn
                  w stawie, na podstawie zwykłego badania podejrzewa że jest uszkodzona łąkotka
                  ale więzadła trzymają, a ja mu nie dowierzam i wolałabym mieć pewną diagnozę a
                  nie prawdopodobną. zwłaszcza ze tu wszyscy piszący dokładnie wiedzą co się
                  uszkodziło i dzięki temu leczenie jest celowane, przecież poprzez niewłasciwe
                  leczenie mozna pogorszyc sprawe! moze jestem zbyt niecierpliwa? kolana nie mogę
                  ani w pełni wyprostowac ani zgiąć ale to może przez obrzęk bo jakiegoś
                  strasznego bólu nie czuję a do tego strasznie mnie swędzi, Co o tym myślicie?
                  Częstochowianka
                  ps. z przyjemnością czyta się wasze forum, pozdrawiam
                  • 04.11.05, 03:47
                    ty chyba rozmawialas z szarlatanem a nie lekarzem: ze "oczka tluszczu swiadcza
                    o zerwaniu"???? chyba pnia mozgu tego co takie glupoty wygaduje. po pierwsze
                    obecnosc tluszczu pw swiadczy o tym ze baaaaardzo prawdopodobne jest ZLAMANIE
                    powierzchni stawowej....
                    MR ABSOLUTNIE konieczne: DOBRY rtg jak najbardziej
                    powodzenia
                    • 04.11.05, 06:48
                      Bardzo dziękuję za szybką odpowiedz, dzisiaj ide znów na punkcję więc będę
                      jeszcze intensywniej maglować go o rezonans, niestety w tej "czarnej dziurze
                      medycyny"- częstochowie, nie można zrobic rezonansu bez skierowania nawet
                      prywatnie, a poza tym nie znam się kiedy faktycznie jest sens zrobic MR w moim
                      przypadku. Serdecznie pozdrawiam, Dorota
                      • 04.11.05, 09:42
                        To jeszcze raz ja, wróciłam właśnie od tego lekarza, nie zrobił mi punkcji bo
                        uznał ze nie ma juz potrzeby, co mnie ucieszyło, więc zaczełam maglowanie..
                        Niestety dowiedziałam się ze dostanę skierowanie tylko w wypadku jeśli kolano
                        po okresie leczenia będzie dawać dalsze dolegliwości, jesli nie to jest
                        to ''sztuka dla sztuki". Zadzwonilam do innego lekarza czy moze mi takie
                        skierowanie wystawic (ciągle mówię o odpłatnym MR), a ten stwierdził ze
                        rezonans nic nie wykaze i najlepiej jak pojade na artroskopię do Piekar Śl.
                        Artroskopi się boję, a właściwie powikłań. Pogubiłam się w tym wszystkim :(
                        Jeśli Ci jeszcze życia nie zatrułam to odezwij się do mnie.
                        • 04.11.05, 10:15
                          na odpłatne MR nie potrzebujesz skierowania, zapisujesz sie jak do
                          kosmetyczki ;) a diagnostyczna artrskopia to z reguły jest głównie po to żeby
                          nowi lekarze nauczyli sie ją robić, więc raczej sie nie daj w to wrobić :)
                          • 04.11.05, 10:29
                            Dzięki Rebeliantko za odpowiedź, wiesz, nie mam doświadczenia z kosmetyczkami:)
                            też myślę ze lepiej diagnozowac dopóki się da -nieinwazyjnie, pozdrawiam
                            • 04.11.05, 10:47
                              Paranoja, żeby w XXI wieku nie można było nic załatwić. W Częstochowie nie
                              można zapisać się prywatnie na rezonans bez skierowania, najbliższy termin na
                              styczeń! Ludzie, gdzie na Śląsku mają jeszcze MR?
                              • 04.11.05, 11:47
                                ja mogę Ci powiedzieć gdzie w krakowie, ale o śląsku nie mam pojęcia. natomiast
                                chciałam Ci jeszcze zwrócić uwagę, żebyś szukała miejsca gdzie DOBRZE robią MR,
                                bo zdjęcie może zrobić każdy, tylko chodzi o to żeby to dobrze odczytać i
                                opisać - tu jest sedno sprawy. pozdrawiam
    • 14.10.05, 11:04
      witam kolaniarzy

      mam dylemat. od 4 lat bujam sie z problemem z kolanem. jestem po 2 artro,mam
      zerwane ACL i uszkodzona lakotke ("raczka od wiadra" - tak wpisali w wypisie o
      tym uszkodzeniu, uszkodzona czesc jest wycieta). kolano jest niestabilne.
      namawiali mnie od razu na rekonstrukcje, ale chcialam za wszelka cene uniknac
      tak powaznego zabiegu, szczegolnie ze lekarz dawal mi szanse na sprawnosc po
      warunkiem ostrego cwiczenia miesnia. niestety,od miesiaca mam problemy z
      chodzeniem, szczegolnie schody powoduja spory bol. cwicze, plywam, jezdze na
      rowerze ale poprawy nie ma (ostatnia artro byla 21 maja).
      rozmawialam z jednym lekarzem ze Szpitala Brodnowskiego, on bardzo mnie namawia
      zebym jednak zrobila ta rekonstrukcje, mowi ze chodzac z takim stawem uszkadzam
      sobie nieodwracalnie chrzastke stawowa i za 10 lat bedzie caly staw do wymiany.
      inny lekarz tez sugeruje operacje.
      dla mnie, ten zabieg to kompletny rozklad moich planow zyciowych i zawodowych -
      przyszly rok mial byc strategiczny w wielu sprawach. do tego boje sie ze cos
      nie pojdzie, ze przez swoja niecierpliwosc (nie jestem zbyt zdyscyplinowanym
      pacjentem) cos definitywnie popsuje po operacji.
      nie wiem czy ja robic, czy poczekac - moze jest jeszcze jakies inne wyjscie?
      jak myslicie?
      --
      TU KLIKAC
      • 14.10.05, 13:31
        nie czekaj lekarz ma rację niszczysz sobie kolano i będziesz miał tak samo jak
        ja czyli nic - wszystkie łakotki uszkodzone i brak chrząstki rokowania bardzo
        niepewne i nie ciekawe. to stwierdzono po druiej atro teraz 3 października a
        łaziłam sobie z bolącym kolankiem przez ok 8 lat
        i dopiero teraz mi się plany życiowe powaliły bo będę na zwolnieniu 3 miesiące
        szef wkurzony mąż załamany ............... i po co mi to było
        • 14.10.05, 14:03
          no wlasnie, po tej rekonstrukcji tez bede na zwolnieniu pewnie z 2 miesiace
          (lekarz mowil ze 7 dni spedze na oddziale ortop., 21 dni na oddziale
          rehabilitacji + okres rekonwalescencji). zaczelam niedawno nowa prace, jestem z
          niej bardzo zadowolna i chyba zrozumiale ze szefowie raczej nie beda szczesliwi
          jak 2 miechy mnie nie bedzie.
          z drugiej strony jest temat ciazy - bardzo chcemy miec dziecko. ja mam 29
          lat,czas najwyzszy na macierzynstwo. z takim stawem jak teraz to nie ma co, nie
          udzwignie dodatkowego obciazenia, wiec lepiej szybko to zoperowac. a jeszcze
          temat mojego chlopa, on ciagle sluzbowo znika, czasem na 24-48h, pare razy w
          roku na 2 tygodnie. ciezko to bedzie.
          --
          TU KLIKAC
          • 14.10.05, 23:46
            no wlasnie, po tej rekonstrukcji tez bede na zwolnieniu pewnie z 2 miesiace
            > (lekarz mowil ze 7 dni spedze na oddziale ortop., 21 dni na oddziale
            > rehabilitacji + okres rekonwalescencji)

            to jest jakaś paranoja, która może mieć miejsce tylko w Polsce. ja miałam
            robiona rekonstrukcje w Szwajcarii, w klinice byłam niecała dobę i było to
            spowodowane tylko i wyłacznie zastosowanym znieczuleniem. potem przez 6 dni
            siedziałam w domu a następnie już normalnie funkcjonowałam, oczywiście cały
            czas majac intensywną rehabilitacje i stabilizator przez jakiś czas.
            co do powrotu do pełnej sprawnosci to musisz liczyć, że zajmie co to jakieś 6
            miesiecy systematycznej i nie zawsze miłej pracy.
            na operacje decyduj sie jak najszybciej, ze zwlekania nic dobrego w takiej
            sytuacji nie wyniknie. jezeli znajdziesz porządna klinikę która specjalizuje
            sie w tego typu zabiegach a nie pierwszy lepszy państwowy szpital rejonowy to
            na pewno wszystko bedzie ok i w miarę szybko o całej sprawie zapomnisz. no i
            nie uzależniaj leczenia siebie od obecnosci lub nie drugiej osoby :) w tym
            przypadku naprawde sama bez problemu dasz sobie radę.
            pozdrawiam i życzę zdrowia
      • 15.10.05, 20:09
        nie każdego stać na operację za granicami naszego pięknęgo kraju, a i każda
        operacja jest inna. ja miałam wrócić do normalności po 2 tyg. tak jak po
        pierwszej atro - ale cóż zerknęli zobaczyli no i jest jak jest. też mam 29 lat
        i gdyby nie myśl o dziecku, że nie tylko trzeba je donosić na własnych stawach
        ale później jeszcze koło niego na tych chorych kolankach chodzić to pewnie bym
        się nie zdecydowała. szef się piekli bo rozłożyłam mu organizację pracy trudno
        to jest nasze zdrowie i doszłam do wniosku że lepiej być zdrowym i zmienić
        pracę (jak już się to przydarzy) niż mieć świetną robotę i nie móc jej
        wykonywać :) dam ci tylko jedną radę idź do szefa i powiedz co się święci ale
        daj mu do zrozumienia że po miesiącu wrócisz :) przecież wszystko dobre może
        się w toim życiu jeszcze wydarzyć
    • Hej
      Jestem prawie 2 miesiace po artroskopi i oczywiscie z moim szczesciem musiało
      sie cos stać...
      Wczoraj dwie godziny po wizycie u ortopedy i po zastrzyku, upadłam, oczywiscie
      ze szkoda dla mojego kolanka:/
      Chcialam zrobic tak zeby nie spasc na to kolano a wyszlo chyba jeszcze gorzej bo
      noga poleciala w nie ta strone co trzeba, wykrzywiła sie i przy tym calym
      napieciu miesni zgielo mi sie kolano, a nie mam i niemialam jeszce pelnego zgiecia:/
      Teraz mnie boli dosyc mocna takim kłującym bolem z tyłu kolana, nawet tak bardzo
      nie spuchło, ale cos jest nie tak bo mam ograniczona ruchomosc i nie za bardzo
      moge stawac na ta noge:(
      Troche sie denerwuje co mogło mi sie stac w to kolano??
      Jutro o 8 do lekarza...
      Pozdrawiam
      • może nie będzie tak źle :) dobrze że lekarza możesz załatwić sobie tak szybko :)
        jakie zastrzyki bierzesz ? bardzo mnie to interesuje - proszę o odpowiedź
        • Hej:)
          No wiec jestem po wizycie u lekarza alejiczego konkretnego sie nie dowiedzialam,
          bo musze poczekac do wtorku an wizyte u ortopedy a dzisiaj bylam u lekarza
          rechabilitacji, bo skonczyla mi sie dzisiaj rechabilitacja.
          Narazie dopoki ortopeda nie powie co sie stalo zmoim kolanem, nie bede miec
          rechabilitacji, bo nie chca mi zaszkodzic, bo troche bardzo mnie boli:/
          A jeśli chodzi o zastrzyki to biore Synocrom, na odbudowe chrzastki stawowej.
          Pozdrawiam:)
          • dzięki za iformację
            te zastrzyki o dużo kosztują ? bo mi zalecają takie po 1000 zł i to trochę mnie
            zwaliło z nóg :) od kiedy masz rehabilitację tzn po atroskopii to kiedy
            zaczęłaś chodzić na rehabilitację bo ja siedzę w domu 3 tydzień ćwiczę sama
            choć nie wiem czy dobrze to robię i wszędzie czytam o konieczności
            rehabilitacji kolanka a ja nic :(
            pozdrawiam i mam nadzieję że będzie ok
            • No nie stety dużo kosztuja fakt... Mi udalo sie zalatrwic 2 zastrzyki zupelnie
              za darmo, znajomy lekarz z francji mi zalatwił, no a za reszte musialam placic.
              Jeden zastrzyk jakos 200zł wyszedł, ale proponowali mi i takie ktore 1200zł za
              serie 3 zastrzykow. Ale musze przyznac ze po pierwszym zastrzyku to dni mialam
              spokoj z bolem kolana:) Nie stety teraz ten nie fortunny upadek... bol nie stety
              jest do dzis.
              A jeśli chodzi o rechabilitacje to ja zaczelam w 3 tygodniu po operacji, a
              konkretnie to po zdieciu szwów (10 doba po zabiegu). No i tak rechabiloitacja
              juz 5 tygodni trwa. Narzaie krotka przerwa, musze poczekac na opinie ortopedy co
              sie stalo przez ten upadek w moje kolanko.
              Ja mam rechabilitacje calkowicie bezplatna, z funduszu zdrowia, a tak szybko
              udalo mi sie zalatwic dlatego ze lekarze wszedzie mnie skierowywali na cito,
              wiec nie bylo problemu, kazdy uważal ze jestem młoda i jak najszybciej powinnam
              dojsc do pelnej sprawnosci, wiec nie oszczedzali na mnie.

              Pozdrawiam:)
              • dzięki
                u mnie nie będzie tak prosto - też niby jestem młoda ale nie mam się gdzie
                rehabilitować już myślałam o tym żeby się do jakiego szpitala czy sanatorium
                wybrać ale chyba tak jak to było w przypadku atroskopii najpierw muszę komuś
                dać w łapkę :)
                miłej niedzieli życzę i głaski dla kolanka żeby nie bolało
                • z ta fizjoterapia to jest roznie dziewczeta,ja osobiscie fizykoterapie i
                  elementy rehabilitacji zaczelam w dobe po zabiegu,bardzo wazna jest
                  fizykoterapia w pierwszych tygodniach bo zmniejsza bol<jezeli o mnie chodzi to
                  nie czulam bolu wcale>co do dawania w lapke,nie oplaca sie-bo jak maja cos
                  spieprzyc to i tak to zrobia a operowac musza.Ja mialam operacje robiona w
                  prywatnej klinice sportowej jeszcze wtedy placil NFZ,wyszlam nastepnego dia po
                  zabiegu:D a co do kontuzji to polecam kriokomore-jezeli jestescie z warszawy
                  moge podac szczegolowe informacje jak sie dostac za darmoche:)
                  pozdrawiam
                  Agnieszka
    • Hej:)
      Byłam dzisiaj u ortopedy... nie dostałam dzisiaj zastrzyku, przez 10 dni mam
      brać jakis tam lek przeciwzapalny i jakiśtam. Wtedy za 10 dni na kontrole i
      jesli potych lekach nie pusci to dostane skierowanie narezonans. Lekarz mowił ze
      albo cos sie zakleszczyło miedzy kłykciami podczas upadku, ale jemu to wyglada
      na uszkodzenie ?tylnego rogu łękotki?. NO i oczywisci dalsza rechabilitacja, ale
      bez cwiczen, tylko sama fizykoterapia.
      Trudno na razie czekam na dalsze wyniki leczenia...
      Pozdrawiam:)
      • Dwa dni przed rozpoczeciem roku szkolnego tj 30 sierpnia gralem w pilke. Kiedy
        gwaltownie zahamowalem a przeciwnik na mnie wpadl uslyszalem trzask w kolanie i
        potworny bol, nawet nie mialem sily wstac do niego... Nastepnego dnia poszedlem
        do lekarza, Spojrzal na kolano, wyslal na RTG i USG. Oba badania nic nie
        wykazaly, lekarz sciagnal mi krwiaka, ktory powstal nad kolanem i wstrzyknal
        Diprophos(teraz juz wiem ze to blokada :/) Zalozyl mi bandaz i kazal przyjsc za
        tydzien... Po tygodniu poszedlem ponownie, opuchlizna nie zniknela a lekarz
        powiedzial ze mam wysiek... Sciagnal go i znowu Diprophos, tydzien pozniej
        jeszcze raz blokada... Pozniej mialem fizykoterapie. Krioterapia, pole
        magnetyczne, prądy, laser.... Jest juz dwa miesiace po zabiegu a torebke
        stawowa mam nadal powiekszona, na szczescie kolano juz mi nie ucieka jak to
        mialo wczesniej miejsce... Moje pytanie brzmi czy to jest normalne, jezeli nie
        to co musze zrobic ?? Dziekuje za odpowiedz i pozdrawiam.
    • 29.10.05, 11:20
      Witam wszystkich cierpiacych!
      4 dni temu mialam robiona artroskopie kolana. Kolanko goi sie "rewelacyjnie"
      jak to powiedzial pan doktor i nawet nie boli, z tym ze jest jeden problem - w
      kolanie zebral sie plyn i chlupie i bulgocze przy kazdym poruszeniu noga.
      Wyglada to mniej wiecej tak jak burczenie w brzuchu tylko jest troche
      glosniejsze. Lekarz popatrzyl, powiedzial ze mam cwiczyc, bo inaczej plyn sie
      nie wchlonie i bede musiala miec nakluwane kolano. Tyle ze ja cwicze i cwicze a
      to dalej chlupie!!! Czy mieliscie cos podobnego? Jesli tak to jak to sie dla
      Was skonczylo? Z gory dzieki za odpowiedz! Pozdrawiam!
      • cwicz dalej,to nie jest proces taki ze dzien cwiczysz i na nastepny nie masz
        plynu,do tego potrzeba czasu.Jezeli nie to zrobia Ci punkcje ktora tak naprawde
        boli nie duzo:)jezeli jest zrobiona prawidlowo.Pozdrawiam i zycze duzo zdrowka
        Agnieszka
        • Agus, mozesz mi podac namiary na ta klinike... Kurde, ja chce grac juz w pilke
          a to dopiero 2 miechy minely... A tak poza tym, co do mojego kolana, juz nie
          mam odczucia ze jest niestabilne, ostatnim razem mialem tak z miesiac temu...
          Mam jeszcze pytanko co do torebki stawowej w kolanie. Troszku mi urosla i nie
          moge w pelni zgiac kolana, z tylu nogi(kolana) tez mam tak jakby
          wybrzuszenie... Kiedy to zniknie lub o czym to swiadczy ??
          • oczywiscie ze podam,Fundacja rozwoju medycyny sportowej ul.wawelska 5 na
            terenie klubu SKRA Warszawa,najlepiej kieruj sie do dr.Rusina-kierownik i
            uwielbia sportowcow albo moj lekarz dr.Ściński.juz podaje numer (022)8256139
            lub (022)8256738 zadzwon i umow sie na wizyte-na wizyte od razu najlepiej
            zabierz USG i i RTG jezeli masz je w domu bo sadze ze znow cie na nie posla
            wiec oplacalniej bedzie od razu.Ja Ci diagnozy nie wydam ale jesli nie masz
            pelnego sgiecia to swiadczy o tym ze rehabilitacja nie byla najlepsza i torebka
            stawowa sie "posklejala" ale nie martw sie i badz dobrej mysli,w razie jakis
            pytan pisz do mnie na gg:3365398 odpowiem napewno
            POzdrawiam
            Agnieszka
            • Dziekuje Agnieszko, juz zapisalem numery i nazwiska tyle ze moja mama juz ma
              namiary na jakiegos prywatnego doktorka w Klinice Damiana... Po swietach
              podzwonie, podowiaduje sie, bo chce jak najszybciej w pilke grac... P.s. Wiesz
              co mi sie wydaje... Ta torebka stawowa nie byla taka duza od samego poczatku.
              LEkarz najpierw kazal mi cwiczyc miesnie i chyba je przecwiczylem bo po
              tygodniu zobaczylem ze mam kolano grubsze... Dziekuje za info. Pozdrawiam
              • wybor lekarza nalezy tylko do Ciebie,ewentualnie do Twojej mamy:] w szpitalu
                damina sa specjalisci to fakt,ja polecilam tego kogo znam i wyprobowalam,a
                lecznica dobra bo to Centralny Osrdoek Medycyny Sportowej-maja pewne
                ukierunkowanie tzn.lecza tez olimpijczykow.POzdrawiqam i zycze duzo zdrowka:)
        • 31.10.05, 16:06
          Wilkie dzieki za odpowiedz ale od wczoraj nie uslyszalam ani nie poczulam
          zadnego chlupania!!! :) strasznie sie ciesze. Z kolankiem coraz lepiej, chodze
          juz prawie normalnie i nie ma plynu!!! jednak cwiczenia sie oplacily :)
          Pozdrawiam wszystkich cierpiacych!!! :)
          • jak ja ci zazdroszczę a ja cwiczę a płyn ciągle się zbiera :( już miesiąc minął
            od atroskopii, może ja źle coś robię ? jakie miałaś ćwiczenia ?
            • 03.12.05, 09:34
              Przepraszam ze dopiero teraz pisze ale mialam male problemy po artroskopii
              (napisze o tym w innym watku). A jesli chodzi o cwiczenia to byly one bardzo
              proste:
              1. siad plaski na lozku, wkladasz sobie dlon pod chore kolanko i jak najmocniej
              probujesz ja przycisnac do lozka.
              2. unosisz lekko wyprostowana noge z chorym kolanem i robisz nia w powietrzu po
              10 koleczek w jedna i w druga strone.
              3. siedzac na lozku, zginasz noge w kolanie - jesli nie masz na tyle sily w
              nodze, pomagasz sobie reka.
              I to by bylo na tyle. Ale mam nadzieje ze i tak juz wszystko w porzadku ;)
              Pozdrawiam!
    • czy jest sens robi artroskopie gdy kolano nie boli?
      Mój przypadek jest daleki od tych opisanych na forum. Nogę moge zgiąć powiedzmy
      na 97%, przy zgieciu "na maxa" i bardzo mocnym dociśnięciu troszkę zaboli.

    • Witam wszystkie kolanka!Interesuje mnie Sport Klinika w Żarach.Chodzi mi o to
      czy robią tam tylko artroskopię za pieniążki czy mają podpisaną umowę z NFZ?Nie
      stać mnie na zapłacenie za zabieg, może ktoś miał tam robioną artroskopię w
      ramach umowy z nfz?Jeśli tak to jak długo się czeka na wizytę i termin zabiegu.
    • Dlaczego niby sobie nie zalozycie forum prywatnego 'artroskopia kolana'?

      Jak poprosicie to Admin wam ten watek tam przeniesie a tutaj to i tak niedlugo uderzycie w pulap bo w jednym watku moze byc maksymalnie 2000 postow a pozniej ulega zablokowaniu.

      Przyklejony na forum Zdrowie po prostu zawadza.
    • Czy taki wynik badania USG kwalifikuje do zabiegu artroskopii.

      "USG kolana lewego wykazuje w przyczepie dystalnym wiezadła rzepki drobne zwapnienia na dł. ok. 4mm. Ponadto stwierdza sie szczeline hypoechogeniczna w łąkotce bocznej, co przemawia za jej uszkodzeniem. Łakotka przyśrodkowa niejednorodna. Wiezadła poboczne kolana, troczki rzepki nie wykazują zmian. W dole podkolanowym wysięk w kaletce brzuchato-półbłoniastej."

      Badanie wyznaczone mam na 14.11.05, i nie wiem czy isc.
      • ja bym poszła:)
        • a ja bym nie poszla... szczerze mowiac wynik usg niewiele mi mowi, ale samo to
          ze piszesz ze masz isc na BADANIE przyprawia mnie o dreszcze. Ostatecznie to i
          tak bedzie Twoj wybor - chodzi o Twoje kolano, o Twoje zdrowie i o Twoje
          samopoczucie. Szckoda ze nie piszesz niczego wiecej, np. jakiego urazu doznales
          i czy sa podejrzenia o zerwanych wiezadlach (usg tego nie wykaze).
          Pozdrawiam papa
      • jeżeli ma to być tylko artroskopia diagnostyczna to ja bym nie poszła...
        zdecydowanie wolałabym rezonans. natomiast jeżeli mają Ci coś od
        razu "naprawić" to jest inna rozmowa... chociaż szczerze mówiąc też bym wolała
        najpierw rezonas, chyba że uszkodzenia nie budzą wątpliwości na podstawie badań
        klinicznych...
        • Ja bym poszła mimo że to jest tylko artroskopia dignostyczna, bo tylko
          artroskopia tak naprawdę daje pewność co jest z kolanem.
        • A wiec tak.

          Zaczne od tego ze, uraz powstal na rowerze. Do tej pory rocznie robilem ok. 7000 km.. Podejrzewam ze, to jakies skrecenie choc nie pamietam momentu w ktorym ono powstalo(upadek,uderzenie). Z poczatku styczen-luty 2005 r. objawial sie bolem okolic kolana tzn. tylnej czesci, lydki niekiedy bolem smego kolana. W tym momencie natomiast bol znikl ale pozostalo dosc ostre, glosne przeskakiwanie oraz uczucie dziwnego luzu,ruchu w kolanie. Bol odzczowalem tylko w momencie badz bezposrednio po jezdzie na rowerze. Chodzenie nie sprawia mi trudnosci.
          W marcu 2005 r. udalem sie do lekarza ktory bez stwierdzenia przyczyny bolu, przeskakiwania wystawil skierowaniae na artroskopie. Do teraz odwiedzilem jeszcze 5 lekarzy, zaden nie potrafil stwierdzic przyczyny bolu, przeskakiwania zalecali artroskopie. W miedzy czasie oczewiscie zdjecia RTG(3) kolana na ktorm nic nie wyszlo oraz USG(2) na jednym wszystko w porzadku?. Byla tez fizykoterapia laser i jonoforoza. Obecnie lekarz ktory zalecil artroskopie stwierdzil ze, prawdopodobnie lekotka(USG). Otworzymy, zobaczymy a, jak cos nie tak to naprawimy. To takie proste.
          Jestem ze Szczecina, moze ktos zna dobrego lekarza ortopede. Naprawde nie wiem co robic a, bardzo zalerzy mi na powrocie do sportu. Moze sie wstrzymac z zabiegiem artroskopii.
          Prosze o opinie i komentarze.

          Pozdrowienia.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.