Masz rację - 3 lata trenowałem kolarstwo, regularnie biegam wyczynowo, jak również chodzę na basen - takie ciągi alkoholowe to przecież u mnie codzienność :) już nie mówię o odżywianiu, i całej reszcie - przecież chodzę oddawać krew tylko żeby mieć zwolnienie, gdzie mnie ktoś wyśmieje za coś takiego :P
Wyobraźcie sobie Państwo coś takiego:
jest chłopak i dziewczyna - przepiękna trakcyjna kobieta, bardzo inteligentna - nagle okazuje się - białaczka - i co miałem nie oddawać płytek krwi ? Jak by wam tak dziecko, żona zachorowało - gwarantuję, że lecielibyście pierwsi oddawać krew i nie interesowalibyście się kwestią wiary.
Ale macie racje - to kanibalizm - dobrowolnie kładę się, leżę sobie godzinkę przy oddawaniu płytek :) i dzięki temu ratuję na przykład dzieciaczka chorego na raka. Widzieliście kiedyś dzieci chore na raka ? Powiedziałbyś kiedyś choremu dziecku że nie oddasz krwi - i przez to skazujesz je na śmierć ?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.