Do lekarzy: jak wiele zalezy od symbolu choroby? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Prosze o rade co ja moge zrobic?Od dluzszego czasu lecze sie na depresje w
    Poradni Psychiatrycznej.Otrzymuje leki na depresje i przeciwnerwowe.Lekarz u
    ktorego sie lecze caly czas sugerowal ze mam zespol depresyjny/robil
    testy/Jenak na karcie zapisal nr choroby F45 - tzn.bol glowy/co dowiedzialam
    sie dopiero teraz gdy prosilam o wypelnienie wnosku na rente/Jest to zupelna
    nieprawda,bo nigdy nie chodzilo o bole samej glowy tylko o ile juz to
    przewlekle bole wszystkich miesni i stawow-przez co popadlam na gleboka
    depresje.Na to tez poszlam na rente.Bylam w miedzyczasie w szpitalu gdzie tez
    stwierdzono zespol depresyjny o symbolu F33 na tle ciaglych
    bolow/fibromialgii/Czuje sie coraz gorzej a lekarz psychiatra powiedzial mi
    ze on tego symbolu nie zmieni/gdy wspomnialam ze to pewnie pomylka/Dla mnie
    to bardzo wazne co jest w papierach i chce zeby te odnotowania byly prawdziwe
    bo inaczej nie dostane dalszej renty a do pracy sie nie nadaje.Wiadomo,ze na
    bol glowy/co jest klamstwem/ nie dostane renty-nie wiem czy w ten sposob ten
    lekarz chce mnie uzdrowic?Jak tak mozna? nie liczy sie z opinia lekarza
    szpitalnego,lekarza ZUS,lekarza innego psychiatry,ktorzy wyraznie napisali
    zespol depresyjy.I jeszcze jedno gdy zobaczylam swoja kartoteke ksero to nie
    moglam uwierzyc byly tam krotkie wzmianki nie potwierdzajace tego na co sie
    kazdorazowo skarzylam.Pytal jak sie czuje ale wcale tego nie zapisywal.Czyli
    ktos np. z ZUS moze dpmniemac ze jestem zdrowa.Jedynie byly tam leki
    przeciwdepresyjne,ktore mi przepisywal.Jak mozna przepisywac leki
    przeciwdepresyjne na bol glowy?/na co sie akurat nie skarzylam/Prosze
    doradzcie czy jest jakies wyjscie czy tylko mi wypada zmienic lekarza.Jest to
    o tyle wazne ze u niego leczylam sie dluzej ok.2 lat wiec teraz zmiana
    lekarza na kilka miesiecy nie jest chyba korzystna/tymbardziej ze nie stac
    mnie na prywatne wizyty/widze jednak ze w tej sytuacji pewnie nie mam
    wyjscia/Pozdrawiam
    • Gość: Patryk IP: *.oc.oc.cox.net 11.04.04, 18:30
      To jakieś kuriozum!
      • paaaaaanie, jakie tam kuriozum, w Polsce mieszkamy

        16%VOL
        22%VAT
        • Gość: Zofia IP: *.ip-pluggen.com 11.04.04, 20:31
          Czyli teraz zanosi sie, ze przedluzenia renty nie dostaniesz...
          A przedtem dostalas rente na podstawie diagnozy innego lekarza, czy tak?
          Kiedy to bylo, to ostatnie orzeczenie renty?
          • Tak poprzednia rente dostalam na podstawie diagnozy innego lekarza,ale potem ze
            wzgledow finansowych trafilam wlasnie do tego,bo trudno mi bylo tak czesto
            placic prywanie za wizyty.Nawet mi przez mysl nie przeszlo ze lekarz na Kase
            Chrych moze byc taki nieuczciwy.Mam nadzieje ze wroce do lekarza prywatnego i
            leczac sie dalsze kilka miesiecy wszystko sie dobrze skonczy.Jednak sie
            denerwuje bo to roznie moze byc.Przez nieuczciwosc lekarza moge stracic rente.
            • Gość: Robert IP: *.oc.oc.cox.net 12.04.04, 03:42
              A może właśnie to ten drugi jest bardziej uczciwy.Na to wygląda niestety.
              • Gość: Ksawer IP: *.wroclaw.mm.pl 12.04.04, 08:08
                Czytaj uważnie co kobieta pisze. Jaki drugi? Przecież tam wyraźnie jest 3:1.
                Pierwszy psychiatra, lekarz ZUS i teraz lekarz szpitalny wszyscy się mylą a
                rację ma tylko ten ostatni z Kasy Chorych?

                Moja rada jest taka. Idź do kierownictwa, dyrekcji przychodni. Zażądaj
                wyjaśnienia i ostatecznej diagnozy. Masz prawo wglądu do swojej dokumentacji
                (miejmy nadzieję, że nie zaginie w nieznanych okolicznościach; póki jeszcze
                jest porób ksero). Jeśli jest tak jak mówisz, to zapytaj czy lekarz nie działał
                na Twoją szkodę przepisując Ci leki przeciwdepresyjne na ... ból głowy? Z tego
                co wiem takie leki są niepozbawione silnych działań ubocznych.
                Pogróź, że zawiadomisz Narodowy Fundusz i kogo tam jeszcze można (rzecznika...).
                Jeśli tak to zostawisz to rentę stracisz.
                I zmień lekarza, niekoniecznie na prywatnego, chyba że to tylko jeden państwowy
                w Twoim mieście. Ale może warto raz na jakiś czas dojechać nawet do innego.
                Życzę powodzenia. Napisz jeszcze jak to załatwiłaś.
                • Gość: Magda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.04, 20:35
                  Dzieki serdeczne za odpowiedz i rade.Tak,caly rok bylam na lekach Anafranil
                  75,rudotel,wczesniej Afobam,Doxepin,Coaxil,Inovercin /w sumie ok.2 lat/Bylam
                  wiec caly czas leczona przeciwdepresyjnie a w kartotece zapisany jest nr
                  statystyczny rozpoznania F45.Czy ktos sie na tym zna czy to jest w porzadku?czy
                  prawda jest ze F45 to jest rozpoznanie bolu glowy?bo ja nigdy nie skarzylam sie
                  na bol glowy.Wydaje mi sie to poprostu niemozliwe.Ten lekarz caly czas mowil ze
                  mam depresje wiec zastanawia mnie to jak mogl napisac bol glowy/F-45/Gdyby to
                  byl bol glowy /co jest nieprawda /to po co leczyl mnie lekami
                  przeciwdepresyjnymi przez 2 lata?Dowiedzialam sie ze depresje oznacza sie F33-
                  czy tak jest faktycznie?Prosze o wyjasnienie,jesli ktos sie na tym zna,bo jest
                  to dla mnie bardzo wazne.Przez 2 lata leczenia nie mialam swiadomosci ze jestem
                  tak oszukiwana.Czy rzeczywiscie sprawe te powinnam poruszyc gdzies wyzej w
                  Dyrekcji osrodka lub dalej?chcialabym miec pewnosc kto ma racje.Tak wiec prosze
                  o odpowiedz jaki jest symbol dla bolu glowy a jaki dla depresji?Pozdrawiam
                • Gość: Magda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.04, 20:41
                  Aha,jeszcze jedno mam oczywiscie ksero mojej kartoteki,gdzie jest napisane
                  rozpoznanie chroby F45 i zapisane sa wszystkie wizyty wraz z lekami
                  przeciwdepresyjnymi,ktore mialam przepisywane.
    • Gość: agulha IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.04.04, 21:01
      Witaj. Co do symboli: F45 to zaburzenia somatyzacyjne. Cytat: "główną cechą
      zaburzeń pod postacią somatyczną są powtarzające się skargi na objawy
      somatyczne (fizyczne), wraz z uporczywym domaganiem się kolejnych badań, pomimo
      ich negatywnych wyników i zapewniania przez lekarzy o braku fizycznych podstaw
      do występowania objawów". Dalej jest szerszy opis, m.in. cechą tego zespołu
      jest to, że nawet, jeżeli współistnieją objawy depresyjne, chory nie zgadza się
      z sugestiami, że jego dolegliwości mają podłoże psychiczne. No to akurat
      odwrotnie niż u Ciebie, bo Ty przyznajesz/uważasz, że masz depresję. Ta
      kategoria (F45) dzieli się na kilka podkategorii. Aha, od razu mówię, że nie
      jestem psychiatrą (tylko neurologiem), ale mam w domu nowe wydanie klasyfikacji
      zaburzeń psychicznych, no i sobie tę książkę tu przy komputerze rozłożyłam.
      F33, które wymieniłaś, to "zaburzenia depresyjne nawracające" (znowu wiele
      podkategorii) - w odróżnieniu od F32, czyli epizodu depresyjnego ("jeden raz" -
      ale taki epizod to może trwać długo).
      Jeżeli w rozpoznaniu jest "F", to jest to jedna z chorób psychicznych (szeroko
      pojętych, np. są to zaburzenia zachowania). Choroby somatyczne (bóle głowy, a
      także wszelakie cukrzyce, infekcje, urazy, no reszta medycyny) nie mają "F".
      Skądinąd podawanie leków przeciwdepresyjnych w _zwykłych_ bólach głowy (tzn.
      somatycznych) wcale nie jest błędem. Podaje się je np. jako profilaktykę przy
      częstych, ciężkich napadach migreny. Chociaż oczywiście z Twojego punktu
      widzenia masz rację: gdyby rozpoznanie brzmiało "bóle głowy", a leczenia
      podjąłby się psychiatra i stosowałby wyłącznie leki przeciwdepresyjne i
      uspokajające, to byłoby bardzo dziwne (chociaż należy pamiętać, że każdy lekarz
      przeszedł na studiach całą medycynę, więc jakieś doraźne interwencje typu
      psychiatra przepisujący maść przeciwgrzybiczą to nie jest żadne wykroczenie).
      O rencie ostatecznie decyduje chyba lekarz orzecznik z ZUS, więc jeśli ci w ZUS
      będą innego zdania niż Twój lekarz, to będzie OK.
      • Gość: Magda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.04, 21:25
        Mysle ze moje dolegliwosci i objawy mozna nazwac jako "zaburzenia depresyjne
        nawracajace" skoro jestem w glebokiej depresji wywolanej m.innymi
        ciaglymi,bolami wszystkich miesni i stawow i jestem od 3 lat na lekach
        przeciwdepresyjnych.Mialam tez przeprowadzone rozne testy ktore okreslaly
        wlasnie zespol depresyjny.Sprawa jest o tyle dziwna ze w ten sposob
        wypowiedzialo sie 4 lekarzy psychiatrow.A teraz moj lekarz nie liczy sie z ich
        zdaniem/lekarz ZUS,lekarz sadowy,lekarz szpitalny,lekarz psychiatra inny/Nie
        obchodzi go tez ze dzieki jego niewlasciwej diagnozie ja moge nie dostac
        renty,bo u niego najdluzej sie leczylam.A moze to jest sposob na uzdrowienie
        czlowieka i pozbawienie go renty?
        • z twojego pierwszego postu wynika, że cały problem jest w owym nieszczęsnym
          numerze statystycznym; a jak dokładnie wyjaśnił mój przedmówca, wpisany numer
          choroby nie ma nic wspólnego z bólami głowy (G44 lub R41) i odpowiada
          opisywanym przez ciebie doledliwościom - znaczy się, że jest on wpisany zgodnie
          z prawdą.
          A tak na marginesie - o przyznaniu renty nie decyduje rozpoznanie, rodzaj
          choroby, tylko stan zdrowia pacjenta, i to czy kwalifikuje się on do dalszej
          pracy czy nie (niezależnie od przyczyny jego dolegliwości);
          • Gość: Magda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.04, 15:40
            Nie chodzi tu o moje pretensje,chcialabym tylko wiedziec jakim symbolem nr
            statystycznym oznacza sie nawracajacy zespol depresyjny /czy F45 czy F33/i co
            oznacza symbol F45.A tak na marginesie to przepraszam ale Ty chyba niewiele
            wiesz o otrzymywaniu rent-hmm...stan zdrowia pacjenta?-chyba zartujesz mozna
            byc umierajacym ale jesli sie nie ma potwierdzenia odpowiedniego leczenia to
            nie ma o czym mowic a z renta mozna sie pozegnac.
            • jestem m.in. lekarzem orzecznikiem (co prawda nie w ZUS-ie, a w PZON) i rzeczą
              która jest brana przeze mnie i moich współpracowników pod uwagę jest tylko i
              wyłącznie AKTUALNY stan zdrowia pacjenta, a nie kilogramy prezentowanej przezeń
              dokumentacji (np. stosy ekg sprzed 20 lat u pacjenta z dyskopatią). A na rzecz
              tak banalną jak wpisywany numer statystyczny choroby po prostu nie zwracam
              uwagi, bo do oceny stopnia niepełnosprawności ma się to tak jak Łapiński do
              konkursu Miss;
        • Gość: czapski IP: *.pl / *.utp.pl 12.04.04, 22:03
          Z gory mowie ze nie jestem lekarzem
          Problem polega na tym ze choroba na ktora cierpisz- fibromyalgia jest choroba
          nowa. Zdecydowanie nie jest to klasyczny przypadek depresji. I tu powstaje
          problem- wielu lekarzy w Polsce nawet nei wie ze taka choroba istnieje i
          traktuje swoich pacjentow jako hipochondrykow- stad ta kategoria i stad
          wspomaganie lekami przeciwdepresyjnymi. W kwestii rent sie nie znam, ale co do
          leczenie samej choroby- to chyba wazniejsze- polecam sprawdzenie tropu alergii,
          zwlaszcza na nabial i pszenice...
          • Gość: Magda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.04, 15:24
            Oczywiscie że fibromialgia nie jest przypadkiem depresji ma tylko zwiazek jedno
            z drugim.Mysle ze w moim przypadku jest jedno i drugie a depresje wywoluja nie
            tylko bole ale wiele innych spraw.Nie moja jest wina ze lekarze sa
            niedoksztalceni i tak niewiele wiedza na temat fibromialgii,jednak w moim
            orzypadku nie jest to wymysl hipochondryka gdyz taka dostalam diagnoze ze
            szpitala.A jesli ktos jest zainteresowany to polecam kasiazke pt.FIBROMIALGIA
            nieznana odmiana reumatyzmu.Dzieki za wskazanie tropu alergii na nabial-czy to
            moze miec cos wspolnego?Pozdrawiam
            • Gość: rura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.04, 21:25
              Fibromialgię wielu lekarzy uważa za chorobę sfery psychiki. Dlatego też
              stosuje się tu leki przeciwdepresyjne, techniki relaksacyjne...
              W F45 stoi takie min. rozpoznanie - "uporczywe bóle psychogenne" (każdą
              fibromialgię można w ten sposób zaliczyć do tej grupy). Teoretycznie więc można
              wybronić twojego psychiatrę. A co do zespołu depresyjnego - może on być w
              przebiegu fibromialgii. Jedno nie wyklucza drugiego.
              Spróbój porozmawiać z lekarzem co do swoich wątpliwości - niech ci wytłumaczy
              na co cię leczy, na co chorujesz.
    • Gość: N.C. IP: 81.15.135.* 14.04.04, 22:35
      Proponuję zajrzeć na stronę:
      www.info-med.pl/katalog/choroby/statystyka/5.html
      Tu masz spis symboli zaburzeń psychicznych.
      Pozdrawiam

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

WIĘCEJ O ZDROWIU:

Drętwienie rąk i nóg

Jest się czego bać?

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.