Dodaj do ulubionych

Polskie gabinety ginekologiczne nie są przyjazn...

15.12.10, 01:03
To prawda, podejście większości ginekologów do bardzo młodych pacjentek jest nieodpowiednie. Może to wynikać właśnie z problemów, z jakimi się pojawiają młode dziewczyny, ale jednak nie powinno tak się dziać. Często jest to bowiem pierwsza wizyta młodej osoby u ginekologa i to ona właśnie rzutuje potem na dalsze podejście do profilaktyki w tej sferze życia.
Na szczęście są i świetni lekarze, o doskonałym podejściu, uprzejmi, kompetentni i tacy, którzy traktują swoje pacjentki wyjątkowo. Trafiłam na taką, to Pani Dr Maria Krzyżanowska-Woźniak, lekarka przyjmująca w Łodzi. Można znaleźć namiar w Internecie. Polecam!
Edytor zaawansowany
  • piotraszz 15.12.10, 01:09
    A może ktoś zwróci uwagę na to jak dba się o zdrowie mężczyzn? Czy w ogóle coś się dzieje w tym temacie?
  • blekott 15.12.10, 08:58
    O zdrowie mężczyzn "dba się" bardziej niż oni sami dbają,ale nikt nikogo nie zmusi.
  • piotraszz 19.12.10, 16:52
    Niestety nie... Ile razy na ulicy widziałaś/widziałeś banery promujące badania profilaktyczne prowadzone wśród panów? Nigdy? Otóż to! Ja również nie przypominam sobie żadnej takiej akcji, a tym bardziej banerów i plakatów rozwieszanych w różnych miejscach. Wyobraź sobie, że bardzo chętnie poszedłbym na takie darmowe badanie. Zamiast tego mogę iść na badanie, na które potrzebuje specjalnego skierowania (SIC!) od lekarza pierwszego kontaktu. Gdybym był kobietą to by wystarczyło, że stwierdzę, iż muszę iść... Po prostu o nasze zdrowie w sposób programowy nie dba się. 65lat pracować i najlepiej od razu do piachu. Za to kobiety narzekają na to co mają, a mają o wiele więcej niż my... Taka prawda.
  • blekott 22.12.10, 14:53
    Też się zastanawiam, dlaczego reklamy każdego leku czy to na zatwardzenie czy na sraczkę skierowane są jakby tylko i wyłącznie do kobiet. Wzdęcie to w tych reklamach problem kosmetyczny kobiet, nie można dopiąć sweterka.. A w mojej rodzinie to zwykle panowie mają problemy z defekacją, nikt mi nie wmówi że to typowe "choroby kobiece"
  • atosatos1 15.12.10, 01:12
    Kościół kat. w Polsce nigdy na to się nie zgodzi. A wiadomo,że jak kk coś chce od rządu, to każdy rząd czy to z prawej czy z lewej strony od razu przynosi to hierarchom '' w zębach i na kolanach''.
    Niestety.
  • hanyszameryki 15.12.10, 01:29
    Ciiekawe, czy ktos sprobowal powiedzic kosciowi katolickiem w ogole, a niektorym ksiezom i biskupom w szczegolnosci, aby odp......i sie od pewnych spraw.
  • ciuciumorales 16.12.10, 12:17
    A co Was kosciol obchodzi? "Chodzenie" do kosciola jest dobrowolne i nikt nikogo na sile tam nie trzyma. Domyslam sie, ze wy nie chodzicie wiec mowiac pokrotce: Odp. sie od tego co glosi kosciol bo Was ta sprawa nie dotyczy.

    --
    www.youtube.com/watch?v=7zNEbvYKSxI
    facet.wp.pl/kat,1007819,wid,11671438,wiadomosc.html
  • olalala29 18.12.10, 23:13
    Jeśli kk głosiłby swoje nauki w kościele - nic mi do tego, problem w tym, że ma on wpływ na ustanawianie PRAWA, a to prawo mnie dotyczy. Więc Twa wypowiedź jest bez sensu.
  • klioes 27.06.11, 20:34
    olalala29 napisała:

    > Jeśli kk głosiłby swoje nauki w kościele - nic mi do tego, problem w tym, że ma
    > on wpływ na ustanawianie PRAWA, a to prawo mnie dotyczy. Więc Twa wypowiedź je
    > st bez sensu.

    ksieza osobiscie tyle moga ile maja glosow w wyborach
    a jezeli ludzie ich sluchaja - sprawa tych ludzi
    na ustanawianie prawa wplyw maja poslowie
    a poslow wybieraja przewaznie osoby swieckie (99,99%) a nie ksieza

    krotko mowiac: chodzenie do kosciola jest dobrowolne
    i sluchanie ksiezy jest dobrowolne
    nie podoba sie Kosciol - droga wolna!
  • usmiech_nocy 19.12.10, 15:51
    a nie zastanowiłeś się dlaczego tak jest, ze kościoła nie interesuje kwestia wiary, ale krocza? Tego co według ich nie wolno wkładać, albo w jaki sposób nie wolno zapłodniać?
  • ggrdl 18.12.10, 18:30
    1. Księża przekazują wiedzę, i to rzetelną. Na moich lekcjach religii gościli seksuolodzy, mówili o wszystkim, nikt nie straszył szatanem, a seksuolog odpowiadał na wszystkie pytania (anonimowe, z kartek), łącznie z tymi chamskimi i głupimi.
    Czy wszędzie tak było - nie wiem, pewnie w parafii u Rydzyka mogło być inaczej. Niemniej jednak twoje uogólnienie jest zwyczajnym kłamstwem, lub głupotą wynikającą z niewiedzy.
    Tak dla uzupełnienia: duuużo gorzej to wyglądało w szkole. Tam było "leczenie kiły i rzeżączki" rodem z wojskowych pogadanek.

    2. Ani księża, ani nawet lekarze W GABINETACH (istotne podkreślenie) nie są od tego by edukować. Od edukacji jest szkoła, a jeśli szkoła omija tak istotne sprawy, to obowiązek ten należy do rodziców. Zawsze, przy każdej edukacji, należy oddzielić fakty od poglądów.
  • paniczysko 15.12.10, 01:36
    19-letnia koleżanka poszła do ginekologa po pigułki. stara dewota na jej prośbą odpowiedziała z pretensją w głosie: "to rozumiem, że pani wychodzi za mąż!!"
  • rtix 15.12.10, 02:09
    Przede wszystkim niektórzy ginekolodzy nie rozumieją, że ich zawód nie polega na prawieniu morałów i że powinni się stosować do ogólnie obowiązującego prawa, a nie do wewnętrznego prawa Kościoła. No ale skoro nawet farmaceuta w aptece może odmówić sprzedania tabletek ze względu na swoje sumienie...
    --
    wszystko o modzie
  • iamhier 15.12.10, 09:14
    do rtix-zgadzam się całkowicie.Tymbardziej dotyczy to farmaceutów.Ci to już tymbardziej nie powinni mieć żadnego zdania w tej kwestii.

    Ale jeśli przez internet mogę sobie BEZ RECEPTY LEKARSKIEJ,a co dopiero przebywajac w innym kraju kupić pigułki after,to ja się pytam gdzie jest nasz kraj?

    Większosc niechcianych ciaz bierze sie z tego.Dodam,ze opakowanie jest tam znacznie tansze niz w Polce....Idziesz do apteki i ....kupujesz....Nikt cie nie pyta gdzie ejst receptra,po co i dlaczego.To naprawde niezwykle wygodne....Bo na recepte lekarska to te specyfiki sa w zasadzie refundowane....
  • martax3 16.12.10, 19:39
    Większość niechcianych ciąż bierz się z głupoty i skrajnej nieodpowiedzialności. Skoro 16 -, 17- latki są na tyle dorosłe, żeby rozpocząć współżycie to niech wezmą odpowiedzialność (bo z tym się wiąże dorosłość) za ewentualne konsekwencje swoich decyzji, a nie "after". Szkoda, że państwo z tych organizacji nie zaczną edukacji seksualnej od wytłumaczenia młodzieży, że to nie jest sport i nie chodzi o rekordy. Nie jest rozwiązaniem postawienie automatu z prezerwatywami w szkolnej toalecie.
  • blekott 15.12.10, 09:16
    Przecież oni mają gdzieś czy twoja córka się puszcza czy nie. Po prostu boją się zapisać lek dziecku bez zgody rodziców, wystarczy pójść z 15- latką do ginekologa. Ty byś się narażała na klopoty w imię "słusznej sprawy"?? Pigułki mają fatalne skutki uboczne, zwłaszcza dla młodego organizmu, ktory jeszcze się rozwija. Moja mama jest lekarką (internistką), wie co się dzieje gdy ktoś łyka hormony jak cukierki. Ludzie bardziej boją się faszerowanych hormonami kurczaków, chociaż to miejska legenda:D Od 5 lat używamy z narzeczonym prezerwatywy, dzidziusia nie ma.
  • iamhier 15.12.10, 09:54
    do bleeeekot-co za bzdura.Korporacja lekarska boi sie wyłomu w kasie.Istotnego nadmienie!
    A narzeczona oby płodna?
  • blekott 15.12.10, 10:50
    Środki antykoncepcyjne nie są refundowane, "korporacja lekarska" bywa przekupiana przez korporacje farmaceutyczne i nieraz wręcz wciskają na siłę te piguły. Tylko nie dzieciom, bo to kłopoty niewarte paru groszy prowizji. Nie wiem czy jestem płodna, niedługo po ślubie zacznę to sprawdzać, ale wszystko działa jak w zegarku bo nigdy nie brałam pigułek. Dziękuję za troskę.
  • nomina 18.12.10, 23:24
    blekott napisała:
    Nie wiem czy je
    > stem płodna, niedługo po ślubie zacznę to sprawdzać, ale wszystko działa jak w
    > zegarku bo nigdy nie brałam pigułek.

    Wnioskowanie zupełnie nieuprawnione. U wielu dziewczyn/kobiet wszystko działa jak w zegarku, bo biorą pigułki. Inaczej zaburzenia hormonalne (nie tylko hormonów płciowych) w ogóle wykluczyłyby płodność. Warto też pamiętać, że na problemy z płodnością wpływają nie tylko czynniki hormonalne czy anatomiczne, ale także, o czym się praktycznie nie mówi, metaboliczne (na nieprawidłowości w miesiączkowaniu wpływa np. niedobór DAO, a na poronienia - o ile pamiętam, nadmiar homocysteiny).


    --
    Nie używam e-maila Gazetowego. Proszę o kontakt poprzez stronę karolinasykulska.pl
  • klioes 27.06.11, 20:40
    rtix napisała:

    > Przede wszystkim niektórzy ginekolodzy nie rozumieją, że ich zawód nie polega n
    > a prawieniu morałów i że powinni się stosować do ogólnie obowiązującego prawa,

    no i wlasnie sie stosuja...
    a prawo zabrania przepisywania srodkow medycznych bez zgody rodzica

    > a nie do wewnętrznego prawa Kościoła. No ale skoro nawet farmaceuta w aptece mo
    > że odmówić sprzedania tabletek ze względu na swoje sumienie...

    podobnie jak i inne zawody
    cz to zle? nie, to dobrze
    kazdy moze sobie pojsc do inej apteki

    nikt nie jest niczyim niewolnikiem
    mozne sie umowic w warsztacie samochodowym na naprawe,
    a mozna sie spotkac z odmowa

    nie wiem skad to postkomunistyczne myslenie, ze ktos cos musi
    musi to na Rusi, musi to sie umrzec, musi to urzednik, sluzbista mundurowy
    ale normalny czlowiek nic nie musi

    taka mentalnosc jest dla mnie po powrocie z USA szokujaca

  • gownos 15.12.10, 02:33
    www.youtube.com/watch?v=ucix1c9lwQs&feature=related
  • piotr6404 15.12.10, 06:42
    Bardzo dobrze że są jeszcze lekarze, którzy odradzają współżycie seksualne w wieku w wieku nastu- lat. Ciekawe, ilu z szanownych czytelników byłoby zadowolonych, gdyby dowiedziało się, że ich 14, 15 letnia córka bierze tabletki hormonalne bez ich wiedzy? Lekarze ginekolodzy, miejcie nadal "niewłasciwe" podejście do nastolatek w waszych gabinetach, bo w ten sposób ratujecie je przed spapraniem życia.
  • mirkrup 15.12.10, 06:48
    Ja jestem z tego zadowolony. Po to jest antykoncepcja, żeby nie spaprać sobie życia.
  • juleczka 15.12.10, 07:42
    Nie 14 czy 15 letnia ale 16 lub 17. I ginekolodzy swoim podejściem nic nie ratują, nastolatki z zasady robią wszystko na przekór, a jak dziewczyna chce tak czy inaczej zacząć współżycie to chyba lepiej aby brała tabletki antykoncepcyjne, nie sadzisz?
  • misiu-1 15.12.10, 08:34
    juleczka napisała:

    > Nie 14 czy 15 letnia ale 16 lub 17.

    A 16 czy 17 latka jest, uważasz, w pełni gotowa do współżycia?

    > I ginekolodzy swoim podejściem nic nie ratują

    Pewnie, że sami ginekolodzy nie odkręcą wszystkiego, co żydokomuna napakowała do głów lemingom, ale dobrze, że niektórzy się przynajmniej starają.

    > nastolatki z zasady robią wszystko na przekór, a jak dziewczyna chce tak cz
    > y inaczej zacząć współżycie to chyba lepiej aby brała tabletki antykoncepcyjne,
    > nie sadzisz?

    Lepiej dla kogo? Dla producentów tych pigułek? Bo na pewno nie dla nastolatek.

    --
    Don't be too proud of this political terror you've constructed. The ability to establish a directive is insignificant next to the power of the Force
  • dewes 15.12.10, 10:17
    to nic więcej się nie zmieści.
    Jak sobie towarzyszu wyobrażasz te 20 tysięcy młodocianych matek rocznie? To efekt braku edukacji seksualnej i dostępu do antykoncepcji. Młodzież w sprawach seksu zawsze ma inne zdanie niż kler i dorośli z tego prostego powodu, że jest niedoświadczona i niewiele wie. A niewiele wie dlatego, że o sprawach seksu mówią panowie w sukienkach i ich zdanie w tym kraju liczy się najbardziej. Jasne, że nastolatki nie są gotowe do współżycia. Możesz im sobie tego zabraniać ile wlezie. W twoim idealnym świecie zakazów i nakazów pewnie spełni się twój odealny sen o odpowiedzialnych nastolatkach, którzy słuchają dorosłych. W realnym niestety nie i trzeba zapobiegać konsekwencjom głupich zachowań w tych sprawach, bo efektem tych zachowań nie jest zbita szyba tylko złamane życie. Najczęściej co najmniej dwóch osób. O to się cała rzecz rozbija. Zamiatanie sprawy pod dywan, zakazy i nakazy niewiele tu pomogą. No chyba, że myślisz o wprowadzeniu szariatu w Polsce i drakońskich kar za łamanie "czystości". Wtedy polecam ci przeprowadzkę na stałe do Arabii Saudyjskiej, czy jakiegoś innego tego typu państwa i niewtrącanie się w nie swoje sprawy.
  • misiu-1 15.12.10, 16:50
    dewes napisał:

    > Jak sobie towarzyszu wyobrażasz te 20 tysięcy młodocianych matek rocznie? To ef
    > ekt braku edukacji seksualnej i dostępu do antykoncepcji.

    Formy "towarzyszu" używajcie sobie, towarzysze we własnym gronie, a nie do normalnych ludzi. Młodociane matki to nie efekt braku dostępu do antykoncepcji i edukacji seksualnej, tylko efekt lewackiej propagandy, popierającej wczesną inicjację. Sytuacja w Wielkiej Brytanii jest na to koronnym dowodem. Swobodny dostęp do antykoncepcji, edukacja seksualna od wczesnych lat i największa w Europie liczba młodocianych matek.

    > Młodzież w sprawach seksu zawsze ma inne zdanie niż kler i dorośli z tego prostego
    > powodu, że jest niedoświadczona i niewiele wie.

    Bzdura. Wiedza w sprawach seksu nie spowoduje, że młodzież zmieni zdanie, bo to inne zdanie nie wynika z niewiedzy, tylko z typowej dla młodych ludzi głupoty i lekkomyślności. Jeśli dojdzie do tego brak hamulców moralnych, a lewacka propaganda dba o to starannie, żeby takich hamulców nie było, to efektu nietrudno się domyślić.

    > A niewiele wie dlatego, że o sprawach seksu mówi ą panowie w sukienkach i ich zdanie w
    > tym kraju liczy się najbardziej.

    Gdyby rzeczywiście liczyło się najbardziej, to nie byłoby lewackiej propagandy promującej wczesne rozpoczynanie współżycia.

    > Jasne, że nastolatki nie są gotowe do współżycia. Możesz im sobie tego zabraniać ile wlezie.

    Nie chodzi o zabranianie, bo to i tak byłoby nieskuteczne, a nieskuteczne prawo jest gorsze niż jego brak. Chodzi o tworzenie niesprzyjającej wczesnej inicjacji atmosfery społecznej. Jeśli seks nastolatkó będzie się spotykał na każdym kroku z ostracyzmem i potępieniem społecznym, wówczas dopiero będzie mniej młodocianych matek.

    > Zamiatanie sprawy pod dywan, zakazy i nakazy niewiele tu pomogą. No chyba, że myślisz o
    > wprowadzeniu szariatu w Polsce i drakońskich kar za łamanie "czystości". Wtedy polecam ci
    > przeprowadzkę na stałe do Arabii Saudyjskiej, czy jakiegoś innego tego typu państwa i
    > niewtrącanie się w nie swoje sprawy

    Alternatywą dla szariatu i drakońskich kar wcale nie jest permisywizm i zachęcanie nastolatków, żeby się pie...liły z kim popadnie bez strachu o konsekwencje.

    --
    Don't be too proud of this political terror you've constructed. The ability to establish a directive is insignificant next to the power of the Force
  • sroka75 15.12.10, 17:28
    >Sytuacja w Wielkiej Brytanii jest na to koronnym dowodem. Swobodny dostęp
    > do antykoncepcji, edukacja seksualna od wczesnych lat i największa w Europie l
    > iczba młodocianych matek.
    a co z innymi krajami np. skandynawskimi gdzie jest edukacja i dostęp do antykoncepcji? bo jakoś to nieszczęsna GB ciągle jest wałkowane jako "zgubny przykład" edukacji seksualnej chociaż przyczyna tej syt. jest zupełnie inna (b. wysoki socjal dla nastoletnich matek - gdzie bardziej opłaca się zrobić 4 dzieci przed 16-tką i żyć zasiłku, niż się uczyć i iść do pracy - jak łatwo się domyślić zazwyczaj są to środowiska raczej patologiczne z "dziedziczną" biedą i bezrobociem) - ale co misiu może o tym wiedzieć jak ma wyłącznie przed oczami pi...lące się lewackie nastolatki...
    najlepszy na wszystko jest różaniec...i przed, i po, i zamiast, i w trakcie...;)) - nastoletnie ciąże przestaną wtedy być problemem...;)
  • misiu-1 15.12.10, 18:48
    sroka75 napisała:

    > a co z innymi krajami np. skandynawskimi gdzie jest edukacja i dostęp do antyko
    > ncepcji? bo jakoś to nieszczęsna GB ciągle jest wałkowane jako "zgubny przykład
    > " edukacji seksualnej chociaż przyczyna tej syt. jest zupełnie inna (b. wysoki
    > socjal dla nastoletnich matek - gdzie bardziej opłaca się zrobić 4 dzieci przed
    > 16-tką i żyć zasiłku, niż się uczyć i iść do pracy

    To żaden argument, bo socjal w krajach skandynawskich jest nie mniejszy, a może nawet większy niż w UK. Przyczyną mogą być różnice w mentalności, tradycji, temperamencie itp. To zresztą mało istotne. Przykład UK podważa teorię, jakoby edukacja seksualna i dostęp do antykoncepcji zmniejszały liczbę małoletnich matek.

    > jak łatwo się domyślić zazwyczaj są to środowiska raczej patologiczne z "dziedziczną"
    > biedą i bezrobociem)

    Domyślić się najłatwiej tego, co pozwala uniknąć dysonansu poznawczego i wierzyć nadal w lewicową propagandę.

    > ale co misiu może o tym wiedzieć jak ma wyłącznie przed oczami pi...lące s
    > ię lewackie nastolatki...

    Argumentum ad personam. Prymitywy używają prymitywnych chwytów erystycznych.

    > najlepszy na wszystko jest różaniec...i przed, i po, i zamiast, i w trakcie...;
    > )) - nastoletnie ciąże przestaną wtedy być problemem...;)

    To się nazywa sofizmat słomianej kukły.

    --
    Don't be too proud of this political terror you've constructed. The ability to establish a directive is insignificant next to the power of the Force
  • sroka75 16.12.10, 09:52
    > > ale co misiu może o tym wiedzieć jak ma wyłącznie przed oczami pi...lące
    > s
    > > ię lewackie nastolatki...
    >
    > Argumentum ad personam. Prymitywy używają prymitywnych chwytów erystycznych.
    >
    pierwszy użyłeś określenia o pier...lacych się nastolatkach i "lewakach" jak ktoś podchwyci twoją prymitywną konwencję to potem się obrażasz...ciekawe?
    > To się nazywa sofizmat słomianej kukły.
    a poniższy to jest twój
    > Przyczyną mogą być różnice w mentalności, tradycji, te
    > mperamencie itp. To zresztą mało istotne.
    Możesz tu jeszcze dorzucić sumę opadów rocznych, współrzędne geograficzne i cokolwiek...
    > To żaden argument, bo socjal w krajach skandynawskich jest nie mniejszy, a może
    > nawet większy niż w UK.
    chodzi o "zapomogę" na te konkretne sytuacje (tzn. ciąże u nastoletnich matek) a nie socjal jako taki...
    >i wierzy
    > ć nadal w lewicową propagandę.
    masz obsesję z tą "lewackością" ? - widzisz ją wszędzie i u wszystkich (chyba)
  • misiu-1 16.12.10, 15:52
    sroka75 napisała:

    > pierwszy użyłeś określenia o pier...lacych się nastolatkach i "lewakach" jak ktoś podchwyci
    > twoją prymitywną konwencję to potem się obrażasz...ciekawe?

    W stosunku do ciebie użyłem tych zwrotów? I niby dlaczego określenie "lewak" miałoby być prymitywne?

    > > To się nazywa sofizmat słomianej kukły.
    > a poniższy to jest twój
    > > Przyczyną mogą być różnice w mentalności, tradycji, temperamencie itp. To zresztą mało istotne.
    > Możesz tu jeszcze dorzucić sumę opadów rocznych, współrzędne geograficzne i cok
    > olwiek...

    To, co ja wymieniłem, może mieć wpływ na zachowania seksualne. Wyjaśnij, jaki wpływ może mieć suma opadów rocznych.

    > chodzi o "zapomogę" na te konkretne sytuacje (tzn. ciąże u nastoletnich matek)
    > a nie socjal jako taki...

    Uważasz, że w Skandynawii nie ma zasiłków dla kobiet w ciąży?

    > masz obsesję z tą "lewackością" ? - widzisz ją wszędzie i u wszystkich (chyba)

    Nie. To nie ja mam obsesję, tylko Ty jesteś dotknięta ślepotą.

    --
    Don't be too proud of this political terror you've constructed. The ability to establish a directive is insignificant next to the power of the Force
  • sroka75 16.12.10, 16:42
    > W stosunku do ciebie użyłem tych zwrotów?
    a ja w stosunku do ciebie?
    >I niby dlaczego określenie "lewak" mi
    > ałoby być prymitywne?
    sam sobie odpowiedz przecież to ty zacząłeś prymitywizmów się doszukiwać...
    > To, co ja wymieniłem, może mieć wpływ na zachowania seksualne. Wyjaśnij, jaki w
    > pływ może mieć suma opadów rocznych.
    przecież najpierw napisałeś, że to co wymieniłeś jest mało istotne (chociaż klimat ma wpływ na mentalność, temperament, tradycje itp)
    > Uważasz, że w Skandynawii nie ma zasiłków dla kobiet w ciąży?
    nigdzie tak nie napisałam - każdy kraj po swojemu i na własnych warunkach przydziela zapomogi, zasiłki itp (różnią się zapewne skalą co ma znaczenie), poza tym mówimy tu o osobach niepełnoletnich a nie dorosłych - widocznie socjal brytyjski (dla dziewcząt) jest hojniejszy niż ten skandynawski - skoro to w GB dla nastolatek jest to sposób na życie i rośnie już bodaj 3cie pokolenie w ten sposób "ustawiających " się dziewczynek
    > Nie. To nie ja mam obsesję,
    biorąc pod uwagę, że w swoich postach co chwila majaczysz o "żydokomunie" raczej swojej obsesji nie kryjesz - po co te protesty?
    >tylko Ty jesteś dotknięta ślepotą
    to, że jesteś ślepy z agresji i nienawiści, (co zresztą wylewasz szczodrze na forum) nie znaczy że inni też...pewnie byłoby ci raźniej ale muszę Cię rozczarować...
  • misiu-1 16.12.10, 18:25
    sroka75 napisała:

    > a ja w stosunku do ciebie?

    A ty w stosunku do mnie użyłaś argumentum ad personam.

    > sam sobie odpowiedz przecież to ty zacząłeś prymitywizmów się doszukiwać...

    Ja sobie już odpowiedziałem. Określenie "lewak" oznacza po prostu osobę o określonym światopoglądzie.

    > przecież najpierw napisałeś, że to co wymieniłeś jest mało istotne (chociaż kli
    > mat ma wpływ na mentalność, temperament, tradycje itp)

    Nie rozumiesz tego, co czytasz. Przeczytaj jeszcze raz i postaraj się lepiej.

    > nigdzie tak nie napisałam - każdy kraj po swojemu i na własnych warunkach przyd
    > ziela zapomogi, zasiłki itp (różnią się zapewne skalą co ma znaczenie),
    > poza tym mówimy tu o osobach niepełnoletnich a nie dorosłych - widocznie socj
    > al brytyjski (dla dziewcząt) jest hojniejszy niż ten skandynawski - skoro to w
    > GB dla nastolatek jest to sposób na życie i rośnie już bodaj 3cie pokolenie w t
    > en sposób "ustawiających " się dziewczynek

    Myślenie życzeniowe. Pasuje ci do twojej ad hoc ulepionej teoryjki, żeby tak było, więc "widocznie jest hojniejszy". Potrafisz udowodnić, że jest hojniejszy?

    > biorąc pod uwagę, że w swoich postach co chwila majaczysz o "żydokomunie" racze
    > j swojej obsesji nie kryjesz - po co te protesty?

    ROTFL.
    Biorąc pod uwagę, że w swoich postach odnoszę się co chwila do propagandy Gazety Wyborczej będącej własnością i redagowanej przez żydokomunę właśnie, nie ma w tym niczego dziwnego, że często pada to określenie. Traktuj to jako synonim środowiska Gazety Wyborczej.

    > to, że jesteś ślepy z agresji i nienawiści, (co zresztą wylewasz szczodrze na f
    > orum) nie znaczy że inni też...pewnie byłoby ci raźniej ale muszę Cię rozczarow
    > ać...

    Zawsze przypisujesz swoje przypadłości rozmówcom, czy tylko czasami?

    --
    Don't be too proud of this political terror you've constructed. The ability to establish a directive is insignificant next to the power of the Force
  • sroka75 17.12.10, 10:05
    > Nie rozumiesz tego, co czytasz.
    raczej nie wiesz co sam piszesz
    >Pasuje ci do twojej ad hoc ulepionej teoryjki,
    a twoja teoryjka nt. chutliwych nastolatek z Wlk.Bryt.? (temparament, tradycja...? coś tam coś tam...)
    >Traktuj to jako synonim śr
    > odowiska Gazety Wyborczej.
    zauważyłam, że tajemnicze określenie "żydokomuna" jest błyskawicznie rozpoznawalne w kręgach tropicieli układu i mgły smoleńskiej...poza tym gronem zazwyczaj mało kto potrafi określić czego i kogo tak naprawdę ta nazwa dotyczy - Ty, wyjątkowo, sprecyzowałeś - środowisko GW...(och! wydało się! zdemaskowani!)
    > Zawsze przypisujesz swoje przypadłości rozmówcom, czy tylko czasami?
    już samo słowo "żydokomuna" jest tak negatywnie nacechowane, że osoby które tak ją obsesyjnie przywołują i "namierzają" powinny się nad swoim poziomem irracjonalnej agresji zastanowić - co jest zazwyczaj trudne, bo to one myślą, że są ofiarami ataku (co widać w twojej odpowiedzi)...nic nowego...
  • misiu-1 17.12.10, 15:32
    sroka75 napisała:

    > raczej nie wiesz co sam piszesz

    Mylisz się. Ja wiem, co piszę. To ty nie rozumiesz, co czytasz. Pisząc "to zresztą mało istotne" nie mam na myśli, jakoby podane przeze mnie możliwe przyczyny były mało istotne, tylko że mało istotne jest to, że w Skandynawii jest mniej nieletnich matek niż w UK. Mało istotne, ponieważ przykład Wielkiej Brytanii jest w zupełności wystarczający do obalenia twierdzenia, jakoby edukacja seksualna i dostęp do antykoncepcji zmniejszały liczbę takich ciąż. Ogarniasz?

    > zauważyłam, że tajemnicze określenie "żydokomuna" jest błyskawicznie rozpoznawa
    > lne w kręgach tropicieli układu i mgły smoleńskiej...poza tym gronem zazwyczaj
    > mało kto potrafi określić czego i kogo tak naprawdę ta nazwa dotyczy - Ty, wyj
    > ątkowo, sprecyzowałeś - środowisko GW...(och! wydało się! zdemaskowani!)

    ROTFL.
    Określenie "żydokomuna" oznacza grupę osób żydowskiego pochodzenia, o komunistycznych przekonaniach. Adam Michnik sam kiedyś użył tego określenia w stosunku do siebie i grupy osób, którymi się otaczał jeszcze w czasach stalinowskich. Tym, co tam sobie roisz pod blond czuprynką o jakimś układzie i katastrofie smoleńskiej, zawracaj głowę psychiatrze, a nie mnie.

    > już samo słowo "żydokomuna" jest tak negatywnie nacechowane, że osoby które tak
    > ją obsesyjnie przywołują i "namierzają" powinny się nad swoim poziomem irracjo
    > nalnej agresji zastanowić - co jest zazwyczaj trudne, bo to one myślą, że są of
    > iarami ataku (co widać w twojej odpowiedzi)...nic nowego...

    Bla, bla, bla.
    Przyjmij wyrazy szczerego współczucia.

    --
    Don't be too proud of this political terror you've constructed. The ability to establish a directive is insignificant next to the power of the Force
  • sroka75 17.12.10, 16:07
    >Ja wiem, co piszę.
    a potem się jeszcze za to co napisałem obrażam...(może słusznie...)
    >Ogarniasz?
    te twoje teoryjki ?..na kolanie pisane
    >Tym
    > , co tam sobie roisz pod blond czuprynką o jakimś układzie i katastrofie smoleń
    > skiej,
    to sobie roją min. tropiciele żydokomuny...
    >zawracaj głowę psychiatrze, a nie mnie.
    powiedz to tropicielom - nie mnie...
    > Przyjmij wyrazy szczerego współczucia.
    >
    nie wysilaj się (ani to szczere, ani współczucie...) na ironię - mało oryginalną zresztą
    > Bla, bla, bla.
    uhm...pokaż jeszcze język...(zresztą na takim poziomie prowadzisz ze wszystkimi dyskusje na tym forum ...taki styl)
  • neuroleptyk 18.12.10, 10:41
    misiu-1 napisał:

    > sroka75 napisała:
    >
    > > raczej nie wiesz co sam piszesz
    >
    > Mylisz się. Ja wiem, co piszę. To ty nie rozumiesz, co czytasz. Pisząc "to zres
    > ztą mało istotne" nie mam na myśli, jakoby podane przeze mnie możliwe przyczyny
    > były mało istotne, tylko że mało istotne jest to, że w Skandynawii jest mniej
    > nieletnich matek niż w UK. Mało istotne, ponieważ przykład Wielkiej Brytanii je
    > st w zupełności wystarczający do obalenia twierdzenia, jakoby edukacja seksualn
    > a i dostęp do antykoncepcji zmniejszały liczbę takich ciąż. Ogarniasz?

    Nie jest to mało istotne, bo np. w Holandii gdzie jest edukacja seksualna i dostęp do antykoncepcji jest bodajże najmniejszy współczynnik ciąż nastoletnich w Europie, a to wymaga wytłumaczenia, jeżeli antykoncepcja i edukacja seksualna się do tego nie przyczynia to co?? W twoim wnioskowaniu jest najwyżej półprawda, na tej podstawie możesz wywnioskowac, że nie zawsze obecność programów edukacji seksualnej i dostepu do antykoncepcji prowadzi do zmniejszenia tego typu ciąż, co nie jest jednak wystarczające do wnisku, że zupełnie jest to nieskuteczne. Jako analogię podam iż jeżeli lek w na pewną chorobę w pewnym przypadku nie zadziała, to nie oznacza jeszcze, że lek jest nieskuteczny i jego stosowanie jest pozbawione sensu jeżeli jest wiele przypadków kiedy działa co akurat niesłusznie uważasz za nieistotne, ani tym bardziej, że stosowanie każdego leku będzie pozbawione sensu. Tak jak leki mogą się różnić w skuteczności tak i programy edukacyjne.

    Jeszcze podam tu ciekawy materiał, metanaliza z której wynika, że skuteczność różnych programów interwencyjnych jest wątpliwa jeśli chodzi o poprawę w używaniu antykoncepcji i zmniejszenia liczby ciąż. Ale jako ciekawostka z metanalizy wynika iż programy oparte na abstynencji mogą pogarszać sytuacje.

    Four abstinence programmes and one school based sex education programme were associated with an increase in number of pregnancies among partners of young male participants (1.54; 1.03 to 2.29).

    www.bmj.com/content/324/7351/1426.full
    Autorzy zanznaczają jednak iż jest w tych badaniach nadreprezentacja niższych grup sociodemograficznych oraz, że są pewne dowody na to iż programy te powinny się rozpocząć bardzo wcześnie. Sa też ciekawe uwagi na temat charakteru interwencji i co może mieć znaczenie.

    --
    "Ci, którzy sprytnie symulują szaleństwo w zdecydowanej większości są psychopatami, a część z nich faktycznie jest szalona." - Eugene Bleuler
  • jerzyk444 16.12.10, 13:58
    To, co trzeba zabronić internetu? A co u nas nastolatki moga zrobić jak zajda w ciążę? Kościół pomoże? Nigdy! Przed współżyciem to boże broń, ale potem już czarni rączki umywają i guzik ich interesuje czy matka z dzieckiem będą miały co jeść.
  • misiu-1 16.12.10, 15:58
    jerzyk444 napisał:

    > To, co trzeba zabronić internetu?

    Ktoś gdzieś podnosił taki postulat?

    > A co u nas nastolatki moga zrobić jak zajda w ciążę? Kościół pomoże? Nigdy!

    A dlaczego miałby pomagać? Czy to kościół szedł z nimi do łóżka? Nie uważały, co robiły, niech robią co uważają.

    > Przed współżyciem to boże broń, ale potem już czarni rączki umywają i guzik ich interesuje
    > czy matka z dzieckiem będą miały co jeść.

    W takim razie gardłuj jeszcze przeciwko przykazaniu "nie kradnij", bo taki złodziej posłucha, nie ukradnie, a potem czarni rączki umyją i biedak nie będzie miał co jeść.

    --
    Don't be too proud of this political terror you've constructed. The ability to establish a directive is insignificant next to the power of the Force
  • methinks 15.12.10, 10:27
    Nie no, to chyba oczywiste, ze do wspolzycia gotowe sa dopiero 60latki.

    A lekarze bardzo dobrze robia, nie przepisujac pigulek - jak wiadomo dzieki temu nastolatki przestaja uprawiac seks.
  • nchyb 15.12.10, 12:00
    > A lekarze bardzo dobrze robia, nie przepisujac pigulek - jak wiadomo dzieki tem
    > u nastolatki przestaja uprawiac seks.

    dokładnie tak, przestają ;-)

  • misiu-1 15.12.10, 16:53
    methinks napisał:

    > Nie no, to chyba oczywiste, ze do wspolzycia gotowe sa dopiero 60latki

    Idiotyczny pseudoargument, na który od razu można dać równie absurdalną odpowiedź: dla ciebie pewnie gotowe do współżycia są już 3-latki?

    --
    Don't be too proud of this political terror you've constructed. The ability to establish a directive is insignificant next to the power of the Force
  • methinks 16.12.10, 00:58
    Tak, nawet 2-latki. Doskonaly kontrargument!
  • misiu-1 16.12.10, 15:59
    Napisałem przecież - jaki argument, taka odpowiedź.

    --
    Don't be too proud of this political terror you've constructed. The ability to establish a directive is insignificant next to the power of the Force
  • nchyb 15.12.10, 11:50
    > Pewnie, że sami ginekolodzy nie odkręcą wszystkiego, co żydokomuna napakowała d
    > o głów lemingom


    o żydokomunie nikt jeszcze nie słyszał, gdy 13-latki rodziły dzieci. Dzięki tabletkom i innym antykoncepcyjnym nie rodzą aż tak nagminnie. Bo współżyją tak jak i przed wiekami, w wielu przypadkach za wcześnie...
  • lonelyboy1989 17.12.10, 02:11
    > A 16 czy 17 latka jest, uważasz, w pełni gotowa do współżycia?

    A nie jest? W takim razie w którym momencie jest gotowa? W noc poślubną, czy wciąż za wcześnie?

    Jeżeli robi to z własnej, nieprzymuszonej woli - wówczas jest gotowa.
  • misiu-1 17.12.10, 08:44
    lonelyboy1989 napisał:

    > > A 16 czy 17 latka jest, uważasz, w pełni gotowa do współżycia?
    >
    > A nie jest?

    Oczywiście, że nie jest.

    > W takim razie w którym momencie jest gotowa? W noc poślubną, czy wciąż za wcześnie?

    Gotowa jest wówczas, kiedy jest w stanie utrzymać i wychować dziecko.

    > Jeżeli robi to z własnej, nieprzymuszonej woli - wówczas jest gotowa.

    Nie. Jeśli to robi z własnej, nieprzymuszonej woli, to można powiedzieć tylko tyle, że nie ma gwałtu.

    --
    Don't be too proud of this political terror you've constructed. The ability to establish a directive is insignificant next to the power of the Force
  • para-noir 18.12.10, 18:36
    jest gotowa do podjecia wspolzycia, a nie jest gotowa utrzymac i wychowac dziecko i dlatego powinna moc zabezpieczyc sie przed niechciana ciaza, a po to wlasnie sa srodki antynoncepcyjne.
  • misiu-1 20.12.10, 15:10
    para-noir napisała:

    > jest gotowa do podjecia wspolzycia, a nie jest gotowa utrzymac i wychowac dziec
    > ko i dlatego powinna moc zabezpieczyc sie przed niechciana ciaza, a po to wlasn
    > ie sa srodki antynoncepcyjne

    Jeśli nie jest gotowa utrzymać i wychować dziecka, to znaczy, że nie jest gotowa do podjęcia współżycia. Dlatego, że żadna antykoncepcja nie jest skuteczna w 100%.

    --
    Don't be too proud of this political terror you've constructed. The ability to establish a directive is insignificant next to the power of the Force
  • wetherwax 15.12.10, 07:13
    Doktor Włodarczak sama nie jest bez winy.
    Moja córka cierpi na zaburzenia hormonalne. Kilka lat temu została skierowana przez lekarza prowadzącego na konsultację do doktor Włodarczak właśnie. I ja i moja piętnastoletnia wówczas córka wyszłyśmy z gabinetu z poczuciem głębokiego niesmaku z powodu upokarzającego potraktowania nas obu. Nie wiem po co tej pani potrzebna jest w gabinecie matka pacjentki, skoro ani ona ani sama pacjentka nie mają prawa się odezwać; mają słuchać i biernie wypełniać polecenia pani doktor. Przyzwyczajona do ludzi z marginesu nawet nie pomyśli, że mogą się do niej zgłosić świadome kobiety z uświadomionymi córkami. I słusznie. Ja z tą poanią nie chcę mieć więcej do czynienia. Moja córka też nie.
  • nitanka70 24.01.11, 10:37
    Niestety takich lekarzy jest znacznie więcej i wtedy warto jest znać swoje prawa. Można przeczytać lub zapytać o nie na stronach Federacji na rzecz kobiet i planowania rodziny (FederaForum).
  • klaudia_84 26.01.11, 14:27
    Do federacji na rzecz kobiet i planowania rodziny można także zadzwonić. Ja osobiście opowiadam się za kontaktem telefonicznym, a nie np. za mailowym, bo rozmowa to jest jednak rozmowa i słowo pisane jej nie zastąpi :)
  • wetherwax 15.12.10, 07:16
    [sonda=]
    [/sonda]Doktor Włodarczak sama nie jest bez winy.
    Moja córka cierpi na zaburzenia hormonalne. Kilka lat temu została skierowana przez lekarza prowadzącego na konsultację do doktor Włodarczak właśnie. I ja i moja piętnastoletnia wówczas córka wyszłyśmy z gabinetu z poczuciem głębokiego niesmaku z powodu upokarzającego potraktowania nas obu. Nie wiem po co tej pani potrzebna jest w gabinecie matka pacjentki, skoro ani ona ani sama pacjentka nie mają prawa się odezwać; mają słuchać i biernie wypełniać polecenia pani doktor. Przyzwyczajona do ludzi z marginesu nawet nie pomyśli, że mogą się do niej zgłosić świadome kobiety z uświadomionymi córkami. I słusznie. Ja z tą poanią nie chcę mieć więcej do czynienia. Moja córka też nie.
  • wetherwax 15.12.10, 07:17
  • misiu-1 15.12.10, 07:38
    To bardzo dobrze, że znajduje się ktoś, kto mówi nastolatkom, że wczesne podejmowanie współżycia nie jest dobrym pomysłem. Żydokomunie, jak widać, czemuś bardzo zależy na jak najwcześniejszej inicjacji seksualnej dziewcząt. Na pewno tym czymś nie jest dobro nastolatek.

    --
    Don't be too proud of this political terror you've constructed. The ability to establish a directive is insignificant next to the power of the Force
  • gupek-wioskowy 15.12.10, 08:24
    nie żydokomunie, tylko mężczyznom niedojrzałym emocjonalnie, za to seksualnie z nawiązką. Kapłanów nie wykluczając. Choć ci akurat nie przebierają w płci dziecka.
  • blekott 15.12.10, 09:02
    No trudno, żeby 15-17 latek był dojrzały emocjonalnie..
  • iamhier 15.12.10, 09:18
    a 30-40 latek,ktory nie wspolzyl seksualnie z nikim moze byc dojrzaly emocjonalnie? Pytam....
    Jego rozwoj przez takie "coś" został upośledzony spolecznie...

    No,ale nastolatkom moge odsprzedac opakowanie pigulek z Francji bez recepty...I wszystko legalnie....
  • ciuciumorales 16.12.10, 12:28
    Zauwazylem, ze wg Ciebie motorem postepu i rozwoju jest sex. Wszyscy wokol, ktorzy nie robia z tego wielkiego halo, maja wg Ciebie mowiac kolokwialnie, cos nie tak pod czaszka.
    --
    www.youtube.com/watch?v=7zNEbvYKSxI
    facet.wp.pl/kat,1007819,wid,11671438,wiadomosc.html
  • klioes 27.06.11, 20:50
    iamhier napisała:

    > a 30-40 latek,ktory nie wspolzyl seksualnie z nikim moze byc dojrzaly emocjonal
    > nie? Pytam....
    > Jego rozwoj przez takie "coś" został upośledzony spolecznie...
    >
    > No,ale nastolatkom moge odsprzedac opakowanie pigulek z Francji bez recepty...I
    > wszystko legalnie....

    chyba nielegalnie, w mysl polskiego prawa
  • gianna1 15.12.10, 07:44
    To nie prawda, że ginekolodzy nie psze[pisują tabletek hormonalnych dziewczynom poniżej 18-tu lat !!!!!!
    Ja miałam 16 i nie było żadnego problemu (teraz mam 33), przepisała mi wtedy Cilest-pamiętam. Lekarka nawet nie powiedziała że nie może mi ich przepisać, ani nie poinformowała o WIELU skutkach ubocznych. Po 2 latach zrezygnowałam z tego typu "anty" ale cykl mi się strasznie rozregulował, mam bule brzucha, guzek w prawej piersi (pod obserwacją poradni), sporą nadwagę itd.. Przez to wszystko "wydarzyła" mi się dwójka dzieci (10 i 3 latka), bo z moim cyklem nigdy nic nie wiadomo (na szczęście z mężem).

    Bo tak u nas wygląda edukacja seksualna!!!!! Najpierw SEX, SEX i jeszcze raz "róbta co chceta" (oczywiście trzeba KUPIĆ to i tamto by się zabezpieczyć- BIZNESSS ), a po kilku latach "hormonów" gdy się wyszalejecie, to okazuje się że przez chemię nie możecie mieć dzieci, a teraz byście chcieli - i oczywiście teraz niezbędne będzie In vitro - i znowu biznesss.

    I tak z nas ludzi robi się narzędzie do robienia pieniędzy :(
    Smutne....
  • ollele 15.12.10, 09:01
    > Bo tak u nas wygląda edukacja seksualna!!!!! Najpierw SEX, SEX i jeszcze raz "r
    > óbta co chceta" (oczywiście trzeba KUPIĆ to i tamto by się zabezpieczyć- BIZNES
    > SS ), a po kilku latach "hormonów" gdy się wyszalejecie, to okazuje się że prze
    > z chemię nie możecie mieć dzieci, a teraz byście chcieli - i oczywiście teraz n
    > iezbędne będzie In vitro - i znowu biznesss.
    >
    > I tak z nas ludzi robi się narzędzie do robienia pieniędzy :(
    > Smutne....

    Zgadzam się bo tak pokrótce to wygląda!
    Jednak dużą role odgrywają rodzice dziewcząt, jak i chłopców! Nie zwalajmy całej winy na ginekologów! Oni rzeczywiście nie są od prawienia morałów ale od leczenia. A co ma zrobić młoda nieświadoma dziewczyna, której matka nie podejmuje tematu sexu i anty?! Sama byłam w podobnej, moja mama nie uświadomiła mnie w tej kwestii, nie towarzyszyła mi w I-szej wizycie u ginekologa. A I-wszą wizyte wspominam strasznie! Nie miałam wsparcia w mamie. Może gdyby mama rozmawiała ze mną n/t sexu nie musiałabym brac anty i sama się uświadamiać. Na szczęście po serii nieudanych wizyt u ginów trafiłam na świadomą kobietę ginekologa, a właściwie na jej asystntkę. Bardzo tej kobiecie dziękuję gdyż wiele dla mnie zrobiła. Sama mam córkę i zamierzam ją właściwie ukierunkować w sferze wychowania sexulanego nawet jeśli będzie miała 12 lat.
  • polska_baba 15.12.10, 10:15
    Najłatwiej odpowiedzialnością za własne postępowanie obciążyć kogoś innego. Sama zdecydowałaś o podjęciu współżycia, więc nie oskarżaj ginekologa. Nie masz żadnych dowodów, że dolegliwości, na które się uskarżasz, są spowodowane braniem pigułek. Masz za to dwoje zdrowych dzieci (jakby były chore, to też byś napisała, że to z powodu antykoncepcji), które urodziłaś, będąc już osobą dorosłą. Bez tych pigułek być może zostałabyś 17-letnią matką i Twoje problemy byłyby kilkakrotnie poważniejsze.
  • ciuciumorales 16.12.10, 12:31
    Tylko, ze ona wtedy miala 16 lat a ginekolog jak sie domyslam troche wiecej. Po drugie naprawde nie trzeba sie pruc w wieku 16 lat.

    polska_baba napisała:

    > Najłatwiej odpowiedzialnością za własne postępowanie obciążyć kogoś innego. Sam
    > a zdecydowałaś o podjęciu współżycia, więc nie oskarżaj ginekologa. Nie masz ża
    > dnych dowodów, że dolegliwości, na które się uskarżasz, są spowodowane braniem
    > pigułek. Masz za to dwoje zdrowych dzieci (jakby były chore, to też byś napisał
    > a, że to z powodu antykoncepcji), które urodziłaś, będąc już osobą dorosłą. Bez
    > tych pigułek być może zostałabyś 17-letnią matką i Twoje problemy byłyby kilka
    > krotnie poważniejsze.


    --
    www.youtube.com/watch?v=7zNEbvYKSxI
    facet.wp.pl/kat,1007819,wid,11671438,wiadomosc.html
  • klioes 27.06.11, 20:55
    polska_baba napisała:

    > Najłatwiej odpowiedzialnością za własne postępowanie obciążyć kogoś innego. Sam
    > a zdecydowałaś o podjęciu współżycia, więc nie oskarżaj ginekologa. Nie masz ża
    > dnych dowodów, że dolegliwości, na które się uskarżasz, są spowodowane braniem
    > pigułek. Masz za to dwoje zdrowych dzieci (jakby były chore, to też byś napisał
    > a, że to z powodu antykoncepcji), które urodziłaś, będąc już osobą dorosłą. Bez
    > tych pigułek być może zostałabyś 17-letnią matką i Twoje problemy byłyby kilka
    > krotnie poważniejsze.

    ciekawi mnie, ze matka 2 zdrowych dzieci narzeka na gynow
    to co nie chodzila do lekarzy w ciazy, a porod odbyla sama w domu?
  • para-noir 18.12.10, 18:40
    gdyby ginekolog poinformowal ciebie o wszystkich skutkach ubocznych, czy nie wzielabyc pigulek?
  • rise_loutek 15.12.10, 07:45
    Oto, do czego doprowadził w Polsce katotaliban. Za komuny ginekolodzy byli normalni, a o owulacji uczyli w szkole na biologii. Szkoda mi tych dzieciaków, które mimo nieograniczonego dostępu do informacji są głupie.
  • klioes 27.06.11, 20:58
    rise_loutek napisała:

    > Oto, do czego doprowadził w Polsce katotaliban. Za komuny ginekolodzy byli norm
    > alni, a o owulacji uczyli w szkole na biologii. Szkoda mi tych dzieciaków, któr
    > e mimo nieograniczonego dostępu do informacji są głupie.

    jezeli pijanstwo gynow za komuny uznac za norme...

    no i chyba nie oni uczyli na biologii

    domyslam sie, ze pisze to ktos teskniacy za komuna
    nie ma problemu: Korea Polnocna czeka, trzeba tylko papu wziasc ze soba,
    bo towarzysz Kim nawet swojej armii ostatnio nie jest w stanie nakarmic

  • bbasia5 15.12.10, 08:23
    Obecnie większość nastolatek jest głupia i pusta jak dzwon ! Niczym nie są zainteresowane, tylko seksem, " ciachami", czy depilowaniem c.i.p.y. Nie dziwię się ginekologom, jak widzą takie putostany. Przychodzi niby taka wyszczekana i wyluzowana do gabinetu, a brak jej podstawowej wiedzy choćby na poziomie kolorowych gazetek.
  • iamhier 15.12.10, 09:26
    do bbasia-za granica nie musialby chodzic do toksycznych lekarzy po srodki antykoncepcyjne,bo czesciowo moze je kupic bez recepty w aptece.Farmaceuci plotkujacy i klientach dlugo by nie popracowali....Lekarzy,ktorzy moga jej zaszkodzic dodam.Tak wiec nie chodzi,nikt jej nie zaglada w tylek,robi co chce....i bardzo dobrze.Nie musi strugac durnia.
  • widz.i.czytelnik 15.12.10, 09:54
    Czytajac Twoja "analize" stwierdzam ze nie jestes bardziej blyskotliwa od tych nastolatek. Jezeli wiedza tych podrostków est niska to tylko mozna podziekowac doroslym za np. lekcje religii a nie etyki i braku edukacji seksualnej w szkolach. Poza tym co ma piernik do wiatraka czyt. wiedza tych podrostków do ignorancji ginekologów .
    bbasia5 napisała:

    > Obecnie większość nastolatek jest głupia i pusta jak dzwon ! Niczym nie są zain
    > teresowane, tylko seksem, " ciachami", czy depilowaniem c.i.p.y. Nie dziwię się
    > ginekologom, jak widzą takie putostany. Przychodzi niby taka wyszczekana i wyl
    > uzowana do gabinetu, a brak jej podstawowej wiedzy choćby na poziomie kolorowyc
    > h gazetek.
  • gupek-wioskowy 15.12.10, 08:35
    można mówić co się chce, ale młoda kobieta czyta nie tylko poradniki dziennikarzy dojrzałych do wyciągania na wierzch problemów rzeczywistych,a le i całe medialne badziewie, gdzie kobieta to jedynie ciało, wydepilowane, ubrane w skąpą bieliznę i to nie zawsze.... stare, znudzone sobą "panie ginekolog", które jak "panie od fizyki" (sorry, ale w tej dziedzinie nie spotkałem nauczycielki, która umiałaby wytłumaczyć zasadę nieoznaczoności Heisenberga), czy generalnie "panie od..." pracują w zawodach, o których nie mają pojęcia. Więc pozostaje im jedynie degradacja tego, czego/kogo nie rozumieją. W tym przypadku młodej kobiety. Matka mojej zony, pracująca w służbie zdrowia, uczyła ją, żeby nie chodziła do kobiet ginekologów, bo one mają mniej wrażliwości w stosunku do innych kobiet, ale jej doświadczenia z mężczyznami ginekologami wcale nie są skłonne do takiej generalizacji. Trzeba wybrać sobie "dobrego lekarza". Tacy też bywają.
  • gordon30 15.12.10, 10:55
    Masz takiego nika jak i Twoje poglądy. Rozumiem, że jako mężczyzna często chodzisz do Pań i Panów ginekologów stąd Twoje zainteresowanie tematem i "ciekawe" opinie na temat kobiet gienkologów?
  • iamhier 15.12.10, 09:10
    Nie wiem jak takim lekarzom nie wstyd,że ludzie mają o nich takie zdanie...I że co prawda ich nazwisko padnie w jakiejś gazecie,ale....opinie mają beznadziejną.Za granicą na pewno by nie pracowali....
  • klioes 27.06.11, 21:05
    iamhier napisała:

    > Nie wiem jak takim lekarzom nie wstyd,że ludzie mają o nich takie zdanie...I że
    > co prawda ich nazwisko padnie w jakiejś gazecie,ale....opinie mają beznadziejn
    > ą.Za granicą na pewno by nie pracowali....

    nie zgadzam sie, bo lekarz nie moze lamac prawa
    a jak prawo zabrania pigulkowania bez zgody rodzicow,
    to lekarz np. w Stanach nigdy nie odwazy sie na wypisanie recepty

    wstydzic to sie nalezy glupiego osadzania, bo swiadczy o glupocie
  • fields1 15.12.10, 09:27
    I wynika to nie z doktryny jakiegoś kościoła tylko ze zdrowego rozsądku.
  • iamhier 15.12.10, 09:33
    To będzie bardzo trudne,zważywszy na hormony...
  • blekott 15.12.10, 09:56
    No tak, hormony. To walimy pigułę, żeby hormonalnie być jak kobieta w ciąży, jak wtedy pięknie idzie nauka.. A może od razu zrobić lobotomię?
  • cillian1 15.12.10, 09:48
    fields1
    > > I wynika to nie z doktryny jakiegoś kościoła tylko ze zdrowego rozsądku.
    Ona książek, a ty jej pochwy?
    :D
    Niedługo ginekolog będzie musiał przejść roczne szkolenie w kurii. Czort z tym jak będzie to kobieta, ale facet może mieć równie kiepskie wspomnienia co nastolatka. Ciekawe czy dalej krytykują depilację okolic intymnych... kiedyś tak było
    :)))))
  • iamhier 15.12.10, 09:57
    To wszystko dlatego,żeby ludzie nie mieli seksu w zyciu i zeby kazdy stosunek konczyl sie porodowka.Nawet w zakladach karnych takich męk nie stosuja.
  • cillian1 15.12.10, 10:04
    ZK dla mężczyzn nie grożą porodówką, tak samo jak męskie klasztory. Dlatego Kler ma więcej kasy od NFZ, bo nie wydaje na antykoncepcję
    :))))))
  • iamhier 15.12.10, 10:17
    do cilian-acha! A jesli taka nastolatka pójdzie do jakiegoś polskiego ginekologa,albo tym bardziej starsza i się wyda,że co prawda facetow to ona w łóżeczku baaardzo lubi,ale stosunkow juz nie to Ty wiesz,czego ona sie nasłucha??? Że" zabawy"' finezyjne urządza.A ciąży z tego nie ma..i pigulek brac nie musi.Cwaniara jedna,albo LESBA.
    No i leczyc "jom" trzeba seksuologicznie....
    Toż to zacofanie!
  • bbasia5 15.12.10, 10:03
    Nie wiem czy Kościół krytykowała depilację czy nie, nie obchodzi mnie to. Natomiast JA jako kobieta ją krytykuję. Uwielbiam swoje futerko i g.wno komu do tego. Nie zamierzam mieś podrażnionej skóry, czerwonych krost, podrażnień i infekcji. Nie ma to jak super nowocześni faceci znający się na higienie i estetyce kobiet hehe.
  • iamhier 15.12.10, 10:07
    A Ty masz jakis problem z tym zwiazany? Czy miloscia pałasz do jakiegos krocza.Mnie stan depilacyjny tam sie zmienia mniej wiecej co miesiac.....Nie widze niczego zlego w depilacji.
  • cillian1 15.12.10, 10:08
    bbasia5
    ja też mam gdzieś twoje futerko, ale w futerku, jak i Twoim czy kocim może znaleźć się nieproszony gość :) Nie wspomnę o tych co ich nie widać ;)
    Ale jak na wstępie, mam to gdzieś. Za to lekarz jak zobaczy "nagą muszelkę", nie powinien się wypowiadać ;)
    > Nie ma to jak super nowocześni faceci znający się na higienie i estetyce kobiet hehe.
    nie kumam, nikt ci nie każe golić ani zapuszczać, jak dla mnie możesz mieć tam długie warkocze ;)
  • iamhier 15.12.10, 10:13
    do cilian-to niech te nastolatki i kobiety nie bede takie super higieniczne.Ja sama taka jestem i wiem czym to grozi....z depilacja wlacznie.
  • cillian1 15.12.10, 10:16
    też miałem złą przygodę po depilacji, ale dalej ją stosuję - tylko z użyciem większej głowy ;)
  • nchyb 15.12.10, 12:24
    czy z powodu twoich krostek reszta nie ma prawa do gładkiej skóry?
  • arktur1 15.12.10, 09:59
    Jest tajemnicą garbatego Poliszynela, że zdecydowana większość nastolatek rozpoczyna współżycie w wieku lat 13. Co za tym idzie, już dawno temu "ustawowa" granica sankcjonowanej przez państwo inicjacji seksualnej powinna być do tego właśnie wieku obniżona.

    Co zaś się tyczy ginekologów, to powinni przyjmować takie pacjentki, u których istnieje podejrzenie choroby (np. rak szyjki macicy, nowotwór piersi itp.). Jak ktoś jest zdrowy i nie zauważa u siebie objawów choroby, to nie powinien zawracać lekarzwi dupy.
  • iamhier 15.12.10, 10:04
    Patologia spoleczna tak...Reszta ma trudnosci....I prędzej to te polskie nastolatki kombinuja z tamponami,a nawet wibratorami.Ja sama pamietam jak sie rozdziewiczylam wibratorem kupionym w sex shopie w wieku 14 lat.....Czy Ty wiesz,co ja przeżyłam? Jakie były plotki!
    A faceta nawet na golasa nie widziałam! I gdzie tu SPRAWIEDLIWOSC,pytam??????! Heeee???
  • e.i.t.h.e.l 18.12.10, 17:07
    Dobrze wiedzieć, można sobie kreślić coraz bardziej spójny portret twej osoby :) Ciekawe skąd były plotki, czyżbyś biegała z tym wibratorem po osiedlu i chwaliła się wszystkim? I po cóż było ci tak właściwie to rozdziewiczanie?
  • cillian1 15.12.10, 10:11
    arktur1
    > Jak ktoś jest zdrowy i nie zauważa u siebie objawów choroby, to nie powinien zawracać
    > lekarzwi dupy.
    ty tak serio?
  • gordon30 15.12.10, 11:00
    a cytologie niech sobie sama robi wsadzając palec i potem go wąchając.

    > Co zaś się tyczy ginekologów, to powinni przyjmować takie pacjentki, u których
    > istnieje podejrzenie choroby (np. rak szyjki macicy, nowotwór piersi itp.). Jak
    > ktoś jest zdrowy i nie zauważa u siebie objawów choroby, to nie powinien zawra
    > cać lekarzwi dupy.
  • blekott 15.12.10, 11:20
    arktur1 napisał:

    > Jest tajemnicą garbatego Poliszynela, że zdecydowana większość nastolatek rozp
    > oczyna współżycie w wieku lat 13. Co za tym idzie, już dawno temu "ustawowa" gr
    > anica sankcjonowanej przez państwo inicjacji seksualnej powinna być do tego wła
    > śnie wieku obniżona.
    >

    Jest tajemnicą garbatego Poliszynela, że 12- latki zaczynają popijać, ćpać i palić. Już dawno temu powinno się znieść zakaz sprzedaży alkoholu i fajek od 18 r.ż.
    tzw. gotowość do współżycia zaczyna się wtedy, gdy para ma możliwość wychowania ew. dziecka. Żadna antykoncepcja nie jest 100% skuteczna, a już na pewno nie pigułki, które przechodzą przez żołądek. tego się nie dowiemy z ulotek ani od lekarzy, którzy zapisują w zeszyciku ile recept wypisali i obliczają prowizję od firmy farmaceutycznej.

    > Co zaś się tyczy ginekologów, to powinni przyjmować takie pacjentki, u których
    > istnieje podejrzenie choroby (np. rak szyjki macicy, nowotwór piersi itp.). Jak
    > ktoś jest zdrowy i nie zauważa u siebie objawów choroby, to nie powinien zawra
    > cać lekarzwi dupy.

    No tak, bo kobieta w ciąży jest calkowicie zdrowa, a ginekolog leczy nowotwory piersi..
  • martishia7 16.12.10, 14:16
    Żadna antykoncepcja nie jest 100% skuteczna, a już na pewno nie pigułki, które przechodzą przez żołądek. tego się nie dowiemy z ulotek ani od lekarzy,

    Widziałeś kiedyś na żywo ulotkę od tabletek antykoncepcyjnych?
  • blekott 16.12.10, 16:49
    Widziałam, mam koleżanki w moim wieku. Swoją drogą, dwie już dzieciate mimo pigułek. Firmy farmaceutyczne bardzo chamsko się asekurują, że ew. nieskuteczność to wynik niewłaściwego stosowania, a skuteczność jest przecież najwyższa ze wszystkich metod..
  • para-noir 18.12.10, 19:02
    i wlasnie tak jest, przez niewlasciwe stosowanie pigulek anty. zachodzi sie w ciaze, np. prosty rozstroj zoladka (rozwolinienie),tabletka moze "przeleciec" przez uklad pokarmowy nie dostajac sie do krwi, to samo przy wymiotach, niektore leki (chyba niektore antybiotyki) moga miec wplyw na antykoncepcje, dlatego trzeba taka sytuacje skonsultowac z lekarzem, zapomnienie 1 tabletki anty. moze zakonczyc sie niechciana ciaza, pewne choroby wykluczaja antykoncepcje, itd.
    nigdy nie slyszalam, zeby jakakolwiek kobieta (wsrod znanych mi osob) zaszla w ciaze stosujac prawidlowo tabeltki anty.
  • zloty.strzal 18.12.10, 22:04
    blekott napisała:

    > tzw. gotowość do współżycia zaczyna się wtedy, gdy para ma możliwość wychowania
    > ew. dziecka.
    >

    Czyli ok. 30 roku życia, jak się osiągnie zdolność kredytową?


    --
    69,5
  • blekott 19.12.10, 00:08
    W przypadku mężczyzn- na to wygląda. A dziewczę niech chociaż skończy szkołę, na studiach można wziąć urlop dziekański.
  • belle.du.jour 16.12.10, 11:28
    w ogromnej większości czują się upoważnieni do wygłaszania sądów, moralizatorstwa, narzucania własnego światopoglądu i wtrącania się w nieswoje sprawy. Pomijam to co mówią do nastolatek, moja znajoma (singielka po 30tce) wybrała się do ginekologa, kobiety dobrze po menopauzie, która a) zbeształa ją za fakt, że jeszcze nie jest mężatką b) ironicznie zapytała kiedy zamierza mieć dzieci c) postraszyła, że takowych dzieci mieć już nie będzie bo jest na to "za stara". Dodam, że znajoma jest osobą bardzo skromną, bogobojną, lekko po 30-ce, obecnie bez chłopaka. Co jeszcze usłyszała tego nie wiem, bo nie chciała powtórzyć, w każdym razie wyszła z gabinetu z płaczem i mocno zażenowana. Gdyby na mnie trafiło, powiedziałabym babie co o tym myślę i wykonała parę telefonów do kierownictwa przychodni ale ona odpuściła. Niestety, kobiety często odpuszczają lekarzom chamskie zachowanie (zaraz po porodzie poszłam do lekarki, tez starszej kobiety, która miała mi zbadać kręgosłup a skomentowała mój lekki brzuch słowami "co z pani taka klucha?"). Nie należy odpuszczać, należy reagować i to ostro. Może w końcu się czegoś nauczą.
  • mekyabetsu 16.12.10, 15:46
    ostatnio z koleżankami rozmawiałyśmy o tym czy gorszy jest ginekolog czy dentysta. I pomimo to, że ja jestem tydzień po ekstrakcji ósemki a koleżanka po borowaniu, które trwało chyba pół godziny, uznałyśmy jednogłośnie, że ginekolog to największe zło..
  • eofek 16.12.10, 17:17
    bogobojna i po pigułki poszła? interesujące...
  • blekott 16.12.10, 18:51
    Skąd wiesz, że poszła po pigułki? A może na aborcję? Co za naród:/
  • belle.du.jour 17.12.10, 11:15
    "bogobojna a po pigułki poszła?" .. wyobraż sobie, że ginekolodzy nie służą jedynie do wydawania pigułek. Leczą, robią cytologie itp. Rozumiem, że dla katotalibanu wizyta u ginekologa jest z gruntu podejrzana. "Przyzwoite" kobiety tam nie chodzą.
  • karan-6 16.12.10, 17:26
    Bardzo młode klientki? Opowiem historię z życia. Do ginekologa w publicznej słuzbie zdrowia trafia pacjentka z bólami podbrzusza. Idzie a matką, bo się boi - to jej pierwsza w życiu wizyta u gina. Młoda lekarka bada ją w sposób dość bolesny, nie zauważąjąc, ze jest dziewicą, po czym niemal wrzeszcząc oznajmia na całą salę, żeby matka za drzwiami usłyszała, że "ona dwutygodniowej ciąży to nie stwierdzi". Przypisuje hormony w zastrzykach na wywołanie miesiączki, nie informując o efektach ubocznych (depresja, zatrzymanie wody w organiźmie itd). Nie pobiera wymazu na obecność bakterii, pomimo skargi pacjentki na gorączkowanie. Pacjentka nie ma partnera, nie współżyła, jest pełnoletnia.
    Po tygodniu objawy nasilają się, więc idzie prywatnie do lekarza. Okazuje się że to poważne zapalenie przydatków. Miesiączka nigdy nie zostałaby wywołana, zanim nie wygasłoby zapalenie.
    Po latach ta sama pacjentka za każdym razem trafiając do nowego ginekologa, w różnych miastach musi wysłuchać pouczajacych pogadanek jak to "pilnie" powinna zajść w ciążę, bo jak nie to: "dostanie raka jajnika", "mąż ją porzuci po 40ce i straci sens życia". A jeśli ma problem z podjęciem decyzji to powinna się rozwieść i znaleźć męża który podejmie decyzję za nią... Każda, absolutnie każda ginekolog jaką ta kobieta napotykała w swoim życiu to nawiedzona wiedźma z popieprzonym życiem osobistym i ideą fix, że każda kobieta, nawet upośledzona i bezdomna powinna rodzić jak najszybciej.
  • sroka75 17.12.10, 11:34
    >Każda, absolutnie każda gi
    > nekolog jaką ta kobieta napotykała w swoim życiu to nawiedzona wiedźma z popiep
    > rzonym życiem osobistym i ideą fix, że każda kobieta, nawet upośledzona i bezdo
    > mna powinna rodzić jak najszybciej
    ale masz pecha dziewczyno...absolutnego..;) gdzie Ty mieszkasz?;)
  • karan-6 16.12.10, 18:16
    Przypomniała mi się tez przyjaciółka, której na studiach lekarz stwierdził guzki w piersiach.Nie "zalecał" żadnych operacji. Stwierdził, że jeśli zajdzie w ciążę jak najszybciej, to ciąża pomoże w "zniknięciu" tych guzków. KOleżanka wpadła w panikę. Nie podjęła żadnych działań, nie leczyła się, nie poszła do kogoś innego. W wakacje poznała przez rodziców faceta, dużo starszego, który szukał stabilizacji. Po pól roku znajomości wyszła za mąż za faceta, który kompletnie do niej nie pasował (ona 22 lata on po 30ce) a po kolejnym pół roku zaszła w ciążę. Dziekanka, dziecko wychowywane w akademiku, postępujący rozpad małżeństwa. Oto Polska właśnie, a dokładniej Lublin.
  • titta 17.12.10, 10:33
    Poniekad lekaz mial racje, bo gozki wcale zapewne nie byly nowotworowe. Czy naprawde lekas jest winny idiotycznej reakcji dziewczyny? Czy moze raczej dziewczyna zwala swoja glupote na lekaza?
  • belle.du.jour 17.12.10, 11:19
    titta napisała:

    > Poniekad lekaz mial racje, bo gozki wcale zapewne nie byly nowotworowe. Czy nap
    > rawde lekas jest winny idiotycznej reakcji dziewczyny? Czy moze raczej dziewczy
    > na zwala swoja glupote na lekaza?
    U mnie bardzo mądra pani profesor wykryła "guzek rozlany" jak miałam 12 lat.. i demonstrowała studentom przykład nowotworu piersi u dziecka. Moja mama dostała prawie histerii.... Okazało się u innego lekarza, że po prostu zaczęły mi piersi rosnąć i jak to bywa, rosły na początku nierówno :))
  • minniemouse 28.06.11, 07:14
    Poniekad lekaz mial racje, bo gozki wcale zapewne nie byly nowotworowe. Czy nap
    > rawde lekas jest winny idiotycznej reakcji dziewczyny? Czy moze raczej dziewczy
    > na zwala swoja glupote na lekaza?


    no, jakby nie bylo:
    Stwierdził, że jeśli zajdzie w ciążę jak najszybciej, to ciąża pomoże w "zniknięciu" tych guzków.

    kluczowe slowa - ""JAK NAJSZYBCIEJ"". w koncu byla to "porada lekarska", i o to tu
    wlasnie chodzi.

    Minnie

    --
    Warto przeczytac na forum Migrena:

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=85321110
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=92045900
  • myfly 18.12.10, 15:39
    80% nastolatek uprawia seks przed 18stką? Gdyby były niedouczone, przyrost naturalny dawno poszybowałby w górę ;)
    --
    Mucha
  • hejolcia 18.12.10, 16:41
    Pani Anna Włodarczak, ktora zabiera głos w artykule to WSPANIALY lekarz, polecam wszytskim dziewczynom, które obawiają się wizyt u ginekologa!!
  • chinagirl 19.12.10, 10:52
    Cytat z wypowiedzi p. doktor: "- Dziewczętom brakuje podstawowych informacji o swoim ciele, rozwoju. Każda wizyta sprowadza się do edukacji, ale to nie jest moja rola jako lekarza. Tę wiedzę dzieci i młodzież powinny wynieść z domu i ze szkoły - mówiła".
    Nie pani rola? Jako lekarza? Korona z głowy spadnie... jakoś inni lekarze nie mają z tym problemu, a pacjentki do nich wracają...
    "W jej opinii podczas pierwszej wizyty u ginekologa, dziewczynie, niezależnie od tego, ile ma lat, powinna towarzyszyć matka. Zawsze w gabinecie powinna być też osoba trzecia, najlepiej pielęgniarka".
    I kto jeszcze? Studenci medycyny, rejestratorka, cieć z kotłowni?
    Pacjentka 16-letnia jest pacjentką i panią doktor obowiązuje Karta praw pacjenta:
    "Pacjent ma prawo do poszanowania intymności i godności, w szczególności w czasie udzielania mu świadczeń zdrowotnych". itd. poniżej informacje:
    www.nfz.gov.pl/new/index.php?katnr=2&dzialnr=5&artnr=3831
  • minniemouse 28.06.11, 07:23
    Nie pani rola? Jako lekarza? Korona z głowy spadnie... jakoś inni lekarze nie mają z tym problemu, a pacjentki do nich wracają...

    ale to wgruncie rzeczy faktycznie NIE JEST jej rola... jej rola jest leczyc nie EDUKOWAC,
    pod tym wzgledem ma racje.

    lekarz nie jest do tego zeby wyglaszac pogadanki na tak podstawowe tematy jak jak jest zbudowane wlasne cialo, narzady rozrodcze, co to sa i jak przebiegaja cykle miesiaczkowe itd, co to jest i jak zapobiegac ciazy itd - od tego rzeczywscie jest szkola i przede wszystkim RODZICE. co innego wytlumaczyc jak dziala dany specyfik medyczny np tabletki albo spirala
    antykoncepcyjna, to juz tak, nalezy do roli lekarza aby wytlumaczyc na czym polega dzialanie
    i stosowanie.

    Gdyby lekarze mieli sie tym zajmowac to nie mieliby czasu na leczenie pacjentow.
    owszem, od czasu do czasu jak lekarz mily i ma ochote to moze zrobic te grzecznosc
    i nadprogramowo poinformowac, i niektorzy tak robia, ale uwaga ze to nie jest rola lekarza
    jest jak najbardziej sluszna.


    Minnie

    --
    Warto przeczytac na forum Migrena:

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=85321110
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=92045900
  • biala_myszka1 25.01.11, 09:57
    Wasze opinie na temat lekarzy ginekologów trochę przerażają. Nie wiem, czy to ja mam takie szczęście ale nie spotkałam się aż z takimi problemami (jedynie za pierwszym razem miałam pecha). Trafiłam do złej przychodni i na niekompetentnego lekarza. Nie jest przyjemnym doświadczeniem, kiedy lekarz poświęca pacjentowi 5 minut i o niczym go nie informuje. Generalnie ma go w nosie (zwłaszcza kiedy ma się 17, 18 lat i jest się niczego nieświadomym). Więcej tam już nie wróciłam. Potem idąc radą koleżanek zaczęłam chodzić do Falck'a i do dziś tego nie żałuje. Trafiłam na bardzo dobrego specjalistę. I szczerzę mogę polecać. Zwłaszcza w przypadku młodych dziewcząt.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka