Dodaj do ulubionych

Uraz głowy

22.07.11, 20:20
Witam.Szukałam w postach,ale w sumie nie znalazłam..Poza długą litanią ;) moich dolegliwości wspomnę tylko o najnowszej.Tak w telegraficznym skrócie.W zeszłą sobotę znów teść był w ciągu pijackim i znów się do mnie rzucał.Nie miał mnie kto obronić,bo mąż-też alkoholik i też się rzuca-pił właśnie u sąsiada i chociaż wzywałam pomocy nikt nie zareagował..Poza szarpaniną ,wyzwiskami,to ok. 8 razy teść uderzył mnie w głowę czajnikiem-dość ciężkim(ok.8 razy,bo tyle naliczyłam wgnieceń w czajniku).Wezwałam policję,tylko pytali czy wezwać pogotowie.Ja w tym czasie byłam w szoku i roztrzęsiona i nie czułam aż tak bólu,tylko mrowienie w głowie.Po ok.półtorej godzinie wyczułam guza z tyłu głowy,zdarcie naskórka,ręka skręcona i siniaki.Byłam na pogotowiu i tylko dostałam leki p/bólowe-bardziej na rękę i uspokajające,ale bardziej na depresję,nie takie co od razu działają.Zresztą po kupieniu ich okazało się,że nie mogę brać,bo jedne na żołądek szkodzą-poczułam,mam straszne bóle i po tabl.znów a drugie jak się ma problem zatokami,to nie można,a ja mam.W poniedziałek poszłam do lekarza,bo głowa wciąż mnie bolała-piekący ból u góry,mrowienie,nawet jakby się paliło momentami,zawroty głowy-"odloty" i miałam problemy z widzeniem.Ten mnie tylko do okulisty skierował.Wyszło,że niby ok i na szczęście problemy z widzeniem przeszły.Ale wciąż mam ten ból głowy i "odloty" i czasem mi niedobrze.Mówiłam lekarzowi,by dał mi na prześwietlenie głowy a on tylko do okulisty.Wiem,wiem...do lekarza...ale może to nic takiego,dlatego piszę.Też,bo pracuję i nie wiem czy mam marnować pół dnia.Niestety z lekarzami mam złe doświadczenia...leczą leczą a potem się okazuje,ze nie na to co trzeba,albo sami nie wiedzą...To się rozpisałam...Dzięki za odpowiedź.Pozdrawiam
Edytor zaawansowany

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka