Ciągle jest mi zimno jestem senna zmęczona co mi? Dodaj do ulubionych

  • 31.07.11, 14:25
    Witam może ktoś z was wie co mi może być. Od niepamiętnych czasów jest mi ciągle zimno w zimę to zamarzam bluzka,3 swetry i kurtka. Ostatnio wyszłam na osiedle z chłopakiem było mi tak zimno że musiałam się wrócić do domu i założyć dwie grube bluzy kiedy wszyscy inni siedzieli w bluzkach lub jakieś pojedyncze osoby miały bluzę. Każdy wieczór jest mi zimno, w dzień też. Na dodatek jestem ciągle zmęczona, rano się budzę i tak jestem dalej śpiąca mimo że zawsze śpie więcej niż 7 godzin. Bo wcześniej nie umiem wstać, ale jak wstanę później to i tak jestem śpiąca zmęczona nie mam siły i ciągle ziewam. Mam 18 lat czytałam o niedoczynności tarczycy i się zastanawiam czy to może być to albo może coś z nerkami ale tak jak mówię od jakiś 3-4 lat pamiętam że zawsze było mi zimno. A zmęczenie doszło jakieś dwa lata temu. Dodatkowo często się denerwuje i zauważyłam od paru tygodniu że wypadają mi włosy. Proszę o odpowiedzi.
    • DODAM ŻE MAM 167 WZROSTU I WAŻĘ 54 KILOGRAMY DZIŚ SIĘ WAŻYŁAM
      JESTEM SZCZUPŁĄ BARDZO OSOBĄ ALE WAGĘ MAM PRAWIDŁOWĄ.
    • Poczytaj o nadczynności terczycy: info.zdrowie.gazeta.pl/temat/zdrowie/nadczynno%C5%9B%C4%87+tarczycy
      i idź do lekarza.
      --
      "Ci, którzy przemawiają w imieniu Boga, powinni pokazać listy uwierzytelniające." (Julian Tuwim)
    • tak, tez pomyślałam o anemii, zbadaj morfologię i zelazo ze krwi koniecznie! też miałam anemię, nie byłam w stanie w dzień nawet czytać podręcznika bo zasypiałam, doszły bóle kości dłoni, lekarka powiedziała ze to ma związek z anemią. No i było mi zimno. Przyjmowanie żelaza w tabletkach pomogło. Zrób koniecznie badania!
    • Anemia.
      A jesli to od "niepamietnych czasow" to pora sie wybrac do hematologa, bo przedluzajaca sie anemia powoduje powiekszenie czerwonych krwinek i zwieksza ryzyko zakrzepu albo udaru.

      --
      ---------

      A po co tu jakaś logika, racjonalizm, konkrety? Katolikowi styka jak jest patetycznie i lekko mrocznawo.
      • Piszesz bzdury, a chwilę później naśmiewasz się z podejrzenia boreliozy u autorki wątku?

        Ja też marznę /tylko niewiele lepiej się mam od autorki/, a moja znajoma marznie nawet przy 40 stopniach. O ile ja jestem chuda, o tyle ona ma całkiem ładną warstwę tłuszczyku. Ja anemii nie mam, ona tym bardziej. Ciśnienie ok. Całkiem prawdopodobne, że dsziewczyna po prostu tak ma - tendencje do wiecznego marzniecia.

        --
        A ja myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia.
        Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji.
        Andrzej Sapkowski
        • "Poprostutakmienie" zawsze ma swoja przyczyne i najprawdopodobniej to zadna borelioza a jednak tarczyca.
          • Moja znajoma na 60tkę i chorobliwie marznie. Tak miała zawsze, całe życie. Gdyby to było spowodowane stanem chorobowym, już dawno by chyba umarła:)
            Autorka też bardzo marznie - gdyby trwało to krótko mogłabym obstawiać np. problem z nerkami. Ale tak miała zawsze, teraz się tylko nasila. Jeżeli morfologia, tsh, ft 3 i 4 wyjdą ok, to /a ciśnienie i mocz będzie w normie/ to raczej nie będzie miała już wiele możliwości. Może to i borelioza, choć trochę watpię. Ale to tak samo prawdopodobne, jak anemia.
            --
            A ja myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia.
            Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji.
            Andrzej Sapkowski
        • 5 lat leczylam sie z anemii i doskonale wiem o czym mowie. Na studiach siedzialam w kurtce puchowej na zajeciach i mimo tego trzeslam sie jak osika. Zmeczona bylam taka, ze idac do sklepu musialam w polowie drogi siadac na lawce i odpoczywac, bo inaczej bym nie doszla. Do tego wieczna sennosc, niskie cisnienie. Po kawie dostawalam kolatania serca .

          Objawy ustapily gdy naprawde dobrze zaczelam sie odzywiac, stopniowo wracalam do siebie i wyniki krwi sie poprawily.

          Warstwa tluszczyku nie ma ABOSLUTNIE nic wspolnego z tym, czy sie ma anemie, czy nie. Mozna byc opaslym grubasem i miec anemie, mozna byc chudzielcem i jej nie miec.

          Tendencja do szybkiego marzniecia :D Dobre :D :D :D
          Boreliozy mi sie nawet nie chce komentowac, bo niedlugo borelioza bedziecie tu tlumaczyc kroste na plecach, albo wode w kolanie.

          --
          ---------

          A po co tu jakaś logika, racjonalizm, konkrety? Katolikowi styka jak jest patetycznie i lekko mrocznawo.
          • To, że TY miałaś anemię nie oznacza, że jej charakterystycznymi objawami jest uczucie zimna. Napisałaś: zaczęłam się lepiej odżywiać - czy możesz więc wykluczyć, że przyczyną marzniecia był np. brak witamin/mikroelementów?
            Wiele razy miałam wyniki wskazujące na anemię, ale czy tą anemię miałam czy nie nie miało to absolutnie żadnego związku z uczuciem zimna. Gdybyś uwaznie przeczytała zauważyłabyś, że w swoim poprzednim poście dałam przykład swój i swojej znajomej, tak różne od siebie a marznie i ona i ja i anemia nic wspólnego z tym nie ma.

            > Warstwa tluszczyku nie ma ABOSLUTNIE nic wspolnego z tym, czy sie ma anemie, cz
            > y nie.
            Ktoś wysnuwał taki wniosek?

            > Boreliozy mi sie nawet nie chce komentowac
            Więc nie komentuj, skoro pojęcia o tej chorobie nie masz. Gdybyś miała styczność choć z jednym chorym, nie przyszło by ci do głowy wyśmiewać się.
            --
            A ja myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia.
            Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji.
            Andrzej Sapkowski
            • Dziewczyna jest szczupla, mloda, wypadaja jej wlosy, czuje sie zmeczona i zimno jej. Sorry, ale zanim sie kogos wysle na leczenie boreliozy, raka i tarczycy wypadaloby najpierw wykluczyc anemie, bo jak w morde strzelil anemia najlepiej pasuje do obiawow.
              Rzygam juz radami z tego forum, na ktorych co chwila jak nie tarczyca, to borelioza, jak nie borelioza to tarczyca. No ile mozna?!!!
              --
              ---------

              A po co tu jakaś logika, racjonalizm, konkrety? Katolikowi styka jak jest patetycznie i lekko mrocznawo.
              • Tyle mozna, na ile opisane objawy pasuja do tarczycy a akurat pasuja jak przyslowiowa rekawiczka.
                Co do boreliozy jestem mocno sceptyczna.
                Co do anemii - to akurat najlatwiej jest sprawdzic a wiec i potwierdzic i przeciwdzialac. Do potrzebnej w tym celu podstawowejmorfologii dorzuca sie na skierowaniu TSH i "stanie sie jasnosc".
                Nawiasem mowiac - sama mialam identyczne objawy przez polowe zycia, uznano mnie za "anemiczna" i zlecano odpowiednia uracje. Tyle, ze nikomunie przyszla do glowy wlasnie niedoczynnosc tarczycy, dopoki nie zdiagnozowalam sie sama - po studiach na medycynie i kilku ladnych latach praktyki.
                Stad teraz moje wyczyleni (nie mylic z przeczuleniem) w tej materii.
              • > Rzygam juz radami z tego forum, na ktorych co chwila jak nie tarczyca, to borelioza, jak nie borelioza to tarczyca. No ile mozna?!!!

                Dosiu, Zmień dietę :-D
                --
                Sprzątam po swoim psie.
    • Skoro juz czytalas o niedoczynnosci tarczycy to nastepnym krokiem winno byc sprawdzenie TSH.
      Bardzo prawdopodobne, ze bedzie to strzal w 10.
    • Czy robilas badania w kierunku chorob odzwierzecych, jak borelioza? Chroniczne zmeczenie i wypadanie wlosow moze byc wskaznikiem juz nawet zaawansowanej choroby.
      • popieram , nastepnym krokiem winno byc sprawdzenie TSH.
        --
        "Dopóki walczysz, jesteś zwyciężcą" — św. Augustyn
      • tjaaa. Wszystko to borelioza...


        --
        ---------

        A po co tu jakaś logika, racjonalizm, konkrety? Katolikowi styka jak jest patetycznie i lekko mrocznawo.
        • Za takiego uznałam irydologa. I nie żałuję!!!
          --
          Sprzątam po swoim psie.
          • zyrafa46 napisała:

            > Za takiego uznałam irydologa. I nie żałuję!!!

            Irydolog to nie lekarz, podobnie jak wróżka, Cyganka wróżąca z doni czy inny oszust.

            S.
            --
            Polen, Polen, über alles! (pol. Polska jest najważniejsza!)
            Polen, erwache! (pol. Polsko, obudź się!)
            • W pewnym sensie masz rację...
              Ale jeśli irydolog JEST lekarzem to już jest lekarz...
              :-)
              --
              Sprzątam po swoim psie.
              • zyrafa46 napisała:

                > W pewnym sensie masz rację...
                > Ale jeśli irydolog JEST lekarzem to już jest lekarz...
                > :-)

                Do takiego lekarza to ja bym za grosz zaufania nie miał, skoro on za kasę jest gotowy ludzi oszukiwać.

                S.
                --
                Polen, Polen, über alles! (pol. Polska jest najważniejsza!)
                Polen, erwache! (pol. Polsko, obudź się!)
                • Ty , Snajper pewnie chodzisz do lekarzy, którzy żyją powietrzem i mieszkają na chmurce.
                  Lub mają bogatych współmałżonków....
                  Chyba bym do takiego nie poszła... Kichnę - a ten już leci w kosmos, chudziak.
                  Ty sam też pewnie pracujesz/pracowałeś za uznanie. O!, Z pewnością.
                  I chodzisz do apteki, gdzie rozdają takie UZNANIOWE recepty.
                  Przyszłam na chwilkę i od razu zrobiło mi się wesoło.
                  Zmykam stąd - do zdrowych.

                  A co do lekarza - kazał mi jeść cukier! Bom słaba była.
                  Tak, lekarz! Domowy.
                  Pani irydolog powiedziała mi skąd ma słabość. Już jej nie mam. Tej słabości.
                  I cukru jeść nie muszę :D.
                  Tylko ta moja irydolożka ma oprócz TEJ specjalności jeszcze 3 fakultety.

                  Wracam.
                  Całysy i pozdrowienia.
                  • zyrafa46 napisała:

                    > Ty , Snajper pewnie chodzisz do lekarzy, którzy żyją powietrzem i mieszkają na
                    > chmurce.
                    > Lub mają bogatych współmałżonków....
                    > Chyba bym do takiego nie poszła... Kichnę - a ten już leci w kosmos, chudziak.
                    > Ty sam też pewnie pracujesz/pracowałeś za uznanie. O!, Z pewnością.
                    > I chodzisz do apteki, gdzie rozdają takie UZNANIOWE recepty.
                    > Przyszłam na chwilkę i od razu zrobiło mi się wesoło.
                    > Zmykam stąd - do zdrowych.
                    >
                    > A co do lekarza - kazał mi jeść cukier! Bom słaba była.
                    > Tak, lekarz! Domowy.
                    > Pani irydolog powiedziała mi skąd ma słabość. Już jej nie mam. Tej słabości.
                    > I cukru jeść nie muszę :D.
                    > Tylko ta moja irydolożka ma oprócz TEJ specjalności jeszcze 3 fakultety.

                    Co innego praca za pieniądze, a co innego oszukiwanie ludzi dla pieniędzy. Lekarz albo wie, że irydologia to kit i jedynie z ludzi kasę wyciska, albo wierzy w bajki. W obu przypadkach do takiego chodzić nie będę. To tak, jakby lekarz stawiał Tarota aby dowiedzieć się na co jestem chory. Albo z ręki mi w tym celu wróżył. Nie, nie, dziękuję.

                    > Wracam.
                    > Całysy i pozdrowienia.

                    Wzajemnie. :)

                    S.
                    --
                    Polen, Polen, über alles! (pol. Polska jest najważniejsza!)
                    Polen, erwache! (pol. Polsko, obudź się!)
                    • Posłuchaj Snajperku,
                      Pani doktór dokładnie mi wyjaśniła, dlaczego w tęczówce oka tak wiele widać. Na czym to polega.
                      Bo, że widać, to SAMA WIDZĘ. Wiem, gdzie na źrenicy oka znajduje się miejsce "odpowiedzialne" za nerki. Wypatrzyłam dziwne cętki w tym miejscu u bliskiej mi osoby - i prawda. Nerki były lekko chore. Ale to drobiazg.
                      Snajper, zawsze Ci to piszę: jeśli czegoś nie wiesz, to się nie wypowiadaj.
                      Nigdy nie byłeś u irydologa, nigdy też nie chciało Ci się zgłębić na czym to polega. A to jest bardzo proste. I nie są to czary.
                      Nam na studiach "kazali" uwierzyć, że istnieją mitochondria.
                      Traktowaliśmy to trochę z żartem, trochę na wiarę właśnie.
                      Nie pokazano nam bowiem owych mitochondriów.
                      Jeszcze coś:
                      Pewnie wierzysz, że istnieje prąd a nawet posłusznie płacisz...
                      A widziałeś prąd?
                      Co innego z irydologią.
                      To co widzi pani/pan doktor - możemy i my sami zobaczyć...
                      I to już nie są ani żarty ani czary.
                      Dyskutujesz (od zawsze) z pozycji niedouczonego, niegrzecznego mądralskiego.
                      Za ostatnie słowa przepraszam.
                      Nie ganię Cię za to jaki jesteś tylko za to jak się zachowujesz...
                      A teraz pozdrawiam serdecznie
                      i poszukam sobie czegoś o złamanej nodze...
                      Ostatnio to właśnie mnie interesuje.
                      --
                      Sprzątam po swoim psie.
                      • zyrafa46 napisała:

                        > Posłuchaj Snajperku,
                        > Pani doktór dokładnie mi wyjaśniła, dlaczego w tęczówce oka tak wiele widać. Na
                        > czym to polega.
                        > Bo, że widać, to SAMA WIDZĘ. Wiem, gdzie na źrenicy oka znajduje się miejsce "o
                        > dpowiedzialne" za nerki. Wypatrzyłam dziwne cętki w tym miejscu u bliskiej mi o
                        > soby - i prawda. Nerki były lekko chore. Ale to drobiazg.

                        Nie na źrenicy, tylko na tęczówce. Tęczówka przez całe życie się nie zmienia, tak jak odciski palców. Nie może być więc źródłem wiedzy o stanie naszego zdrowia. Koniec kropka.

                        > Snajper, zawsze Ci to piszę: jeśli czegoś nie wiesz, to się nie wypowiadaj.
                        > Nigdy nie byłeś u irydologa, nigdy też nie chciało Ci się zgłębić na czym to po
                        > lega. A to jest bardzo proste. I nie są to czary.

                        Nie byłem też u wróżki wróżącej z kart ani kryształowej kuli, ale wiem na czym to polega. Na ludzkiej głupocie to polega.

                        S.
                        --
                        Polen, Polen, über alles! (pol. Polska jest najważniejsza!)
                        Polen, erwache! (pol. Polsko, obudź się!)
                        • ZGADZA SIĘ!
                          To pomyłka z mojej strony, przejęzyczenie.
                          Uważam, by nie napisać o siatkówce (miałam z nia poważny problem) i nie zauważyłam błędu, który Ty wyłapałeś.
                          Co do reszty ciągle ta sama propozycja: postaraj się WIĘCEJ WIEDZIEĆ.
                          To nie boli.
                          Przepraszam. Pisanie takiego Nie byłem też u wróżki wróżącej z kart ani kryształowej kuli, ale wiem na czym to polega. Na ludzkiej głupocie to polega. tekstu chwały Ci nie przynosi.
                          A mnie nie rusza.
                          Chętnie życzę Ci dobrej nocy.
                          Idę pobiegać z psem. Wprawdzie boli mnie głowa ale przebieżka z pieskiem nie zaszkodzi :-).

                          --
                          Sprzątam po swoim psie.
                    • Jaki lekarz jest dobrym lekarzem? Ano taki, który po zbadaniu i OBEJRZENIU pacjenta stawia diagnozę.
                      Stan włosów, skóry, paznokci, samopoczucie - to wszystko mówi o stanie zdrowia. Jeżęli okazuje się, że odpowiednio interpretując zmiany w tęczówce pacjenta lekarz jest w stanie postawić odpowiednią diagnozę /nie opiera się tylko na samej tęczówce!!/, to mało mnie interesowałoby, czy medycyna to uznaje czy nie. Ale że ludzi, ktorzy parają sie irydologią a nie powinni jest dużo, to niestety cierpi opinia także tych, którzy ten fach wykonują dobrze.
                      --
                      A ja myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia.
                      Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji.
                      Andrzej Sapkowski
                      • Miałam szczęście trafić do dwu.
                        Obydwoje dobrzy.
                        Jestem jednak pewna, że nie wszyscy (niestety) są tacy kompetentni....
                        W KAŻDYM fachu zresztą tak jest...
                        --
                        Sprzątam po swoim psie.
                      • easyblue napisała:

                        > Jaki lekarz jest dobrym lekarzem? Ano taki, który po zbadaniu i OBEJRZENIU pacj
                        > enta stawia diagnozę.
                        > Stan włosów, skóry, paznokci, samopoczucie - to wszystko mówi o stanie zdrowia.
                        > Jeżęli okazuje się, że odpowiednio interpretując zmiany w tęczówce pacjenta le
                        > karz jest w stanie postawić odpowiednią diagnozę ...

                        Nie ma zmian na tęczówce, ponieważ tęczówka jest niezmienna tak jak odciski palców. Lekarz, który dorabia jako irydolog albo oszukuje, albo zapomniał tego, czego go na studiach uczyli. W obu przypadkach ja takiego lekarza skreślam. To samo powinna zrobić izba lekarska i powoli zaczyna się już o tym mówić. Podobny skutek (skreślenie) ma dawać zajmowanie się lekarza homeopatią.

                        S.
                        --
                        Polen, Polen, über alles! (pol. Polska jest najważniejsza!)
                        Polen, erwache! (pol. Polsko, obudź się!)
                        • No dobra, jeszcze na to odpiszę. Ale wstyd mi za siebie.
                          :-)
                          Otóż widziałam zdjęcia tęczówek kilku osób.
                          To były takie serie. Każdej osobie robiono zdjęcia jej tęczówki kilka, kilkanaście razy.
                          Najpierw gdy stwierdzono chorobę, potem w miarę jej ustępowania.
                          To były ciągle oczy tej samej osoby, ta sama też tęczówka.
                          A jednak się zmieniała. Każdemu inaczej.
                          Teraz już nie pamiętam przecież - jak.

                          Nie jestem irydologiem. To jest ogromna wiedza. Chylę czoła przed osobami, które ją zgłębiły.
                          I w ogóle chylę czoła przed osobami, którym chce się chcieć.
                          Śpij dobrze,
                          Żyrafa
                          --
                          Sprzątam po swoim psie.
                          • zyrafa46 napisała:

                            > No dobra, jeszcze na to odpiszę. Ale wstyd mi za siebie.
                            > :-)
                            > Otóż widziałam zdjęcia tęczówek kilku osób.
                            > To były takie serie. Każdej osobie robiono zdjęcia jej tęczówki kilka, kilkanaś
                            > cie razy.
                            > Najpierw gdy stwierdzono chorobę, potem w miarę jej ustępowania.
                            > To były ciągle oczy tej samej osoby, ta sama też tęczówka.
                            > A jednak się zmieniała. Każdemu inaczej.
                            > Teraz już nie pamiętam przecież - jak.

                            A ja widziałem zdjęcia UFO. I Yeti. I kosmitów.

                            > Nie jestem irydologiem. To jest ogromna wiedza. Chylę czoła przed osobami, któr
                            > e ją zgłębiły.
                            > I w ogóle chylę czoła przed osobami, którym chce się chcieć.

                            To jest taka sama wiedza jaką posiadają wróżące z ręki. Ja bym nawet zaryzykował twierdzenie, iż to jest ta sama wiedza. Jak nabić w butelkę naiwnego człowieka.

                            > Śpij dobrze,
                            > Żyrafa

                            Ty też. I niech Ci się tęczówka nie zmienia, bo będą Cię w Akademiach Medycznych jako dziwoląga pokazywać. ;)

                            S.
                            --
                            Polen, Polen, über alles! (pol. Polska jest najważniejsza!)
                            Polen, erwache! (pol. Polsko, obudź się!)
                • A Ty ludzi za darmo denerwujesz :-).
                  Super gościu :-)
                  --
                  Sprzątam po swoim psie.
                  • Felinecaline,
                    te badania to DOBRA rzecz, tylko są one dość "z grubsza".
                    Ja mam niedobrą tarczycę a badania wyszły dobrze...
                    I bądź tu mądry?


                    a te tarczyce to kto ci "wywrozyl", irydolog czy zwykly lekarz??

                    Minnie


                    --
                    Warto przeczytac na forum Migrena:

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=85321110
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=92045900
                    • acha, a do autorki watki-
                      mozesz miec i anemie, i tarczyce chora
                      nawet na pewno.

                      zreszta masz przeciez Googla skoro oczywste jest ze masz Internet.
                      wez i poczytaj o objawach.

                      tarczyca- wypadanie wlosow, zimno, ciagle zmeczenie, sennosci - klasyczne objawy.
                      anemia - zmeczenie, wypadanie wlosow, sennosc, uczucie zimna.


                      Bylas juz u lekarza? zrobilas juz badania?
                      zrob tez anty-TPO, koniecznie zeby zobaczyc czy nie masz Hashimoto.



                      Minnie

                      --
                      Warto przeczytac na forum Migrena:

                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=85321110
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=92045900
                  • Mnie irydolog postawil dobra diagnoze a bylo to 15 lat temu.Mialam stany podgoraczkowe przez 4 lata inne takie tam.Wedlug lekarzy bylam zdrowa.Irydolog powiedzial ,ze cos sie dzieje z nerka(nie potrafil powiedziec z ktora nerka)..I prawde powiedzial.Wiec nie negujmy czegos na czym sie nie znamy.Dajmy szanse innym...specjalistom.
                    • bassia13 napisała:

                      > Mnie irydolog postawil dobra diagnoze a bylo to 15 lat temu.Mialam stany podgor
                      > aczkowe przez 4 lata inne takie tam.Wedlug lekarzy bylam zdrowa.Irydolog powied
                      > zial ,ze cos sie dzieje z nerka(nie potrafil powiedziec z ktora nerka)..I prawd
                      > e powiedzial.Wiec nie negujmy czegos na czym sie nie znamy.Dajmy szanse innym..
                      > .specjalistom.

                      Powtarzam. Nie można diagnozować na podstawie czegoś, co jest niezmienne przez całe życie. T jest tak, jakby diagnozę stawiać na podstawie odcisków palców.

                      S.
                      --
                      Polen, Polen, über alles! (pol. Polska jest najważniejsza!)
                      Polen, erwache! (pol. Polsko, obudź się!)
                      • > Powtarzam. Nie można diagnozować na podstawie czegoś, co jest niezmienne przez
                        > całe życie.
                        Pieprzysz. Widziałeś kiedyś oczy starego człowieka? Nie takiego 60-letniego, ale naprawdę starego? I nie mówię tu o obwislych powiekach i zapadnętych oczach, ale o wyglądzie samej tęczówki. Widzialeś? Przyglądałeś sie? A oczy noworodka widzialeś? A o tym, że dzieci rodzą się albo z brązowymi albo z błękitnymi oczami wiesz? I ze brązowy kolor u takich dzieci się nie zmienia, ale błękit już tak? Dalej będziesz pisał, że tęczówka jest cechą niezmienną??
                        --
                        A ja myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia.
                        Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji.
                        Andrzej Sapkowski
                        • easyblue napisała:

                          > Pieprzysz. Widziałeś kiedyś oczy starego człowieka? Nie takiego 60-letniego, a
                          > le naprawdę starego? I nie mówię tu o obwislych powiekach i zapadnętych oczach,
                          > ale o wyglądzie samej tęczówki. Widzialeś?

                          Widziałem. I to niejednego. Zmieniają się gdy na nie patrzysz?

                          > Przyglądałeś sie? A oczy noworodka
                          > widzialeś? A o tym, że dzieci rodzą się albo z brązowymi albo z błękitnymi ocza
                          > mi wiesz? I ze brązowy kolor u takich dzieci się nie zmienia, ale błękit już tak?

                          Kolor, nie wzór.

                          > Dalej będziesz pisał, że tęczówka jest cechą niezmienną??

                          Oczywiście. A dlaczego mam twierdzić inaczej, skoro jest ona niezmienna jak odciski palców i wykorzystywana w różnych systemach do identyfikacji?

                          "Wykorzystanie obrazu tęczówki oka w procesie identyfikacji jest jedną z najnowszych i najbardziej zaawansowanych technik biometrycznych. Ten sposób identyfikacji oceniany jest jako najbardziej niezawodne rozwiązanie w dziedzinie biometrycznej kontroli dostępu. Obecnie do zastosowań komercyjnych wykorzystywany jest algorytm opracowany na Uniwersytecie Cambridge przez John Daugman-a. Wysoka efektywność tego sytemu uwarunkowana jest właściwościami tęczówki oka. Należy w tym miejscu zaznaczyć, że tęczówka jest jedynym organem wewnętrznym ciała widocznym z zewnątrz. Rozpoczyna się ona kształtować już w 3 miesiącu życia by ostateczną i niezmienną formę przyjąć w 18 miesiącu. Od tego momentu pozostaje ona niezmienna."

                          www.biometryka.com/ewitryna/tresc/28/2/9/18/

                          S.
                          --
                          Polen, Polen, über alles! (pol. Polska jest najważniejsza!)
                          Polen, erwache! (pol. Polsko, obudź się!)
                          • U ludzi starszych zmienia sie nie teczowka a rogowka, ktora metnieje i powoduje, ze teczowka wyglada jak "zamglona", kolor jest wypelzly.
                            A juz wszelka dyskusja o mozliwosci wnioskowania o stanie zdrowia na podstawie wygladu zrenicy jest w sferze abstrakcji, zrenica = otwor w teczowce, czyli "dziura".
                            Teczowka moze tez zmieniac swoj wyglad w zaleznosci od stopnia miesnia ja napinajacego (ktory odpowiada za stopien otwarcia zrenicy) i to wszystko.
                            • Fel. Przynajmniej czytaj ze zrozumieniem.
                              To już może nawet małe, 7 letnie dziecko.

                              Przepraszam, niegrzecznie tak pisać.
                              Jednak warto czytać ze zrozumieniem.
                              --
                              Sprzątam po swoim psie.
                            • > A juz wszelka dyskusja o mozliwosci wnioskowania o stanie zdrowia na podstawie
                              > wygladu zrenicy jest w sferze abstrakcj
                              Nikt o źrenicy nie dyskutował.

                              Jednego nie rozumiem - zmienia się rogówka, skora wiotczeje, włosy siwieją, wątroba nie pracuje jak dawniej, mózg coraz gorzej funkcjonuje a tęczówka jak mlody bóg?? Niezmienna??
                              Jest grafologia, są profile psychologiczne a jak jak wchodzi na temat irydologii to od razu podnoszą się oburzone glosy, że hochsztaplerstwo. No ale cóż, Ziemie też kiedyś uznawano za płaską, niektórzy twierdzą to do dziś.

                              --
                              A ja myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia.
                              Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji.
                              Andrzej Sapkowski
                              • easyblue napisała:

                                > Jednego nie rozumiem - zmienia się rogówka, skora wiotczeje, włosy siwieją, wąt
                                > roba nie pracuje jak dawniej, mózg coraz gorzej funkcjonuje a tęczówka jak mlod
                                > y bóg?? Niezmienna??

                                Jedne rzeczy się zmieniają, inne się nie zmieniają. Nie zmieniają się, między innymi, odciski palców, wzór tęczówki, bruzdy na zębach, grupa krwi, DNA czy układ naczyń krwionośnych. Dlatego za pomocą tych cech możemy identyfikować ludzi.

                                "Charakterystyczny rysunek tęczówki pojawia się już u płodu i pozostaje na całe życie - dlatego skanery tęczówek stosuje się do weryfikacji tożsamości przez systemy biometryczne w ważnych obiektach."

                                wiadomosci.onet.pl/nauka/nieoczekiwana-moc-teczowki-oka-u-czlowieka,1,4884602,wiadomosc.html

                                "Zbliża się moment, w którym zamiast dokumentu tożsamości będziemy pokazywać oczy. To wszystko dzięki polskim naukowcom – algorytmy opracowane przez pracowników Politechniki Łódzkiej pozwalają na szybsze i skuteczniejsze rozpoznanie osoby po tęczówce oka. "

                                tvp.info/informacje/nauka/teczowka-oka-zamiast-dowodu/5325556

                                S.
                                --
                                Polen, Polen, über alles! (pol. Polska jest najważniejsza!)
                                Polen, erwache! (pol. Polsko, obudź się!)
                                • Nie ma rzeczy niezmiennych w ciele człowieka, które mimo uplywu lat pozostają takie same! Co 12 lat /jak dobrze pamietam/ następuje całkowita wymiana Ca w ciele człowieka, wiec nawet kości mamy inne! To, co twierdzisz jest niezmienne, nie do końca jest "niezmienne" - odciski te same? Niby tak, ale palce starego człowieka są pomarszczone, linie na dłoniach jedne wyraźniejsze inne bledną, pojawiają się także nowe, choć sporadycznie i są raczej niewielkie (a może byly zawsze tylko gołym okiem nie było ich widać?). I to takie zmiany - tyle że na tęczówkach - widzi irydolog. Ale by chcieć zrozumieć, trzeba wykazać odrobinę dobrej woli i mieć trochę szersze horyzonty.

                                  A to z twojego linka: Skanowanie tęczówki oka może służyć nie tylko do weryfikacji tożsamości, ale i określenia rasy oraz płci
                                  Ciekawa jestem, czy gdyby na podstawie samej tęczówki irydolog określal rasę i płeć, to zanim byś przeczytal o tym w onetowych wiadomościach, bylbyś skłonny mu uwierzyć.Ale dla mnie odpowiedź jest oczywista.

                                  --
                                  A ja myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia.
                                  Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji.
                                  Andrzej Sapkowski
                                  • easyblue napisała:

                                    > Nie ma rzeczy niezmiennych w ciele człowieka, które mimo uplywu lat pozostają t
                                    > akie same! Co 12 lat /jak dobrze pamietam/ następuje całkowita wymiana Ca w cie
                                    > le człowieka, wiec nawet kości mamy inne! To, co twierdzisz jest niezmienne, ni
                                    > e do końca jest "niezmienne" - odciski te same? Niby tak, ale palce starego czł
                                    > owieka są pomarszczone, linie na dłoniach jedne wyraźniejsze inne bledną, pojaw
                                    > iają się także nowe, choć sporadycznie i są raczej niewielkie (a może byly zaws
                                    > ze tylko gołym okiem nie było ich widać?). I to takie zmiany - tyle że na tęczó
                                    > wkach - widzi irydolog. Ale by chcieć zrozumieć, trzeba wykazać odrobinę dobrej
                                    > woli i mieć trochę szersze horyzonty.

                                    Nie ma zmian w odciskach palców ani w wzorze tęczówki. Nie ma zmian w grupie krwi ani układzie naczyń krwionośnych. Dlatego tak samo nie można stawiać diagnoz z odcisków palców jak i z tęczówki. Dlatego te wszystkie rzeczy służą do identyfikacji ludzi.

                                    > A to z twojego linka: Skanowanie tęczówki oka może służyć nie tylko do weryf
                                    > ikacji tożsamości, ale i określenia rasy oraz płci

                                    > Ciekawa jestem, czy gdyby na podstawie samej tęczówki irydolog określal rasę i
                                    > płeć, to zanim byś przeczytal o tym w onetowych wiadomościach, bylbyś skłonny m
                                    > u uwierzyć.Ale dla mnie odpowiedź jest oczywista.

                                    Dla mnie też. Płeć czy rasa są, w odróżnieniu od stanu zdrowia, niezmienne, dlatego można (być może, nie wiem) z tęczówki odczytać. Natomiast nie można odczytywać chwilowych stanów organizmu z czegoś, co jest niezmienne. Pomyśl, a na pewno zrozumiesz, że to absurd.

                                    S.
                                    --
                                    Polen, Polen, über alles! (pol. Polska jest najważniejsza!)
                                    Polen, erwache! (pol. Polsko, obudź się!)
                              • Nikt o zrenicy nie dyskutowal? Ano, jakos na szczescie dyskusja sie w tej mierze skonczyla, zanim sie zaczela, ale:
                                zyrafa46 napisała:
                                > Bo, że widać, to SAMA WIDZĘ. Wiem, gdzie na źrenicy oka znajduje się miejsce "o
                                > dpowiedzialne" za nerki.
                                Wiec jednak chyba po prostu zapanowalo lekkie pomieszanie z poplataniem.
                                • No to sobie posiedź i poodplątuj.
                                  Ja sobie idę. Nudno się robi.
                                  --
                                  Sprzątam po swoim psie.
                                  • 29.10.11, 02:02
                                    pytam sie grzecznie :
                                    a te tarczyce to kto ci "wywrozyl", irydolog czy zwykly lekarz??


                                    i prosze o powazna odpowiedz.

                                    Minnie

                                    --
                                    Warto przeczytac na forum Migrena:

                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=85321110
                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=92045900
                                    • 29.10.11, 13:41
                                      Przepraszam,
                                      Sama nic się nie dowiedziałam. Nikt nie udzielił mi odpowiedzi.
                                      A w tym celu TU "przyszłam".
                                      Przy okazji popatrzyłam sobie na inne wpisy.
                                      Podkorciło mnie by samej coś napisać.
                                      Wybacz,
                                      nic Ci nie napiszę, nie odpowiem TU, na Forum.

                                      Głupio nie przeczytać, gdy do ciebie piszą...
                                      Ale pisanie Snajpera już więcej czytać nie mogę.
                                      Mam wprawdzie "sprytne" ziołowe pastyleczki na nerrrwy ale wolę jednak zjeść ciastko niż leczyć nerwy:D.
                                      Snajper twierdzi, że zarabiam... Hmmm na pisaniu na F.Z.??? :D

                                      Jeszcze raz przepraszam. Adres mam ten sam...
                                      Chętnie wszystko Ci opowiem.
                                      Pozdrawiam,
                                      Ż.

                                      --
                                      Sprzątam po swoim psie.
                                      • 29.10.11, 18:05
                                        zyrafa46 napisała:

                                        > Snajper twierdzi, że zarabiam...

                                        Zacytuj wstrętna kłamczucho!

                                        S.
                                        --
                                        Polen, Polen, über alles! (pol. Polska jest najważniejsza!)
                                        Polen, erwache! (pol. Polsko, obudź się!)
                                        • bardzo dziekuje wam za odpowiedzi.

                                          jeszcze bym miala do ciebie pytanie Feline
                                          a czy mozliwe jest aby miec jakies zaburzenia tarczycy przy takich objawach majac
                                          tylko anty-TPO 100, trzy mies pozniej 89 a pozostale wyniki w normie chociaz w dolnej granicy?

                                          poza tym, gdyby to nie bylo to, to jakie jeszcze choroby/zaburzenia moga dawac takie objawy?
                                          tzn ciagle uczucie wyczerpania, okronpie zimno, wracajace i odchodzace bole miesni
                                          jak w fibromylagii, lekki Raynaud, zdaniem reumatologa "za biala skora" i "nadczynnos ruchowa"
                                          no moze czesc migren ktore mam wcale nie sa takie samoistne... i tez wieczna anemia,
                                          na ktora zawsze biore zelazo. nikt nie wiem czemu ja zawsze mam anemie.

                                          Jakby ci przyszlo cos do glowy to bym byla bardzo wdzieczna.


                                          Minnie

                                          --
                                          Warto przeczytac na forum Migrena:

                                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=85321110
                                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=92045900
                                          • Miałam z pewnością problemy z tarczycą.
                                            Lekarze, którzy to wykryli poprosili mnie o zrobienie badań tarczycy - uprzedzając, że są mocno "zgrubne" i pewnie wyjdą DOBRZE.
                                            Tak się stało. Wyszły dobre.
                                            Szczęśliwie uwierzyłam, że coś z tarczycą szwankuje i to ona właśnie jest przyczyną kilku moich dolegliwości. Niektóre z nich bardzo uciążliwe: słabość całego ciała, że nie można wstać z łóżka. Nawet książki nie dało rady poczytać. I tak przez wiele godzin w ciągu dnia. Arytmia przy tym to już pikuś. No i takie tam inne (objawy).
                                            Teraz jest dobrze na całej linii. I dobrze bo muszę "obskakiwać" męża z potężnie połamaną nogą :-).
                                            Tylko nie czepiajcie się uśmiechu mojego. Jestem urodzoną optymistką.
                                            Wierzę TEŻ, że S. nic mi nie odpisze :-). Lubię go za to.
                                            --
                                            Sprzątam po swoim psie.
                                          • Sam fakt, ze wykrywa sie obecnosc anty TPO swiadczy o dysfunkcji tarczycy, wskazniki liczbowe maja niewielkie znaczenie.
                                            Nie mozna tego testu traktowac w oderwaniu od pozostalych, o ktorych wspominalam.
                                            • Sam fakt, ze wykrywa sie obecnosc anty TPO swiadczy o dysfunkcji tarczycy, wskazniki liczbowe maja niewielkie znaczenie.
                                              Nie mozna tego testu traktowac w oderwaniu od pozostalych, o ktorych wspominalam.


                                              Dzieki Feline.
                                              Ale u mnie jest tak ze tylko jedno TPO jest podwyzszone, a reszta w normie
                                              z tym ze jedynie mialam zrobione kiedykolwiek t3. t4 i usg tarczycy ktore tez wyszlo
                                              w normie z tym jeden plat mam nieznacznie powiekszony - ale w normie.

                                              wszystko w normie (oprocz TPO) a ja sie czuje od dwoch lat sukcesywnie coraz gorzej,
                                              zimno mi jest tak ze w nocy spac nie moge bo nie moge skazywac reszty domownikow na spanie przy t 25'C wiec trzese sie pod koldra i kocem przy 20'C
                                              do tego oblewaja mnie straszne poty bo przekwitam,
                                              i jest mi od lat potwornie slabo (wyczerpanie nie wiadomo czemu)

                                              tak naprawde to pierwszy raz dostalam takiego napadu bolu miesni, kosci i oslabienia i zimna
                                              10 lat temu, wtedy trwalo moze trzy tygodnie i przeszlo, z latami te "napady" zaczely pojawiac sie coraz czesciej i trwac dluzej. niestety ANA mam negatywne, CRP tez :(
                                              mialam w lecie podwyzszona VIT B12 i magnez jesli to ma znaczenie.
                                              innych badan, dokladniejszych w tej cholernej kanadyjskiej sluzbie zdrowia nie chca mi robic :(

                                              lekarka twierdzi ze pewnie jestem w tym 20% co to maja normalnie zawsze podwyzszone
                                              TPO ale na wszelki wypadek dala mi 50 mg Synthroid.
                                              biore juz tydzien i nie widze zadnej roznicy.
                                              czuje sie fatalnie :(

                                              co to jest do diavola, biore zelazo, biore CQ10, biore co moge ale ledwo trzymam sie na nogach. jedynie w lecie jak sa upaly to jakos lepiej ale upaly sa tylko dwa mies. :(
                                              poza tym wtedy wszystko psuja 'hot flashes', no ale choc energii mam zdziebko wiecej.

                                              juz tak dwa lata, nie wiem jak dlugo to jeszcze wytrzymam :(

                                              Minnie

                                              --
                                              Warto przeczytac na forum Migrena:

                                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=85321110
                                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=92045900
                                              • Szkoda, Mini, że mnie nie zauważasz.
                                                Dobrze, że się zorientowałam, że nie mieszkasz w Polsce. Co nie znaczy, że mnie to cieszy:-).
                                                Po tym co piszesz widzę, że preparat, który mi bardzo pomógł - "poradziłby sobie" i Twoimi wieloma dolegliwościami.
                                                Szukaj, proszę naturalnych rzeczy dla siebie. Twój organizm jest już pewnie "zmęczony" wielką ilością leków.
                                                Znajdź tam u siebie naturalne preparaty sojowe. No, oczywiście, z soi niezmodyfikowanej! Zobaczysz, jak Twoja tarczyca "się ucieszy".
                                                Skoro jest powiększona - jest coś nie tak.
                                                Normy. Normy ktoś wymyślił. A ona jest powiększona!!!
                                                Ja sobie usg wcale nie robiłam (mimo, że pani doktór mi to zaleciła).
                                                Bo i po co pieniądze na darmo wywalać.
                                                Skoro po objawach i w badaniu widziałam, że jest niedobrze.
                                                Zjadłam, co mi poradzono i jest OK.
                                                Smutno mi, że się tak męczysz.
                                                Gdybyś mieszkała bliżej sprezentowałabym Ci to, co sama jadłam.
                                                Nie lekarstwo - nie zaszkodzi.
                                                Smutno mi, że mnie nie zauważasz, nie mniej i tak myślę o Tobie CIEPŁO.
                                                Pomyśl sobie, że jakaś tam żyrafa przesyła Ci duuuużą porcję ciepełka.
                                                Pozdrawiam Cię,
                                                Ż.
                                                --
                                                Sprzątam po swoim psie.
                                                • dziekuje ci Zyrafo ale od soi mnie glowa bardziej boli, wiec nie moge :(

                                                  soja bowiem zawiera tyramine, cos co rozszerza naczynia krwionosne i co wlasnie wywoluje napady migreny.
                                                  poza tym produkty zawierajace soje moga zawierac MSG co tez nie jest dobre dla takich jak ja.
                                                  ma koniec, soja ponoc ma dzialanie podobne do estrogenu co jest jeszcze jedna przyczyna
                                                  od ktorej moze bolec glowa :(


                                                  Minnie

                                                  --
                                                  Warto przeczytac na forum Migrena:

                                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=85321110
                                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=92045900
                                              • W zwiazku z tym, co piszesz o bolach kosci - nalezaloby tez zainteresowac sie przytarczycami.
                                                I koniecznie powtorzyc badania (moze zmieniajac labo?).
                                                • W zwiazku z tym, co piszesz o bolach kosci - nalezaloby tez zainteresowac sie przytarczycami.
                                                  I koniecznie powtorzyc badania (moze zmieniajac labo?).


                                                  Dziekuje, Feline.
                                                  poprosze moja lekarke, oczywscie, ale z gory wiem ze to marzenie scietej glowy.
                                                  tu na wszystko trzeba miec skierowanie, bez tego ani rusz. nawet jak chcesz zrobic prywatnie to musisz miec skierowanie.
                                                  Moze kiedys znowu pojade do PL to sobie zroobie co trzeba.
                                                  jeszcze raz dziekuje.


                                                  Minnie

                                                  --
                                                  Warto przeczytac na forum Migrena:

                                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=85321110
                                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=92045900
                          • Mojej mamie pojawiły się plamki na tęczówce. Im starsza - tym bardziej widoczne. Wyglądają trochę tak, jakby sie tęczówka rozszczepiała. Jak uważasz, że to niemożliwe - twoja sprawa.

                            --
                            A ja myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia.
                            Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji.
                            Andrzej Sapkowski
                            • Beton można rozbić... Beton. Stal roztopić. Atom rozbić.
                              Ale kiedy Snajper mówi zielone,
                              to choćby widział czerwone, to i tak ZOBACZY zielone.
                              Takich oczu jak Twoja mama, Eas. nie ma NIKT na świecie.
                              Ja też mam tylko takie jak ja.
                              Tylko nam się oczy zmieniają.
                              Moje - w dzieciństwie były inne niż teraz.
                              Oczy nasze - tak ale myślenie Snajp. SIĘ NIE ZMIENIA.
                              Moje linie papilarne nie są juz takie jak były niegdyś.
                              Blizny po różnych nieudacznych działaniach - pozostały.
                              A źrenice się zmieniają. Bardzo. Wiele po nich widać:
                              jak bije serce; czy jest duże, czy małe oświetlenie; inne.
                              Nie warto wszystkiego wymieniać.
                              Jednak, jeśli napisałam o źrenicach (Fel.) to zwykłe przejęzyczenie.
                              Taak, kiedyś ludzie myśleli, że Ziemia jest płaska.
                              Dobrze, że myśleli...
                              :D.
                              --
                              Sprzątam po swoim psie.
                              • 29.10.11, 02:04
                                Tyle, ze nikomunie przyszla do glowy wlasnie niedoczynnosc tarczycy, dopoki nie zdiagnozowalam sie sama - po studiach na medycynie i kilku ladnych latach praktyki.

                                Ciebie tez bym sie chciala zapytac - a mialas to potwierdzone wynikami, czy tylko na podstawie objawow??

                                Minnie


                                --
                                Warto przeczytac na forum Migrena:

                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=85321110
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=92045900
                                • Co prawda stare, medyczne przyslowie glosi, ze "glupiego lekarza ma ten, co za lekarza ma samego siebie", ale to, ze postapilam wbrew niemu 2 razy w moim zyciu bylo bardzo uzyteczne.
                                  Ten drugi raz pomine, a z tarczyca to bylo tak, ze wspomniane tu objawy mialam od zawsze.
                                  W rodzinie byla zasada "nie pieszczenia sie" i sennosc i zmeczenie przypisywalismy ...sklonnosciom do lenistwa.
                                  Zaprzeczalco prawda temu wysilek wkladany w studia a potem prace, , no, ale...Kiedys wreszcie miarka mi sie przebrala, w przyplywie szczegolnie zlego samopoczucia nasunelo mi sie to, ze przeciez calym metabolizmem w przerozny sposob kieruje wlasnie tarczyca.
                                  Po tym "olsnieniu" nastepnym etapem bylo wlasnie wypisanie sobie skierowania do labo tu, gdzie pracuje na poziom TSH, TH4, TH3 i kalcytoniny a potem to juz lecialo jak lawina: scyntygrafia, USG, skanner i diagnoza podana jak na tacy choroby Haschimoto.
                                  Jestem na 15 nanogramach Levothyroksu i da sie zyc.
                              • Kiedyś ludzie wierzyli, że Ziemia jest płaska a z tęczówki można określić choroby. Teraz wiedzą, że Ziemia jest kulista a tęczówka nie zmienia się, więc nic z niej wyczytać się nie da.

                                S.
                                --
                                Polen, Polen, über alles! (pol. Polska jest najważniejsza!)
                                Polen, erwache! (pol. Polsko, obudź się!)
                                • Tylko jedno pytanie - widział kto czarną dziurę? A może tam byl? A może można zobaczyć neutrina? Albo antyneutrina?
                                  Weź ty sobie poczytaj chociażby z jedną książkę M.Kaku i weź z niego przykład. A jeżeli nie rozumiesz analogii, to już nie mój problem.
                                  --
                                  A ja myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia.
                                  Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji.
                                  Andrzej Sapkowski
                                  • easyblue napisała:

                                    > Tylko jedno pytanie - widział kto czarną dziurę? A może tam byl? A może można
                                    > zobaczyć neutrina? Albo antyneutrina?
                                    > Weź ty sobie poczytaj chociażby z jedną książkę M.Kaku i weź z niego przykład.
                                    > A jeżeli nie rozumiesz analogii, to już nie mój problem.

                                    Irydolodzy oceniają chwilowy stan zdrowia na podstawie tęczówki niezmiennej od dzieciństwa. Jeśli nie widzisz w tym absurdu, to już nie mój problem.

                                    S.
                                    --
                                    Polen, Polen, über alles! (pol. Polska jest najważniejsza!)
                                    Polen, erwache! (pol. Polsko, obudź się!)
    • jeśli wszystko zawodzi sprawdź sobie ASO (bad. krwi). i do tego wymaz z gardła. Ja przysypiałam na lekcjach i marzłam szybko chociaż codziennie robiłam kilkukilometrowe wędrówki po mieście i byłam wysportowana. Możesz też mieć słabe serce tym spowodowane. Dodatkowa porcja magnezu i potasu na pewno Cię wzmocni (magnezin 500 i calipoz dla skrajnie wyczerpanych). A ja na wypadanie włosów biorę dodatkowo cynk. Po jakimś czasie zauwazyłam poprawę. W sumie nie piszesz czy masz częste bóle gardła lub inne dolegliwości.
    • aha. Czy dowiedziałaś się już czemu tak źle się czujesz? Przyszła mi jeszcze na myśl candida albo zakwaszenie organizmu. Tu: całkowita rezygnacja z cukru, smażonych potraw i mleka i ograniczenie ilości mięsa. Ja tak zrobiłam a po odstawieniu produktów mlecznych minęła mi wieczna zgaga. Omijam też pieczywo pszenne. Senność powodują też zapchane zatoki. Ponawiam więc radę by zbadać ASO i zrobić wymaz z gardła a jeszcze lepiej z zatok. Życzę powrotu do zdrowia! Napisz w jakim jesteś teraz stanie bo wszystko to być może ;)
    • Na moje oko to anemia
    • Ja mam wszystkie te same objawy plus kilka innych. Mam stwierdzone hashimoto ( czerwiec 2011). Odkąd biorę euthyrox to masa objawów prawie zniknęła a przynajmniej zasadniczo złagodniała i mogę żyć w miarę normalnie a czasami nawet czuję się świetnie.
      Ktoś te objawy nazwał zdechły królik. Dokładnie tak się czułam do czerwca (czyli musiałam chorować już wiele lat).Zanim zrobisz milion innych badań wyklucz problemy z tarczycą. ona daje milion objawów a lekarze potrafią przepisywać dziesiątki leków na każdy z objawów. Niestety bez euthyroxu tamte leki nic nie pomogą.
      • Ja też od samego początku myślałam, że to problem z tarczycą.
        Jednak - nie jestem lekarzem...
        Co się będę wymądrzać.
        Dlatego - moja propozycja.
        Pozdrawiam,
        Ż
        --
        Sprzątam po swoim psie.
        • Równiez pozdrawiam :)
          Bo ta tarczyca wygląda najbardziej prawdopodobna i ja bym ją próbowała wykluczyć jako pierwszą (przeciez jak podają niektóre źródła problemy z tarczycą ma az 40% ludzi a samych hashimoto jest od 2 do 10% społeczeństwa. A ponieważ koszt badań krwi:TSH i antyciała antytarczycowe plus ultrasonografia tarczycy to ok 200 zł sądzę że opłaca się zrobić zamiast odwiedzać 10 różnych specjalistów i u każdego płacić po 100-150 zł.
          Bardzo żałuję że mnie nikt nie naprowadził na trop mojej choroby kilka lat temuy i tyle się namęczyłam a to co przezyłam gdy otoczenie uważało że symuluję chorobę, to już nie wspomnę. (Zaznaczam że nawet mój lekarz rodzinny tak do tego podchodził a moje "wzorowe" TSH najp[ierw1,83 a w październiku 3,71 to dla niego "norma". Ten pierwszy wynik z czerwca był chyba jakąs pomyłką bo samopoczucie wtedy miałam tragiczne a zawroty głowy uniemożliwiały mi i chodzenie i pracę.
          • Pewnie przeczytałaś, że u mnie wykryto problem z tarczycą ZANIM to zaczęło być widoczne w badaniach.
            Pani irydolog wypatrzyła mi to w oczach,
            poradziła co mam jeść - i jest dobrze.
            Poradziła też badania (jak już pisałam) ale....wyszło dobrze (jak już...).
            Widocznie normy są tak ustawione, że pierwszych odchyleń od WŁAŚCIWYCH jeszcze nie "zauważają".
            Kiedy badania wykazują, że jest już coś "nie tak", to już jest MOCNO "nie tak". I tu jest pies pogrzebany. Jak juz chorować to "pełną parą" :-(.
            Ja tam wolę zalepiać ryski a nie wymieniać części... Albo "się rozpadać".
            Ż.
            --
            Sprzątam po swoim psie.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.