Dodaj do ulubionych

APARAT ORTODONTYCZNY Z ROTATOREM.POMOCY!!

IP: 213.199.197.* 27.05.04, 11:05
Czesc. Od dwóch dni nosze stały aparat ortodontyczny,nie byłoby tak źle gdyby
nie to ze przez ten ROTATOR na podniebieniu bradzo niewyraźnie mówię i trudno
mi sie przełyka.Musze go nosic 4 miesiące .Ciaglę mam duzo śliny w buzi,ale
najgorsze jest te seplenienie.czy ktos moze mi powiedziec czy naucze sie
mowic z tym rotatorem? czy te seplenienie i ślinienie minie? sam aparat jest
spoko,ale ten rotator mnie załamuje :(
czy ktos z was nosil kiedys cos takiego i może mnie jakoś pocieszyć?
Obserwuj wątek
    • perito Re: APARAT ORTODONTYCZNY Z ROTATOREM.POMOCY!! 27.05.04, 19:39
      Witaj,
      ja aktualnie noszę aparat ortodontyczny stały (górny łuk)a przez pierwsze 3
      miesiące miałam rotowaną "4" po lewej stronie. Od strony podniebienia miałam
      przyklejony dodatkowy zamek, do którego od "6" był pociagnięty gumowy wyciag -
      tak na prawdę "6" rotowała "4". Aby "6" sama się nie przekręciła miałam
      załozony na obu "6-stkach" specjalny drut, którym były połączone. W ten sposób
      jedna "6" była asekurowana przez drugą. Drut przebiegał na podniebieniu, ale
      nie dotykał go bezpośrednio, tylko był ok 2 mm. poniżej. Też na początku
      sepleniłam, strasznie dużo jedzenia się tam okręcało, na języku miałam ciągle
      odgniecenia. Potem sie przyzwyczaiłam i przestałam seplenić. Może sie okazać,
      że jak Twoje zęby się szybko obrócą (a jest to bardzo mozliwe), to nie będziesz
      musiała tego nosić aż 4 miesiące. U mnie poszło dosć szybko z tą "4", pomimo że
      mam 31 lat i takie wady koryguje się coraz trudniej u starszych pacjentów.
      • Gość: Lidia Re: APARAT ORTODONTYCZNY Z ROTATOREM.POMOCY!! IP: *.acn.pl 28.05.04, 11:15
        Czesc,
        Jestem przed ostateczną decyzją...zakładać aparat, czy go nie zakładać. Ogólnie
        rzecz ujmując nie mam bardzo krzywych zębów, niektórzy twierdzą że "coś sobie
        wymyśliłam". w zasadzie nawet ortodontka powiedziała, że moja wada nie jest na
        tyle duża, abym musiała zakładać aparat, ale jeśli chcę to mi go założy, przy
        czym będzie konieczność wyrwania 3 zębów, tj. dwóch piątek na górze oraz
        siódemki na dole (bo piątka na dole urosła mi podjęzykowo, a że jest zdrowa w
        porównaniu z sioódemką, która jest bardzo zniszczona, to takie rozwiązanie jest
        najlepsze.) I TU ZACZYNA SIĘ DLA MNIE WIELKI PROBLEM .... usuwanie zębów... u
        dołu, to w zasadzie żaden problem, ale u góry ... Żeby to jeszcze były 8-ki,
        których nie widać. Zastanawiam się już kilka miesięcy co zrobić. Zastanawia
        mnie jak będize wyglądał mały ząb (4-ka) przy dużym tj. 6-ce. Z kolei inny
        ortodonta był skrajnie odmiennego poglądu i twiedził, że nie musze usuwać
        żadnego zęba, tj. dr Fudalej. A o wyrwaniu powiedziała dr. Czochrowska - może
        znane są wam te nazwiska. Ona stwierdziłą, że jak nie wyrwę zębów
        (rzeczywiście mam bardzo duży ścisk i ciasno osadzone), to moje leczenie nie
        zda egzaminu i zęby wrócą na swoje miejsce bardzo szybko i to będą wyrzucone
        pieniądze w błoto.
        Powiedzcie mi, jako osoby, któe już noszą aparat, czy warto ? jakie są minusy?
        czy mam zaufać ortodoncie, a jeśli tak to któremu, skoro są tak różne opinie i
        zdania? napiszcie kilka słów pokrzepiających osobę, które j tak trudno podjąć
        która ostateczną decyzję, i która tuż przed wyrwaniem zbębów dezerteruje ...:-)

        Pozdrawiam i czekam na odpowiedzi
        • perito Re: APARAT ORTODONTYCZNY Z ROTATOREM.POMOCY!! 28.05.04, 14:41
          Hej Lidia,
          Ja też miałam podobny dylemat a dodatkowo w dzieciństwie dwa razy nosiłam
          aparaty wyjmowane, ale zęby nigdy mi się nie wyprostowały do końca. Te które
          się lekko poprawiły po kilku latach wróciły do stanu początkowego. Miałam
          jednak kompleks z powodu wystających "2". W końcu zauważyłam, że wiekszość
          moich koleżanek z mojego otoczenia zdecydowało sie na ten krok, więc i ja się
          odważyłam. Wydawało mi się, że mój problem dotyczy tylko zębów szczęki, bo
          uzębienie żuchwy jest ok. Jednak na pierwszej konsultacji u ortodonty
          dowiedziałam się, że mam lekki tyłozgryz i prawdopodobnie trzeba będzie założyć
          łuk również na zęby żuchwy. Aby leczenie było skuteczne nie wystarczy
          wyprostować zęby w jednym łuku. Musi być prawidłowy zgryz, bo jeśli zęby
          szczęki i żuchwy nie będą dobrze dopasowane przy zgryzaniu, to będą do
          tego "dążyć" i całe wcześniejsze prostowanie zębów w jednym łuku nie bedzie
          miało sensu. Na początku myślałam, że ta lekarka chce mnie troche naciągnąć i
          poszłam do innej ortodontki i innej lecznicy - chyba to była dr. Fudalej, (to
          było w Centrum Stomatologii przy Nowym Zjeździe - taka Pani w średnim wieku,
          przy kości?), ale ona powiedziała to samo, więc wróciłam do tej, która
          przyjmuje blisko mojego domu. Lekarka zrobiła mi wyciski i przygotowała plan
          leczenia i okazało się, że może ten dolny łuk nie bedzie do końca konieczny,
          ale to się okaże po 4-5 miesiacach leczenia góry. Łuk górny miałam założony w
          październiku ubiegłego roku. Na dolny mogłam się zdecydować teraz, aby mieć
          perfekcyjny zgryz, ale się nie zdecydowałam ze wzgledu na koszty i lekarka nie
          naciskała, powiedziała że jest optymalnie.
          Leczenie ortodontyczne nie zawsze wiaże się z wyrywaniem, ale czasami jest
          konieczne. Ja nie musiałam nic usuwać. Jednak moja koleżanka miała takie
          wskazanie - była u 5 ortodontów i nie dawała za wygraną poszła do 6, który
          podjął się leczenia bez ekstrakcji. Zastosował metodę spiłowania szkliwa po
          bokach zębów (to się chyba nazywa screening)i zrobiła się wystarczająca ilośc
          miejsca. Ja też bym się chyba nie zdecydowała na usuwanie, bo potem może sie
          okazać, że miejsca jest za dużo i możesz mieć tak jak inna moja koleżanka małe
          szparki tzw. "mięsołapy" :). A zęby po leczeniu ortodontycznym aparatem stałym
          nie wracają na swoje miejsce, bo żaden lekarz po zdjęciu aparatu nie puści cię
          wolno. Bedziesz miała założony aparat retencyjny na siekacze i kły
          (niewidoczny) oraz aparat wyjmowany, który nosi sie kilka godzin dziennie i w
          nocy. To utrwala proces wyleczonych zębów i nosi się to nawet do 5 lat. Jeśli
          sobie odpuścisz apatary retencyjne, to faktycznie zęby zaczną "tańczyć".
          Na Twoje pytanie czy warto nosić aparat odpowiem tak:
          1. Jest to leczenie drogie (w Warszawie aparaty od 1200 - 2000 zł za łuk,
          wizyty od 100-160 zł co 4 tygodnie przez okres 12-30 miesiecy)
          2. Jest to leczenie bolesne - na początku, zanim dziąsła i błona śluzowa się
          nie przyzwyczają do aparatu, to wszysko w buzi jest podrażnione, spuchniete.
          Po każdej wizycie bolą zęby, a właściwie cała kość szczęki.
          3. Jest to leczenie upierdliwe - po jedzeniu trzeba myć dokładnie zęby, idzie
          starsznie dużo pasty - 3 razy więcej niz normalnie
          4. Dobrze jest ograniczyć na czas leczenia jedzenie niektórych twardych i
          słodkich rzeczy oraz żucie gumy.
          5. Od przeciążeń ortodontycznych (jak na ząb zadziała zbyt duża siła) mogą
          pojawić się stany zapalne okołowierzchołkowe - ja niestety tak miałam.
          6. Jest to leczenie baaaardzo skuteczne
          7. Efekty są niesamowite - widziałam zmiany już po 3 miesiacach
          8. Nie żałuję że noszę aparat, bo oprócz efektu kosmetycznego pozbyłam się
          innej zmory - obnażonych szyjek zębowych na zrotowanych zębach.
          Zanim zdecydujesz sie na lekarza, udaj się jeszcze gdzieś na konsultacje.
          Podobno w niektórych lecznicach pierwsza wizyta jest za darmo.
          pozdrawiam,

          • Gość: Lidia Re: APARAT ORTODONTYCZNY Z ROTATOREM.POMOCY!! IP: *.acn.pl 28.05.04, 15:58
            dziękuję Ci bardzo serdecznie za wyczerpującą i kompetentną wypowiedź. Tak też
            zadecydowałam... pójdę jeszcze na dodatkowe konsultacje u innych lekarzy. Tylko
            nie mam nikogo poleconego (oprócz tych dwóch u któryzch już byłam). Dr Fudalej -
            to dość młody facet, nie kobieta ;-) i przyjmuje na Żytniej i na Mokotowie
            (nie pamiętam ulicy)...
            Mamy pytanie, czy twoja koleżanka, której piłowali zęby osiągnęła pożadany
            efekt leczenia? Pytam, gdyż dr Czochrowska powiedziała, że leczenie bez
            wyrwania jest nieskuteczne, że efekt będzie nie stały. W zasadzie niby nie mam
            powodu jej nie ufać...spędziła 9 lat w szwecji (tam odbyła specjalizację i
            zrobiła doktorat), a jak wiemy szwecja to kraj wysokiej kultury ortodontycznej,
            ale ... No właśnie jest to ale....Do końca nie ufam i mój brak zaufania jest dr
            spowodowany o tyle, że Fudalej - powiedział mi żę NIC nie trzeba wyrywać (była
            u niego jako pierwszego), co mnie też nieco zdziwiło, bo na dole mam jeden tak
            bardzo krzywy ząb, że "na oko" widac, że nie da się bez wyrwania. I dlatego
            udałam się do innego lekarza...czyli Czochrowskiej. Motam się tak już od
            sieprnia 2003 !!!! Czyli niebawem będize rok, a ja żadnych zdecydowanych kroków
            nie podjęłam, z takim wyjątkiem, że w zasadzie wyleczyłam i powymieniałam
            prawie wszystko, co trzeba było ... Jestem cała w niepokoju.

            JAKI TY NOSISZ APARAT ? Ja bym chciała taki prawie niewidoczny, a więc chyba
            ten tzw. kryształowy, ale... z kolei Czochrowska go nie zakłada. Ona zakąłda na
            dół ZAWSZE srebro, a na górę (na żądanie)PLASTIK - czyli ten co niby się
            przebarwia...

            Doradź mi do jakiego lekarza się udać. Możesz jeszcze kogoś polecić. Właśnie na
            Nowym Zjeździe mam na dziś wizyte na wyrwanie.... ale pewnie nie pójdę. No i
            doradź mi jaki rodzaj aparatu jest the best.
            Pozdrawiam
            • perito Re: APARAT ORTODONTYCZNY Z ROTATOREM.POMOCY!! 28.05.04, 18:13
              Lidia, każdy z lekarzy ma swoja wizję leczenia i swoje sprawdzone sposoby. Nie
              oznacza to, że jeden lekarz jest lepszy bo nie chciał wyrywać, a drugi gorszy
              bo polecił usunąć zdrowe zęby. Dla nich ekstrakcja zęba to też zapewne
              ostateczność. Czasami może się okazać, że usuniecie zęba jest konieczne i nie
              ma na to rady. Jeśli jeden z lekarzy powiedział Tobie, że nie trzeba usuwać
              zębów, to znaczy, że być może jest szansa na leczenie twojej wady na 2
              alternatywne sposoby. Ja Ci sugeruję abyś się jeszcze wstrzymała z wyrywaniem.
              Jak to zrobisz, to pamiętaj: te zęby juz nie odrosną. Po usunięciu zęba nie
              można od razu założyć aparatu - muszą się zagoić rany. Udaj się do innych
              lekarzy na konsultacje, przecież nie musi to być ktoś polecony. Jeśli lekarz
              powie, że nie trzeba wyrywać, to zapytaj jak bedzie wygladało leczenie krok po
              kroku, czy jest niebezpieczeństwo, że zęby się nie zmieszczą w łuku itd. Być
              może niektóre zęby na dole masz zrotowane i zajmują w tej chwili więcej miejsca
              niż przewidziała dla nich natura. Jak się obróci ząb trzonowy lub przedtrzonowy
              wokół własnej osi i ustawi go prawidłowo, to może znaleźć się miejsce dla
              innych. Najlepiej by było gdybyś miała ze sobą zrobiony pantomogram - to z
              pewnością lekarzowi ułatwi wstępna ocenę. Pamiętaj, aby pytać o wszystko co Cię
              interesuje. Dzięki temu jak lekarz będzie z Toba rozmawiał, ocenisz też, czy
              będzie Ci odpowiadał jako osoba - nie zapominaj, że bedziesz się z nim spotykać
              co miesiac :)
              Jeśli chodzi o moja koleżankę, to 9 dni temu miała zdjęty aparat i zęby ma
              idealnie równe, ona leczyła się chyba w lecznicy Enel Med. Jeśli Cię to
              interesuje, to mogę ją spytać o nazwisko i telefon lekarza. Ja mieszkam w
              Konstancinie pod Warszawą i tu chodzę do gabinetu. Jestem zadowolona ze swojego
              leczenia. Myślę, że teraz polscy ortodonci wcale nie odstają od lekarzy w
              innych krajach Europy - piękne zęby moich przyjacół, którzy skonczyli leczenie
              są tego dowodem.
              Ja noszę aparat kompozytowy (czyli ten plastik). Jest on w kolorze zębów i jest
              droższy średnio o 200 - 300 zł. od metalowego. W tej chwili mam go 8 miesięcy
              i jeszcze się nie odbarwił, ale chyba tylko dlatego że wiele barwiących płynów
              (kawa, herbata, czerwone wino, sok z marchwii) staram się pić przez słomkę i
              płukać zęby po wypiciu. Podobno jak się pije kawę z mlekiem i herbatę z cytryną
              to też mniej odbarwia. Szybko odbarwiają sie natomiast gumki, którymi mocuje
              się drut poprzeczny do zamków na zębach - te lekarz wymienia na kazdej wizycie.
              Aparat porcelanowy (czyli chyba ten kryształowy) jest jeszcze droższy od
              kompozytowego o 200-300 zł. Zamki porcelanowe są bardzo twarde, dlatego lekarze
              nie zakładaja ich na dolne zęby. Moja lekarka powiedziała, że te zamki są tak
              twarde, że podczas gryzienia górne zęby mogą się o te dolne zamki połamać.
              Niektórzy lekarze zakładają kompozytowe zamki na dół, ale to chyba też zależy
              od tego czy te zęby nie bedą musiały przenosić zbyt duzych sił, bo jeśli tak,
              to przyklejają kompozytowe zamki do trójek a dalej już metalowe.
              Jak będziesz już się decydować na konkretnego lekarza, to weź pod uwagę także
              ceny za wizyty, godziny wizyt, odległość od domu do gabinetu - to też jest
              ważne, bo wizyty średnio są co 4 tygodnie.
              Mam nadzieję, że moje rady dla Ciebie okażą się choć trochę pomocne. Są to
              oczywiście rady pacjentki a nie lekarza, więc przede wszystkim zaufaj radom
              lekarzy - oni się na tym znają najlepiej.
              Jeśli masz jeszcze jakieś pytania, to pytaj. Jak czegoś nie bedę wiedziała, to
              16 czerwca mam wizytę u swojej ortodony, to Ją też mogę zapytać. Jeśli byłabyś
              zainteresowana konsultacją u Niej, to mogę zapytać, czy przyjmuje również w
              jakimś gabinecie w Warszawie.
              Pozdrawiam i daj znać jak już postanowisz coś ostatecznie.
              • Gość: Lidia Re: APARAT ORTODONTYCZNY Z ROTATOREM.POMOCY!! IP: *.acn.pl 29.05.04, 13:50
                Perito, twoje listy sa fantastyczne. Tyle moge się z nich dowiedzieć. Bardzo Ci
                dziękuję.Tak się składa, że ja mieszkam blisko .... Konstancina ... a
                mianowicie na Kabatach i ...częśto jeżdże na wycieczki rowerowe do
                konstancina.. W każdym razie to nie jest dla mnie daleko. Skoro masz sprawdzoną
                ortodontkę, to jakbyś mogła dać mi namiar ... możę i ja się do niej wybiorę na
                konultację. Z chęcią też przyjmę info dotyczące ortodontki Twojej koleżanki
                (Enel Med)...skoro jest zadowolona. Stwierdziłam, że zanim wyrwę zęby, muszę
                wykorzystać wszystkie możliwości jakie mam...czyli muszę odwiedzić wielu
                lekarzy i wysłuchać wielu cennych opinii, w tym również i Twojej :-) Nie tylko
                bowiem opinie lekarzy są iststne, ale równiez i pacjentów... to w końcu oni
                zbierają najwięcej doświadczeń.
                Wczoraj byłam na Nowym Zjeździe na konsultacji z chirurgiem-stomatologiem. Miła
                Pani Doktor również poradziła mi jeszcze dodatkową konsultację. Poleciła panią
                dr Wierusz na Nowym Zjeździe (to jest kierownik tego oddziału). Zapisałam się
                na 7 czerwca. Zobaczymy co mi powie... Poza tym, Pani chirurg powiedziała mi,
                że jeśłi tak bardzo boję się usuwania, to może mi to zrobić pod narkozą i wtedy
                usunąć wszystkie zęby, które muszę za jednym razem. Powiem szczerze, że bardzo
                mnie tym zaintrygowała..choć śmiem twierdzić, ze narkoza nie jest szczególnie
                przyjazna dla organizmu i zdrowia. Pani doktor stwierdziła, że czasami
                więcejszkody narobi stres przy usuwaniu zębów, aniżeli narkoza...
                CO TY O TYM MYŚLISZ ?
                Niemniej jednak, jestem zdecydowana na aparat, tyle tylko, że chce wybrać
                opytmalne rozwiązanie. jakby dało się choć jeden ząb oszczędzić, to przecież
                warto. Jak słusznie zauważyłaś, one nie odrastają ;-) to nie włosy... Dlatego
                trzeba bardzo dobrze to rozważyć. Ząbki mam średnio-krzywe. Choć niektórzy
                mówią, że tego nie widzą, to ja się już bardzo długo z tym męczę i widzę, ze
                jest inaczej. W szczególności z dołem (żuchwą) musze coś zrobić...
                no i jeszcze jedna kwestia... planuję powoli dziecko...:) A zatem chcę tę
                sprawę załatwić jak najszybciej, tzn. chce założyć ten aparat. A tak na
                marginesie: CIĄŻA A APARAT ? Wiesz coś może na ten temat ?

                Pozdrawiam i czekam na kolejne info. DZIĘKUJĘ TEZ ZA DOTYCHCZASOWE PORADY!

                • perito Re: APARAT ORTODONTYCZNY Z ROTATOREM.POMOCY!! 30.05.04, 19:30
                  Hej Lidia, dobrze, że jeszcze się wstrzymałaś z tym wyrywaniem, bo może
                  faktycznie obejdzie się bez usuwania, albo można będzie usunąć jeden ząb, a
                  resztę da się oszczędzić. Nie bardzo mogę Ci dać radę nt. narkozy, bo przyznam
                  szczerze, że nigdy nie byłam znieczulana w ten sposób. Wiem natomiast, że różne
                  osoby różnie na to reagują. Niektóre źle się czują po narkozie albo wypadają im
                  włosy a z kolei innym nic nie dolega. To wszystko chyba zależy od organizmu.
                  Jak się zdecydujesz na usuwanie wszystkich zębów za jednym podejściem, to
                  lepiej weź sobie 1-2 dni wolnego, bo możesz bardzo spuchnąć i być w
                  nienajlepszej formie po zabiegu.
                  Życzę Ci jednak, abyś znalazła lekarza, który podejmie się leczenia ze
                  wszystkimi Twoimi zębami. Dobrze, że są one średnio krzywe – być może nie
                  trzeba będzie robić rewolucji w buzi, a i leczenie może być krótsze.
                  Przesyłam Ci namiar na moją ortodontę: Przychodnia „VITA”, ul. Piłsudskiego 3
                  A, Konstancin Jeziorna; tel. 717-41-00; 754-33-00, dr Katarzyna Kostrzewa.
                  Przyjmuje we wtorki 14-20 i środy 9-13. Najlepiej zadzwoń tam w godzinach jej
                  pracy i zapytaj czy przyjmuje gdzieś w Warszawie, bo dałabym sobie rękę uciąć,
                  że w zeszłym roku na pewno przyjmowała w jakimś gabinecie na Ursynowie. U tej
                  lekarki konsultacje są płatne – rok temu zapłaciłam ok. 50 zł. Namiary na
                  lekarza mojej koleżanki podam Ci jutro, bo dopiero jutro uda mi się ją złapać.
                  W poprzednim poście pomyliłam nazwę lecznicy, w której ona się leczyła– to ma
                  być Denta Life a nie Enel Med. Ostatnio wszystko mi się miesza, tak jak z tym
                  Fudalejem :- ))
                  Jeśli zaś chodzi o temat aparat a dziecko, to powiem Ci, że ja też już myślę o
                  potomstwie. Przyznam szczerze, że nigdy się nad tym nie zastanawiałam czy
                  leczenie ortodontyczne może mieć jakiś wpływ na ciąże i odwrotnie. Na pewno
                  trzeba zrobić wszystkie ważne prześwietlenia zanim zajdzie się w ciążę. Warto
                  też wziąć pod uwagę, że w trakcie leczenia mogą wystąpić różne sytuacje np.
                  trzeba szybko wyleczyć kanałowo ząb (ja tak miałam kilka tygodni temu). Tego
                  nie da się zrobić bez znieczulenia i RTG zęba, a nie wiem jak w razie czego
                  takie znieczuenie działa na płód. No i po każdej wizycie u ortodonty boli cała
                  szczęka, więc niektórzy się ratują tabletkami przeciwbólowymi a w ciąży trzeba
                  ostrożnie z każdą tabletką. Nie mam też pojęcia jak wygląda gospodarka wapniowa
                  w organizmie ciężarnej albo karmiącej kobiety – czy to z kolei nie osłabia
                  zębów i kości, które i tak są trochę osłbione takim leczeniem. Myślę jednak, że
                  nie ma co się martwić na zapas. U mnie w pracy była dziewczyna, która nosiła
                  aparat 2 lata i 8 miesięcy. W tym czasie zdążyła zajść w ciąże, urodzić
                  dziecko, wykarmić je i odbyć urlop macieżyński.
                  Pozdrawiam
                  • Gość: Lidia Re: APARAT ORTODONTYCZNY Z ROTATOREM.POMOCY!! IP: *.acn.pl 30.05.04, 21:54
                    Witaj, nie mogłam się doczekam nowych wieści od Ciebie. Jak widzę, musimy być w
                    zbliżonym wieku i mamy podobne "problemy" ;-) Zatem może przejdziemy na priv:
                    podaje mój email: lidia_sz@poczta.onet.pl Byłoby fajnie, jak mogłbyśmy czasami
                    porozmawiać poprzez tę formę kontaktu. Chyba,że masz coś przeciwko ... Nie
                    nalegam, ale zachęcam ;-)
                    W każdym razie bardzo gorąco dziękuję Ci za nową porcję cennych informacji i
                    porad. Ciąża a aparat... Jest wiele obaw z tym związanych, ale ja sobie myślę,
                    ze nie ma co tego już odwlekać... Ja mam 29 lat. Poza tym, jak poinformowała
                    mnie moje ortodontka, to ...nie można robić zdjęć RTG w ciąży, a jeśli chodzi o
                    ten ból po podkręcaniu, to ona powiedziała, że może podkręcać mniej, a
                    częściej. Wtedy ból nie jest zbytnio dokuczliwy.
                    Wyrywanie zębów... Fakt, z tą narkozą najpierw się napaliłam, ale powoli mi
                    odchodzi entuzjazm z tym związany. Po prostu muszę się odważyć. To tylko strach
                    tak naprawdę mnie paraliżuje. Przecież i tak znieczulają... tyle tylko, że jest
                    to nieprzyjemne chrobotanie (pamiętam jak kiedyś miałaś usuwany ząb na dole).
                    Wiesz, mnie się wydaje, że u mnie nie da się zupełnie nic nie wyrywać... Na
                    dole urosła mi podjęzykowo piątka i nie ma miejsca, nie ma takiej możliwości,
                    żeby ona się zmieściła. Po wtóre, u góry, na skutek wyjścia 8-ek, boczne zęby
                    nieco się stłoczyły i powykrzywiały. Przód jest ok, tylko te boki... Ja wiem
                    jak ścisło mam osadzone zęby. Zawsze bardzo cięzko jest mi je czyścić nitką
                    dentystyczną i ... mają też tendencję do psucia (myślę, ze to wynik stłoczenia
                    i ścisku). Dlatego, tak obiektywnie rzecz ujmując, myśle, ze bez wyrywanie się
                    nie obejdzie. Nie zaufałam też pierwszemu lekarzowi, który stwierdził, ze nic
                    nie trzeba usuwać (dr Fudalej)... trochę to mnie zdziwiło. a może on chciał mi
                    zrobić "usmiech konia" ;-)))) Tak też określiła jego sposób na leczenie moja
                    Pani stomatolog, która wysłała mnie do jeszcze jednego ortodonty (właśnie tej
                    czochrowskiej). Spróbuję zasięgnąć jeszcze kilka opinii. Pójdę na wizytę do tej
                    Twojej Pani Ortodontki, no i jak ci sie uda, to jeszcze do tej od Twojej
                    koleżanki... No i jeszcze na Nowy Zjazd. Chcę mieć pełen przekrój wiedzy na ten
                    temat i chcę usłyszeć opinie kliku lekarzy. Jeśli częściej będą mówić, ze
                    wyrywać, to wtedy się zdecyduję. szczerze powiedziawszy to już mam umówioną
                    wizytę na zakładanie aparatu na 30 czerwca... a więc do tego czasu
                    powinnam "odrobić pracę domową"...czyli wyrwać to co mi kazano... Ojoj, nie
                    wiem jak ja to przeżyję. Bez narkozy, to może się odbyć na 2 razy (jeden raz 2
                    zęby i potem jeszcze jeden....)...a potem czekanie na utęskniony aparat, który
                    zamaskuje szpary...
                    Ale się rozpisałam. Będę Ci bardzo wdzięczna za namiary na lekarza twojej
                    koleżanki. a tymczasem bardzo serdecznie Cię prozdrawiam i do usłyszenia...mam
                    nadzieję na pirv..
    • jastinaaa rotator 05.08.15, 14:15
      Witam, ja mialam nosic pol roku ale na szczescie ząbki się szybko przestawitły i udalo sie w 4 miesiące. efekt jest naprawde warto się pomęczyć bynajmniej ja miałam wybór wyrwać dwa zdrowe zęby albo pomęczyć się z tym i oczywiście nie dałam za wygraną.Początki są straszne ja mialam o tyle gorzej że posiadam wysokie podniebienie także bylo nie ciekawie osoby o wysokim podniebieniu dużo gorzej znoszą niż te o niskim.wytrwalam mimo tego że po założeniu byłam przerażona bo śliny nie moglam połknąć ,uczyłam się mówic i jeść hehe kazdy łyk =ból ale z czasem szlo się przyzwyczaić także warto to przetrwać dla efektów PO..

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka