Dodaj do ulubionych

Ale się wkurzyłam na okulistę

IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 28.05.04, 18:07
Noszę od wielu lat okulary -1,5 na oba oczy. Ostatnio chciałam zmienić
oprawki, więc poszłam do okulisty, żeby skontrolować wadę, który stwierdził,
że jedno oko mam -1,5 a drugie -2,25 i takie mi soczewki wypisał. Wybrałam
piękne oprawki, ale nie mogłam ich nosić ,bo źle widziałam ( nie mogłam iść ,
przed oczami mi wirowało). Poszłam więc doinnej okulistki, która stwierdziła,
że szkło -2,25 jest za silne i powinnam wstawić -1,75. Tylko że wstawienie
nowego szkła kosztuje ok. 50 zł i niestety ta pani, która mi pierwszy raz
zbadała wzrok mi tego nie zwróci. Jestem wściekła, że wydałam tyle kasy na te
okulary, a najgorsze jest to że u każdego okulisty wychodzi inna wada wzroku.
Kiedy zaczęłam żalić się u optyka, powiedział miże to moja wina bo powinnam
była kupić najtańsze oprawki, wtedy wymiana szkła byłaby prawie jak za
darmo !!!
Widzicie sama zawiniłam że okulary były za silne
Obserwuj wątek
    • Gość: asica74 Re: Ale się wkurzyłam na okulistę IP: *.ipt.aol.com 28.05.04, 18:15
      znam ten bol. Rada jest prosta: jezli nie jestes pewna przypisanej recepty, to
      zamin zrobisz okulary to idz jeszcze raz do INNEGO okulisty. To tak na
      przyszlosc. Ja moge polecic gabinet w Lublinie na ulicy Szopena... hm... nie
      mam dokladnego adresu przy sobie, ale jakbys potrzebowala, to napisz maila, to
      odszukam. (ale moze mieszkasz np w poznaniu, to wtedy...)
      innar rada jest taka, ze zawsze na forum mozesz zapytac gdzie jest dobry
      okulista w twojej miejscowosci.
    • martini_very_bianco Re: Ale się wkurzyłam na okulistę 28.05.04, 19:55
      >powiedział miże to moja wina bo powinnam
      >była kupić najtańsze oprawki, wtedy wymiana szkła byłaby prawie jak za
      >darmo !!!

      eeeee...? To może optyka też zmień? Najwyższym kosztem w wymianie szkieł są
      same soczewki, do tego robocizna (wyjęcie poprzednich szkieł, opiłowanie i
      wstawienie nowych). I jaki to ma związek z tym, czy oprawki są drogie, czy
      tanie? Szkła tak samo wstawia się do tanich i drogich

      16%VOL
      22%VAT




      --
      takie tam... forum homeopatyczne
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19760
    • Gość: Artur Re: Ale się wkurzyłam na okulistę IP: *.sdh.sk.ca 29.05.04, 00:01
      Serce, dalas sie zastraszyc a tak jest nawet niepedagogicznie bo on to bedzie
      to samo robil i innym klientom usprawiedliwiajac w ten sposob swoje
      brakorobstwo. Zawarlas umowe na okulary do chodzenia i do czytania i ta umowa
      nie zostala dotrzymana. Masz prawo po pierwsze nie pozwolic na takie
      traktowanie siebie, po drugie do krytyki zlej uslugi, po trzecie do
      postraszenia skarga w Zwiazku Lekarski (czy co tam jest w Polsce dla
      okulistow), po czwarte naprawde zlozyc taka skarge (nie bedzie cie to duzo
      kosztowac, trzeba tylko napisac list), po piate to dobrej uslugi lub zwrotu
      pieniedzy.

    • Gość: agulha Re: Ale się wkurzyłam na okulistę IP: *.aster.pl / *.acn.pl 29.05.04, 01:36
      Sama jestem teraz lekarką, ale z okulistami przejścia miałam niezłe. W
      dzieciństwie miałam "plusy" (i astygmatyzm, który ma się już na stałe) i w
      pewnym momencie przeszłam na "minusy". Pani doktor, do której zaprowadzono mnie
      jak zwykle na kontrolę, tego nie zauważyła (czyli idiotka nie zauważyła, że to,
      co wsadzała mi na nos pogarsza mi widzenie, zamiast poprawiać). To, że w
      astygmatyźmie swoim mam osie inne niż 0/180 stopni, wykryto, kiedy miałam ok.
      15 lat (okulary noszę od 3 rż). Kiedy potem zgłaszałam okulistom, że trzeba
      zapisać właściwe osie, i usiłowali to zbadać, wychodziły im tak piramidalne
      bzdury z tego badania osi, że szok. Okulistka w poradni studenckiej w Warszawie
      przyjęła mnie tak: ile pani nosi? [minus dwa wtedy]. Założyła mi na nos (do
      tych testowych oprawek) jakieś szkła i stwierdziła z zadowoleniem, że jest bez
      zmian. Jak już pisała receptę, zorientowała się, że nasadziła mi minus jeden.
      Zmieniła na minus dwa i pogodnie zauważyła "prawda, że teraz lepiej?". A
      niedawno robiłam za królika doświadczalnego na kursie organizowanym przez firmę
      farmaceutyczną (chodziło o prowadzenie pewnego badania klinicznego) - uczyli
      kilkoro okulistów dobierania szkieł według ściśle ustalonej procedury,
      nieznacznie innej niż polska. Sens takiego szkolenia jest dla mnie niejasny, bo
      to wszystko byli okuliści ze specjalizacją, ale ich pacjentką wolałabym nie
      zostać, bo miałam jeden zawrót głowy z taką korekcją na nosie, jaką mi w
      mądrości swojej dobierali. Aha, numer z niewłaściwym zapisem w recepcie też
      przerabiałam. Lekarz, starszy człowiek, zapisał mi na opak wartości dioptrii i
      cylindrów (-1 i -2), no i szkła do kosza. Ale to było za komuny i szkła nie
      były tak drogie, jak teraz. Pozdrawiam okularników.
      • Gość: dalloway Re: Ale się wkurzyłam na okulistę IP: *.chello.pl 29.05.04, 20:34
        jestem okularnica z 19 letnim stazem
        az nie moge uwierzyc ze dalas sie nabrac na taka bzdure z tymi soczewkami
        dawno nie slyszalam wiekszej glupoty!
        ja kupuje zawsze mineralne (czyli tzw. plastikowe), bo wole, ale do kazdych
        oprawek mozna wstawic szklo
        poza tym, abstarhujac od tego, ze nie jest w porzadku to ze musisz ponownie
        wydac kase, to 50 zl to raczej nie jest duzo jak za soczewke "plastikowa",
        przypuszczam ze sa bez utwardzenia albo bez antyrefleksu (albo jednego i
        drugiego), a to niezbyt dobrze
        • Gość: Halina Re: Ale się wkurzyłam na okulistę IP: *.ip-pluggen.com 30.05.04, 02:32
          W Szwecji lekarz-okulista nie bada wzroku, tylko zajmuje sie tym do czego sie
          ksztalcil: leczeniem chorych oczu.
          Badaniem wzroku zajmuje sie audiometryk (chyba dobrze napisalam) czyli optyk
          po trzyletniej szkole wyzszej, wyszkolony w badaniu wzroku.
          Badanie trwa co najmniej 20 minut, w razie potrzeby wiecej, bo jest tylko 2
          klientow na godzine.
          Doskonale potrafi stwierdzic, ze ktos ma poczatki zacmy i powiadamia o tym
          klienta. Jesli ktos ma zaawansowana zacme czy inna nieprawidlowosc oka, to
          wystawia remis do lekarza-okulisty.

          Nosze okulary od 30 lat, zmieniam co kilka lat zeby sie "odnowic", i NIGDY nie
          zdarzylo mi sie, aby byly zle dobrane.
          Zawsze mam szkla mineralne, bo sa lzejsze, a poza tym nie stluka sie, kiedy
          je upuszcze na podloge, np w lazience, choc latwiej sie zarysowuja niz
          szklane. Ale szklane soczewki to juz melodia dalekiej przeszlosci.

          Okulary czesto traktuje sie jak zlo konieczne i oszczedza sie na nich.
          Natomiast wydaje sie pieniadze na nowe ciuszki lub kosmetyki.
          Prosze mi wierzyc, dobrze dobrane, twarzowe okulary moga naprawde zdobic
          kobiete, lepiej niz drogi sweterek.
          • martini_very_bianco Re: Ale się wkurzyłam na okulistę 31.05.04, 12:04
            Nie znam się na szwedzkiej służbie zdrowia, chwała Bogu, ale zdecydowanie
            bardziej odpowiada mi polska wersja. Okulistyka to nie tylko dobieranie szkieł,
            a domyślam się, że taki pan, który dobiera szkła, w dno oka już nie zajrzy.
            Zresztą, wychodzę z założenia, że jeśli już się człowiek decyduje się na
            zajęcie się swoimi oczami, czy czymkolwiek innym, to powinien go oglądać
            regularnie ten sam lekarz, wtedy jest łatwiej śledzić ewentualne zmiany. I to
            się tyczy wszystkich, od neurologa po dentystę.
            Alem ja z zaścianka

            16%VOL
            22%VAT




            --
            takie tam... forum homeopatyczne
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19760
            • evee1 Re: Ale się wkurzyłam na okulistę 01.06.04, 08:07
              martini_very_bianco napisała:

              > Nie znam się na szwedzkiej służbie zdrowia, chwała Bogu, ale zdecydowanie
              > bardziej odpowiada mi polska wersja. Okulistyka to nie tylko dobieranie
              szkieł,
              > a domyślam się, że taki pan, który dobiera szkła, w dno oka już nie zajrzy.
              I tu sie akurat myslisz. Nie wiem jak w Szwecji, ale w Australii dobieraniem
              okularow zajmuja sie optometrysci i oni nie tylko dobieraja szkla, ale takze
              badaja dna oka, cisnienie w galce i takie tam inne rozne pierduly. Sa w tym
              kierunku szkoleni, wiec nie mam specjalnie powodow, zeby im w tym wzgledzie
              nie ufac.
              Leczeniem zacmy zajmuje sie juz lekarza okulista, ale ten jest traktowany
              jak specjalista i chodzi sie do niego jak juz sa jakies problemy z oczami.

              > Zresztą, wychodzę z założenia, że jeśli już się człowiek decyduje się na
              > zajęcie się swoimi oczami, czy czymkolwiek innym, to powinien go oglądać
              > regularnie ten sam lekarz, wtedy jest łatwiej śledzić ewentualne zmiany. I to
              > się tyczy wszystkich, od neurologa po dentystę.
              Jak idzie sie do optometrysty to on zaklada Ci karte i tylko od Ciebie
              zalezy, czy nastepnym razem idziesz do tego samego czy innego. Jak do tego
              samego, to mozesz sledzic stan swoich oczu do woli.

              > Alem ja z zaścianka
              Ja tez :-))).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka