Bardzo proszę o pomoc.
Sytuacja wygląda tak: moja mama zaszczepiła się pierwsza dawką Engerixu 7 grudnia 2011r., kolejna zgodnie ze wskazówkami lekarza winna odbyć się ok. 7 stycznia tego roku. Niestety mama praktycznie od początku stycznia jest przeziębiona, początkowo zaczynało się od gardła (więc wzięła 2 antybiotyki), wydawało się będzie w miarę, gdy doszedł kaszel i katar leczony do dzisiaj bez większej poprawy. Lekarz na kontrolnych wizytach nie wyraża wciąż zgody na szczepienie ( i słusznie), jednocześnie do końca nie wie czy aż tyle można przeciągać zaszczepienie się tą drugą dawką engerixu. Gdy szczepiła się ta pierwszą dawką wyraźnie mówiono jej ze tak tydzień do dwóch w razie choroby można przesunąć to drugie szczepienie. Teraz gdy to się wydłużyło do 4 tygodni gadają ze najwyżej zaszczepi się jak wydobrzeje zupełnie. No i pytanie brzmi, czy skoro aż tyle się to wszytko przedłuża to czy szczepienie będzie skuteczne? czy ktoś z Was miał ponad miesiąc poślizgu w zaszczepieniu się drugą dawką?
i jeszcze jedno. Czy ta pierwsza dawka szczepionki mogla osłabić organizm i w związku z tym tak strasznie ciężko jest się teraz mamie uporać z tym przeziębieniem? Zaznaczam ze wcześniej nigdy aż tak długo nie leczyła tego typu choroby, było to łagodne i o wiele krócej trwające. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.