Co po wypadku samochodowym? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne

  • Witam

    Piszę, bo nie mogę sobie poradzi sobą a może ktoś z was miał podobne doświadczenia.
    W ostatni piątek miałam dość poważny wypadek samochodowy. Zjeżdżając ze skrzyżowania przywalił we mnie samochód na tyle fatalnie, że dachowałam. Samochód musieli rozciąć aby mnie wydostać. Na szczęście wyszłam z tego z lekkimi zadrapaniami nogi ale niestety też z kompletną traumą w psychice. Drugiej osobie też nic się nie stało. Na tę chwilę nie wiadomo kogo była wina ale na szczęście skończyło się bez żadnego uszczerbku na zdrowiu.
    Problem mam tylko teraz ja w psychice. Ciągle ryczę, mam ogromne wyrzuty sumienia, chociaż samego faktu wypadku nie pamiętam, mam nerwowe drganie mięśni i ogólne przygnębienie. Najlepiej bym nigdzie nie wychodziła i do nikogo się nie odzywała. Podtrzymuje mnie tylko to że mam wspaiałego męża i synka przy sobie, poza tym jest mi wszystko jedno. Mam jakieś zupełnie irracjonalne odruchy tzn. np. z jednej strony nie chce mi się o tym mówić a z drugiej szukam na ten temat artykułów. Kompletna trauma.
    Szczerze powiedziawszy zaczynam się poprostu dusić we własnym ciele.
    Nie wiem co z tym robić, czy ktoś przeżył coś podobnego ???
    • ja przeżyłam. Przez rok po wypadku cały czas w samochodzie bałam się, że ktoś w nas przywali.
      Potem przeszło.
      --
      Das Leben ist kein Ponyhof
    • Alpepe jestes juz po rozwiodzie ??? Moge liczyc na wziecie ?:)
    • Myślę, że nie ochłoniesz, dopóki nie dowiesz się, czyja to była wina. A jeśli twoja, to dłużej jeszcze nie ochłoniesz. Też miałam wypadek (nie ze swojej winy).
    • skoro nikomu nic sie nie stało.

      sama sie nakręcasz i wpędzasz w dołka bez zadnego powodu.
      A rodzina zamiast stuknąć Cie w łeb jeszcze sie pewnie użala jakaś Ty biedna i nieszczęsliwa.

      --
      Lepszy mały ale własny i z przodu niż duży ale cudzy i z tyłu...
    • Hej też właśnie szukam coś na ten temat . Ja przeżyłam wypadek samochodowy w sobote w nocy jechalam z chłopakiem na dyskoteke i dwiema koleżankami . Samochód należał do ich siostry . ja kierowałam . Drogą która jechaliśy widziałam pierwszy raz nie znałam jej, zamiast zjechać po łuku pojechałam prosto . w bok mojego samochodu uderzył samochód , nie jechałam szybko . mój chłopak był cięzko ranny ma rozcięte czoło co w konsekwencji prowadzi do 8 szwów ( ma je od oka do góry włosów ) i blizny na całe życie . Mi się nic nie stało koleżanki lekko otłuczone , obolałe . Chłopak z drugiego samochodu ma złamane 2 palce , jego mama mostek delikatnie . Ja mam 19 lat od niedawna mam prawo jazdy . Dziś dziękuje Bogu że nikt nie zginą że nie jest z kimś gorzej . To co mam w głowie jest straszne . Nie wiem czy gorsze od tego co ty czujesz . Ja mam ludzi prawie że na sumieniu . Nie potrafię o tym nie myśleć mam lęki , strach , cały czas to przed oczyma. Jeszcze dochodzi to że musze oddac 4 tysiące złotych za samochód tej dziewczynie . Plus mandat i zapewne koszty sądowe , gdyż sprawa będzie się toczyła w sądzie . Prawdopodobnie moja wina nie ustąpiłam pierwszeństwa . Jeśli ci ludzie będą chcieli odszkodowania za uszczerbek na zdrowiu nie wiem już co wtedy zrobie ... fizycznie się czuje dobrze , ale z moją psychiką jest źle bardzo źle..czuje wyrzuty sumienia , mój tata nawet o tym jeszcze nie wie boje się powiedzieć . W tym tygodniu ide do psyhologa bo nie daje rady męczy mnie to wszystko:(
      I mam jeszcze pytanie jak uważacie czy jak pójdę na policję to dadzą mi numer do tych ludzi z którymi się zderzyłam ?Chciała bym zadzwonić i spytać czy wszystko dobrze . Jak się czują ale ni mam kontaktu .;(

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

WIĘCEJ O ZDROWIU:

Drętwienie rąk i nóg

Jest się czego bać?

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.