Dodaj do ulubionych

zawrity głowy

10.01.13, 14:36
Od rana mam takie dziwne zawroty głowy. Wszystko jest dobrze jeśli trzymam głowę prosto i sztywno - jak robot. Jeśli tylko ją pochyle do przodu, podniosę do góry (broda wysoko), obrócę w którąkolwiek stronę, to mam straszne zawroty. Normalnie świat zaczyna wirować w szybkim tempie. Nawet jak leżę to muszę głowę prosto trzymać, bo jak obrócę w bok, to świat wiruje. Mam przy tym mdłości, ale nie wymiotowałam. Pierwszy raz mi się to zdarza i trochę jestem przerażona.
Edytor zaawansowany
  • horpyna4 10.01.13, 16:01
    Pierwsza rzecz, to zmierzyć ciśnienie. Koniecznie!
  • sexstory12 11.01.13, 08:22
    Ciśnienie mam w normie dzięki tabletkom (jestem nadciśnieniowcem). Pierwszą rzeczą, którą zrobiłam było zmierzenie ciśnienia i było ok. Natomiast jedno, co wczoraj zauważyłam, to że jak byłam w pionie, to normalnie mogłam chodzić (więc raczej nie są to zaburzenia błędnika)- wszelkie odchyły od pionu powodowały zawroty. Drugie - jak już wieczorem położyłam się do łóżka i miałam głowę prosto, było ok. Jak obróciłam głowę na bok, też było ok dopóki nie otworzyłam oczu.
    Teraz jest już lepiej, choć wcale nie rewelacyjnie :(
  • iwona298 11.01.13, 09:54
    kregoslup szyjny-tez tak mam, jak mam glowe prosto to jest ok, jak sie poloze na boku i zamkne oczy to wiruje. Moze byc ucisk, ale to juz trzeba zrobic rezonans, u mnie wyszla dyskopatia i zwyrodnienie.
  • trollik.morski 11.01.13, 10:20
    Witajcie w klubie:/
    U mnie, przy odpowiednim położeniu szyi, jest uciskana tętnica szyjna i mózg jest "niedokarmiany". Wykryto to przypadkowo, przy USG wykonywanym z innego powodu.
    --
    Wykształcenie nie piwo, nie musi być pełne ...
  • sexstory12 14.01.13, 21:22
    Jakby nie patrzeć do lekarza iść muszę. Teraz jest już praktycznie normalnie, tylko czasami (raz, dwa razy w ciągu dnia) się zdarzy i już nie tak mocno jak wcześniej. Pół roku temu miałam usg tętnic szyjnych i nic tam nie było - a bynajmniej lekarz nie widział...
  • nutilka 19.01.13, 00:01
    Mnie tak od kregosłupa szyjnego zakołowało,że nie mogłam sie spionizować i pogotowie zawiozło mnie do szpitala
    Okropne było też to,że zablokowało mi mózg.nawet nie umiałam powiedzieć jak się nazywam.Wszystko taaaak bardzooo wolnooo do mnie docieralo jakby dopadła mnie pani demencja albo ten okropny niemiec.Lezałam 2 tygodnie podawali mi silniejsze leki na nadcisnienie tak zeby było ok 120/70, betaserc 24 mg,biotropil 1200 i cos tam jeszcze ale juz nie pamietam
    Badania błędnika nic nie wykazaly.
    Teraz czasami krci mi się w głowie ale leciuto z tym,że pamięć nie wróciła zupełnie do poprzedniego stanu i MRI wykazało jakies pozostałosci po tej karuzeli w prawej połowie mózgu.
    Najlepiej by było zdaniem lekarzy neurochirurgów zrobić operację ale neurolodzy mówia,ze zmiany są duże ,operacja trudna a i wiek słuszny nie sklania w grzebaniu akurat w tym odcinku,
    Gdyby to byl odcinek ledzwiowy pewnie byłoby juz po operacji:)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.