trzydniowy ból w klatce piersiowej Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Dzień dobry
    Zwracam się do Państwa z ogromną prośbą o poradę, lub choćby pokierowanie co robić dalej.
    Rzecz się tyczy mojego (upartego jak osioł) narzeczonego (23 lata, zdrowy, niepijący, nałogowy palacz). Otóż bez żadnego wyraźnego powodu trzy dni temu wieczorem zaczął narzekać na silny ból w klatce piersiowej, tj. ucisk w okolicach mostka i górnych partii brzucha, do czego doszło wyraźnie wzmożone napięcie mięśni brzucha, uniemożliwiające chodzenie (chodzi zgięty niemalże w pół) czy nawet leżenie w wyprostowanymi nogami. Ból początkowo przechodził w określonej pozycji (szczególnie embrionalnej) dziś jest już stały, do czego doszły lekkie mdłości. Przy próbie wyprostowania się ból nasila się do stopnia wywołującego łzy w oczach. Przez cały okres trwania bólu płytko, nierówno oddycha- twierdzi, że głębsze wdechy, tudzież kichanie/kasłania/śmianie się wywołują nasilenie bólu. żadne dolegliwości "żołądkowe" tj. wymioty/biegunka/zatwardzenie nie występują, od trzech dni poję go na zmianę rosołem i herbatą, doraźnie ibuprom, + termofor na brzuch, niemniej stan się pogarsza. Nigdy nie chorował, zdrowy jak byk, poza okresowym kłuciem i bólem w klatce piersiowej po prawej stronie (nigdy nie przebadane, mało dokuczliwe, pojawiające się 2-3 razy w tygodniu przez ostatni rok). W rodzinie występowały problemy kardiologiczne (ojciec jest po 2 zawałach). Niemniej w przypadku narzeczonego, jak sam twierdzi, nigdy nie występował podobny ból. Największy problem polega na tym, że nie jest on ubezpieczony (praca na czarno), a prędzej konia zaciągnę prywatnie do lekarza niż jego (finanse). Błagam o pomoc, ból wyklucza normalne funkcjonowanie, pracę, a ja się martwię jak głupia i nie wiem czy słusznie.
    • anima.torka napisała:

      > Błagam o pomoc, ból wyklucza normalne funkcjonowanie, pracę, a ja się martwię jak gł
      > upia i nie wiem czy słusznie.

      Pewnie słusznie się martwisz, bez powodów takie długotrwałe bóle nie występują. Jeśli narzeczony nie pójdzie do lekarza to możesz lekarza wezwać prywatnie do domu. Jeśli i to odpada, to zostaje termofor na zmianę z Ibupromem. Przynajmniej dopóki narzeczony oddycha i ma wyczuwalny puls.

      S.
      --
      Polen, Polen, über alles! (pol. Polska jest najważniejsza!)
      Polen, erwache! (pol. Polsko, obudź się!)
      • Dziękuję za odpowiedź, niemniej chodziło mi raczej o to, czy powyższe dolegliwości mogą być spowodowane czymś błahym, możliwym do leczenia domowymi sposobami, czy "pasują" do jakiegoś powszechnego schorzenia, czy może komuś dokuczał podobny ból a po zastosowaniu jakiejś formy leczenia przeszedł? Wiem, że szukanie diagnozy przez internet jest zgoła idiotyczne, ale nie o nią proszę, a raczej o podzielenie się doświadczeniem dot. tego rodzaju dolegliwości. Gdyby to ode mnie zależało, to delikwent już by siedział u lekarza, ale on twierdzi, że "nic mu nie jest" i "samo przejdzie", więc stąd moje pytanie- czy faktycznie próbować przeczekać?
    • Mnie to wygląda na zapalenie nerwów międzyżebrowych.
      • Cudowni jesteście! Naprawdę bardzo dziękuję.

        1. Również, tym bardziej po Waszych odpowiedzieć bardzo mi zależy, żeby zatargać go jak najszybciej do lekarza, chciałabym wiedzieć czy faktycznie ceny za wizytę u rodzinnego mieszczą się w spectrum 40-60 zł? Dotąd wydawało mi się, że koszt jest większy, ale oczywiście chciałabym się mylić :) chodzi o Warszawę. Jeżeli już uda mi się ta cała operacja logistyczna, na jakie badania nalegać?

        2. Czy mogłabym dowiedzieć się czegoś więcej o tym zapaleniu? Narzeczony wyraźnie podkreśla, że chodzi o mięśnie, ból, ucisk, ściśnięcie, niemożność rozprostowania. Z drugiej strony nie podejmował ostatnio żadnego wysiłku fizycznego, ale z racji faktu, że jestem jełop medyczny, podejrzewam, że to niekoniecznie musi być powiązane?
        • jeśli z finansami macie kłopoty to jednak dowiedziałbym się więcej o tej opcji z pogotowiem
          ponieważ prywatnie to wygląda tak że za wizytę u internisty zapłacisz 40-70 zł,
          jednak przy tego typu dolegliwościach internista zleci ci na poczatek badania krwi moczu i jakieś prześwietlenie to jest koszt ok. 150 złi to są tylko badania podstawowe - jeśli nic nie wykażą może dojść gastroskopia lub tomografia każde powyżej 400 zł - wizyta u lekarza specjalisty to ok 120 zł jednorazowo do tego dochodzi czas i przejazdy
          na pogotowiu to wszystko zrobią ci za darmo w kilka godzin w jednym miejscu tzn.w szpitalu
          • Potencjalne koszta rzeczywiście przerażają, nie będę ukrywać. Jednak zastanawia mnie czy aby na pewno w szpitalu będą tak chętni do wykonania wszystkich tych badań za darmo (gdy w zeszłym roku karetka zabrała mnie na sor, gdzie badał mnie neurolog + dwie kroplówki dostałam tłusty rachunek na sumę niewyobrażalną), poza tym jakkolwiek głupio by to nie brzmiało, dochodzą względy moralne, tj. ból jest uciążliwy, ale ciągły, nie nasila się gwałtownie, a tyle się ostatnio czyta o tych co to z każdą głupotą jadą na izbę, zajmując miejsca naprawdę potrzebujących. Może głupio to brzmi, ale boimy się, żeby nas tam nie wyśmiali i nie odesłali, bo chorego "brzuszek boli".
            • to niezupełnie jest tak w przypadku pacjenta nieubezpieczonego ( tak jest w USA - nie mam pewności czy tak jest u nas ) w momencie kiedy cię zabiera pogotowie bezpłatne badania masz do momentu wykluczenia ryzyka zgonu - kiedy stwierdzą że zagrożenie życia nie istnieje albo cię wypisują albo za dalsze leczenie płacisz
              nawiasem mówiąc w przypadku twojego narzeczonego nie można wykluczyć że zagrożenia życia nie ma
              • Dziękuję bardzo za wszystkie odpowiedzi, postaramy się jak najszybciej dostać do lekarza, finanse finansami, ale zaczęłam się bać na poważnie. Dziękuję i pozdrawiam.

                Swoją drogą, że tak na amerykańską służbę zdrowia zeszło, żałuję że nie posiadamy u siebie placówek na wzór ich "free clinic", darmowych przychodni dla nieubezpieczonych, bo zaręczam, że już byśmy tam w kolejce (nieważne jak długiej) stali. Fakt faktem że o inną pracę niż na czarno trudno, a tak pozostaje nam albo płacić, albo kręcić wały mniejsze lub większe na izbie kosztem tych, dla których ona tak naprawdę funkcjonuje, albo palnąć sobie w łeb. Ech.

                Jeszcze raz dziękuję wszystkim.
                • Piszesz, że Twój partner nie ma ubezpieczenia, a nie może się zarejestrować jako bezrobotny? Automatycznie będzie ubezpieczony.
                  Jeśli to powiem Ci jak jest w Polsce: darmowa służba zdrowia, dla osób nieubezpieczonych, przyznawana jest w 3 przypadkach:
                  - dla kobiet w ciąży i w czasie połogu
                  - dla osób z chorobami zakaźnymi
                  - dla osób z problemami psychicznymi (chodzi o Poradnie Zdrowia Psychicznego)

                  Każda placówka medyczna mająca kontrat z NFZ musi przyjąć osobę nieubezpieczoną, możesz zapłacić za wizytę na miejscu - w przypadku lekarza internisty jest to 70 zł, ewentaualnie masz możliwość dochodzić zwrotu poniesionych kosztów, zarówno samodzielnie, jak i w porozumieniu z pracownikiem oddelegowanym do tego zadania. w budżecie NFZ istnieje dość pokaźna kwota przeznaczona właśnie na pokrycie kosztów leczenia osób nieubezpieczonych, jednak tak naprawdę niewiele placówek czy pacjentów indywidualnych z tego korzysta.

                  Nie chcę tutaj również podsuwać jakiś radykalnych rozwiązań, ale tak: jeśli pójdziesz do jakiejkolwiek przychodni i będziesz chciała iść na "prywatną" wizytę to lekarz, który Was przyjmie dostanie z tych 70 zł jakieś 40%, dlatego uważam, że warto wejść do gabinetu i zapytać o możliwość przyjęcia "prywatnego". 9 na 10 lekarzy w tym momencie zaproponuje wizytę z płatnością w gabinecie, a nie w kasie przychodni :) wiesz o czym mówię ;)

                  Co do samego schorzenia Twojego partnera to niekoniecznie są to bóle mięśniowe, możliwe, że ma problem z woreczkiem żółciowym/kamieniami żółciowymi, to potrafi dawać takie bóle. Chcąc czy nie na pewno będą konieczne badania ogólne krwi i moczu, EKG oraz USG.

                  --
                  ~Wiem, że dużo nie wiem, ale z wyjątkiem tego czego nie wiem - wiem wszystko.~
              • A w ktorym stanie tak jest? Bo ja akuratnie ze sluzba zdrowia mam sporo wspolnego, za uoceanem kilka dekad, I szczerze mowiac to takich rewelacji jeszcze nie slyszalam.... Z tego co ja wiem to do szpitala zawsze cie przyjma jesli jest taka potrzeba, ale I rachuneczek wystawia... Nawet darmowy szpital powiatowy wymaga nie lada akrobacji by udowodnic swoja kiepska sytuacje finansowa I wtedy idzie na reke I albo umarza, albo zmniejsza, albo rozklada naleznosc na raty....

                To tak w ramach dzielenia sie wiedza....

                A do autorki - czy chlopak jest moze bardzo wysoki I szczuply?
                --
                Antoni 10/05 - Zosia 8/07 - Julek 3/10
          • oldboy42wawa napisał:

            > jeśli z finansami macie kłopoty to jednak dowiedziałbym się więcej o tej opcji
            > z pogotowiem
            > ponieważ prywatnie to wygląda tak że za wizytę u internisty zapłacisz 40-70 zł
            > ,
            > jednak przy tego typu dolegliwościach internista zleci ci na poczatek badania k
            > rwi moczu i jakieś prześwietlenie to jest koszt ok. 150 złi to są tylko badania
            > podstawowe - jeśli nic nie wykażą może dojść gastroskopia lub tomografia każde
            > powyżej 400 zł - wizyta u lekarza specjalisty to ok 120 zł jednorazowo do teg
            > o dochodzi czas i przejazdy
            > na pogotowiu to wszystko zrobią ci za darmo w kilka godzin w jednym miejscu tzn
            > .w szpitalu

            Wiesz, trochę się dziwię. Przypuszczam, że od lat, tak jak ja, płacisz składki na ubezpieczenie zdrowotne. A teraz radzisz innym jak za nasze pieniądze mają się leczyć nie ponosząc żadnych kosztów. To może jeszcze weź ich na utrzymanie, skro już im chcesz leczenie fundować ze swojej (i mojej) kieszeni? Ludzie świadomie zrezygnowali z ubezpieczenia zdrowotnego aby mieć więcej kasy na swoje potrzeby i powinni ponosić konsekwencje takiej decyzji a nie leczyć się żerując na tych frajerach, którzy płacą.

            S.
            --
            Polen, Polen, über alles! (pol. Polska jest najważniejsza!)
            Polen, erwache! (pol. Polsko, obudź się!)
    • prosze odstaw ten Ibuprom!
      Jesli to np. zoladek i nine problemy gastryczne to mozesz tylko pogorszyc sytuacje.
      Jesli to co innego to i tak przestawic sie na inne srodki.

      Mieszkam w Niemczech i tu odpowiednikiem Ibupromu jest Ibuprofen (oczywiscie ten sam skladnik). Najwiekszy procent przypadkow perforacji zoladka jest spowodowanych wlasnie tym lekiem :( (czesto u bardzo mlodych ludzi).


      --
      "...bo my wierzący( ale praktykujący po swojemu jak większość Polaków)." by lewapinger
      "Imho, nie kupuje rzeczy mocno obrandowanych" by edelstein
      "Wiadomo, że z rozmiaru 50 motyla się nie wyczaruje..." by Lauren6
      • jematkajakichmalo napisała:

        > prosze odstaw ten Ibuprom!
        > Jesli to np. zoladek i nine problemy gastryczne to mozesz tylko pogorszyc sytua
        > cje.
        > Jesli to co innego to i tak przestawic sie na inne srodki.
        >
        > Mieszkam w Niemczech i tu odpowiednikiem Ibupromu jest Ibuprofen (oczywiscie te
        > n sam skladnik). Najwiekszy procent przypadkow perforacji zoladka jest spowodow
        > anych wlasnie tym lekiem :( (czesto u bardzo mlodych ludzi).

        Zgadzam sie w 100 % ! Jestem zoladkowcem i tez mi to wyglada na problemy gastryczne, bole brzucha, zoladka, przyjmowanie pozycji embrionalnej, mdlosci ( u mnie byly jeszcze wymioty). Okropny bol klujacy w mostku, klatce piersiowej niby wszyscy sugeruja sie tym, ze to serce a to niestety moze byc od zoladka.
        Odstawic ibuprofen. Mi pomaga Ranigaz (ranitidinum) :

        Wskazania: Choroba wrzodowa żołądka i dwunastnicy, zapalenie przełyku wywołane refluksem żołądkowo-przełykowym, zespół Zollinger-Ellisona, profilaktyka wrzodów stresowych, profilaktyka krwawienia z górnego odcinka przewodu pokarmowego

        Wystepuje rowniez pod nazwa Zantac tylko ten jest drozszy bo importowany. Tylko czy pomoze Twojemu chlopakowi to nie wiem bo stan wyglada na ostry. Ja bym sie naprawde obawiala perforacji zoladka. Jesli beda wymioty z krwia lub czarny kal ( krwotok wewnetrzny) to juz bedzie bardzo zly znak !

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.