Nadpobudliwość psychoruchowa Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • U mojego sześcioletniego syna stwierdzono nadpobudliwość psychoruchową.
    Chłopiec jest nadruchliwy, ale nie to martwi mnie najbardziej. Ma bardzo duże
    problemy z koncentracją uwagi, a ponieważ we wrześniu pójdzie do zerówki,
    chciałabym mu pomóc, aby łatwiej mu było się skupić i przyswajać nowe
    wiadomości, tym bardziej, że już teraz ma braki mimo wysokiego ilorazu
    inteligencji. Czy ktoś zna jakieś metody pomocy takim dzieciom?
    W Stanach Zjednoczonych podaje się ritalin, ale w Polsce nie jest on
    dopuszczony.
    Dziękuję.
    • Gość: Artur IP: *.ss.shawcable.net 06.08.04, 16:29
      Naprawde nie jest? Ktos ci chyba wstawil kit. Nawet na tym forum dyskutowalismy z ludzmi w Polsce, ktorzy byli na Ritalinie. Sam co prawda mieszkam w Kanadzie, wiec tak na pewno to nie wiem.
      Lekiem alternatywnym do Ritalinu jest Zyban, ale ten mniej poprawia koncentracje a bardziej nadczynnosc ruchowa. Poprawia tez troche funkcje planowania.

      Zanim jednak posuniesz sie do leczenia lekiem mozesz sprawdzic pare innych rzeczy.
      1. Stan migdalkow. Powiekszone migdalki moga blokowac drogi oddechowe w czasie snu i rezultatem moga byc problemy z koncentracja i zmeczenie w ciagu dnia. Jest to czesty problem do dzieci i laryngolodzy nie maja problemu z wycinaniem za duzych migdalkow.
      2. Dieta. Usun z diety wszelkie chemiczne dodatki typu np glutaminian sodu. Sprobuj takiej diety wolnej od wszelkiej chemii przez kilka dni i ocen czy nie ma poprawy w zachowaniu i koncentracji. Spotkalem juz ludzi, ktorzy wlasnie tak reagowali na chemiczne dodatki jak twoje dziecko.
      • Gość: mamuśka IP: *.elk.mm.pl 06.08.04, 16:49
        O tym, że Ritalin nie jest dopuszczony poinformował mnie lekarz prowadzący
        dziecko. Natomiast jeśli chodzi o migdałek, to został wykluczony już na wstępie
        diagnozy. Dziecku nie podajemy słodyczy (jedno "słodkie popołudnie" w
        tygodniu), zakupy również robię z listą niedozwolonych dodatków do żywności,
        lecz nie widzę żadnej zmiany. Podczas wywiadu lekarz stwierdził, że już od
        okresu noworodkowego syn wykazywał symptomy klasycznego ADHD. Babcia dziecka
        również jest osobą nadpobudliwą psychoruchowo, więc raczej nie wchodzą tu w grę
        czynniki zewnętrzne.
        Pozdrawiam.
        • Gość: Basia IP: *.cg.shawcable.net 06.08.04, 17:46
          Nie martw sie za bardzo Mamuska. Kazde dziecko musi dojrzec do pojscia do
          szkoly. Kazde rozwija sie swoim rytmem. Zdolnosc koncentracji tez. Pojscie za
          wczesnie do szkoly moze tylko nasilic nadpobudliwosc w zwiazku z poteznym
          stresem jakim to bedzie dla dziecka. Dziecko uczy sie najlepiej przez zabawe,
          a tego niestety w szkolach sie nie robi, w szkolach jest dyscyplina i stres,
          nic dziwnego ze wiekszosc dzieci szkoly nie lubi, nie chce powiedziec
          nienawidzi.
          Mozesz wiele zrobic by synkowi pomoc, nie tylko dieta. Nota bene wiekszosc
          tzw.soft drinks zawiera kofeine, nie wiem czy o tym wiesz. Czesto tez dzieci z
          nadpobudliwoscia maja niedobory magnezu i cynku, co mozesz sprawdzic.
          Niech Twoj synek szaleje z dziecmi na dworze jak najwiecej, nie siedzi przed
          telewizorem czy komputerem, odpowiednio dawkowane zabawy jak puzzle, klocki
          itd, czytanie ksiazeczek na pewno stopniowo pomoga.
          Byl kiedys wspanialy pedagog, ktory przez 40 lat prowadzil w Anglii szkole
          znana jako SUMMERHILL SCHOOL.Nazywal sie A.S Neill.Trafialy do jego szkoly z
          internatem dzieci z najciezszymi problemami, z ktorymi inne szkoly nie mogly
          sobie poradzic. Nadpobudliwiosc byla najlzejszym problemem. Akceptujac te
          dzieci calkowicie i dajac im swobode w wybieraniu zajec (lekcje nie byly
          obowiazkowe) powodowal, ze dzieci opuszczaly szkole spokojne, szczesliwe, i
          wiedzace co w zyciu chca robic, by byc szczesliwymi.I czesto nie oznaczalo to
          bycia lekarzem czy naukowcem. A o to ich szczescie nam , rodzicom przeciez
          chodzi, prawda?
          Pedagog ten opisal, na szczescie, swoje doswiadczenia w ksiazce "Summerhill
          School", ale obawiam sie ze nie zostala ona przetlumaczona na jezyk polski.
          Wlasnie sie dowiedzialam, ze jego corka dalej te szkole prowadzi. Szkoda ze nie
          ma wiecej jego nasladownikow.
          W Kanadzie, w ktorej mieszkam, coraz wiecej rodzicow, ktorzy moga sobie na to
          pozwolic ucza swoje dzieci w domu az do momentu, kiedy dzieci dojrzeja do
          pojscia do szkoly.Szkoly pomagaja rodzicom glownie ustalajac programy do
          przerobienia.
          Natomiast stosowanie Ritalinu do leczenia nadpobudliwosci ma coraz gorsza
          reputacje. Miliony dzieci je dostaje w Ameryce, dla swietego spokoju
          nauczycieli. Ten lek psychotropowy (psychostymulant, ktory paradoksalnie
          uspakaja) owszem CZESC dzieci uspokaja,, ale robi z nich zombie i ma duzo
          skutkow ubocznych. Niektore z nich to : bole glowy, zawroty glowy, spadek
          apetytu, zaburzenia snu, ospalosc, nudnosci, zaburzenia cisnienia krwi,
          halucynacje, depresje itd. Ja bym sie baaaaardzo dlugo zastanawiala, czy
          zastosowac taka terapie, wlasnemu dziecku bym nigdy jej nie podawala.
          Poza tym nie ma jeszcze dlugofalowych badan skutkow tego leku.
          Serdecznie zycze powodzenia w wychowywaniu Twojego synka.

        • Gość: Artur IP: *.ss.shawcable.net 06.08.04, 18:46
          Troche juz to i owo widze sprawdzilas. Dobrze!
          Ja bym jeszcze na twoim miejscu spytal o dostepnosc leku w jakiejs duzej aptece bo to mi ciagle jakos nie pasuje. Farmaceuta powinien wiedziec najlepiej i nie zaszkodzi spytac. Moze sa tylko ograniczenia w przypadku malych dzieci? Do jakiego wieku?
          Jakkolwiek zdaje sobie sprawe z tego, ze lek ten ma wielu przeciwnikow to smiem twierdzic, ze wywodza sie oni ze stref pozamedycznych i slabo znajacych problem. Objawy uboczne i owszem, moga byc problemem. Nawet jest malenkie ryzyko smierci z zaburzen rytmu 1:1.000.000/ rok; problemy z brakiem energii kiedy lek przestaje dzialac; problemy z bezsennoscia, jezeli lek dany pozniej w ciagu dnia etc. Ale poprawa jakosci zycia dla dziecka (nie dla nauczyciela) moze byc ogromna
          Jakkolwiek istnieja techniki pomagajace zyc z ADHD to sa one dosc trudne w praktyce do przeprowadzenia i sporo mniej efektywne niz lek; oraz drogie. Niemniej sa, istnieja.
          Sa tez jakies chinskie preparaty medycyny alternatywnej relatywnie dobrze dzialajace (byly nawet proby kliniczne), ale te prepartaty sa trudno dostepne - chyba wylacznie przez chinskich zielarzy i lekarzy naturalnych. W kazdym razie w sklepach ich nie ma.
    • Gość: Basia IP: *.cg.shawcable.net 06.08.04, 16:54

      Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

      Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

      lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
  • Kategorie tematyczne
  • Najnowsze wątki
  • Więcej forów
  • Więcej wątków na ten temat
  • Tagi
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.