Dodaj do ulubionych

rak jadra!histopatologia!Prosze o pomoc!!

IP: *.toya.net.pl 24.08.04, 12:11
Usunieto mi jadro o to wynik hist.Mieszany guz zarodkowy z komponentow
Seminoma oraz carcinoma embryonale.Guz o srednicy 2cm bez naciekania osłonki
białawej.Najadrze oraz powrozek nasienny wolne od utkania nowotworu.pT1.wiem
ze jest to mieszany guz zarodkowy składający się z utkania nasieniaka i raka
zarodkowego.Czy ktos moze mi powedziec cos wiecej??wycieto go juz ale za
mesiac maja usuwac wezly bo na tomografi wyszlo;aorta brzuszna
nieposzerzona.3cm nad rozwidleniem aorty po str.lewej pojedynczy wezel
chlonny 12mm..I to mnie bardzo martwi czy nie jest to przerzut z jadra i czy
po wycieciu wezlow beda mial juz spokoj?W miejscu wyciecia znowu zrobila sie
jaks gula,ponoc to nic groznego i usuna ja podczas wycinaia wezla.Obawiam sie
czy nie tyka we mnie bomba?doktor mowi ze wezel moze byuc powiekszony od
zapalenia zeby sie ni martwic.ale ja jestem zmartwiony mam 32lata co mnie
jeszcze czeka.boje sie czy tez nie usuna drugego jadra profilaktyczniebo byly
takie przeslanki,a wtedy koniec wspolzycia..Najgorsze ze zona nie wytrzymala
i odemnie odeszla po 14 latach.widmo braku potomstwa i sexu ja
przeroslo.Jestem zalamany i juz nie wem co o tym wszystkim myslec!prosze
jesli ktos byl w podobnej sytuacji operacji,lub jest lekarzem i moze mi
bardziej wyjasnic zagrozenie itd.prosze o kontakt amicco@o2.pl
Oczywiscie nie mowie o odejsciu zony,bo to nie to forum a zycie czasami bywa
bardzo przykre i brutalne.Diekuje za kazdo odpowiedz.
Obserwuj wątek
    • Gość: ula Re: rak jadra!histopatologia!Prosze o pomoc!! IP: 57.66.193.* 24.08.04, 14:51
      amico,
      posłuchaj miałam w rodzinie taką sytuację, mój tata zachorował na raka jądra i
      przeszedł operację w wieku 25 lat, to było w 1980 roku.Znam to wszystko z
      opowadań bo ja miałam wtedy 2 latka. Po operacji miał naświetlania i chemię, po
      5 latach gdy uznali go za zdrowego pojawiły się przerzuty do piersiowych węzłów
      chłonnych i znowu chemia i naświetlania. Wiem trochę o nowotworach,
      interesowałam się tym.Nowotwór jądra charakteryzuje się tym,że bardzo często
      pojawiają się przerzuty. Musisz poddać się silnej chemii, doskonałej
      diagnostyce i cały czas pozostawaj w kontakcie z lekarzem, niech Ci wszystko
      tłumaczy, pytaj o wszystko, co Ci grozi , jakie są szanse. Gdy bedziesz to
      wiedziec i będziesz świadomy łatwiej zniesiesz wszystko. Mój tata chorował
      ćwierć wieku temu, teraz jest lepsza diagnostyka, lekarstwa słowem wszystko.
      Przede wszystkim się nie martw na zapas, dbaj bardzo o siebie, walcz!Bardzo Ci
      współczuję sytuacji, równiez tej z żoną.Moja mama nigdy nie zostawiła taty i za
      to ja podziwiam i kocham.
      Troszkę mnie dziwi,ze oczekujesz od forumowiczów diagnozy czy tłumaczenia opisu
      wyników, przecież to wszystko musi, po prostu musi wyjasnic Ci lekarz. Nie wiem
      gdzie mieszkasz, ale może idz do prywatnego onkologa jesli ten w szpitalu nie
      chce Ci wszystkiego tłumaczyć. Trzymaj się, pozdrawiam mocno i odezwij się
      wkrótce co u Ciebie!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka