co mi jest do jasnej... Doki, poradz, plis. Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • badam się i badam, już tu raz pisałam, ale dawno no i doszły nowe badania.

    mam:
    objawy:
    - zawroty głowy (lekkie) - stałe
    - ból jednostronny głowy, ciągły, codziennie od roku, wiec to nie migrena
    - ból twarzy, ucisk jakby szczęki, dolnej zwłaszcza (to dość nowy objaw, od
    miesiaca)- jednostronny
    - wyciek z nosa z jednej dziurki, coś mi spływa po gardle
    - czasami dretwienie polowy twarzy, ust, zebów
    - senność, zmeczenie, brak koncentracji, przygnębienie, generalnie nie mam na
    nic siły

    badałam:
    - błędnik - Ok
    - Mri głowy - OK (wyszły jedynie poszerzone śluzówki sitowia i zatok
    klinowych, ale neurolog mówi, że to nie od tego)
    - tomografia głowy z kontarstem - OK
    - audiogram - OK
    - morfologia, OB - ok
    - tarczyca (TSH, FT4) - OK
    - rentgen zatok - OK
    - rentgen kręgosłupa szyjnego - wyszła dyskopatia, ale neurolog, że to nie od
    tego
    - okulistyczne - dno oka, cisnienie, pole widzenia - OK
    - rentegn panoramy zębów - OK
    - EKG - OK

    byłam u
    - 4 nneurologów - orzeczenie migreny, klasterów, neuralgii, nerwicy
    - laryngologów bodaj 3 - dwóch stwierdziło NIC, jeden że zatoki
    - ortopedów 1 - mówi, że może od kregosłupa, może nie
    - psychiatry - że to somatyzacja
    - stoamtolog mówi, ze od stawu żuchwowo-skroniowego może być wiec ide jutro
    do kliniki co by go obejrzano

    mój internista nie ma pomysłu gdzie mnie wysyłać
    a ja czuję się jak mały chemik, ciągle prochy, które nic nie dają. ataki
    płaczu przeszły, które miałam z bezradnosci, bo jak tu pracowac, gdy czuje
    się pijana, - po bioxetinie. Jakie sobie badania jeszcze zrobic?? czy juz nic
    nie badać, ale katar czy coś od nerwicy? jakos nie wierze, no. a porzecież
    nie moge sie tak ciagle przeswietlać i naswietlać bo jeszcze sie bardziej
    pochoruje. Leki mam przed pracą, bo jak tu pracować. Czy mam powtórzyc jakies
    badania? bo już nie wiem...
    Helppp

    • Gość: kasia IP: *.autocom.pl 12.09.04, 19:22
      a , USG jamy brzusznej OK, cukier, OK
    • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 19:44
      to jak sobie robisz tyle badan to zrob jeszcze pare:
      wymaz z nosa (moze wyjda jakies bakterie)
      wymaz z odbytu (w kierunku grzybow, bakterii) i kal na pasozyty.

      w miedzyczasie stosuj diete - tak ze dwa tygodnie. Zrezygnuj z weglowodanow
      (albo je powaznie ogranicz) i daj znac, co wyszlo z tych badan.
      • Gość: kasia IP: *.autocom.pl 12.09.04, 19:52
        weglowodanów jem generalnie mało, nie słodze nic, nie jem słodyczy, bo nie
        przepadam, wole wszystko gorzkie.
        może zrobie te badania faktycznie
        bo wszyscy mówią mi że to nerwica, a ja chyba mam nerwicę fakt, ale kto by nie
        miał na moim miejscu...
        • Gość: kasia IP: *.autocom.pl 12.09.04, 19:58
          dodam, że nie mam temperatury, nie boli mnie żoładek (na szczescie), ani
          gardło, jedynie to cos spływa.
          to ide jutro zrobic wymaz, tak?
          • Gość: afera IP: *.bait.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.04, 22:53
            oj..niewiele ja Ci pomoge...łączy nas jedno: bezradnosc lekarzy na nasze
            objawy...ja mam zupelnie inne, ale lekarze i tak nie wiedza co ze mna jest:
            prawdopodobnie nerwy! ja nie wiem czy jest az tyle chorob, wirusow itp, czy
            fachowcow jest jak na lekarstwo..
            Bardzo szczerze...zycze powodzenia : trafnej diagnozy i leczenia.
    • Gość portalu: kasia napisał(a):

      > - rentgen panoramy zębów - OK

      Zdjecie panoramiczne nie ma rzadnego znaczenia diagnostycznego.Jedynie
      orientacyjne.Znaczenie (i odpowiednia jakosc diagnostyczna) ma jedynie seria
      zdjec maloobrazkowych zwana Full Mouth Examination X-ray.To 7 zdjec dla kazdego
      luku zebowego (wykonywanych jedno przy drugim) plus dwa zdjecia zgryzowo-
      skrzydlowe na kazda (lewa i prawa) strone.Razem 18 zdjec.Do diagnostyki stawu
      skroniowo-zuchwowego konieczne sa oddzielne zdjecia (inny format,inna projekcja)
      • Gość: Venus IP: *.vs.shawcable.net 13.09.04, 01:48
        >>- ból jednostronny głowy, ciągły, codziennie od roku, wiec to nie migrena<<

        Zaznaczam ze nie twierdze ze TY masz migrene, ale wypadki takiego ciaglego bolu
        glowy w migrenie sie zdarzaja.

        Atak a propos gdy lekarze zdiagnozowali ci migrene to jakie leki ci przepisali?
        probowali np Imitrex, Zomig, Maxalt albo DHE?
        Venus
    • Gość: Ala IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 13.09.04, 07:54
      Na moj gust to masz zapalenie zatok. Byc moze na jakims alergicznym tle. No bo
      coz mogloby ci splywac do gardla?
      • Gość: ewa IP: 213.77.48.* 13.09.04, 08:23
        To napewno są zatoki miałam podobne objawy też ciągle bolała mnie głowa i
        spywało coś po tylnej ściane gardła.
        Stosowałam Sinupret w kropelkach 20 kropli x 3, lek z homeopatii Mercurius
        solubilis 3x2tabletki, Sillicea comp. to tez lek z homeopatii 5 x 10 granulek,
        na nerwy kup sobie deprim naprawdę mi pomogło. Musisz stosować to
        systematycznie. Ja zapalenia zatok nabawiłam się po przeziębieniu grypy.
        • Gość: kasia IP: *.autocom.pl 13.09.04, 10:50
          dziekuje za odpowiedz. to może faktycznie zatoki, bo coś jednak wyszło na MRI,
          tylko czemu neurolog mówi, że to nie to. hmm. strasznie sie mecze, jestem
          przerażona, bo nie mam siły pracowac,
          a czy te tabletki homeo sa na recepte? a kropelki? Jeszcze mam 2 tyg. wolnego,
          wiec musze je wykorzystac i sie dalej dobadać, bo szlag mnie trafi.
    • pisalas, ze masz sporo powodow do stresow.
      te obajwy moga byc ich nastepstwem.

      Sprobuj zatem przyjrzec sie przyczynom swoich stresow. MOze niektore da sie
      wyeliminowac.
      • Gość: kasia IP: *.autocom.pl 13.09.04, 10:52
        moje stresy wynikają z niemożności działania przez bóle, zawroty, itd.
        generalnie jestem wykonczona, i teraz nie wiem, co jest skutkiem a co
        przyczyną..
    • Gość: kaśka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.04, 17:15
      Możesz wierzyć, albo nie, ale to nasze imie ma coś w sobie. Znam jeszcze kilka
      Kasiek, które nie znają dnia bez kłucia, bólu, zawrotów, dołka, ale diagnozy
      nie ma.

      myslę, że to Twoje, to Depresja, nerwica, stres...Jednym słoewem psyche. Ja
      przeszłam podobny schemat. Zaczęło się od drętwienia połowy głowy i twarzy i
      strzykania w tyłu głowy po lewej stronie. To było 3 lata temu. Wpadłam w
      panikę. neurolog zaczął mnie leczyć antydepresantami. Ryczałam całymi dniam.
      Pisałam pracę magisterską i pracowałam w szkole. Wszysko działo się obok. Po 8
      miesiącach bez poprawy trafiłam do psychiatry. Też nie mogłam i do dziś nie
      moge odróżnić, co było pierwotne, a co wtórne. Psychika czy ciało. Po roku na
      nowych lekach wyszłam z dość głębokiej depresji. Sama odstawiłam prochy, bo
      przerażało mnie , że mam je brać jeszcze kilka lat. Niektóre sprawy jednak się
      nie skończyły. Głowa czasem cierpnie, ale mam skrzywienie kręgosłupa (choroba
      zawodowa) i on uciska najprawdopodobniej na nerwy. Miewam duszności, bo mam
      alergię, i jeszcze mnóstwo innych objawów, nieustający potworny ból pod lewą
      łopatką, trwa od 2 lat, żaden lekarz nie wie co to. Taki typowo mięśniowy, ale
      utrudnia oddychanie. Jakoś się jednak toczy, a 3 lata temu byłam pewna, że
      umrę.Musisz też nabrać dystansu i patrzeć na te dolegliwości, jako fakt, który
      nie zagraża Twemu bytowi. Skoro wszystko przebadałaś, to masz czyste sumienie.
      Musi troche boleć, bo by się nie czuło, że się żyje. Pozdrawiam Kaśka
      • Gość: Kasia IP: *.autocom.pl 13.09.04, 17:44
        KAśko.. ja też uczę:)), a dzis ide do psychologa bo mam miec terapie, bo sobie
        juz z tym nie radzę. Szlag mnie trafia, i jestem dobita bo jak tu uczyc jak
        mnie buzia boli.
        • Gość: kleszcz IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 13.09.04, 19:40
          Czy robilas badania w kierunku borreliozy? Czasami daje uszkodzenia ukladu
          nerwowego, czesciej porazenie nerwu twarzowego. Czy mialas rozszerzajace sie
          zaczerwienienie w miejscu ukaszenia przez kleszcza?
          A jak Twoje rtg klatki piersiowej? Czy w badaniu moczu nie ma erytrocytow?
          Duzo zdrowia
    • Gość: fleurette IP: 81.219.* / *.grs-3.g1.pl 13.09.04, 19:50
      moja koleżanka miała bardzo podobne problemy od zęba uciskającego jakiestam nerwy.
    • czy ten wyciek z nosa jest stały, czy też ma związek z bólem głowy?
      czy w badaniu KT oceniano kości podstawy czaszki?
      • Gość: KAsia IP: *.autocom.pl 13.09.04, 21:05
        wyciek jest stały, nos jakby zatkany od środka. w badaniu Kt nie pamietam co
        oceniano, niestety. wiem że nie było żadnych nieprawidłowosci.
        badanie w kierunku borielozy nie robiłam, dodam, że już mi nie dretwieje buzia,
        a jedynie uciska i coś jakby ciągnie moją buzie w dół o tak ^
        na nosie czuje caisne okulary jakby i ide jutro do laryngologa po raz enty,
        może cos wymysli.
        dziekuje za rady, prosze o jeszcze, co badać??
        • Gość: kasia IP: *.autocom.pl 13.09.04, 21:06
          a - nigdy mnie kleszcz nie ugryzł
        • Gość: kasia IP: *.autocom.pl 13.09.04, 21:07
          a rtg klatki nie miałam, bo nie kaszle ani nic, a nikt mnie nie wysyłał, i
          chyba juz nie powinnam sie naswietlac, bo juz tyle tych rtg miałam...
          • Gość: kleszcz IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 13.09.04, 21:39
            Opadniecie kacika ust jest jednym z objawow porazenia nerwu twarzowego vide
            borrelioza. Ale skoro kleszcz Cie nie dopadl, to chyba nie to. Jak masz za duzo
            pieniedzy to mozesz zbadac przeciwciala (chyba ze POZ nie pozaluje, ale to nie
            jego dzialka).
            Co z alergia? Jak z erytrocytami w moczu?
        • jeśli wyciek jest stały należy wykluczyć że jest to płyn mózgowo- rdzeniowy
          wyciekający przez przetokę? szczelinę złamania? (jeśli był kiedyś jakis uraz)-
          dlatego ważna jest szczegółowa ocena kości podstawy czaszki (tzw, okno kostne
          na KT); mozna leż laboratoryjnie zbadać wyciekający płyn na poziom białka i
          cukru;
          powyższe dywagacje to rzecz jasna impresja na temat rzadkiej, ale teoretycznie
          możliwej przyczyny - naprawdę trudno jest powiedzieć cokolwiek bliższego na
          podstawie tylko suchych fragmentarycznych danych bez kontaktu z pacjentem;
          • Gość: kasia IP: *.autocom.pl 13.09.04, 21:35
            to co mam zrobic? jakie zasugerowac badanie? tego czegos co scieka z nosa?
            urazu nie miałam raczej, procz uderzen o szafke czy cos w tym rodzaju. ja bym
            chetnie poszła do szpitala, odpoczełabym sobie, ale nikt nie chce mnie
            kierowac.
            • Gość: Artur IP: *.ss.shawcable.net 13.09.04, 21:37
              Obecnosc glukozy w plynie a nie ma jej w zwyklych smarkach.
            • prościej, bez narażenia na promieniowanie i taniej jest zbadać wyciekający
              płyn - trudno mi poradzić, jak by to zrobić ambulatoryjnie; radziłbym albo
              zasugerować Twojemu lekarzowi aby wykluczył płynotok, albo na własną rękę pójść
              do laboratorium, poprosic o probówkę i późniejsze zbadanie płynu - zawartość
              cukru w nim świadczy, że nie jest to wyciek alergiczny czy też zapalny a płyn
              mózgowo- rdzeniowy;
              życzę powodzenia;
              • Gość: kasia IP: *.mos.gov.pl 14.09.04, 10:42
                Wg mnie jest to neuralgia nerwu trójdzielnego. Poczytaj na ten temat w
                internecie. Mój brat miał taki atak przez tydzień - charakteryzuje się on
                właśnie okropnymi bólami jednej strony twarzy - najczęściej lewej.

                Pozdrawiam
    • Gość: kaśka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 19:53
      I jak Kasiu po lekarzu. Co mówił?
    • Kasiu, musisz rozwazyc i taka mozliwosc, ze Twojemu cialu nic nie dolega, a
      chora jest dusza...
    • symptomatyczne?
      • Gość: Doki IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 15.09.04, 12:26
        p.a.d.a.l.c.o.w.a napisała:

        > symptomatyczne?

        Zalezy jak na to spojrzec. Czy to nie milo z mojej strony, ze nie wtracam sie,
        gdy nie mam nic do powiedzenia? Po drugie, w zwiazku ze spietrzeniem zajec po
        urlopie, pojawiam sie na tym forum rzadko i nieregularnie.

        Co do meritum to byla tu juz taka burza mozgow, ze ciezko cos dodac. Mysle, ze
        sam odpisalbym podobnie jak Kaska powyzej. Skoro wszechstronnie Cie przebadano i
        NAWET homeopata (LOL) uznal, ze nic Ci nie jest, to moze rzeczywiscie
        somatyzujesz? W koncu zawroty glowy nadaja sie idealnie do somatyzacji. To jest
        nie do sprawdzenia- bo co, jesli nystagmografia wychodzi normalnie, a pacjent ma
        zawroty glowy?

        Skoro wiec wykluczylas kazdy powazny uszczerbek na zdrowiu, ktory moze spotkac
        istote ludzka, to moze warto dac sobie spokoj z prochami i poczekac az samo
        przejdzie?

        Nie bylo tu mowy o jakims zatruciu. W zwiazku z tym mam pytania dodatkowe: czy
        zawroty glowy zaczely sie nagle? Kiedy? Czy mozesz je powiazac z jakas sytuacja,
        czynnoscia, miejscem, poro dnia lub nocy?
        • Gość: kasia IP: *.autocom.pl 15.09.04, 13:27
          Doki, wiec tak
          zaczęło sie rok temu, generalnie miałam wielki stres (zmiana mieszkania,
          przeprowadzka, nowa praca) i nagle się zagrypiłam, przeziebiłam i przeziębienie
          przeszło. I kilka dni po przeziebieniu zaczęło sie (przeziebienie było lekkie)
          i tak trwa do dzis, mam zawroty, dochodzą nowe objawy.
          Dzis byłam w klince stomatologii, bo jako że zgrzytam zebami (to mam od lat,
          nerwówka), to stwierdzono że po stronie bólu głowy czyli lewej mam scharatany
          staw żuchowo-skroniowy.
          Łatwo mówić - samo przejdzie - ja mam ochote zacząc sie badać od nowa, bo albo
          sprzet jest na mnie za cienki, albo co.
          • Gość: kasia IP: *.autocom.pl 15.09.04, 13:39
            zawroty są non stop, prócz snu i gdy leżę, jak śpie to mam swiety spokój,
            mogłabym wiec spac całymi dniami. one nie są jakies wielkie, takie lekkie, gdy
            badali mnie neurolodzy to z zamknietymi oczami trafiałam palecm w nos itd.
            jedynie to gdy zamykałam oczy rzucało mnie w różne strony, jak stałam na
            bacznosc.
            a - po alkoholu czuje się lepiej:))) a pije czasem piwo, nic ponad to. choc
            teraz nie pije, bo biore bioxetin.
            • Gość: Doki IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 15.09.04, 14:26
              Zwiazek z infekcja wirusowa i fakt, ze poprawia sie po alkoholu (a po innych
              uspokajaczach tez? np Valium), dla mnie wskazuja w kierunku ucha wewnetrznego.
              Czy zawrotom glowy towarzysza nudnosci?
              • Gość: kasia IP: *.autocom.pl 15.09.04, 17:19
                nie towarzyszą nudnosci, a ucho wewnętrzne jak zbadać??
                dziekuje za odp.
                • Gość: Doki IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 15.09.04, 18:00
                  Gość portalu: kasia napisał(a):

                  > nie towarzyszą nudnosci, a ucho wewnętrzne jak zbadać??

                  Pewnie juz czesc z tego mialas.

                  1. MRI
                  2. audiometria
                  3. nystagmografia
                  4. BAER
                  • Gość: kasia IP: *.autocom.pl 15.09.04, 18:03
                    MRI, ENG, audiometria (badanie słuchu z takim szumem?) miałam - wyszło wszystko
                    ok, ENG wyszło na granicy normy ale w normie jeszcze i laryngolog ze szpitala
                    powiedział, że błędnik jest ok. wyszło 19,9 a norma jest do 20 - czy może sie
                    od tego kręcic??
                  • Gość: kasia IP: *.autocom.pl 15.09.04, 18:03
                    a co to BAER?
                    • Gość: Doki IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 15.09.04, 19:03
                      Jedna sprawa- nie moze krecic sie od tego, ze wynik wyszedl ilestam. Kreci sie,
                      bo cos jest nie tak, a wynik to wynik- liczba i tyle.
                      BAER: brainstem auditory evoken response. Oklejaja glowe elektrodami, a potem
                      zakladaja sluchawki. Do uszu saczy sie terkot, a elektrody rejestruja "obrobke"
                      tego dzwieku przez ucho i pien mozgu. Badanie podobne do audiometrii, ale
                      bardziej obiektywne, bo nie wymaga wspolpracy ze strony pacjenta.
                      • Gość: kasia IP: *.autocom.pl 15.09.04, 19:08
                        dzieki Doki, w takim razie laryngolog z kliniki powiedział że błednik jest ok.
                        ale może jednak nie ok? jutro ide do specki z otolaryngologii wiec moze mnie
                        oświeci, a zrobie sobie poziom żelaza, jak myslisz? robic czy nie? bo moze to
                        niedotlenienie i anemia? czy jak?
        • Gość: Iwona IP: *.crowley.pl 16.11.04, 13:45
          Kasiu,
          Wygrzebałam w archiwum twój wątek i kiedy to czytałam, to czułam się tak, jakby
          ktoś pisał o mnie. Od 3 lat przechodzę taką samą gehennę jak ty. U mnie zaczęło
          się tak samo ostra niedoleczona infekcja, po której „pozostały” mi: zatkany
          nos, katar, spływając wydzielina po tylnej ścianie gardła, podrażnione,
          wysuszone gardło, ciągłe bóle głowy, twarzy po obu stronach nosa, w okolicy
          oczu i całej górnej szczęki, wrażenie zatkanych uszu, od czasu do czasu zawroty
          głowy i dodatkowo nadreaktywność oskrzeli. Próbuję jakoś żyć z tym wszystkim,
          byłam już u wielu lekarzy: alergologa, pulmunologa, laryngologa, a ostatnio
          pani laryngolog wpadła na pomysł, że jeszcze muszę wybrać się na konsultację do
          neurologa. Prawdę mówiąc mam już dosyć wszystkich lekarzy i wędrówek od jednego
          do drugiego. Też robiłam wiele badań, wszystkie testy skórne i z krwi w
          kierunku alergii są ujemne, RTG klatki ok., 3-krotne RTG zatok ok. spirometria
          ok., morfologia, mocz ok., wymaz z zatok ok., wymaz z gardła ok., Czyli brak
          jakiejkolwiek przyczyny leczenie tylko objawowe, które tłumi dolegliwości a nie
          likwiduje. W moim przypadku zawroty głowy nie są takie częste jak u ciebie,
          natomiast potworne bóle twarzy i głowy, szczęki nasilają się przy każdej
          najdrobniejszej infekcji, czy osłabieniu organizmu i trwają nawet do 2 tygodni,
          w okresach „uśpienia” są mniej dokuczliwe, nasilają się rano po wstaniu gdy nos
          się „odblokowuje”, a potem w ciągu dnia jest już trochę lepiej. Wczoraj pani
          laryngolog skierowała mnie na cytologię nosa, więc zobaczymy co wykaże to
          badanie, dodatkowo wpadła na pomysł, że bóle głowy powoduje neuralgia nerwu
          trójdzielnego, więc wybieram się do neurologa. Widzę, że czeka mnie taka
          sama „ścieżka zdrowia” jaką ty przebyłaś ;-)
          Zauważyłam, że prawie w każdym przypadku gdy lekarz jest bezsilny i nie potrafi
          pomoc pacjentowi, to wygodnym wytrychem są takie określenia jak: stres,
          nerwica, somatyzacja itd. W moim przypadku to się nie sprawdza, największym
          moim problemem jest to, że uciekł mi tramwaj gdy jechałam do pracy, lub że nie
          zabrałam z domu parasolki a zaczął padać deszcz, daj Boże żeby wszyscy mieli
          tak stresujące życie jak ja, więc drażnią mnie teorie lekarzy, którzy moje
          problemy zwalają na stres, nerwy, zanieczyszczenie środowiska itp. przecież 3
          lata temu też środowisko było zanieczyszczone, ja miałam takie same drobne
          problemy jakie mam teraz, a jednak wtedy nie miałam tych wszystkich problemów
          zdrowotnych! więc co od tego czasu się zmieniło?
          Kasiu, bardzo ci współczuję bo wiem jak się męczysz, ja też rozważam zabiegi
          akupunktury i chyba zapiszę się na takie zabiegi, na razie szukam dobrego
          specjalisty w tej dziedzinie.
          Serdecznie Cię pozdrawiam.
    • --------------------------------------------------------------------------------
      badam się i badam, już tu raz pisałam, ale dawno no i doszły nowe badania.

      mam:
      objawy:
      - zawroty głowy (lekkie) - stałe
      - ból jednostronny głowy, ciągły, codziennie od roku, wiec to nie migrena
      - ból twarzy, ucisk jakby szczęki, dolnej zwłaszcza (to dość nowy objaw, od
      miesiaca)- jednostronny
      - wyciek z nosa z jednej dziurki, coś mi spływa po gardle
      - czasami dretwienie polowy twarzy, ust, zebów
      - senność, zmeczenie, brak koncentracji, przygnębienie, generalnie nie mam na
      nic siły

      Nuuuuuuuuu jaki ten rzad jest glupi, wydaje tyle pieniedzy na te wszystkie
      badania, a rezultat zadny. Te wszystkie badania musialy kosztowac niezla kase,
      a tymczasem leczenie moze byc proste, a koszt? zaledwie jakis tam procent tych
      wszystkich wydatkow. A czym? a czym innym jak nie lekarstwami ziolowymi?
      Ale ktoz w to uwierzy? skoro tyle specjalistow badalo, tu i tam?, a uve wyleczy
      pokrzywa i innym zielskiem rosnacym pod plotem? Bzdura??? zalezy dla kogo.
      • Gość: kasia IP: *.autocom.pl 15.09.04, 09:17
        za wiekszość - MRI np, tomografie, itd. SAMA zapłaciłam
        nikogo nie naciagając na koszty

        • Gość: kasia IP: *.autocom.pl 15.09.04, 09:18
          Uve, ja nawet byłam u homeopaty!! i nic mi te kulki nie dają, a stwierdził
          przemęczenie organizmu
          • Gość: kasia IP: *.autocom.pl 15.09.04, 09:52
            a - są zmiany kolejne
            po zastosowaniu bioxetinu (3 tyg.) i nootropilu ból głowy jakby zniknął i jest
            taki lekki prawie niezauważalny,
            natomiast mam coś w rodzaju szczekoscisku, nie wiem czy to dobrze nazywam czy
            nie.
            ogólnie czuje sie do d... i jestem przerażona, że nie dam rady pracowac

            jak ktoś ma pomysł, co dalej, pliss, zrobie wszystko
            • Gość: Teresa IP: *.net-serwis.pl 15.09.04, 10:07
              ja tak jak uve : oczyscic organizm i odzywic ziolami
              • Gość: kasia IP: *.autocom.pl 15.09.04, 10:08
                To Tereso jak? jakimi ziołami,
                mój priv kas.ia@gazeta.pl
                gdybys chciała służyć radą
                • Gość: reni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.04, 13:22
                  NIe szukaj sobie chorub To jest nerwica . Masz chora dusze nie cialo. Idz
                  natychmiast do psychiatry i do dobrego psychologa. Wszystkie twe objawy to bole
                  somatyczne Musisz przerobic temat duszy i zrozumioec co wywoluje ta
                  meczarnie.Wrzuc na luz bo napewno cos sie kloci z twa dusza.W tym momencie
                  napedzasz sie myslami co mi jest i doszukujesz sie chorob. Nie rob tego tylko
                  wybierz sie do psychologa .Po pewnym czasie pomozesz sobie.Pa
                  • Gość: kasia IP: *.autocom.pl 15.09.04, 17:56
                    czyli ja bym to tak podsumowała:
                    przeziebiłam się, zachorowały mi zatoki i ucho wewnętrzne, których nie
                    wyleczyłam, bo nikt ich nie rozpoznał, a przez te uciążliwości nabawiłam się
                    nerwicy i depresji, które pociagnęły inne objawy.
                    Czy tak? Doki? Jak myslisz?

                    • Gość: Doki IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 15.09.04, 19:08
                      Albo podobnie: zlapalas wirusowa infekcje, na ktora i tak nie bylo leczenia
                      przyczynowego i mialas to szczescie, ze doznalas uszkodzenia blednika. Bo tak
                      przy okazji: piszesz: "mam 19.9, a norma jest do 20". Zadna norma nie jest
                      od-do. To nie sa normy unijne, ktore okreslaja jaki duzy musi byc ogorek w
                      sklepie. Skoro jestes blisko wartosci granicznej, to znaczy, ze jest
                      kilkuprocentowe ryzyko, ze jednak cos jest nie tak.

                      A potem na to wszystko nalozyly sie stresy dnia codziennego i potem juz bledne
                      kolo...
    • Gość: wladyslaw56@op.pl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.04, 18:27
      Droga Kasiu .Przeczytałem Twój opis problemu zdrowtnego.Bardzo Ci współczuję!
      Ja mam też problem zdrowotny,ale dotyczy on m.in. jelit,zawrotów głowy,bólów
      kręgosłupa,opuchnięcia i bółów stawów rąk i nóg,silnego swędzenia głowy z
      odczynami i zaczerwienieniami skóry ciała, a szczególnie tyłu głowy,nieraz
      swędzenia uszu i bólu w uszach ,zaczerwienia całorocznego oczu i swędzenia
      oczu,osłabienia i palpitacji serca i nadciśnienia bez przyczyn istotnych....
      Też miałem różne badania Tak samo każdy lekarz mówił inaczej ....Żadne środki
      na jelita...ani przeciw świądowi nie pomagają! Dowiedziałem się ,że jest taka
      chyba jedyna w Polsce- pani doktór nauk medycznych w Stalowej Woli,/alergolog -
      dermatolog/-Danuta Myłek, która
      zajmuje się niespecyficznymi przypadkami wykrywania nietolerancji i alergii
      pokarmowej i wykrywa za pomocą aparatu komputerowego Alcat Test z krwi-
      przyczyny objawów chorobowych/grzyby,pokarmy,itp..../które są podłożem wielu
      chorób z pogranicza specjalnośći medycyny jak
      np.laryngologia,gastrologia,hematologia ii inne....
      Oto adres do niej: Danuta Myłek,
      Centrum alergologii w Stalowej Woli,ul:Al.Jana Pawła II 13 kod:37-450
      tel 015/lub 016/842-09-27 do pracy gabinet 332
      Albo: ul Wyszyńskiego 2 37-450 Stalowa Wola ,dom 015/lub 016/844-24-07.
      Jak masz życzenie to napisz do mnie,bo ja chyba też będę próbował się z nią
      skonsultować. Bo jest jeszcze taki lekarz z Ukrainy, Wadim Ivanow w
      Częstochowie, który za pomocą aparatury elektronicznej Volla wykrywa i leczy
      różne ddolegliwości, tel. do niego 501020763/kom./,albo stacjonarny:034 36645-
      21. I inni ,np, w Wadowicach/pani magister-irydolog ,która skutecznie wykrywa
      i leczy grzybice i inne choroby i np, w Krakowie pani dr. Katarzyna Grochowska
      leczy skutecznie grzybice.Mój email: wladyslaw56@op.pl
      • Gość: kasia IP: *.autocom.pl 15.09.04, 19:01
        a jutro ide sobie zbadac żelazo, bo może to anemia? Osłabienie i zawroty? Jesu
        jak to przezyje i kiedyś bede "normalnie" mogła przeżyć choć dzień, to chyba
        nie wiem co zrobie. Gorzej jak nigdy mi to nie przejdzie...
      • Gość: kaśka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 22:44
        Kasiu, ja nie jestem pewna, czy to forum Cię nie pogrąża. Każdy ma dużo
        pomysłów na Twoje dolegliwości, ale nie możesz ich wszystkich brac poważnie.
        Sama musisz mieć plan działania. nie możesz reagować na każdą sugestię, bo się
        zapętlisz. Zbierz te wszystkie wyniki badań i idź do dobrego lekarza prywatnie.
        • Gość: Doki IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 15.09.04, 23:30
          Ja mysle, ze Kasia bardzo dobrze zdaje sobie sprawe z ograniczonosci "doradzania
          na forum" i zweryfikuje ten metlik z osobistym lekarzem. Nie wnikam czy
          prywatny, czy nie, choc na pewno bedzie to musial byc lekarz cierpliwy. Danych
          jest duzo, a dolegliwosci trudno uchwytne.
          • Gość: Kasia IP: *.autocom.pl 16.09.04, 09:49
            Dzieki wszystkim, naprawde
            to żelaza Doki nie bede badać w takim razie, a kroki me skieruje do tej specki.
            JA jakos mam wrażenie, że to nie nerwica czy depresja jest główną przczyną.
            Nerwice na pewno mam, ale wtórną, bo mysle że wiele osób by miało, po roku
            zawrotów głowy. Dodam, że normalnie pracowałam przez rok nie miałam ani dnia
            zwolnienia, ale teraz czuje że miarka sie przelała, i pękłam.
            Doki, daj mi nadzieję, i powiedz że kiedyś z tego wyjde, nawet za rok, ale że
            wyjde...
            • Gość: Doki IP: *.197-201-80.adsl.skynet.be 16.09.04, 10:38
              Wiesz, co jest najwazniejsze? Nie przejmowac sie. Najwazniejsze jest pozytywne
              nastawienie do przyszlosci. Malo prawdopodobne, zeby Twoj stan sie pogorszyl.
              Nie wykryto zadnego procesu chorobowego, ktory sie toczy, niczego co by moglo
              postepowac. Jesli to uszkodzenie po przebytej infekcji, to moze byc tylko lepiej.
              A nawet gdybysmy przyjeli ten skrajny przypadek, ze juz tak zostanie, to i tak z
              czasem bedzie Ci to coraz mniej przeszkadzac, bo sie zaadaptujesz.
              Nie lubie dawac nikomu falszywej nadziei i zawsze sie tego wystrzegam. Wola
              przegiac w strone pesymizmu niz optymizmu, ale i tak wychodzi mi, ze bedzie z
              Toba lepiej. :-)
              • Gość: w cyrku1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 12:31
                Doki jesteś rewelacyjny. Po prostu pokazówka. Jeżeli można, zglosił bym malutką
                sugestię - naprawić pilnie staw żuchwowy, bo to obok błędnika. Kasia ma
                wszystkie problemy po lewej stronie głowy. Wcześniejsze badanie błędnika mogło
                nie dać pełnego obrazu bo wypadło w momencie poprawy stanu zapalnego. To tak
                samo jak z migreną - wszelkie badania mają sens w momencie ataku migreny z
                jednoczesnym odstawieniem leczenia na czas badań.
                • Gość: KAsia IP: *.autocom.pl 16.09.04, 12:43
                  Doki jest rewelacyjny!! Bardzo Ci dziekuję. Jestes na pewno bardzo dobrym
                  lekarzem dla swoich pacjentów. Wcyrku - na naprawe stawu umowiona juz jestem na
                  połowe pazdziernika w klinice stomatologii.
                  badanie błednika robiłam jak faktycznie czułam sie lepiej, ale nie brałam
                  żadnych leków.
                  to wcyrku myslisz, że staw żuchowowy może miec cos na rzeczy? bo panie z
                  kliniki powiedziały, że jego lewa strona jest jakas tam - poluzowana, czyli tam
                  gdzie boli mnie głowa. Daje sobie rok na wyjscie z tego wszystkiego. Trzymajcie
                  za mnie kciuki.
                  • Gość: w cyrku1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 16:52
                    Jaki rok - wyleczysz błędnik i staw i będzie po sprawie. Tylko więcej
                    nie "kłapaj zębami".
                    • Gość: Basia IP: *.cg.shawcable.net 16.09.04, 17:31
                      Czyli niedlugo na pewno przestaniesz sie zataczac,a potem jak zaczniesz
                      pozytywniej podchodzic do wszystkich swoich stresow zyciowych (moze tez uda
                      Ci sie cos zmienic w zyciu)i optymistycznie patrzec na swiat to i "klapanie"
                      zniknie.
                      Widac ze tego Ci wszyscy na tym forum serdecznie zycza wlaczajac mnie.
                      Powodzenia. Napisz jak sie Twoja batalia skonczy.
                      • Gość: kasia IP: *.autocom.pl 16.09.04, 17:35
                        mam nadzieje, jeny, daliscie mi nadzieje, bo juz ją traciłam... Dziekuję za
                        natchnienie do optymizmu. Kupie sobie jutro taki ochraniacz na ząbki, bo
                        profesjonalny to dopiero w trakcie robienia. Dopiero jutro pani otolaryngolog
                        ma czas wiec mnie przyjmie. Aby coś zadziałało. Ja mam takie przekonanie, że
                        jakby zawroty zniknęły to jestem w stanie wszystko zdziałać.
                        Napisze jutro co lekarka stwierdziła, może jej cos zasugeruje:))
                        • Gość: busia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.04, 17:59
                          witajcie wszyscy ja mam te same objawy co Kasia,ale nie robiłam tylu badań i
                          jestem posądzona o udawanie.Nie mam siły na nic i bardzo się żle czuję.Wybieram
                          się znowu do lekarza i boję się tej wizyty,bo znowu będzie,że mi się
                          wydaje,śledzę twoje zmagania,powodzenia.
                          • Gość: kasia IP: *.autocom.pl 17.09.04, 10:23
                            no i znów mam dosyc. Byłam u otolaryngologa i stwierdził, że w zapisie
                            działania błedniuka jest cos nie tak i wysłał mnie do neurologa w tej
                            przychodni, neurolog oglądnął zdjęcia (w tej samej przychodni)i wszystko, i
                            stwierdził, że mam to od kręgosłupa + nerwica i zapisał mi leki kolejne. CO
                            jest? Laryngolog wysłał mnie jeszcze raz na rtg zatok i wynik mam w pon. i
                            wtedy tez znów ide do laryngologa. Ja juz nie wiem, do jasnej...
                            to coś nie tak to: na opisie: oczopląs spontaniczny: ruuchy nystagmoidalne przy
                            oczach zamknietych. A lekarz w klinice UJ który mi opisywał badanie powiedział,
                            że jest OK. Wiec co jest? ja juz jestem załamana, już nie mam siły chodzic do
                            lekarzy.
                            • Gość: w cyrku 1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.04, 20:39
                              Widzę że w tej klinice UJ nie ma lekarzy tylko sami specjaliści od wysyłania na
                              rtg. Postaraj przyspieszyć naprawę stawu ż. i dopiero jak będziesz miała
                              wyleczony ten problem wszystkie inne badania będą bardziej jednoznaczne.
                              Kiedyś Hans opisywał swoje problemy z diagnozowaniem błędnika po infekcji
                              wirusowej, też miał przeboje.
                              • Gość: kasia IP: *.autocom.pl 17.09.04, 20:50
                                no ja dzis szłam i ryczałam z bezradnosci. Bo otolaryngolog powiedziała, że to
                                chyba z układu nerwowego jednak i zaśmiała się okrutnie, że MRI tego nie pokaże
                                i wysłała mnie do neurolog co by mnie skierowała na EEG. A neurolog jak pisałam
                                powiedziała, że kregosłup i nerwica +staw żuchowowy.
                                A ja dzis sobie kupiłam ochraniacz na ząbki i bede w nim spać.
                                ja nie wiem, nie mam szcescia do lekarzy czy co?
                                w poniedziałek mam sie zgłosic po wynik rtg zatok, niedługo bede świecić w nocy
                                normalnie.
                                Dzieki wcyrku za odzew:)))
                                • Gość: w cyrku1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 00:14
                                  Witam. miałem to napisać w sobotę ale wyszedł nagły wyjazd do mojego lasu! -
                                  góra piachu i 17 sosen. Proponuję Ci bardzo delikatny masaż- powinien być
                                  skuteczny na część Twoich problemów.Jest b. prosty i łatwy. Należy go wykonywać
                                  wielokrotnie w ciągu dnia, ważne są też trzy: przed zaśnięciem, po obudzeniu
                                  rano i w nocy między godz. 3 a 5. Staraj się oddychać nosem, Palce powinny
                                  przesuwać się po skórze miękko, delikatnie jakby płyneła woda i też w czasie
                                  masażu należy wyobrazić sobie tak płynącą wodę. < Kładziemy swoje wskazujące
                                  palce na skrzydelka nosa i przesuwamy przez nasadę / bok/ nosa do czoła tam i z
                                  powrotem. Powtarzamy tak 40 razy.> W Twoim przypadku dla wzmocnienia działania
                                  tego masażu Będzie to wygłądało tak < Kładziemy swoje wskazujące palce na
                                  skrzydełka nosa i przesuwamy przez nasadę nosa do czoła, dalej przesuwamy palce
                                  na czoło i dokładnie między brwiami - delikatnie szczypiemy, przesuwamy palce z
                                  powrotem do skrzydełek i w tym miejscu kłujemy paznokciami rowek między nosem a
                                  policzkiem. Tak 40 razy> Opis długi ale wykonanie b. proste. Ponadto
                                  zdecydowanie podtrzymuję swoją pierwszą propozycję - wizyta u specj.
                                  akupunktury chodzi o odblokowanie kurczy mięśni żwacza. Jeżeli to przeczyta
                                  Artur prosiłbym o komentarz w swietle jego licznych wypowiedzi nt. bezdechu
                                  nocnego - masaż wersja I. przywraca lekkość oddechu przez nos - poprawia
                                  dotlenienie. wersja II. j.w. z bólem głowy. wersja IIA. dla osób z podwyzszonym
                                  ciśnieniem - należy nie wykonywać <szczypania między brwiami>. Pozdr.
                                  • Gość: Venus IP: *.vc.shawcable.net 21.09.04, 06:00
                                    Sprobuj brac magnez, COQ10 i wapn moze pomoze...
                                    Sprawdzalas czy nie masz anemii?
                                    Venus
                                    • Gość: kasia IP: *.autocom.pl 21.09.04, 10:41
                                      wcyrku - to ja moge isc na akupunkture tylko gdzie? jestem z Krakowa wiec moze
                                      coś polecisz? bede sie masować, może coś pomoże, bardzo dziekuję. ja jestem juz
                                      zrezygnowana.

                                      Venus, biore magnez z b6 i wapn też a co to COQ10?
                                      w morfologii nic nie wyszło czy zbadac żelazo?
                                      • Gość: kasia IP: *.autocom.pl 24.09.04, 22:04
                                        jest dziwnie
                                        biore (duzo leków):
                                        bioxetin (20x 1 dziennie)
                                        polfilin (100 x raz dziennie)
                                        cinarizine - 3 x dziennie

                                        homeo:
                                        vertigoheel - homeo komplex (na zawroty)
                                        ignatia amara (na depresje i słabosc)
                                        mercurius solibilis (na zatoki)- 2 dni

                                        masuje satw żuchowowy i tak jak radził w cyrku i śpię w ochraniaczu

                                        ból twarzy i głowy jest o jakies 70% mniejszy i ciagniecie w dól kącika ust też.
                                        po mercuriusie (albo i nie, ale od wczoraj) czuje się strasznie słaba, dzis
                                        miałam ciemno przed oczami rano i zaczeły mnie bolec uszy. Dostałam temperatury
                                        36,9 i nie wiem co jest grane?

                                        Lekarza wize dopiero za tydzien a mi sie nie chce żyć
                                        • Gość: Venus IP: *.vc.shawcable.net 24.09.04, 23:02
                                          Kasiu,

                                          wiem ze naraze sie wszystkim zwolennikom homeopatii ale ... zastanow sie -
                                          mercury to jest przeciez rtec.
                                          Przyjmujesz trucizne, nic mnie to nie obchodzi w jakim rozcienczeniu, rtec to
                                          rtec.
                                          Znacznie bardziej mam zaufanie do preparatow ziolowych.
                                          Ja zreszta zauwazylas, czujesz sie po tym zle - ja na twoim miejscu nie
                                          czekalabym az sie objawy "ustabilizuja", tylko natychmiast wywalila.

                                          Zrob sobie badania na anemie bo bole glowy moga byc tez od tego.
                                          Coenzym Q10 to jest taki preparat na podniesienie energii, z badan wynika ze
                                          pomaga tez na migreny, jesli wiec twoje objawy opuszczenie kacika + bole glowy
                                          jednak sa od migreny to powinno co to chociaz troche pomoc.

                                          Zchecam cie tez to poczytania watkow z forum MIGRENA, gdzie byc moze albo
                                          potwierdzisz albo wykluczysz teorie o migrenie (u ciebie).

                                          Venus
                                          • Gość: kasia IP: *.autocom.pl 25.09.04, 00:37
                                            Venus kochana, ja sie łapie wszystkiego co by tylko sobie jakos pomóc. To tak,
                                            zrobie te badania na anemie, choc ktos mi mówił, ze jak morfologia wyszła ok.
                                            to nie trzeba, ale zrobie, tylko jakie? mercurius odstawię, (nie wiedziałam że
                                            to rtec:(( i coenzym sobie kupie. Na migrene wpadne, jutro bo dzis swieto że
                                            nie spie jeszcze po pólnocy ale juz padam.
                                            • Gość: kasia2 IP: *.proxy.aol.com 25.09.04, 01:56
                                              Temporal arteritis /giant cell arteritis/
                                              przewlekle zapalenie naczyn, szczegolnie odgalezien tetnicyszyjnej, zwlaszcza
                                              tetnic twarzy. Wystepuje najczesciej u kobiet po 55 roku zycia. Objawy: -
                                              jednostronne bole glowy zwlaszcza w okolicy skroniowej
                                              -bol w stawie zuchwowym podczas jedzenia i mowienia
                                              -zaburzenia widzenia ( zamazane widzenie, podwojne widzenie, ubytek pola
                                              widzenia lub nagla utrata wzroku)
                                              - goraczka
                                              -u ok 50% chorych objawy dodatkowe jak w polymialgia rheumatica: goraczka,
                                              zmeczenie, utrata masy ciala, depresja, bole miesni, stawow.
                                              Badania laboratoryjne: OB zwykle ponad 50mm/h (moze byc w normie w ok.1%
                                              przypadkow); czesto obecna jest anemia. Fosfataza zasadowa moze byc
                                              podwyzszona, czasem wystepuje leukocytoza. Nie ma badania laboratoryjnego ktore
                                              jednoznacznie potwierdzi chorobe.
                                              Chorobe mozna rozpoznac na podstawie opbjawow klinicznych, potwierdzeniem jest
                                              biopsja tetnicy skroniowej.
                                              Leczenie: sterydy
                                              komplikacje w przypadku braku leczenia: utrata wzroku u ok.15% chorych.
                                              jezeli podejrzewasz, ze to moze byc to, zglos sie do reumatologa.
                                              • Gość: kasia IP: *.autocom.pl 25.09.04, 11:00
                                                dzieki za rade ale boli mnie nie skron a potylica i czoło i czubek głowy, staw
                                                juz mnie nie boli a jedynie czuje tam dyskomfort, ob mam 10, z oczami (byłam u
                                                okulisty) jest ok, choc czuje zawroty i lekki oczopląs (badania okulistyczne
                                                nie wykazały, wykazało za to ENG), stawy nie bolą,
                                                ale dzieki zasugeruje lekarzowi
    • Gość: kasia IP: *.autocom.pl 08.10.04, 15:13
      cos sie ruszyło!
      jak pisałam biore bioxetin, polfilin,
      oprócz tego: magnez, koenzym q10, propolis plus,
      homeopatyczne na zawroty i ignatie,
      spie w ochraniaczu na ząbki
      i zawroty są mniejsze, ból głowy także, katar dalej cieknie, ucisk na buzie
      mniejszy drtewienie znikło, nie płacze, umysł jasniejszy, i sił wiecej, ale
      miałam cytologie sluzówki nosa i wyszło nic w sumie, jakas nieleczona alergia,
      miałam tez znów rtg zatok i wyszły czyste.
      nie wiem co pomogło, ale wazne że pomogło
      zdaje relacje, gdyby ktos miał podobnie jak ja, moze ten zestaw pomoze

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.