Dodaj do ulubionych

Maria Zubiel,czy was też tak leczyła na borelioze?

12.02.16, 16:09
Trochę się rozpiszę, ale chcę by każdy z przyszłych i obecnych pacjentów tej pani doktor wiedział, jaka ona jest naprawdę i w jaki sposób "zabija" pacjenta.

Zacznę od tego,że jest ona niezwykle przemiła i wydaje się naprawdę angażować w chorobę pacjenta. To się zgadza, ale każdy kto leczył się u niej dłuższy czas, wie że jej niekonwencjonalne metody leczenia, prędzej czy później doprowadzą pacjenta do przeszczepu wątroby i chorób żołądka.
Trafiłem do niej półtora roku temu z podejrzeniem boreliozy. Kazała mi zrobić badania IGG i IGM, później CD57, na podstawie których stwierdziła,że choroba jest zaawansowana i nie wiadomo czy w ogóle da się ją wyleczyć. Zanim cokolwiek powiedziałem u niej na wizycie, dostałem pismo do podpisania informujące o możliwych powikłaniach wynikających ze stosowania niestandardowych dawek antybiotyków, oraz gotowość do częstych badań.
I od razu mówię, że żaden nie mający nic na sumieniu lekarz, nie daje czegoś takiego do podpisywania. Leczyłem się prywatnie u 8 różnych lekarzy i żaden z nich nie dał mi nic takiego do podpisania.
Ale głupi ja, podpisałam, bo mój stan był nieciekawy i chwytałam się każdej pomocy.
Z początku myślałem,że złapałem pana Boga za nogi. Otóż nie. Byłem tylko jej kolejnym eksperymentem.
Dostałem do brania 2 silne antybiotyki dziennie + kroplówki, miliard leków chroniących wątrobę i jakieś witaminki. Jak nie pomagało to przepisywała jakieś inne, albo zamienniki i w ten sposób sprawdzała jak reaguje mój organizm.
Niby wszystko okej ale UWAGA!!!:
Po roku leczenia u niej,zrezygnowałem bo stan nadal się pogarszał. Zapisałem się do szpitala chorób zakaźnych. Tam stwierdzono, że absolutnie nie mam żadnej boreliozy.
Wniosek? Ściągała ze mnie i z mojej rodziny kasę lecząc mnie na nic.
Co jeszcze jest podejrzane. Na każdej wizycie zaleca kupowanie jakiś szamańskich ziółek z Florydy, które sprowadza osoba o tym samym nazwisku co ona- Zubiel.
Czyżby rodzinny interesik?
Jedno ziółko kosztuje 100zł, a ona przepisała mi ich 4.
Kiedy niby się polepszało, zaleciła mi zrobić biorezonans na którym wykazało mi że mam UWAGA!:
Glistę ludzką
Glistę kocią
Lamblie
Tasiemca
Borelioze
jakąś chorobę odkleszczową
Grzyby
i jeszcze jakieś bakterie
Wiecie co? Na leczenie tego zaleciła mi biorezonans, który jest zwykłym szamanizmem nie mającym naukowego potwierdzenia swojej wiarygodności.
Z takimi przypadłościami jakie mi ten biorezonans wykazał, leżałbym na OIOMIE, a wtedy czułem się w miarę okej.
Leczeniem tej oto pani doktor dorobiłem się poważnego uszkodzenia wątroby oraz żołądka i jeśli kontynuowałabym je dalej, teraz najprawdopodobniej czekałbym w kolejce na przeszczep.
Stan tego narządu był na tyle poważny,że dzownili do mojego zakładu pracy by poinformować,że wynik ALAT kategorycznie przekroczył poziom normy i należy natychmiast coś z nim zrobić.
Norma była od 0 do 35 ja miałem 390.
Oto cennik wizyt i leczenia u tej pani doktor"
Wizyta- 200zł
Biorezonans- 100zł
Hepa merz na wątrobe-200zł
Cholestil na wątrobę- 30zł
Heparegen- 70zł
Dawka kroplówek z biotraxonu/ tartiaxonu- od 700 do 900zł.
Ospen- chyba 20zł
Azitrox- 15zł za opakowanie
Doxycyklina- 10zł opakowanie, a musiałam ich wykupić np 5
ziółko szmańskie nr 1 - 100zł (Burbur)
ziółko szmańskie nr 2- 100zł (Pinella)
ziółko szmańskie nr 3- 100zł (nie pamiętam nazwy)
ziółko szmańskie nr 4-100zł (też nie pamiętam nazwy, bo go nie wykupiłem)
leczenie biorezonansem też z pewnością ze 100-200zł
Do tego kazała mi co tydzien robić badania na wątrobę- koszt 30zł
Milion badań na pasożyty, potas, i jakieś mało znane bakterie
+ badanie za 500zł na borelioze
Podsumowując, 10 tysięcy złotych na leczenie czegoś, czego nie miałem. I dodam,że mój stan nadal się pogarsza.

I co najważniejsze w szpitalu chorób zakaźnych powiedziano mi,że niejaka pani Doktor Zubiel jest najbardziej znaną polską lekarką od Boreliozy, która leczy pacjentów w tak chory sposób.
Zapytałem mojego obecnego lekarza czy rezonans i te jej zlecone badania były wiarygodne, to zebrał cały mój plik badań,zaśmiał się i skwitował "czego to ludzie nie wymyślą,tutaj powinna być prokuratura". I dodał,że te badania na borelioze,które ona zleca,wcale nie potwierdzają jej obecności, a jedynie przeciwciał po przebytej chorobie i wiele jej pacjentów zwraca się do niego z uszkodzonym układem pokarmowym i milionami druczków z wynikami badań.

Także, ostrzegam.

Edytor zaawansowany
  • koziorozka 12.02.16, 18:26
    Po pierwsze współczuję, że trafiłeś na lekarza, który nie rozpoznał, co ci dolega.
    Lekarz, który kieruje na tzw. biorezonans - mnie to się nie mieści w głowie.
    Te ziółka faktycznie trochę "szamańskie" są.
    Burbur botanikaduszy.pl/manayupa-desmodium-molliculum-cudowny-detoks-organizmu
    Pinella = Pimpinella anisum rozanski.li/387/biedrzeniec-anyz-pimpinella-anisum-l

    W końcu wiesz, co ci dolega?

    Nazwisko w tytule posta to niezbyt dobry pomysł. Admini forum mogą zareagować.
    Tak czy owak ta lekarka ma dobrą opinię na forum o boreliozie
    forum.gazeta.pl/forum/w,26140,157335451,157335451,Dobry_lekarz_od_boreliozy_prosba_o_rade.html?so=2

    Może warto złożyć oficjalną skargę do rzecznika odpowiedzialności zawodowej? Tu masz adresy www.nil.org.pl/struktura-nil/okregowe-izby-lekarskie
    Rzecznik praw pacjenta to też może być dobry adres.
  • margolcia_63 12.02.16, 18:56
    Nie do końca rozumiem. Lekarz zlecił ci biorezonans, a ty co na to?
    Czemuś nie zaoponował? Lekarz zleca ci szamańskie zioła, a ty?
    Chciała bym tylko nadmienić, że to sami chorzy dopominają się szamańskich zabiegów. Wystarczy zajrzeć na obecne forum boreliozowe.
    A to, że zakaźnicy negują wszystkie badania i traktują chorobę z Lyme jak UFO, też nie wiedziałeś, że to czubek góry lodowej jakim jest walka zakaźników z problemem chorób odkleszczowych- tylko tyle "umio" i tylko na tym im pozwala system opieki zdrowotnej.
    Nie wiem, jakie zioło brałeś - ja bym się spytała, ale ja i wielu mi podobnych nawet po 7 latach brania muliantybiotykowych terapii mają lepsze próby wątrobowe niż przed - ja mam 11 i 17, po 7 latach, więc nie piernicz i nie strasz ludzi. Ja, prawie 3 lata po leczeniu, póki co czuję się niezgorzej.
    Nie leczyłam się akurat u tej p. dr ale u innych i uważam, że chory ma obowiązek też się zorientować w swojej chorobie i leczeniu.
    Aby cie uspokoić dokument który podpisałeś nie ma mocy prawnej, raczej ma skłonić pacjentów do refleksji nad eksperymentalną metoda leczenia przed, a nie roszczeniami po.
    Tyle i n.t.

  • fionka21 12.02.16, 23:29
    Nie rozumiem twojego wpisu tutaj. leczyłeś się u lekarza, do którego nie masz zaufania? Zmuszał cię ktoś do tego?
    Ja przeszłam prawie 4-letnie leczenie boreliozy kilkoma antybiotykami równocześnie. Nie u lekarki, o której piszesz! Odzyskałam siebie, wróciłam do aktywności zawodowej i życia towarzyskiego. Wątroba, żołądek, trzustka i nerki w najlepszym porządku. Najbardziej ucierpiała kieszeń, ale uważam, że było warto!
    Leczenie zakończyłam ponad 5 lat temu i uważam, że decyzja o podjęciu tego leczenia była najlepsza w moim życiu.
    Twój wpis jest kłamliwy i obraźliwy. Wprowadza w błąd ludzi, którzy szukają dla siebie ratunku, bo lekarze nie wiedzą co tym pacjentom dolega ;)
    Myślę, że admin powinien zareagować na ten niezgodny z regulaminem wpis!
  • snajper55 13.02.16, 02:21
    fionka21 napisała:

    > Myślę, że admin powinien zareagować na ten niezgodny z regulaminem wpis!

    Który punkt Regulaminu łamie według Ciebie ten wpis?

    S.
    --
    Minulost
  • margolcia_63 13.02.16, 02:29
    Ja nie wiem który punkt, ale szkalowanie jedynych lekarzy którzy jeszcze się nachylają na nieszczęśnikami chorymi na chorobę odkleszczową jest naganne.
    Może jeszcze sypmy nazwiskami onkologów, którzy nadszarpnęli zdrowie pacjentów bo chemio- lub radioterapia nie pomogła. A takich to jest dużo w przeciwieństwie do leczących chorych na wspomnianą chorobe.
  • fionka21 13.02.16, 17:01
    Czy podawanie nazwisk lekarzy nie jest sprzeczne z regulaminem?
    Nie ja jestem adminem, więc nie muszę regulaminu znać na wyrywki!
  • margolcia_63 13.02.16, 21:39
    Hej fionka!
    Zastanawia mnie fakt, że takiego zapytania nie stawia się na forum tematycznym a na ogólnym, czyżby to kolejne wcielenie jana z olejami ostatniego namaszczenia?
    Poza tym u wspomnianej p. dr ja się nie leczyłam ale robili to moi znajomi, powiedzmy trzy lata temu, i żadne nie wspominało, że p. dr badała i leczyła ich biorezonansem.
    Ale za to jan diagnozuje i leczy olejkami z allegro tylko klientów mało. Kruca bomba.

  • snajper55 13.02.16, 22:33
    fionka21 napisała:

    > Czy podawanie nazwisk lekarzy nie jest sprzeczne z regulaminem?

    Według mnie - nie jest. Podobnie jak podawanie nazwisk polityków, piosenkarzy, prezenterów telewizyjnych czy innych osób pełniących funkcje publiczne i podlegających społecznej ocenie.

    > Nie ja jestem adminem, więc nie muszę regulaminu znać na wyrywki!

    Ale skoro twierdzisz, że jakiś wpis łamie Regulamin, to mogę oczekiwać, że nie piszesz tego bezpodstawnie i wiesz który punkt Regulaminu został złamany.

    S.
    --
    Panzerlied
  • madlena99 26.02.16, 08:26
    Jestem pacjentką Dr Zubiel i z całego serca mogę ją polecić!!! Uważam, że mnie wyleczyła. Rok szukałam przyczyny moich dolegliwości. Zakaźnicy uważali, że nie mam żadnej choroby odkleszczowej a jednak leczenie na odkleszczówki przyniosło skutek!!!
    Na wizycie, która przeważnie trwała aż 40 min, Pani Doktor zawsze informowała mnie o wszystkich możliwych sposobach leczenia, czyli antybiotykach, ziołach czy biorezonansie. Wizyty były co 2-3 miesiące. Zawsze mogłam telefonicznie porozmawiać z Panią Doktor. Pani Doktor albo mnie pocieszała albo ochrzaniała, żeby mnie zmobilizować;)
    Brałam antybiotyki, zioła i korzystałam z biorezonansu - bo tak chciałam. Uważam, że przełom w leczeniu nastąpił gdy zaczęłam chodzić na terapie biorezonansem. Z tych cen co wymieniłeś, wynika, że zioła staniały, bo ja sprowadzałam je z USA i płaciłam dużo więcej.
    Wiadomo, że leczenie prywatne kosztuje, ale ja czuję się dziś zdrowa i normalnie pracuję - boję się pomyśleć co by było gdybym uwierzyła specjaliście zakaźnikowi, że to zespół po boreliozie...
  • mbartoszew 27.02.16, 18:32
    No widzisz, człowieku, ja też jestem po leczeniu u dr Z. I sie cieszę.
    Problem w tym, że jeżeli ona stwierdziła, że masz borel, a szpital, że nie masz - to spora szansa, ze rację miała ona, bo badania zlecane przez nią są duuuużo bardziej precyzyjne.
    No, OK, chyba, że w szpitalu stwierdzono Ci jednoznacznie coś innego i to wyleczono, to zwracam honor. U mnie też sie okazalo po drodze, że częśc - ale tylko część - moich objawów miala inna przyczynę.
    Niestety, leczenie przewleklej boreliozy jest drogie i skomplikowane. Ale jest.
    Znam osoby ( w tym 16-nastolatkę) na których NFZ położył krzyżyk stwierdzając rzeczy nieuleczalne, a dr Z stwierdzila borel i wyleczyła...
  • gosia.kwapis 24.05.16, 00:39
    Witam, czy mogłabym poprosić o adres i telefon gabinetu pani Zubiel ?
    Z góry dziękuję za pomoc :)
  • sylvettah 08.07.16, 00:34
    Czy mogę prosić o namiary do dr Zubiel? Jakiś nr tel do omówienia wizyty? jaki koszt wizyty?
  • pieknoscweterze 21.04.17, 16:09
    Współczuję. Ja chodziłam do dr Cubaly-kucharskiej w W-wie, która leczy autyzm i przy okazji borelioze. (wstaw cudzysłów wyżej) jestem lżejsza o parę tysięcy ale odwagi użyć tych siat antybiotyków nie miałam. Mam też rzeczowa burbur Pimelle od dr Cowdena, który to wymyślił np. Że rak powstaje z powodu nierozwiazanych konfliktów emocjonalnych w łonie matki. Chyba muszę się upic za tych pieprzonych oszustów, z braku lepszego słowa..
  • pieknoscweterze 21.04.17, 16:48
    www.youtube.com/watch?v=uKx62FCbwok
    to o Zyto EVOX. Jak to obejrzałam to zwątpiłam w kompetencje pana dr.
  • boss285 17.03.18, 21:24
    kajetang24 jak obecnie twój stan zdrowia?
  • wisa46 18.11.18, 12:07
    kajetag24 Wypisz, wymaluj kopia mojej wizyty w Katowicach, u lekarki BHP. Chyba nieco lepszej? Pierwsza wizyta to 300zł.

    Szczęście że uderzyłem po rozum do głowy i już nie mam boreliozy?
  • sp9tcu 18.11.18, 15:32
    To są lekarze którzy wyciagają kasę
    a sprawy boleriozy załatwia się na klinice
    lub u lekarza domowego

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka