Dodaj do ulubionych

Zawroty głowy, uszkodzenie blędnika

03.05.16, 23:20
Czy ktoś miał taki problem? Milion pytań żadnych odpowiedzi, każdy lekarz mówi coś innego szukam kogoś kto powie co dalej
Edytor zaawansowany
  • koziorozka 04.05.16, 08:36
    A z tych milionów pytań jak brzmią trzy pierwsze?

    Ja mam na razie jedno:
    Masz coś już zdiagnozowane czy tylko zawroty głowy?
  • bogdaewa 05.05.16, 22:04
    Uszkodzenie obwodowe, częściowa utrata słuchu, szumy w uchu. A jeśli chodzi o pytania to chciałabym wiedzieć jak długo się wraca do jakiejś stabilności? Czy takie dziwne uczucie w głowie jest normalnie przy uszkodzeniu blędnika? Czy to normalne że nie mogę znieść hałasu?
  • annama-ria31 07.05.16, 16:23
    Mogłabym książkę napisać na ten temat, chociaż teraz w to nie wierzysz, będzie lepiej, trzeba czasu, nawet do 6 miesięcy, tak to normalne, że nie możesz znieść hałasu, to też się poprawi - znowu czas, ja dochodziłam do siebie ok.5 miesięcy, ale dziś znowu pracuje, prowadzę auto, bywają gorsze dni, ale to i tak nic w porównaniu z tym co było na początku. Domyślam się, ze masz wiele pytań, pisz, pamiętam jak rozpaczliwie szukałam jakiekolwiek informacji, która dawałaby nadzieje na poprawę
  • bogdaewa 09.05.16, 08:39
    Annamaria czy możesz napisać jak długo chorujesz i jak to się zaczęło? I w ogóle jakie badania robiłaś? Czy lekarz postawił jakąś diagnozę? Ja obudziłam się jakiś miesiąc temu z uczuciem zatkanego ucha, wstałam i nie mogłam iść, okropne zawroty głowy i wymioty. Przez tydzień jeszcze chodziłam do pracy, myślałam, że przejdzie. Dopiero moje dziecko mnie postraszyło, że to może być coś poważnego i poszłam do lekarza. Chodziłam już jak pijana i prosto od lekarza do szpitala. Tydzień kroplówki, badania i do domu bez żadnych informacji. Pani doktor nie miała czasu mimo, że czekałam trzy godziny. Teraz chodzę od lekarza do lekarza ,każdy mówi coś innego a ja nic nie wiem.
  • koziorozka 09.05.16, 13:35
    bogdaewa napisał(a):
    > prosto od lekarza do szpitala
    > . Tydzień kroplówki, badania i do domu bez żadnych informacji.

    Kartę informacyjną, wypis ze szpitala dostałaś - jest tam opis liczenia oraz diagnoza. Może błędna, ale jednak coś wiesz.
  • annama-ria31 09.05.16, 23:07
    Choruję od 2013 roku, u mnie wystąpiło to prawdopodobnie w wyniku niedokrwienia nerwu błędnego. 10 dni w szpitalu, kroplówki. Badania, które robiłam to m.in: rezonans magnetyczny głowy w celu wykluczenia nerwiaka, doppler tętnic szyjnych, rezonans kręgosłupa szyjnego, WNG - badanie błędnika, audiogram - również towarzyszyło temu uszkodzenie słuchu; Obecnie mam aparat słuchowy, błędnik opanowany na tyle, że w miarę normalnie żyję, dbam o ruch - błędnik lubi ruch, są też specjalne ćwiczenia usprawniające błędnik, na początku trzeba się zmuszać, ale pomagają; Proponuję, żebyś uzbroiła się w cierpliwość, wiem, że łatwo powiedzieć, o diagnozę będzie ciężko, u mnie tak naprawdę nic nie wyszło, to są tak małe struktury w uchu, że nawet na MMR nie widać pewnych rzeczy, np. jeśli były na tle naczyniowym, ale MMR warto zrobić, żeby wykluczyć inne przyczyny, i jeszcze jedno, błędnika właściwie się nie leczy, niestety, to usłyszałam od lekarza i ja to potwierdzam, lekarze powtarzali mi: czas... i rzeczywiście, mieli rację, chociaż błędnik mam już wrażliwszy i muszę z tym żyć; I jeszcze, brałam różne specyfiki na czele z betaserc, ale dla mnie to pieniądze wyrzucone w błoto, chociaż spotykałam ludzi, którym pomagał ten lek. Mogłabym tak jeszcze pisać, jeśli masz jakieś pytania, pisz.
  • de_leeuw 03.07.16, 11:36
    W sierpniu 2014 r. również dopadły mnie nagłe, silne zawroty głowy, którym towarzyszyły wymioty, uczucie mocno zatkanego prawego ucha, a w nim szum, oczopląs, brak równowagi. Każdy szelest, nawet moja własna mowa były udręczeniem dla ucha i głowy. Z tego powodu dwukrotnie przebywałam w szpitalu - raz na oddziale otolaryngologii i raz na oddziale neurologii - gdzie zostały wykonane wszelkie badania. Badania wskazywały na lekkie uszkodzenie błędnika. Zaordynowano mi Polvertic 2x dziennie. Przyjmowałam lek przez 2 lata. Dolegliwości bardzo powoli ustępowały. Ucho się odetkało, równowaga ciała wróciła. Od maja 2016 r. odstawiłam Polvertic z dużym lękiem, że wszystko znów wróci. Na razie nic takiego się nie stało. Jestem wdzięczna Bogu, że mogę znów dobrze funkcjonować, czego z całego serca życzę wszystkim Forumowiczom. Lena
  • bogdaewa 09.05.16, 13:58
    Owszem dostałam wypis, syn mój mi odebrał po czterech dniach i dowiedziałam się ze mam zawroty głowy i niedosłysze. Nie o takie informacje mi chodzi to zauważyłam sama!
  • bogdaewa 10.05.16, 21:39
    Mam zrobione wszystkie te badania o których piszesz oprócz rezonansu. Niestety na rezonans muszę poczekać. Bardzo mi pomogło to co napisałaś to już są jakieś konkrety, nie zadaję już sobie pytania dlaczego tak się stało, teraz najważniejsze co dalej? Jestem na zwolnieniu już ponad miesiąc i nie wiem kiedy będę mogła wrócić do pracy czy w ogóle wrócę. Teraz już jest lepiej psychicznie, początki były gorsze domyślam się,że u Ciebie było podobnie i ja też zacznę w końcu normalnie funkcjonować.Czy Ty też masz szumy w tym uchu? I czy słuch się pogarsza?
  • annama-ria31 15.05.16, 10:08
    Tak, mam szumy w tym uchu, słuch nie pogarsza się, ale od samego początku jest to duży ubytek; ja też rezonans miałam już po wypisaniu ze szpitala, w szpitalu zrobiono mi tomografię, żeby wykluczyć nerwiaka, jeśli to ten guz uszkodziłby słuch, to byłoby go widać na tomografii; rezonans miał wykluczyć m.in SM, bo tu też pojawiają się zawroty głowy; jest jeszcze choroba Meniere'a, pewnie słyszałaś, trudno ją zdiagnozować, ale w moim przypadku odpadła, bo utrata słuchu pojawiła się nagle, natomiast w przypadku Meniere'a następuje to stopniowo i zazwyczaj pogarsza się, a często przenosi na drugie ucho.
  • extraordinary1234 04.07.16, 13:57
    Moja historia jest bardzo podobna, z tym że byłam w kilku szpitalach. W każdym robiono dodatkowe badania, ale nikt nie przeanalizował wszystkich łącznie. Ostatnio sama zagłębiam się w temat i w jednej pracy medycznej doszukałam się informacji, że Meniere może zacząć się nietypowo od głuchoty ( a właśnie przez nią jeden lekarz wykluczył tę chorobę). U niektórych też na jednym ataku się kończy. Frustrujący jest brak wiedzy lekarzy i powierzchowna ocena wyników. Miesiąc temu nagle chwyciły mnie silne zawroty na 30 sek, a minęło już pół roku, także czas nie zawsze pomaga. Miałaś może robioną audiometrię mowy? U mnie zrozumienie słów jest fatalne w stosunku do niedosłuchu, co jest częste dla uszkodzeń menierowskich :/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka