27.11.16, 20:02
Witam 3 dni temu stwierdzono u mnie dnę moczanową kwas moczowy w surowicy 8.83mg/dL lekarz przepisał mi lek Milurit 300 mg i kazał brać 2 x na dobę zastanawiam się czy to nie za duża dawka trochę źle się czuję po tym leku mam zawroty głowy dodatkowa zażywam też Encorton 5 mg i imuran 50 mg może ktoś coś doradzi ?
Edytor zaawansowany
  • snajper55 28.11.16, 04:57
    sebcio76 napisał(a):

    > Witam 3 dni temu stwierdzono u mnie dnę moczanową kwas moczowy w surowicy 8.83m
    > g/dL lekarz przepisał mi lek Milurit 300 mg i kazał brać 2 x na dobę zastanawia
    > m się czy to nie za duża dawka trochę źle się czuję po tym leku mam zawroty gło
    > wy dodatkowa zażywam też Encorton 5 mg i imuran 50 mg może ktoś coś doradzi ?

    A jeśli ktoś (np. kasjer z Biedronki) doradzi ci zmniejszenie dawki lub odstawienie leku to się jego posłuchasz czy lekarza?

    S.
    --
    Kometa
  • jantoni.jajcorz 28.11.16, 07:02
    Są lekarze prawdziwi i "tytularni" :? Sam się z tymi ostatnimi spotykałem :(
    Kasjer z Biedronki, który stosował Milurit może coś podpowiedzieć. Informacje od "praktykujących laików" należy skonsultować z innym lekarzem

    --
    "...największym błędem ewolucji jest fakt, iż głupota nie jest bolesna, albo chociaż nie powoduje sraczki" (by Galtomone)
  • margolcia_63 28.11.16, 07:33
    www.doz.pl/leki/p747-Milurit
    Przede wszystkim przeczytaj ulotkę. Masz dwa wyjścia albo przeczekać bo często reakcja jest na początku leczenia potem się zmniejsza lub wrócić do lekarza. by zmienił lek lub dawkowanie.
    Nie powinieneś też w tej sytuacji prowadzić samochodu, itd...
    A o diecie niezbędnej przy tym schorzeniu lekarz nie wspominał, czy ty zapomniałeś?
  • sebcio76 28.11.16, 14:17
    Nie wspomniał ani słowem :(
  • jantoni.jajcorz 28.11.16, 14:38
    To lekarz klasy "kasjer w Biedronce" :?

    --
    "...największym błędem ewolucji jest fakt, iż głupota nie jest bolesna, albo chociaż nie powoduje sraczki" (by Galtomone)
  • snajper55 28.11.16, 15:08
    jantoni.jajcorz napisał:

    > To lekarz klasy "kasjer w Biedronce" :?

    Nie, nie ma takich lekarzy. Najgorszy lekarz jest bardziej kompetentny w sprawach leczenia od najbardziej chorego kasjera z Biedronki.

    S.
    --
    Священная Война
  • jantoni.jajcorz 28.11.16, 15:18
    Zabolało?????????????????????? :? :? :?
  • margolcia_63 28.11.16, 17:13
    sebcio76 dieta przy dnie to podstawa! Znajdziesz ją w necie.
    Dużo ludzi jest w stanie obyć się bez leków stosując tylko dietę, a ściślej z ostrego ataku wychodzą na lekach a potem tylko dieta i tak kontrolują swoją zdrowotność.
  • snajper55 28.11.16, 20:26
    jantoni.jajcorz napisał:

    > Zabolało?????????????????????? :? :? :?

    Nie Dlaczego by miało zaboleć??? :-] <- to ma oznaczać, że szczęka mi opadła ze zdziwienia :)

    S.
    --
    Modlitwa o wschodzie słońca
  • margolcia_63 28.11.16, 22:08
    Snajper, lekarze mają wiedzę tylko czasem wahają się by jej użyć a czasem system na to nie pozwala, czasem brak czasu.....
    Bywa też, że pacjent ma większą wiedzę n.t. jakiegoś schorzenia i motywację by się dowiadywać niż lekarz.
    Sama się spotkałam z takimi, którzy twierdzili, że już uczyć to się zamierzają bo niedługo odchodzą na emeryturę, ale póki co pacjentów przyjmowali!
    Są też takie choroby, które są po macoszemu traktowane na studiach medycznych a w praktyce też nie lepiej, np. choroby zakaźne i pasożytnicze, to tak z własnego doświadczenia.
    Nie lepiej jest w endokrynologii, tam też wszystko na oko a badania się robi palpacyjnie.
    W gastrologii wciska się wszystkim IPP, nawet jak mają niedokwaśność soku żołądkowego bo przecież pH już się nie bada..................
    Nawet jak lekarz jest mądry to i tak trzyma nad nim pieczę NFZ i kierownictwo.
    A NFZ nie przewiduje w swoich cennikach np. wyprowadzania ludzi z hipotermii....
  • snajper55 29.11.16, 18:16
    margolcia_63 napisała:

    > Snajper, lekarze mają wiedzę tylko czasem wahają się by jej użyć a czasem syste
    > m na to nie pozwala, czasem brak czasu.....

    A kasjerzy z Biedronki jej nie mają. I na tym właściwie można by dyskusję zakończyć. :)

    > Bywa też, że pacjent ma większą wiedzę n.t. jakiegoś schorzenia i motywację by
    > się dowiadywać niż lekarz.

    Pacjent to może mieć większą wiedzę na temat swojego konkretnego przypadku. A taka wiedza może mieć tragiczne skutki, gdy zostanie zastosowana w innym przypadku, nawet tej samej choroby.

    > Sama się spotkałam z takimi, którzy twierdzili, że już uczyć to się zamierzają
    > bo niedługo odchodzą na emeryturę, ale póki co pacjentów przyjmowali!

    Lekarze przed emeryturą, ze swoim ogromnym doświadczeniem, są zdecydowanie lepsi w leczeniu od kasjerów z Biedronki. A przecież o takim porównaniu dyskutujemy.

    > Są też takie choroby, które są po macoszemu traktowane na studiach medycznych a
    > w praktyce też nie lepiej, np. choroby zakaźne i pasożytnicze, to tak z własne
    > go doświadczenia.

    Czy na kursach dla kasjerów są traktowane lepiej?

    S.
    --
    Kometa
  • margolcia_63 30.11.16, 01:08
    No właśnie tylko w tym wątku widać tą wiedzę. Taka jakaś tajemna i wstydliwa.
    Masz zaufanie to dobrze, ja nie mam.
    Ale dlaczego myślisz, że lekarze nie mają tragicznych skutków na swoim koncie? Opinie kasjera z biedronki można traktować z dystansem a lekarza nie. Kasjerka na pewno będzie b. wiarygodna.
    Sami lekarze umierają na kamienie kałowe bo koledzy nie wpadli na pomysł, że organizm żywy musi się wypróżniać, kasjerka pewnie by na to wpadła.
  • snajper55 30.11.16, 02:09
    margolcia_63 napisała:

    > Sami lekarze umierają na kamienie kałowe bo koledzy nie wpadli na pomysł, że or
    > ganizm żywy musi się wypróżniać, kasjerka pewnie by na to wpadła.

    Lekarze nie wiedzą, że muszą się wypróżniać. Nie wiedzą, że muszą się odżywiać. Nie wiedzą, że muszą oddychać. Na szczęście chodzą na zakupy do Biedronki i tam, od kasjerów i kasjerek, się tego wszystkiego dowiadują.

    S.
    --
    Kantyczka z lotu ptaka
  • jantoni.jajcorz 30.11.16, 06:03
    snajper55 napisał: ....

    Strzelec, ty znowu masz nocny dyżur?
  • snajper55 30.11.16, 17:26
    jantoni.jajcorz napisał:

    > snajper55 napisał: ....
    >
    > Strzelec, ty znowu masz nocny dyżur?

    Ja prowadzę nieregularny tryb życia. Wiem, to niezdrowe. :)

    S.
    --
    Panzerlied
  • jan440 30.11.16, 18:45
    Musisz zacząć stosować ziółka.
    Szczególnie, że niezłe ziółko z Ciebie.
  • snajper55 30.11.16, 18:57
    jan440 napisał:

    > Musisz zacząć stosować ziółka.
    > Szczególnie, że niezłe ziółko z Ciebie.

    Już biegnę obgryzać wierzby. Tylko gdzie ja wierzby w Warszawie znajdę?

    S.
    --
    Modlitwa o wschodzie słońca
  • margolcia_63 01.12.16, 08:03
    WHO orzekło, że głównym wektorem szerzenia zakażeń szpitalnych są lekarze bo nie myją rąk! Ot taka ciekawostka a taką wiedzą nabywa się w przedszkolu a nie na studiach medycznych.
    A nowe pokolenia pielęgniarek nie dość, że nie potrafią sprawnie pobrać krwi, czy założyć wenflonu to jeszcze nie mają pojęcia o aseptyce.
  • jan440 05.12.16, 14:59
    A koło pomnika Chopina nie ma?
  • snajper55 11.12.16, 12:05
    jan440 napisał:

    > A koło pomnika Chopina nie ma?

    Dobre! :D Ale na te wierzby trzeba zębów takich, jakie miał ósmy pasażer Nostromo. :)

    S.
    --
    Ten kraj
  • margolcia_63 11.12.16, 16:25
    Oj snajper! "Bierze" się kawałek wierzby, kupuje narzędzia do okorowywania, albo oddaje do tartaku, po czym narzędzia do zmielenia (może rozdrabniarka do gałęzi?), po czym pije się wywar z celulozy, zarodników pleśni i grzybów, wydalin wszelkich ssaków, ptaków, owadów, metali ciężkich. Pod warunkiem, że wiesz jaki to gatunek wierzby i czy to na pewno wierzba. Ale ile ta wierzba ma w sobie salicylanów to może wiedzieć tylko buk lub wróż Maciej.
  • snajper55 11.12.16, 19:40
    margolcia_63 napisała:

    > Oj snajper! "Bierze" się kawałek wierzby, kupuje narzędzia do okorowywania, alb
    > o oddaje do tartaku, po czym narzędzia do zmielenia (może rozdrabniarka do gałę
    > zi?), po czym pije się wywar z celulozy, zarodników pleśni i grzybów, wydalin
    > wszelkich ssaków, ptaków, owadów, metali ciężkich. Pod warunkiem, że wiesz jaki
    > to gatunek wierzby i czy to na pewno wierzba. Ale ile ta wierzba ma w sobie sa
    > licylanów to może wiedzieć tylko buk lub wróż Maciej.

    To są właśnie największe wady ziół. Nieznany i zmienny skład (zawierający także składniki szkodliwe) i niemożność dokładnego dawkowania, wynikająca z nieznanego i zmiennego składu. Dlatego zaczęto wyodrębnić z ziół składniki lecznicze a potem je syntetyzować.

    S.
    --
    Ten kraj
  • japoneczka01 04.12.16, 08:31
    sebcio76 - miałam podobne wyniki i zażywałam milurit, a ten jako skutek uboczny powodował u mnie obrzęki nóg. Sama doszłam do przyczyny zwiększonego poziomu kwasu moczowego we krwi - powód działanie uboczne Mesopralu (lek na zgagę). Zlikwidowałam zgagę w inny sposób i kwas mocz. wrócił do normy bez Miluritu. Moja rada - sprawdź działania uboczne leków, które bierzesz, bo może któryś z nich sztucznie podwyższa Ci poziom kwasu, a wtedy zgłoś to lekarzowi i niech Ci zmieni leki. Zawroty głowy mogą być spowodowane odwodnieniem - może bierzesz coś na odwodnienie i masz zaburzoną równowagę elektrolitów i wypłukany potas, to trzeba uzupełnić systematycznie. Encorton może wywoływać zaburzenia równowagi i brak potasu. Imuran prawdopodobnie jest w konflikcie z lekiem Milurit, ale to trzeba zgłosić lekarzowi. Jak przeczytałam o skutkach ubocznych tych leków co bierzesz, to włos zjeżył mi się na głowie.
    Aby całkiem nie zniszczyły leki wątroby, codziennie do końca życia oczyszczaj i osłaniaj ją ostropestem mielonym - 1,5 łyżeczki od herbaty 3 razy dziennie po posiłku.
  • tireza 12.12.16, 23:32
    najprosciej poczytac w necie czy leki sa bezpieczne i jakie powoduja skutki uboczne.Milurit to ja brałam osłonowo na nerki podczas radioterapii.Jedna taletke dziennie
  • margolcia_63 12.12.16, 23:52
    Leki nie są bezpieczne ale mimo wszystko b. przewidywalne niż zioła.
    A zabić się można nawet sokiem z marchewki, taki przypadek był opisywany.
    Opisano też rozpływowe zapalenie skóry po zażyciu aspiryny.
    A skutki uboczne leków są opisywane na wyrost, asekuracyjnie i nie każdy zdrowy uczestnik badań klinicznych w badaniu leków jest tak ze wszystkim zdrowy a w kolejnej fazie badań nad dużymi grupami chorych i opisywaniu skutków ubocznych leków nie ma pewności, że to skutek leku. Tak jak nie ma pewności kiedy skutki mogą wystąpić. Raczej nie prowadzi się takich badań po kilkudziesięciu latach.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka