Dodaj do ulubionych

Kuracja soda oczyszczona -rak

27.05.17, 16:15
Witam mam pytanko czy taka soda i paski do mierzenia ph sa odpowiednie
allegro.pl/papierki-lakmusowe-aristo-ph-moczu-5-6-8-0-germany-i6834950886.html
allegro.pl/soda-oczyszczona-czda-czysty-wodoroweglan-sodu-1kg-i6147498673.html?reco_id=d83f0221-42d3-11e7-9e0a-6c3be5bb71c0&ars_rule_id=201
Edytor zaawansowany
  • 27.05.17, 18:16
    Do czego odpowiednie?
    Do wydawania pieniędzy każdy zakup jest odpowiedni.
    Do tzw. "odkwaszania" wszystko możesz kupić, ale rozsądku niestety kupić się nie da.
  • 27.05.17, 20:15
    czytałem duzo o zastosowaniach sodu w leczeniu nowotworów i po prostu chcialem zapytac czy taka soda jest dobra bo nie ktore są z jakimis dodatkami.
  • 28.05.17, 11:19
    Ta soda nie ma żadnych dodatków.
    Na pewno jest dobra do pieczenia ciasta, czyszczenia różnych powierzchni, usuwania kamienia i wybielania tkanin.

  • 30.05.17, 18:17
    znasz powiedzenie ze papier jest cierpliwy i wszystko przyjmie ?
    z internetem jest podobnie....... gdzie czytałeś? na forach, na plotku czy innym pudelku ?

    Myth 5: Cancer is a fungus – and sodium bicarbonate is the cure - poczytaj
    scienceblog.cancerresearchuk.org/2014/03/24/dont-believe-the-hype-10-persistent-cancer-myths-debunked/

    jeżeli Cie to nie przekona to jeszcze to
    examine.com/supplements/sodium-bicarbonate/

    a jak po lekturze tych art. będziesz nadal chciał wyrzucić $$$ to już lepiej wydać kasę na wlewy dożylne z wit. C - na początku pod jakoś kontrolą lekarską w klinice (jest ich wiele - na pewno znajdziesz) a później można samemu je robić..... oczywiście zawsze konsultujemy takie eksperymenty z lekarzem (nie namawiam, uświadamiam)
  • 31.05.17, 15:15
    chlodny_ napisał:
    > to już lepiej wydać kasę na wlewy dożylne z wit. C - na początku pod jakoś kontrolą lekarską w
    > klinice (jest ich wiele - na pewno znajdziesz) a później można samemu je robić.
    > .... oczywiście zawsze konsultujemy takie eksperymenty z lekarzem (nie namawiam, uświadamiam)

    Żeby to takie proste było...
    Polecam post forumowiczki anna.joanna 01.06.16, 18:44
    forum.gazeta.pl/forum/w,15954,158334103,158334103,Wlewy_witaminy_C_opramed_com.html
    Nie doprosiła się o etykietę specyfiku, który tam wstrzykiwano.

    Poza jej postem zdecydowana większość to ukryta reklama jednej firmy. Niestety, fora pełne są ściemy reklamowej...
  • 31.05.17, 17:15
    dlatego napisałem, ze można rozważyć samodzielne podawanie ale trzeba sprawdzić tolerancje i mimo wszystko dobrze to zrobić pod okiem lekarza..... czytałem watek jakiś czas temu, klinik jest sporo, gotowe wlewy można kupić lub zlecić zrobienie w aptece w ostateczności można kupić przez internet za granicą itd.

    nigdy nie miałem wlewów ale mam znajomych sportowców, którzy regularnie wala vit C i glutation - gdyby podano im np. sol fizjologiczną to nie ma opcji - zorientujesz się po efektach, że coś jest nie tak

    i nikt mnie nie przekona ze wit. C nie działa (nie wiem jak z rakiem i wole się nie dowiadywać) ale z mega ciężkiego przeziębienia wyszedłem w 36 godzin - ok. 15g zwykłej syntetycznej witaminy c (nie aceroli) i zero objawów - koszt 100g. ok 26-27 zl w aptece...... zawsze z takim przeziębieniem walczę średnio 4-5 dni.
  • 31.05.17, 19:18
    chlodny_ napisał:
    > i nikt mnie nie przekona ze wit. C nie działa (nie wiem jak z rakiem i wole się
    > nie dowiadywać) ale z mega ciężkiego przeziębienia wyszedłem w 36 godzin - ok.
    > 15g zwykłej syntetycznej witaminy c (nie aceroli) i zero objawów

    Pogratulować żołądka :) Większość ludzi od dużo mniejszej dawki dostaje rozwolnienia.
  • 31.05.17, 19:36
    nie napisałem ze dawka była jednorazowa.... myślałem, że to oczywiste..... pow. 5g wizyta w czytelni gwarantowana .... ja brałem 3,5 - 4g jednorazowo
  • 31.05.17, 23:38
    koziorozka 31.05.17, 15:15 Napisała m.in. Żeby to takie proste było...Polecam post forumowiczki anna.joanna 01.06.16,18:44 forum.gazeta.pl/forum/w,15954,158334103,158334103,Wlewy_witaminy_C_opramed_com.htmlNie doprosiła się o etykietę specyfiku, który tam wstrzykiwano.

    Z uwagą przeczytałem post anna.joanna. Jest dobrym przykładem na niezaradność pacjenta, lecz nie na brak skuteczności wlewów dożylnych witaminy C,czy nawet terapii przedłużającej życie.Co też jest (gorzkim) sukcesem medycyny. Podczas konsultacji lekarz ,nie tylko przekonał do terapii, lecz mam nadzieję, określił także ilość wlewów ,stężenie i szybkość podawania roztworu. To z kolei generowało określone koszty. Po 6 wlewach brakło pieniędzy?Liczyła na cud ,bo przecież twz chemia, to więcej wlewów niż 6. Żali się,że nie pokazano jej co wstrzykiwano matce?Podejrzewa fałszerstwo? Brak opisu terapii. Nic nie wiemy, czy były wykonywane kontrolne badania poziomu witaminy C. One bowiem decydują o dalszym postępowaniu np. zwiększenia czy obniżenia dawki. Każda placówka medyczna musi prowadzić dokumentację medyczną. Ona na żądanie pacjenta musi być mu udostępniona, nie może zaginąć Podawanie czegoś innego niż zalecił lekarz,to podkładanie głowy na katowski pieniek. Cytuję: „Poprosiłam więc raz jeszcze o to żeby następnym razem zostawili taką ulotkę, ale nigdy się tego nie doczekałam bo albo zapominali, albo wyrzucali. Inni pacjenci, z którymi mama przychodziła na terapię też mówili, że nigdy nie widzieli ulotek tylko same ampułki... ale niby ufali "specjalistom" ” Po takim tekście można się zagotować,jednak ja określę to zachowanie, jako dowód na nadzwyczajną spolegliwość anny.joanny. Tyle o pacjentce. Jest jeszcze inny punkt widzenia. Konieczność prowadzenia dokumentacji medycznej wskazuje, że firma medyczna nie ma udokumentowanych wyleczeń z „raka piersi”metodą wlewów witaminy C. Gdyby było chociaż kilka przypadków, to już wszyscy o nich wiemy, a ministerstwo zdrowia pod wpływem masowych żądań kobiet(czarny protest) włączyło by tą terapię do standardów medycznych i refundowało ją w ramach NFZ
  • 01.06.17, 22:39
    No niestety, jeżeli ktoś myśli, że wyjdzie z raka robiąc kilka wlewów wit.C to ....... równie dobrze może w ogóle nie zaczynać terapii - kilkoma wlewami to można grypę leczyć..... w przypadku raka bierze się duże, na prawdę duże dawki - wątpię aby prywatne kliniki podawały w polskich warunkach takie ilości

    i na taka terapie nie zdecyduje się żaden lekarz czy to przez nfz czy to prywatnie - pozostaje leczyć się na własną rękę - zawsze można dogadać się ze studentem farmacji, który przygotuje wlewy i powiedzieć, że to dla konia na wzmocnienie..... nie, no żartuję oczywiście......a może nie...... ;-)

    a tak całkiem poważnie w internecie jest całe mnóstwo przykładów - np tu
    riordanclinic.org/research-study/vitamin-c-research-ivc-protocol/

    można pominąć cały naukowy bełkot i eksperymenty na myszkach i przejść od razu do CLINICAL DATA
    Case Studies - opisują przykłady 4 pacjentów - którzy przyjmowali wit. C w formie wlewów z chemią i bez chemii, z innymi suplementami i ile przeżyli - dawki dochodzą do 0,5 kg miesięcznie! - wlewy 2-3 razy w tyg. po kilkadziesiąt g jednorazowo i tak przez np. rok !

    przykładów jest więcej, wystarczy po googlać, poczytać a potem można podyskutować z lekarzem i wyciągnąć wnioski czy chce Ci pomóc i wyleczyć czy tylko sprzedać działkę chemii jakiegoś koncernu farmaceutycznego - dlaczego o tym piszę - bo w większości wypadków przeżywalność po chemiach jest na tak niskim poziomie zwłaszcza przy zaawansowanych nowotworach, ze chyba lepiej próbować leczyć się samemu i umrzeć z przedawkowania wit. C (mało prawdopodobne) niż dać się zniszczyć chemii i zdychać w meczarniach
  • 23.06.17, 08:26
    chlodny_ napisał:

    > lepiej próbować leczyć się samemu i umrzeć z przedawkowania wit. C (mało prawdopodobne)
    > niż dać się zniszczyć chemii i zdychać w meczarniach

    Lepiej zastosować chemię i mieć szansę (mała lub całkiem sporą) na wyleczenie raka niż zdychac w meczarniach z powodu nowotworu.

    S.
    --
    Shadow On The Wall
  • 21.06.17, 22:15

    Na studiach medycznych studentów uczą tego:
    Cytat:
    Optymalna wilgotność środowiska wzrostu w przypadku komórek ludzkich nowotworów powinna być utrzymywana na poziomie 95%, natomiast zachowanie właściwego stężenia CO2 (5 – 10%) w inkubatorze przeznaczonym do hodowli komórek jest niezwykle istotne dla zapewnienia odpowiedniego pH pożywki hodowlanej. Większość komórek wymaga pH pożywki w granicach 7.2 – 7.4, co pociąga za sobą konieczność zastosowania systemu buforującego. Obecnie najczęściej stosowany jest tzw. system „naturalny”, gdzie pH utrzymywane jest dzięki równowadze pomiędzy gazowym CO2 dostarczanym do inkubatora z zewnątrz, a jonami CO32- i HCO3- pochodzącymi z soli wodorowęglanowej dodawanej do pożywki. System ten, w przeciwieństwie do systemów chemicznej regulacji pH, nie wymaga wysokich nakładów finansowych i jest nietoksyczny w stosunku do komórek. Ze względu na fakt, iż pH pożywki jest jednym z krytycznych parametrów, komercyjnie dostępne media hodowlane zawierają w swym składzie również wskaźniki pH. Jednym z najczęściej stosowanych wskaźników jest czerwień fenolowa, która nadaje pożywce określoną barwę w zależności od jej pH (barwa: purpurowa – pH 7.8; czerwona – pH 7.4; pomarańczowa – pH 7.0; żółta – pH ≤ 6.5).
    Źródło:
    leki.chem.pg.edu.pl/documents/175361/28234382/zakladanie_hodowli_komorek_nowotworowych_in_vitro.pdf
    W praktyce ci sami studenci już z dyplomami lekarzy twierdzą ze nasza krew ma się mieścić w granicach pH 7,35 - 7,41. Czyli w granicach pH pożywki dla komórek raka.
    Wystarczy obniżyć pH krwi poprzez wlew witaminy, która obniża pH krwi, i komórki rakowe zaczną obumierać. Dokonają tego protony wodoru pochodzące z witaminy C. Aksjomat medyków o równowadze kwasowo-zasadowej o pH krwi 7,35 - 7,41 należy odłożyć do lamusa.
    Bredniarze o odkwaszaniu organizmu nie maja pojęcia o czym bredzą.

    P.S.
    Trzy dni temu poczułem, ze zaatakował mnie wirus grypy. Cztery 15 gramowe dawki witaminy C w ciągu doby spowodowało zużycie dwóch rolek papieru toaletowego na wycieranie wydzieliny z nosa oraz z odbytu i po grypie w dwa dni.
  • 22.06.17, 05:17
    Goodman41 21.06.17, 22:15 napisał m.in. Wystarczy obniżyć pH krwi poprzez wlew witaminy, która obniża pH krwi, i komórki rakowe zaczną obumierać. Dokonają tego protony wodoru pochodzące z witaminy C

    To że w warunkach hodowli komórek nowotworowych, giną one po obniżeniu pH pożywki nie znaczy, że zginą one w żywym organizmie. ( czy organizm człowieka przeżyje takie obniżenie pH????) W poscie niżej napisałem „Wypreparowane komórki nowotworowe giną na na pożywce z żółtka jaja kurzego. No to żremy same żółtka. Ponieważ giną także w roztworze stężonym kwasu solnego i azotowego, to lu , czerniaka polać kwasem. Skoro brodawkę wypaliło to z rakiem sobie nie poradzi?” Skuteczność tych terapii ...zerowa! Z wlewami witaminy C jest podobnie. To ,że pomagają przy przeziębieniach,czy radioterapii,nie znaczy ,że pomagają w niszczeniu guzów nowotworowych (brak wiarygodnych danych)
    Wyciągasz nieprawdziwe wnioski na podstawie prawdziwej przesłanki.
  • 23.06.17, 01:33
    Solver napisał:
    "To że w warunkach hodowli komórek nowotworowych, giną one po obniżeniu pH pożywki nie znaczy, że zginą one w żywym organizmie. ( czy organizm człowieka przeżyje takie obniżenie pH????)"

    Co za logika myślenia. Czy umierający na sepsę to nie jest już żywym organizmem?
    Nie dotarła do ciebie jeszcze wiadomość, ze wlewy dożylne witaminy C wyprowadzają umierającego z sepsy.
    Czy wiesz o tym, ze długowieczni w rejonach długowieczności maja kwaśny odczyn krwi i dlatego nie chorują na raka i inne choroby?
    Jak ci brakuje danych, to doprowadź do tego aby takie dane uzyskać. Życzę ci powodzenia w takim przedsięwzięciu.
    Czy się zainteresowałeś skąd pochodzi aksjomat medyków o pH naszej krwi.
    Życzę powodzenia w poszukiwaniu danych.

    Rak ginie w żółtku z powodu kwaśnego odczynu żółtka.
    www.aeb.org/food-manufacturers/eggs-product-overview/functional-properties/39-functional-properties/219-ph-stability
    Egg white is one of the few food products that is naturally alkaline with an initial pH as low as 7.6 at time of lay but increasing to about 9.4 with age. As the pH increases, the thick white thins. The pH of a fresh egg yolk is about 6.0 and increases to 6.4 to 6.9 during storage. Storage at refrigerated temperatures greatly slows the pH change and helps reduce the rate of the thick egg white from thinning. In general, these pH values are stable and do not disrupt food product formulations.
  • 23.06.17, 07:58
    goodman41 23.06.17, 01:33 napisał m.in. Co za logika myślenia. Czy umierający na sepsę to nie jest już żywym organizmem?
    Skaczesz waść po tematach,jak pchła po psim grzbiecie:)Przykłady: np twój link o kwaśnym pH żółtka ,czy buforowe majtki pH. W sumie przyznajesz mi rację:) Bo:
    Jednym z objawów sepsy są :zaburzenia metaboliczne – kwasica nieoddechowa, mleczany > 1,5 górnej granicynormy, pH krwi tętniczej < 7,3, nadmiar zasad (BE) < -5 mmol/l. (www.doctormed.pl/info/interna/sepsa-posocznica-lac-sepsis/) Zgodnie z twoim rozumowaniem sepsa powoduje obumieranie komórek rakowych z powodu zbyt niskiego pH. My chcąc wyleczyć sepsę, wlewamy w żyły śmiertelnie chorego wit C! Oczywiście skutecznie! Mamy wyleczonego z sepsy, bo leczenie ma na celu przywrócenie zdrowia, czyli m.in. równowagi pH która mieści się w przedziale 7,35-7,45 - idealnego dla rozwoju komórek nowotworowych (twój poprzedni post przeciez o tym!!):):) Muszę przyznać ,że jeszcze nikt, zaprzeczając moim argumentom , tak zgrabnie przyznał mi rację. Dziękuję.
    Cały ten „dowód” przytaczam jeszcze raz by wykazać, że prawdziwość przesłanki (kolonie rakowe giną od zbyt niskiego pH,żółtka, kwasu solnego) nie uprawnia do wniosku że te czynniki zadziałają w organizmie człowieka.
    Czytając dyskusje w tym wątku, widzę linki Chłodny_ potwierdzające skuteczność wlewów wit C przy leczeniu raka. Z literaturą tą można się zgodzić ,lub nie, lecz wnosi ona jakieś argumenty do dyskusji.* Natomiast ty powołujesz się na jakąś społeczność, mającą kwaśny odczyn krwi i dlatego nie chorującą na raka i inne choroby!Argument miałki jak piasek na Bornholmie. Sposób życia,wysiłek fizyczny, dieta ( śródziemnomorska ,eskimoska,ewenków itp.) wskazuje jedynie, że organizm ludzki w pewnych warunkach może się przystosować i wykorzystać to co jest dla niego najlepsze. Próby przeniesienia zwyczajów ,warunków w inne miejsca i na inne populacje, spełzają z różnych względów na niczym. Tyle w temacie.S.
    * chyba lepiej próbować leczyć się samemu i umrzeć z przedawkowania wit. C (mało prawdopodobne) niż dać się zniszczyć chemii i zdychać w meczarniach Z tym argumentem Chłodny_ zgodzić się nie mogę. W codziennym życiu można stosować twz "Lepieje" (Lepiej nająć się na hycla niż skosztować tutaj sznycla -cytat z pamięci za noblistką) lecz nie mogą dotyczyć tak poważnych wyborów, jak życie i śmierć.
  • 31.05.17, 23:29
    chlodny_ 30.05.17, 18:17 napisał m.in. Rak jest grzybem ,leczy go kwaśny węglan sodu. Dobrze,że przytoczyłeś te mity. Podałeś wiedzę na tacy. Mam nadzieję ,że nikt nie będzie nastrzykiwał guza nowotworu, by się pozbyć raka. Kolejny przykład terapii, to zagłodzić raka. Skoro komórki nowotworowe odżywiają się glukozą, to wystarczy jej nie spożywać, by zagłodzić raka. O glukoneogenezie jednak autor terapii nie pomyślał. Wypreparowane komórki nowotworowe giną na na pożywce z żółtka jaja kurzego. No no żremy same żółtka. Ponieważ giną także w roztworze stężonym kwasu solnego i azotowego to lu , czerniaka polać kwasem. Skoro brodawkę wypaliło to z rakiem sobie nie poradzi?Ten typ myślenia to wyciąganie fałszywych wniosków na podstawie prawdziwych przesłanek. Ma nawet specjalna nazwę. Niejednego sprowadził już na manowce. Nie tylko wystraszonego chorego. Jak sobie z tym poradzić?Nie być opornym na wiedzę:)
  • 01.06.17, 13:52
    Ja często pisze co jest poza granicami Polski a tu w temacie jest coś polskiego. To mój ojciec już uczył się na Chemii w latach PRL-u ze soda oczyszczono pomaga odkwasić i zbalansować organizm. Jak ma się kwaśno w buzi to są objawy nie zbalansowanego PH/organizmu co sprzyja powstawaniu rożnych chorób, bo nasza odporność wtedy jest bliska 0. Powodem nadkwasoty jest najczyściej cukier, który należy ograniczać. Jak to robić i przy okazji pozbyć się nadwagi jest bardzo proste i już pisałem o tym. Powodem jest oczywiście brak spożywania tłuszczy zwierzęcych/protein co jest dokładnie odwrotne z tym co nam wmawiają. Jak po obiedzie mamy jeszcze apetyt na słodki deser, to to znaczy, ze zjedliśmy za mało tylustego mięsa itd. Cukier jest powodem raka, bo rak dosłownie kwitnie w nie odpornym organizmie. Soda tylko pośrednio pomaga ale jest bardzo ważna.
  • 01.06.17, 14:04
    W tym ostatnim zdaniu miało być soda oczyszczona a co do twoich linków to ten drugi jest odpowiedni, bo bierze się tego jedna łyżeczkę od herbaty na jedna szklankę czystej wody. Mozna dodawać troszeczkę octu jabłkowego co pomoze w naszym trawieniu. Po dodaniu malej ilości cukru do tych dwóch, spowodujemy mala reakcje chemiczna, która ma przyspieszać cały proces balansowania organizmu ( pomimo, ze jest to cukier, który mamy redukować-kluczem jest malo).
  • 01.06.17, 23:24
    Jak się ma "kwaśno" w buzi tzn. że ma się nadkwasotę. Nie ma to nic wspólnego z zakwaszeniem organizmu. Twoje jelita, to nie układ krwionośny, ani limfatyczny.
  • 17.06.17, 20:44
    Niestety, twoja wypowiedź to stek bzdur.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.