Dodaj do ulubionych

Brak diagnozy a fatalne samopoczucie

25.10.17, 18:03
Witam, mam 18 lat i uczę się w liceum. Od kilku(nastu) lat dokuczają mi dziwne objawy, które kiedyś bagatelizowałem. Moje życie jest naprawdę trudne, każdy dzień jest walką, dlatego proszę o poradę.
Wykonałem badania na krwi: boreliozę (ELISA, Western Blot, KKI, C6 Lyme), morfologię krwi, TSH, OB, wit. D3, glukozę, potas, sód, mocznik, kreatynina, badania moczu; USG biodra, EKG, EEG, echo, holter - wszystkie te badania były w normie.
Niestety od dłuższego czasu stwierdzam u siebie następujące objawy:
- zmęczenie, osłabienie, wyczerpanie
- nietolerancja wysiłku, słabe mięśnie
- sztywność i duże osłabienie stawów
- słaba pamięć i zdolność myślenia, koncentracji, problemy z nauką
- problemy gastryczne (zaparcia, wzdęcia, gazy, kwas w ustach, nieświeży oddech)
- zmęczone oczy, łzawienie, nadwrażliwość na światło
- niewyraźna mowa, drętwienie twarzy, kończyn
- zaburzenia osobowości, stany lękowe, depresyjne
- pulsowanie, zawroty głowy
- duszność, wrażenie omdlenia
- ucisk w klatce, kołatanie serca
- świąd skóry, łupież, zatykanie uszu
- zimne stopy i dłonie, marznięcie, pocenie się

Będę wdzięczny za wszelką pomoc w diagnozie :)
Edytor zaawansowany
  • 26.10.17, 13:25
    Ciśnienie? Cukier?
    Masz nadwagę?
    Co mówi lekarz?
    Kłopoty zaczęły się po zmianie szkoły?
    Brałeś jakieś antydepresanty?

  • 26.10.17, 14:45
    Ciśnienie u lekarza było podwyższone (140/96), ale podczas pomiaru dobowego wyszło w normie. Cukier był też OK. Waga w normie. Lekarz po zleceniu mi powyższych badań stwierdza nerwicę. Kłopoty były już w podstawówce. Nie byłem w stanie normalnie funkcjonować. Z suplementów brałem magnez, Wit. D, żeń-szeń i ziołowe leki uspokajające i na depresję.
  • 26.10.17, 17:58
    Nerwica to poważna sprawa, zwłaszcza w tak młodym wieku.
    Nie lekceważ.
    Masz możliwość skorzystania z psychoterapii grupowej? Poszukaj w swoim rejonie i skorzystaj.
    Pogadaj z psychiatrą, może gdzieś cię pokieruje.
  • 26.10.17, 18:47
    Gdy byłem w gimnazjum, próbowałem ćwiczeń fizycznych - myślałem, że to pomoże. Biegałem, chodziłem na spacery, ćwiczyłem pompki i podciąganie, jeździłem na rowerze do szkoły. Na różne sposoby chciałem sobie pomóc. Żadnych efektów. Całe ciało mnie bolało. Miałem długo utrzymujące się bóle mięśniowe i stawowe, zupełnie niezależne od mojej psychiki. Podczas w-fu czułem duszności i zawroty głowy, a także niepokojące kłucie serca. W szkole przez kilka miesięcy korzystałem z psychoterapii. Pani terapeutka rozmawiała ze mną o mnie, o rodzicach. Nie przyniosło to żadnych efektów. Powiedziałem, że potrzebuję pomocy doraźnej, bo nie mogę funkcjonować. Na wizycie u psychiatry się skończyło - jakoś nie widzi mi się branie jakiś poważniejszych leków. Odradzał mi to psychiatra ze względu właśnie na wiek. Stąd też stwierdzam, że jeżeli cierpię na nerwicę, to jest ona skutkiem a nie przyczyną moich dolegliwości.
  • 26.10.17, 19:28

    Jesteś dorosły, zrobisz co zechcesz
    Poczytaj www.nerwica.com/viewtopic.php?t=10948
    To forum o nerwicach niezłe jest.
    Jest tez forum tomakina zdrowiej.vegie.pl/
    Pogadaj na jednym i drugim. Może coś wykombinujesz, choć psychoterapia grupowa jest lepsza, bo w realu. Próbowałeś?
  • 26.10.17, 20:11
    Dziękuję bardzo za te linki. I za zainteresowanie moim przypadkiem :) Psychoterapii grupowej nie próbowałem. Zresztą na jakiekolwiek dodatkowe zajęcia (poza szkołą) nie mam absolutnie siły. Zraziłem się do psychologów i terapeutów, gdyż podchodzą do mnie podobnie jak moi rodzice - uważają, że wszystko to jest wytworem głowy, w co osobiście nie wierzę. Uważam, że objawy powinny ustępować podczas wysiłku fizycznego (przecież to też rodzaj terapii!!!) albo gdy absolutnie nie czuję stresu (w domu, na wakacjach). Tak się nie dzieje. Z tych względów pragnę za wszelką cenę znaleźć organiczną przyczynę moich dolegliwości. Chyba diagnoza nerwicy powinna być ostatnią rzeczą na liście.
  • 27.10.17, 11:47
    Twoja definicja nerwicy - powinna przejść w wakacje, w sporcie itp - jest nieprawdziwa.
    O zaburzeniach na poziomie neurotransmiterów słyszałeś?
    Nie staraj się więc "za wszelką cenę znaleźć przyczyny organicznej", bo masz za małą wiedzę. Hormony są "organiczne"?
    Jak będziesz zwlekał, uważał się za najmądrzejszego w tej dziedzinie, to dorobisz się nerwicy wegetatywnej. Poczytaj fora.
  • 27.10.17, 14:56
    Mam w klasie koleżankę, która ma zaburzenia lękowe i bierze hydroksyzynę. Widziałem, co ten lek robi z człowieka. Dziewczyna jest cały czas nieobecna, otępiała, smutna, depresyjna. Może i ma wywalone na wszystko, ale jakim kosztem. Nie chciałbym tak skończyć. Z drugiej strony wiem, że sama rozmowa mi nie pomoże. Byłem na wielu wizytach u trzech różnych psychologów i dwóch psychiatrów. Lekarze zarzucają mi nerwicę, rodzice depresję, ja sam jestem głęboko przekonany o ukrytej chorobie. Najgorsze jest to, że muszę odkręcać coś, co jest we mnie od tylu lat - jak sięgam pamięcią co najmniej od drugiej klasy podstawówki (2007 r.).
  • 27.10.17, 15:27
    k.turbanski napisał:
    > wiem, że sama rozmowa mi nie pomoże. (...). Lekarze zarzucają mi nerwicę, rodzice depresję, ja sam jestem głęboko przekonany o ukrytej chorobie.

    Aż dziw, że ty Nobla jeszcze nie dostałeś. Tysiące ludzi cierpią na różne nerwice a ty
    1. znasz lekarstwo (sport, wakacje)
    2. wiesz, że nerwica nie łączy się z depresją
    3. odkryłeś, że nerwica to nie choroba.

    "Lekarze zarzucają", czyli oskarżają? Koleś, obudź się.
    Przyjmij do wiadomości, że mało wiesz o tej chorobie i zacznij się dokształcać, poczytaj, posłuchaj mądrzejszych, bo na razie piszesz jak ignorant.

    Poziom kortyzolu masz prawidłowy?
    portal.abczdrowie.pl/przyczyny-nerwicy#przyczyny-endogenne-i-dziedziczne-nerwic
  • 27.10.17, 16:00
    Przykro mi, że uważasz mnie za ignoranta. Może po prostu brakuje mi zaufania do ludzi. Cały czas wszystkiego muszę dociekać sam. Nie mam wystarczającego wsparcia ze strony rodziców, ani przyjaciół, z którymi mógłbym porozmawiać.

    Psychiatra nie zlecił mi badania poziomu kortyzolu, ale następujące: mocznik, kreatynina, eGFR, Glukoza, ALT, AST, Potas, TSH, EEG, EKG - wszystkie były w normie. Myślisz, że mam się u niego stawić?
  • 27.10.17, 16:21
    Brak zaufania nie ma NIC wspólnego z kompetencjami.
    Mało wiesz, więc się podkształć.
    Powinieneś więcej poczytać o nerwicach - na początek o diagnostyce. Linki dostałeś.
    Rozmowa z bliskimi bywa fajna, ale nie zastąpi zdobycia wiedzy. W tym przypadku tekst fachowca jest dużo więcej wart od rad koleżanki, która gdzieś coś słyszała, ale może przekręciła, może bzdury gada.
    Jak przeczytasz p o w o l i raz i drugi, to masz szansę, że sam zrozumiesz więcej.
    Dopiero potem o badaniach i leczeniu porozmawiaj z lekarzem.
  • 28.10.17, 14:06
    Byłem dzisiaj u internisty. Zlecił mi konsultacje u reumatologa, psychiatry oraz badania na pasożyty i grzyby. Może coś się wyjaśni.
  • 28.10.17, 14:10
    Póki co wolę diagnozę pozostawić nauce, a nie szarlatanerii. Ale dziękuję za zainteresowanie.
  • 28.10.17, 14:26
    Ten post wyżej jest skierowany do użytkownika uzdrowicieljasnowidz.
  • 28.10.17, 13:15
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 28.10.17, 13:35
    Tak i lekarze rozkładają ręce i wymyślają choroby a przyczyna zupełnie inna .
  • 28.10.17, 14:26
    Póki co wolę diagnozę pozostawić nauce, a nie szarlatanerii. Ale dziękuję za zainteresowanie.
  • 29.10.17, 17:17
    Nie wiem co Ci jest, ale chcę abyś wiedział, że boreliozy nie można wykluczyć żadnym testem laboratoryjnym. Wynik ujemny niestety nic nie znaczy! Czasem testy trzeba powtarzać, niekiedy prowokacja antybiotykowa pomaga w uzyskaniu pozytywnego wyniku badania serologicznego. Poza tym są jeszcze dwa dobre testy: LTT i CD 57. Oba robi Synevo.

    Rozważ też inne infekcje, które mogą dawać podobne objawy - chlamydia pn., mycoplazma, bartonella itp. Wszystkie one, razem z borrelią, powodują tzw. infekcje atypowe, czyi takie w czasie których podstawowe parametry badań krwi są w normie (dlatego są ATYPOWE!).

    W ogóle ważna jest reakcja na antybiotyki, dlatego lekarze znający się na atypówkach niekiedy decydują się na próbną antybiotykoterapię pomimo braku pozytywnego wyniku badań. Poprawa lub początkowe pogorszenie na antybiotykach (reakcja Herxheimera = herx) są wskazówką, że ma się bakterię, która właśnie jest wybijana. Natomiast brak reakcji w trakcie antybiotykoterapii neguje infekcję. Dotyczy to również innych bakterii, z którymi wiąże się reakcja Herxheimera.

    Podsumowując - szukaj dalej i nie daj się nabrać na nerwicę. Ja wierzyłam w swoją nerwicę przez 30 lat i bardzo tego żałuję, bo okazało się że mam przewlekłą boreliozę. Szkoda mi tego czasu. Po leczeniu, nie ukrywam że b. długim, teraz wiem, że żyję :)
  • 29.10.17, 18:39
    Bardzo dziękuję za obszerną wypowiedź. Jutro idę do reumatologa. Zobaczymy, co powie. W najbliższym czasie będę również robił badania kału na obecność pasożytów lub grzybów. Jeżeli chodzi o badania na boreliozę, najgorsza jest ich cena (ok. 500 zł), ale może też je wykonam. No i ostatecznie odwiedzę psychiatrę, ale nie wiem, czy uzyskam pomoc.
  • 08.11.17, 17:59
    Witam! Odebrałem ostatnio wyniki badań od reumatologa. Miałem badany fosfor, lipidogram, wapń oraz kwas moczowy. Mam podwyższony cholesterol (212 przy normie 115-190) i wapń całkowity (2,52 przy normie 2,15-2,50). Czy te wyniki mogą wyjaśnić moje dolegliwości? Dodam, że mam jeszcze do zrobienia USG tarczycy oraz RTG klatki piersiowej i bioder. Pozdrawiam
  • 11.11.17, 16:33
    Może usg tarczycy coś pokaże? Wiem, że każdy pisze pod kątem swoich chorób :) Badałeś tylko TSH, ale to mało. Dobrze byłoby też sprawdzić FT3 i FT4 i przeciwciała A-TPO (wykrywają Hashimoto). A nie masz problemów np. z połykaniem leków i wrażliwością szyi na ucisk (golfy, itd)? To oczywiście tylko propozycja, nie chcę Ci wmówić żadnej choroby :)
  • 12.11.17, 15:11
    Dzięki za odpowiedź. Bardzo bym chciał, aby przyczyna moich dolegliwości była tak oczywista. W mojej rodzinie są problemy z tarczycą. Ciocia ma Hashimoto, a babcia miała całkowicie wyciętą tarczycę. Moje objawy pasują do niedoczynności, ale TSH na to nie wskazuje (najpierw wynik 2,4 potem 1,8). Szyja mnie nie boli, nie mam problemów z wagą. Muszę jeszcze zrobić badania genetyczne, może coś wyjaśnią.
  • 12.11.17, 16:20
    O, czyli jesteś obciążony rodzinnie. W tej sytuacji radziłabym zrobić jednak badanie krwi na przeciwciała a-TPO. Samo TSH niewiele wykazuje, trzeba też zrobić FT3 i FT4. Cały komplet, żeby mieć pewność. USG tarczycy też.
  • 13.11.17, 15:26
    Wiesz, ja miałam TSH w normie. Nie ma się co tym sugerować. Ale wielu lekarzy rodzinnych (i endokrynologów też) jest niestety niedouczonych. Dopiero a-TPO -bardzo wysokie potwierdziło Hashimoto. Sprawdź to. Szkoda kasy na drogie badania genetyczne. Objawy pasują, masz przypadki w rodzinie, trzeba to wykluczyć.
  • 13.11.17, 17:54
    Właśnie wróciłem z badania USG. Zdaniem pani doktor moja tarczyca wygląda nieprawidłowo, jest niejednorodna i hypoechogeniczna. W dodatku na jednym płacie znajduje się guzek. Te zmiany mogą sugerować chorobę autoimmunologiczną (np. Hashimoto). Pani zaleciła mi zrobienie badań (ft3, ft4). Czekam na wizytę u endokrynologa. Dzięki za zainteresowanie moim przypadkiem :)
  • 13.11.17, 19:43
    Czyli miałam rację :) I koniecznie zrób przeciwciała. Życzę znalezienia dobrego endokrynologa, bo wciąż są tacy, którzy uważają, że "Hashimoto się nie leczy". Wszystkiego dobrego :)
  • 20.11.17, 05:41
    Oprócz Hashimoto pamietaj o badanich na bakterie, grzyby i borelioze i koinfekcje. Pisala o tym fionka. Hashimoto to choroba autoimmunologiczna. To czesto juz efekt tego, co dzieje sie w organizmie. Przeciazony uklad odpornosciowy ''glupieje'' i atakuje swoje wlasne komórki. Czytaj, ucz sie i nie odpuszczaj lekarzom. Wymaz z gardla na bakterie na dzien dobry. Na chlamydia pneumonia musi ktos ci pobrac doswiadczony. Troche nieprzyjemne, ale warto sprawdzic. Likwiduj kolejne infekcje, dobrze sie odzywiaj, nie jedz slodyczy, koniecznie i obserwuj, jak sie czujesz po róznych pokarmach. I jeszcze test, najlepiej z kalu, na Helikobacter, bo ten kwas i wzdecia sa podejrzane.
  • 21.11.17, 18:40
    Jestem już po wizycie u endokrynologa. Po obejrzeniu USG tarczycy (z cechami zapalnymi) pani doktor stwierdziła, że nawet przy normalnym TSH mogę chorować na Hashimoto. Jeszcze jestem obciążony rodzinnie. Poza tym poziom wapnia i cholesterolu mam trochę za wysoki jak na swój wiek. Dostałem następujące badania krwi: wapń, żelazo, ft4, LH, prolaktyna, testosteron, kortyzol, parathormon, anty-TPO, anty-TG, d3, ANA. Jak tylko dostanę wyniki to napiszę.
  • 21.11.17, 18:52
    No i pani doktor ma rację, TSH niewiele wykazuje. Pewnie a-TPO będzie ponad normę.
  • 21.11.17, 23:18
    Witam. Moim zdaniem dobrze Cie zdiagnozowano. Wyglada to na nerwice. Poczytaj sobie ksiazke "Pokonac lęki i fobie" Judith Bermis i Amr Barrada. Dosc dobrze opisuje mechanizm tej choroby. Wazne jest zeby zdawac sobie sprawe, ze Twoj organizm tak naprawde Cie chroni w ten sposob, myslac ze grozi Ci niebezpieczenstwo, ale to Ty nadinterpretowujesz sytuacje. Poczytaj tez o niskiej samoocenie i jak sobie ja troszeczke podwyzszyc. Jedz magnez z wit B6 i na sniadanie jajko na miekko (ale Bio). Uwazaj na przedstawicieli firm farmaceutycznych sprzedajacych psychotropy. Bedzie dobrze!
  • 28.11.17, 20:25
    Odebrałem wyniki od endokrynologa. Wychodzi że jednak nie mam chorej tarczycy (ft4, a-TPO, a-TG, TSH w normie). Wapń w poprzednim badaniu podwyższony teraz wyszedł w normie, podobnie jak parathormon. Badania w kierunku reumatoidalnego zapalenia stawów (RF, a-CCP) też nic nie wykazały. Parametry powyżej normy to: magnez 1,00 (0,70-0,91) - pewnie wynikające z dużej suplementacji; poziom prolaktyny 660 (86-324); kortyzol w pomiarze porannym podwyższony 23,00 (4,82-19,5) - czy to dużo i może powodować jakieś objawy?

    Oprócz tych badań zrobiłem również badania od internisty - posiew kału w kierunku lamblii, pasożytów, pierwotniaków. Wyszło mi, że mam "liczne cysty Blastocystis" - z tego co czytałem może to być przyczyna problemów jelitowych. Muszę się z tym zgłosić. Czekam jeszcze na wyniki krwi w kierunku Candidy. Będę wrzucał na bieżąco. Dzięki za zainteresowanie i pozdrawiam.
  • 28.11.17, 21:10
    Jeżeli faktycznie masz 18 lat to w związku z intensywnym rozwojem masz huśtawkę hormonalną i gdybyś codziennie robił badania to wyniki byłyby różne. Mogą u Ciebie występować tzw. bóle wzrostowe kości i mięśni, które mogą potrwać kilka lat, a nawet nieprzyjemne kołatania i kłucia w sercu. Często w okresie rozwoju serce nie zdąży osiągnąć rozmiarów dorosłego i nie nadąża ze swoją pracą, stąd uczucie zmęczenia.
    Twój cholesterol wcale nie jest taki wysoki, a lekarze zaczną Ci wmawiać, że musisz brać statyny, a to jest bardzo szkodliwa chemia. Są naturalne tzw. statyny na bazie czerwonego ryżu. Tarczyca w Twoim wieku też może niestabilnie pracować (lęki, zimne stopy, itd.). Daj sobie czas, a organizm powolutku ustabilizuje dolegliwości. Znajdź w necie forum PepsiEliot - czytania mnóstwo i wiedza, której nie zdobędziesz od lekarza. Dowiesz się tam jakie badania powinieneś jeszcze zrobić, a wtedy sam rozwiążesz rebus ze swoim zdrowiem i jeszcze dostaniesz mądrą poradę od ludzi myślących i doświadczonych.
    Lekarze obecnie stosują terapię zastraszania, aby nie leczyć, a wpędzać w różne choroby i przepisywać leki, które mają b. szkodliwe działania uboczne i na nie chętnie wypisują kolejne leki i tak wpędzają pacjenta w błędne koło.
  • 29.11.17, 08:06
    Witam
    Jak czytam Twoje wpisy,to jakbym o sobie czytala . U mnie podejrzewano chorobe Bechterewa(ortopeda stwierdzil zmiany w kregoslupie i biodrach ) , po braniu lekow bylo o 100 % lepiej.Jednak wizyta u reumatologa spowodowala kompletny chaos .(Pobrano mi krew do badan w tym kierunku,jeszcze czekam na wyniki ) lecz lekarz powiedzial,ze to nie jest ta choroba.Kazal odstawic leki (Zmniejszam dawke co kilka dni az dojde do zera ) . I tym oto sposobem mam nawrot prawie wszystkich objawow !Mam juz dosyc ! Bole mam od dwoch lat ,na poczatku myslalam,ze to zwykle zakwasy,az pewnego dnia nie moglam z lozka wstac.Mi na bole pomaga ciepla kapiel (nie dlozej jak 20 min.).Mam nadzieje,ze wszystko sie ulozy . Zycze Ci powrotu do zdrowia i wytrwalosci . Nie poddawaj sie .
  • 05.12.17, 22:41
    Witam ponownie. Wynik w badaniu Candida - antygen krążący: ujemny. Poza tym znów byłem u endokrynologa. Pani doktor potwierdziła, że nie mam chorej tarczycy, ale za rok mam zrobić kontrolne USG i TSH. Kortyzol i prolaktyna były podwyższone, dlatego mam zrobić rezonans głowy w celu oceny przysadki mózgowej i w ogóle ośrodkowego układu nerwowego. Byłem też u internisty, który dał mi badanie kreatyniny (konieczne przed rezonansem) oraz USG jamy brzusznej z powodu dolegliwości jelitowo-trawiennych, a także USG barku, ponieważ po wysiłku drętwieje i boli mnie bark i obojczyk. Po wizycie u gastrologa okazało się, że to coś w kale to pierwotniak do leczenia i dostałem 7-dniową kurację Metronidazolem. Oprócz tego otrzymałem skierowanie na badania krwi w kierunku celiakii, chorób autoimmunologicznych, reumatycznych oraz alergii. Niedługo zamieszczę wyniki.
  • 07.12.17, 19:21
    Większość opisanych objawów może występować przy depresji, depresja to nie tylko choroba duszy, psychiki, ale także całego ciała.
    zmęczenie, nadmieran senność albo bezsenność, osłabienie, przeróżne bóle, problemy żołądkowo jelitowe, zawroty głowy i jak to opisałeś problemy z nauką i wiele innych idzie w pakiecie zespołu depresyjnego.
    Ja oprócz szukania pomocy u psychiatry i dobrych leków zaczelabym od zazywania wiekszych dawek witaminy D3
    o tym poczytasz w internecie co robic i jak duze niedobory ludzie mają. trzeba zrobic badanie na witaminee d
  • 11.12.17, 23:56
    u mnie objawy jak u Ciebie-po badaniach wszystko w normie ale choć nasze wyniki mieszczą się między kreskami to wcale nie znaczy ze jest ok:,wcześniej czułam się źle ,ale wszystkie objawy wybuchły razem po leczeniu kanałowym zębów w znieczuleniu,przypadkowo znalazłam inf ze każde znieczulenie/hashimoto też/ powoduje obniżenie poziomu wit B12,po miesięcznym intensywnym poszukiwaniu przyczyny wyszło że mam anemię z niedoboru witB12 i kwasu foliowego/choć były w dolnej granicy normy/ oraz polekowe zapalenie wątroby prosiłam lekarza o zastrzyki z wit B12 ale nie wiem dlaczego lekarz odmówił i chciał mnie wsadzić do szpitala na neurologię-odmówiłam, dostałam zalecenie brania magneB6 i receptę na milgammę i tak zostałam pozostawiona sama sobie-po intensywnym szukaniu ratunku zdecydowałam się faszerowć mega dawkami wit B12/w postaci methylocobalaminy w kapsułkach-każda po 1000 mg.na dobę brałam 6 szt/więc 6000mg na dobę +400 mg x2 kapułki aktywnego kwasu folowego oraz piłam letnią wodę z wit C lewoskrętną 1/3 łyżeczki na każdą szklankę dołączyłam też wit bcomp x3/dobę -dziś mija 18 dzień mojej kuracji i jest lepiej bo np nogi już się tak nie trzęsą i czuję już trochę mocniejszą i bardziej jestem kumata:) tak więc pacjencie lecz się sam-powodzenia i sobie i Tobie życzę

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.