Dodaj do ulubionych

Schizofrenia dziedziczna w kazdym pokoleniu

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.10.04, 15:19
Niedawno dowiedziałam się, że istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że w
przyszłości będę po prostu psychiczna... Nigdy sie nad tym nie zastanawiałam,
choć ta choroba w rodzinie jest. Chory był pradziadek , babcia, jej syn, a
teraz objawy są u jej drugiego syna, czyli mojego ojca...
W związku z nim właśnie mama poszła do psychiatry, bo sam by nie poszedł i
okazało się, że tenże wypytywał ją również o dzieci, czyli mnie i siostrę (a
dzieciństwo nasze do najprzyjemniejszych nie należało). Mama właśnie
dowiedziała się, że jeśli da radę nas nakłonić, to dobrze byłoby, gdybysmy
wybrały się już do psychologa (jeszcze nie psychiatry) zawczasu, bo ryzyko
jest duże i wystarczy bodziec..
Może ktoś wie coś na ten temat...
Ja wiedziałam jedynie, że schizofrenia jest dziedziczna w co drugim
pokoleniu, ale faktycznie w naszym przypadku to nie jest regułą.
Edytor zaawansowany
  • Gość: możeschizo IP: *.wroclaw.mm.pl 11.10.04, 17:12
    Nikt mi nie odpowie??
  • Gość: xxc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.04, 17:44
    Tezę o dziedziczności chorób psychicznych lansują "betony" psychiatrzy i im
    podobni "profesjonaliści" agresywnie nastawieni do wszystkiego i
    opętani "misją" krzewienia zdrowego społeczenstwa co skutkuje dyskryminacją i
    zachowaniami karalnymi wobec zainteresowanych typu rozgłaszania o chorobie,
    uprzedzania o rzekomym niebezpieczeństwie ze strony "podejrzanych" z wysokości
    swych "autorytetów".Znaczną rolę odgrywa przeniesienie zachowań, reakcji,
    sposobu działania z osób chorych na otoczenie, rodzinę.Sprawia to że mimowolnie
    naśladuje się sposób wypowiedzi, gesty itd. osób chorych co wywołuje "czujność"
    fachowców.Powstaje błędne koło które niestety często spycha na margines lub
    wywołuje przeświadczenie o własnej "chorobie".Nie łudźmy się, w Polsce nikt na
    poważnie chorych psychicznie nie leczy i samodzielne szukanie diagnozy to
    działania niemal samobójcze.Tak naprawdę stuprocentowej pewności nigdy nie ma i
    pacjent często sam "pomaga" w zepchnięciu się na margines.Radze więc zapomnieć
    o teoriach chromosomów i zweryfikować krąg znajomych pod kątem "doradców",
    ostro reagując na sugestie takich, co to jak chcą psa uderzyc to kij znajdą.
  • Gość: synergy IP: *.west.biz.rr.com 11.10.04, 19:34
    możeschizo napisał(a):

    > Niedawno dowiedziałam się, że istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że w
    > przyszłości będę po prostu psychiczna... Nigdy sie nad tym nie zastanawiałam,
    > choć ta choroba w rodzinie jest. Chory był pradziadek , babcia, jej syn, a
    > teraz objawy są u jej drugiego syna, czyli mojego ojca...

    Glupota jest dziedziczna, natomiast schizophrenia jest nabyta.
    Schizophrenia to Uraz na skutek toksyczntch efektow srodowiska.

    Poniewarz cala rodzina jest narazona na to samo srodowisko wszystko
    pozornie wyglada na cgorobe genetyczna.

    Do tej pory nie znaleziono genu glupoty, a jeszcze trudniej bedzie
    znalsc gen powodujacy srodowiskowe zatrucia neurotoksyczne - ciezkie
    metale, aromatic hydrocarbons, benzene, toulen, olow, rtec.
  • Gość: techno IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 12.10.04, 12:46
    Schizofrenię można zaliczyć do wyuczonych chorób z urojenia.To chyba nie
    znaczy,że jej nie ma wcale.Zachowań potępianych można się uczyć na przykład w
    rodzinie.Ale całkowicie potępiam prymitywnych majstrów "psychiatrii" którzy
    twierdzą,że syn mordercy musi być mordercą a wygląd i budowa ciała decyduje z
    pewnością,że ktoś zostanie mordercą.Społeczeństwo stwarza problemy i od
    umiejętności odrzucania złych ról zależy powodzenie.Nie należy też zapominać o
    milionach samotnych osób z podobnymi problemami.Nie chodzi o akceptację a o
    dopuszczenie ścisłej wiedzy życiowej o najtrudniejszych problemach.
  • Gość: możeschizo IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.10.04, 15:29
    A co powiecie na to, że np. moja babcia zachorowała podczas zbyt wczesnej
    menopauzy? Przecież tu nie ma wpływu ani środowisko, ani rodzina...
    Wytłumaczone to zostało w ten sposób, że nagłe skoki hormonów pobudziły ukrytą
    chorobę...
    Również alkohol może przyspeszyć jej ataki...
    W rodzinie nie było patologii, czyżby więc takie fatum lub przypadek nami
    rządzi?
  • Gość: gosc IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 12.10.04, 19:18
    Wydaje mi się,że menopauza czy niesprawiedliwe zwolnienie z pracy czy inne
    wykluczenie to wstrząs i wydarzenie losowe czyli niekonieczne.Ważne jest
    przyzwyczajenie i więź psychiczna z utraconą wartością.W sumie to kwestia
    wyboru i toksycznych oddziaływań.Nie myliłbym choroby z problemami,które
    rozwiązuje się przez załamanie spójności życia.
  • Gość: radio_krakow.se IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 12.10.04, 20:25
    Trudno powiedzieć,czy schizofrenia istnieje.Czy ktoś bity zaciekle przez matkę
    po głowie ma zaburzenia pracy mózgu spowodowane przez schizofrenię?Zaburzenia
    pracy receptorów też są zależne od nacisku i zmowy społecznej.Każdy kto ma
    problemy ma z pewnością celowo wywołaną i pielęgnowaną zadrę.Co do oczywistych
    urojeń(nie propagandy) to moje zdanie jest inne-to efekt fizjologii i psychiki
    pracującej w zmienionych warunkach
  • 22.10.04, 19:11
    Nie slyszalem o takim przypadku, predzej bedzie mial padaczke i zaburzenia emocjonalne...

    ------------------
    Forum bez cenzury
    Prawdziwy Mężczyzna
  • 12.10.04, 21:19
    z ta dziedzicznoscia to jest tak, ze jest, ale nie w 100% Bardziej szkodliwe
    sa wzorce schizofreniczne, ktore w rodzinach porazonych ta choroba istnieja.
    Sposobie postrzegania "swiata", jego "prawidel" i obudowy logicznej, sposobow
    postepowania i urojoniach - ktore czesto sa zaczczepione w kolejnym pokoleniu -
    innym odbieraniu otoczenia. Choc istnieja badania nauk. na wdziecznych
    bliznietach wychowywanych osobno u ktorych ponoc prawie jednoczesnie pojawiaja
    sie objawy choroby. To zachowac zdrowy rozsadek. Pracuje w szkole, mamy uczniow
    w 3 domach porazonych ta choroba. Widac juz wieku nastoletnim zaburzenia:( Na
    ile odezwaly sie geny, a na ile "wzorce" chorych rodzicow, tego nie wie nikt.
    Moja rada jest taka, zyj spokojnie i za bardzo sie nie dręcz, bo to dręczenie
    moze tylko poruszyc demony.
    Ostroznie z alkoholem, psychotropami i jak najdalej od wyzwalaczy schizofrenii -
    narkotykow.
    pozdrawiam
  • Gość: Maria IP: *.flatrate.dk 12.10.04, 21:56
    Schizofrenia moze byc nastepstwem nietolerancji glutenu tzw. celiakii.
    Celiakia moze miec postac utajona u osob doroslych i objawy sa inne niz u
    dzieci.Stad ja trudno szybko wykryc.
    A celiakia to zanik kosmkow jelita cienkiego - a co za tym idzie zle
    przyswajanie witamin i mineralow, powolne wyniszczanie organizmu ( tak w
    skrocie). Skutkiem tego jest/moze byc postepujaca zmiana osobowosci.
    Wielokrotnie stwierdzono, ze zmiana diety - usuniecie produktow zawierajacych
    gluten - spowodowala powrot do "normalnosci".
    Zrewiduj wasza diete, czy w niej nie przewazaja pokarmy maczne glownie na bazie
    bialej pszenicznej maki.
  • Gość: Maria IP: *.flatrate.dk 12.10.04, 22:05

    W zeszlym roku pisalam na ten temat, bo wpadla mi w rece ksiazka napisana
    przez dunska lekarke Sonie Dirksen i jej corka Bente , wydana w 1995 r.
    Sprawa dotyczy w tym przypadku schizofrenii na wskutek nietolerancji
    glutenu.Nie bylo objawow typowej celiakii.
    Corka w wieku dojrzewania miala objawy schizofrenii. Byla pare razy zamknieta w
    szpitalu psychiatrycznym. Matka-lekarka szukala przyczyny, bo dwojka starszych
    dzieci jest zupelnie zdrowa. Nie mogla sie pogodzic.

    W koncu trafila na artkul w The Lancet 1983, 9 lipiec, 101, autorzy Dohan FC .
    Zajmowali sie badaniem zaleznosci schizofrenii od diety.

    Najpierw musiala dlugo walczyc z psychiatrami, by przestawic corke na diete z
    wykluczeniem glutenu.

    Dzis dziewczyna jest praktycznie zdrowa, studjuje i ma sie dobrze
  • Gość: możeschizo IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.10.04, 14:08
    Dzięki za odpowiedzi, czuję się trochę uspokojona, choć jak to każdy powie, że
    tylko "nienormalny" może śmiało twierdzić, że nic mu nie jest i leczyć się nie
    musi. "Normalny" pomyśli, że może faktycznie coś jest nie tak i będzie szukał
    pomocy...
  • Gość: zafira IP: 217.153.62.* 21.10.04, 20:23
    Chorób psychicznych nie dziedziczy się wprost, dziedziczy się mniejszą
    odporność OUN.
  • 21.10.04, 20:45
    a co to jest?
  • 21.10.04, 20:45
  • 22.10.04, 05:55
    Radzilabym ci zapisac sobie wszystkie pytania, watpliwosci i udac sie do
    lekarza.
    Poza tym moze w ksiegarniach sa jakies ksiazki o schizofrenii i pisane przez
    schizofrenikow..
    Ja moge podac linki o schizofrenii ale tylko po angielsku..
    Venus
  • 22.10.04, 12:38
    Bardzo istotne co padło gdzieś w wypowiedzi, żeby nie wywoływać tej choroby
    jeżeli wiesz, że możesz ją mieć. Nie pij alkoholu tzn nie upijaj się,
    narkotyków broń Boże.Ponadt najlepiej poradź się psychiatry, myślę że odpowie
    Tobie na ten temat jak postepować. Ale powiem Ci że choroba jest dziedziczna,
    tylko nie musi dotykać wszystkie osoby w rodzinie.Pozdrawiam
  • 22.10.04, 16:30
    choroba ta nie jest dziedziczna w 100% - to nie jest udowodnione naukowo
  • Gość: / IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.04, 19:03
    OUN-ośrodkowy układ nerwowy, odpowiadający w większości za czynności zamierzone
    typu obrona przed atakiem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.