Boli mnie pięta ! ! !

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Byłam już u dwóch ortopedów. Każdy mówi co innego.
    Od kilku miesięcy boli mnie pięta, tak pod spodem. To nie jest ból kłujący.
    Boli większa powierzchnia gdy np. mocno ucisnę to miejsce.
    Najgorzej jest gdy wstanę po dłuższym siedzeniu. Mam wielkie trudności by
    wyjść np. z autobusu. Najgorzej jest rano gdy wstaję z łóżka. Do łazienki
    dosłownie człapię. Ból jest tak silny, że chodzę stawiając stopę jakoś tak
    bokiem. Po kilku godzinach boli mnie łydka i udo!!
    Delikatną poprawę czuję gdy podkleiłam pod pięty miękkie wkładki.
    Często jest tak że jak już się rozchodzę to chwilami zapominam o bólu, nie
    jest tak dotkliwy. Najgorzej gdy zaczynam iść, gdy wstanę..
    Co to może być??
    • 11.10.04, 22:05 Odpowiedz
      Miewam podobne historie z piętami (w obydwu stopach niestety :(. W moim
      przypadku pomaga włożenie wkładek do butów. Muszę tylko włożyć je tak, aby
      brzegi wkładki jak najszczelniej przylegały do brzegów obuwia (wewnątrz) i nie
      dopuszczać do powstania jakichkolwiek nierówności pod piętami, bo w jakiś
      dziwny sposób odgniatam je sobie i bardzo mnie bolą (nie mylić z odciskami).
      Miewałam takie bóle z tego powodu, że musiałam w nocy brać tabletki
      przeciwbólowe. Kiedyś takie odgniecenie, spowodowała tak minimalna nierówność
      pod piętą, że ledwie dało się ją namacać palcem (but do szewca do wyklepania).
      Są ludzie, którzy kompletnie nie wiedzą o czym mówię, gdy próbuję im to
      wyjaśnić. Nie mam też pojęcia skąd taka dziwna nadwrażliwość. Jeśli ktoś jest w
      stanie to wyjaśnić, to również z chęcią o tym poczytam :). A rano zanim to
      się "rozchodzi" w ogóle nie mogę chodzić (koszmar). Tymczasem wkładki
      i...powinno pomóc :)
      • 11.10.04, 22:20 Odpowiedz
        Ale jakie to są wkładki? Takie zupełnie zwykłe, filcowe czy takie ortopedyczne?
        Ja mam płaskostopie i właściwie powinnam nościć wkładki, ale w lecie jest to
        niemożliwe. Natomiast w obuwiu krytym nie zawsze noszę gdyż po prostu bolą mnie
        stopy od tych wkładek.
        Tak sobie teraz kojarzę, ze ta pieta zaczęła mnie boleć na wiosnę jak miałam
        akurat nowe buty. Tylko później w lecie nosiłam już sandałki a pieta boli
        nadal:(
        • 11.10.04, 22:49 Odpowiedz
          kalinka33 napisała:

          > Ale jakie to są wkładki? Takie zupełnie zwykłe, filcowe czy takie
          ortopedyczne?

          Ja używam zwykłych wkładek Schoola zdaje się, że nawet to są przeciwpotowe, czy
          jakoś tak. Ważniejsze jet to (przynajmniej w moim przypadku) żeby nic pod piętą
          się nie zwijało, nie fałdowało i żeby nie było żadnych zgrubień. Nie mogą też
          być zbyt miękkie bo wtedy szybko się "zdeptują" i jeśli we wkładce buta jest
          jest jakaś nierówność to przez zbyt miękką wkładkę też się to "przebija".

          > Ja mam płaskostopie i właściwie powinnam nościć wkładki, ale w lecie jest to
          > niemożliwe.

          W butach letnich mam problem jesli są to buty tzw. profilowane, a ów profil nie
          bardzo odpowiada mojemu profilowi stopy :). Dopóki są nowe i miękkie wkładki w
          sandałach jest wszystko ok. Natomiast kiedy ta miękkość się już
          trochę "zdepcze" lub "spierze" to zaczyna się ból. Kiedyś bolał mnie również
          zewnętrzny bok stopy :(

          >Natomiast w obuwiu krytym nie zawsze noszę gdyż po prostu bolą mnie stopy od
          tych wkładek.

          Mnie z wkładkami bolą wtedy, kiedy wkładki są już zużyte (prane i zdeptane
          generalnie zbyt cienkie i miękkie) albo delikatnie zsuwają się pod piętę przy
          wkładaniu buta.

          > Tak sobie teraz kojarzę, ze ta pieta zaczęła mnie boleć na wiosnę jak miałam
          > akurat nowe buty. Tylko później w lecie nosiłam już sandałki a pieta boli
          > nadal:(

          Może miałaś wyprofilowane sandały?

          Ale współczuję, bo ból jest straszliwy.

      • IP: *.sup.waw.pl / *.sup.waw.pl

        Gość: zocha 05.04.05, 23:17 Odpowiedz
        A czy zrobiłaś rtg stóp? Czy nie są to ostrogi piętowe?
    • IP: *.cg.shawcable.net

      Gość: Basia 12.10.04, 00:46 Odpowiedz
      Wasze opisy bolu piety przypominaja mi moj sprzed kilku lat. Najgorzej bylo
      rano, kiedy nie moglam nawet stanac na te noge.
      Okazalo sie, ze wyhodowalam sobie tzw.ostroge(ang.spur), czyli spiczasty jak
      igla wyrostek, ktory wyrosl z kosci piety (auu). Bardzo ladnie bylo to widac na
      zdjeciu rentgenowskim.
      Tak mi to dokuczalo ze nie moglam pracowac, wiec zafundowalam sobie bardzo
      drogie, komputerowo dobrane wkladki. No i musialam je wyrzucic, bo te wkladki
      w jakis sposob zaburzyly mi stabilnosc kregoslupa i zaczely sie bole krzyza.
      Kupilam wiec wkladki Scholla, takie z dodatkowa ochrona w samym srodku piety i
      te dzialaly swietnie. Po kilku tygodniach bol powoli ustapil i od tego czasu,
      odpukac sie nie pojawil.
      Ciekawa jestem swoja droga, co wplywa na tworzenie sie tych "ostrog"???
      Moze ktos wie?
      Poz
      • 12.10.04, 01:00 Odpowiedz
        taka dolegliwosc miala moja koelzanka, ktora studiowala na awf-ie. Musiala z
        tego powodu porzucic studia (i poszla na ... teologie). Jako powod podano jej
        przecwiczenie kosci...

        a co do wrazliwosci stop, to sie podpisuje obiema.

        Powiem, tyko tyle, ze nie zycze nikomu takiej klientki w sklepie obuwniczym jak
        ja: wybredna, mierzaca buty po godzinie, albo i wiecej, za waskie w palcach, za
        wysoki obcas...
        --
        Zyj i pozwol zyc
      • 10.02.05, 14:24 Odpowiedz
        Rozumiem, ze ból ustapił i teraz już tych wkładek nie potrzebujesz?? Bo
        wcześniej zrozumiałam, że te wkładki trzeba już zawsze nosić.
    • IP: *.wroclaw.dialog.net.pl

      Gość: jol 12.10.04, 00:59 Odpowiedz
      kalinko33
      miałam to samo,zwłaszcza po długim siedzeniu w pracy,nie mogłam po wstaniu
      dojść od krzesła do drzwi.
      W domu mniej się krępowałam i chodziłam na zgiętych i sztywnych nogach aż z
      każdym krokiem sztywność ustępowała.
      Ból trwał około dwóch lat(bolą mnie też inne stawy i mięśnie).
      Kiedy wykonałam zdjęcie rtg okazało się,że mam zmiany zwyrodnieniowe w
      śródstopiu,płaskostopie poprzeczne i zwapnienia ścięgna Achillesa.
      Mój lekarz nie wykazał zainteresowania moimi dolegliwościami chociaż poruszałam
      się z trudnością.Wziełam więc sprawy w swoje ręce,bo nie chciałam dłużej
      cierpieć.
      Zaczełam korzystać z zabiegów fizykoterapeutycznych w przychodni prywatnie,
      w domu stosowałam gimnastykę,spacery,kąpiele w solach leczniczych,maści
      przeciwreumatyczne,zmieniłam obcasy na obuwie b.wygodne,stosuję wkładki i jest
      lepiej tzn.ten okropny ból zelżał i pojawia się tylko czasami.
      Zażywam również glukozaminę na wzmocnienie chrząstki stawowej.Po przerwie
      letniej zaczęłam drugą kurację.
      Najważniejsze żeby nie pozostawać długo w bezruchu,nie przemęczać też nóg
      np.długim staniem ,dżwiganiem ciężarów,nadwagą.Jeśli nas bolą po długim wysiłku
      odpoczywać z nogami uniesionymi wyżej niż nasze biodra.

      Życzę Ci pokonania twoich dolegliwości
      i pozdrawiam
    • IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl

      Gość: lilcia 12.10.04, 10:15 Odpowiedz
      Też mnie boli, pod spodem, ale już wiem, że to ostroga. dostałam skierowanie do
      lekarza rehabilitanta, potem od niego zabiegi - ultradźwięki. trochę pomogło,
      ale nie w 100 proc. pójdę jeszcze raz, bo powinno pomóc. więc jeśli masz już
      rtg, postaraj sie dostać (skierowanie + długi czas oczekiwania) do specjalisty
      i wymuś rehabilitację. powodzenia. Zycie nie może być tak bolesne :-))
      • IP: *.wroclaw.dialog.net.pl

        Gość: jol 12.10.04, 15:24 Odpowiedz
        tak się składa ,że moje życie jest od wielu lat b.bolesne
        ale może dzięki temu
        mogę rzec,że wiem co to ból istnienia.

        W tej chwili tzn.od kilku lat,najbardziej dokucza mi ból prawego
        barku.Najdotkliwszy jest w pozycji leżącej.
        Dzięki niemu wiem jak ruchliwy jest człowiek kiedy śpi,ponieważ kazde mimowolne
        przemieszczenie prawej ręki budzi mnie bólem.Żeby się odwrócić muszę zgiąć a
        następnie unieść lewą ręką tę mało sprawną prawą,w której są już uszkodzone
        nerwy.
        Po najdłużej przespanej nocy jestem ciągle niewyspana.Ból ten jest wynikiem
        zmian zwyrodnieniowych w odcinku szyjnym kręgosłupa i występującej dyskopatii.

        Korzystam z porad neurologa,który zapisuje mi drogie leki reumatyczne nowej
        generacji,jeśli ból jest nie do zniesienia.

        W okresie letnim kiedy samopoczucie jest lepsze,a fronty atmosferyczne nie tak
        dotkliwe dla mnie jak w chłodnych porach roku,korzystam
        z masaży ,diadynamiku,soluxu itp.zabiegów rehabilitacyjnych,które przynoszą mi
        pewną ulgę.Z ultradżwięków nie mogę korzystać z uwagi na chore serce.

        Niestety trzeba z tym żyć :)

        • 12.10.04, 18:28 Odpowiedz
          A może mogłabyś mi powiedzieć, którzy lekarze cie nie zachwycili. Byłam u dwóch:
          Karamkowski i Osipacz.
          Teraz miałam iść do trzeciego prywatnie.
          Cały dzień czuję ten ból!!! To jest okropne!
          • IP: *.wroclaw.dialog.net.pl

            Gość: jo 12.10.04, 23:23 Odpowiedz
            kalinko b.Ci współczuję i myślę,że nie ma na co czekać tylko zacząć coś z tym
            fantem robić.
            Jeśli chciałabyś udać się do dobrego ortopedy prywatnie to szczerze poleciłabym
            Ci p.dr Tomasza Andrzejewskiego ordynatora oddz.ortopedii w szpitalu
            Euromedicare przy ul.Pilczyckiej.
            O ile wiem to p.dr specjalizuje się w chirurgii kolan.Mam nadzieję,że nadal tam
            pracuje.Przy tym szpitalu są poradnie ale nie wiem czy również ortopedyczna.
            Najlepiej zadzwoń na info i dowiedz się tel.(071) 35-66-400
            Kiedyś byłam leczona przez p.dr i dobrze to wspominam.
            W zeszłym roku kiedy byłam w tamtym szpitalu z innym schorzeniem rozmawiałam ze
            studentem -sportowcem,który opuszczał szpital po operacji łękotki i
            b.pozytywnie wyrażał się o dużych umiejętnościach p.dr.

            Życzę powodzenia
            • 13.10.04, 17:57 Odpowiedz
              Czasami mam wrażenie, że to miejsce na pięcie jest cieplejsze niż reszta stopy.
              Czy to może mieć jakieś znaczenie?? Może to jest jakiś stan zapalny?
              • 13.10.04, 22:00 Odpowiedz
                ostroga piętowa powoduje wytworzenie sie stanu zapalnego tkanek sąsiadujacych.
                Pomogą ci radykalnie serie zabiegów laserem ortopedycznym. Np. 3 razy po 10
                zabiegów w odstępach co 3 miesiące. To znaczy seria 10....po 3 miesiącach
                znów 10...itd. Sam zabieg trwa około 3-5 min. Można co dziennie, lub co 2-gi
                dzień.
                • 14.10.04, 07:59 Odpowiedz
                  Jeden lekarz bardzo pewnie stwierdził, że to ostroga. Nie widzi konieczności
                  prześwietlania tej stopy. Zalecił wkładki z takim otworkiem.

                  Natomist drugi orzekł, ze z powodu płaskostopia mięśnie na stopie, takie
                  biegnące wzdłuż stopy, przy wewnętrznej stronie ulegają nadmiernemu
                  naciągnięciu (ponieważ nie ma łuku). Na pięcie są miejsca przyczepu tych
                  mięśni. Gdy stopa nie ma tego łuku to tam na pięcie te mięśnie "rwą się" w
                  miejscach przyczepu. Dla mnie brzmi to dosyć przekonywująco, ale wkładki, które
                  pan mi zalecił też nie pomagają.
                  Ten drugi lekarz nie chciał skomentować diagnozy pierwszego.
                  A ja już niedługo będę chodziła na czworakach!!
                  Z tego co mówicie to ostrogi wychodzą na zdjęciu rtg. A jak ewentualnie możnaby
                  potwierdzić lub wykluczyć tę diagnozę o za bardzo rozciąganych mięśniach (przy
                  płaskostopiu podłużnym)?
    • IP: *.dialsprint.net

      Gość: alek 14.10.04, 19:39 Odpowiedz
      Od kilku lat mam to samo. Lekarz powiedzial, ze jedyna metoda jest operacyjne
      usuniecie "ostrogi"
      Narazie uzywam wkladek -robione specjalnie na moje stopy tak aby ciezar
      przenoszony byl przez cala stope, a nie palce i pieta - mam wyjatkowo wysokie
      podbicie.
      ALE UWAGA: wkladka pod pieta ma glebokie wklesniecie w miejscu wystepowania
      ostrogi, tak ze ta czesc piety nie jest obciazona.
      Roznica kolosalna
      Nie jest zalecane chodzenie na bosaka !!!
      • 14.10.04, 22:40 Odpowiedz
        Alek czy bolały Cię też stopy rano, tak zaraz po wstaniu z łóżka? Jak to się ma
        do ostróg? Dlaczego to tak boli z samego rana i wtedy gdy trochę posiedzę i
        zaczynam iść?
        Różnica kolosalna tzn. rozumiem, że jest zdecydowanie lepiej.
        • IP: 5.5R* / *.lax.untd.com

          Gość: alek 15.10.04, 02:22 Odpowiedz
          Kalinko33
          Lekarz powiedzial mi ze to poranne czlapanie to wina artretyzmu. Podobnie jak
          zastawanie sie stawow. Niestety to nie przeszlo pomimo brania Celebrex.Czlapie
          moze troche mniej , ale pierwsze poranne kroki to "kaczucha"
          Roznica jest z moimi pietami. Moja praca polega na "byciu" na nogach czasami
          przez 8-9 godz dziennie. Byly takie dni ze nie moglem juz stac. Teraz nie ma
          problemu. Sam probowalem wczesniej uzywac "uniwersalne" wkladki do butow -
          szkoda pieniedzy. To musialo byc zrobione na moj wymiar-wazne jest to
          wglebienie !!!.
          Jeszcze jedno: nauczylem sie ze but, butowi nierowny. Poniewaz wkladki
          podwyzszaja stope, moge je uzywac jedynie w butach wyzszych-na tyle zeby noga
          nie wyskakiwala z nich.I tego typu buty uzywam do pracy. Buty w ktorych nie
          moge uzywac wkladek dobieram bardzo starannie pod wzgledem miekkosci pod pieta
          • 15.10.04, 07:11 Odpowiedz
            Alek ale ja człapię z powodu tej jednej nogi tylko. Boli mnie tak cała
            przyśrodkowa część tej stopy a raczej pięty. Artretyzm to chyba reumatyzm a
            czytałam że reumatyzm jest "symetryczny".
            Lekarz też wspominał o robieniu wkładki specjalnie dla mnie. Wizytę mam dopiero
            22.10.
            Niemniej poszukuję jakiegoś ortopedy "od pięt" szczególnie we Wrocławiu.
            Pozdrawiam!
            • IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl

              Gość: lilcia 15.10.04, 11:24 Odpowiedz
              dla ostrogi jest charakterystyczne, że boli jak sie "zastoi", a więc rano albo
              po dłuższym siedzeniu. Spróbuj jakoś wydusić laser albo ultradźwięki, to
              łagodzi stan zapalny i likwiduje ból. miałam serię na pięte chyba z 10 lat temu
              i przez ten czas w ogóle nie wiedziałam co to ból. teraz sie przypomniał. wiem
              więc co czujesz. jak podbiegłam do autobusu i wsiadłam, myślałam, że nie dozyję
              do końca mojej trasy. po ultradźwiękach jest dużo lepiej!
              bądź dobrej myśli. czy pomagaja ci ciepłe kąpiele? - spróbuj (będzie lepiej -
              troszeczke). wkładki, mękkie podeszwy, to oczywiście półśrodki,ale zwsze trochę
              pomogą. Trzymaj się i walcz z medykami. nie może nas boleć!!!!
              • IP: *.softpro2.pl

                Gość: Miska 15.10.04, 11:40 Odpowiedz
                Dziewczyny dobrze podpowiadaja - to ostroga - wiem, ze w USA leczy sie to
                operacyjnie, niestey nie wiem jak tutaj
            • IP: 5.5R* / *.lax.untd.com

              Gość: alek 15.10.04, 15:34 Odpowiedz
              Troche wyjasnienia: nie mieszkam w Polsce ale w Stanach wiec realia moga byc
              kompletnie inne.
              Moj lekarz nie jest Ortopeda ! Jest specjalista od stop !!!.
              Wizyta zaczela sie od przeswietlenia - 2 czy 3 zdjecia SPESJALNIE ustawionym
              aparatem RTG. Na zdjeciu wyraznie widac ostoge, jak i wszystkie zmiany w
              stawach -artretyzm. Szczegolnie na nodze prawej. Na lewa nie narzekalem, ale
              okazalo sie ze tez mam tyle ze o wiele mniejsza.
              Dopiero na tej podstawie podjal decyzje o leczeniu.
              Forma na wkladke wzieta zostala z moich stop w pozycji lezacej - calkowity
              relax.
              Pierwszy raz jak ja uzylem to bylem gotowy do zrezygnowania - bol na podbiciu.
              Normalnie podbicie nie bierze udzialu, lub w malym stopniu w przenoszeniu
              ciezaru.Teraz tak.

              Jego poprzednik, Ortopeda przez kilka miesiecy probowal leczyc mnie
              zastrzykami, pigulami,ulradzwiekami, butem ortopedyczym usztywniajacum kostke.
              Problem ze nie zauwazyl ostrogi !! Zamiast byc lepiej bylo coraz gorzej.
              Pozniej zalowalem ze nie poszedlem do tego drugiego odrazu.

              Zycze powodzenia
              • IP: *.cable.casema.nl

                Gość: pola 24.10.04, 13:38 Odpowiedz
                Matko Boska,jak mnie boli pieta! Nie wyglada to na ostroge,bo boli
                wyraznie 'pourazowo'- we wtorek ubralam nowe buty i na drugi dzien rano pojawil
                sie straszny bol jednej piety.Teraz juz w zadnych butach nie moge
                chodzic,nowych pewnie juz nie zaloze(:-(((),ale co zrobic z tymi
                dolegliwosciami? Przejdzie toto? Zdarzalo mi sie,ze po zmianie butow bolaly
                sciegna czy stopa ogolnie,bo wiadomo-noga sie inaczej uklada niz w poprzednim
                bucie,ale jedna pieta,i boli dalej,nawet w kapciach? Po calym dniu chodzenia
                boli tez,kiedy zasypiam.Rano lepiej.Czekac az minie? Znacie jakies srodki
                lagodzace?
                • 17.11.04, 14:11 Odpowiedz
                  Dziś byłam u ortopedy. Zalecił 10 zabiegów ultradzwieków, ale to dopiero w
                  grudniu mam termin. I zrobił mi jakiś zastrzyk w pietę. Jest to lek
                  przeciwzapalny. Powiedział że to blokadsa przeciwólowa. Ale boli mnie teraz jak
                  jasna ch.. Ja w ogóle nie mogę chodzić!!!! Mieliście może jakieś zastrzyki w
                  piętę? Czy to mi przejdzie?
                  jestem załamana.
                  Aha i mam iść zrobić wkładki takie specjalnie dla mnie.
                  • IP: *.sggw.waw.pl

                    Gość: Beata 10.02.05, 14:46 Odpowiedz
                    Mnie też bolą pięty od paru lat. Wiele lat wyczynowo biegałam, teraz nadal
                    truchtam, więc wiem, że są to wieloletnie przeciążenia. Nioc z tym nie robię,
                    bo mam wieksze problemy zdrowotne, chociaż wierz mi - ból był też nie do
                    wytrzymania, po dłuższym siedzeniu w autobusie trudno mi było wyjść. Ale po
                    chwili mijał. Poza tym teraz jest lepiej, niż kiedyś i boli tylko czasami.
                    Pozdrawiam!
                    • IP: *.sejm.gov.pl / *.sejm.gov.pl

                      Gość: jużnieboli 16.02.05, 00:41 Odpowiedz
                      mialam kiedyś ostrogi na dwu piętach. chodzić rano nie moglam. bol, ból...aby
                      go znieczulić zaczęłam nacierać pięty amolem. dzień, dwa, trzy, tydzień.
                      przestalo boleć a ja przestałam je nacierać. po pewnym czasie ból wrócił ja
                      wróciłam do nacierania. pomoglo skutecznie na stale. od tego czasu minęło już z
                      15 lat. mnie pomoglo, może pomoże i komuś innemu?
                      • IP: *.sup.waw.pl / *.sup.waw.pl

                        Gość: zocha 05.04.05, 23:49 Odpowiedz
                        Jak długo trwało to nacieranie, tzn. ile minut nacierałaś jednorazowo i ile
                        razy dziennie to robiłaś? Zaraz jutró pędzę kupić Amol. Mam to wszystko, co
                        opisujecie w poprzednich postach, mam ostrogi pietowe (stwierdzone rtg. na obu
                        piętach) oraz tzw. entezopatie przyczepów sciegien piętowych. Mam to juz od
                        roku, leczyłam laserem, ultradźwiękami, polem magnetycznym, blokadami,
                        rozbijaniem ostróg falami uderzeniowymi - i do tej pory człapię jak kaczucha -
                        po kazdym troche dłużej trwającym bezruchu. Teraz przystąpiłam do ponownego
                        ataku, bo przeciez nie moze tak byc już do końca życia!!! Na razie zapisano mi
                        po 10 laserów i po 10 ultradźwięków, ale i tak spóbuje Amolu, wiec prosze o
                        odpowiedź i wszelkie rady. Nigdy nie przypuszczałam, że to jest tak powszechny
                        problem i tak zaniedbany lub bagatelizowany przez medycyneę!!! Nie dawajmy się
    • 16.02.05, 19:33 Odpowiedz
      Bol piety zwiazany jest najczesciej z zapaleniem przyczepu rozsciegna
      pietowego.Przyczyna moze byc nadmierna pronacja stopy, zbyt wysokie lub zbyt
      niskie sklepienie stopy( w obu przypadkach rozsciegno podlega znacznie
      wiekszym silom rozciagajacym).
      Przy prawidlowym luku stopy,kosci stopy sa prawie lukiem samonosnym.
      Niektorzy ortopedzi cos tam o tym slyszeli ale maja trudnosci z prawidlowa
      interpretacja bo to juz zakres statyki.

      Troche ogolnych informacji w ponizszym linku.

      www.zdrowemiasto.pl/ortopeda/podiatria/
      Gdy bol bardzo doskwiera doraznie mozna oplastrowac stope.
      Z oplastrowniem mozna chodzic max 7-10dni.

      www.heelspurs.com/tapes.jpg
      Operacja to ostatecznosc.Poza tym jedynie 50% z nich na trwale rozwiazuje
      problem.Podstawa sa cwiczenia.Nie sposob je tutaj opisac z uwagi na miejsce.

      Inne praktyczne rady,ktore powinien udzielic choremu ortopeda juz podczas
      pierwszej wizyty:
      1.Po przebudzeniu sie nie wolno od razu schodzic z lozka.Wczesniej zawsze
      powinnismy rozmasowac i rozciagnac miesien lydki oraz podeszwe poprzez np
      rolowanie pilki tenisowej na podlodze.
      2.Nigdy nie wolno chodzic boso- nawet na chwile do lazienki(zawsze zakladac
      domowy pantofel z wkladka(wystarczy uniwesalny dostepny w handlu).

      Heel spurs, plantar fascitis, sharp heel pain - pod takimi nazwami mozemy
      dowiedziec sie wiecej o naszej doskwierajacej piecie.
      Mozna tez zapytac ortopede:

      heelspurs.com/bbs/bbi.cgi?s=drz
      Spector






      • 06.04.05, 08:22 Odpowiedz
        Parę lat temu była audycja w III Programie Radia, prowadziła ją Pani Grażyna
        Dobroń i wtedy ktoś ze słuchaczy podał rosyjską metodę na ostrogi.
        Do miski nalezy nalać dobrze ciepłej,niemal gorącej wody i rozpuścić w niej 3-4
        Polopiryny i moczyć w tym nogi.
        Niepraktykowałam tego, ponieważ nie dokuczają mi ostrogi.
    • 06.04.05, 09:13 Odpowiedz
      Witam! Mój problem z ostrogami nadal aktualny. Teraz biorę trzecią serię
      ultradźwięków, laser i dodatkowo krioterapię. Boli różnie, raz mniej a raz
      więcej, ale boli zawsze rano, tuż po wstaniu. Muszę powiedzieć, że wtedy gdy
      dostałam zastrzyk w piętę Diprophos (steryd) to na trzeci dzień obudziłam się
      kompletnie bez bólu. Taki stan utrzymywał się dokładnie dwa miesiące. I znowu
      zaczęło dokuczać. Ale te dwa miesiące były wspaniałe. Nie czułam żadnego bólu,
      ani odrobinkę!!!
      Teraz mam ultradźwięki ale silniejsze (1 Wat, 1 MHz).
      Sptróbuję smarować Amolem, albo tego sposobu z Aspiryną. Pozdrawiam!
      • 06.04.05, 09:42 Odpowiedz
        Czytałam gdzieś,że strydu nie mozna podać częściej, aniżeli 3 razy w
        roku,ponieważ niszczy chrząstkę stawową.
      • IP: *.sup.waw.pl / *.sup.waw.pl

        Gość: zocha 06.04.05, 13:16 Odpowiedz
        Kochani, dobrze, że jesteście i dobrze, że się odzywacie. Ja dopiero wczoraj
        dokopałam sie do tego wątku, chociaż miotam się po tym temacie już około roku.
        Nie jestem już pewna, czy tak naprawdę uda mi się to zgubić, a nawet gdyby, to
        i tak dłigo będzie mnie prześladował lęk przed nawrotem.
        Z kąpieli gorącej z aspiryną chyba nie bedę korzystała, bo odradzno mi moczenie
        nóg w ciepłej wodzie, raczej podobno kąpiel powinna być chłodna i niezbyt
        długa. Jak już napisałam wcześniej, od połowy miesiąca bedę brała ultradźwięki
        (10x) w kąpieli wodnej (nic nie napisano w zleceniu, o jakiej sile, widocznie
        standart danej przychodni), a potem 10 laserów. I jedno i drugie brałam w
        okresie wrzesień/listopad ubr., z tym, że właściwie ultradźwieki są dla mnie
        podobno nie wskazane (mam sruby metalowa w panewce stawu biodrowego), ale
        kiedyś pomogły mi na ból w kolanie i toche w nie wierzę. Fakt, że na stopy do
        tej pory nic mi nie pomogło, a laserów miałam już 24 na każdą piętę (w pewnych
        odstępach czasu). Teraz robię kolejne podejscie, ale czuję, że wisi nade mną
        wizyta w Centrum Damiana u dr. Świerczyńskiego, z tym, że wszystko rozbija sie
        o kasę, niestety. W ogóle, to właściwie chyba głównie o to chodzi, bo
        sportowców jednak jakoś szybko na nogi stawiają. Inna rzecz, że wielu osobom ta
        dolegliwość łatwiej jakoś przechodzi, moja pani doktor od fizykoterapii też
        łudziła mnie nadzieją, że po mniej wiecej trzech miesiącach powinno mi to
        przejść.
        Spektor - niestety, nie jestem tak biegła w angielskim, żebym chciała szperać
        pod wskazanymi adresami, ale wszystko, co napisałeś jest mi bliskie i znane.
        Zgadzam się, ze lekarze udzielają informacji od niechcenia i że świadczy to o
        dosć słabej ich kompetencji. U siebie podejrzewam jaszcze problemy z krążeniem
        w nogach, moje stopy są rozpalone, w nocy bolą, pulsują i palą. Palą również za
        dnia. Już zaczynam myśleć nawet o jakiejś grzybicy stóp, zwariować można z tym
        wszystkim.
        Jadwiga - sterydy też miałam wstrzykiwane, ale podobno w małych dawkach, razem
        z środkami przeciwbólowymi i przeciwzapalnymi, nietety, też z żadnym prawie
        skutkiem. Też słyszałam, że tego nie powinno sie zbyt czesto stosować, a ja już
        miałam po 3 iniekcje w okolice ostróg i kaletek pietowych, i tez juz troche
        tego sie boję brać wiecej, a lekarze walą to bez opamietania.
        Dosyć grafomaństwa, piszcie o swoich doswiadczeniach w tym względzie, dzieki z
        góry za wszelkie rady i informacje. Pozdrawiam i zdrowia życzę :)
        • IP: *.sup.waw.pl / *.sup.waw.pl

          Gość: zocha 06.04.05, 21:23 Odpowiedz
          Nikt więcej już nie ma żadnych doswiadczeń z piętami?
          • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

            Gość: beata5 06.04.05, 23:11 Odpowiedz
            Moja mame bolala pieta, nic nie pomagalo az ktos poradzil jej zeby moczyla nogi
            w krochmalu no i pomoglo.Mozna tez przykladac liscie kapusty.
            • IP: *.sup.waw.pl / *.sup.waw.pl

              Gość: zocha 06.04.05, 23:38 Odpowiedz
              Zapytaj Mamę, ile tego krochmalu brała np. na 5 litrów wody, jak długo moczyła
              nogi (tzn. mniej wiecej po ile minut) i czy wystarczy w ciepławej wodzie (bo
              nie chciałabym w zbyt ciepłej, mam może problemy z krążeniem). W każdym razie
              dziekuje za radę. O kapuscie słyszałam jednak, ze nie pomaga, ale może też
              spróbuję, gdy już bedę całkiem zdesperowana.
              • 07.04.05, 00:50 Odpowiedz
                Ja mam rowniez problem z ostroga. Moj lekarz, specjalista od stop, zalecil mi
                noszenie butow na obcasie okolo 5 cm.,dobrze wyscielonych (oczywiscie obcas jest
                szeroki-typ drewniaki, podeszwa z tworzywa, tak ze buty nie se ciezkie). Nie
                wolno mi chodzi w plaskich butach, moje domowe pantofle tez sa na obcasie.
                Druga, bardzo wazna rzecza jest rozciaganie-pieta w dol, palce w gore i ciagnac
                do siebie.Z wyczuciem. Musicie sami poprobowac,wyrazni czuje sie naciaganie z
                tylu stopy.Stosuje rowniez kapiele z masazem i kremy przeciwzapalne, jak
                Thera-gesik, Bengay itp.Pozdrawiam.
                • IP: *.sup.waw.pl / *.sup.waw.pl

                  Gość: zocha 07.04.05, 21:29 Odpowiedz
                  Ciekawa jestem, jak długo meczy Cię już ta dolegliwość.
                  Ja po jakichś 2 miesiącach pobolewania, kiedy nigdy jeszcze w głowie ani na
                  chwilę nie pojawiła mi sie mysl o jakichkolwiek ostrogach, zwróciłam się do
                  lekarza internisty z prosbą o skierowanie do ortopedy. Był to początek czerwca
                  ubr. Lekarz jednak dał mi skierowanie na roentgen jednej stopy (żeby było
                  taniej),diagnoza - ostroga i entezopatia przyczepów ściegna Achillesa. Z tym
                  wynikiem powrót do internisty, skierowanie do lekarza fizykoterapeuty, który
                  zapisał mi sollux i magnetronik. Był to już początek lipca, ja już prawie nie
                  mogłam chodzić. Kolejne zabiegi fizykalne, to ultradźwięki i rownolegle -
                  jednak wizyta u chirurga, dwukrotne blokady obu pięt, bez rezultatu, dalsze
                  lasery, a ja dalej kusztykam prawie ze łzami w oczach. Jeszcze cos tam robiłam,
                  nie chce już o tym sie rozpisywać. Napisałam to wszystko dlatego, zeby pokazać,
                  że jeden przypadek nie musi być równy drugiemu. Słyszałam, że wielu ludziom ból
                  sam mija, pozostaje jednak podobno około 20% chorych, którzy są oporni na
                  wszelkie zabiegi. Ja zakończyłam moją walkę gdzies w listopadzie ubr.,
                  pozwoliłam swoim nogom troche odpocząć i dałam szanse zabiegom, zeby zaczęły
                  skutkować. Teraz biorę się za to wszystko od nowa, ale obawiam sie, że może
                  jestem wsród tych 20% opornych... To byłoby cos strasznego...
                  Dziękuję, pizza, za Twoje informacje nt. rozciągania. Jak długo jednorazowo
                  robisz takie ćwiczenie. Ja, gdy sie rozpędzę, to obawiam się, że moge
                  przedobrzyć... Pozdrawiam.
                  • 08.04.05, 03:07 Odpowiedz
                    Zocha, moj problem z noga zaczal sie 2 lata temu .Mysle, ze moglo sie to
                    zaczac duzo wczesniej.Miewalam wczesniej okresy, ze musialam sie "rozruszac", to
                    byl chyba poczatek.Dwa lata temu,zaczal sie koszmar- bol, noga spuchnieta,mialam
                    nadzieje, ze samo przejdzie,niestety, nie przechodzilo.Mialam zrobione
                    przeswietlenie, MRI.Domagalam sie od mojego lekarza blokady,on kategorycznie mi
                    odmowil,twierdzac, ze z jego doswiadczenia moze to spowodowac trwale,
                    nieodwracalne zmiany.Z rozciaganiem nie przesadz, na poczatek lepiej nie
                    dociagnac, niz przeciagnac. Z czasem dojdzisz do wprawy.Zawsze zostaje nam
                    operacja(brrr..). Pozdrawiam.
    • 21.05.05, 19:21 Odpowiedz
      czytam to wszystko i jestem przerażona, od prawie roku męczy mnie to samo,
      miałam nadzieję, że to się poddaje skutecznemu leczeniu, ale z waszych wpisów
      wynika, że niekoniecznie. kalinka, co z twoim i dolegliwościami, czy coś ci
      pomogło?
    • 21.05.05, 20:49 Odpowiedz
      Wydaje mi się, ze to ostroga piętowa, miałam te same objawy. Aby się jednak
      upewnić należy zrobić zdjęcie rentgenowskie stóp. Mnie nie pomogły żadne
      zabiegi typu masaże wodne, ultradźwięki, krioterapia. Pomogły mi zastrzyki
      sterydów podawane przez lekarza w pięty oraz noszenie wkładek: bardzo dobre są
      wkładki żelowe oraz specjalne na ostrogi z wyciętym kółkiem. Nadal czyję ból
      stóp, ale jest on duzo mniejszy. Na operację się nie zdecyduję bo podobno
      ostroga ma tendencje do odrastania. Pozdrawiam
    • 08.06.05, 18:28 Odpowiedz
      Witam! Odwczesnej wiosny na zabiegi już nie chodzę. Miałam łącznie trzy serie
      ultradźwięków w okresie listopad 2004-marzec 2005.I powiem tak. Właściwie pięta
      przestała mnie boleć. Gdy uciskam to miejsce to właściwie tego bólu już nie ma.
      Ale boli mnie nadal stopa. Boli najgorzej po wstaniu rano. Potem jakoś już
      funkcjonuję. Pomaga gdy za radą Forumowicza jeszcze przed wstaniemrozmasowuję
      łydkę i naciągam mięśnie zginając palce stóp naprzemian mocno do góry i mocno w
      dół. Pod piętą noszę miękkie wkładki z dziurką. Tylko teraz rano nie boli mnie
      pięta, ale całe śródstopie od góry (podbicie?). Nie wiem jak dokładnie nazwać
      tę część stopy. Teraz lekarz POZ przepisał mi Metindol. Stwierdził, że to
      przewlekłe przeciążenie stopy i dał kolejne skierowanie do ortopedy.
      A więc nadal szukam dobrego ortopedy we Wrocławiu.
      • 09.06.05, 09:29 Odpowiedz
        a czy taka ostrogę mozna w jakis sposób wczuc, wymacać na pięcie? Bomojamama
        matakie bóleale na pięcie nic nie widać,nawetjak sie nacisnie to nie czuc
        jakiegos wyrostka. Odpowiedzcie proszę!!
        • 09.06.05, 10:24 Odpowiedz
          Ja w okresach gorszych czułam rozmyty ból (nie taki punktowy) gdy uciskałam
          piętę i właściwie podczas stawiania każdego kroku. Ale nigdy nie wyczułam mojej
          ostrogi poprzez dotyk. Tego nie widać "gołym okiem". Moja ostroga na zdjęciu to
          maleńki wyrostek i to położony dosyć głeboko. On powoduje stan zapalny na
          przyczepach mięśni. I to wtedy boli. Moja pieta w takich stanach była wyraźnie
          cieplejsza niż reszta stopy.
          Poradź Mamie niech zrobi zdjęcie rtg i wtedy wszystko będzie jasne.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

WIĘCEJ O ZDROWIU:

Drętwienie rąk i nóg

Jest się czego bać?

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.