Dodaj do ulubionych

2 lata a diagnozy brak

19.03.19, 22:18
zaczęło się ok 2 lat temu. Zaczęło boleć mnie ucho, trochę szczęka, gardło- objawy skierowały mnie do laryngologa, który dośc rutynowo podszedł do sprawy - antybiotyk na zapalenie ucha i coś na odtykanie.
Nie przeszło, a ból jakby ciągle zmieniał lokalizację.. Potem bolał jakby język przy samym gardle, gardło i doszły mdłości. Laryngolog skierował mnie do neurologa. Neurolog podejrzewał neuralgię nerwu trójdzielnego, ale żeby dmuchać na zimne- rezonans głowy. Rezonans wykonałam, wynik ok. Przepisał gabapentin i kazał przyjśc za miesiąc.
Moje bóle były dziwne- zaczęły znowu się przemieszczać. Tym razem na twarzy- połowa twarzy bolała, do tego szczęka i ucho znowu. PO leku od neurologa czułam się źle- rozbita, sponiewierana, oszołomiona.. Nie było absolutnie żadnej poprawy, czułam się źle.
Ból nie był na tyle silny by uniemożliwić mi jakoś funckjonowanie, natomiast stawał sie coraz dłuższy.. Nie były to uż ataki bólu kilka razy dziennie, tylko ból ciągły przez kilka godzin.
Powrót do laryngologa, który zdecydował się położyć mnie na oddziale.
WYkonano Usg węzłów- poza miernie powiększonym wezłem po problematycznej stronie nic, TK ucha- wszystko ok, Rezonans głowy-ok , USg ślinianek- ok.
Na oddziale konsultacja neurologiczna- neurolog twierdzi że to nie jego działka. Lekarz rozłożył ręce, sugerując konsultację psychiatryczną.
Psychiatra stwierdził że mogą to być bóle pochodzenia nerwowego i przepisał Duloksetynę.
Wyszłam z szpitala z receptą na psychotrop, z dużymi wątpliwościami, zaufałam . Rozpoczęłam branie- 3 tyg i ŻADNEJ poprawy, nawet minimalnej.
Boli- ucho, poł twarzy, język.
Kolejny lekarz- chirurg szczękowy. TK szczęki i żuchwy wykazuje zespol eaglea. Po dotknięciu tamtej okolicy potworny bol. Diagoza wydawała sie wreszcie trafiona.
Decyzja- operujemy. Tydzień w szpitalu, wyrostka już nie ma .
Nie ma też bólu. Ucieszona, wracam do domu z receptą na tramal.
Dopóki brałam tramal i byłam nim raczoa w szpitalu- bólu nie było. Odstawiłam tramal, ból powrócił:-(
Potem wiedziałam już że diagnoza była znowu zła, operacja niepotrzebna, uraczona zostałam tylko dodatkowo blizną na szyi kilka cm.
Czyli nie bolało...bo w szpitalu raczyli przeciwbólami i w domu też. Po odstawieniu- nawrót.
Znowu boli twarz, szczęka, ucho, tym razem jeszcze szyja, bark.
Ból nie mija. Diagnozy nie ma, mija rok dolegliwości, nadal nie wiem co mi dolega, lekarze rozkładają ręce.
Laryngolog, neurolog, psychiatra, stomatolog, chirurg szczękowy- zaliczeni.
W końcu ktoś mi podpowiedział- szukaj w kręgosłupie!
prywatnie rezonans kręgów szyjnych na którym wychodzi wypuklina między 5a6 kręgiem.
Z wynikiem wizyta u neurochirurga- co z tym robić .
Neurochirurg twierdzi, że owszem może od tego boleć bark, szyja, drętwieć ręka, palce, ale na pewno nie boleć twarz, ucho, głowa z przodu.
Dodam że wszystkie te dolegliwości występują jednostronnie.
Lekarz radzi rehabilitację kręgosłupa i obserwowanie objawów. Jesli nie będzie poprawy, ponowny rezonans głowy z dokładnym sprawdzeniem czy nie ma konfliktu naczyniowo-nerwowego z nerwem .wcześniejsze MRI nie wykazało problemu ale lekarz mówi, że tamte okolice sprawdzają obiegowo, na opisie mam napisane by zwrócili szczególną uwagę na katy móżdżkowe.
Dalsza opcja- jeśli tam wyjdzie ok, a rehabilitacja kręgosłupa nie pomoże, to mam się udac do poradni leczenia bólu.
Neurochirurg twierdzi że bóle twarzy i ucha nie pasują do kręgosłupa, wskazują mu jedynie żeby iśc w stronę neuralgi V nerwu i to zweryfikować jeszcze raz.
Czy od kręgosłupa mogę mieć dolegliwości na twarz?
Niby te połączenia nerwowe nie pasują, ale słyszałam o czymś takim jak bóle odniesiona, czy przeniesione..że przyczyna jest oddalona od miejsca dolegliwości.
Mam już dośc, całośc trwa 2 lata a ja jestem poddawana jakimś eksperymentalnym leczeniom a to lekami na padaczkę, depresję, Tramalem, baclofenem. Nikt nie wie jak mi pomóc, a ja mam dośc życia z tym bólem, ileż można. Mam 35 lat, a czuję się jak babcia.
Dodam że nie ma wpływu na ten ból temperatura- zimno, ciepło- tak samo boli. Nie jest to ból kłujący , pulsujący, tylko taki stały, ciągły, boli też przy mocniejszym dotyku tej okolicy- ucho, żuchwa, szczęka, kośc policzkowa, za uchem.
Czy powinnam się udać do PLB i jednocześnie rehabilitować kręgosłup?Czy albo jedno albo drugie, albo iśc w stronę tej neuralgii i robić znowu ten rezonans (3raz z tymi objawami).
A jeszcze d o tych wszystkich dolegliwości doszły teraz mdłości, nudności , wymioty..Nie często, ale tak raz,dwa razy na tydzień, zaczyna boleć ucho, język,gardło i chce się wymiotywać, to lecę do wc, a tam tylko odruch taki. Paskudne uczucie że powinnam, a nie mogę. Za chwilę mija - ból zostaje, odruch wymiotny znika.
Byłam dzisiaj w poradni leczenia bólu- lekarz sugeruje problem z wyrostkiem haczykowatym -ze boli tam gdzie on jest . Mam to zweryfikować MRI i sarkoidoza. Znowu MRI, a sarkoidozę widzę ze w szpitalu się diagnozuje i leczy sterydami....MASAKRA
Jakieś pomysły, podpowiedzi ?
Edytor zaawansowany
  • sp9tcu 20.03.19, 00:12
    A alergia
    Alergia się kłania
  • alicjanowysacz 23.03.19, 01:06
    Alergia i ból szczęki ?
  • ulas1234567890 20.03.19, 12:52
    Jakbym czytała o sobie, mi jeszcze do tego jakby dretwialo pół języka i bardzo bolało przy dotyku ucho.
    Przyczyna kręgosłup, naciągnięte mięśnie? Nie wiem co dokładnie, bo aż tak tego nie badałam, ale jak tylko ułożę się bokiem na kanapie z głową na podlokietniku, albo ogólnie bokiem oparta łokciem o podłokietnik, ale z nogami na kanapie, ból wraca.
    Że trzy lata mi zajęło dojście, że to od tego. Dentystka mi jeszcze opowiadała że miała tez taki przypadek i po zmianie poduszki na jakąś z pianki ortopedyczna też pacjentowi przeszło. Próbuj szukać co robisz nie tak, że się kręgosłupowi nie podoba. Mnie naprowadzil pobyt w szpitalu z innej okazji, gdzie miałam do wyboru leżenie na łóżku na wznak albo siedzenie prosto na krzesle, bo wtedy zaczęło mi to przechodzić.
  • alicjanowysacz 23.03.19, 01:13
    w kręgosłupie mam 2 przepukliny w odcinku szyjnym, to mam zdiagnozowane i to jedyne co zostało zdiagnozowane jako MOŻLIWA ale bardzo mało prawdopodobna przyczyna;/
  • koziorozka 20.03.19, 16:31
    Może dwie-trzy przypadłości nakładają się na siebie.
    Miałaś za długi wyrostek rylcowaty (zespol eaglea) - wykazane na TK.
    Nie wszyscy lekarze umieją interpretować zdjęcia TK, MRI - polegają na opisie.
    Masz też zdjęcia z MRI i rezonans kręgów szyjnych - znajdź kogoś, kto umie je odczytywać. Zobaczy nieprawidłowy wyrostek haczykowaty czy wykluczy? Może dopatrzy się czegoś innego?
    Ja bym poszukała radiologa.



  • sp9tcu 20.03.19, 22:24
    Zgadzam się
    to moze byc od kręgosłupa
    i to naprawde moze boleć

    plus alergia
  • alicjanowysacz 23.03.19, 01:17
    aaa czyli na tych płytkach co mam, żeby zobaczyli ten wyrostek haczykowaty tak ?
    Bo mi lekarz mówił że mam znowu robić MRI głowy ukierunkowując radiologa na ten wyrostek haczykowaty . ALe może by to ktoś zobaczył na tych 2 które mam.
  • alicjanowysacz 23.03.19, 01:11
    no tak, jak będę robić kolejne MRI ws tego wyrostka haczykowatego, to już się postaram o wyszukanie dobrego radiologa, nie z przypadku gdzie robią MRI.
    Choć i neurolog i neurochirurg oglądali wszystkie płytki, nie czytali opisu.
    Ale że alergia...mam alergię od dziecka, zawsze miałam jesienią i zimą kiedy sezon grzewczyn i kurzu pełno w domu, ale latem wiosna nigdy i nigdy się tak nie objawiała tylko kaszlem, katarem. Ból szczeki, szyi od alergii nie pasuje mi trochę.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.