Dodaj do ulubionych

kamień w kielichu nerki

31.10.04, 19:06
Moj teść ma kamień dosyć znaczny w dolnym kielichu nerki. Raz na trzy
miesiące "rozbija" go, ale te próby kończą się niestety niepowodzeniem, gdyż
nawet rozłupany na pół z kielicha nie przedostanie się na zew. Wszystkich
urologów w Olsztynie tata odwiedził i diagnoza jest taka sama. A zalecenie -
albo wyciąć kawałek nerki, albo rozbijać, albo żyć z bardzo dotkliwym bólem.
Ale ostatnio jeden z lekarzy wysnuł teorię, że to wcale nie kamień powoduje
taki ból, ale wydostające się na zew szczawiany.
Może ktoś borykał sie z podobnym problemem i podzieli się swoimi
doświadczeniami.
I poszukujemy w Polsce jakiegoś szpitala specjalizującego się w tego typu
schorzeniach.
Pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • Gość: nina IP: 62.233.189.* 31.10.04, 19:53
    Wiesz, ja też mam kamicę, miałam kilkanaście poródów, trwa ti już wieeele la, -
    fakt, iż nigdy nie miałam litotrypsji, gdyż rodziłam nawet duże kamienie, np. 8
    mm - dzielna jestem :) Ale - pierwsze słyszę, aby wycinać kawałek nerki i że
    boli od wychodzących szczawianów. Ja lekarzem nie jestem, ale tyle lat ile
    chodzę do poradni urologicznej to w życiu czegos takiego nie słyszałam. Zawsze
    leczyłam się w moim mieście - tj Lublinie - są tu trzy oddziały urologii, w tym
    akademicki, ale jak one wypadają na tle kraju to nie mam pojęcia.
  • Gość: kachna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.04, 21:34
    jesu 8mm dałas rade wydalić?? ile to godzin musiało trwać? i jakie bierzesz
    wtedy leki???
  • Gość: nina IP: 62.233.189.* 31.10.04, 21:39
    Ile - 1,5 miesiąca. Mój wybór, bo nie zgodziłam się na wyciągnięcie
    koszyczkiem. Brałam ogrom - szczególnie theopaverin, scopolan, nurofen,
    tramal,furosemid - i - nie wiem dlaczego, ale mi wtedy pomaga whisky - choć jej
    nie znoszę :)) I oczywiście - jeździłam też na izbę po kroplówki.
  • Gość: kachna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.04, 22:26
    mam złóg w kielichu górnym 3-4 mm - i choc urolog mówił że wydalanie nie bedzie
    bolało - to i tak nie wierze - przygotowany tramal w czopkach czeka...
    po kroplówki nie moge jechać bo jestem nieubezpieczona niestety.
    co do whiskey - można potem brac np. tramal? albo potem? tzn generalnie chyba
    nie wolno łączyc leków przeciwbólowych z alkoholem...
  • Gość: nina IP: 62.233.189.* 01.11.04, 06:26
    Może i boleć i nie. ja piłam whiskey, w jakims odstępie czasu po tramalu -bo
    po nim spałam, a czy wchodziła w interakcje z innymi - wtedy było mi to
    zupełnie obojętne :) Ah, chyba powinieneś się zaopatrzyć w rozkurczowe leki
  • Gość: urolog IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.04, 21:40
    Raz na trzy
    > miesiące "rozbija" go, ale te próby kończą się niestety niepowodzeniem, gdyż
    > nawet rozłupany na pół z kielicha nie przedostanie się na zew.

    Bez przesady z tym "rozbijaniem", skutek moze byc bowiem odwrotny do
    zamierzonego. A co z sama nerka po tylu zabiegach?
    Czy były w ogóle wskazania do "rozbijania"? Obraz urograficzny nerki sugerował
    swobodne odejście złogów po zabiegu???

    A zalecenie -
    > albo wyciąć kawałek nerki, albo rozbijać, albo żyć z bardzo dotkliwym bólem.

    W pewnych sytuacjach, zwłaszcza gdy dolegliwosci bólowe są znaczne a brak jest
    jakiegokolwiek postepu w leczeniu ESWL, najkorzystniej jest zresekowac dolny
    biegun nerki razem ze złogiem. Moze to byc jedyny sposób na skuteczne
    opanowanie dolegliwości. A swoja drogą, czy ten dotkliwy ból to rzeczywiście
    pochodzi od kamienia? A może jest wynikiem destrukcji nerki przez dotychczasowe
    zabiegi?

    Ale ostatnio jeden z lekarzy wysnuł teorię, że to wcale nie kamień powoduje
    > taki ból, ale wydostające się na zew szczawiany.

    Na pewno teśc był u urologa?? Moze u znachora ??

    > Może ktoś borykał sie z podobnym problemem i podzieli się swoimi
    > doświadczeniami.

    Borykalem i borykam sie często z takimi przypadkami. I zawsze podstawa
    zastosowanego leczenia jest dokladna diagnostyka i ocena przewidywalnej
    skuteczności zabiegu. Nigdy nie kieruje pacjenta na coś co będzie nieskuteczne,
    ale może także przynieśc mu jakiekolwiek szkody. Kamica dolnego kielicha nie
    jest akurat dobrym materiałem na ESWL. Przypadki trzeba dobierac dokładnie. Z
    drugiej strony, wielu pacjentów wie swoje i nie lubi słuchać o jekichs
    operacjach, jak wie o "rozbijaniu" i wierzy w jego skutecznośc na przekór
    wszystkim oczywistym faktom stwierdzanym przez specjalistow..
    W koncu znajdzie sie jednak zawszze ktos, kto zlituje sie nad takim pacjentem,
    i "rozbije" mu kamień, często z odwrotnym do zamierzonego skutkiem.

    > I poszukujemy w Polsce jakiegoś szpitala specjalizującego się w tego typu
    > schorzeniach.

    Przykro mi, ale nie znam takiego osrodka w Polsce. Ostatecznie wyciecie dolnego
    bieguna nerki mozna przeprowadzić w każdym oddiale urologicznym, a mam nadzieję
    (a nawet jestem pewien), ze w olsztynie takowy istnieje.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.