kapsułka z kamerą do diagnostyki przewodu pokarmow Dodaj do ulubionych

  • IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 04.11.04, 11:27
    Czy może ktoś wie o sposobie diagnozowania chorób przewodu pokarmowego za
    pomocą kamery, umieszczonej w kapsułce, którą połyka się. Kamera nagrywa
    wnętrze przewodu pokarmowego. Gdzie w Polsce robią takie badania i jaki może
    być koszt ?
    • Gość: justy IP: *.ynet.pl / 213.241.34.* 04.11.04, 16:33
      był juz duży watek na ten temat. poszukaj.
    • Gość: justy IP: *.ynet.pl / 213.241.34.* 04.11.04, 16:36
      • Gość: gosc IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 04.11.04, 21:00
        Dziękuję. Czy może ktoś wie czy można jej używać w diagnostyce jelita grubego ?
        Czy nadal jest dostępna tylko w Krakowie ?
        • Gość: Doki IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 04.11.04, 21:07
          Gość portalu: gosc napisał(a):

          > Dziękuję. Czy może ktoś wie czy można jej używać w diagnostyce jelita grubego ?

          Byloby to troche bez sensu, skoro jest tansza, szybsza i dokladniejsza
          alternatywa, czyli kolonoskopia.
          • Gość: gosc IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 04.11.04, 23:13
            Problem polega na tym, że kolonoskopia jest metodą mało przyjemną, a jak
            twierdzi wielu, bolesną.
            Chodzi mi o to to czy z punktu widzenia diagnostycznego jest to metoda
            skuteczna w badaniu jelita grubego ? Jaka jest orientacyjna cena badania ? Czy
            ktoś z forum poddawał się jej ? W jakich ośrodkach w Polsce takie badania się
            wykonuje ?
            • Gość: Doki IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 05.11.04, 07:49
              > Problem polega na tym, że kolonoskopia jest metodą mało przyjemną, a jak
              > twierdzi wielu, bolesną.

              Skoro kolonoskopie wykonuje sie w znieczuleniu ogolnym, to chyba nie jest
              problem? Kolonoskopia bez znieczulenia to barbarzynstwo.

              > Chodzi mi o to to czy z punktu widzenia diagnostycznego jest to metoda
              > skuteczna w badaniu jelita grubego ?

              Co to znaczy "skuteczna"?

              Na pewno badanie kapsulka jest mniej skuteczne od kolonoskopii, bo nie pozwala
              na systematyczna kontrole calego jelita, nie pozwala na ustalenie lokalizacji
              ewentualnych zmian i nie pozwala na pobranie wycinkow do badania
              histopatologicznego. Te elementy powoduja, ze kapsulka w badaniu jelita grubego
              nie ma wiekszej wartosci.
            • Gość: Leon IP: *.jeleniag.sdi.tpnet.pl 05.11.04, 07:52
              Dodać tu należy także, że kolonoskopem nie da się dotrzeć do jelita cienkiego a
              taka kapsułka przechodzi sobie przez cały odcinek przewodu pokarmowego od
              żołądka do odbytu. Dodam też ,że ja np. nie mogłem dwukrotnie połknąć rury na
              gastroskopii i badanie się nie odbyło.
              • U mnie rura wcodzi tylko do pewnego miejsca. Potem z uwagi na jakieś
                poskrecenia,przewężenia czy ostre załamania jelit dalej ani rusz. To jak
                zbadać całe jelito. Jak ten kolonoskop przepchnąć. Doki- co ty na to
                • Gość: Doki IP: *.240.81.adsl.skynet.be 05.11.04, 20:00
                  dziejanusz napisał:

                  > U mnie rura wcodzi tylko do pewnego miejsca. Potem z uwagi na jakieś
                  > poskrecenia,przewężenia czy ostre załamania jelit dalej ani rusz. To jak
                  > zbadać całe jelito. Jak ten kolonoskop przepchnąć. Doki- co ty na to

                  Zdarza sie. Im wprawniejszy endoskopista, tym rzadziej, ale czasem sie zdarza.
                  Sa dwie opcje: albo kapsulka, albo wirtualna kolonoskopia za pomoca MRI albo
                  bardzo dobrego tomokomputera. Oczywiscie, obie te opcje nie pozwalaja na
                  pobranie wycinkow, wiec jesli nam na wycinkach zalezy, trzeba szukac takiego
                  endoskopisty, ktory przejdzie.
                  • Jasniej-dla lajka: 1. wirtualna kolonoskopia za pomocą MRI??. 2.tomokomputer??
                    3. szukać endoskopisty który przejdzie??. Mogłbys troche wiecej na kazdy z 3
                    punktów? dzięki
                    • Gość: Doki IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 06.11.04, 10:01
                      Wspolczesne tomografy, czy to MRI, czy to rentgenowskie, maja juz tak wysoka
                      rozdzielczosc, ze mozna wykonac wirtualna kolonoskopie. To znaczy, wdmuchuje sie
                      do okreznicy powietrze (tak samo zreszta jak przy zwyklej kolonoskopii) i
                      wykonuje precyzyjne badanie tomograficzne. Nastepnie komputer rekonstruuje obraz
                      jelita w trzech wymiarach i pokazuje go na ekranie tak, jakby oko patrzacego
                      bylo wewnatrz jelita. Obraz jest bardzo podobny do kolonoskopii, widac polipy,
                      zwezenia, uchylki itp. Oczywiscie, nie widac koloru sluzowki, choc podajac
                      kontrast mozna zauwazyc roznice ukrwienia. Jak powiedzialem, badanie nie zastapi
                      w pelni normalnej kolonoskopii, ale jest to jakas metoda na obejrzenie jelita od
                      srodka bez rozcinania brzucha i zagladania. Te metode stosuje sie gdy wszystko
                      inne zawiedzie.

                      > 3. szukać endoskopisty który przejdzie?

                      Endoskopia to umiejetnosc, ktora rozni lekarze opanowali w roznym stopniu.
                      Zdarzaja sie artysci, ktorzy maja swoje sztuczki, pozwalajace im dotrzec tam,
                      gdzie nikt przed nimi nie dotarl. Moze to kwestia asysty, moze ulozenia, moze
                      wystarczajaco glebokiego rozluznienia pacjenta- nie wiem. W swojej karierze
                      znieczulalem juz dla takich, z ktorymi praca to byly krew, pot i lzy, i takich,
                      ktorym, wydawaloby sie, ta rura sama wjezdza gdzie trzeba.
                      • dzięki Doki za wyjasnienie. Tylko powiedz gdzie i jak szukac takiej złotej
                        rączki. W razie konieczności wykonania kilonoskopii ma sie skierowanie i nie
                        ode mnie zależy w czyje ręce trafię. Faktycznie, kiedys z kolezanką rozmawiałem
                        jak jej robiono to badanie- stwierdziła że jej rurka jak to mówisz sama
                        wjechała. U mnie było gorzej. A może jej przewody były lepiej ułożone?
                        • Gość: Doki IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 06.11.04, 19:21
                          > W razie konieczności wykonania kilonoskopii ma sie skierowanie i nie
                          > ode mnie zależy w czyje ręce trafię.

                          Nie wiem gdzie szukac. Tu juz bardziej pomoga inni forumowicze na podstawie
                          wlasnych doswiadczen. To skierowanie dostajesz do konkretnego endoskopisty, a
                          nie po prostu na badanie? A gdybys chcial pojsc prywatnie?

                          > Faktycznie, kiedys z kolezanką rozmawiałem
                          > jak jej robiono to badanie- stwierdziła że jej rurka jak to mówisz sama
                          > wjechała.

                          Poniewaz wie o tym, nie byla odpowiednio znieczulona.

                          > A może jej przewody były lepiej ułożone?

                          To jest najbardziej prawdopodobne, ale przeciez nie da sie tego zmienic. Czesto
                          kolonoskopia jest trudniejsza, jesli ktos mial w przeszlosci operacje brzucha.
                          Nawet ciecie cesarskie (wiem, nie Twoj problem, ale to tylko przyklad) moze
                          prowadzic do powstania zrostow w jamie otrzewnej.
        • Gość: skapula IP: *.media4.pl 06.11.04, 20:29
          Metoda kapsułkowa jest równiez stosowana we Wrocławiu w prywatnym szpitalu
          Euromedicare. Koszt badania jest wysoki (6,5 tysiąca pln). Kapsułka bardziej
          sprawdza sie w diagnostyce jelita cienkiego (własciwie jest to jedyna metoda
          endoskopowa, która może zbadać jelito cienkie). W diagnostyce jelita grubego
          niestety pozostaje kolonoskopia, która przeprowadzona w znieczuleniu (nie musi
          to byc ogólne znieczulenie), ale np. krótkotrwałe dożylne, staje sie
          całkiem "znośnym" badaniem.
          • Gość: Doki IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 06.11.04, 20:54
            Gość portalu: skapula napisał(a):

            > (nie musi to byc ogólne znieczulenie), ale np. krótkotrwałe dożylne

            Poprosze o wytlumaczenie roznicy miedzy znieczuleniem ogolnym i krotkotrwalym
            dozylnym.
            • Gość: skapula IP: *.media4.pl 06.11.04, 21:57
              Pisząc znieczulenie krótkotrwałe dozylne miałam na mysli analgodedację (ASD,
              znieczulenie do procedur endoskopowych), znieczulenie ogólne kojarzy mi się z
              narkozą i intubacją (z drugiej strony nie wyobrazam sobie kolonoskopii w
              narkozie, bo i nie jest robiona). Nie jestem anestezjologiem i nie znam sie na
              fachowym podziale znieczuleń, ale wiem, ze dla wiekszości osób znieczulenie
              ogólne to narkoza...
              • Gość: Doki IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 06.11.04, 23:02
                Znieczulenie ogolne to farmakologicznie wywolany stan, w ktorym pacjent nie
                reaguje na bolesne bodzce (analgezja) i ma wylaczona swiadomosc, tak ze nie
                pamieta zabiegu (hypnosis). Zwiotczenie miesni nie jest niezbednym skladnikiem
                znieczulenia ogolnego. Zwyczajowo uzywa sie pojecia narkoza. Znieczulenie ogolne
                bynajmniej nie oznacza koniecznosci intubacji ani oddechu kontrolowanego.
                Sedacja to stan, w ktorym z definicji pacjent jest przytomny, mozna go obudzic,
                powinien moc odpowiedziec na proste pytania. Dla przeprowadzenia bolesnych
                procedur (np kolonoskopia) dodaje sie troche srodkow przeciwbolowych i stad
                takie zaciemniajace terminy jak analgosedacja. Sedacja jest w praktyce malo
                przydatna, gdyz mniej bezpieczna od znieczulenia ogolnego. Wbrew pozorom
                balansowanie na cienkiej linii jest przy sedacji trudniejsze niz poruszanie sie
                szeroka droga, jak przy narkozie. Jesli sedacje przedawkujesz, to pacjent spi i
                nie ma co oszukiwac samego siebie- wyszla ci narkoza, a nie sedacja. To nic
                zlego. Narkoza to dobra rzecz. Te wszystkie terminy, jak analgosedacja, lekka
                narkoza, krotkotrwale dozylne itp to wymyslone terminy, ktore maja pozwolic na
                nieuzywanie demonicznego slowa narkoza, choc w praktyce roznica jest zadna.
                Zostawmy zabawy slowne profesorom i skupmy sie na tym jak najlepiej pomoc
                pacjentowi.

                > (z drugiej strony nie wyobrazam sobie kolonoskopii w narkozie, bo i nie jest
                robiona)

                Alez jest! Wszystkie kolonoskopie, przy ktorych pomagam, otrzymuja narkoze, to
                znaczy pacjent lezy, nie reaguje na bodzce z otoczenia, nie rusza sie (z
                wyjatkiem oddechu- prowadze pacjentow na oddechu wlasnym), a po zabiegu otwiera
                oczy i jest zdziwiony, ze juz po wszystkim, a czasem mowi, ze swietnie spal i
                nawet cos fajnego mu sie snilo. I moi koledzy robia to dokladnie tak samo. Ide
                tez o zaklad, ze sporo z tych tzw sedacji to po prostu zle poprowadzone narkozy.
                Zle- bo bez pierwotnego zalozenia, zeby dawkowac porzadnie, jak na narkoze
                przystalo. Efekt koncowy jest jednak ten sam.
                Sedacja robiona przez endoskopiste jest niebezpieczna i JA (jako pacjent) w
                zyciu byc sie na cos takiego nie zgodzil.
                • Gość: skapula IP: *.media4.pl 06.11.04, 23:27
                  Dziekuje, za wyczerpującą odpowiedź. Pracuję w szpitalu (zaznaczam, ze nie mam
                  medycznego wykształecnia, jestem biologiem), i tak ogólnie dzielimy
                  znieczulenia (endoskopowe, przewodowe, ogólne).

                  > Sedacja robiona przez endoskopiste jest niebezpieczna i JA (jako pacjent) w
                  > zyciu byc sie na cos takiego nie zgodzil.
                  Co miałes na mysli pisząc "endoskopistę"?? W moim szpitalu znieczula
                  anestezjolog, po wczesniejszym wywiadzie.
                  • Gość: Doki IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 06.11.04, 23:51
                    > Co miałes na mysli pisząc "endoskopistę"?? W moim szpitalu znieczula
                    > anestezjolog, po wczesniejszym wywiadzie.

                    Nie zawsze anestezjolog jest obecny, bo to kosztuje. Czasem to sam endoskopista
                    mowi asyscie ile Dormicum ma podac, bo pacjent "sie wierci". Przy gastroskopii
                    to zwykla rzecz (no ale gastroskopie w ogolnym robi sie rzadko, najczesciej u
                    osob uposledzonych mentalnie). Przy kolonoskopii to ryzyko, bo kolonoskopia trwa
                    dluzej i jest bardziej bolesna od gastroskopii, a wiec dawki sa wieksze i
                    potencjalne klopoty z oddechem blizsze.

                    Wiem, ze sa roznice w praktyce. W Polsce nadal na porzadku dziennym jest
                    kolonoskopia na zywca. W USA uzywa sie pojecia "sedacja" i moze nawet
                    rzeczywiscie robi taka poronna narkoze, ale tam graja role wzgledy pozamedyczne
                    (odplatnosc, akredytacja placowki i lekarzy do wykonywania tych czy innych
                    procedur). Ja wiem jak zrobic kolonoskopie u przytomnego pacjenta, ale uwazam,
                    ze gra jest niewarta swieczki, a ponadto uwazam, ze jest to nieoptymalne
                    postepowanie. Endoskopista woli, zeby pacjent spal i nie przeszkadzal, a i sam
                    pacjent najczesciej woli w ogole nie wiedziec co sie dzieje ani w trakcie
                    zabiegu, ani potem i z checia calosc przespi.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.