Dodaj do ulubionych

Tarczyca.Po jodowaniu znowu źle, tragicznie

17.12.04, 11:19
Kochani, moze jest wśród Was ktoś kto na tym się zna, bo już nie wiem co mam
robić.
Od 3 lat lecze się na nadczynność, czasami na niedoczynność, kiedy przejdę
lekami w drugą stronę (TSH nawet 81). Zazwyczaj mój wynik, to 0,025. Na
szczęśćie nie trzęsą mi się już ręce, ale...
We wrzesniu byłam na jodowaniu (wtedy byłam wyregulowana Thyrozolem, miałam
2,4 TSH). Po jodowaniu skoczyło mi TSH do 4,02 a po dwóch tygodniach spadło
do 0,03. Kiedy tak się dzieje, to ja mam wrażenie,że umieram. Nic nie moge
robić, jestem ciagle zmęczona (nawet wejście po schodach jest dla mnie
tragedią), pocę się w nocy i w dzień, dlonie suche, biegunki i wszystkie inne
objawy. Potem raptem się wszystko uspokoiło, tylko serce czasami jeszcze
migocze.
Ale kilka dni temu stała się rzecz dla mnie dziwna. Zdenerwowałam się czymś i
wieczorem prawie przestałam mówić, odebrało mi głos, tak było przez 3 dni. Po
trzech latach brania leków ppojawiły mi się guzki, ale takie do 5 mm, cąły
czas mam wrażenie, ze mam śliwkę w gardle, czasami prawie nie moge przełknąć
sliny. czasami mam wstręt do jedzenia, a innym razem apetyt taki, że
zjadłabym wszystko z lodówki. W jednym tygodniu potrafię schudnąć 4-5 kg, a w
następnym przytyć 3-4.
Nie wiem juz co mam robić. Nie moge znaleźć dobrego lekarza, który byłby w
stanie ustawić mi poziom TSH na dłuższy czas. Moze znacie kogoś z Warszawy
godnego polecenia? Nie chciałabym iść na operację, zresztą moja lekarz
twierdzi, ze nie muszę.
Edytor zaawansowany
  • 17.12.04, 11:24
    Dodam,ze wychwyt jodu był 65 %.Dawka 15.
  • Gość: Teresa IP: *.net-serwis.pl 17.12.04, 11:33
    gdzies czytalam, ze dostac sie w rece specjalisty, to jak trafic z deszczu pod rynne
    cos w tym jest, on zna sie dobrze na funkcjonowaniu i leczeniu fragmentu
    a tymczasem chory jest czlowiek, calosc, dlatego- w sprawach przewleklych,
    zwiazanych z metabolizmem- ja zawsze mysle o lekarzu medycyny chinskiej
    pozdrawiam
  • 17.12.04, 13:27
    A możesz opisać to jakoś składnie i tak, żeby robiło sens? Jakie jodowanie? Nie
    ma nic takiego. Jodować to sobie sól można. Leczenie radiojodem? Przy leczeniu
    radiojodem dawki są rzędu 500 MBq. 15? 15 czego? I przy leczeniu radiojodem nie
    odznacza się jodochłonności, może po prostu robili Ci scyntygrafię? Jeśli tak,
    to nie miało prawa się nic zmienić, to jest badanie diagnostyczne. A jaka jest
    przyczyna nadczynności? Jeśli rzeczywiście to było leczenie radiojodem, to
    przejściowe załamanie jest normalne, tarczyca się rozpada i uwalnia hormony,
    ale to się stabilizuje w ciągu paru tygodni, a potem przechodzi w niedoczynność.
  • 17.12.04, 15:25
    Tak chodzi mi o leczenie radiojodem, zwane potocznie "jodowaniem", takie które
    jest wykonywane w Międzylesiu. Łykałam tabletkę "na kiju" (tak pan doktor ją
    okreslił), wyprodukowaną w Świerku.
    Dawka na skierowaniu była określona jako "15" (a wiem, że największa dawka to
    20).
    Jodochłonność oznacza sie w trakcie scyntografii, i ta wyniosła u mnie 65 %. Po
    scyntografii oczywiście wszystko było dobrze, nic to badanie nie zmieniło w
    moim organiźmie.
    A jesli chodzi o stabilizację, to może tak jest u większości, u mnie niestety
    trwa to troche długo, bo aż 3 miesięce.
    Dzisiaj robiłam znowu TSH, ciekawe jaki będzie wynik.
  • Gość: jaga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 16:40
    Dostałam j.131 6 lat temu.Też miałam hustawkę przez pare lat.W tej chwili od 2
    lat biorę euthyrox 75 1xdziennie.Robię badania 1 raz w roku.Narazie jest
    dobrze.Pamiętam po jodowaniu jaka byłam długo słaba.Zeby coś powiesić na
    sznurku kosztowało mnie dużo wysiłku.Poprostu ręce same opadały.Dostałam 12
    jednostek.
    pozdrawiam.
  • 17.12.04, 18:38
    Własnie odebrałam nowy wynik TSH i byłam u lekarza. Ktoś znajomy dał mi namiar
    na pania dr Mickiewicz (Warszawa).
    Okazało się,że wynik znowu skoczył do góry (w ciągu miesiąca) i teraz wynosi,
    7,43.
    Panią dr polecam, rozmawiała ze mną godzinę (przyjmuje prywatnie na ul.
    Łukowska/Zamienieckiej w piątki). I wiemy już gdzie lezy problem.

    A teraz odnośnie Metizolu. To jest chyba najgorszy lek jaki znam. Po nim włosy
    wypadały mi garściami (polecam wtedy cynk + selen, rewelacyjnie wzmacnia
    włosy). Uważam, ze Thyrozol jest lepszy, działa wolniej, ale przynajmniej włosy
    nie wypadają.Wiem co mówię, bo brałam początkowo 12 tabletek dziennie Metizolu
    + Propranolol (chyba tak to się pisze).

    Pani doktor powiedziała mi, ze juzzaczyna się wszystko stabilizować, ale
    niestety problem jest związany również ze stresem i to on tak wpływa na
    działanie mojej tarczycy. Tylko jak sie nie denerwować w dzisiejszych czasach?
  • 17.12.04, 18:41
    Jaga, a też tak skakałaś z wynikami? Raz w góre, raz w dół i znowu w górę?
    Ja się przy tym czuje okropnie. Nawet nie musze robić badań, żeby wiedziec jaki
    mam wynik (szczególnie kiedy mam nadczynności-dolny wynik). Teraz o dziwo nie
    wyczułam, że poszło do góry, chociaż dziwne było to, ze przytyłam 3 kg i czułam
    się taka spuchnieta na twarzy (ale jeszcze bez maski. Maske już miałam przy
    wyniku 81 TSH, to była jazda).
  • Gość: ula IP: *.chello.pl 17.12.04, 16:51
    A ja myślałam że podanie jodu raz na zawsze rozwiązuje sprawę! Ja też robiłam
    scyntygrafię w Szpitalu Kolejowym w Międzylesiu, w teście 24h wyszło mi tylko
    19%-owa jodochwytność! Mam nadczynność i biorę Metizol, własnie stopniowo
    zmniejszam dawkę, już biorę tylko 1 tabletkę dziennie ale obawiam się że po
    odstawieniu wrócą koszmarne objawy sprzed leczenia! Dostałam namiary na lekarza
    z Poznania który leczy ziołami, przyjmował 2 lata temu także w W-wie na
    Belwederskiej, dr. Zygmunt Czarnota, niestety telefon jaki dostałam jest
    nieaktualny! Dostałam go od znajomego - znajomego, który długo miał problemy z
    tarczycą, latami miał nawroty nadczynności po odstawieniu leków a po leczeniu u
    dr. Czarnoty już od 2 lat wszystko jest dobrze!
    Może ktoś słyszał o tym lekarzu? Po odstawieniu Metizolu chciałabym się jakoś
    zabezpieczyć przed nawrotami, czy to wogóle możliwe?
    Pozdrawiam
  • Gość: jaga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 17:01
    Metizol brałam przez rok.Ponieważ nie było poprawy zdecydowano sie na
    jodowanie.A teraz niestety już do końca życia muszę brać hormon tarczycy na
    niedoczynność.
  • Gość: do ach zycie.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.04, 19:30
    Też jestem po jodowaniu, rok czasu, nie biorę żadnych leków, a co mi dokucza to
    problem oczny!Też miałam podany jod w Miedzylesiu-dawka 8 mciri, ja akurat mam
    złe doswiadczenia po dr Mickiewicz, u której też sie leczyłam, wystawiła mi
    błędną diagnozę-chorobę hoshimoto, w rzeczywistości mam przeciwną Gravsa,
    ponadto gdy dostałam uczuleniana na Metizol, twierdzila,że to nie od tego,mimo,
    że właśnie to było przyczyną!
    podrawiam
  • 18.12.04, 22:27

    --
    co mnie nie zabije, to mnie wzmocni
  • Gość: Thea do Ach_zycie IP: *.anon-online.org 18.12.04, 22:31
    z twojej tresci wynika, ze masz hustawke, to znaczy raz nadczynnosc raz
    niedoczynnosc. Przyszedl twöj lekarz domowy na ten pomysl, zeby pomyslec o
    diagnozie Morbus Bazedow. Morbus (choroba) Bazedowa jest to choroba, ktöra
    przychodzi (nadczynnosc) i odchodzi (normalny stan albo niedoczynnosc)zwiazana z
    innymi chorobami imunologicznymi i chorobami oczu. Jest to bardzo niebespieczna
    choroba, nalezy ja koniecznie leczyc. Radze ci zröb badania w tym kierunku,
    porozmawiaj z twoim lekarzem na ten temat. Chce ci tez powiedziec, ze przy
    nadczynnosci tarczycy nie powinno sie dostarczac jodu do organizmu, jod jest w
    tym wypadku bardzo szkodliwy. Dlaczego, ci to pisze jestem dotknieta ta choroba,
    przed dwoma latami bylam na terapii radiojodem 131, teraz czuje sie swietnie,
    moja tarczyca jest uspiona, wiadomo do konca zycia musze brac hormon
    syntetyczny. Czytajac twoja wypowiedz, przypomnialam sobie jak mi szlo przed
    przeszlo dwoma latami - okropnie. Teraz jestem spokojnym czlowiekiem,
    zdenerwowac mnie to trzeba juz sie wysilic, nawet koledzy w pracy to
    spostrzegli. Znajdz sobie dobrego endykrynologo (lekarza z dzialu hormonalnego),
    bo ja zmienialam lekarzy jak rekawiczki, az znalazlam odpowiedniego.
    Na leczenie lekami nie zgodzilam sie z powodu silnych dzialan ubocznych.
    Zycze powodzenia i powrotu do zdrowia jak i szybkiej jasnosci jesli chodzi o
    odpowiednia diagnoze.
    Thea
  • 19.12.04, 14:34
    tak, mam stwierdzonego Basedova, ale nie mam kłopotów z oczami. R131 miałam
    podany dopiero po wyrównaniu do 2,4 czy 2,5 TSH.
    Ale po jodowaniu dalej biegam w jedną i drugą stronę (wcześniej TSH potrafiło
    mi skoczyć nawet do 81). Wykonczy mnie ta choroba, słowo daję. Najgorsze jest
    to, ze w szafie musze miec dwa komplety ciuchów, jeden na chuda, drugi na
    trochę tłuściejszą. W jednym tygodniu chudnę 4-5 kg, w następnym tyję. Ile moja
    skóra jest jeszcze w stanie wytrzymać? Do tego te huśtawki nastrojów.W
    nadczynności jak wariatka, w niedoczynności wszystko mam gdzieś, spokojna jak
    anioł. Rodzina patrzy się na mnie jak na nienormalną i mówi,zenbym poszła do
    psychiatry. A ja wiem, ze nie muszę, bo to tarczyca. Z dwojga złego wole jak mi
    wszysko wisi, czyli niedoczynność, ale jak ją na stałe zatrzymać.
    thea, piszesz że znalazłaś odpowiedniego lekarza, a który to jest, daj mi
    jakies namiary, proszę.
  • Gość: Thea IP: *.anon-online.org 19.12.04, 16:44
    Mialabys troche daleko do mojego lekarza mieszkam w zachodnio-polödniowej czesci
    Niemiec. Dziwne, ze po Radiojodtherapie masz jeszcze hustawke. Mialam tak do
    pölroku, ale to szlo w kierunku niedoczynnosci tarczycy i bylam sama sobie winna
    poniewaz nieswiadomnie zaczelam brac kapsulki tranu - wiadomo doplyw jodu.
    Moja tarczyca po dwöch latach nie pracuje, jest jednolita masa, guzki potracily
    sie i mam stala dawke hormonu. Kontrola lekarska raz obecnie w roku, ale przed
    tem co trzy miesiace i czesciej. Bazedow, wiadomo zostanie ci na cale zycie,
    musisz sie z ta choroba zaprzyjaznic z nia nauczyc sie zyc.
    Sadze, ze otrzymalas niewlasciwa dawke jodu, ze podali ci troche za malo.
    Dawek jodu nie mozemy poröwnywac, poniewaz nasze jednostki sa troche inne jak
    polskie, to stwierdzilam juz z innymi formulowiczkami.
    Radze, Ci poszukaj dobrego endykrnologa. Chcialabym Ci pomöc, ale nie wiem jak,
    znasz jezyk niemiecki? Skoro tak, to moge Ci przyslac pare linköw pomocnych te
    chorobe zrozumiec. Naprawde to jest nietypowe, ze jeszcze masz nadfunkcje, to
    znaczy w moich oczach tarczyca jeszcze pracuje, produkuje niesamowicie duzo
    hormonu i dostarczasz jeszcze hormon sztuczny doustnie. Nie masz obawy, ze
    nastapi u ciebie zatrucie hormonalne? Wiesz jakie skutki zatrucia hormonalnego?
    Nie chce cie inspirowac do jakich kolwiek samodzielnych decyzji, ale nie bierz
    tego lekkomysnie, szukaj jeszcze raz szukaj dobrego lekarza, ktöry weznie twoja
    chorobe powaznie i ci pomoze. Psychologa przy tej chorobie nie potrzeba,
    potrzeba dobrego lekarza ze znajomoscia hormonöw.
    Glowa do göry i do rzeczy, nie zalamuj sie i nie daj sie nikomu, przedewszystkim
    lekarza.
  • Gość: jaga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.04, 19:29
    Po jodoterapii wpadłam w niedoczynnosć.Przez kilka lat była huśtawka.Dopiero od
    2 lat jest w normie.Ale nieraz czuję,że idę w jedną albo drugą stronę,tyle że w
    ramach normy.Mam dobrą endokrynolog ,przyjmuje w Poliklinice MSW przy
    ul.Wołoskiej nazywa się Grażyna Kyzioł-Otto.
    Serdecznie pozdrawiam.
  • Gość: Thea IP: *.anon-online.org 19.12.04, 20:09
    to jest normalne, ze wpadlas w niedoczynnosc, poniewaz twoja tarczyca nie
    produkuje zadnego hormonu wiecej. Ale ze tak dlugo u ciebie trwalo, to wszystko
    zalezy od ustawienia dawki hormonu. Po pöl roku czasu rozpoczelo sie u mnie
    podawanie hormonu tarczycy z co trzy miesiecznym badaniem i wzrastajaca dawka.
    Od lat nie czulam sie tak dobrze jak teraz ale w tym kierunku tez sama duzo robilam.
  • Gość: jaga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.04, 08:09
    No właśnie ,ale to nie takie proste ustawić.Bo niby wszystko dobrze przez jakiś
    czas nawet pół roku i nagle skok w bok.Zaczynałam od dawki 50 euthyroxu,a
    obecnie drugi rok 75mg.
    pozdrawiam
  • 20.12.04, 15:38
    Dziękuje za informacje. Widze,ze nie jestem osamotniona w tym problemie, a
    wtedy lżej człowiekowi na duszy.
    Ja teraz zaczełam brać pół tabletki dziennie Letroxu 25. Troszkę pewnie mi to
    zejdzie.
    A jak się można dostać do tej pani doktor Grażyny Kozioł-Otto. Nie wiesz czy
    ona przyjmuje gdzies prywatnie?
    I jeszcze jedno, jak działa ten lek euthyrox? Nie brałam go nigdy. Wiem tylko,
    że Thyrozol jest bardzo dobry, działa spokojnie i nie wypadają włosy.
  • Gość: jaga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.04, 17:28
    Jutro dowiem się ,czy przyjmuje prywatnie i dam ci znać.Co do euthyroxu to nie
    wiem który lepszy,bo mi włoski wypadają i biorę na wzmocnienie ziele skrzypu.
    Lek ten występuje jeszcze pod nazwą Eltroxin,Eferox,L-Thyroxin,Vobenol.
    Preparaty te mogą różnić się siłą działania
    Lek jest syntetycznym odpowiednikiem hormonu tarczycy
    Lek ten zwiększa podstawową przemianę materii,przyśpiesza przemianę
    białkową,tłuszczową,węglowodanową.

    Zastosowanie - w leczeniu niedoczynności,po usunięciu tarczycy,
    w leczeniu niektórych chorób z prawidłowym wydzielaniem hormonu
    tarczycy.
    Niepożądane skutki są zawsze ,ale nie muszą.Ja toleruję dobrze.

    Ach_zycie uszy do góry jutro się odezwe.
    Kyzioł nie Kozioł
  • 21.12.04, 09:56
    na wypadanie włosów pomógł mi jeden lek.
    Z serii Bio (te drogie witaminki) SELEN + CYNK.
    Po jednym opakowaniu, 30 tabletek, widziałam jak mi włosy rosną, szok. Wziełam
    tylko jedno opakowanie, kosztują około 55 zlotych.
    Teraz już nic nie wypada. Wcześniej po wstaniu z óżka brałam odkurzacz is
    przątałam swoje włosy, a wanna była ich pełna, o pododze nie wspomnę. Myślę,ze
    leciało mi około 500-700 włosów dziennie. Naśrodku głowy był już spory
    przeswit. Wszystko odrosło.
  • Gość: jaga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.04, 11:16
    Kiedyś brałam selen+cynk ale pewnie nie miałam kłopotów z włosami to nic nie
    zaobserwowałam.Co do dr.to przyjmuje prywatnie na ul. Waliców.Jest to
    spółdzielnia specjalistów.Na Wołoskiej tez przyjmowała.Wchodzi się do głównego
    wejścia i zaraz w prawo do końca.Po środku stoi okrąglak z okienkami i tam się
    zapisuje.
    A co do moich włosów to może nie tak wypadają jak się urywaja ,bo są takie
    cienkie i słabe.
    ach_zycie serdecznie pozdrawiam.
  • Gość: Thea do ach zycie IP: *.anon-online.org 20.12.04, 18:47
    wiesz dlaczego wlosy wypadaja przy tej chorobie, möj lekarz mi to wytlumaczyl:
    z powodu niedoboru hormonu tarczycy. Jak zmienilam lekarza, bo do ostatniego
    stracilam zaufanie, musialam przestac przez trzy tygodnie brac hormon tarczycy,
    po trzech tygodniach, mialam terminy u niego na wszystkie badania i rozmowe z
    nim w celu omöwienia wyniköw badan. Zaraz w gabinecie rano podal mi wyliczona
    przez niego dawke i powiedzial, ze dluzej nie wolno zostac bez hormonu poniewaz
    zaczna mi wypadac wlosy, nastapia inne komplikacje i moze dla mnie nie byc ratunku.
    Tak jest nie jestes sama, sa tysiace ludzi z ta choroba, inni maja jeszcze
    wieksze cierpienia jak my i musza z tym zyc. Dlaczego mialy bysmy sie tak latwo
    poddac naszej chorobie.
    Chce ci podsunac jeszcze jedna mysl do zastanowienia sie, najpierw daj przebadac
    twoja tarczyce na aktywnosc jej, skoro jest jeszcze aktywna niestety
    najprawdopodobniej czeka cie jeszcze jedna taka terapia. Dlaczego,
    najprawdopodobniej otrzymalas za mala dawke (zle obliczona) i ta dawka nie
    zniszczyla ci calej tarczycy twoja tarczyca jest dalej aktywna.
    Operacja, chce cie tu ostrzec nie jest przy tej chorobie za bardzo zalecana.
    Dlaczego? Zawsze pozostaje odrobina tarczycy w okolicach strun glosowych (ze
    wzgledu na bespieczenstwo uszkodzenia strun glosowych) i ta odrobina moze takie
    ilosci hormonu produkowac, ze sobie nie wyobrazasz.
    Glowa do göry z tym idzie zyc.
    Bazedow jest moim drugim przyjacielem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.