Brak ubezpieczenia - pobyt w szpitalu Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Mój przyjaciel nie ma ubezpieczenia, a jest w szpitalu już od siedmiu dni i
    prawdopodobnie zostanie jeszcze kilka dni.
    Czy jest szansa, żeby mógł skorzystać z ubezpieczenia swojej matki czy będzie
    musiał pokryć koszty pobytu w szpitalu?
    Czy macie jakąś wiedzę na ten temat? Cy jest szansa rozłożenia płatności na
    raty? Ile może kosztować doba pobytu w szpitalu?
    Będę Wam wdzięczna za informacje
  • lanzarote napisała:

    > Mój przyjaciel nie ma ubezpieczenia, a jest w szpitalu już od siedmiu dni i
    > prawdopodobnie zostanie jeszcze kilka dni.
    > Czy jest szansa, żeby mógł skorzystać z ubezpieczenia swojej matki (...)

    Ile ma lat?

  • 52 lata
  • o! W takim razie ubezpieczenie matki nie wchodzi w grę. Na raty na pewno można
    rozłozyć, tyle, że to są potężne kwoty. Zależy od badań, ale i sam pobyt jest
    kosztowny. Raczej nie podejmie wstecznie studiów, ani nie zarejestruje sie w
    UP... hmm, pomyslę, chwilkę...
  • Wychodzi na to, że wiele zależy od miasta i od charakteru choroby. Na ogół
    szpitale wysoko wyceniają takie świadczenia, ostatnio było głośno o szpitalu w
    południowej Polsce, który nie chciał wydać ciała Polaka przez wiele lat
    mieszkającego za granicą, dopóki rodzina nie ureguluje rachunku.
    To jeden biegun. Z drugiej strony są dobre wieści, np tu o Poznaniu:
    www.ratmed.pl/newsy/news.php?id=332
  • romy_sznajder napisała:

    > Wychodzi na to, że wiele zależy od miasta i od charakteru choroby. Na ogół
    > szpitale wysoko wyceniają takie świadczenia, ostatnio było głośno o szpitalu
    w
    > południowej Polsce, który nie chciał wydać ciała Polaka przez wiele lat
    > mieszkającego za granicą, dopóki rodzina nie ureguluje rachunku.

    Rozsiewasz plotki. Zwłoki nie zostały wydane, bo nikt z rodziny nie zgłosił się
    po nie. Nie została tez ustanowiona odpowiednia osoba do wykonania tej
    czynności. Procedura jest taka, że najpierw wydaje się zwłoki, a dopiero potem
    stara się odzyskać pieniądze wyłożone na leczenie.
  • Mój drogi! Sprawa była na tyle głośna, że nie sądze, bym coś pomyliła. Złosił
    się, zgłosił. A sprawa była głosna właśnie dlatego, że złamano procedury.
    BTW - skoro znasz te procedury, to z łaski swojej odnieś się do pytania
    Lanzarote. Na pewno zrobisz to wyczerpująco.
  • Nie jestem "Twoim drogim". Po pierwsze jestem kobietą, a po drugie osobą drogą
    jestem tylko dla najbliższych. Sprawa zwłok jest wyjasniona w podanych niżej
    linkach. Odebranie faktury nie jest jednoznaczne z natychmiastową zapłatą.
    www.ezakopane.pl/tygodnik.php?zakopane=aktualnosci&nr=709
    www.ratmed.pl/newsy/news.php?id=445
  • Najpierw zarzucasz, że rozsiewam plotki, a potem dajesz link potwierdzający to,
    co piszę:
    "(...)
    Szpital może negocjować

    Dyrektor naczelna zakopiańskiego Szpitala im. Chałubińskiego Regina Tokarz nie
    znalazła dla nas czasu. Odesłała do dr. Sylweriusza Kosińskiego. Po naszej
    interwencji okazało się, że sprawę można załatwić.

    - Za 116 dni leczenia Amerykanina wystawiliśmy fakturę na 127 tys. 440 zł. Na
    tę sumę składa się kwota 2160 zł za dwie pierwsze doby jego leczenia, każda
    kolejna kosztowała 1080 zł. Myśmy ciała nie "aresztowali". Jeśli rodzina
    odbierze fakturę, to dostanie kartę zgonu i może zabrać ciało. Kwotę możemy
    negocjować - powiedział dr Kosiński. Zapytany, czy szpital przyjąłby 10 tys.
    dolarów, powiedział: - Na początek tak."

    Tylko po co? Umiesz odpowiedzieć na temat wątku?
  • A może ktoś z Was ma takie doświadczenia - może ktoś z Waszych bliskich
    nieubezpieczony wylądował w szpitalu - jak wyglądała forma płatności, co w
    takiej sytuacji można załatwić i gdzie?
  • Gość: Patryk IP: *.oc.oc.cox.net 19.12.04, 18:04
    Ale po co to wszystko?Te szukanie kruczków,"sposobów" ...
    Przeciez jak twój przyjaciel nie płacił za ubezpieczenie ,to się chyba liczył z
    taka sytuacją.Jest dorosły,wiedział co robi-zwykłe konsekwencje decyzji o
    niepłaceniu składek (przy braku innego zródła ubezpieczenia).
  • Gość: romy_sznajder IP: *.chello.pl 19.12.04, 18:14
    > Ale po co to wszystko?Te szukanie kruczków,"sposobów" ...

    Lanzarote nie prosi o kruczki. Pyta dokładnie o coś przeciwnego - jak rozłozyć
    płatność na raty i ile to może być

    > Przeciez jak twój przyjaciel nie płacił za ubezpieczenie ,to się chyba liczył
    z
    > taka sytuacją.Jest dorosły,wiedział co robi-zwykłe konsekwencje decyzji o
    > niepłaceniu składek (przy braku innego zródła ubezpieczenia).

    Czyś Ty się urwał z jakiejś AA-wspólnoty???
    Nikt nie liczy się z nagłym wylądowaniem w szpitalu.
    W Polsce niepłacenie składek to jednak dość skomplikowana sprawa.
    Trudno samemu płacić ZUSowi 200.- miesięcznie (a często więcej), kiedy z
    zarobkami bywa różnie...


  • Zwykle pacjenci rozwiązuja to tak że w pierwszych dniach pobytu w szpitalu
    rejestrują się w ZUS i wpłacaja krotnośc składki ubezpieczeniowej (nie potrafię
    powiedziaeć ile trzeba by spytać w ZUS) nabywając praw do leczenia w ramach
    ubezpieczenia.
    A druga część postu jest rozbrajająca. Cóz skomplikowanego jest w niepłaceniu
    skladek ? Po prostu nie płaci się składek więc nie ma sie uprawnień do leczenia
    w ramach ubezpieczenia i trzeba zapłacić z własnej kieszeni - cóż w tym dziwnego ?
  • Patryku, niewiele wiesz o życiu skoro zadajesz takie pytania.
    Slav - dziękuję za odpowiedź. To już jest jakaś informacja.
    Nie wiecie czy jest jakiś przepis mówiący o pomocy w momencie zagrożenia życia
    osoby nieubezpieczonej... bo podobno jest?????????
    A taka była sytuacja.
  • Przecież pomoc została (z tego co czytam) udzielona mimo że ubezpiecznia nie
    miał. Jednak nie znaczy to że jest to pomoc bezpłatna (ze strony świadczącego
    czyli szpitala). Za leczenie trzeba płacić. Robi to albo NFZ (za ubezpieczonych)
    albo pacjent sam. Może mu pomóc rodzina. Może wziąść kredyt (ktory ma tą wadę że
    trzeba go spłacić). Jesli nie ma środków do zycia może sie zwrocic do Pomocy
    Społecznej.
  • przepisy są tu
    www.nfz.gov.pl/new/index.php?katnr=2
    tu dywagacje leksykalne
    www.sluzbazdrowia.com.pl/html/more3285c.php
    a tu przykładowe ceny zakontraktowanych usług. Może trafisz w miasto, zawsze to
    jakieś przykłady...
    www.nfz-wroclaw.pl/konkurs2004/wartosci_kontraktu.htm?rok=2004&wydatki=0403&strona=miasto
  • Romy - dziękuję serdecznie.

    Do innych - jak łatwo oceniać, nie znając sytuacji, która jest bardzo, bardzo
    skomplikowana i bardzo trudna dla najbliższych choremu.
  • lanzarote napisała:

    > Do innych - jak łatwo oceniać, nie znając sytuacji, która jest bardzo, bardzo
    > skomplikowana i bardzo trudna dla najbliższych choremu.

    Sytuacja jest chyba jednak prosta. Albo jest się ubezpieczonym i wtedy za
    leczenie płaci Fudusz, albo się nie jest ubezpieczonym i wtedy trzeba samemu
    ponosić koszty leczenia.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • Gość: Magda IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 20.12.04, 08:06
    Mogę spróbować Ci pomóc, nie wiem na ile. Mój przypadek pochodzi 2000-2001r.
    Ojciec znajomego też nie był ubezpieczony. Całe życie pracował na czarno.
    Natomiast matka pobierała emeryturę. Zgłosiliśmy ojca do zasiłku rodzinnego
    przy matce. Nie pamiętam jak nazywały się druki ale udało nam się to zrobić.
    Ponadto widzę następujące rozwiązanie : Zgłosić go do urzędu pracy jako
    bezrobotnego. Nie wiem, tylko czy da się to wszystko zrobić wstecz.
  • Dziękuję Madziu to juz jest jakaś wskazówka
  • Gość portalu: Magda napisał(a):

    > Mogę spróbować Ci pomóc, nie wiem na ile. Mój przypadek pochodzi 2000-2001r.
    > Ojciec znajomego też nie był ubezpieczony. Całe życie pracował na czarno.
    > Natomiast matka pobierała emeryturę. Zgłosiliśmy ojca do zasiłku rodzinnego
    > przy matce. Nie pamiętam jak nazywały się druki ale udało nam się to zrobić.
    > Ponadto widzę następujące rozwiązanie : Zgłosić go do urzędu pracy jako
    > bezrobotnego. Nie wiem, tylko czy da się to wszystko zrobić wstecz.

    Mam adzieję, że nie, gdyż byłoby to zwykłe oszustwo.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • Gość: Magda IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 21.12.04, 06:42
    snajper55 napisał:

    > Mam adzieję, że nie, gdyż byłoby to zwykłe oszustwo.
    > S.
    że w Polsce panuje powszechne ubezpieczenie społeczne !!!!! Jak można odmówić
    leczenia człowiekowi ??? Ludzie opanujcie się !!! Jednocześnie kazda osoba
    przebywająca w więzieniu posiada takie prawo. Nie wiem czym obie te osoby się
    różnią ??? I jeszcze jedno pomysł z zasiłkiem wskazała mi pracownica ZUS.
  • Gość portalu: Magda napisał(a):

    > że w Polsce panuje powszechne ubezpieczenie społeczne !!!!!

    Nie powszechne, bo niektórzy składek nie płacą i oni nie są ubezpieczeni.

    > Jak można odmówić leczenia człowiekowi ???

    Ależ można. Restaraucja może odmówić nakarmienia głodnego, jeśli nie ma
    pieniędzy, a szpital - leczenia, jeśli nie jest ubezpieczony lub nie ma
    pieniędzy na leczenie. Wyjątkiem jest zagrożenie życia, gdy dopiero po
    odratowaniu sprawdzają ubezpieczenie lub ściągają należność za usługę.

    > Ludzie opanujcie się !!! Jednocześnie kazda osoba
    > przebywająca w więzieniu posiada takie prawo.

    Bo więźniowie są ubezpieczeni.

    > Nie wiem czym obie te osoby się różnią ???

    Tym, że do bezpłatnego leczenia mają prawo jedynie ubezpieczeni. A
    nieubezpieczeni muszą płacić lub rezygnować z leczenia.

    > I jeszcze jedno pomysł z zasiłkiem wskazała mi pracownica ZUS.

    Nawet (?) ZUS nie jest wolny od oszustów.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • Gość: Patryk IP: *.oc.oc.cox.net 21.12.04, 19:01
    Masz 100% racji.Mnie ten cały wątek mierzi.I to całe chore myślenie-jak tu się
    tylko wykręcić od płacenia.Taka mentalność...żenujące.
    To ja tez "przypomnę" Magdzie i innym: w Polsce każdy może być ubezpieczony w
    NFZ!Nawet bezrobotny bez prawa do zasiłku.Jak nie chce płacic sam za siebie-to
    może sie zarejestrować w Urzędzie Pracy.I tylko zgłaszac sie do rzeczonego
    urzędu raz w miesiącu.Za dużo fatygi?Za 200 złotową skladkę?To trzeba było
    myśleć lub płacić-trudno.
    P.S.Spieszę was zapewnić,orędownicy oszukiwania ZUS-u i NFZ,że nie musicie się
    martwic biednym pacjentem.Jeszcze nie słyszałem,żeby jakikolwiek szpital
    kiedykolwiek był w stanie wyegzekwować należność za leczenie od
    nieubezpieczonego pacjenta.Śpijcie spokojnie.
  • Gość: Lanzarote IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.04, 19:24
    Drogi Patryku, którego tak mierzi ten wątek.
    Otóż mój przyjaciel ma dochody jedynie z praw autorskich, które są niewielkie,
    ale jednocześnie nie upoważniają go do statusu bezrobotnego. Bo skoro zarabia i
    jego miesięcznie dochody wynoszą "cokolwiek" - choćby 50 zł - to taki status
    nie przysługuje. Dlatego rzeczywiście lepiej być w Polsce więźniem, bo posiada
    się więcej uprawnień.

    Dzisiaj okazało się, że za 10 dni w szpitalu - 2 dni na OIOM i 8 dni na
    oddziale wewnętrznym ma zapłacić ....UWAGA!!!!! 12.000 zł - czyli 1200 zł za
    dobę. Szpital w którym leży to nie Hilton ani Sheraton - ale przeciętna polska
    placówka. Dostał kilka kroplówek, tabletek i ścisłą dietę.

    Nadal Cie to mierzi......?

    Stary nie wiesz jak mnie mierzi ta sytuacja. Jego matka płaci miesięcznie 160
    zł z emerytury na swoje świadczenie zdrowotne, ale mimo że w tym roku nie
    wykorzystała z niego ani złotówki nie może przekazać tej kwoty na konto
    nieubezpieczonego syna, któtego z kolei nie było stać na opłcanie składek.
    Wciąż mierzi........???????

    Powiem Ci jedno - wykorzystamy w tej sytuacji, kiedy istniało realne
    zagrożenie życia każdą szansę - możliwość ubezpieczenia wstecz - cokolwiek
    innego - żeby z tej sytuacji wybrnąć. Mało tego - jeśli znajdzie się sposób
    polecę go każdemu z tego portalu.

    A Tobię życzę dobrego samopoczucia, rewelacyjnego zdrowia, a w razie czego
    opieki szpitalnej - takiej - jaka jest w polskich placówkach... w ramach, bądź
    bez ubezpieczenia.
  • Gość: Madga IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 21.12.04, 19:59
    snajper55 napisał:

    > Nawet (?) ZUS nie jest wolny od oszustów.

    Mylisz się mój drogi. Był to najbardziej legalny zasiłek rodzinny, w pełni
    udokumetowany. Nie zaproponowałam go Lazarote jako 100% rozwiązanie gdyż nie
    wiem czy matka może ubiegać się o taki zasiłek dla dorosłego dziecka. Natomiast
    mąż dla zony i żona dla męża TAK.
    Do Lazarote.
    Spróbujcie ewentualnie dowiedzieć się ( oprócz zasiłku) o taką rzecz ( na
    przyszłość) Czasami zgłaszam do ubezpieczenia zdrowotnego przy współmałżonku
    bezrobotnego współmałżonka bez prawa do ubezpieczenia. Dokument ten nazywa się
    w ZUS-ie ZCZA. Powszechnie zgłasza się na nim dzieci do ubezpieczenia. Czasami
    jednak zgłasza się innych członków rodziny ( ja spotkałam się tylko z
    współmałżonkami) Proszę zadzwoń do ZUS-u i dowiedz się, czy takie zgłoszenie
    mogłoby dotyczyć Waszego przypadku.Ja pracuję i zgłaszam do ZUS-u jako
    przedstawiciel pracodawcy a jedyny znany mi przypadek osoby fizycznej to ten
    który opisałam na wstępie. Nie mogę więc się wypowiadać na temat obowiązujących
    przepisów.
    Jeżeli chodzi o zgłoszenie zasiłku, to powinnaś mieć miesiąc na złożenie
    deklaracji. Jeżeli chodzi o ZCZA 7 dni bez kary. Nie słyszałam jednak, by kogoś
    ukarano za spóźnienie.
  • Gość: Patryk IP: *.oc.oc.cox.net 21.12.04, 20:21
    Być może twój przyjaciel powinien zmienić zawód (zajęcie,któremu sie oddaje)
    skoro nie potrafi się z tego utrzymać.Byc może powinien podjąc dodatkowa pracę
    zapewniającą regularne dochody i ubezpieczenie.To nie moja sprawa-to są
    konsekwencje jego wyborów lub ich braku.

    > Dzisiaj okazało się, że za 10 dni w szpitalu - 2 dni na OIOM i 8 dni na
    > oddziale wewnętrznym ma zapłacić ....UWAGA!!!!! 12.000 zł - czyli 1200 zł za
    > dobę. Szpital w którym leży to nie Hilton ani Sheraton - ale przeciętna polska
    >
    > placówka. Dostał kilka kroplówek, tabletek i ścisłą dietę.

    Kwestionujesz tę stawkę?Za drogo?Mało wiesz o kosztach leczenia-a skoro był na
    OIOM-ie,to nie po to by mu dac kilka kroplówek i parę noclegów w szpitalnym
    łożku.Podejrzewam,że ratowano mu tam zycie-a ratowanie życia kosztuje.

    Stary nie wiesz jak mnie mierzi ta sytuacja. Jego matka płaci miesięcznie 160
    > zł z emerytury na swoje świadczenie zdrowotne, ale mimo że w tym roku nie
    > wykorzystała z niego ani złotówki nie może przekazać tej kwoty na konto
    > nieubezpieczonego syna, któtego z kolei nie było stać na opłcanie składek.

    Istota ubezpieczenia-stawki nie są "przekazywalne".Nigdzie na świecie.Dlaczego
    syna nie stać-zapytam naiwnie?Co zrobił,żeby go było stać?

    > Powiem Ci jedno - wykorzystamy w tej sytuacji, kiedy istniało realne
    > zagrożenie życia każdą szansę - możliwość ubezpieczenia wstecz - cokolwiek
    > innego - żeby z tej sytuacji wybrnąć. Mało tego - jeśli znajdzie się sposób
    > polecę go każdemu z tego portalu.

    I to mnie mierzi.Ty nie widzisz w tym nic złego,nagannego.A to jest
    przestępstwo.Za podobne postępowanie w przypadku polis samochodowych,mienia ,itd
    po prostu idzie się siedzieć.
    Dlatego nadal mnie to mierzi.Twój przyjaciel nie ma ani formalnego ani moralnego
    prawa by wykręcać sie od pokrycia kosztów swojego leczenia.



  • Masz rację Patryku - to nie Twoja sprawa. Zdarza się jednak, że zajęcie
    przynoszące satysfakcje nie zawsze przynosi dochód. Myslę, że jestes bardzo
    młodym człowiekiem - który mając niewielkie doświedczenie - jednoczesnie
    posiada recepty na wszystko.

    > Kwestionujesz tę stawkę?Za drogo?Mało wiesz o kosztach leczenia-a skoro był na
    > OIOM-ie,to nie po to by mu dac kilka kroplówek i parę noclegów w szpitalnym
    > łożku.Podejrzewam,że ratowano mu tam zycie-a ratowanie życia kosztuje.

    Ratowanie życie polegało jedynie na kroplówkach, cewiku i zestawie leków. Cena
    jest szokująca - porównując do cen OIOM np. w Holandii czy Belgii - bo akurat
    te stawki są mi znane. A Ty jedynie podejrzewasz - czyli nie masz pojecia. Stąd
    różnica.

    Piszesz, że stawki ubezpieczenia nigdzie na świecie nie są "przekazywalne" -
    kolejny bład. Widocznie zwowu "podejrzewasz", a nie wiesz. Otóż dziecko może
    zapewnić opiekę medyczną rodzicom na swoje ubezpieczenie, ale nie na odwrót -
    to w Polsce. Tyle, że tak to działa tylko w naszym kraju.

    Ostatnim akapitem rozśmieszyłeś mnie - przestępstwem jest to co dzieje w
    polskich placówkach medycznych, w służbie zdrowia i w tym konkretnym szpitalu
    w którym leży mój znajomy. Przestępstwem są nagminne błędy w sztuce, za które
    medycy nie ponoszą odpowiedzialności. Przestępstwem jest to dzieje się
    codziennie w przychodniach na terenie całej Polski, gdzie pacjenci traktowani
    są jak bydło. Porównywanie tego do polis samoch. i mienia świadczy jedynie o
    Twojej w temacie indolencji.
  • Gość: Lanzarote IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.04, 00:56

    Masz rację Patryku - to nie Twoja sprawa. Zdarza się jednak, że zajęcie
    przynoszące satysfakcje nie zawsze przynosi dochód. Myslę, że jestes bardzo
    młodym człowiekiem - który mając niewielkie doświedczenie - jednoczesnie
    posiada recepty na wszystko.

    > Kwestionujesz tę stawkę?Za drogo?Mało wiesz o kosztach leczenia-a skoro był na
    > OIOM-ie,to nie po to by mu dac kilka kroplówek i parę noclegów w szpitalnym
    > łożku.Podejrzewam,że ratowano mu tam zycie-a ratowanie życia kosztuje.

    Ratowanie życie polegało jedynie na kroplówkach, cewiku i zestawie leków. Cena
    jest szokująca - porównując do cen OIOM np. w Holandii czy Belgii - bo akurat
    te stawki są mi znane. A Ty jedynie podejrzewasz - czyli nie masz pojecia. Stąd
    różnica.

    Piszesz, że stawki ubezpieczenia nigdzie na świecie nie są "przekazywalne" -
    kolejny bład. Widocznie zwowu "podejrzewasz", a nie wiesz. Otóż dziecko może
    zapewnić opiekę medyczną rodzicom na swoje ubezpieczenie, ale nie na odwrót -
    to w Polsce. Tyle, że tak to działa tylko w naszym kraju.

    Ostatnim akapitem rozśmieszyłeś mnie - przestępstwem jest to co dzieje w
    polskich placówkach medycznych, w służbie zdrowia i w tym konkretnym szpitalu
    w którym leży mój znajomy. Przestępstwem są nagminne błędy w sztuce, za które
    medycy nie ponoszą odpowiedzialności. Przestępstwem jest to dzieje się
    codziennie w przychodniach na terenie całej Polski, gdzie pacjenci traktowani
    są jak bydło. Porównywanie tego do polis samoch. i mienia świadczy jedynie o
    Twojej w temacie indolencji.


  • lanzarote napisała:

    > Masz rację Patryku - to nie Twoja sprawa. Zdarza się jednak, że zajęcie
    > przynoszące satysfakcje nie zawsze przynosi dochód.

    I uważasz, że to daje prawo takiej osobie do życia na koszt innych ??? Bo inne
    zajęcia nie dają jej satysfakcji ??? To już szczyt bezczelności.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • Gość portalu: Lanzarote napisał(a):

    > Ratowanie życie polegało jedynie na kroplówkach, cewiku i zestawie leków. Cena
    > jest szokująca - porównując do cen OIOM np. w Holandii czy Belgii - bo akurat
    > te stawki są mi znane.

    To trzeba było się ubezpieczyć. Ubezpieczenie jest tańsze. Aaa, zapomniałem. Ta
    osoba nie zniża się do pracy, która przynosi dochód a nie przynosi satysfakcji.
    A satysfakcję przynosi jej dziedzina niedochodowa, więc inni mają obowiązek
    fundować leczenie tej osoby. A kto ją utrzymuje ? Pewnie mamusia ? ;))))

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • Gość: Patryk IP: *.oc.oc.cox.net 22.12.04, 02:43

    Cena
    > jest szokująca - porównując do cen OIOM np. w Holandii czy Belgii - bo akurat
    > te stawki są mi znane. A Ty jedynie podejrzewasz - czyli nie masz pojecia. Stąd
    > różnica.

    1.Co sie robi na OIOM-ie wiem od czasów praktyki studenckiej po trzecim roku
    studiów-a było to ju z parenaście lat temu.
    Porównujesz w swoim poprzednim poście cenę noclegu w Sheratonie do ceny pobytu
    na OIOM-ie -znów podejrzewam :-),że różnica cen polega na trochę innej
    specyfice świadczonych usług-stąd porównanie twe nie jest na miejscu.Porównaj
    cenę pobytu w hotelu do innego hotelu,leczenia w szpitalu do leczenia w innym
    szpitalu.
    Co do ceny w Belgii wolałbym poprosić,byś uściślił-jakie zabiegi,jakie badania i
    konsultacje zostały wykonane/przeprowadzone u rzeczonego przyjaciela.I porównamy
    sobie stawki-ja ze swojej strony podam ci wtedy sumę należności za to samo
    np.przez Hoaq Hospital albo Scripps Clinic w CA/USA.

    > Piszesz, że stawki ubezpieczenia nigdzie na świecie nie są "przekazywalne" -
    > kolejny bład. Widocznie zwowu "podejrzewasz", a nie wiesz. Otóż dziecko może
    > zapewnić opiekę medyczną rodzicom na swoje ubezpieczenie, ale nie na odwrót -
    > to w Polsce. Tyle, że tak to działa tylko w naszym kraju.

    Oszczędz mi prosze wywodów na tym poziomie merytorycznym.Czym innym jest
    wykupienie (rozszerzenie umowy ) dodatkowego ubezpieczenia dla członka rodziny
    (przy istniejącym ubezpieczeniu głównym-za dodatkową składką,z określoną datą
    objęcia ubezpieczeniem),a czym innym chęć przekazania własnych praw do umowy
    WSTECZNIE!NIE MA na świecie takiego ubezpieczenia,które dopuszcza tego typu
    manipulacje !
    Objęcie ubezpieczeniem rodziców?Podaj jakieś żródło. O ile wiąże sie to z
    szeroko rozumianym zobowiazaniem alimentacyjnym,to nie masz prawa stosowac
    takich analogii do pełnoletniego (50 z hakiem) dorosłego mężczyzny ,jedynie w
    stopniu lekkim nieprzystosowanego socjalnie.

    > Ostatnim akapitem rozśmieszyłeś mnie - przestępstwem jest to co dzieje w
    > polskich placówkach medycznych, w służbie zdrowia i w tym konkretnym szpitalu
    > w którym leży mój znajomy. Przestępstwem są nagminne błędy w sztuce, za które
    > medycy nie ponoszą odpowiedzialności. Przestępstwem jest to dzieje się
    > codziennie w przychodniach na terenie całej Polski, gdzie pacjenci traktowani
    > są jak bydło. Porównywanie tego do polis samoch. i mienia świadczy jedynie o
    > Twojej w temacie indolencji.

    Po tego typu "wycieczkach osobistych" niestety dyskusji dalszej nie podejmę.
    Szukasz sobie wyraznie moralnego uzasadnienia do wyłudzenia leczenia od szpitala
    (bo szpitalowi nikt za twojego przyjaciela przecież nie zapłaci).
    Jeśli uda ci sie cokolwiek załatwić zgodnie (!) z prawem (w co wątpię) to i tak
    brzydzę sie takim postepowaniem.
    Następnym krokiem będzie wyłudzanie nienaleznej renty zdrowotnej???Powodzenia!


  • Gość: ola IP: *.chello.pl 22.12.04, 03:24
    ...mam pytanie z innej beczki: w jakim kraju kończyłeś studia?
  • Gość: Patryk IP: *.oc.oc.cox.net 22.12.04, 06:44
    W Polsce.
  • Gość: Magda IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 22.12.04, 07:53
    Patryk pisał, że był studentem. Nie opłacał więc składek na ub.zdrowotne, tylko
    korzystał z powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego.
    Drugim wymiernym przykładem sa dzieci, dorośli zarejestrowani w urzedach pracy,
    więźniowie i o czym mało kto wie gospodynie domowe, które nie pracują w sensie
    KP a mężowie zgłaszają je do ub. zdrowotnego przy sobie.
    Trzecim przykładem są wszyscy ci, którzy pracują w dużych państwowych zakładach
    pracy ( np. górnicy, pielęgniarki) a ich zakłady są tak zadłużone, ze nie
    opłacają składek.
    Tak więc widzicie, nie chodzi tu o płatność tylko powszechność. Nie rozumiem
    dalej dlaczego znajomy Lanzarote ma być traktowany inaczej niż wymienieni
    powyżej członkowie naszego społeczeństwa. Uważam, że prawo do korzystania z
    ubezp. zdrowotnego powinni mieć wszyscy. Ugzekucję natomiast pozostawmy ZUS-
    owi. a właściwie NFZ-towi. Pozdr.
  • Gość: Magda IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 22.12.04, 08:18
    Jeżeli znajomu Lanzale przebywał w szpitalu w celu ratowania życia to ma prawo
    do korzystania z ubezp. zdrowotnego. Jeżeli szpital zatrzymał go na dalsze
    leczeni w celu innym niż ratowanie życia ( a cel ten nie podlega refundacji z
    NFZ) to powinien najpierw sprawdzić czy chory jest na taki wypadek ubezpieczony
    a nie świadczyć mu usługi a następnie oczekiwać zapłaty. To proste.
  • Gość: Patryk IP: *.oc.oc.cox.net 22.12.04, 10:05
    Idąc twoim tokiem rozumowania nie nalezy płacic za bilety PKP.Bo część ludzi
    jezdzi na gapę,część ma ustawowo bezpłatne przejazdy,a część (np.kopalnie) nie
    płaci za przewóz towarów.
    Ubezpieczenie zdrowotne to ubezpieczenie ,a nie prawo do bezpłatnego korzystania
    z lecznictwa w Polsce.

    Nie rozumiem
    > dalej dlaczego znajomy Lanzarote ma być traktowany inaczej niż wymienieni
    > powyżej członkowie naszego społeczeństwa

    Bo tak mówi ustawa o NFZ.A znajomy Lanzarote nie należy do żadnej z tych grup.
    Nie zapłaci za niego ani NFZ ,ani budżet państwa ani samorząd.Jego pobyt w
    szpitalu (którego tak zajadle broni Lanzarote ) wygenerował jak dotąd tylko
    stratę finansową szpitala.
    Teoretycznie jakiemuś pacjentowi przez to nie wykupi się leków na
    oddział,dostawcy szpitala nie zapłaci się za rękawiczki albo kilka pielęgniarek
    nie dostanie wypłaty.
  • Gość: Patryk IP: *.oc.oc.cox.net 22.12.04, 10:15
    Gość portalu: Magda napisał(a):

    > Jeżeli znajomu Lanzale przebywał w szpitalu w celu ratowania życia to ma prawo
    > do korzystania z ubezp. zdrowotnego.

    Jak najbardziej ma prawo do korzystania z leczenia.Nie ma prawa do korzystania z
    ubezpieczenia-rozumiesz różnicę?
    Jeżeli szpital zatrzymał go na dalsze
    > leczeni w celu innym niż ratowanie życia ( a cel ten nie podlega refundacji z
    > NFZ) to powinien najpierw sprawdzić czy chory jest na taki wypadek ubezpieczony
    Szpital publiczny nie może uzalezniac leczenia od tego czy pacjent posiada
    ubezpieczenie czy nie.Ma obowiązek pacjenta przyjąć -a pacjent ma obowiązek
    zapłacić.To istotnie jest proste.
    > a nie świadczyć mu usługi a następnie oczekiwać zapłaty. To proste.

    Każdy podmiot ekonomiczny (od ryksiarza w Birmie po Microsoft Inc) na całym
    swiecie oczekuje zapłaty za wykonaną usługę/pracę .Ciekawe dlaczego polski
    szpital ma nie oczekiwać.
    Tracę powoli cierpliwość do przypominania rzeczy oczywistych.

  • Gość: Madga IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 22.12.04, 19:40
    Art. 10.
    1. Obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego uważa się za spełniony po zgłoszeniu
    osoby podlegającej temu obowiązkowi do Funduszu zgodnie z przepisami art. 17
    i 18 oraz opłaceniu składki w terminie i na zasadach określonych w ustawie.
    2. Osoba podlegająca obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego po zgłoszeniu do
    Funduszu uzyskuje prawo do świadczeń z ubezpieczenia zdrowotnego.
    3. Osoba podlegająca obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego ma obowiązek zgłosić
    do Funduszu członków rodziny, o których mowa w art. 7 ust. 2, którzy uzyskują
    po zgłoszeniu prawo do świadczeń z ubezpieczenia zdrowotnego.
    Art. 7.
    2. Za ubezpieczonych uznaje się także zamieszkujących na terytorium
    Rzeczypospolitej Polskiej członków rodzin osób, o których mowa w art. 6 ust.
    1, jeżeli nie są osobami podlegającymi obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego,
    o których mowa w art. 9 ust. 1, z zastrzeżeniem art. 9 ust. 2.

    Reszta jest tu www.cmj.org.pl/nfz/ustawa.php
    oczywiście jeżeli komuś starczy cierpliwości to czytać.
    A teraz moje pytanie. Czym różni się znajomy Lanzarote( art.10 pkt1) od
    pracowników nieuczciwych pracodawców, którzy nie przekazują składek w terminie ?
    Dlaczego pracownicy zadłużonych kopalń śpią spokojnie, mniemając że są
    ubezpieczeni a pan X ma płacić z własnej kieszeni za pobyt w szpitalu ?? Proszę
    mi dokładnie wskazać artykuł w ustawie NFZ, który o tym mówi.
    Jezeli znajdziesz mi Patryku taką ewentualność, to mam kolejne rozwiązanie
    PRAWNE dla pana X. Z tego co wiem obecnie osoba fizyczna może ogłosić swoją
    upadłość. Prawo powinno być równe dla wszystkich i nie powinno wyrzucać od tak
    sobie kogokolwiek po za swój nawias. Albo stosujemy równe reguły dla wszystkich
    albo tylko dla pana X. Pozdr.
  • Gość: Patryk IP: *.oc.oc.cox.net 22.12.04, 21:11
    Kopalniane zaległości ZUS-owe nie oznaczaja braku ubezpieczenia zdrowotnego dla
    ich pracowników.Jak wiesz,składka ubezpieczenia jest integralna częścią podatku
    dochodowego od dochodów indywidualnych.Tym zajmuje się Urząd Skarbowy.Może
    kopalnie bardziej boja się US niz ZUS-u -tego nie wiemy.
    A gdybyś mkiała rację,to dla mnie jest to równiez niezrozumiałe-w USA ze składka
    np. mozna zalegac tylko jeden miesiąc (courtesy period),potem traci się
    ubezpieczenie,niezależnie od tego czy płaci je pracodawca czy sam zainteresowany.

    Czym różni się znajomy Lanzarote( art.10 pkt1) od
    > pracowników nieuczciwych pracodawców, którzy nie przekazują składek w terminie
    > ?
    > Dlaczego pracownicy zadłużonych kopalń śpią spokojnie, mniemając że są
    > ubezpieczeni a pan X ma płacić z własnej kieszeni za pobyt w szpitalu ??

    W kategoriach moralnych różni sie dosyć mocno.Ci ludzie wykonuja swoją część
    umowy o pracę-nie jest ich winą,że pracodawca nie wywiązuje się ze swojej.
    Pan X wybrał świadomie inną opcję.Nie będzie się ubezpieczał,ale w sytuacji
    konieczności chętnie i bez skrupułów wyleczy się na koszt szpitala (juz nawet
    nie na koszt wszystkich ubezpieczonych w NFZ).Różnica dla mnie bardzo istotna.

    Jezeli znajdziesz mi Patryku taką ewentualność, to mam kolejne rozwiązanie
    > PRAWNE dla pana X. Z tego co wiem obecnie osoba fizyczna może ogłosić swoją
    > upadłość. Prawo powinno być równe dla wszystkich i nie powinno wyrzucać od tak
    > sobie kogokolwiek po za swój nawias. Albo stosujemy równe reguły dla wszystkich
    > albo tylko dla pana X. Pozdr.

    Ja nie mam nic przeciwko temu,żeby pan X po dopełnieniu formalności korzystał w
    przyszłości z ubezpieczenia NFZ.Bo równe reguły również i tego wymagają,
    prawda?Dopełnienia formalności.Równe reguły nie moga zakładać objęciem
    kogokolwiek ubezpieczeniem zdrowotnym wstecz,zgadzasz się?Gdyby to było możliwe
    ,to po cholerę płacić jakiekolwiek składki-jak zachorujemy,to zapłacimy za
    ostatni miesiąc.jak wyzdrowiejemy-znów nie zapłacimy.
    Pan X nie dopełnił jakichkolwiek formalności pozwalających za niego odprowadzać
    składkę do NFZ przez skarb państwa (jak dzieje sie to w przypadku
    żołnierzy,więzniów,bezrobotnych bez zasiłku, itd) lub samodzielnie.W związku z
    tym za pana X nie wpłynęła nawet marna złotówka do kasy NFZ.
    Pan X obudził sie po fakcie z "ręką w nocniku"-mógł tego uniknąć niewielkim
    kosztem.Wcześniej.
    Polska jest najbardziej liberalnym krajem jaki znam w sprawie ubezpieczeń
    zdrowotnych.Można tu ubezpieczyć niemalże każdego,tanim kosztem lub za darmo,
    przy jednocześnie wyższym poziomie i dostępności usług niż w Grecji,Portugalii
    czy Wlk. Brytanii nawet.Jeśli uważasz,że z twoich składek i podatków należy
    leczyc ludzi,którym się nie chce zadbac o siebie-to się tobie dziwię.Pozdr.


  • Gość: Magda IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 23.12.04, 07:07
    że posadzasz pana X o rozmyślne postepowanie. Tymczasem oświadczam Ci że
    zarówno pan X jak i pracownicy nieuczciwych pracodawców ( to bardzo mocno
    powiedziane gdyż ci pracodawcy mogą być w takiej samej sytuacji jak pan X)
    podlegają temu samemu prawu, tylko wyegzekwowanie tego prawa wobec pana X jest
    dla NFZ dużo łatwiejsze. Z pierwszego postu Lanzale doczytałam się, że pan X
    dopełnił częsci formalności i zgłosił się do ubezpieczenia zdrowotnego w
    terminie. Według NFZ i wszystkich oponentów stracił go w momencie nieopłacania
    składek. Wszyscy jedziemy na tym samym wózku. Wszyscy wiemy że są zakłady pracy
    w tragicznym położeniu. Ponieważ sa to przeważnie duże zakłady pracy patrzymy
    przez palce jak po raz kolejny oddłuża się PKP, szpitale i inne placówki
    państwowe, tymczasem od pana X żąda się terminowej opłaty. Wg badań bodajże z
    2002 roku ponad 90% zaległości wobec ZUS(a zatem i NFZ) generowały państwowe
    molochy.
    Jak już osadzamy morale pana X dlaczego nie bieżemy pod uwagę że jednak
    potrzebował pomocy lekarskiej - nie był więc w pełni zdolnym do pracy
    pracownikiem. Tylko że on nie może iść na L-4 czy ubiegać się o rentę.
    Zapewniam Cię Patryku, że gdyby prawo było na równi egzekwowane w tym kraju
    wiecej byśmy mieli opłacanych składek. Pisałeś chyba ze jesteś studentem lub
    lekarzem. Czy jesteś w 100% pewien, ze twój pracodawca płaci za ciebie
    regularnie składki ?? Czy będziesz protestował, jak sie okaże ze nie ?? Czy
    pokryjesz je po raz drugi z własnej kieszeni ??
    Gość portalu: Patryk napisał(a):

    > Kopalniane zaległości ZUS-owe nie oznaczaja braku ubezpieczenia zdrowotnego
    dla ich pracowników.Jak wiesz,składka ubezpieczenia jest integralna częścią
    podatku dochodowego od dochodów indywidualnych.Tym zajmuje się Urząd Sarbowy.

    Trochę to wszystko pomieszałeś, nie musisz się na tym znać w końcu. Ale
    odpowiedz Sobie po prostu dlaczego pan X nie może podlegać tej samej zasadzie
    co górnicy ?? Myślisz, ze składka pana X nie jest integralną częścią podatku
    dochodowego ?? Każdy w tym kraju ma ja potrącaną w ten sam sposób. Nawet jest
    potracana z rent i emerytur - dlatego mama pana X płaci składkę zdrowotną.
    Jedyną winą pana X było to, ze był na tyle uczciwy, by starać się zapracować na
    siebie a nie korzystać z opłaty składki przez refundację. Że mu nie wyszło ??
    Nie jemu pierwszemu. Pozdr.
  • Gość: Patryk IP: *.oc.oc.cox.net 23.12.04, 17:57
    Ja go nie posądzam-to JEST świadome postępowanie.
    Fakty oszczędnie dozowane przez przyjaciela pana X,lanzarote:

    1.wiek-ponad 50 lat

    2.nie opłaca składki indywidualnej-bo go nie stać (suma około 200zł
    miesięcznie)- osiąga za niskie dochody

    3.wniosek z pkt.2-nie opłaca również składki ZUS dla prowadzących działalność
    gospodarczą (zawierającej składkę zdrowotną)-skoro go nie stać na 200 zł
    ubezpieczenia to nie stac go i na 800 ZUS-u

    4.nie rejestruje się jako bezrobotny bez prawa do zasiłku-bo straciłby mizerne
    dochody z jakowyś tantiem ; dochody te nie wystarczaja na pkt 2 ,a tym bardziej
    pkt.3.Prawdopodobnie te dochody nie są też opodatkowane.

    5.Pan X widocznie nie przepracowuje się zbytnio w życiu lub jego praca nie ma
    dla nikogo wartości.Mógłby przy odrobinie wysiłku to zmienić-ale widocznie na
    zmiany go nie stać.Wielu osobom jets tak w życiu wygodniej-niestety za wygodne
    postawy wobec życia czasami trzeba zapłacić.

    O ile sie nie mylę,to jeśli pracodawca potrąci prawidłowo składke pracownikowi a
    następnie jej nie odprowadzi-to jest to a) przywłaszczenie b.)przestępstwo z
    ustawy K-S.Poprawkę (pozwalającą pracownikom juz po potrąceniu składek,a nie
    wpłynięciu ich na konto ZUS czy NFZ ) taka wprowadzono chyba w pierwszym roku
    funkcjonowania kas chorych.Oczywiście ze względów społeczno-politycznych.
    Ludzie pracują-kopalnia kradnie ich składki-dlaczego maja jeszcze za to pokutować?
    Pan X nie pracuje (być może oddaje sie jakiemuś hobby,które nazywa "pracą" lub
    "zajęciem twórczym")-dlaczego go za to nagradzać?

  • Nastepnym razem niech pana przyjaciel sprobuje sie dostac do szpitala w innym
    kraju, np. USA czy Anglii, bez ubezpieczenia, i bez zaplacenia z gory.

    To go moze nauczy ociupine odpowiedzialnosci.
  • Gość: Patryk IP: *.oc.oc.cox.net 23.12.04, 19:32
    ela.tu-i-tam napisała:

    > Nastepnym razem niech pana przyjaciel sprobuje sie dostac do szpitala w innym
    > kraju, np. USA czy Anglii, bez ubezpieczenia, i bez zaplacenia z gory.
    > To go moze nauczy ociupine odpowiedzialnosci.

    Przeciez ja dokładnie o tym samym piszę.O odpowiedzialności 50-cio letniego
    człowieka za własne ubezpieczenie zdrowotne.Albo do gotowości pokrycia rachunku
    za leczenie z własnych pieniędzy.A nie na zasadzie "ani się nie ubezpieczę,ani
    nie zapłacę-szpitala problem,nie mój!"

    P.S.W USA nie musiałby płacic z góry.Należność zostałaby wyegzekwowana do
    ostatniego centa dopóki ten człowiek by zył i osiągał jakiekolwiek
    ewidencjonowane dochody.Tu ten system działa perfekcyjnie.

  • A tak przy okazji to ten nieodpowiedzialny 50-cio letni, co ma 50 zl dochodow
    miesiecznie w zawodzie "pisarza" (o ile dobrze zrozumialam) czy on takze liczy
    ze emerytura mu z nieba spadnie ? Tzn ze skladek innych ludzi ?
  • Gość: Lanzarote IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.04, 01:07
    "Mój przyjaciel nie ma ubezpieczenia, a jest w szpitalu już od siedmiu dni i
    prawdopodobnie zostanie jeszcze kilka dni.
    Czy jest szansa, żeby mógł skorzystać z ubezpieczenia swojej matki czy będzie
    musiał pokryć koszty pobytu w szpitalu?
    Czy macie jakąś wiedzę na ten temat? Cy jest szansa rozłożenia płatności na
    raty? Ile może kosztować doba pobytu w szpitalu?
    Będę Wam wdzięczna za informacje"

    Tak brzmiał mój pierwszy post - gwoli przypomnienia. Zadałam konkretne pytania
    i rozpętała się dysputa o etyce, odczuciach moralnych, chęci wyłudzenia
    czegokolwiek od polskiego, opiekuńczego niezwykle państwa.
    Gdzie w cytowanych pytaniach znajdujecie próbę wyłudzenia
    czegokolwiek??????????
    Przeczytajcie moi drodzy internauci ponownie zadane pytania - prośbę o
    rzeczową informację, której umiała udzielić jedynie Magda.

    Magdo dziękuję Ci za nie serdecznie- bo odpowiedziałaś rzeczowo i konkretnie.
    A reszta "dywagowała" bez sensu na temat źródeł utrzymania X i moralności.

    Pocieszę Was moi drodzy, NFZ nie straci na pobycie X w szpitalu, ponieważ
    należność zostanie uregulowana - zgodnie z prawem i etyką. Wam zaś - stróże
    prawa i etyki życzę dobrego samopoczucia i bardzo, bardzo dużo zdrowia - które
    posiadać należy korzystając z opieki polskich placówek. A gdybyście znaleźli
    się w nich kiedyś - ubezpieczeni bądź nie - zapraszam na forum do wymiany
    poglądów na temat etyki pracującego tam (za polskie stawki) personelu.
  • Proszę tego nie traktowac jako pretensji w tym konkretnym przypadku ale z
    dyskusji wynika niezrozumienie zasad finansowania leczenia więc garść informacji:
    Oczywiście że NFZ nie straci ani złotówki i to bez względu na to czy pacjent
    zapłaci czy nie. Po prostu NFZ w ... to ma. I dokładnie całkowiecie NFZ nie jest
    zaintresowany czy będzie leczony czy nie i czy przezy je czy umrze. To szpital
    nie tylko musi przyjąć pacjenta ale też kupić dla niego leki, środki
    opartunkowe, zaplacic za badania itp. Skąd ma brac pieniądze na to wszystko ?
    Ano z powietrza chyba. Porownam to do warsztatu samochodowego ktory nie tylko
    nie dostanie zapłaty za naprawe samochodu ale jeszcze musi kupić części zapasowe
    za wlasne pieniądze. Naprawdę "stratny" jest personel (ktory leczy tego
    pacjenta) - jak szpital sie bardziej zadłuży to np. nie dostaną pensji w teminie
    albo zostaną z pracyn zwolnieni bo to jedyny sposób "oszczędzania". Nasze
    państwo chce być bardzo opiekuńcze ale koszta swojego dobrego serca przerzuca na
    najniższy szczebel - każąc leczyc a nie dając na to pieniędzy. Polski sysem
    zdrowotny jest obciążony olbrzymią ilością "ubezpieczonych" (formalnie) za
    ktorych nikt (ani oni sami ani Państwo z budżetu (czyli naszych podatkow, to MY
    płacimy) nie odprowadza składki. A potem wszyscy się dziwią że pieniędzy brakuje.
    Przy czym wcale nie jestem zwolennikiem wilczego prawa typu "nie plcisz -
    umieraj" (bo są i tacy). Tylko Państwo powinno jednoznacznie określić co "się
    należy" w ramach ubezpieczenia, co jest "zabezpieczeniem nagłych wypadków" (bez
    względu na ubezpieczenie) i PŁACIC ZA TE USŁUGI
  • Żeby było "zabawniej" spital nie dostaje pieniędzy za leczenie nie tylko
    nieubezpieczonych ale rowniez za leczenie ... ubezpieczonych jesli wyczerpie
    "limit" określony w kontrakcie z NFZ. Limity (zarowno ilościwe jak i cena) są
    ustalane w trakcie tzw. "negocjacji" (albo podpiszecie kontrakt albo won) i
    powodują stałe zadłużanie sie szpitali. Leczyć się musi ale pieniążków się nie
    dostanie. Proste i genialne.
    Ostatnio dokonano epokowego odkrycia
    serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,2459407.html
    serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34314,2459244.html
    Dokładając ww sposob finansowania (czyli "finansowanie" stałym zadłużaniem się)
    sytuacja jest jeszcze gorsza.
  • slav_ napisał:

    > Żeby było "zabawniej" spital nie dostaje pieniędzy za leczenie nie tylko
    > nieubezpieczonych ale rowniez za leczenie ... ubezpieczonych jesli wyczerpie
    > "limit" określony w kontrakcie z NFZ.

    A co w tym śmiesznego? Umawiasz się ze stolarzem, że zrobi ci sześć krzeseł a on przywozi ci osiem i żąda za wszystkie zapłaty. To jest dopiero śmieszne.

    S.
    --
    Polen, Polen, über alles! (pol. Polska jest najważniejsza!)
    Polen, erwache! (pol. Polsko, obudź się!)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.