cukrzyca a alkohol Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • bardzo proszę, czy ktoś może mi powiedzieć czy przy cukrzycy typu 2 można
    wypijać od 3 do 5 piw dziennie.Dodam,że osoba która to czyni jest b.
    otyła,leczy się również na serce.Na stwierdzenie,że nie powinna tyle pić
    odparła,że lekarze orzekli iż byłby ze szkodą dla organizmu gdyby zabrakło mu
    teraz tego piwa.
    • Gość: z IP: 194.88.12.* 07.01.05, 11:02
    • Gość: z IP: 194.88.12.* 07.01.05, 11:03
    • Gość: ola IP: *.chello.pl 07.01.05, 12:15
      > bardzo proszę, czy ktoś może mi powiedzieć czy przy cukrzycy typu 2 można
      > wypijać od 3 do 5 piw dziennie.

      Przy cukrzycy alkohol jest zabroniony. To się wydaje tak oczywiste, że aż
      banalne.

      > Dodam,że osoba która to czyni jest b.
      > otyła,leczy się również na serce

      Ale to ma być czynnik obciążający, czy usprawiedliwienie? Że otyła, to może
      więcej wypić bez szkody dla trzeźwości, tak jak się liczy promile we krwi -
      przekładając na wagę ciała?

      > Na stwierdzenie,że nie powinna tyle pić
      > odparła,że lekarze orzekli iż byłby ze szkodą dla organizmu gdyby zabrakło mu
      > teraz tego piwa.

      Nie wiem, jacy to lekarze. Czy o cukrzycy wiedzieli? Musieli się domyślać, bo
      otyłość prawie na pewno = cukrzyca. Fakt, że nagłe odstawienie bywa szkodliwe.
      Ale piwo? Może powoli zamieniać na bezalkoholowe, również szkodliwe dla
      cukrzyka, ale właśnie po to by unaocznić, że można rzucić. Chociaż 5 piw
      codziennie to już groźnie brzmi. Nie jestem specjalistą od uzależnień, wiem
      jednak, że wszystko co systematyczne jest najbardziej skuteczne. W tym
      przypadku - skuteczne w uzależnianiu.
      Ja pamiętam taki przypadek, drastyczny, ale podobna konstrukcja myślowa.
      Kobieta leży w szpitalu. Podejrzenie nowotworu przewodu pokarmowego. Wiek: ok.
      70 lat. Kopci jak smok. Lekarze twerdzą, ża w tym wieku rzucenie palenia
      miałoby katastrofalne skutki.
      A skutek przawdziwy? Po dwóch latach kobieta zapada na raka płuc. Po roku
      umiera. W międzyczasie udaje jej się rzucić palenie - bez większych cierpień.
      Niestety za późno. A przecież piwo chyba latwiej odstawić, niż fajki.
      Wniosek: albo lekarze położyli na tym cukrzyku krzyżyk, albo chory coś zataił
      przed lekarzami. Mógł np. powiedzieć piję codziennie piwo od dwudziestu lat (w
      domyśle jedno piwo), mógł powiedzieć cokolwiek, a i tak najbliżsi wiedzą, jak
      jest naprawdę.
      Zmartwiona, napisz proszę, ile ten ktoś ma lat i jak bardzo jest otyły.
      Spróbujemy wymyślić jakieś argumenty.

      • Droga Olu,osoba o której mowa ma 62 lata i waży około 100 kg.Dwa lata temu
        znalazła się w szpitalu, poziom cukru we krwi wynosił 1300(nie wiem czy dobrze
        to napisłam, ale liczba się zgadza).Nie muszę dodawać,że cudem to
        przeżyła.Jednak zaraz po wyjściu ze szpitala zfundowała sobie piwko,no a potem
        (kiedy nic złego się nie działo) zwiększyła ilość.I tak jest do dnia
        dzisiejszego.Nie pomagają żadne tłumaczenia,dosłownie nic.Boję się,że któregoś
        dnia zbierzemy tego żniwo.Zastanawiam się czy to nie prowadzi do jakiś
        uszkodzeń w organiźmie,jeśli wiesz coś na ten temat, to proszę odpowiedz.
    • Gość: siedem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.05, 13:13
      1 piwo to pół chleba kalorycznie. piec piw dziennie to morderstwo dla cukrzyka
      2 typu. kopie sobie pospiesznie grob. poza tym alkohol strasznie rozregulowuje
      cukrzyce. alkohol sam w sobie jest bardzo kaloryczny. trzustka swiruje po
      alkoholu.

      5040
      • Gość: ola IP: *.chello.pl 07.01.05, 13:34
        Tak, oczywiście. To wszystko jest na tych stronach do których linki wyżej.
        Ale tu się trzeba skupić na problemie podstawowym - uzależnieniu. Bo jeśli pije
        codziennie, ale dopiero od dwóch lat, czyli od czasu wyjścia ze szpitala, to są
        szanse, że rzuci to piwo w miarę łatwo. Jeśli nie, to gorzej. Nie wiem czemu,
        ale wydaje mi się, że chodzi kobietę (może dlatego, że 100kg u mężczyzn nie
        zostałoby nazwane otyłością, moge się mylić).
        I wiek. Ludziom po sześćdziesiątce, emerytom, może się wydawać, że już niewiele
        ich w życiu spotka. Ani dobrego, ani złego. Wolność, zasłużona emerytura, te
        sprawy. Jeśli jeszcze dochodzi do tego niskie poczucie własnej wartości,
        spowodowane na przykład otyłością, to jest prosta droga do uzależnień.
        I bardzo trudna może być terapia. Bo po co? Przecież już z górki, prawda?
        Psycholog by się przydał, naprawdę tak myslę. Nie dlatego, że to prosta rada -
        idź do psychologa, coś z tym zrobi, po to jest psychologiem.
        Raczej dlatego, że psycholog może komuś takiemu jednym zdaniem, wizytą -
        uświadomić, że warto zadbać o siebie, schudnąć, żyć po prostu. Oczywiście można
        bardzo źle trafić. Znalezienie kogoś dobrego jest bardzo trudne. Wiem.
        Ale wiek między 60-70 lat to krytyczny okres. Jeżeli się dobije do
        siedemdzesiątki - są szanse na długowieczność. Dlatego warto powalczyć.
        • Gość: zmartwiona IP: 80.72.34.* 07.01.05, 14:00
          Olu,bardzo bym chciała,żeby to było takie proste.Niestety nie jest.Jest to
          mężczyzna i pije jakieś 20 lat,a o śmierci mówi od 10,choć wcześniej
          (przynajmniej nic o tym nie wiedział)nic mu nie dolegało.W tym wypadku
          psycholog nie wchodzi w grę,bo on najzwyczjniej w świecie się na to nie
          zgodzi.A jest otyły,uwierz mi.Zostało to potwierdzone przez lekarzy,to nie
          tylko moja opinia.
          Dziękuję Ci raz jeszcze za tak duże zainteresowanie,teraz wiem że nie uroiłam
          sobie nic z tą szkodliwością alkoholu.
        • Gość: siedem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.05, 14:06
          cukrzyca to katastrofalne zaburzenie metabolizmu przejawiajace sie mn
          zwiekszonym łaknieniem cukrów prostych. apetyt na ciasteczka, piwko i cukierki
          rosnie ku zgubie delikwenta znacznie. znam wielu piwoszy nieuzaleznionych od
          alkoholu.

          5040
        • Gość: siedem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.05, 14:10
          strasznie mierzi mnie w srodowisku akademickich medyków i ich sympatyków to
          gledzenie o koniecznosci schudniecia. tez jestem za ale patrze na to z drugiej
          wlasciwej strony. zarowno cukrzyca jak i brzuchol sa efektem niewlasciwej diety
          i stylu zycia. samo schudniecie np po wielotygodniiowej hiperglikemii nie leczy
          cukrzycy ani łagodzi. mafia medyczna celowo pomija DIETE poniewaz na tym nie da
          sie zarobic natomiast na dozgonnym leczeniu tych nieszczesników jak najbardziej

          5040
          • Gość: zmartwiona IP: 80.72.34.* 07.01.05, 14:20
            Widzisz,dieta została tu zalecona.Osobiście nic nie mam do osób otyłych,ale w
            tym wyoadku chodzi o osobę, która jest chora i dla swojego dobra powinna
            zrzucić kilka kg.Niestety nie chce tego zrobić, a uwierz mi,żyje mu się z tym
            coraz trudniej.
            • Gość: ola IP: *.chello.pl 07.01.05, 15:01
              To może rzeczywiście spróbuj na Uzależnieniach.
              Oni tam znają metody postępowania z takimi osobami.
              Oczywiście powiedzą, żebyś myślała głównie o sobie itd, ale nie daj się zbyć.
              Żądaj konkretów, bo wychodzi na to, że, niestety, lekarze odpuścili sobie
              trzeźwość pacjenta. Statystyki górą, niestety.
              Powodzenia:)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

WIĘCEJ O ZDROWIU:

Drętwienie rąk i nóg

Jest się czego bać?

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.