• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Przesuwaja sie na polnoc rejony geograficzne wystepowania ptakow i owadow - w tym zainfekowanych kleszczy. Wiele gatunkow ptakow przenosi borelioze wiec znacznie zwiekszyla sie szansa zarazenia na borelioze w ciagu ostatnich lat. Obecnie wyglada, ze mamy epidemie boreliozy zarowno w Europie jak i w Ameryce Pln choc oficjalnie nikt jeszcze nie trabi na alarm. Jeszcze kilka lat temu nie bylo tu (ani na forach anglojezycznych ktore odwiedzam) tak wiele przypadkow ludzi z objawem dretwiejacych konczyn podczas snu jak teraz co w wiekszoci przypadkow oznacza nowy przypadek boreliozy. Cos sie wyraznie zmienia i ilosc chorych rosnie szybko. W Pln Ameryce ocenia sie, ze borelioze ma ok 1000000 ludzi podczas gdy oficjalnie zdiagnozowanych jest moze tylko 5% - malenki czubek gory lodowej. Choroba byc moze przenosi sie rowniez przez seks co moze byc dodatkowym zrodlem zakazenia. Dlatego niektorzy porownuja borelioze do AIDSa obecnego wieku i przestrzegaja by pacjenci uzywali zabezpieczen, chocby na wszelki wypadek, by nie powodowac niepotrzebnie choroby partnera.



    Nie jestesmy do tej epidemii przygotowani. Borelioza jest bardzo slabo poznana choroba: nie umiemy jej ani dobrze diagnozowac ani dobrze leczyc. Bakteria jest bardzo duza bo ma az 50 micronow dlugosci (gdyby byla tylko odrobine grubsza mozna by ja bylo zobaczyc nawet golym okiem) i rozmnaza sie rzadko. Ma bardzo zlozony 4 tygodniowy cykl rozwojowy, ktorego nie rozumiemy. Jest w stanie zmieniac swoja forme w odpowiedzi na leczenie przezywajac tym samym nawet duze stezenia antybiotykow oraz rozwijajac odpornosc na leczenie. Nikt tak na dobre nie wie, gdzie w organizmie bakteria sie osiedla, ale badania autopsyjne sugeruja, ze moze to byc m.in mozg i serce. Jej skonnosc do kolonizowania wzgorza moglaby tlumaczyc czesc niespecyficznych bolow odczuwanych przez chorych. Podobnie jak AIDS, choroba atakuje uklad immunologiczny i go unieszkodliwia.

    Borelize jest trudno rozpoznac. Chorzy na borelioze czesto maja swietny, niski opad krwinek (OB), normalna leukocytoze, niski poziom bialka ostrej fazy- czyli nie ma popularnych objawow zapalenia w badaniach dodatkowych. Dopiero bardzo dokladne testy wykazuja brak u takich chorych 'killer cells'. Takich badan jednak standardowo sie nie robi wiec typowe badania laboratoryjne nie wychwyca nawet mocno rozwinietej choroby. Pomimo braku zmian w badaniach dodatkowych wydaje sie, ze ilosc bakterii u zarazonych moze byc ogromna co mozna wnioskowac z czesto wystepujaca reakcja Herxheimera na leczenie antybiotykiem.

    Obraz kliniczny boreliozy moze by bardzo rozny. Kiedys uczono, ze Treponema pallidium (syfilis) moze udawac prawie kazda inna chorobe, obecnie wydaje sie, ze to samo mozna powiedziec o Borreli bergdorferi odpowiedzialnej za borelioze. Zreszta te dwie bakterie sa ze soba blisko spokrewnione.

    Pierwszym objawem tej choroby moze byc np kliniczna polineuropatia (ale testy przewodnictwa nerwowego beda w normie), ADHD (zwlaszcza u dzieci), migrena, nadmierne zmeczenie, trudnosci w przypominaniu sobie nazw rzeczy i imion ludzi czy nawet halucynacje. Jezeli lekarz nie pomysli o boreliozie od razu na poczatku to leczenie pojdzie w zupelnie innym kierunku i bedzie nieskuteczne.

    Objaw dretwiejacych konczyn w czasie snu nie zostal jeszcze opisany w literaturze medycznej jako objaw boreliozy pomimo, ze na codzien jest to czesty objaw u boreloznikow. Wielu lekarzy kierujacych sie wylacznie literatura medyczna nie jest wiec w stanie rozpoznac tej choroby u swoich pacjentow nawet klinicznie bo nie zostali do tego przygotowani.

    Malo jest nowych badan nad borelioza. Wszystko pewnie dlatego, ze ludzie na ogol od tej choroby nie umieraja w zwiazku z tym badania nad ta choroba nie wydaje sie pilne dla decydentow. Nikt nie umie wykryc badaniem laboratoryjnym toksyny bakteryjnej w duzej mierze odpowiedzialnej za symptomy choroby. Jest to zlozona substancja bialkowa trudna do wykrycia podobnie jak np jad weza.
    Przeciwciala p/bakteryjne moga byc ujemne (czyli taki wynik nie wyklucza choroby) i sa nawet trudnosci diagnostyczne nawet z uzyciem czulych i zaawansowancych metod opartych o technologie DNA.


    W zaawansowanych stadiach choroba uposledza pamiec, zdolnosc skupienia uwagi i powoduje silne, niespecyficzne bole.
    Choc pacjenci chorzy na borelioze raczej nie umieraja (choc zdarza sie) to z czasem traca mozliwosc normalnego funkcjonowania w spoleczenstwie i pracy zarobkowej w efekcie stajac sie obciazeniem dla spoleczenstwa.Wg lekarzy pracujacych w rejonach endemicznych to wlasnie borelioza jest w duzej mierze odpowiedzialna za fenomen bezdomnosci w Ameryce. Wiekszosc chorych z uwagi na swoje cierpienia i utrate mozliwosci intelektualnych izoluje sie od reszty spolecznstwa oraz nie szuka pomocy. Byc moze jest to zreszta biologiczny wplyw toksyny bakteryjnej, ktorej ewolucyjne znaczenie bylo takie by chore zwierze blakalo sie po krzakach z dala od stada i zarazalo inne niezainfekowane jeszcze kleszcze.


    Chorzy na ogol przez dlugi okres maja trudnosc w zdobyciu swiadczen chorobowych i renty z powodu braku diagnozy i w zasadzie normalnych wynikow badan dodatkowych. Niektorzy znacznie szybciej traca prace, domy i laduja na ulicy.

    W wiekszosci przypadkow przewlekla borelioza jest po prostu nieuleczalna (antybiotyki tylko przejsciowo poprawiaja stan chorych). Nie znaczy to, ze nie powinno sie jej leczyc. Leczenie antybiotykami przynosi chorym duza ulge i przywraca im funkcjonalnosc oraz mozliwosc pracy.
    • Gość: MAGDA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 19:59
      Przenoszona drogą płciową, o tym jescze nie słyszałam.
      • Gość: Artur IP: *.ss.shawcable.net 25.01.05, 20:00
        Jak pisalem - nie jest to udowodnione, ale mozliwe.
        • Gość: Magda IP: *.3vnet.pl 25.01.05, 22:29
          robisz kawal 'dobrej roboty' informujac o tej chorobie.Moja siostra przekonala
          sie na wlasnej skorze. Ma chyba II stopien stawowa. Dzisiaj akurat wyszla z
          oddzialu zakaznego.Przeszla wszystkich lekarzy i zaden nie pomyslal ze to moze
          byc wlasnie ta choroba.Miala silne bole glowy nie do wytrzymania i dopiero gdy
          trafila na oddzial z podejrzeniem SM z punkcji uslyszala ze to
          borelioza .Objawami klinicznymi oprocz silnych boli glowy byla z poczatku stany
          podgoraczkowe, pozniej wysoka goraczka i oczywiscie silne bole stawow.Atak na
          koniec lekarze internisci maja zero wiedzy[oczywiscie mowie tu o tych ktorzy
          leczyli siostre].Pozdrawiam
        • Gość: Artur IP: *.usask.ca 25.01.05, 22:57
          Zreszta osobiscie znam malzenstwo (mieszczuchy nigdy nie wyjezdzajacy na lono
          natury) w ktorym ona zostala zdiagnozowana na borelioze 2 lata temu choc objawy
          miala lat 20. Kilka miesiecy temu jej maz rowniez rozwinal objawy boreliozy co
          zostalo juz potwierdzone badaniami. Szansa,ze infekcja pochodzi od kobiety w
          tym przypadku wydaje sie znaczaco duza biorac pod uwage duza rzadkosc
          boreliozy.
          • Gość: magda IP: *.3vnet.pl 26.01.05, 08:51
            Arturze, stokrotnie dzieki, ze piszesz o tym,przekarze to wszystkie wiadimosci
            siostze . Gdy juz wiedziala ze ma boreioze dostala skierowanie do poradni
            chorob zakaznych .Czekala 2 miesiace a pozniej, nastepne 2 miesiace na
            oddzial.Lekarze z rejonu nie bardzo wiedza jak leczyc, a specjalistow w tej
            dziedzinie jest niewielu.Teraz mnie zastanawia pewna rzecz.Siostry przyszly maz
            cierpi na dyskopatie ledzwiowego .Nie zgadza sie na operacje.Moze tez ma
            borelioze? Bo caly czas na tramalu ,boja go wszystkie stawy, i
            kregoslup.Moglbys jeszcze napisac cos o leczeniu,bylabym bardzo
            wdzieczna.Pozdrawiam
            • Gość: Artur IP: *.ss.shawcable.net 26.01.05, 14:07
              Nie mam wszystkich odpowiedzi.
              Leczy sie relatywnie dobrze wczesne stadia tzn kilka miesiecy po ukaszeniu przez kleszcza. Pozniej jest albo gorzej albo zupelnie zle.

              Wczesne leczenie: jakas tetracyklina w jak najwiekszej dawce przez 6 tygodni albo amoxycylina przez 4-6 tygodni rowniez jak najwieksza dawka tolerowana (niektorzy chorzy biora nawet kilkanascie gramow dziennie slyszalem).


              Pozna choroba to temat rzeka i nie czuje sie autorytetem.

              W Ameryce stosuja pochodne erytromycyny, biaxin, rocephin (dozylnie), tetracykliny, ampicyline, penicyline domiesniowo lub dozylnie i ostatnio wszystko z dodatkiem metronidazolu (lub mniej toksycznego tinidazolu) ktory rzekomo zabija forme cystowata bakterii.

              Ale dokladnego przepisu nie jestem w stanie podac. Zreszta chyba nikt nie zna i po prostu probuje sie na slepo roznych kombinacji.

              W Polsce stosuja poczatkowo Amoxycyline 4.5 g - 6 g /dziennie az do uzyskania znaczacej poprawy a pozniej kontynuuja przez kolejne wiele miesiecy jakas pochodna tetracykliny w niewysokiej dawce np Doxycyclina 100 mg dziennie przez 3-6 miesiecy. Nie wiem na ile to leczenie jest skuteczne.

              • Gość: magda IP: *.3vnet.pl 26.01.05, 14:24
                serdeczne dzieki,u siostry tak jak piszesz temat rzeka bo pozno i jeszcze
                pierwsze leczenie na zakaznym nie dalo zadnego efektu bo dostala uczulenie.Ale
                widzisz po ukaszeniu [miala kleszcza przez 3 dni] wyrwala go i nie bylo zadnego
                rumienia. A w jakims artykule czytalam ze musi byc rumien. POzdrawiam
                • Gość: Artur IP: *.ss.shawcable.net 26.01.05, 14:31
                  Zle czytalas, tzn czytalas dobrze tyle, ze autor zle napisal lub tez powtarza stare niesprawdzone mity.
                  Rumien albo jest albo nie ma, a mozna zachorowac.
    • Gość: Artur IP: *.usask.ca 26.01.05, 16:42
      Lacze ten watek z innym gdzie opisalem leczenie cholestyramina bo czuje, ze
      bede ten watek jeszcze nie raz cytowal by oszczedzic sobie na stukaniu w
      klawiature.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=19822924&v=2&s=0
      • Gość: magda1344 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 17:30
        czy boreliozę można zdiagnozować na podstawie rezonansu magnetycznego głowy i
        kręgosłupa?
        • Gość: Artur IP: *.usask.ca 26.01.05, 17:53
          Bardzo powazne zmiany moga sie uwidoczniac. Ciagle jednak pozostanie problem co
          to jest i radiolog wcale nie musi sugerowac boreliozy. Prawdopodobnie opisze
          zmiany nie sugerujac diagnozy i tyle.

          A w wiekszosci przypadkow nie bedzie zadnych widocznych zmian.
    • moje dziecko ma przez bolieriozę,którą mu wukryto dopiero w berlinie,bo w
      polsce mnie olali i nie zrobili dziecku wszustich badań a nawet nie próbowali
      się podjąc żadnych badań ,stwierdzając na oko zanik mięsni,choć próbowałam
      wszędzie w polsce w warszawie u hausmanowej w centrum .Po 10 latach znalazłam
      sie w berlinie,gdzie lekarz po pobraniu krwi stwierdził bolerioze która już
      niestety wlazła w miesnie i cały czas je osłabiała.Niby jest wyleczony z tej
      boleriozy poprawiły mu sie bardzo wyniki,ale siedzi na wózku,czy mogę jeszcze
      coś dla niego zrobić????
    • Gość: Artur IP: *.ss.shawcable.net 27.01.05, 22:10
      Po polsku to wlasciwie nie ma stron o boreliozie

      Tu jest ta jedna
      arkadiakrotoszyn.webpark.pl/data/borelioza.htm
      Ale tez jest bardzo fragmentaryczna i niescisla czasami. Np cykle miesieczne opisane sa realne, ale wystepuja tylko w srednio zaawansowanym stadium. Okres cykli moze trwac krotko np kilka miesiecy.
      U chorych chronicznych sa one juz czesto niezauwazalne i objawy sa ciagle takie same. Organizm jest na tyle obciazony toksyna bakteryjna, ze cykle rozowojowe bakterii juz nie maja wplywu na objawy kliniczne.

      Do Wiosny,
      Czasem zmiany sa nieodwracalne, czasem infekcja sie ciagle tli bo jest niedobita, czasem istniej tzw ko-infekcja. Kleszcze czesto wstrzykuja wiele mikrobow na raz i choroba jest wypadkowa tych wszystkich bakterii i pierwotniakow. Niektore z nich mogly calkiem dobrze przezyc leczenie antybiotykami.

      Nalezy zrobic wiec dodatkowe badania na infekcje towarzyszace.
      Kto je moglby zrobic? Nie wiem.
    • Gość: Artur IP: *.ss.shawcable.net 27.01.05, 23:42
      Rozpoznanie boreliozy nawet w przypadku gdy te chorobe podejrzewamy jest czesto bardzo trudne. Dzieje sie tak dlatego, ze bakterie powodujace borelioze same w sobie nie powoduja odpowiedzi immunologicznej organizmu- wiec moze nie byc podwyzszonego OB, bialka C ostrej fazy, wysokiego poziomu p/cial czy innych cech zapalenia. Lekarz w pospiechu moze zbyc takiego chorego, ktorego wyniki sa prawidlowe. Wnikliwy immunolog znajdzie obnizenie ilosci 'natural cell killers' ale takie badanie ciezko bedzie zamowic. Gdyby sie jednak okazalo mozliwe to moze doskonale sluzyc do oceny skutecznosci leczenia takze pozniej.
      Zawsze nalezy podjac testy serologiczne na obecnosc boreliozy lub nawet bardziej wyszukane i drogie testy typu Western Blot. Gdyby jednak te testy okazaly sie niemozliwe do zrobienia lub wyszly negatywnie (test negatywny nie wyklucza choroby) to mozna sie pokusic o diagnostyke kliniczna.

      W tym watku sugeruje przeprowadzenie probnej kuracji cholestyramina lub antybiotykiem w celu diagnostyki burcelozy.

      Probne leczenie cholestyramina:

      To badanie powinno byc zrobione w pierwszym rzedzie jako, ze jest bezpieczne.
      Leczenie antybiotykiem juz niesie za soba wieksze ryzyko i dlatego powinno byc przeprowadzone w drigiej kolejnosci.
      Cholestyramine jest lekiem uzywanym do obnizania poziomu cholesterolu we krwi (teraz raczej uzywa sie statyn, ale kiedys cholestyramina byla wyborem numer 1) a pomocniczo w ukaszeniach przez weze i pajaki bo przyspiesza wydalanie z organizmu jadow. Dokladnie to ostatnie dzialanie cholestyraminy wykorzystamy w diagnostycznym leczeniu.

      Cholestyramina jest lekiem na recepte wiec musicie miec blogoslawienstwo swojego lekarza. Ale nie powinno to byc az tak trudne bo cholestyramina jest w bezpieczny lekiem oraz bedzie uzywana krotko; moze tylko miesiac, a nie wiecej niz 4 miesiace. Cholestyramina moze kolidowac z innymi lekami i jej zastosowanie zwlaszcza w takim przypadku powinno byc zaaprobowane przez lekarza. Dlugie zastosowanie moze takze uniemozliwic wchlanianie witamin.
      Wazne by nie brac innych lekow na godzine przed dawka cholestyraminy ani 3 godziny po, dlatego, ze te inne leki moga sie nie wchlonac.

      Lek moze wywolac silne zaparcie lub zgage, czasem tez odbijania i dlatego wymaga pewnej uwagi w przyjmowaniu go. Trzeba zaczac od malej dawki - 1-2 torebek dziennie przez kilka dni i zobaczyc co bedzie. Gdyby okazalo sie, ze powoduje objawy uboczne, to nalezy z kazda dawka przyjac duza ilosc wody np az dwie szklanki na kazda torebke. Czasem to wystarczy. Z zaparciami mozna tez walczyc takze przyjmujac jakis ziolowy lek przeciw zaparciowy. W przypadku nadkwasoty czasem trzeba wziasc ranitydyne (2x150 mg) lub nawet losec.
      Innymi slowy objawy uboczne mozna relatywnie latwo kontrolowac wysokoscia dawki cholestyraminy, iloscia wody w diecie oraz leczeniem pomocniczym.

      Kuracja z cholestyraminy powinna trwac minimum okolo miesiaca jezeli uda ci sie
      wziasc dawke 4-6 dziennie. Gdyby z powodu objawow ubocznych ta dawka byla mniejsza np 2-3 razy dziennie to daj sobie mnimum 6 tygodni
      leczenia. W czasie leczenia najlepiej prowadzic dziennik i skrzetnie zapisywac w nim wszelkie zmiany i obserwacje. Ten wlasnie dziennik bedzie pozniej dowodem klinicznym na obecnosc boreliozy. Gdyby objawy choroby nie poprawily sie wcale w ciagu okresu probnego to raczej znaczy, ze neurotoksyna raczej nie jest przyczyna twoich problemow i z dalszego leczenia tym preparatem mozna zrezygnowac. Brak poprawy moze oznaczac, ze nie mamy boreliozy lub, ze nasza watroba nie jest w stanie wylapywac efektywnie toksyny z krwi. Tak sie moze np zdarzyc o kogos poprzednio intensywnie leczonego jako, ze wiele lekow uszkadza funkcjonowanie watroby.

      Gdyby byla choc mala poprawa to kuracje nalezy ciagnac do 2 lub nawet 4 miesiecy.

      Cholestyramina nie wchlania sie z przewodu pokarmowego, wiec nie ma szansy by
      miala dzialnie ogolne. Dziala w ten sposob, ze wieze ze soba sole zolci i zapobiega ich powrotnemu wchlanianiu w jelitach. Wydaje sie, ze toksyna bakteryjne krazy w organizmie razem z zolcia i dlatego zastosowanie leku przyspiesza jej wydalanie.

      Probne leczenie antybiotykiem:

      Sugeruje leczenie Amoxycylina 4 g dziennie co 6 godzin (choc mozna uzyc i innych antybiotykow - lekarz moze zasugerowac inny). Mniejsze dawki Amoxyciliny jak np 2 g/dzien moga okazac sie nieskuteczne. Wydaje sie, ze najmniejsza dawka dzialajaca moze byc 3 g/dzien ale wiecej jest lepiej.

      Gdyby po 70-80 godzinach od pierwszej dawki leku wystapilo bardzo wyrazne pogorszenie symptomow choroby trwajace kilka dni lub nawet 2 tygodnie to
      stanowiloby to znaczace potwierdzenie boreliozy. Leczenia nie nalezy wtedy przerywac choc mozna zredukowac dawke gdyby objawy byly
      zbyt silne. Nalezy wrocic do poprzedniej dawki kiedy objawy na to pozwola. Jest bardzo wazne by codziennie prowadzic dziennik z data i notowac klarownie wszelki zmiany objawow. Dziennik pokazany lekarzowi jest dowodem klinicznym na rozpoznanie boreliozy wiec tego aspektu nie nalezy nigdy zaniedbywac.

      Pogorszenie po antybiotyku powstaje w wyniku smierci duzej liczby komorek bakteryjnych i raptownego uwolnienia z nich toksyny. Naukowo nazywane jest to reakcja Herxheimera. Toksyna moze powodowac rozne reakcje: goraczke, bol glowy, nasilenie bolow i wiele innych. Ludzie roznie szybko sa w stanie rozprawic sie z nadmiarem toksyny - dla jednych to kilka dni dla innych kilka tygodni. Nie ma regul.

      Jest wazne by podjac probne leczenie z Amoxycylina dopiero gdyby
      zawiodly badania diagnostyczne, dlatego, ze po antybiotyku chorobe jest wykryc laboratoryjnie jest jeszcze trudniej.

      W oparciu o odpowiedz na cholestyramine (po ktorej w tej chorobie nastepuje poprawa u czesci chorych zwykle po kilku tygodniach) lub na antybiotyk (pogorszenie na 3 dzien) borelioze mozna rozpoznac klinicznie i dalej leczyc juz jak borelioze czyli antybiotykami przez wiele miesiecy albo i lat. Leczyc powinien lekarz od chorob zakaznych z osrodka zajmujacego sie borelioza (lub przynajmniej powinien byc od czasu do czasu konsultowany).

      • Gość: Artur IP: *.ss.shawcable.net 08.02.05, 04:30
        Moze tez opisany ponizej w leczeniu Marshala Benicar mozna uzyc do diagnozy klinicznej?
        Gdyby sie potwierdzilo to kolejnosc diagnostycznego leczenia bylaby:
        cholestyramina
        Benicar
        a dopiero na koncu Amoxicilina

        Jest oczywiscie problem z tym, ze obecnie lekarze sa niechetni stosowniu diagnostycznego leczenia. O ile w latach 30-tych fakt, ze komus cos pomoglo byl solidnym argumentem diagnostycznym. Penicylina pomogla na zapalenie pluc to znaczy, ze bylo to bakteryjne zapalenie pluc. W dzisiejszych czasach lekarze lubia miec wydruk z laboratorium. W przypadku braku takiego wydruku glupieja i wpadaja w negacje rzeczywistosci a chory wychodzi z gabinetu z rozpoznaniem nerwicy, histerii czy Bog wie czym jeszcze zamiast otrzymac leczenie antybakteryjne.
    • Gość: Artur IP: *.ss.shawcable.net 28.01.05, 00:04
      Teraz zreszta gdy znam lepiej te chorobe to zdaje sobie sprawe, ze nawet na tym forum juz przegapilem przynajmniej raz (ale pewnie nie raz) te chorobe.

      Pamietacie watek
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=10323913&v=2&s=0
      To wlasnie prawie na pewno byl borelioza. Ale watku nie mozna juz przywolac bo zostal zarchiwizowany.

      Ps

      A tak w ogole to chcialbym by byla w koncu mozliwosc edytowania wlasnych tekstow bo nie moge poprawiac po sobie wlasnych literowek, ktore popelniam z dwoch powodow: dlugoletnia emigracja oraz czasami do tego zwykle zmeczenie.
      Przepraszam ale musicie cierpiec z powodu moich literoweki lub wrecz bledow ortograficznych.
    • Gość: kazik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.05, 11:58
      Wielkie dzięki Artur za tak cenne spostrzeżenia
      Dodam tylko, że w Wielkiej Brytani 30% pacjentów z zaawansowaną boreliozą
      podejmuje próby samobójcze:
      www.mentalhealthandillness.com/Articles/LymeDepressionAndSuicide.htm
      Zwracam na to uwagę, gdyż znam już dwa przypadki popełnienia samobójstwa przez
      osoby chore na boreliozę.
      • Gość: Artur IP: *.ss.shawcable.net 31.01.05, 14:01
        Mozliwe - zycie z zaawansowana borelioza 'na stale' nie jest wiele warte - choroba atakuje wszystkie tkanki, caly czas boli, przeszkadza myslec, niszczy pamiec. Nic dziwnego, ze nie chce sie zyc.

        Czesc lekarzy w USA i w Kanadzie leczy ja wszakze (lub zalecza jezeli sie nie da inaczej) antybiotykami podawanymi dlugoterminowo. Mowi sie, ze dobry doswiadczony lekarz jest w stanie zniwelowac objawy choroby w bardzo duzym stopniu takim leczeniem nawet u chorych, ktorzy choruja bardzo dlugo i ktorych szanse na calkowite wyleczenie sa zerowe.
        W czesci przypadkow chorobe mozna tez wyleczyc choc zwykla trwa to 2-4 lata a nie 2 tygodnie.

        Troche przykre, ze czesc lekarzy ciagle uwaza, ze mozna ja wyleczyc w ciagu dwoch czy czterech tygodni amoksycylina, a jezeli pacjent dalej chory to znaczy, ze to choroba autoimmunlogiczna. Naprawde takich lekarzy jest wielu a jest to myslenie bledne.
        W istocie kilkutygodniowe leczenie jest adekwatne tylko do wczesnej postaci choroby, kiedy to bakteria jeszcze nie wniknela gleboko w uklad nerwowoy, tkanki i nie zalozyla wewnatrzkomorkowych cyst.


        Jest bardzo zle, ze medyczna prasa jakos jak dotad nie pokrywa leczenia chronicznego boreliozy bo z tego powodu czynie sie ogromna krzywde pacjentom.
        • Gość: kazik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.05, 18:17
          zdążyłem się przekonać jaki jest poziom wiedzy większości lekarzy
          Ordynator IMMiT w Gdyni pacjentowi z półtoraroczną boreliozą zapisał
          dziesięciodniowe leczenie doksycykliną w postaci: pierwszego dnia 200mg,
          kolejne dziewięć dni 100mg na dzień :D Po takiej kuracji pacjent zgłosił się z
          nasilonymi objawami - lekarz zalecił tylko powtórzenie testów Igm/Igg po
          sześciu miesiącach :)
          • Gość: Artur IP: *.usask.ca 31.01.05, 18:54
            Tak, poziom jest zalosny. Wibramycyna jest malo skutecznym antybiotykiem na
            borelioze. Chyba tylko raz slyszalem, ze komus pomogla, ale delikwent bral az
            600 mg dziennie. Dawka mniejsza chyba nie dziala wcale - domniemuje.
            Tetracyklina natomiast dziala dobrze choc niektorzy maja problemy z
            tolerowaniem leku.

            A niedawno, powiem szczerze, bylem mocno oslabiony poziomem wiedzy na temat
            boreliozy u lekarzy zakaznikow ze szpital zakaznego w Warszawie. Czy oni tam
            nie znaja tam jezykow obcych czy co? Gdzie jak gdzie, ale przynajmniej tam
            powinni byc obczytani, a nie sa. Jestem mocno sceptyczny wobec najczestrzego
            sposobu leczenia, ktory tam proponuja. Zupelnie tez nie moge sie zgodzic z ich
            kryteriami wyleczenia 'brak porazen = wyleczony'. Porazenia miesni powstaja
            tylko w niewielkim procencie przypadkow boreliozy. Jestem przekonany, ze wielu
            tzw wyleczonych dalej kontynuuje chorobe, tyle ze wobec braku porazen juz nie
            wraca do oddzialu i nie psuje im statystyki.
            W odziale gdzie prowadza borelioze i maja prawie 100 chorych na te chorobe
            rocznie przez wiele lat wyprodukowali tylko kilka publikacji na ten temat i to
            wylacznie po polsku. Cos tam jest niedobrze.


            Ale tu w Kanadzie tez jestem czasem zszokowany niska lekarska wiedza na temat
            boreliozy. Zreszta mowiac juz tak bardziej ogolnie oni tu nie znaja sie wcale
            na chorobach zakaznych . Dlatego swojego czasu SARS wybuchl tu z taka sila.
            Chyba tez robie sie coraz bardziej krytyczny z uplywem lat.


            Za jakis czas przygotuje elektroniczna paczke z kluczowymi artykulami na temat
            boreliozy (wylacznie po angielsku) i bede mogl ja wyslac na zyczenie. Taka
            paczke chorzy na te chorobe lub podejrzewajacy ja u siebie beda mogli
            wydrukowac i przekazac swoim lekarzom. Byc moze czesc z nich to przeczyta i
            zmadrzeje. Moze chociaz w ten sposob mozna troche poprawic ewidentne braki w
            wyksztaceniu oraz praktyke lekarska.
          • Gość: Artur IP: *.ss.shawcable.net 09.02.05, 05:18
            Po takiej kuracji pacjent zgłosił się z
            > nasilonymi objawami -

            To co napisales to dla mnie raczej dowod na to, ze leczenie bylo skuteczne choc o wiele za krotkie. Antybiotyk zabija bakterie i uwolniona z nich toksyna pogarsza stan chorego. Bardziej nalezy sie martwic gdyby cos takiego sie nie dzialo. Przy dlugim leczeniu dochodzi do pogorszen od czasu do czasu bo wystarczy by z jakis przyczyn stezenie antybiotyku spadlo na kilka godzin to ze spor rozwina sie nowe bakterie. Te bakterie pozniej zostana zabite antybiotykiem i spowoduja nasilenie objawow.

            Chorzy na dlugotrwalym wielomiesiecznym lub wieloletnim leczeniu antybiotykowym od czasu do czasu sie pogarszaja, az do czasu gdy w koncu zapas wewnatrzkomorkowych spor sie wyczerpie. Z czasem tez dochodzi do wymiany komorek m.in tych zamieszkalych przez spory i te prawdopodobnie moga byc wtedy zabite.
    • Gość: Artur IP: *.ss.shawcable.net 31.01.05, 15:37
      Byc moze nawet to kiedys opublikuje. Spytalem 21 chorych na borelioze (wylacznie przypadki pewne i potwierdzone laboratoryjnie) w jaki sposob doszlo do diagnozy:
      17 chorych zdiagnozowalo sie samodzielnie w oparciu o Internet, ksiazki, rodzine i znajomych, a u lekarza dopiero uzyskali potwierdzenie (czasami zreszta po wielu miesiacach odrzucanych prosb o testy. Anegtoczynie podam, ze jeden z chorych zostal zdiagnozowany przez swojego fryzjera (!), ktory mial niestety racje, inny przez aptekarza, ktory wykazal duzo wnikliwosci i spytal o objawy przy okazji problemow z jakims lekiem.
      2 pacjentow niejako przypadkiem trafilo na lekarzy znajacych borelioze i otrzymalo prawidlowo diagnoze poprzez uzycie dobrych w rozpoznawaniu boreliozy laboratoriow. Twierdza, ze trafilo im sie jak slepej kurze. Lekarzy tych zobaczyli z zupelnie nie zwiaznych z borelioza powodow.
      1 pacjent - otrzymal diagnoze bardzo ciekawie. Lekarz, ktory kiedys doktoryzowal sie z mikrobiologii w czasie wizyty pobral od niego krew i wlozyl po mikrosop ('dark field type') Tam zlokalizowal 2 bakterie, ktore wyraznie sugerowaly borelioze. Dalsze badania i leczenie potwierdzily chorobe.
      1 pacjent zachorowal ciezko na zapalenie opon mozgowych i zostal testowany na wszelkie mozliwe choroby w E.R. : borelioza wyszla dodatnio.


      Wydaje sie wiec, ze tylko ~20% przypadkow boreliozy zostalo rozpoznancych przez lekarzy. W interpretacji trzeba niestety dodac, ze przeciez tylko nieliczni chorzy maja na tyle samozaparcia oraz umiejetnosci by samemu zdiagnozowac chorobe.

      Wszelkie powyzsze dane pochodza z kontynentu amerykanskiego.

    • Gość: Artur IP: *.ss.shawcable.net 31.01.05, 15:42
      Nie mam na tyle wglady w poszczegolne kraje europejskie by wiedziec jak powaznie jest tam traktowany problem tej choroby.

      Z danych, ktore przypadkowo wpadly mi w rece wynika, ze Holandia juz od dwoch lat rozpoznaje u siebie epidemie boreliozy.
      Jakkolwiek powazny wzrost zachorowac wiaza tam, nie z globalnym ociepleniem (co dla mnie wydaje sie najbardziej kluczowym powodem) ale ze zwiekszonym czasem przebywania na lonie natury przez jej obywateli.

      Trzeba tez moze dodac, ze Holandia posiada swietnie wyposazone laboratoria umozliwiajace diagnoze boreliozy na o wiele lepszym poziomie niz laboratoria w Polsce (zreszta te w Kanadzie tez sa bardzo kiepskie dodam, zeby nikomu nie bylo zbyt przykro)
      • Gość: Magda IP: *.3vnet.pl 31.01.05, 22:54
        Zapomialam podziekowac w imieniu siostry i moim .Wszedzie znajda sie zwolennicy
        i przeciwnicy ,niektorzy wola zyc w ciemnocie i zaklamaniu niz uwierzyc, dopoki
        jego nie dosiegnie.POzdrawiam
    • Gość: George IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 21:55
      Jeśli tak, to masz ewidentnie specjalizację z czarnowidztwa.
      Współczuję osobom chorym na boreliozę czytającym ten wątek.
      Koszmar- najgorsze z najgorszych.
      Chyba przesadzasz.
      • Gość: Magda IP: *.3vnet.pl 31.01.05, 22:44
        Nie masz racji i nie obrazaj Artura.Nawet sobie nie wyobrazasz jaka mala wiedze
        maja lekarze w Polsce.Moja siostra ma borelioze i to ona przeszla koszmar
        zaczym dowiedziala sie ze jest chora, ale za niewiedze musiala zaplacic drugim
        stopniem bolierozy.Ja jeszcze poltora roku temu slyszalam o odkleszczowym
        zapaleniu opon mozgowych i nic poza tym.Lepiej wiedziec wszystko niz zyc w
        nieswiadomosci . Zeby wczesniej znalazl sie taki lekarz jak Artur ,siosstra
        bylaby zdrowa.A teraz nikt jej nie wcisnie ciemnoty .Artur caly czas sledze
        twoje informacje i drukuje siostrze ,i nie zwazaj na takich ludzi jak
        George.Aha z siostra lezal na zakaznym lesnik ktory przy rutynowych badaniach
        wyszlo najwyzszy, a nie mial zadnych objawow chorobowych.
      • Gość: Magda IP: *.3vnet.pl 31.01.05, 23:08
        Jest takie powiedzenie 'niewiedza koszttuje[zdrowie] ,ale wiedza tez[kasa]'Za
        wizyte prywatna u pewnego specjalisty chorob zakaznych siostra zaplacila 100zl
        i niewiele sie dowiedziala ,a Artur ma szeroka wiedze i robi to bezinteresownie.
        • Gość: wcyrku77A IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 10:03
          W ub. roku w telewizorni mówili że bolerioza powinna być uznana jako choroba
          zawodowa leśników.
          • W przypadku lesnikow to niejako automatycznie mysli sie o tej chorobie.
            Ale jezeli w USA tylko co 20 pacjent z borelioza ma prawidlowa diagnoze swojej choroby (co jest i tak zle) to w Polsce moze tylko co setny lub co dwusetny.

            O ile wiem, to prawie sie jej nie rozpoznaje u ludzi ktorzy nie mieli/nie zauwazli choc mieli charakterystycznego rumienia.
            Rumien to bardzo lichy sposob robienia diagnozy, jako, ze jak juz pisalem wiekszosc chorych tzw potwierdzonych nigdy nie miala/lub nie widziala rumienia.

            A niedawno widzialem jedna pania, ktora rozpoznala u siebie rumien dopiero po 15 latach ogladajac swoje stare zdjecia. Dzisiaj jest ciezko chora i nigdy nie myslala, ze byla ukaszona przez kleszcza lub miala rumien. A na zdjeciu jak byk ogromny charakterystyczny dla boreliozy rumien na ramieniu.
    • Gość: wrotek@poczta.fm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 17:09
      Od 2 lat istnieje nowa metoda leczenia boreliozy,ktora obecnie jest w fazie
      (drugiej z trzech)testow na pacjentach ,doswiadczajacych ogromnej wrecz
      calkowitej poprawy zdrowia i znikniecia objawow choroby.Opisuje nowe odkrycia
      dotyczace bakterii boreliozy i nazywa sie "Procedura Marshalla"
      Zawiera w skrocie:

      --Najnowsza wiedza dotyczaca form przybieranych przez bakterie, zyjacych w
      komorkach ktore powinny ja zabijac ,o rozmiarach do 100 razy mniejszych niz
      bakteria spiralna ,nie bedaca zauwazona przez patologow ze wzgledu na swoje
      mikroskopijne rozmiary i slabe mikroskopy.
      --,objawy ktorych doswiadcza pacjent sa niczym innym jak rozregulowana
      gospodarka poziomu witaminy d a dokladnie 1,25-dihydroxywitaminy-d ktora
      bedac seco-sterydowym hormonem ,kontroluje prawie wszystkie procesy w
      organizmie.
      Nadmiat tej witaminy powoduje przepuszczalnosc blon komorek (w ktorych bakteria
      sie chowa przez ukladem immunologicznym oraz antybiotykami) i sama stymuluje
      jej produkcje.
      --podejrzenie ze Bakteria boreliozy posiada receptory angiotensyny ktore
      uniemozliwiaja jej identyfikacje przez uklad odpornosciowy i zniszczenie.

      www.marshallprotocol.com -strona glowna procedury
      www.documentary-film.net -prezentacja wideo MP (Marshall Protocol}
      www.wrotek.neostrada.pl moja strona ,przekierowujaca, zamieszczam tam
      tlumaczenia tekstow MP.
      • Widze ze kolega Wrotek dotarl tu dzis przede mna:)
        Od 5 miesiecy szukam wyjasnienia dla moich dziwnych objawow - m.in. dretwienia,
        skurcze konczyn, potem bole jakby sciegien, miesni, aktualnie doszedl bol glowy
        (ale moze pochodzenia zatokowego)... Dla lekarzy oczywiscie jestem zdrowa i
        wszystko sobie wymyslam:/
        I tu moje pytanie - czy jest mozliwe zeby borelioza uaktywnila sie po ok.
        13 latach (wtedy mialam zmasowany kontakt z kleszczami na Mazurach;) )? Dodam
        ze nie mialam rumienia, ani zadnych "podejrzanych" objawow az do teraz...
        • Gość: Artur IP: *.ss.shawcable.net 08.02.05, 01:11
          Jest to prawdopodobnie mozliwe.
          • Gość: www.ajherbs.com IP: *.vc.shawcable.net 08.02.05, 03:27
            Antybiotyki nie pomogy tutaj zbytnio. Trzeba podbudowywac caly organizm,
            wlacznie z jego oczyszczaniem. Tak aby byl w stanie zwalczyc zagrozenie.
          • No to swietnie...:(
            Czy ta bakteria moze przebywac w stanie latencji tak dlugo? Czy byly juz takie
            przypadki?
            Po kontakcie z kleszczami nie mialam na pewno zadnych objawow. Potem kleszcza
            tez nie "zlapalam", bo po tamtej mazurskiej przygodzie bylam na nie bardzo
            wyczulona.
            Ktorych komorek jest malo przy boreliozie - NK czy cytotoksycznych? I gdzie
            mozna to zbadac (na mysl przychodzi mi tylko cytometria, ale o tym moge
            zapomniec)
            Duzo tych pytan... Pozdr:)
            • Gość: Artur IP: *.ss.shawcable.net 08.02.05, 18:11
              Natural killer cells CD57 - a gdzie i czy badaja to nie wiem.

              Wielu potwierdzonych badaniami chorych majacych na 100% borelioze wg ich relacji nigdy nie bylo ukaszonych przez kleszcza.
      • Gość: Artur IP: *.ss.shawcable.net 08.02.05, 04:06
        Faza sprawdzania recepty Marshala jest bardzo wstepna - wiec powinno dzialac teoretycznie a czy praktycznie to jeszcze nie wiadomo. Ale metoda jest relatywnie niedroga (w porownaniu z innymi metodami do ktorych trzeba byc milionerem lub miec naprawde dobre ubezpiecznie na leki) i byc moze cos z tego bedzie. Obejrzalem filmik i okazalo sie, ze znam jedna z pacjentek, ktora sluzyla za przyklad i o ktorej nawet nie wiedzialem, ze jest na tej kuracji.
        Jak bedzie okazja to spytam jak jej to leci.
    • Gość: Artur IP: *.ss.shawcable.net 08.02.05, 04:20
      Nie ma dokladnych danych z braku dobrych metod diagnostyczncych.

      A USA ocenia sie, ze co 100-200 czlowiek ma borelioze. W populacji chorych bedzie ich znacznie czesciej; moze jeden na 50-ciu. Czyli lekarz prowadzacy praktyke spotyka sie z przypadkiem boreliozy przynajmniej 1-3 razy na tydzien i jej nie rozpoznaje.

      Wcale nie przypuszczam, ze Polsce lub Europie jest inaczej.
      • Jestem pod wrażeniem wiedzy jaka posiadasz na temat tej paskudnej
        choroby...Niestety sama jestem jej ofiara..Lekarze krótko mówiąc ja
        bagatelizuja,a wiedze jaka czerpie na jej temat to wyłacznie internet. Zdarza
        mi sie podrzucać od czasu do czasu wydruki lekarzom...Wykryto borelioze u mnie
        w maju 2004 roku ( przypadkiem) zastosowano dawkę doxycykliny i kazano czekać.
        Typowe objawy faktycznie ustapiły-tzn.bóle stawowe, które pojawiły sie z dnia
        na dzień i przyczyn tego stanu szukałam przez 2 lata.Do tego drgania dolnej
        wargi( niezbyt częste ale bywały uciązliwe). Spadła mi totalnie odporność- mam
        ciagłe problemy z gardłem( juz podobno wyjasnione- po usunięciu
        migdałów).Lekarze twierdza ,że została ona u mnie zaleczona i nie powinnam
        martwic się o następstwa. Nie ukrywam,że po przeczytaniu wszystkich postów na
        temat tej choroby znowu zaczęłam się zastanawiać czy wierzyć naszym lekarzom i
        dac sobie spokój??W najblizszym czasie chciałabym mieć dziecko( jedno
        poronienie juz za mną -lekarze podaja boreliozę jako możliwą przyczynę)Nigdzie
        nie ma literatury na temat ew. zachodzenia w ciążę:( Za wszelkie informacje
        będę wdzięczna. Pozdrawiam
        • Gość: Artur IP: *.ss.shawcable.net 08.02.05, 14:00
          Chorobe mialas relatywnie krotko wiec jest szansa, ze zostalas wyleczona.
          Ale nie ma jak stwierdzic czy jestes zdrowa czy nie. Rownie dobrze mozesz rzucic monete.

          Choroba przechodzi do plodu. Czasem powoduje nie tylko poronienie. Dziecko moze sie urodzic i miec wrodzona, chroniczna borelioze.
          • Gość: *** IP: *.kom / *.kom-net.pl 08.02.05, 14:58
            Od dawna nie podoba mi się stan mojego zdrowia. Ukąszona byłam w młodości/teraz
            50-ka/. Od ok.10 lat mam problemy z pamięcią. Denerwuje mnie to. Lekarz
            stwierdził depresję. Ja wiążę straszne bóle głowy z toksynami. Czuję te
            toksyny! Zdarza się drętwienie ręki, języka, twarzy, nogi... Kilka razy w
            miesiącu mam zatrucia pokarmowe "z niczego"...Gastroskopia wyszła ok. Mój umysł
            jest "zamulony", jakby mózg miał wyłączone pewne obszary. Od kilku lat nie
            przeczytałam żadnej książki. Nie mogę się skupić. Nie przyswajam nowej wiedzy.
            Pełna blokada. Dawniej pochłaniałam tony lektur, błyskawicznie "rozwalałam"
            wszelkie krzyżówki. Na ulicy uciekam czasem przed ludźmi, bo nie pamiętam ich
            nazwisk. Udaję wtedy, że strasznie się spieszę...Ciągle coś gdzieś zostawiam i
            ludzie mi to odsyłają...
            "Podejrzana" jest również narkoza -pięć lat temu przeszłam operację
            siatkówki/odklejenie/ i dużą operację ginekologiczną.
            Powiedz mi jakie badanie zrobić, żeby wykluczyć boreliozę? Lekarza nawet nie
            będę prosić, bo mnie wyśmieje. Może to jest dobry trop?...W każdym razie zawsze
            warto sprawdzić.
            Zastanawiałam się również nad tomografią komputerową mózgu.



            • Gość: Artur IP: *.ss.shawcable.net 08.02.05, 18:09
              Zadajesz najtrudniejsze pytania dzisiejszej medycyny. Nikt nie wie jak dobrze rozpoznac borelioze. Przeciwciala sa pozytywne tylko na samym poczatku choroby, pozniej juz nie. PCR - czyli poszukiwanie bakteryjnego antygenu niby zapowiada sie dobrze, ale jest bardzo slabo zbadana metoda diagnostyczna i kosztowna. Wielu lekarzy nie uwierzy w diagnoze nawet jak wynik okaze sie pozytywny.
              W ksiazkach medycznych na temat boreliozy jest malo i zwykle nieprawda.
              W USA wydaje sie, ze sa trzy nurty leczenia przewleklej boreliozy (trwajace dluzej niz rok):
              1. dlugotrwale wieloletnie leczenie antybiotykami (niezwykle drogie) zwykle kilka antybiotykow na raz (mowia, ze trzeba leczyc od 1.5 do 4.5 roku by wyleczyc). Wydaje sie, ze czasami, moze nawet czesto wyleczyc sie i tak nie da a antybiotyki zrobia duza szkode.
              2. krotsze leczenia tanszymi antybiotykami od czasu do czasu po kilka miesiecy by trzymac chorobe w ryzach
              3. 2 tygodnie amoxyciliny 3 g/dobe i zdrowy.

              Ten ostatni sposob mozesz sobie od razu darowac bo jestem pewny, ze to bledna terapia. Niemniej jest wielu lekarzy, ktorzy w to swiecie wierza zapewne oszczedzajac systemowi przy tym duzo pieniedzy na leczeniu chorych.

              Wyzej podalem kliniczne formy diagnozy uzywajac leczenia:
              Cholestyramina pomaga - tzn borelioza bardzo prawdopodobna
              Amoxycilina powoduje silne pogorszenie po 3 dniach - tzn borelioza bardzo
              prawdopodobna
              Benicar (Angiotensyna II)silnie pogarsza objawy - tzn borelioza bardzo prawdopodobna

              Z Benicarem nie mam osobistych doswiadczen wiec tak na dobre to nie wiem czy moze byc uzyty czy nie. Benicar jest drogi. Jest to lagodny lek obnizajacy cisnienie krwi.
              • Gość: Artur IP: *.ss.shawcable.net 09.02.05, 04:58
                Benicar chyba jednak nie bedzie dobrym srodkiem diagnostycznym. Mowie to co prawda w oparciu o jednego pacjenta z borelioza. Ale u tego pacjenta benicar nie wywolal pogorszenia objawow.

                Najpewniejsza jest jednak Amoxycilina 6g/dziennie przez tydzien. Pogorszenie objawow po 3 dniach = borelioza.
          • Dzięki za odpowiedź!Jestes pierwsza osobą,która cokolwiek mi powiedziała o
            mozliwościach przejścia tej choroby na płód..Czy masz na ta teorię jakąś
            literaturę??Rozumiem,że nigdy nie będę pewna ,że ja sama się z niej wyleczyłam??
            A może są mimo wszystko jakies sposoby??Oba testy, które miałam robione( metoda
            Elisa i Western Blot) wykazały - według niektórych lekarzy,ze zakażenie było
            ale nie kwalifikuje sie na leczenie?-oczywiście juz po wczesniejszym
            przeleczeniu doxycykliną ( na własna rękę brałam tez metronidazol- bo
            czytałam,że niszczy cysty)Czy jesteś lekarzem??Mam wrażenie ,że stałeś się
            swego rodzaju wyrocznia dla wielu tutaj osób, bo jak widać wszyscy sa
            traktowani przez swoich lekarzy z lekkim niedowierzaniem..Jeśli miałbyś
            jakąkolwiek mozliwośc przesłania mi informacji o wpływie boreliozy na płód będę
            wdzięczna:) Pozdrawiam
            • Gość: Artur IP: *.ss.shawcable.net 09.02.05, 14:36
              Kiedys byla taka praca o kobietach w ciazy majacych borelioze. Bylo takich kobiet 19 i w 5 przypadkach doszlo do ciezkiego uszkodzenia plodu (nie wiadomo czy doszlo rowniez boreliozy u tych dzieci- dodatkowe palce, slepota i tym podobne okropienstwa). Reszta dzieci urodzila sie normalnie i wygladala normalnie choc nie wiadomo czy rozwinely pozniej chorobe czy nie.

              Borelioza moze sie ujawnic w czasie ciazy u osoby pozornie wyleczonej. Gdyby do tego doszlo musisz natychmiast zaczac leczenie 6 g/amoxycylin dziennie az do porodu przynajmniej i pozniej nie karmic piersia (bo to sie byc moze moze tez przenosci przez mleko).

              Jezeli chcesz wiedziec czy nie masz asymptomatycznej boreliozy przed ciaza to zalecam Amoxycyline przez 7 dni. Jezeli pojawia sie objawy podobne do tych co juz mialas po 3 dniach to znaczy, ze ciagle jestes chora. Jezeli nie, to znaczy, ze albo jestes w zaciszu albo wyleczona.

              Z badan dodatkowych tylko badanie PCR moze cos wniesc - poszukawania bakteryjnego DNA w krwi i moczu. To badanie jest trudno dostepne i na pewno bardzo kosztowne.
              Metronidazol byl dobrym pomyslem. Skad ty to wszystko wiedzialas zwlaszcza wtedy?
              • Gość: Artur IP: *.ss.shawcable.net 09.02.05, 15:14
                Napisz tez jak dlugo bylas chora przed rozpoczeciem leczenia, jak dlugo sie leczylas i czym oraz jakie stosowalas dawki.

                I kto ci zrobil ten Western Blot? Zwykle lekarze odmawiaja tego badania.
              • Gość: Artur IP: *.ss.shawcable.net 09.02.05, 17:44
                Tak mysle jeszcze, ze moze tez powtorka Western Blota by cos mogla wniesc.
                Gdyby np byly wysokie p/ciala klasy M to by swiadczylo o tlacej sie infekcji.

                • Borelioze zdiagnozowano u mnie po poronieniu.Oczywiście tylko moja upartość się
                  do tego przyczyniła...Pierwsze niepokojace objawy choroby pojawiły sie dwa lata
                  wcześniej, kiedy to nagle zaczęłam mieć bóle stawów( początkowo okolice prawego
                  ramienia, potem lewy)Lekarze stwierdzili poczatki reumatyzmu...Wydawało mi sie
                  to dziwne, zwłaszcza,ze wcześniej nic by na to nie wskazywało...Meczyłam
                  lekarzy strasznie, miałam zrobione chyba wszystkie badania...oprócz boreliozy-
                  uwazali,że nie ma sensu jej sprawdzać bo przeciez nie miałam nigdy
                  rumienia...Dopiero kiedy poronilam zawzięłam się znowu i postanowiłam
                  przebadać. Trafiłam do szpitala chorób tropikalnych i pasozytniczych w Poznaniu
                  i zdiagnozowano u mnie boreliozę. Test Elisa IgM 0,490 dodatni Igg 0,050
                  ujemny.Leczyłam sie przez 3 tygodnie doxycylkiną( 1 tydzień 2 razy dziennie)
                  potem chyba raz dziennie?Na własna rekę brałam metronidazol- po przeczytaniu
                  artykułu w arkadiakrotoszyn.webpark.pl/data/borelioza.htm.- w porozumieniu z
                  ginekologiem !!Potem po 3 miesiacach sprawdzałam w szpitalu zakaźnym w Poznaniu
                  Western Blot ( niestety nie pamietam wyników)Objawy bólów stawowch jeszcze
                  trwały w mniejszym nasileniu przez około 4 miesiace.Od 3 miesięcy mam spokój:)
                  Lekarze niestety nie pottafia rzeczowo zabrac się za leczenie, mysle ze wiele
                  objawów, o których im wspominałam było lekcewazonych.Min drgania dolnej wargi
                  czy rozkojarzenie i dziwne uczucie"gubienia się", do tego doszły przewidzenia?
                  Lekarz skwitował to krótko"naczytała sie pani w internecie i teraz wyszukuje u
                  siebie objawów"Mozliwe,że jestem przewrażliwiona ale zalezy mi na ty , aby mieć
                  pewnośc ,że nie zaszkodzę dziecku!!
                  Dziekuje ci za wskazówki,pozdrawiam
                  • Gość: Artur IP: *.ss.shawcable.net 10.02.05, 13:53
                    Mozna powiedziec, ze wytrwalosc sie oplacila. Ale nigdy nie mozesz sie uwazac, ze jestes w pelni wyleczona - choroba moze wrocic. Sledz objawy i w razie potrzeby powtarzaj badania, albo nawet leczenie, gdyby objawy sugerowaly borelioze, a badania nie.

                    W ciazy moze dochodzic do uaktywnienia sie choroby z jakis nieznanych powodow.
                    Jezeli dojdzie do ciazy zadbaj o maksymalnie duzy komfort by tego uniknac. Najlepiej gdybys wtedy nie pracowala, unikala stresow za wszelka cene, unikaj takze stresorow fizycznych takich jak dlugotrwale przebywanie na silnym sloncu, duze dawki witamin (male sa OK).

                    I tak w ogole w dalszym zyciu unikaj tez sterydow (gdyby sie dalo).

                    Gdybys miala jakies trudne pytania dotyczace boreliozy w ciazy lub nawet wymagala leczenia na borelize w ciazy to mozesz sprobowac dzwonic to
                    Dr. Jone 203-772-1123 w USA. Oczywiscie po angielsku. To klinika zajmujaca sie kobietami w ciazy z borelioza. Ponoc sa bardzo pomocni nawet przez telefon. W Ameryce jest w miare przyjete, ze lekarz moze zadzwonic do drugiego lekarza po rade i zwykle nie ma problemu. Wiec takze twoj lekarz moze zadzwonic, jezeli bedzie potrzeba i otrzymac troche informacji, jak sadze.

                    Moze troche miej na uwadze, ze to jednak inny kontynent i choroby moga odrobine inaczej przebiegac wiec lokalny kontakt gdzies w Europie z dobra klinika bylby moze bardziej korzystny. Ale tu to juz niewiele ci pomoge.



    • Gość: Artur IP: *.usask.ca 10.02.05, 15:47
      Najnowsze prace badawcze sugeruja, ze choroba Alzheimera moze byc w duzej
      mierze koncowym stadium nieleczonej boreliozy jako, ze ci pacjenci maja Bb w
      mozgu.

      Przyjmujac, ze prawie 10% ludzi powyzej 65 roku zycia ma chorobe Alzheimera
      (tak jest w Kanadzie) latwo miec wrazenie jak wiele ludzi moze miec wczesniej
      nierozpoznana borelioze. Choroba Alzheimera czesto wspolistnieje z wysokim
      poziomem homocysteiny we krwi (drogie badanie laboratoryjne).
      Istniej domniemanie, ze chorzy na borelioze, zwlaszcza nie bioracy dodatkowo
      witamin grupy B (w tym kwasu foliowego) moga miec podniesione wartosci
      homocysteiny.
      Wstepnie w oparciu o pojedyncze obserwacje wydaje sie, ze rzeczywiscie
      homocysteina jest podwyzszona u chorych na borelioze.
    • Gość: mariola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 23:22
      Witam!
      W połowie stycznia b.r. zdiagnozowano u mnie boreliozę. Stało się to niejako
      przez przypadek. W trzeciej dekadzie grudnia 2004 r. pojawiło się u mnie
      osłabienie i zaburzenie widzenia oka prawego(wcześnie oko było zupełnie
      sprawne, bez wady wzroku. Pojawiło się widzenie podobne do tego, jakie
      występuje po podaniu do oka atropiny - złe widzenie z bliska, nieco tylko
      lepsze z daleka oraz efekt podobny do astygmatyzmu). Po wizycie u okulisty z
      rozpoznaniem pozagałkowego zapalenia nerwu wrokowego trafiłam na ostry dużur
      okulistyczny, ale tam nie potwierdzono ani nie wykluczono rozpoznania i mówiąc
      brzydko, pogoniono mnie do domu. W międzyczasie zaczęły się nasilać bóle głowy
      w części potylicznej. Internista wystawił mi skierowanie do szpitala na oddz.
      neurologiczny. Gruntownie mnie tam przebadano (tomografia, rezonans, i in.
      badania), ale wyniki tych badań były zupełnie prawidłowe. Dopiero testy na
      boreliozę wyszły pozytywnie. Zalecono mi przyjmowanie Doxycycliny przez 30 dni
      i Pramolanu, po 3 misiącach od rozpoczęcia leczenia zalecono przeprowadzenie
      badań serologicznych. Lekarka w szpitalu twierdziła, że ze względu na poziom
      przeciwciał IgM i IgG zakażenie jest świeże (nastopiło nie dalej niż 3 misiące
      przed rozpoznaniem). Jednak mam co do tego wątpliwości, dlatego, że ogólnie złe
      samopoczucie, zaburzenia nastroju, pamięci, ciągłe zmęczenie, bóle stawów i
      mięśni, występowały od sierpnia lub września 2004. Również co najmniej tyle
      czasu (a może nawet jeszcze wcześniej - nie pamiętam) występowało niczym nie
      uzasadnione drętwienie rąk i nóg w nocy, które powodowało budzenie się. Że jest
      to jeden z objawów boreliozy dowiedziałam się z Twojej wypowiedzi na forum. Nic
      mi nie wiadomo, aby mnie kiedykolwiek ugrzył kleszcz.
      Wczoraj przyjęłam ostatnią kapsułkę Doxycycliny i nie wiem, co mam dalej robić.
      Z okiem lepiej nie jest. Pomimo łykania Pramolanu, nastroje depresyjne dopadają
      mnie co kilka dni, ciągle jestem zmęczona, najchętniej spałabym całymi dniami,
      mam kłopoty z pamięcią, bolą mnie stawy i mięśnie. Wg zaleceń poszpitalnych,
      powinnam teraz odczekać 2 miesiące i ponownie przeprowadzić badania na
      boreliozę. Jednak wydaje mi się, że to leczenie było nieskuteczne i czekanie
      bezczynie przez 2 miesiące jest stratą czasu (i zdrowia). Wiem, że masz dużą
      wiedzę na temat boreliozy. Miszkam w Warszawie. Co, Twoim zdaniem, powinnam
      teraz zrobić, jaki następny krok wykonać? Próbuję czytać wszystko, co się da na
      ten temat, ale niewiele zostaje mi w głowie (kiedyś takich problemów nie
      miałam). Nie mogę pracować efektywnie (a prowadzę działalność gosp. i jeśli
      pracuję, to zarabiam, jeśli nie pracuję efektywnie - nie zarabiam nic). Proszę,
      doradź mi, co powinnam dalej zrobić, żeby jak najszybciej wrócić do normalnego
      życia!
      Pozdrawiam
      Mariola
      maria.ciemny@wp.pl
      • Gość: mariola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 23:53
        Chodzi mi o to, czy powinnam testy wykonać już teraz, bezpośrednio po
        odstawieniu antybiotyku, czy może poszukać jakiegoś lekarza zakaźnika - ale jak
        znaleźć takiego, który poważnie i kompetentnie podejdzie do problemu? Naprawdę
        mam duże problemy - rozpada mi się życie rodzinne i tracę pozycję zawodową, nie
        zarabiam. Gdyby nie dziecko, to nie wim, co bym zrobiła.......... Kiedyś byłam
        osobą ponadprzeciętnie inteligentną, miałam świetny kontakt z ludźmi, a teraz
        czuję się, jakbym była półdebilką, albo cierpiała na demencję starczą. W ciągu
        ostatniego roku przytyłam ponad 10 kg - bez wyraźnej zmiany nawyków
        żywieniowych. Na wcześniejsze bóle stawów i inne nie zwracałam uwagi - cóż, w
        pewnym wieku, jeśli człowiek się budzi i nic go nie boli, to znaczy, że już nie
        żyje :-). Swoje dolegliwości typu bóle stawów, drętwienia, itp., zaczęłam
        kojarzyć z boreliozą dopiero po jej zdiagnozowaniu. Niecierpliwie czekam na
        odpowiedź. Dziękuję.
        Mariola
        • Kurcze, jestem zaniepokojona tym objawem drętwienia rąk w nocy, mam to od
          dłuższego czasu, a test PCR na boreliozę wyszedł ujemny, aczkolwiek do
          zakażenia doszło w październiku ub.r.(badanie wykonane po 1,5 mca), ale
          natychmiast po ukąszeniu brałam antybiotyk przez 20 dni . Czy jest możliwe, że
          mam boreliozę a PCR wyszło ujemne??
          • Gość: Artur IP: *.ss.shawcable.net 14.02.05, 05:10
            W boreliozie wszystko jest mozliwe - niestety. Lepiej by bylo przeleczyc jeszcze raz innym antybiotykiem przez minimum dwa miesiace.
            Dretwienie rak w nocy to symptom obecnosci toksyny bakteryjnej borelli.
      • Gość: Artur IP: *.ss.shawcable.net 14.02.05, 05:08
        Pisalem, ze co do leczenia nie czuje sie autorytetem. Niemniej zasugeruje skoro nie masz innego autorytetu w poblizu:

        zaczalbym leczyc Amoxycilina 4.5 lub nawet 6 g/dziennie w trzech dawkach. Gdyby nie bylo objawow ubocznych to mozna nawet jeszcze wiecej w nastepnych tygodniach -moze nawet 12 g/dziennie (Amoxycylina nie jest specjalnie toksyczna ale troche trzeba uwazac na ilosc bialych cialek krwi oraz nadmierne biegunki). Mozna tez dolozyc troche metronidazolu (w sumie im wiecej tym lepiej, ale czasem sa klopoty z tolerancja) przez jeden tydzien czy 10 dni w kazdym miesiacu leczenia i pociagnac takie leczenie jakies 2-3 miesiace; oczywiscie pod kontrola lekarza. Metronidazol zalecam z przerwami by uniknac ryzyka polineuropatii. Pamietaj o diecie opisanej wyzej bo cie zywcem zjedza grzyby.

        Najlepiej by bylo gdyby objawy ustapily. Wtedy leczenie jeszcze troche kontynuowac i dopiero pozniej przestac.
        Borelioza, ktora jest mlodsza niz 12 miesiecy na ogol jest latwo wyleczalna, ale nie kazda mozna wyleczyc doxycyclina.

        Oprocz tego oczywiscie sprobuj cholestyramine, ktora byc moze poprawi ci pamiec niejako symptomatycznie wiec byc moze bedziesz mogla juz wkrotce zaczac pracowac.
        • Gość: perełka IP: *.chello.pl 17.02.05, 20:09
          Arturze,
          z ogromnym zainteresowaniem, a jednoczesnie niepokojem czytam ten wątek. U
          mojej mamy (50 lat) zdiagnozowano późną boreliozę, choć do końca lekarze nie są
          pewni, czy mama nie cierpi na padaczkę.
          Dwa miesiące temu mama trafiła do szpitala po omdleniu (z oddaniem moczu). Tego
          dnia miała 8 razy utratę przytomności, drgawki i wymioty. Lekarze podejrzewali
          padaczkę, choć objawy nie były jednoznaczne. Tomografia i rezonans nic nie
          wykazały, w badaniu eeg były pewne zmiany. Wynik badania na borelioze był
          pozytywny. Mama zaczęła weędrówkę po specjalistach - na razie żaden nie
          stwierdził jednoznacznie, co jej dolega.
          Mamę ugryzł kleszcz 5 lat temu. Od tego czasu miewała objawy, które dopiero
          teraz zaczęliśmy ze sobą łączyć - bóle głowy, zmęczenie, bóle stawów, kłopoty z
          pamięcią. To ostatnie nasiliło się po tym styczniowym ataku (niby)padaczkowym.
          Ogólnie mama jest teraz bardzo zmęczona, bardzo powoli wraca do formy sprzed
          ataku. Od tygodnia przyjmuje antybiotyk na boreliozę, ale pogorszenia po jego
          przyjęciu nie było.
          Jesteśmy wszyscy bardzo zaniepokojeni i bezradni - nie wiemy, w jaką stronę się
          skierować. Najgorsza jest ta niepewność - co jej rzeczywiście dolega i gdzie
          szukać naprawdę fachowej pomocy. Wspomniałeś wcześniej o jakiejś literaturze na
          temat boreliozy - czy mógłbyś ją udostepnić? Byłabym bardzo wdęczna za
          jakąkolwiek pomoc.
          • Gość: Artur IP: *.ss.shawcable.net 18.02.05, 00:36
            Twoja mama wymaga leczenia Rocephinem w warunkach szpitalnych przez przynajmniej kilka tygodni dozylnie bo takie leczenie umozliwi udostep leku przez bariere krew-mozg. Wiele lekow nie ma takiej mozliwosci. Troche pomoze tez penicylina benzylowa domiesniowo kilka razy w tygodniu (dlugoterminowo - moze ktos w domu nauczy sie robic zastrzyki?). Moze mozna dodac do obecnego leczenia zwlaszcza gdyby nie dalo sie zalatwic tego leczenie Rocephinem. Antybiotyki powinny byc w miare maksymalnych dawkach tolerowanych. Czasem mozna zaczac nizej i stopniowo podwyzszac w miare jak organizm sie do nich przystosowuje.

            Pogorszenie, ktore opisalem powyzej nie zawsze jest zauwazalne wiec nie musi byc widoczne (choc moze lepiej by bylo bo wtedy mozna byc w miare pewnym, ze lek dziala).

            Literatury jeszcze nie przygotowalem, ale nie nalezy sie po niej zbyt duzo spodziewac bo choroba choc czesta jest prawie nieznana medycynie, nie ma pewnego sposobu rozpoznania, nie ma pewnego sposobu leczenia.
            Najlepiej jednak chyba kierowac sie objawami, a w przypadku twojej mamy objawy sa typowe wiec klinicznie nie powinno byc az tak trudno ja stwierdzic i pozniej leczyc.

            Moze ktos na ochotnika zechcialby zalozyc na portalu gazeta forum Borelioza?
            Mozna by bylo tam wymieniac sie doswiadczeniami i metodami leczenia, polecac lekarzy itp. A ja w miare swoich mozliowosci troche pomoge...
            Ale takie forum bedzie wymagalo od ochotnika troche pracy oraz moderowania.
          • Gość: $ IP: *.fl-miami0.sa.earthlink.net 18.02.05, 03:38
            Jest troche info na internecie, takze w jezyku polskim. Wejdz w google.pl i
            wypisz "borelioza".
            • Gość portalu: $ napisał(a):

              > Jest troche info na internecie, takze w jezyku polskim. Wejdz w google.pl i
              > wypisz "borelioza".


              No i jest tu aktywne forum Borelioza forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?
              f=26140
                • Gość: rura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 22:53
                  To co piszesz Artur delikatnie mówiac wydaje się dziwne. Wg ciebie wszystkie
                  dolegliwości mogą mieć swe źródło w Boreliozie, tym bardziej że nie mozna tej
                  choroby zadnymi badaniami wykluczyć. Tak więc jakikolwiek objaw wg ciebie
                  powinniśmy brać przez wiele tygodni antybiotyki lub cholestyraminę - i w żaden
                  sposób nie można dowieść skuteczności jak i nieskuteczności tej terapii (skoro
                  nie mozna wykluczyc że nie mamy boreliozy)- o ile dana dolegliwości (sama?) nie
                  przeminie.
                  • Gość: kolanko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 22:57
                    Tez mam takie wrazenie ze wszystkie dolegliwosci to jedna diagnoza-
                    borelioza.??????????????????????????????????????????????????????
                    • Gość: Magda IP: *.3vnet.pl 05.03.05, 09:44
                      Nie dokuczajcie Arturowi,nawet nie zdajecie sobie sprawyjakie moga byc skutki
                      po ugryzieniu kleszcza.Moja siostra jest tego przykladem.Zeby wczesniej
                      wiedziala wszystko o tej chorobie nie mialaby II stopnia boreliozy.Ale
                      oczywiscie duza wine ponosza tez lekarze ,ktorzy posiadaja mala wiedze i nie
                      lacza objawow chorobowych z ta choroba.A walka z ta choroba[wykryta pozno trwa
                      dlugo niejednokrotnie konczaca sie kalectwem ,a za pozno wykryta nawet
                      zgonem.Do poradni chorob zakaznych czeka sie po kilka miesiecy ,a na oddzial
                      zakazny nastepne kilka m-cy.A takie objawy jak ciagle silne bole glowy ,pozniej
                      dochodzi "nerwica" stany podgoraczkowe, okropne bole wszystkich stawow , moze
                      tez byc wysoka goraczka ,sa tez remisje po leczeniu ,pozniej wszystko wraca.Ale
                      ktos jak uczulany jest na wszystkie leki to jest drammat, przerywa sie
                      leczenie .A co lekarze na takie objawy [wyniki wszystkie ok] zwalaja na
                      zaburzenia wegetatywne, a choroba postepuje.Nie nasmiewajcie sie ,bo Artur
                      naprawde ma racje. Duzo osob cierpi ,a poznie rozpoznanie to dramat.
                      • Gość: Artur IP: *.ss.shawcable.net 05.03.05, 13:54
                        Nie czuje sie specjalnie dokuczany (no moze z wyjatkiem Zyrafy, ktora rzeczywiscie przekroczyla granice dobrego smaku i znalazla sie na mojej liscie IGNORE). Powyzsze dotychczasowe wypowiedzi w tym watku uwazam za na miejscu i 'fair'.

                        W koncu powinnismy krytycznie podchodzic do rzeczy nowych i jezeli ktos ma zastrzezenia to lepiej je na od razu wyjasniac.

                        Dodam tez, ze gdybym mial dowody nie-do-obalenia to bym oczywiscie opublikowal je w renomowanych czasopismach naukowych. Wlasnie dlatego, ze problem do pewnego stopnia pozostaje mglisty (a jest mglisty juz dosc dlugo) zdecydowalem sie dzialac inaczej. Zreszta to co robie tu na tym portalu to tylko fragment mojej dzialalnosci. W Kanadzie w mojej rodzimej prowincji wydaje sie, ze zmienilem zasady postepowania z takimi wlasnie chorymi podejrzanymi o borelioze. Najtrudniej bylo ze specjalistami, ale ci w koncu tez zaczeli sie uginac pod ciezarem niebezposrednich dowodow i w duzym stopniu przejeli moj punkt widzenia.

                        Obecnie juz wolno tu (dzieki mojemu skromnemu wysilkowi) oferowac pacjentom dlugoterminowe leczenie antybiotykami bez laboratoryjnego potwierdzenia choroby.

                  • Krytycyzm przyjmuje i rozumiem, ale...

                    Dziwne bo nowe. Za kilka lat przestanie byc dziwne, kiedy kiedy te informacje stana sie bardziej popularne.

                    A w tej dziedzinie potrzeba naprawde duzo dobrych badan by sprawe wyjasnic. A kwestia lepszej diagnostyki wydaje sie wrecz palaca.

                    Moja intuicja mowi mi, ze jest tej choroby ogromnie duzo wsrod niezdiagnozowanych (lub zle zdiagnozowanych) pacjentow i obym sie mylil.
    • Gość: Iwona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.05, 15:41
      Moje dziecko po ukąszeniu przez niewidzialna dla oka nimfę kleszcza złapało boreliozę. Był rumień, syn został dobrze przeleczony. Jesteśmy pod opieką Poradni Chorób Zakaźnych, gdzie regularnie wykonujemy badania. Lekarze mają bardzo dużą wiedze na temat borrelii.
      Borelioza to potworne świństwo. Dopiero teraz wiem, jak bardzo realne jest złapanie tej bakterii.
      Nienawidzę kleszczy i boję się tych małych potworów.
      Powtarzam, mojemu synkowi kleszcza wyciągac nie musiałam, nimfa załatwiła go na piątkę....
      Fuuuuj, obrzydliwe robale.
      Śmierć kleszczom.
      Może ktoś zna jakiś środek, skutecznie odstraszający kleszcze? Może coś naturalnego? Z chemii stosowałam Off, ale ewidentnie nie zadziałał...
      Pzw
      Iwona
      • Gość: Artur IP: *.ss.shawcable.net 05.03.05, 19:21
        Nie ma srodkow chemicznych odstraszajacych kleszcze. Dla ochrony tylko ubranie: dlugie nogawki i dlugie rekawy oraz nakrycie glowy chroniace szyje.

        Wiekszosc kleszczy zeruje na niskich wysokosciach do 1 m w krzaczkach, suchych lisciach etc. I wcale nie trzeba byc w lesie by sie zarazic: wystarczy park lub przydomowy ogrodek.
        • Gość: mon IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.05, 22:04
          Arturze a co z Procedurą Marshalla, zapoznales sie z tym na stronie wrotka?
          • Tak, znamto troche. Troche w to wszystko watpie, ale zobaczymy czy kogos uda mu sie wyleczyc czy nie.
            • Gość: ela IP: *.elsat.net.pl / *.elsat.net.pl 08.03.05, 09:39
              W lipcu byłamw lesie odpowiednio ubrana a mimo to przyniosłam na własnych
              nogach kleszcze. Jedeen na jednej drugi na drugiej- okolice kolan.Kleszcze
              usunełam, miejsce zdezynfekowałam i o całej sprawie zapomniałam bo to był nie
              pierwszy przypadek. Przypomniało mi się za 1,5 tyg. w okolicy ukąszenia na
              prawej nodze powstała otoczka rumiana i stale się powiększała. Noga podpuchła w
              kolanie i przy chodzeniu trochę bolała. Aż to były wakacje odwiedziłam
              pogotowie ci z koleji odesłali mnie do chirurga.Ten z koleji przepisał
              doxycykline , lek brałam przez 5 dni 2 x dziennie. Po jego zazyciu fatalnie się
              czułam zwłaszcza rano nudności i zawroty głowy. Lekarz nic nie wspominało
              kontroli czy dalszym leczeniu a ja głupia myślałam że to już koniec.
              Przypadkiem odkryłam to forum i to co czytam przeraża mnie. Więc co ja mam
              teraz robić?. Może ktoś się ulituje i coś podpowie.Pozdrowienia
              • We wczesniejszych odpowiedziach-powyzej-jest zamieszczony link do nowego forum
                o boreliozie.Tam jest bardzo wiele informacji na temat leczenia
                boreliozy.Pozdrawiam
              • Gość: Artur IP: *.ss.shawcable.net 08.03.05, 14:23
                Jezeli myslisz, ze ja wiem lub ktokolwiek inny wie, to sie mylisz. Byc moze ta doxycyklina cie wyleczyla, ale jezeli byla to jakas bakteriostatyczna dawka i w dodatku tak krotka, to tez bym sie troche martwil. Ale pewnie czasami takie leczenie wystarczy.

                Obecnie o ile rozumiem to nie masz objawow. Twoj wybor, mozesz wziasc 3 miesiace amoxycyliny po 4.5 g dziennie w trzech dawkach na wszelki wypadek.

                Jezeli kiedys (niewazne kiedy) wystapia objawy to w pierwszym rzedzie mysl o boreliozie.
                • Gość: ela IP: *.elsat.net.pl / *.elsat.net.pl 08.03.05, 15:28
                  Dzięki za odzew. Nie wiem czy mam objawy choroby czy tylko jej złudzenie bo od
                  pewnego czasu pamięć zaczyna mi robić psikusa, no i trochę pobolewają mnie
                  nogi. Od ukąszenia mineło 7 miesięcy. Myślę, że wizyta u lekarza jednak jest
                  konieczna, chociażby dla rozwiania wątpliwości. Pytanie tylko na jakie
                  bezpłatne badania mogę liczyć w przychodni. A jeśli lekarz- bo i tak może się
                  zdażyć- nic nie przepisze cz domagać się twardo recepty bo antybiotyku nie
                  kupię przecież bez recepty. Będę wdzięczna za wszelkie podpowiedzi bo w tym
                  temacie jestem strasznie zielona .Pozdrowienia
                  • Jezeli bylas na watku borelioza, to juz pewnie wiesz, ze wizyta u lekarza ci tych watpliwosci nie rozwieje.

                    W idealnym swiecie poprosilbym cie o zrobienie badania PCR w kierunku boreliozy z moczu i krwi. Gdyby bylo dodatnie ktorekolwiek z nich to sugerowalbym leczenie amoxycylina przez jakis rok lub poltora tak jak to opisane jest na forum Borelioza.

                    Ale nie zyjemy w swiecie idealnym, i nie wiem, kto i czy robi badania PCR w Polsce. Wiem, ze bez problemu robia to niektore duze kliniki weterynaryjne, ale te pewnie odmowia badania ludzkiego materialu (choc to w zasadzie nie powinno byc problemu technicznego- wiec moze po znajomosci?).
                • Arturze, mam pytanie co Ciebie. Od ok. 4 tygodni mam drętwienia obydwu rąk
                  mniej więcej do łokci i nóg do kolan. Budzi mnie w nocy drętwiejąco-rwący ból
                  zwłaszcza prawej ręki.Dodatkowo w rękach mam wrazenie "zapalenia zył" tzn. bolą
                  mnie/rwą ale nie ciagle tylko czasami. Ogólnie konczyny bolą mnie na bardziej
                  górze /piszczele/ niz na dole. Rzadko odczuwam zawroty głowy i ból głowy. Byłam
                  juz u lekarza rodzinnego, zrobiono mi badania krwi, wyszły ok, zalecił również
                  rgt kręgosłupa szyjnego wyszły zmiany wkręgu C6 i C6, byłam tez w poradni
                  naczyniowej, ale lekarz stwierdził ujmując mnie za przeguby dłoni i nóg, ze
                  wyklucza krążenie. Czekam teraz na wizytę u ortopedy,w międzyczasie smaruje
                  kończyny maściami przeciwbólowymi, ale powiem szczerze,że to nic nie pomaga.
                  Dodam, ze nie byłam ukąszona przez kleszcza, przynajmniej nic o tym nie wiem.
                  Poradz prosze co mi jest!! i jakie wg. Ciebie badania powinnam jeszce zrobić
                  • Minuszka, w twoim przypadku nie mozna tak od razu myslec, ze to borelioza. Tzn jest to niewatpliwie mozliwe i nalezy na tym etapie wykonac badania IgG IgM i Western Blot w kierunku boreliozy, ale nie nalezy zaniedbywac w tym momencie innych kierunkow diagnostycznych poniewaz to moze byc jednak inna choroba.

                    Gdyby jednak okazalo sie, ze to raczej borelioza to wiesz gdzie jest nowe forum.
                • Gość: ela IP: *.elsat.net.pl / *.elsat.net.pl 10.03.05, 17:48
                  Dostałam od lekarza Amotaks 1g (Amoxicillinum) mam brać 2 x dziennie przez 8
                  dni. Czy takie dawkowanie może wywołać reakcje Herxheimera mogącą świadczyć o
                  boreliozie?. Lek chciałabym zażywać od jutra . Pozdrowienia

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

WIĘCEJ O ZDROWIU:

Drętwienie rąk i nóg

Jest się czego bać?

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.