WRASTAJĄCY PAZNOKIEĆ ! Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • poradźcie mi co zrobić aby uniknąć zabiegu chirurgicznego
    wrasta mi paznokieć u dużego palca w stopie, wygląda okropnie,spuchnięty,
    czerwony,sącząca się b. powoli ropa, cholernie boli
    moczę stopy w gorącej wodzie z szarym mydłem, co mogę jeszcze zrobić aby ta
    ropa wyszła, żeby ten stan zapalny zlikwidować, poradźcie proszę
    • Sprobuj przylozyc kawalek cebuli i zawinac to bandazem (taki opatrunek).Cebula
      wyciaga rope dosc skutecznie .Ale z wrosnietym paznokciem bedziesz musiala
      sobia jakos poradzic ,nie wiem jak .Ja to tez mialem ,ale wycieli mi jakies 20
      lat temu i teraz mam spokoj .
    • Gość: szrekowa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.03.05, 22:51
      Możesz kupić w aptece tzw. zielony plaster - tak się to chyba nazywa, a może
      nie ma określonej nazwy, ale w aptece, więc to nie żadne świństwo. Jest to coś
      w rodzaju zielonej gumy do żucia, chyba ziołowej, odrywa się kawałek i okłada
      chore miejsce, dość dobrze działa przy takich sprawach z paznokciami. Tylko że
      jeśli ten paznokieć tak porządnie wrósł, to jednak nie rozwiąże problemu na
      dluższą metę. Odkaża też i zmniejsza opuchliznę moczenie w wodzie z sodą.
      • Mnie bardzo pomógł propolis - możesz kupić w aptece - idealny na stany zapalne
        roztwór spirytusowy. Wcześniej robiłam okłady z rivanolu, ale nie pomogło. Na
        razie udało mi się zlikwidować stan zapalny. Nadal moczę palec w wodzie z
        mydłem i próbuję podważać paznokieć, bo chcę uniknąć wizyty u chirurga.
        (gronkowiec, żółtaczka wszczepienna - takie myśli pojawiają się od razu jako
        synonimy zabiegu chirurgicznego brrrry)
    • Możesz spróbować przyłożyć sobie aloes. To taki jakby kaktus. Pewnie masz na
      parapecie. No więc utnij kawałek, zedrzyj skórkę i przyłóż.

      Możesz też moczyć stopę w wodzie z dodatkiem nadmanganianu potasu.

      Radzę jednak zabieg chirurgiczny, kilka minut i po bólu. Oszczędzisz czas,
      pieniądze, nerwy i aloes.
      • Gość: Lanzarote IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 23:54
        Marco, jeśli miałeś taki zabieg napisz kilka słów. jak długo się goiło, jak
        długo nie mogłeś założyc buta???
        Czytałam w poprzednich wypowiedziach na ten temat, że lekarz musi wyciąć
        kawałek ciała, założyć szwy. Sam zabieg jest w znieczuleniu, ale jak potem?
    • i czy na taki zabieg mozna iść jeżeli jest taki stan zapalny palca, ropieje,
      spuchniety itp. czy trzeba najpierw to wyleczyć
      • Gość: Rafal IP: 82.160.12.* 14.03.05, 11:54
        Ja mialem taki wrastajacy paznokiec. Rok sie meczylem bo nie chcialem isc na
        zabieg. Kulalem i ludzilem sie ze przejdzie, czasami bylo lepiej, czasami
        gorzej. Stosowalem wszystkie opisane powyzej metody ale nic to nie da jesli
        paznokiec jest wrosniety. To tylko wciagnie rope. Samego problemu paznokcia bez
        chirurga sie nie wykluczy.

        Poszedlem na zabieg. Najpierw chyba dwa tygodnie przed mialem dwie szczepionki
        na zoltaczke a po zabiegu chyba jeszcze jedna. Potem sam zabieg trwal 20 minut.
        (A mialem wrastajacy paznokiec z obu stron, mialem duza narosl i rope). Nic nie
        bolalo, wrecz moglem podnosic glowe i patrzec co robia. Wyczyscili mi palec,
        okroili z narosli i teraz jest super.

        Potem przez miesiac chodzilem o kulach, ale to zalezy od osoby, bo jak ktos sie
        uprze to po dwoch tygodniach moze w butacj chodzic, tym bardziej jesli bedzie
        lato.

        Nie boj sie, idz na zabieg.
    • Gość: Ilona IP: *.bielsko.dialog.net.pl 14.03.05, 15:26
      Mój syn (16lat) miał wrastający paznokieć. Zdecydowaliśmy sie na zabieg. Było
      to częściowe wycięcie paznokcia(trójkąt). W klinice zarażono go gronkowcem
      złocistym. Walczymy z tą bakterią półtora roku. Uodpornił się już prawie na
      wszystkie antybiotyki. Zrobiliśmy autoszczepionkę, która też nie zadziałała.
      Jesteśmy zdruzgotani, ale cały czas walczymy. Radzę dobrze sprawdzić klinikę
      czy szpital do którego się udasz.
    • Gość: Monik181 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.05, 16:05
      Ja na wrastający paznokieć miałam nałożoną klamrę przez kosmetyczkę. Koszt 30
      zł i troszkę bólu.
      • Gość: ewa IP: *.is.net.pl / 217.144.192.* 14.03.05, 16:18
        nie ma co czekac, ja tez mialam wrastajacy paznokiec u nogi, myslalam ze samo
        sie wyleczy... Chodzilam do poznej jesieni w klapkach jak glupia bo tylko to
        moglam zalozyc. Musze dodac ze palec byl spuchniety, saczyla sie ropa, krew.
        Moczylam go w roznych wynalazkach, nic.
        Raz sie odwarzylam. Oj dostalo mi sie od chirurga, dostalo. Powiedzil ze
        jeszcze troche i moglam stracic paluch, poniewaz moze na wierzchu nie wygladal
        tragicznie, nastapilo zakazenie w miejscu wrastania, gleboko w skorze.
        Dostalam miejscowe znieczulenie, chyba jedyna rzecz jaka poczulam :) potem
        lekarz mi powiedzial ze wszystko podeszlo juz pod kosc, slyszalam nawet jak mi
        kosc skrobal, glupie uczucie ale bezbolesne. Po zabiegu poszlam do domu pieszo,
        jeszcze w moich klapeczkach, bylo to mozliwe poniewaz jeszcze kilka godzin
        paluch byl znieczulany. W domu znieczulenie minelo, zaczelo bolec, ale lekarz
        przepisal srodki przeciwbolowe.
        A, i mialam ze dwa szwy, bo musieli sie dostac do srodka zeby wyczyscic.
        Okropnie sie balam sciagania szwow, ale nic a nic nie bolalo.

        Z Twojego opisu wyglada ze masz podobnie, nie czekaj babo... pomysl ze
        amputacja moze bardziej bolec.
        Mam nadzieje ze pomoglam.

        E.
        • Gość: libra72 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 16:30
          ja miałam w listopadzie ściągane 1\3 płytki i normalnie chodziłam z opatrunkiem
          a po 3 dniach już było ok. w butach ,, a w piątek w drugim palcu tyle że
          ściągali cały bo z obu stron wraqstał oczywiście w obu przyp. ropiało i sączyła
          sie krew! ale bez chirurga nic sie nie zrobi
          nie słuchaj tego pieprzenia o gronkowcu ! wszędzie można złapać dziś bakterie
          nawet u dentysty
          , ja musiałam z takimi nogzami nosić syna bo ma 8 mcy.
    • Gość: Ewa IP: *.wroclaw.mm.pl 14.03.05, 17:40
      Ja tez mialam wrastajacy paznokiec, sciagneli mi normalnie w przychodni 15
      minut i po bolu, a darlam sie ze strachu jak opetana. A w rzeczywistosci malo
      bolalo. Potem drugi panokiec mi wrastal krew, ropa blebleble, poszlam prywatnie
      najpierw wycieli mi kawalek ktory wrastal a za trzyd ni opuchlizna minela
      pojechalam na zabieg i mialam 5 szwow, i kawalek paznokcia mniej. Teraz znowu
      wrasta ten co mi sciagali, ale wisi mi to.
      • dzieki za te wszystkie rady
        • A ja nie wiem czy się bać, czy co zrobić. Leczyłem się długo u dermatologa, ale
          jak długo można jeść antybiotyki. Wygląda naprawdę kiepsko (ziarnina z obu
          stron obu paznokci, lejąca się ropa). Boje się jednak, ale chyba mnie
          przekonaliście. W lipcu pójdę to zrobić, może w czerwcu. Męczę się z tym od
          trzech lat. I cały czas jest stan zapalny, więc chyba pora się ratować.
          • Mi pomógł preparat firmy SCHOLL o nazwie TOENAIL kosztuje ok. 20 zł nakłada się
            pędzelkiem jak lakier do paznokci i w moim przypadku wykorzystałem go na dwa
            sposoby.1 zmiękczyłem/znieczuliłem (w jakims stopniu - to nie środek
            przeciwbólowy) paznokieć i łatwiej było wyciąć część wrastającą. Druga część
            jest dość niezwykła tzn. posmarowałem kilka razy przed snem i bul przeszedł
            całkowicie :)) bez wycinania i nie boli do dziś od dwóch tygodni
            Pozdrawiam
            • a tak abstrachując od opisow zabiegu, to zacznijmy od podstawy - wlasciwe
              obcinanie paznokcia to podsatwa!!!!!!
              i wtedy nie bedzie problemu wrastania paznokci

              a ja ze swojego doswiadczenia moge to potwierdzic - jak zle obetne, wrasta -
              ratuje sie ww preparatem Scholla, dobry - czekam az odrosnie paznokiec i juz
              następnym razem staram sie inaczej obciąc, by nie wrastal.
              No ale raz na jakis czas mi odbije i znow zle obetne:-(
              --
              Ja i Ty. Ty i Ja - jedna całosć. Na zawsze!

              Coś takiego ciekawego
            • Mam Toenail, ale słyszałem, że nie można go używać na poraniony paznokieć, a
              mój taki jest. Do tego ropa i czasami krew. Byłem już u chirurga, powiedział,
              że będziemy ratować. Kazał moczyć w roztworze wody z sodą, delikatnie podważać
              przy każdej okazji, kilka razy dziennie. Kazał też delikatnie nadpiłowac środek
              paznokcia w pionie (taki maleńki rowek zrobić...) - wtedy paznokieć 'odbija' i
              może wyjść z wału paznokciowego. Mnie boli o wiele mniej niż kiedyś, choć
              napady bólu są, ale niestety, nie ma zman na tyle dużych żeby uniknąć zabiegu.

              PS Napisz więcej o tym Toenail, bo może bym do niego wrócił...
              • no coz ja moge napisac...
                przede wszystkim to ma za zadanie zmiękczyc paznokieć, stosuje sie to
                faktycznie na zdrową szkore i na SUCHĄ!
                dobre efekty przynosi stosowanie tego dwa razy dziennie.
                no i jesli nie ma ran, to ja na ten przyklad po umyciu się, uzywam taki
                drewniany patyczek do maniucuru czy pedicuru, tym patyczkiem odchylam troche
                paznokiec jednoczesnie starajac sie nie uszkodzic zkory.

                to, co moge ci polecic od serca, to jak zagoi cie sie, idz do dobrej
                pedikurzystki, popros by ci zrobila profesjonalny peducure i przy okazji
                podpatrzysz jak to robi.
                najpeirw oczywiscie sprawdz kosmetycxzke, jakich uzywa narzedzi - muszą byc
                wysterylizowane lub jenorazowe - moczyc stopy tez ci muszą w czystej miscie,
                przy tobie mytej.
                ja za kazdym razem widze, jak mje tą miskę - masazera.

                wyjsciem tez jest zalozenie klamry na paznokiec, ale ja osobiscie jakos nie
                moge sie zdecydowac...

                pozdrawiam i zycze rychlego wygojenia rany
                --
                Ja i Ty. Ty i Ja - jedna całosć. Na zawsze!

                Coś takiego ciekawego
    • mi na okraglo zaczyna wrastac, ale jak zaczyna to go wycinam i zyje:/ jak
      zazyna bolec to Ciach i tyle:] a zabiegu sie bojem i bohem wiec unikam:)

      TRZEBA BYC DZIELNYM!!:)
      • to czyli zabieg. w dodatku w ukraińskim szpitalu. paznokieć wrastał w dużym
        palcu, bolało jak cholera, ale stwierdziałm, że strach strachem, ale trzeba coś
        z tym zrobić. po 2 dniach bólu po porstu poszłam do lekarza. żadnego bólu.
        wszystkow miejscowym znieczuleniu(jak u dentysty tyle, że w palec). wszytko
        trwało może 10minut. zcięto mi kawałeczek pazokcia, oczyszczono miejsce,
        zawinięto palec w bandaż. chodziłam tak 3 dni, potem już tylko z plasterkiem.
        nie polecam chodzenia z bólem i czekania aż palec odpadnie. znajomy mojemgo
        taty kombinował sam i po miesiącu palec mu niestety zgnił i trzeba było
        amputować.
        tak więc nei ma co się bać takich zabiegów. to pikusie...
    • Witam. Miałem wszystko to o czym piszecie. W tym tygodniu wybierałem się na
      drugą wizytę do chirurga, ale pomogło mi codzienne smarowanie palca preparatem
      Scholla o nazwie Toenail. Robiłem to na własne ryzyko, bo miałem poważne
      podrażnienia i ropnienie w okolicy wału paznokciowego. Nagle, po kilkunastu
      dniach stosowania, paznokieć wyrósł!!! Już nic nie boli, włożyłem pod paznokieć
      wacik, żeby broń Boże nie odmieniło mu się ;] Spróbujcie. Aha, i codzienne
      moczenie palca w roztworze wody z sodą ;]
    • Czy ktoś moze polecić dobrego chirurga od tych spraw w Warszawie?
      • Witam,
        miałam ten sam problem. 2 razy miałam zrywany paznokiec. Za pierwszym razem
        zaniedbalam sprawę, nie miałam odwagi zgłosić się do chirurga, więc zwlekałam
        wiele miesięcy. Doszło już do takiego stanu, że spod paznokcia sączyła się
        ropa, krew , narosło na nim jakieś żywe mięso i końcówka palca była sina.
        brrr...Męczyłam się niesamowicie, właszcza, że za każdym razem ta sącząca się
        rana przywierała do skarpetki i wieczorne zabiegi odrywania były bolesne.
        Powiedziałam dość i poszłam na prywatną wizytę, oczywiście dostało mi się od
        lekarza, że tak długo zwlekałam. Powiedział, że jeszcze trochę i amputowałby
        cały palec. Więc pod znieczuleniem zerwał paznokieć, wyczyścił zainfekowane
        miejsce, aha i musiał obciać to zainfekowany koniuszek palca i zalożył kilka
        szwów. Goiło się ok. tygodnia, więc nie mogłam chodzić, a ból był dosyć spory.
        Jednak nastąpiły nawroty, ponieważ płytka nowego paznokcia nie była dobrze
        wyprofilowana. Minął rok i taka sama sprawa, wrastający paznokieć i ból. Tym
        razem nie zwlekałam długo i od razu udałam się do profesjonalisty - chirurga-
        ortopedy. Pod znieczulenie szybko ściągnął pół paznokcia, oczyścił ranę i
        wyprofilował, aby paznokieć nie wrastał ponownie. Minęły już 2 lata od zabiegu
        i mam spokój. Niestety teraz drugi zaczyna wrastac, ale już się pilnuję i od
        razu wycinam.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

WIĘCEJ O ZDROWIU:

Drętwienie rąk i nóg

Jest się czego bać?

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.