Dodaj do ulubionych

szum w głowie

02.04.05, 14:51
co może oznaczać powracający szum w głowie?
czasem przypominający coś jakby świerszcza..
wraca już od kilku miesięcy i niezbyt miłe to uczucie, bo dość rozpraszające
tylko mi nie piszcie, żebym sobie radio włączyła, bo ten dźwięk jest
niezależny i nie daje się niczym zagłuszyć

i nie, nie jest to szum po-procentowy

z góry dzięki za odpowiedzi
nobody
Edytor zaawansowany
  • 02.04.05, 15:10
    ten temat był dość czesto poruszany tu na forum. ja tez mam szum od kilku
    miesięcy. raz bardziej dokuczliwy, raz mniej. coś w rodzaju szumu linii
    wysokiego napięcia i tylko z jednej strony. byłam u laryngologa. z uszami
    wszystko ok. powiedziała, ze to jest czesta dolegliwość wielu osób i ze to
    kiedyś minie albo i nie. słaba to pociecha, ale twierdziła, ze masa ludzi leczy
    się latami w centrum zaburzeń słuchu i efekty są żadne, trzeba się
    przyzwyczaić.
  • Gość: ekst IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.05, 15:57
    I zapewniam,że można się do tego przyzwyczaić.Ja mam taki szum w lewym uchu już
    od 30 lat po wypadku drogowym( po uderzeniu głową o jezdnię nastapiły zrosty w
    uchu).Poczatkowo szum był nie do zniesienia. A po kilku latach musiałem się już
    zastanowiać czy słyszę ten szum czy nie.Oczywiści nie znika ani na chwilę, ale
    jest nieprzeszkadzający.Nie próbuję żadnego leczenia.Zrezygnowałem.
  • 02.04.05, 16:16
    tylko, że to nie jest szum w uszach, ani też nie miałam żadnego wypadku
    szum zlokalizowałabym w okolicach nadskroniowych, w kierunku tyłu i szczytu
    głowy, mniej więcej
    i niestety jest bardzo przeszkadzający
    dość mocno rozprasza i ciężko się na czymkolwiek skupić gdy się nasila...
  • Gość: ania_05 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.05, 16:21
    ale mój szum też nie jest w uchu, tylko w głowie, po jednej stronie, nie miałam
    wypadku. laryngolog powiedział, że to sprawa raczej naczyniowa, gdzieś głębiej
    w uchu środkowym, jakieś zrosty, albo coś tam jeszcze ,,mądrego,, mówił. ale
    nie jest to niebezpieczne, tylko męczące. ja nieraz mam wrazenie otępiałego
    umysłu, bardzo to jest uciążliwe, niestety nic na to nie poradzę, staram się
    polubić.
  • Gość: zyrafa46 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.04.05, 17:56
    Coś dobrego, na prawdę dobrego na krążenie i powinno być po kłopocie:-) Moja
    znajoma coś takiego sobie sprowadza i jest b. zadowolona. Pozdrawiam. Żtrafa
  • Gość: anuszkaa IP: *.dami.pl 02.04.05, 16:18
    Ja też się już nie leczę. I zaobserwowałam dziwną zależność - póki się
    leczyłam - wydawałam szaloną kasę na leki i wizyty u lekarzy - szum był nie do
    zniesienia. Kiedy przestałam się leczyć i brać leki, zapominam, że coś mi
    szumi:-))).
  • 02.04.05, 16:59
    to nie da się nic z tym zrobić?
    na razie nie próbowałam żadnych badań ani nic takiego
    ale się zastanawiam i dlatego to napisałam
    bo mnie do szału doprowadza
    i chwilami mam ochotę rozbić sobie głowę o ścianę :|
  • Gość: ania_05 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.05, 17:07
    ty masz ochotę walnąć głowa o ścianę, a ja waliłam, może nie tak drastycznie,
    ale trzepnęłam się po głowie parę razy, myślałam, że mi w końcu coś tam
    zaskoczy. nie pomogło. przyzwyczaisz się, ale na wszelki wypadek pójdź do
    laryngologa.wrzuć w wyszukiwarkę ,, szumy uszne,, zobaczysz, ze nie jesteś sam.
  • 02.04.05, 17:20
    też mi się zdarzało walić łbem o ścianę. tylko wtedy z innego powodu.
    może się przyzwyczaję, choć mnie to drażni nieziemsko.
    poszukam czegoś, dzięki.
  • Gość: eda IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 29.04.05, 15:10
    powiedzcie mi proszę, czy przy szumach naczyniowych to szum musi być pulsujacy
    czy może występować tzw szum biały czyli taki ciągły.
  • Gość: ania_05 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.04.05, 21:16
    ja mam szum ciągły, lekarka powiedziała, że to sprawa naczyniowa. wczoraj
    rozmawiałam z lekarką z instytutu leczenia szumów usznych. powiedziała, ze
    leczenie farmakologiczne jest neskuteczne, mózg zapisał już sobie informację i
    ten szum będzie mi towarzyszył, jedyna pomoc, to leczenia dźwiękami, trwające
    kilka lat. podobno skuteczne. ale chyba dam sobie spokój, bo aż tak bardzo mi
    nie przeszkadza, przyzwyczaiłam sie juz.
  • Gość: eda IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 29.04.05, 22:40
    Dzięki za informacje! Muszę zdobywać takie informacje w necie, bo lekarze do
    których chodzę nic nie sa w stanie mi powiedzieć, raczj sądzą ,że szum powinien
    być pulsujący jeśli to szum naczyniowy. Mam wizytę na 20 czerwca w tej klinice,
    nie wiem tyko czy ma to sens tam jechać skoro tylko taką formę terapii oferują
    to trzeba być miejscowym. Szumi mi strasznie i nie mogę sie przyzwyczaić.
    No, ale o co chodzi z tym zapisywaniem mózgu? Tzn ,że naczynia mam ok, nie
    rozumiem.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.