Dodaj do ulubionych

Alveo - wyciąg z 26 ziół - czy ktoś z Was go pije?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.05, 19:15
Jestem alergikiem z astmą, mam częste zapalenia zatok i niską odporność.
Kilka innych rzeczy też mi czasem dokucza (np. wątroba czy kolana). Biorę
trochę leków, niektóre z nich mają uboczne działania. Ostatnio mam też kło-
poty z zasypianiem. Namówiono mnie na branie Alveo - 28 ml dziennie na czczo,
pół godziny przed jedzeniem. Czy ktoś z Was brał Alveo i czy polepszyło się
Wasze zdrowie? Wiem, że należy brać minimum 3 miesiące, by zauważyć jakieś
zmiany. Ci, którzy uwierzyli w jego dobroczynne działanie zarzekają się, że
będą brali przez całe życie. Dla mnie Alveo ma jednak jedną wadę - cenę. Poza
tym nie mam zastrzeżeń. Wierzę w zioła, chociaż niektóre nie są smaczne. Ten
wyciąg z ziół jest podobno smaczny (winogronowy lub miętowy). Proszę o Wasze
opinie na temat Alveo.
Edytor zaawansowany
  • snajper55 30.04.05, 19:30
    My tu wszyscy od lat bierzemy Alveo, Trans Factor, Vilcacorę, pijemy soczek
    noni, woskujemy sobie uszy świecami Hopi oraz robimy kawowe lewatywy. A
    efekty ? Poczytaj tytuły wątków. :((

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • Gość: alveo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.05, 19:40
    Rozumiem, że sceptycznie patrzysz na te "niekonwencjonalne" metody leczenia.
    Ja mam naprawdę dosyć brania "normalnych" - czyli przepisanych przez lekarza
    leków. Niektórych z nich moja wątroba bardzo nie lubi, niektóre też są drogie.
    Dlatego od czasu do czasu uciekam w stronę innego leczenia. Wiem z doświadcze-
    nia, że systematyczna akupunktura pomaga przy astmie. Ale też kosztuje. Chcia-
    łabym podnieść swoją odporność, aby nie uciekać od ludzi (w sezonie jesienno-
    zimowo-wiosennym, gdy chorują) i móc pracować. Może jednak podniesiesz chorego
    na duchu? :)
  • snajper55 30.04.05, 21:05
    Gość portalu: alveo napisał(a):

    > Rozumiem, że sceptycznie patrzysz na te "niekonwencjonalne" metody leczenia.

    Bardzo sceptycznie, łagodnie rzecz nazywając.

    > Ja mam naprawdę dosyć brania "normalnych" - czyli przepisanych przez lekarza
    > leków. Niektórych z nich moja wątroba bardzo nie lubi, niektóre też są drogie.
    > Dlatego od czasu do czasu uciekam w stronę innego leczenia.

    Ba, każdy pewnie od czasu do czasu ma tych rzeczy dość. Jednak leki normalne są
    przebadane i sprawdzone, wiesz co bierzesz i w jakiej dawce. Jesli takie
    wyselekcjonowane specyfiki źle działają na Twoją wątrobę, to możesz sobie
    wyobrazić jak działaja na Twój organizm losowe mieszanki jakichś substancji
    czynnych. Zakładając oczywiście, że preparat, którego zdecydowałaś się używać
    wogóle działa w jakikolwiek sposób. Najczęściej za wyśrubowaną cenę dostajesz
    specyfik, którego jedynym aktywnym składnikiem są najzwyklejsze witaminy
    dostępne za grosze w każdej aptece lub na każdym warzywniaku.

    > Wiem z doświadcze-
    > nia, że systematyczna akupunktura pomaga przy astmie. Ale też kosztuje. Chcia-
    > łabym podnieść swoją odporność, aby nie uciekać od ludzi (w sezonie jesienno-
    > zimowo-wiosennym, gdy chorują) i móc pracować. Może jednak podniesiesz chorego
    > na duchu? :)

    Oczywiście, że można odporność podnieść. Tylko niestety, nie zrobisz tego w
    sposób łatwy, za pomocą czarodziejskiego specyfiku. Receptą jest ruch, zdrowe i
    regularne odżywianie, unikanie stresów, niepalenie, radość (a może nawet
    miłość). Ale o tym wszak wszyscy wiedzą... :)

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • Gość: are IP: *.clubnet.pl 30.04.05, 21:31
    > Bardzo sceptycznie, łagodnie rzecz nazywając.

    No wlasnie. Problem w tym ze sa osoby ktore uwazaja sie za zdroworozsadkowych
    sceptykow i wydaje im sie ze wyganiaja zabobony i inne takie. Tymczasem nawet
    nie zadadza sobie trudu zeby poznac troche to co zwalczaja.

    wolyniec.republika.pl/aborcja.html

    Przeczytaj sobie tutejszy tekst o aborcji. Jemu sie wyraznie wydaje ze obala
    mity i klamstwa.
  • Gość: are IP: *.clubnet.pl 30.04.05, 21:32
    Aha - ten moj post wyzej jest poza tematem (nie o Alveo).
  • snajper55 30.04.05, 21:38
    Gość portalu: are napisał(a):

    > No wlasnie. Problem w tym ze sa osoby ktore uwazaja sie za zdroworozsadkowych
    > sceptykow

    Nie uważam się za zdroworozsądkowego sceptyka, tylko nim jestem. Tu akurat
    wątpliwości mieć nie można. Jestem sceptyczny wobec rzeczy pdawanych na wiarę,
    rzeczy nie do udowodnienia. A do oceny posługuję się nie emocjami, tylko tak
    zwanym zdrowym rozsądkiem.

    > i wydaje im sie ze wyganiaja zabobony i inne takie.

    Nie. Zabobonu nie wyganiam, bo zabobonu nie da się wygonić. Był, jest i będzie
    zawsze. Ja go jedynie ośmieszam.

    > Tymczasem nawet nie zadadza sobie trudu zeby poznac troche to co zwalczaja.

    A tu się myilisz.

    > Przeczytaj sobie tutejszy tekst o aborcji. Jemu sie wyraznie wydaje ze obala
    > mity i klamstwa.

    Nie. On zadaje niewygodne dla niektórych pytania.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • Gość: are IP: *.clubnet.pl 30.04.05, 22:05
    > > Przeczytaj sobie tutejszy tekst o aborcji. Jemu sie wyraznie wydaje ze ob
    > ala
    > > mity i klamstwa.
    >
    > Nie. On zadaje niewygodne dla niektórych pytania.

    Tzn nie uwazasz ze on bredzi o aborcji?? Bo mi sie ten tekst wydaje
    nawiedzony. I on nie jest zadnym sceptykiem bo po prostu "wie" swoje i znajduje
    takie "argumenty" jakie mu sa potrzebne.
  • snajper55 30.04.05, 23:21
    Gość portalu: are napisał(a):

    > Tzn nie uwazasz ze on bredzi o aborcji?? Bo mi sie ten tekst wydaje
    > nawiedzony. I on nie jest zadnym sceptykiem bo po prostu "wie" swoje i znajdu
    > je takie "argumenty" jakie mu sa potrzebne.

    Jakoś nie mogę się zgodzić z taką oceną. Bo cóż takiego "wie" autor strony ? Do
    czego nas chce przekonać ? Jest za, czy przeciw aborcji ? Jedyne czego można
    sie domyślić, to to, że nie zgadza się z poglądem, iż człowiekiem jesteśmy od
    poczęcia. A to jest pogląd dość rozpowszechniony.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • Gość: are IP: *.clubnet.pl 01.05.05, 00:06
    Mniejsza z tym bo dyskusja robi sie nie na to forum.

    Ja sie tu w sprawie aborcji nie wypowiadalem. Po prostu potrzebowalem tego
    rodzaju tekstu - tylko tyle.
  • Gość: xxxxxx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.05, 22:37
    apropo leków. Proponuję zapoznanie się z serią artykułów zamieszczonych w
    dwumiesięczniku "NEXUS"-tam co poniektórzy piszą, jak koncerny
    farmaceutyczne "dbają" o nasze zdrowie, oszukując odnośnie skuteczności
    działania niektórych leków.Badania nad niektórymi lekami, solidnie opłacone,
    mogą pokazywać to, co chce widzieć sponsor.......
  • arnick_a 30.04.05, 20:30
    Zapomniałeś o soku z buraków.
    Arni
  • snajper55 30.04.05, 20:55
    arnick_a napisała:

    > Zapomniałeś o soku z buraków.

    Sok z buraków nie jest zły. Ma witaminy, mikroelementy. No i każdy za kilka
    groszy może go sobie samodzielnie przygotować.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • arnick_a 01.05.05, 20:16
    snajper55 napisał:

    > Sok z buraków nie jest zły. Ma witaminy, mikroelementy. No i każdy za kilka
    > groszy może go sobie samodzielnie przygotować.
    Jak większość warzywek i owoców. Ale ... burak chroni przed rakiem. Wystarczy
    spożywać 2l soku dziennie.
    Arni
  • snajper55 01.05.05, 20:47
    arnick_a napisała:

    > Jak większość warzywek i owoców. Ale ... burak chroni przed rakiem. Wystarczy
    > spożywać 2l soku dziennie.

    Czy były jakies badania, potwierdzające to Twoje przekonanie ?

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • arnick_a 01.05.05, 21:36
    snajper55 napisał:

    > arnick_a napisała:
    >
    > burak chroni przed rakiem.
    >
    > Czy były jakies badania, potwierdzające to Twoje przekonanie ?
    Nie znam wyników badań, ale skoro na forum odezwało się wiele głosów
    użytkowników buraka, to chyba jest jakaś opinia. Inaczej po co ludzie pisaliby
    i czytali forum?
    Arni
  • snajper55 01.05.05, 21:53
    arnick_a napisała:

    > Nie znam wyników badań, ale skoro na forum odezwało się wiele głosów
    > użytkowników buraka, to chyba jest jakaś opinia. Inaczej po co ludzie
    > pisaliby i czytali forum?

    Wiele osób jest przekonanych, że zostali porwani przez UFO. Wielu jest
    przekonanych, iż widziało duchy.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • arnick_a 02.05.05, 11:23
    A nie fajnie się o tym czyta? Pisanie zaś to pewnie nie mniejsza frajda.
    Arni
  • snajper55 02.05.05, 13:29
    arnick_a napisała:

    > A nie fajnie się o tym czyta? Pisanie zaś to pewnie nie mniejsza frajda.

    Fajnie. Tylko mnie się żal robi tych, co w to wierzą.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • arnick_a 02.05.05, 16:44
    snajper55 napisał:

    > mnie się żal robi tych, co w to wierzą.
    Jeśli żalu zaczniesz przeciwdziałać ślepej wierze, doskonale wiesz, co nastąpi.
    Arni

  • snajper55 03.05.05, 13:48
    arnick_a napisała:

    > Jeśli żalu zaczniesz przeciwdziałać ślepej wierze, doskonale wiesz, co
    > nastąpi.

    Ślepej wierze nic przeciwstawić nie można, gdyż jest ona ślepa i nie widzi
    argumentów. Ale można wątpiących podbudować, wahających się nakłonić do
    rozsądku, rozsiewanie zabobonu ograniczyć.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • arnick_a 03.05.05, 19:23
    snajper55 napisał:

    > Ślepej wierze nic przeciwstawić nie można, gdyż jest ona ślepa i nie widzi
    > argumentów.
    Ślepa wiara pozoruje ślepotę, gdy faktycznie mruży tylko oczy. Przez wąskie
    szparki dostrzega zagrażający przesądom aspekt wiedzy i rękę tego, kto takowe
    argumenty podsuwa pod nos oszołomstwa. Wiesz, co stanie się z tą ręką..
    Arni
  • arnick_a 03.05.05, 19:25
    snajper55 napisał:

    > Ale można wątpiących podbudować, wahających się nakłonić do
    > rozsądku, rozsiewanie zabobonu ograniczyć.
    Fakt.
  • Gość: md IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.05, 17:36
    sproboj,a potem ocen.
  • artur737 01.05.05, 21:42
    Nie istnieje cos takiego co chroni przed rakiem. Jaka modyfikacja odzywiania byc moze (czysto hipotetycznie) zmniejszy odrobine jego szanse.

    Wiekszosc rakow jest zdeterminowana juz we wczesnym dziecinstwie lub nawet w zyciu plodowym.

    W rezultacie bez wzgledu kto jaki wysilek wlozy w zapobieganie raka to szansa na raka ciagle bedzie bardzo duza.

    Podobnie jest zreszta z chorobami serca. Nawet osoby odzywiajace sie najzdrowiej i jedzace najzdrowiej ciagle maja ogromna szanse skonczyc z zawalem.
  • arnick_a 02.05.05, 11:30
    artur737 napisał:

    > bez wzgledu kto jaki wysilek wlozy w zapobieganie raka to szansa n
    > a raka ciagle bedzie bardzo duza.
    >
    > Podobnie jest zreszta z chorobami serca. Nawet osoby odzywiajace sie
    najzdrowie
    > j i jedzace najzdrowiej ciagle maja ogromna szanse skonczyc z zawalem.
    Kolejne dwie rzeczy, które nie wymagają żadnych zabiegów , aby wejść w ich
    posiadanie. Dary losu..
    Aneta
  • arnick_a 30.04.05, 20:34
    Zapewne jakąś dłuższą kurację ziołami masz już za sobą..
    Arni
  • artur737 30.04.05, 21:13
    Tak na cene sie nie oburzaj. Im wiecej kupisz tym Polska szybciej wyjdzie z kryzysu.
  • artur737 30.04.05, 21:16
    - a produkt ma jeszcze druga wade poza cena: nie dziala. Poza tym jest to super rzecz.
  • arnick_a 01.05.05, 20:20
    Cena to zaleta mieszanki. Usprawnia myślenie.
    Arni
  • ania970 03.05.05, 17:31
    A skąd wiesz, że nie działa? Czyżbyś zażywał?
  • snajper55 30.04.05, 21:32
    artur737 napisał:

    > Tak na cene sie nie oburzaj. Im wiecej kupisz tym Polska szybciej wyjdzie z
    > kryzysu.

    Kupując Alveo wzbogacamy Kanadę. To jest kanadyjski specyfik. Ja bym raczej się
    zastanowił, jak wylansować w Kanadzie mieszankę kozieradki pospolitej i skrzypu
    polnego jako panaceum na wszyskie choroby. To by nam z kryzysu finansowego
    wyjść pomogło. A przynajmniej mnie.

    S. ;)
    --
    一言既出,驷马难追
  • Gość: Artur IP: *.ss.shawcable.net 30.04.05, 21:37
    O kurcze, nie zdawalem sobie sprawy - bo tu jest jakos nieznany.

    W takim razie kupujcie Alveo.
  • Gość: Artur IP: *.ss.shawcable.net 30.04.05, 21:46
    Poniewaz jestem z Kanady to musze oczywiscie popierac kanadyjski produkt.
  • snajper55 30.04.05, 21:50
    Gość portalu: Artur napisał(a):

    > Poniewaz jestem z Kanady to musze oczywiscie popierac kanadyjski produkt.

    Wiem, zauważyłem IP, gdy się nie zalogowałes.

    Kozieradka uber alles !!!!!!!!!!!!! ;))

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • Gość: Artur IP: *.ss.shawcable.net 30.04.05, 22:11
    A kozieradka jest smaczna. Kiedys nie przyprawialem sery wlasnej produkcji.
  • snajper55 30.04.05, 23:23
    Gość portalu: Artur napisał(a):

    > A kozieradka jest smaczna. Kiedys nie przyprawialem sery wlasnej produkcji.

    U nas jako przyprawa w sklepach nie występuje. Ale spróbuję trochę zebrać i
    dodam do sera. Co prawda kupowanego, ale zawsze. :)

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • Gość: Java IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 01.05.05, 02:12
    Kurcze ja tez jestem z Kanady i o Alveo nie slyszalem.
  • Gość: Artur IP: *.ss.shawcable.net 01.05.05, 03:42
    Tak jak ja. Tez nigdy mi to nie wpadlo w ucho od tutejszych - tylko z polskich serwerow. Zreszta w Kanadzie ludzie duzo mniej wierza w medycyne alternatywna z wyjatkiem moze paru rzeczy takich nastawianie kregoslupa i pare innych. Wiara w medycyne konwencjonalna jest znacznie wieksza.

    A z tym Alveo to jakas firemka uznala, ze w Polsce ludzie kupia cokolwiek jak im powiedziec, ze z Kanady (czy Ameryki). I chyba mieli racje.
  • snajper55 01.05.05, 12:39
    Gość portalu: Artur napisał(a):

    > A z tym Alveo to jakas firemka uznala, ze w Polsce ludzie kupia cokolwiek jak
    > im powiedziec, ze z Kanady (czy Ameryki). I chyba mieli racje.

    To trochę inaczej działa. Ziółka rozprowadza firma Akuna, która jest firmą
    Multi Level Marketing. Jest to znany system dystrybucji polegający na tym, że
    każdy dystrybutor jest zainteresowany wciągnięciem do sieci sprzedaży innych
    dystrybutorów, bo ma procent z tego, co oni sprzedają. Co się sprzedaje nie
    jest istotne, znałem MLM, które nic nie sprzedawały, a pieniądze były jedynie z
    wpisowego nowych dystrybutorów. Podobnie działają takie firmy jak Amway.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • Gość: Artur IP: *.ss.shawcable.net 01.05.05, 16:56
    Wszystko jedno jak. Zarabia i tak najczesciej producent (chyba, ze chodzi wylacznie o wpisowe)

    Firma decyduje jak chce sprzedawac swoj produkt. Jezeli chce isc na multilevel marketing (MM) to kontaktuje sie z waciem,ktory sie na tym zna. Wacio organizuje system, robi broszury itp.

    Najwiekszy jednak zysk (jezeli to w ogole idzie, wiele tych MM dosc szybko umiera) ma producent.
  • snajper55 01.05.05, 20:51
    Gość portalu: Artur napisał(a):

    > Wszystko jedno jak. Zarabia i tak najczesciej producent (chyba, ze chodzi
    > wylacznie o wpisowe)

    No właśnie niekoniecznie. W sieć MLM wpuszczasz produkt, któy kupujesz u
    producenta za 1 USD. U dystrybutora sieciowego kosztuje on 200 USD, a cały zydk
    zatrzymywany jest w sieci MLM.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • ania970 03.05.05, 19:46
    Widac, że niewiele wiesz o MLM. Mylisz Multi level marketing z piramidą finansową. Warto się zainteresowac tematem, zanim się zacznie wypowiadac.
  • snajper55 04.05.05, 01:57
    ania970 napisała:

    > Widac, że niewiele wiesz o MLM. Mylisz Multi level marketing z piramidą finan
    > sową. Warto się zainteresowac tematem, zanim się zacznie wypowiadac.

    Piramidy finansowe są szczególnym przypadkiem MLM.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • Gość: amwayowiec IP: 150.254.208.* 03.05.05, 23:32
    Amway inaczej działa ale pewnie wiesz lepiej bo sie wypowiadasz na forum.
    Pierwsze słysze aby ktos w Amway zarabiał na wejściu drugiego człowieka...
  • snajper55 04.05.05, 01:56
    Gość portalu: amwayowiec napisał(a):

    > Amway inaczej działa ale pewnie wiesz lepiej bo sie wypowiadasz na forum.

    Wiem, bo kiedyś należałem.

    > Pierwsze słysze aby ktos w Amway zarabiał na wejściu drugiego człowieka...

    Wprowadzający do Amwaya nie, ale Amway tak, bo wchodzący do sieci płaci
    wpisowe, a dokładniej kupuje zestaw startowy, potem co roku płaci za odnowienie
    licencji.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • Gość: eeee tam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 11:25
    "zarabia?" prowadzenie księgowosci i utrzymanie witryny internetowej oraz
    darmowe dostawy produktów kurierem do domu za 50 zł na rok, to jest zarabianie?
    pakiet startowy, w którym jest wliczone to roczne funkcjonowanie i masa
    materialow niezbednych do startu biznesowego to dużo? taka inwestycja w biznes
    to jest NIC! jak ktoś potrafi, to mu sie to zwróci w 1 miesiacu. Trzeba tylko
    mysleć, a po zakupie pakiet odstawiać w kat i czekać... czekać na amwayoski
    cud. cudów nie ma! jest tylko cieżka uczciwa, rzetelna praca.

    ludzie! chyba za dlugo żyliście w PRLu! kiedy wreszcie zrozumiecie, ze zloty
    interes Amway zawdzięcza najlepszym (okok - wiodącym) produktom na świecie?
    teorie spisku to do LPRu, a krytyka merketingu i kapitalizmu to do Samoobrony
    proszę.
    ludzie najczęściej nie zwracają uwagi na koszty prowadzenia biznesu. sam mam
    pracowników i wiem co oni sądzą - np: "eee tam - jak ktoś ukradnie towar, to to
    i tak jest wliczone w moje zyski" - no szlag trafia, gdy sie slucha
    bezrozumnego gadania. wiadomo - swiat etatowych pracowników (stala, pewna praca
    to pojecie wlaściwe dla PRLu) dzieli przepaść od świata przedsiebiorców.
  • Gość: eee tam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 11:27
    errata: po zakupie NIE czeka się na cud z zalożonymi rękoma, tylko DZIALA,
    PRACUJE, KONTAKTUJE SIE Z LUDŹMI.... wszystko dlatego, ze to jest Biznes, a nie
    lańcuszek św. Antoniego.
  • snajper55 05.05.05, 12:54
    Gość portalu: eee tam napisał(a):

    > errata: po zakupie NIE czeka się na cud z zalożonymi rękoma, tylko DZIALA,
    > PRACUJE, KONTAKTUJE SIE Z LUDŹMI.... wszystko dlatego, ze to jest Biznes, a
    > nie lańcuszek św. Antoniego.

    Biznes ? I to z dużej litery ? Toż to prymitywna akwizycja, nic więcej.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • snajper55 05.05.05, 12:50
    Gość portalu: eeee tam napisał(a):

    > "zarabia?" prowadzenie księgowosci i utrzymanie witryny internetowej oraz
    > darmowe dostawy produktów kurierem do domu za 50 zł na rok, to jest
    > zarabianie?

    Księgowość zajmuje się księgowaniem efektów ze sprzedaży z której zysku jest
    finansowana. Podobnie witryna reklamowa jest normalnądziałalnością reklamową
    finansowaną będącą zwykłym kosztem. O dostawach kurierem zestawu startowego
    słyszę po raz pierwszy. Zestaw ten kupuje się u wprowadzającego. Żadnych
    darmowych produktów nigdy nie dostałem. Nawet druki reklamowe dla moich
    klientów musiałem kupować.

    > pakiet startowy, w którym jest wliczone to roczne funkcjonowanie i masa
    > materialow niezbednych do startu biznesowego to dużo? taka inwestycja w biznes
    > to jest NIC!

    Jak na jego cenę, to jest wielkie NIC. Już mówiłem, księgowośc i reklama jest
    opłacana z zysku sprzedażowego, a nie z pakietów startowych. Ta >masa
    materiałów< to kilka broszurek wartych parę groszy, tania, plastikowa teczka i
    kilka próbek towarów.

    > jak ktoś potrafi, to mu sie to zwróci w 1 miesiacu. Trzeba tylko
    > mysleć, a po zakupie pakiet odstawiać w kat i czekać... czekać na amwayoski
    > cud. cudów nie ma! jest tylko cieżka uczciwa, rzetelna praca.

    Praca, czyli wciskanie ludziom niesamowicie drogich produktów oraz namawianie
    innych do tego samego.

    > ludzie! chyba za dlugo żyliście w PRLu! kiedy wreszcie zrozumiecie, ze zloty
    > interes Amway zawdzięcza najlepszym (okok - wiodącym) produktom na świecie?

    Złoty interes Amway ? Dla kogo on jest taki złoty ?

    > teorie spisku to do LPRu, a krytyka merketingu i kapitalizmu to do Samoobrony
    > proszę.

    Gdzie Ty tu spisek widzisz ? Zwykła piramida. Amway to nie kapitalizm i
    marketing, to wynaturzenie handlu bezośredniego.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • Gość: eee tam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 14:52
    "Biznes Amway" - Biznes polegajacy na obsludze nowoczesnej struktury
    kunsumenckiej z wykorzystaniem zjawiska prosumpcji w ramach holdingu opartego
    na gwarancie jakim jest Amway Corporation.

    Swoje teorie i bajki mozesz glosic u ciotki na imieninach jako pzryklad
    klasycznego "szwagra wszystkowiedza".
    Powiedz mi prosze drogi "znawco", wylicz mi - jesli mam obrot miesieczny w
    wysokości 10 000 zl, to ile LOC musialbym sprzedac, zeby tego dokonac i ile
    domow musialbym odwiedzic (liczac, ze sprzedalbym w co 5 domostwie 1 butelke,
    ktora kosztuje 30 zl)?
    od razu odpowiem: 1 700 domow! w miesiacy (wyszloby po ok. 90 domow dziennie,
    liczac wolne weekendy). licząc po 10 minut na każdy dom to wychodzi 15 godzin
    pracy na dobe. i do tego jaki wstyd i Biznesu się nie da zrobić.
    Dzięki Bogu tzw.Biznes Amway nie na tym polega. (a na czym? - patrz 1 akapit)

    Jestes jednym z tych, co mowia: "to jest wliczone w koszty".
    a powiedz ile kosztuje 1 miesiac stragan na targu? a do tego moja osobista
    witryna handlowa, ktora dostaje od amwaya jest czynna 24/dobe 7 dni w tygodniu.
    i mam to razem ze sluzbowym emailem, upustem 30% na każdy produkt niezbędny w
    domu i codziennym życiu, który i tak bym kupił, dostawą za darmo przez
    Masterlink z doniesieniem do drzwi, a jeszcze mogę na tym kupe zarobić
    partycypując w dochodach moich dostawców i producentów.
    WITRYNA REKLAMOWA NIE ISTNIEJE - REKLAMĄ ZAJMUJĄ SIE TAKIE FIRMY, LUB OSOBY
    FIZYCZNE, JAK MOJA I ZA TO MAMY PARTYCYPACJE W DOCHODACH ZORGANIZOWANYCH W
    OKREŚLONY SPOSÓB.
    Paket startowy to jest NIC???? A ile sie placi za atesty nizebędne do
    wprowadzenia produktu na rynek i możliwosci jego dystrybucji??? No ile? Ile się
    placi za mozliwosć obserwacji moich filii za granicą i koordynowanie oraz
    planowanie podaży pzrzez kadre menegerów? To jest nic? 2 prywatne satelity do
    dyspozycji, dzieki ktorym to sie odbywa to jest NIC? Aha! No racja...

    Moja firma jest prowadzona jako spółka z o.o. powiedz jaki akwizytor taką
    spółkę zaklada? No dalej! A wiesz jaki musi być wartość aportu w takiej
    spółce?? Mianowicie nie mniej niz 50 000 zł - tyle jestem wart ja - jedyny
    udzialowiec tej spółki :) wg ciebie akwizytorek. To podaj prosze moje imie i
    nazwisko i gdzie mnie widzialeś latajacego z plecakiem produktów na plecach!
    To co wykrzykujesz to zwykle świństwo!

    teraz: NIESAMOWICIE DROGI PRODUKT AMWAYA ... tatararą...LOC!
    Porownajmy z Mr.Propper:
    Loc = 30 zl = 1 litr = 400 umyc podlogi (jest to koncentrat plynu uniwersalnego)
    MrPropper = 6 zl = 1 litr = 20 umyć podlogi (płyn czyszczący)
    Trzeba kupic zatem 20 Properow za 20x6zł = 120 zł, zeby zrownalo sie
    wydajnoscia z 1 LOC za 30zł. (dla mnie nawet za 24 zł)
    i co? taktak - niesamowicie drogi produkt to LOC. mhm...

    NAJPIERW ZBADAJ JAKIE SĄ REALIA PROWADZENIA JAKIEGOKOLWIEK BIZNESU, POTEM
    GADAJ.

    Poza tym jeżli piszesz "należalem do amwaya", to od razu widać u ciebie brak
    erudycji i obycia, bo ja chcialbym "należeć do amwaya", ale nie mogę, bo firma
    nie jest spółką akcyjną, jest nie na sprzedaż - zostaje tylko współpraca mojej
    skromnej firmy z tym gigantem.

    CO TU DUZO PISAĆ, SZWAGRZE?
    MASZ RACJE! :) JA MAM BIZNES
  • Gość: eee tam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 17:03
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • amwayowiec 07.05.05, 16:52
    Nie podniecaj sie tak bo ludzie Ciebie nie zrozumieją :-) Zgadzam sie z tobą w
    100 % ale niepotrzebnie sie denerwujesz. Jego racja nasz biznes :-)) Proponuje
    w to miejsce iśc na plan i pokazać tym niedowiarkom jak działa nasz Twój i mój
    biznes. Przyznam sie że mi już energii zabrakło do tłumaczenia na forum co jest
    akwizycja a co nie. Ostatnio na planie spotykam o wiele bardziej otwartych
    ludzi. Pozdrawiam i do zobaczenie na szczycie :-))
  • Gość: s.m.d. IP: *.echostar.pl 09.05.05, 22:53
    no racja, ale cholera bierze, jak czytam takie, pozal sie boze, farmazony.
    i racja, ze swoim i tylko swoim zachowaniem i tylko zachowaniem mozna pokazac prawde.

    poza tym plany ida ladnie :) jak zwykle.
  • Gość: XXXXXXXXXYYYYYY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 17:05
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: eee tam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 18:22
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: qwer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 19:31
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • snajper55 10.05.05, 15:49
    na ten post lub skasowanie tego postu ? Uważam, że pozostawienie wypowiedzi
    wychwalającej Amwaya bez mojego krytycznego komentarza nie zachowuje
    sprawiedliwej równowagi w prezentowaniu różnych poglądów.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • kreative 10.05.05, 19:47
    ... więc usunęli te szyderstwa i próby odpowiedzi na nie.
  • Gość: nabrany na alveo IP: *.chello.pl 01.05.05, 18:47
    Napewno po soczku alveo poczujesz sie lepiej jako że są tam afrodyzjaki które
    cie troche podniosą ale ukryją przy okazji rzeczywistą chorobe ten syropek to
    bujda
  • ania970 03.05.05, 17:42
    Nie wiem, skąd tyle negatywnych opinii o Alveo. Pewnie nikt z tych krytykujących nigdy nie miał w ręku tej butelki, o zażywaniu nie wspomnę. Jestem zwolenniczką picia Alveo zapobiegawczo, jak i w stanach chorobowych. Pijemy całą rodziną, tzn. mąż, ja i nasze trzy córki w wieku 3, 8, 10 lat. Nie chorujemy, a w przypadku dzieci mogę powiedziec, że przestały chorowac. A jeśli coś złapią, są to niewielkie infekcje o łagodnym przebiegu. Obywamy się bez lekarzy i apteki, co najwyżej czasami stosujemy leki homeopatyczne. Jestem przekonana, że dzieci mają zwiększoną odpornośc właśnie dzięki Alveo. Polecamy go znajomym, którzy bardzo szybko przekonują się o dobroczynnych efektach jego działania.
    Dlatego proponuję spróbowac, a później dyskutowac o rzekomym niedziałaniu.
    Pozdrawiam i życzę poprawy zdrowia.
  • snajper55 04.05.05, 01:59
    Moje dzieci też nie chorują. Będę twierdził, że to dlatego, iż nie piją ziółek
    Alveo. Jest to twierdzenie tak samo łatwe do udowodnienia, jak Twoje.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • Gość: Z.P.Z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.05, 18:02
    Proszę Pamietaj te punkty z Dekalogu Alergika:
    3. Stosowanie niekonwencjonalnych metod terapii może nasilić Twoje
    objawy.
    4. Alergia to choroba o podłożu genetycznym.
    7. Wprawdzie jest to choroba nieuleczalna, ale odpowiednia} terapia
    gwarantuje Ci pełnię zdrowia.
    Alergia i astma to choroby wymagające leczenia przez całe życie.
    Polecam strony edukacyjne np. astma.edu.pl
    Pozdrawiam i zyczę długich okresów remisji.
  • Gość: elam IP: *.lex.pl 04.05.05, 08:55
    Jakiś czas temu też pytałam na forum o ten specyfik, odpowiedzi były różne,
    jedni czuli dobroczynne działanie inni nie, więc zaryzykowałam sama i
    przeprowadziłam kurację. Wypiłam chyba 5 butelek i niestety muszę stwierdzić,
    że w moim przypadku był to wyrzucony pieniądz. Liczyłam na obniżenie poziomu
    cholesterolu (niektórzy pisali że własnie na to im pomógł), ja niestety miałam
    jeszcze wyzszy niz przed kuracją.Jedyne objawy jakie czułam to bolące nogi, być
    może miało to jakiś związek z kuracją. Osoba która mi to sprzedawała
    twierdziła, że po operacji te zioła postawiły ją na nogi, nie wiem byc może
    każdy inaczej reaguje i może niektórym pomaga, ja chyba więcej nie zaryzykuję.
  • Gość: nana IP: *.it-net.pl 05.05.05, 15:08
    medycyna.linia.pl/zywienie1.html#prodzab. Polecam serdecznie tę stronę do przeczytania. Może lepiej zamiast Przerklamowanej mieszanki za Wyśrubowaną cenę, warto wprowadzić kilka zmian w swoim życiu dotyczących prawidłowego i nietoksycznego odżywiania.
  • snajper55 06.05.05, 16:05
    Gość portalu: nana napisał(a):

    > medycyna.linia.pl/zywienie1.html#prodzab. Polecam
    serdecznie tę stronę do przeczytania. Może lepiej zamiast Przerklamowanej
    mieszanki za Wyśrubowaną cenę, warto wprowadzić kilka zmian w swoim życiu
    dotyczących prawidłowego i nietoksycznego odżywiania.


    --
    一言既出,驷马难追
  • arnick_a 06.05.05, 16:51
    Sok z buraka z winem - to jest to!
    Arni
  • Gość: kadzidło IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.05.05, 16:02
    Wspaniały specyfik rodem z Kanady, butelka za jedyne 130 -160 zł ( w
    zależności od dilera). Pomaga w takim samym stopniu jak umarłemu kadzidło.
  • Gość: alveo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 18:35
    Stres zabija (mnie najbardziej, bo nie dość, że jestem chora, to w dodatku
    bez pracy), zanieczyszczone powietrze (lekarz kazał mi się wyprowadzić z War-
    szawy, ale nie mam swojego mieszkania, które mogłabym zamienić), kichające
    społeczeństwo (chodzą do pracy np. sklepu czy apteki chorzy, bo nie wypada
    leżeć w domu), jedzenie trzeba zmienić (ale to wymaga dłuższej zmiany nawy-
    ków żywieniowych). Myślałam, że buteleczka Alveo podniesie mnie na duchu,
    ale teraz jest wprost odwrotnie :(
  • mira40 07.05.05, 03:33
    mieszkam w kanadzie wiec mam latwy dostep, zaplacilam $140, wypilam 4 butelki
    I NIC KOMPLETNIE, RODACY UCZCIE SIE,JAK ROBIC BIZNES
  • Gość: Matrix IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.05, 12:07
    Alveo to dobry soczek, który zamienia się nawet w winko. Oto cała jego
    tajemnica.
  • Gość: marcin IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.05, 17:53
    Witam.Pije 10-ta butelke i jestem zachwycony jego dzialaniem.To nie sa ziolka
    babci,ale szczyt techniki.Mnie do takich rzeczy nie trzeba przekonywac,a jesli
    chodzi o krytyke to byla,jest i bedzie.Dzieki alveo skonczyly sie u mnie
    problemy ze zdrowiem mysle ze na zawsze.Pozdrawiam wszystkich alveowiczow.
  • Gość: Kadzidło IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.05.05, 21:40
    Twoja opinia jest ordynarną reklamą tego szajsu. Pieniądz nie śmierdzi więc
    starasz się naciągnąć na to gó.. rodem z Kanady ludzi chorych, którzy często
    wysupłają ostatnie grosze na lek, który wg opinii podobnych do ciebie
    naciągaczy jest rewelacyjny.

    Nie będę ciebie uświadamiał jaki błąd popełniłeś w tej kryptoreklamie. Błąd,
    który pozwolił mi zdemaskować ciebie jako zwykłego naciągacza.
  • ania970 09.05.05, 10:03
    Gość portalu: Kadzidło napisał(a):

    > Twoja opinia jest ordynarną reklamą tego szajsu. Pieniądz nie śmierdzi więc
    > starasz się naciągnąć na to gó.. rodem z Kanady ludzi chorych, którzy często
    > wysupłają ostatnie grosze na lek, który wg opinii podobnych do ciebie
    > naciągaczy jest rewelacyjny.
    >
    > Nie będę ciebie uświadamiał jaki błąd popełniłeś w tej kryptoreklamie. Błąd,
    > który pozwolił mi zdemaskować ciebie jako zwykłego naciągacza.

    Dlaczego temat banalnych "ziółek" wywołuje u ciebie taką agresję? Może powinieneś pić Alveo na uspokojenie?
  • snajper55 09.05.05, 10:38
    ania970 napisała:

    > Dlaczego temat banalnych "ziółek" wywołuje u ciebie taką agresję? Może powi
    > nieneś pić Alveo na uspokojenie?

    To może ja za niego odpowiem.

    To nie jest temat ziółek. To jest sprawa oszukiwania i nabierania naiwnych
    ludzi szukających pomocy i ratunku, będących często w tragicznych sytuacjach.
    Trzeba nie mieć sumienia, że o sercu już nie wspomnę, aby na takich ludziach
    żerować.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • ania970 09.05.05, 10:55
    snajper55 napisał:

    > To może ja za niego odpowiem.
    >
    > To nie jest temat ziółek. To jest sprawa oszukiwania i nabierania naiwnych
    > ludzi szukających pomocy i ratunku, będących często w tragicznych sytuacjach.
    > Trzeba nie mieć sumienia, że o sercu już nie wspomnę, aby na takich ludziach
    > żerować.
    >
    Alveo nie jest w czopkach i nikt go nikomu nie wciska. To nie jest cudowna pigułka działająca błyskawicznie na wszelkie dolegliwości. Jeśli ktoś tak myśli, to znaczy, że niewiele wie o tym preparacie. Poza tym ludzie chorzy też mają rozum i wiedzą dlaczego coś kupują, a kupują, bo chcą, bo im pomaga. Jeśli komuś nie pomaga, nie musi kupować. A co z profilaktyką? Ludzie zdrowi też piją Alveo.
    Ale twoja odpowiedź i tak nie tłumaczy agresji słownej w niektórych postach.
  • Gość: Kadzidło IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.05.05, 11:48
    Aniu. Twoja wypowiedź nie usprawiedliwia naciągania na te zioła. Coś mi tak
    śmierdzi, że działasz do spółki z autorem tego wątku.
    Przestańcie naciągać ludzi na "cudowny lek", który leczy wszystko.
    I przyjmij do wiadomości - te zioła to zykłe ordynarne naciąganie. Mnie też
    kiedyś naciągneli na te zioła i teraz przestrzegam innych. A jak mnie pytają o
    opinię to odpowiadam: "pomaga tak samo jak umarłemu kadzidło".
  • ania970 09.05.05, 12:47
    Po pierwsze nie działam z nikim w spółce. Zainteresował mnie ten wątek, bo Alveo znam, piję i sporo o nim wiem. Jeśli już, to najwyżej polecam, ale na pewno nikogo nie naciągam. Jeśli kupują kolejne butelki, to dlatego, że to działa.
    Z Alveo jest tak samo, jak z ziołami w ogóle, sceptycyzm na każdym kroku i bezgraniczna wiara w leki chemiczne.
    Zainteresowanym, tobie również, polecam książkę Sławomira Nowakowskiego "Uroda i zdrowie". Duuużo ciekawych informacji. Warto przeczytać. Potem podyskutujmy.
  • Gość: zyrafa46 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.05.05, 13:00
    a ja słyszałam, że Alveo "na Polskę" ma dodawanych aż 5 ziółek - afrodyzjaków.
    Może dletego są tak mile widziane przez konsumentów? Ja tylko pytam. Sama nie
    piłam. Pozdro. Żyrafa
  • snajper55 09.05.05, 13:07
    Gość portalu: zyrafa46 napisał(a):

    > a ja słyszałam, że Alveo "na Polskę" ma dodawanych aż 5 ziółek - afrodyzjaków.
    > Może dletego są tak mile widziane przez konsumentów? Ja tylko pytam. Sama nie
    > piłam. Pozdro. Żyrafa

    To nie są ziółka. Sproszkowane prącie knura to nie jest ziółko.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • zyrafa46 09.05.05, 13:15
    Myślałam , snajper, że sobie pogadamy. (Popatrz na wątek samoleczenie BSM).
    Powalona jednak siłą Twojej argumentacji w dyskusji z fanką Alveo - rezygnuję z
    kontaktów (wirtualnych) z Toba. Bo jak gadaś z kimś, kogo posty nadają sie do
    wywalenia? Ja się odcinam. Żyrafa46
  • snajper55 09.05.05, 13:29
    zyrafa46 napisała:

    > Myślałam , snajper, że sobie pogadamy.

    Pogadać oczywiście możemy, choć chyba sie nie dogadany. Ty wierzysz w takie
    rzeczy, które mnie podnosza włosy na głowie. Już prędzej uwierzę w działanie
    ziółek, bo one rzeczywiście często działają, tylko my nie mamy kontroli nad ich
    działaniem, nad składem substancji czynnych i wielkością dawki. Takie metody
    jak BSM czy uzdrawianie na odległość nie mają żadnego uzasadnienia. Chcesz
    wierzyć w magię, to sobie wierz, ale mnie nie przekonasz. Jednorożec nie
    istnieje.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • zyrafa46 09.05.05, 13:39
    Ja już nie chce z Toba dyskutować. Do tej pory myślałam, że mamy tylko inne
    spojrzenie na ten sam temat. Teraz (Twój poprzedni post), Twoje ..hmm,
    argumenty... .Ja tak nie umiem. I nie chcę. I nie chcę (!!!). Żyrafa46
  • ania970 09.05.05, 16:37
    snajper55 napisał:

    >
    > Już prędzej uwierzę w działanie ziółek, bo one rzeczywiście często działają, tylko >my nie mamy kontroli nad ich działaniem, nad składem substancji czynnych i >wielkością dawki.
    >

    To teraz już nagle ziółka działają? A mówią, że kobieta zmienną jest.
    A swoją drogą argumenty jak z encyklopedii zdrowia.

  • snajper55 10.05.05, 00:50
    ania970 napisała:

    > To teraz już nagle ziółka działają? A mówią, że kobieta zmienną jest.
    > A swoją drogą argumenty jak z encyklopedii zdrowia.

    Niektóre działają. Przecież wiekszość lekarstw to substancje czynne produkowane
    na wzór tych występujących w naturze. Jednak działanie to jest nieprzewidywalne
    z powodu różnej zawartości substancji czynnych w każdej porcji ziół. Różnej co
    do składu oraz stężenia.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • zyrafa46 09.05.05, 23:31
    Słyszałam, ale nie piłam, nie sprawdzałam.
  • snajper55 09.05.05, 13:08
    ania970 napisała:

    > Z Alveo jest tak samo, jak z ziołami w ogóle, sceptycyzm na każdym kroku i
    > bezgraniczna wiara w leki chemiczne.

    Przyczyna jest jasna. Działanie lekarstw zostało doświadczalnie, naukowo
    udowodnione. Działanie specyfików takich jak te ziółka - nie.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • Gość: ann IP: *.chello.pl 09.05.05, 22:36
    jeśli chodzi o naukowo udowodnione działanie leków chemicznych, to trzeba brać
    pod uwaggę zwłaszcza to, co umieszczono na ulotce pod hasłem "skutki
    uboczne"...
  • snajper55 10.05.05, 00:41
    Gość portalu: ann napisał(a):

    > jeśli chodzi o naukowo udowodnione działanie leków chemicznych, to trzeba brać
    > pod uwaggę zwłaszcza to, co umieszczono na ulotce pod hasłem "skutki
    > uboczne"...

    A co sądzisz o ziółkach, na których NIE umieszcza się informacji "skutki
    uboczne" ?

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • Gość: ann IP: *.chello.pl 10.05.05, 00:50
    od ziółek nie dostaje się jednakowoz wrzodów żołądka, zapaści, nie traci się
    wapnia z kości, nie rozwala sie nerek i wątroby...

    no, ale na te fatalne objawy mamy przeciez inne, cudowne farmakologiczne
    środki... no i wszyscy zadowoleni
  • snajper55 10.05.05, 00:58
    Gość portalu: ann napisał(a):

    > od ziółek nie dostaje się jednakowoz wrzodów żołądka, zapaści, nie traci się
    > wapnia z kości, nie rozwala sie nerek i wątroby...

    A to na jakiej podstawie tak twierdzisz ????? Znasz jakies badania
    stwierdzające brak szkodliwego działania ziółek ?

    Polecam lekturę:

    >Na szczęście większość ziół dostępnych w Polsce ma stosunkowo słabe działanie
    i nie grozi przedawkowaniem czy poważniejszymi efektami ubocznymi. Większość
    nie oznacza jednak wszystkie. Jak każdy lek, zioła można porównać z trucizną...
    użytą w małej ilości. Pomogą tylko wtedy, kiedy ilość ta będzie właściwa. Zioła
    nie są dla organizmu obojętne - są wśród nich takie, które mogą nawet
    doprowadzić do zgonu.<

    oraz

    >Ziół dostępnych w sprzedaży wysyłkowej nigdy nie należy kupować, bo skutki
    tego mogą być wręcz tragiczne. W Kanadzie w kilku preparatach ziołowych
    produkcji chińskiej stwierdzono domieszki takich metali ciężkich, jak arsen,
    rtęć, kadm czy ołów. W wyniku ich stosowania pojawiały się groźne powikłania:
    zaburzenia czynności szpiku kostnego, zaburzenia rytmu serca czy samoistne
    krwawienia.<

    www.resmedica.pl/zdart119917.html

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • Gość: ann IP: *.chello.pl 10.05.05, 01:06
    twierdze na podstawie zdrowego chłopskiego rozumu:)))
    oczywiście mianem "ziół" nie okreslam substancji niewiadomego pochodzenia, ale:
    mięte, rymianej, szałwię... resztę sobie dospiewaj:)
  • arnick_a 10.05.05, 10:28
    Komu i w czym pomogło owo rodzime badziewie? Używane bywa jedynie jako środek
    wspomagający. Rumianek, szałwia i mięta dobrze robią na odświeżenie oddechu,
    ale i tak dają efekt krótkotrwały.
    Arni
  • Gość: l79 IP: *.crowley.pl 10.05.05, 12:07
    Ale Ann,
    Zdrowy chlopski rozum dobra rzecz. Tylko ze dobra jest tez wiedza.
    Akurat szalwia o ktorej piszesz - a raczej pewne jej chemotypy, te zawierajace
    tujon - moga powodowac powazne uszkodzenia watroby, halucynacje, a u kobiet w
    ciazy spowodowac uszkodzenia plodu.
    Oczywiscie chlopski rozum moze Ci podpowiedziec ze to niemozliwe...
  • snajper55 10.05.05, 13:07
    Gość portalu: ann napisał(a):

    > twierdze na podstawie zdrowego chłopskiego rozumu:)))
    > oczywiście mianem "ziół" nie okreslam substancji niewiadomego pochodzenia,
    > ale: mięte, rymianej, szałwię... resztę sobie dospiewaj:)

    Nawet zwykła mięta zbierana w nieodpowiednim miejscu może być powodem poważnych
    kłopotów zdrowotnych. Efekty uboczne mają wszystkie substancja czynne,
    nieważne, czy pochodzą z ziół czy tabletek.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • ania970 10.05.05, 11:29
    Nikt ci nie każe jeść ziółek garściami zamiast chipsów. Oczywiście, że trzeba je właściwie dawkować, bo to są LEKI. A co do ziół niewiadomego pochodzenia, to się zgadzam, nie kupować i nie zażywać. Jednak Alveo jest preparatem wiadomego pochodzenia i posiada wszelkie możliwe atesty i certyfikaty dopuszczające na rynek polski, więc nie uogólniaj. Poza tym Alveo można też kupić w niektórych aptekach!
  • arnick_a 10.05.05, 13:30
    ania970 napisała:

    > Poza tym Alveo można też kupić w niektórych apt
    > ekach!
    Aptekarz też musi zarobić. Mydło i powidło przynosi pewny grosz.
    Arni
  • snajper55 10.05.05, 15:22
    ania970 napisała:

    > Nikt ci nie każe jeść ziółek garściami zamiast chipsów. Oczywiście, że trzeba
    > je właściwie dawkować, bo to są LEKI.

    Nie można właściwie dawkować ziół, ponieważ każda porcja ma praktycznie inny
    skład chemiczny.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • arnick_a 10.05.05, 10:15
    Nie ma też żadnej informacji na temat polepszaczy typu pleśniaki, ślimaki i
    metale ciężkie.
    Arni
  • Gość: amway rulez IP: *.echostar.pl 09.05.05, 22:55
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: MAM DOŚĆ SNAJPERA IP: *.fangor.local / *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.05, 12:02
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: Kadzidło IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.05.05, 13:13
    Ja mam dość naciągaczy na różne cudowne leki, których ofiarami padają często
    ludzie, którym medycyna konwencjonalna nie jest wstanie pomóc. W takich
    przypadkach staja się oni pożywką dla różnego rodzaju naciągaczy, którzy
    oferują cudowne leki jak np ALVEO lub INTRA ( te same zioła tylko inna nazwa).
    Wg reklamy te zioła leczą wszystko począwszy od bólu głowy poprzez różne stany
    zapalne, choroby wirusowe do raka włącznie. Żaden z naciągaczy nie wychyli się,
    że zioła leczą np raka, oni tylko w takich przypadkach proponują: "spróbuj
    ALVEO ( lub Intrę)". Na jednym z forów ci cwaniacy starali się namówić w ten
    sposób matkę chorego na rdzeniowy zanik mięśni dziecka na takie wspaniałe
    ziółka. Pewnie wyciąg z ziół potrafi też zmieniać (naprawiać) kod genetyczny?.
    No cóż - pieniądz nie śmierdzi, śmierdzą tylko ludzie, którzy bez żadnych
    skrupułów staraję się je zarobić.
  • Gość: s.m.d. IP: *.echostar.pl 10.05.05, 13:43
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • ania970 10.05.05, 14:01
    A ty ciągle z tym naciąganiem.
    Piszesz o biednych ludziach, którym medycyna konwencjonalna nie jest w stanie pomóc. A zastanawiasz się dlaczego, skoro zdobycze nauki są takie cudowne i mamy takie wspaniałe leki chemiczne? Dlaczego ci ludzie chwytają się ziół jako ostatniej deski ratunku? Bo próbują wszystkiego, żeby się ratować. Czasami jest rzeczywiście zbyt późno na cokolwiek, organizm zbyt wyniszczony. Ale dlaczego nie próbować, skoro lekarze się poddają.
    Poza tym mechanizm działania ziół jest całkiem inny niż leków chemicznych. Ale o tym możesz poczytać jeśli chcesz, choćby w internecie.
    I skończ z tym naciąganiem. Jeśli trafiłeś na złego dystrybutora, który wmawiał ci coś niezgodnego z prawdą, to małeś pecha, ale nie generalizuj.
  • snajper55 10.05.05, 15:19
    ania970 napisała:

    > A ty ciągle z tym naciąganiem.
    > Piszesz o biednych ludziach, którym medycyna konwencjonalna nie jest w stanie
    > pomóc. A zastanawiasz się dlaczego, skoro zdobycze nauki są takie cudowne i
    > mamy takie wspaniałe leki chemiczne?

    Ponieważ jesteśmy śmiertelni i czasem nic nie jest w stanie odpędzić od nas tej
    postaci z kosą.

    > Dlaczego ci ludzie chwytają się ziół jako ostatniej deski ratunku? Bo próbują
    > wszystkiego, żeby się ratować.

    Także dlatego, że są oszukiwani przez najróżniejszych szarlatanów.

    > Czasami jest rzeczywiście zbyt późno na cokolwiek, organizm zbyt wyniszczony.
    > Ale dlaczego nie próbować, skoro lekarze się poddają.

    Choćby dlatego, aby nie powiększać cierpień chorego człowieka absurdalnymi
    terapiami. Choćby po to, aby nie wyrzucać pieniędzy w błoto. Choćby po to, aby
    nie pogorszać stanu zdrowia chorego człowieka podejrzanymi pseudomedykamentami.

    > Poza tym mechanizm działania ziół jest całkiem inny niż leków chemicznych. Ale
    > o tym możesz poczytać jeśli chcesz, choćby w internecie.

    Jest dokładnie taki sam. Substancje czynne wyizolowane z różnych naturalnych
    produktów to właśnie te chemiczne leki. Ich przewaga to ustalona dawka i skład
    lekarstwa.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • zyrafa46 10.05.05, 16:09
    A jaki skład mają (przykładowo):cebula, ziemniaki, chleb, mięso, marchewka,
    herbata, ciasto, jabłko.....? Jadasz tylko przebadane (PRZEBADANE, o DOKŁADNIE
    wyważonym składzie) pastylki?!!! Ręce opadają. Nie wiadomo: śmiać się czy
    płakać. I o czym tu dyskutowac? I z kim? Patrzeę na te Wasze dyskusje...ech,
    czy to nie lepiej iść sobie na spacerek, kwiatki śliczne, wiosenne pooglądac.
    Skoro widać, że nikt tu nie ma zamiaru zmieniać zdania. Niektórzy nawet kiepsko
    myślą. Bez pokazywania palcem. Nie mam zamiaru wchodzic w Waszą dyskusję.
    Proponuję tylko kwiatki miast stukania w klawisze w sumie bezcelowe. Napiszcie
    kochani, czy na prawdę wierzycie w to, że ktoś tu komuś ustąpi? Szkoda drewna i
    Waszych sił na strzały, które do siebie puszczacie. Pozdrawiam serdecznie,
    pogodna, uśmiechnięta do Was wszystkich Żyrafa :-))))))
  • snajper55 10.05.05, 16:24
    zyrafa46 napisała:

    > A jaki skład mają (przykładowo):cebula, ziemniaki, chleb, mięso, marchewka,
    > herbata, ciasto, jabłko.....? Jadasz tylko przebadane(PRZEBADANE, o DOKŁADNIE
    > wyważonym składzie) pastylki?!!!

    Tak, jadam przebadane mięso, dopuszczone do obrotu przez odpowiednie służby.
    Nie myl zresztą jedzenia z lekarstwami, które z definicji są substancjami
    mającymi istotny wpływ na działanie organizmu człowieka. Aby ten wpływ był
    przewidywalny, skład i dawka lekarstwa musi być dokładnie okreslona. Nie jest
    ważne czy zjesz 10dkg czy 50dkg jabłek. Jest ważne czy zażyjesz 5mg czy 25mg
    bisocardu.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • zyrafa46 10.05.05, 16:34
    Nie zażyję bisocardu. Nie podejmę tez dyskusji. Z Tobą NIE. Pozdrawiam, zmykam.
    Żyrafa
    No chyba, że przeczytasz całą książeczkę(ona jest cienka:-) o samoleczeniu met.
    B.S.M. . To na początek.
  • snajper55 10.05.05, 17:20
    zyrafa46 napisała:

    > No chyba, że przeczytasz całą książeczkę(ona jest cienka:-) o samoleczeniu
    > met. B.S.M. . To na początek.

    Wolę książeczki o UFO.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • zyrafa46 10.05.05, 17:25
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: Magda1 IP: *.3vnet.pl 10.05.05, 17:57
    Zyrafko mylisz sie ,snajper jest super gosc ,ma duze poczucie humoru ,i tak
    samo jak on nie wierze w "zadne cuda",ale coz niewiedza kosztuje [zdrowie] ,a
    wiedza tez[zaden naciagacz nie ma szans]
    Aha i jeszcze ma duza cierpliwosc ,czego Tobie brakuje
    Co zlego to nie ja
  • arnick_a 10.05.05, 22:11
    zyrafa46 napisała:

    > przeczytasz całą książeczkę(ona jest cienka:-) o samoleczeniu met.
    >
    > B.S.M. . To na początek.
    Ciii.. Na Rany Chrystusa.. Nie przy lekarzach..
    Arni
  • zyrafa46 10.05.05, 22:50
    arnick_a, Ernest Uchnast akurat o mózgu wiedział więcej niz niejeden lekarz. A
    dlaczego mam byc cicho przy lekarzach? No nie wiem.
  • snajper55 11.05.05, 00:29
    zyrafa46 napisała:

    > arnick_a, Ernest Uchnast akurat o mózgu wiedział więcej niz niejeden lekarz.
    > A dlaczego mam byc cicho przy lekarzach? No nie wiem.

    A któż to taki ten Ernest Uchnast ? Google takiego pana nie zna.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • arnick_a 11.05.05, 08:54
    zyrafa46 napisała:

    > arnick_a, Ernest Uchnast akurat o mózgu wiedział więcej niz niejeden lekarz.
    Nie wiem, kto zacz. Wierzę na słowo, tylko co z tego wynika?
    > dlaczego mam byc cicho przy lekarzach? No nie wiem.
    Bo pojdą organizować zmasowany atak przeciwko wolności słowa, a ostatnim w
    kolejce przed gabinetami wręczą na odczepnego rzeczoną książeczkę.
    Arni
    ------------------------
    Ostatni będą pierwszymi.
  • Gość: Marys IP: 64.246.36.* 11.05.05, 01:19
    Od takich rzeczy z DUZYM ZNAKIEM ZAPYTANIA jak BSM, ktore prawie na pewno nie dzialaja sa inne fora. I tam byc moze to przejdzie. Tu nie.

    Radze sprobowac na:

    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15954




  • arnick_a 11.05.05, 08:58
    A ja myślałam, że BSM to jakieś sex perwersy.
    Arni
  • monast 11.05.05, 10:34
    Zgadza się, na forum o grzybku tybetańskim usiłowała ludziom sprzedawać algi
    zamiast tego grzybka,w dod. udzielała szkodliwych informacji o pięlęgnacji
    grzybka,który nie może mieć kontaktu z metalem a ona radziła używać do tego
    akcesoriów metalowych, przez które grzybek traci swe właściwóści lecznicze.
    Uważajcie na żyrafę46,która pisze same głupoty i na niczym się nie
    zna.Najgorsze jest jednak to,że celowo usiłuje zaszkodzić ludziom.Wysyła
    uśmieszki,bierze na litość pisząc o tym że akurat płacze, a wytrwale wprowadza
    ludzi w błąd,szkodliwie im radząc.Pochodźcie sobie trochę po niektórych wątkach
    a się sami przekonacie,do czego jest zdolna żyrafa46.
  • snajper55 11.05.05, 16:24
    monast napisał:

    > Zgadza się, na forum o grzybku tybetańskim usiłowała ludziom sprzedawać algi
    > zamiast tego grzybka,w dod. udzielała szkodliwych informacji o pięlęgnacji
    > grzybka,który nie może mieć kontaktu z metalem a ona radziła używać do tego
    > akcesoriów metalowych, przez które grzybek traci swe właściwóści lecznicze.

    Grzybek traci też swoje właściwości lecznicze od kontaktu z czerwonymi
    tworzywami sztucznymi. Nic co jest czerwone nie powinno dotykać grzybka.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • zyrafa46 11.05.05, 17:17
    Cześć, snajper55, ja mam różowe sitko i pomarańczowy kubeczek w czerwone
    kwiatki. To chyba nie zaszkodzi, prawda? Byłabym wdzięczna za jakąś pocieszjącą
    odpowiedź. Żyrafa
  • snajper55 12.05.05, 12:01
    zyrafa46 napisała:

    > Cześć, snajper55, ja mam różowe sitko i pomarańczowy kubeczek w czerwone
    > kwiatki. To chyba nie zaszkodzi,prawda? Byłabym wdzięczna za jakąś pocieszjącą
    > odpowiedź.

    Ja bym te kwiatki wydłubał albo zamalował. Już Cię tu oskarżali o mordowanie
    grzybka za pomocą metalowych narzędzi. Po co Ci kolejny akt oskarżenia ? ;)

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • Gość: zyrafa46 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.05.05, 13:49
    Teraz mam inny problem: chyba mu za dobrze w tych kwiatach. rośnie szybko. Jak
    zechce się nim podzielic - założę z tej okazji nowy wątek...uffff
    Nie wiem co mi dobrego daje ten "kalafiorek". Nic chyba jednak złego - i pyszne
    to kwaśne mleko "z niego".
    Nawet sie przed chwila zastanawiałam Snajperku, co Cie tu nie widac.
    Ja zmykam, na jakis czas. Pozdrawiam. Wielkie dzięki za pocieszenie względem
    kubeczka. Skrobałam, paluchy sobie pokaleczyłam. Ale te kwiatki sa na zewnątrz.
    A grzyb w środku. Oj, same kłopoty. Żyrafa
  • snajper55 12.05.05, 20:15
    Gość portalu: zyrafa46 napisał(a):

    > Teraz mam inny problem: chyba mu za dobrze w tych kwiatach. rośnie szybko. Jak
    > zechce się nim podzielic - założę z tej okazji nowy wątek...uffff

    No nie wiem, czy to najlepszy pomysł. ;))

    > Nie wiem co mi dobrego daje ten "kalafiorek". Nic chyba jednak złego- i pyszne
    > to kwaśne mleko "z niego".

    Mnie nie za bardzo smakowało. Choć lepsze jest od zsiadłego, które można zrobić
    z takiego mleka w butelkach, któe się ostatnio pojawiło w sklepach. Smak ma
    może nawet nie taki zły, ale konsystencję ma glutowatą. Normalnie się ciągnie.
    Brrr.

    > Nawet sie przed chwila zastanawiałam Snajperku, co Cie tu nie widac.
    > Ja zmykam, na jakis czas. Pozdrawiam. Wielkie dzięki za pocieszenie względem
    > kubeczka. Skrobałam,paluchy sobie pokaleczyłam. Ale te kwiatki sa na zewnątrz.
    > A grzyb w środku. Oj, same kłopoty. Żyrafa

    Aaa, jak na zewnątrz, to są dla grzybka bezpieczne. ;))

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • kreative 10.05.05, 20:16
    snajper55 napisał:

    > Tak, jadam przebadane mięso, dopuszczone do obrotu przez odpowiednie służby.

    Zadziwiająca ufność, biorąc pod uwagę kreowany sceptycyzm i wrodzoną ostrożność na przekręty,
    snajper.
    Ja też nie ufam w to, że wywar, ze wschodu zapewni mi długie i zdrowe egzystowanie. Przede
    wszystkim wg mnie zapewni to: ruch, zdrowa żywność i jej dodatkowa , właściwa suplementacja oraz
    zachowanie przyjemnego stanu umysłu.
    Tu nie liczy się wiara, tylko wiedza.

    Jako ktoś, kto współpracuje z firmą Amway jestem urażony, że pod przykrywką MLMu dzialają niektóre
    - na wskroś szemrane - firemki, tak samo jak uraża mi ktoś, kto jako akwizytor biega po domach z
    produktami, które w zupełnie inny sposób należy promować, bo potem rozgłasza się różne
    nieprawdziwe historie. Zrozum to.
    Jeśli ja widzę, że na bazarku ktoś sprzedaje buty Adidas, lub spodnie Wrangler, to nie muszę od razu
    myśleć, że to jest salon firmowy, rozumiesz? Tak samo jeśli ktoś sprzedaje produkty Amwaya jako
    akwizytor, nie jest typowym dystrybutorem Amwaya, gdyż te produkty promuje się w inny, rzetelny
    sposób. Jaki? Nie jest to miejsce do promowania systemu pracy, gdyż zakazuje tego Kodeks Etyczny
    Amway Corp.
    Uważam, że jeśli jest ktoś nierzetelny w tym co robi, to straci dwukrotnie.

    Pozdrawiam.
  • ania970 10.05.05, 19:35
    snajper55 napisał:
    >
    > Choćby dlatego, aby nie powiększać cierpień chorego człowieka absurdalnymi
    > terapiami. Choćby po to, aby nie wyrzucać pieniędzy w błoto. Choćby po to, aby
    > nie pogorszać stanu zdrowia chorego człowieka podejrzanymi pseudomedykamentami.
    >
    Tylko jak można pogorszyć stan zdrowia chorego, którego lekarze już
    nie chcą leczyć? A pieniądze lepiej zabrać do grobu albo zostawić
    w spadku.

    >
    > Jest dokładnie taki sam. Substancje czynne wyizolowane z różnych naturalnych
    > produktów to właśnie te chemiczne leki. Ich przewaga to ustalona dawka i skład
    > lekarstwa.
    >
    I tu się mylisz. Leki chemiczne wcale nie są wyciągami z naturalnych
    produktów, to są sztucznie wyprodukowane odpowiedniki związków
    chemicznych występujących w naturze. Dlatego zatruwają organizm i
    powodują efekty uboczne.
    Gdyby były wyizolowane z produktów naturalnych, czy nazywałyby się
    chemicznymi?
  • snajper55 11.05.05, 00:36
    ania970 napisała:

    > Tylko jak można pogorszyć stan zdrowia chorego, którego lekarze już
    > nie chcą leczyć?

    Można do choroby na którą umiera dołożyć mu jeszcze jakieś inne choróbsko, na
    przykład biegunkę po napojeniu chorego naftą.

    > A pieniądze lepiej zabrać do grobu albo zostawić w spadku.

    Nie, lepiej wydac na pielęgniarkę lub wydać na życie będąc na urlopie
    bezpłatnym i zajmując się chorą osobą.

    > I tu się mylisz. Leki chemiczne wcale nie są wyciągami z naturalnych
    > produktów, to są sztucznie wyprodukowane odpowiedniki związków
    > chemicznych występujących w naturze. Dlatego zatruwają organizm i
    > powodują efekty uboczne.

    Nie napisałem, że to są wyciągi. Odpowiedniki substancji naturalnych są
    chemicznie identyczne z substancjami naturalnymi i mają takie same efekty
    uboczne jak i one.

    > Gdyby były wyizolowane z produktów naturalnych, czy nazywałyby się
    > chemicznymi?

    Nie są wyizolowane. Są produkowane na wzór tych naturalnych.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • ania970 11.05.05, 09:46
    Proponuję, żebyś jeszcze raz uważnie przeczytał ostanie posty moje i twoje.
    Może zorientujesz się, że sam sobie w kilku miejscach przeczysz. Myślę, że
    jesteś typem człowieka, który i tak wie swoje. Najważniejsze, żeby się nie
    zgadzać. Twoje musi być na wierzchu.
    Cześć.
  • snajper55 11.05.05, 16:20
    ania970 napisała:

    > Proponuję, żebyś jeszcze raz uważnie przeczytał ostanie posty moje i twoje.
    > Może zorientujesz się, że sam sobie w kilku miejscach przeczysz. Myślę, że
    > jesteś typem człowieka, który i tak wie swoje.

    Kazdy człowiek wie swoje. Czyżbyś Ty wiedziała cudze ? ;)

    > Najważniejsze, żeby się niezgadzać.

    Chyba nie, bo z wieloma ludźmi się zgadzam.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • Gość: Jola IP: *.elsat.net.pl 10.05.05, 17:47
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • jacek1956 12.05.05, 18:53
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.