Dodaj do ulubionych

Autohemoterapia-ktokolwiek słyszał, ktokolwiek wie

05.05.05, 22:16
Chciałabym zapytać co sądzą Państwo na temat AUTOHEMOTERAPII? Czy ktoś zna
lub stosował tę metodę? Nie jestem pewna czy właściwa jest pisowania
przez "h" czy przez "ch". Chodzi o szczepionki z własnej krwi. W Internecie
niewiele można znaleźć na ten temat wartościowych informacji. Od dwóch lat
leczę dolegliwości kobiece związane z przewlekymi i nawracającymi zapaleniami
pochwy - trudno powiedzieć czy na tle bakteryjnym czy grzybiczym. Jest to
dolegliwość, która najbardziej mi doskwiera i z jej powodu myślę o
autoszczepionce z krwi. Ponadto od 4 lat leczę się u ginekologa-
endokrynologa. Mam niedoczynność tarczycy oraz bardzo nasilony trądzik i
łagodny hirustyzm, ale tutaj dobre efekty przynosi konwencjonalne leczenie.
Zapalenia pochwy mają charakter przewlekły i są bardzo uporczywe, ale niezbyt
nasilone. Ostatnio do tego wszystkiego dochodzi nawracające zapalenie
pęcherza. Mam 26 lat.

Szczepionkę z krwi poleciła mi pewna lekarka, która uważa, że mogłoby to być
panaceum na wszystkie moje dolegliwości. Konsultowałam to z innymi
specjalistami, którzy zdecydowanie odradzają tę metodę. W związku z tym moje
pytania do Państwa:

1. Jak przebiegała autohemoterapia? To znaczy - jak często podawane były
dawki krwi i w jakiej ilości? O ile tylko mają Państwo takie doświadczenia.

2. Czy samopoczucie w trakcie terapii uległo pogorszeniu? Czy
zaobserwowaliście Państwo jakieś skutki uboczne?

2. Czy autoszczepionka z krwi przyniosla pozytywne efekty w kwestii leczenia
konkretnych dolegliwości, na które Państwo cierpieli? Czy ostatecznie
wyleczyli się Państwo?

3. Na jakie schorzenie zalecono Państwu autohemoterapię?

4. Gdzie w Polsce można poddać się autohemoterapii i ile to kosztuje?

Zdążyłam się już zorientować, że temat jest drażliwy i wśród lekarzy wzbudza
wiele kontrowersji. Być może dzięki Państwa opiniom i doświadczeniom łatwiej
będzie mi podjąć decyzję. Kiedyś był już wątek na temat autohemoterapii na
tym forum, jednak się zestarzał i może warto by go odświeżyć. Polecam link:

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=17491582&a=17493009
Będę wdziczna za wszystkie odpowiedzi, na które zresztą czekam z
niecierpliwością. Pozdrawiam.
Edytor zaawansowany
  • Gość: ania IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.05.05, 22:27
    polega to na pobraniu krwi z żyły i podaniu jej domięsniowo. zaczyna się od
    1ml, za każdym razem zwiększa się dawkę o 1 ml, dochodzi sie do 10 ml i wtedy
    maleje, znowu do 1ml. w sumie jest 20 zabiegów. z tym spotkałam sie dość dawno,
    więc może coś się zmieniło. miał to mój znajomy na trądzik, pomogło. robił to w
    przychodni, w gabinecie zabiegowym, ale to były dawne czasy, więc nie płacił,
    miał zlecenie od lekarza.skutki uboczne mogą wystąpić,bo organizm może
    zareagować na toją krew jak na obce białko, ale o tym wszystkim powinien cię
    poinformować lekarz, który to zleca. nie chcę cie wprowadzić w błąd. ale o tej
    metodzie słyszałam często.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka