Dodaj do ulubionych

bioenergoterapeuta

IP: *.herby.sdi.tpnet.pl 08.05.05, 21:41
poszukuję sprawdzonego bioenergoterapeuty który dałby sobie radę z moją
chorobą wieńcową i arytmią komorową serca, chętnie rejon Częstochowy.Pozdr.
Edytor zaawansowany
  • snajper55 08.05.05, 22:48
    Gość portalu: uta napisał(a):

    > poszukuję sprawdzonego bioenergoterapeuty który dałby sobie radę z moją
    > chorobą wieńcową i arytmią komorową serca, chętnie rejon Częstochowy.Pozdr.

    Ile jesteś w stanie zapłacić za sesję nakładania rąk ?

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • arnick_a 08.05.05, 23:31
    Taki nie istnieje.
    Arni
  • Gość: are IP: *.clubnet.pl 09.05.05, 00:20
    Raz juz odebralas dobre placebo w ciezkiej sytuacji. Opamietaj sie.
  • arnick_a 09.05.05, 12:56
    W rzeczy samej - wyjątkowe. Tym cenniejsze, że bez skutków ubocznych.
    Pozdrawiam
    Arni
  • Gość: Delvra IP: 64.246.36.* 12.05.05, 17:00
    A skad to ty tak dobrze znasz rejon Czestochowy, Arni?
  • arnick_a 12.05.05, 21:54
    W atmosferze ziemskiej nie występuje chlor, także w Częstochowie.
    Arni
  • Gość: Delvra IP: 64.246.36.* 12.05.05, 17:13
    A tak w ogole to pomysl koncentrowania sie na Czestochowie uwazam za naprawde dobry. Okolica slynie z cudow.
  • jacek1956 12.05.05, 19:32
    Cześć!
    Jeżeli dopuszczasz inne naturalne sposoby oprócz energoterapeuty to zapraszam na rozmowę do mojej skrzynki: jacek1956@gazeta.pl. W tym miejscu jest za dużo takich co tylko kpić potrafią
  • mariolkax 12.05.05, 19:38
    Jacek a co to za metody,może jakieś zioła??
  • artur737 12.05.05, 19:43
    Ja bym sobie odpuscil
  • mariolkax 12.05.05, 20:05
    Tak myslisz dlaczego-naciągacz?
  • orissa 12.05.05, 20:10
    mariolkax napisała:

    > Tak myslisz dlaczego-naciągacz?

    Dystrybutor "cudownie leczącego wszystkie choroby preparatu".
    --
    orissa
  • jacek1956 13.05.05, 13:49
    orissa napisała:
    > mariolkax napisała:
    >
    > > Tak myslisz dlaczego-naciągacz?
    >
    > Dystrybutor "cudownie leczącego wszystkie choroby preparatu".

    Zdecydowanie konsument i propagator. Poza tym nie leczącego preparatu a wspomagającego leczenie. Jednak Ty, razem z innymi, podobnymi do snajpera55 wiecie lepiej i NAJLEPIEJ. To oczywiste, że chcecie pomagać innym i chronić przed naciągaczami. To świadczy o Waszym przekonaniu iż wszyscy, oprócz Was oczywiście, są pozbawieni inteligencji i wyczucia aby samemu chronić się przed naciągaczami. To zrozumiałe i godne pochwały, tylko, czy Wy mnie znacie? Czy na podstawie kilku moich otwartych tekstów jesteście w stanie właściwie mnie ocenić? Taaak, to jest bardzo rozsądne i inteligentne!!
    Warto być ostrożnym ale nie przeczulonym, bo można popaść w obłęd i wszędzie widzieć tylko chochsztaplerów i białe myszki a taki stan kwalifikuje się już tylko do specjalisty. Oczywiście można ironizować, kpić ze wszystkich i wszystkiego, tylko komu to ma służyć i w jakim zakresie? Zwykle służy samemu prześmiewcy, jego chorej satysfakcji i przekonaniu o własnej nieomylności. Przez głowę takiemu nie przeleci, że to odzywają się jego kompleksy i własne smutne doświadczenia.
    W każdym razie życzę Tobie orissa samego zdrowia
  • orissa 13.05.05, 14:02
    jacek1956 napisał:

    > W każdym razie życzę Tobie orissa samego zdrowia

    A dziękuję bardzo i wzajemnie życzę :)
    Wybacz, ale całej reszty nie chciało mi się czytać :)
    --
    orissa
  • jacek1956 17.05.05, 09:46
    Orissa!! Więcej radości z życia i otwarcia na świat!!
    Czyżby snajper55 to ktoś z Twojej rodziny?
    Tylko ludzie otwarci pchają świat do przodu. Klapki na oczach zawężają obraz. Konie dobrze o tym wiedzą - to tylko przykład, nie bierz tego do siebie.
  • mmagda12 17.05.05, 15:35
    jacek1956 napisał:

    > Orissa!! Więcej radości z życia i otwarcia na świat!!
    > Czyżby snajper55 to ktoś z Twojej rodziny?
    > Tylko ludzie otwarci pchają świat do przodu. Klapki na oczach zawężają obraz.
    K
    > onie dobrze o tym wiedzą - to tylko przykład, nie bierz tego do siebie.
    O Jacus "skarzypyta ma kopyta", a slyszales o tym"jelenie w terenie"??Mialo byc
    o zwierzetch? Oj jak zle zrozumialam to sorry.Ja bym to nazwala "dokopywanka"
  • orissa 30.05.05, 18:39
    jacek1956 napisał:

    > Orissa!! Więcej radości z życia i otwarcia na świat!!

    O moją radość nie musisz się troszczyć :) O otwartość na świat również. I
    zapewniam cię, że nie ogranicza się ona do "cudownie" działających środków.

    > Czyżby snajper55 to ktoś z Twojej rodziny?

    A dlaczegóż to akurat z mojej? Równie dobrze mógłby być z twojej :)

    > Tylko ludzie otwarci pchają świat do przodu. Klapki na oczach zawężają obraz.
    K
    > onie dobrze o tym wiedzą - to tylko przykład, nie bierz tego do siebie.

    Oczywiście, że nie biorę do siebie, tak jak wielu innych słów pisanych na
    forum. Spadły ci klapki?:) Jesli jeszcze nie, to tego ci życzę :)

    --
    I couldn't find a way to break away my hell...
  • samwieszkimjestem 27.05.05, 19:34
    Znam jednego, ale ponieważ są tu na forum osoby nieodpowiedzialne, to jeśli
    jesteś zainteresowana, napisz do mnie maila. Chodze do niego już 6lat. Zaczęło
    się od tego, że 22lata temu odblokował mojej babci rękę, która po
    skomplikowanym złamaniu przy cukrzycy miała niemal zerową ruchomość. Potem
    niemal uratował życie mojemu tacie, którego o mało nie zabiły skutki uboczne
    leków na nadciśniene (od tego czasu nie bierze żadnych leków i jest zdrowy), a
    mnie osobiście uwolnił od nawracającego zapalenia stawów kolanowych. Nie wiem,
    jak on to robi, ale nic mnie to nie obchodzi, póki robi to skutecznie. Jest
    bardzo taktowny, dyskretny, optymistyczny. Wychodzi się od niego pół metra nad
    ziemią :-). Jeśli chcesz dostać nazwisko i namiary, napisz.
  • mmagda12 28.05.05, 09:00
    Skad ja to znam, maz moj tez wychodzil "pol metra nad ziemia' ,a moze wiecej,a
    final byl taki ,ze o maly wlos nie zostal w tej ziemi,uciekl grabarzowi przed
    lopata.
    I wlasnie,po co leki skoro "wahadelko "mowilo ,ze mu szkodza,wszystko ma swoje
    granice, a glupota ludzka nie ma granic
  • samwieszkimjestem 28.05.05, 09:51
    Wszędzie są partacze, zarówno wśród bioenergoterapeutów, jak i wśród
    dyplomowanych lekarzy. Jedyne, co mogę podać za dowód prpfesjonalizmu "mojego"
    bioenergoterapeuty to fakt, że od 22lat pomógł czterem członkom mojej rodziny i
    to każdemu kilka razy, i za każdym razem były dobre efekty. NIelależnie od
    efektów, jeśli on widzi, że problem jest poważny, zawsze każe iść do lekarza.
    Do niego chodzi się jako uzupełniene kuracji zaleconej przez lekarza.
  • mmagda12 28.05.05, 10:41
    samwieszkimjestem napisała:

    > Wszędzie są partacze, zarówno wśród bioenergoterapeutów, jak i wśród
    > dyplomowanych lekarzy. Jedyne, co mogę podać za dowód
    prpfesjonalizmu "mojego"
    > bioenergoterapeuty to fakt, że od 22lat pomógł czterem członkom mojej rodziny
    i
    >
    > to każdemu kilka razy, i za każdym razem były dobre efekty. NIelależnie od
    > efektów, jeśli on widzi, że problem jest poważny, zawsze każe iść do lekarza.
    > Do niego chodzi się jako uzupełniene kuracji zaleconej przez lekarza.

    Jestem przeciwniczka,bioenergoter.... maja dar przekonywania ,umia dotrzec do
    Twojej podswiadomosci ,w tym sa naprawde dobrzy ,ale to jest Twoj wybor i Twoje
    zdrowie .Wsrod moich znajomych ktorzy polecili z korzystali z uslug tych
    panow ,troje nie zyje.Dlaczego "szamani' "umywaja rece" ,gdy czlowiek stanie w
    obliczu smierci? mowia ,ze juz nic nie moga pomoc?
  • mmagda12 28.05.05, 10:50
    I drugie pytanie

    NIelależnie o
    > d
    > > efektów, jeśli on widzi, że problem jest poważny, zawsze każe iść do leka
    > rza.
    > > Do niego chodzi się jako uzupełniene kuracji zaleconej przez lekarza.
    Skad tak naprawde wiesz co pomoglo? czy kuracja uzupelniajaca? czy lekarz?
    A moze dwa w jednym?
  • samwieszkimjestem 28.05.05, 11:39
    NIe zamierzam Ci udowadniać, że ten, do którego chodzę, jest profesjonalistą w
    każdym calu. Bądź jednak tak dobra i nie wsadzaj wszystkich do jednego worka.
    Znam lekarzy dyplomowanych, którzy wpęzili do grobu moją sąsiadkę. A
    bioenergoterapia jest o tyle dobra, że nie ma skutków ubocznych. A jeśli ne
    wesz, na czym naprawdę polega, to się doedukuj, zanim zaczenisz wypowiadać się
    takim nieznoszącym sprzeciwu tonem.
  • mmagda12 28.05.05, 11:51
    samwieszkimjestem napisała:

    > NIe zamierzam Ci udowadniać, że ten, do którego chodzę, jest profesjonalistą
    w
    > każdym calu. Bądź jednak tak dobra i nie wsadzaj wszystkich do jednego worka.
    > Znam lekarzy dyplomowanych, którzy wpęzili do grobu moją sąsiadkę. A
    > bioenergoterapia jest o tyle dobra, że nie ma skutków ubocznych. A jeśli ne
    > wesz, na czym naprawdę polega, to się doedukuj, zanim zaczenisz wypowiadać
    się
    > takim nieznoszącym sprzeciwu tonem.

    Oki, Ty wiesz swoje ,ja wiem swoje ,edukacja? moze?Nie mam zamiaru ingerowac w
    Twoje leczenie ,wyrazilam swoja opinie i tyle .
  • snajper55 28.05.05, 11:52
    samwieszkimjestem napisała:

    > NIe zamierzam Ci udowadniać, że ten, do którego chodzę, jest profesjonalistą w
    > każdym calu.

    Ależ wierzymy. Profesjonalny szaman. ;)

    > Bądź jednak tak dobra i nie wsadzaj wszystkich do jednego worka.

    No cóż, zbiór energoterapeutów charakteryzuje się jedną cechą. Jest nią
    stosowanie cudownych metod, które działają jedynie na psychikę. Tak więc jednak
    można ich do jednego wora wrzucić.

    > Znam lekarzy dyplomowanych, którzy wpęzili do grobu moją sąsiadkę.

    Zgadza się. Tyle, że medycyna potrafi wyleczyć, a bioenergoterapeuci - nie.

    > A bioenergoterapia jest o tyle dobra, że nie ma skutków ubocznych.

    Nie ma. Bo nie ma żadnych skutków. Ani ubocznych ani centralnych.

    > A jeśli ne wesz, na czym naprawdę polega, to się doedukuj, zanim zaczenisz
    > wypowiadać się takim nieznoszącym sprzeciwu tonem.

    Ależ można się wypowiadać nie wiedząc na czym coś polega. Ja na przykład nie
    wiem na czym polega możliwość latania ludzi, a jednak wypowiadam się
    nieznoszącym sprzeciwu tonem, iż jest to niemożliwe.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • samwieszkimjestem 28.05.05, 17:00
    Jakoś mało mnie dziwi fakt Twojej niewiedzy na temat ŚCISŁYCH związków każdej
    choroby z psychiką. Jeśli nawet to jest dla Ciebie jeszcze niewadomą, to
    rozumiem teraz, dlaczego stać jedynie na pseudodowcipne, maksymalnie płytkie
    komentarze. Teraz to już zupełnie zrozumiałe.
  • snajper55 28.05.05, 17:53
    samwieszkimjestem napisała:

    > Jakoś mało mnie dziwi fakt Twojej niewiedzy na temat ŚCISŁYCH związków każdej
    > choroby z psychiką.

    Jasne. Związek z psychiką ma grypa, łuszczyca a także zapalenie wyrostka
    robaczkowego. Masz jeszcze jakieś tak odkrywcze spostrzeżenia ?

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • samwieszkimjestem 28.05.05, 18:14
    Wszystko ma związek z psychiką, ponieważ jesteśmy tym, co myślimy. Chciałeś
    zażartować, a tu - bęc! Trafiłeś w sedno, z całą pewnością wbrew sobie :-)
    Polecam książki Louise L. Hay. Na początek :-)
  • snajper55 28.05.05, 18:16
    samwieszkimjestem napisała:

    > Wszystko ma związek z psychiką, ponieważ jesteśmy tym, co myślimy. Chciałeś
    > zażartować, a tu - bęc! Trafiłeś w sedno, z całą pewnością wbrew sobie :-)
    > Polecam książki Louise L. Hay. Na początek :-)

    No popatrz, a ja słyszałem, że jesteśmy tym co jemy. Stwierdzeni, iżjesteśmy
    tym co myslimy to już kolejne Twoje odkrycie. Z poważnymi konsekwencjami. Bo po
    co stosować BSM, jeśli można sobie pomyśleć, że jestem zdrowy.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • samwieszkimjestem 28.05.05, 18:39
    Niestey Twoja wypowiedź zdradza całkowitą nieznajomość tematu. Naprawdę polecam
    te książki, na początek.
  • snajper55 28.05.05, 20:28
    samwieszkimjestem napisała:

    > Niestey Twoja wypowiedź zdradza całkowitą nieznajomość tematu. Naprawdę
    > te książki, na początek.

    Nie mam zamiaru tracić czas na czytanie książek opisujących, jak za pomocą
    czarów można leczyć choroby. Ani to prawdziwe, ani ciekawe.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • samwieszkimjestem 28.05.05, 21:32
    W takim razie nie mam zamiaru tracić czasu na rzucanie pereł między wieprze.
    Wybacz.
  • snajper55 28.05.05, 22:49
    samwieszkimjestem napisała:

    > W takim razie nie mam zamiaru tracić czasu na rzucanie pereł między wieprze.
    > Wybacz.

    Te swoje fałszywe perły możesz rzucać gdzie chcesz. Albo udawać, że są
    prawdziwe.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • zyrafa46 28.05.05, 10:57
    Magdusiu, a czy Ty myslisz, że te 3 nieżyjące osoby przeżyłyby BEZ
    bioenergoterapeuty? Żyrafa
  • mmagda12 28.05.05, 11:21
    zyrafa46 napisała:

    > Magdusiu, a czy Ty myslisz, że te 3 nieżyjące osoby przeżyłyby BEZ
    > bioenergoterapeuty? Żyrafa

    Zyrafko,napewno zylyby dluzej na tym swiecie,ale w ich zyciu lekarzem
    byl "szaman"

  • zyrafa46 28.05.05, 11:28
    No i głupio. Lekarz jest potrzebny. Szaman (jak go nazywasz) dodaje energii i
    wzmacnia działanie lekarza (jeśli jest dobry - lekarz i szaman, oczywiście;-)).
    Czy z tym sie zgodzisz?
  • zyrafa46 28.05.05, 10:54
    Ja jestem ciekawa. Potrzebuje czegos takiego (kogoś) dla teściowej. Jej to juz
    tylko bioterapeuta pomoze. Nie jest może taka chora ale tego pół metra jej
    brakuje. Pozdrawiam, Żyrafa
    A to dla Ciebie specjalnie :-))) No co, przymilam się. Wybrałam Go sobie ;-).

    Myślę o facetach, bo dziewczyny już dawno wybrałam.
    Snajper przeczytaj cos, może i o Tobie pomyślę. Taaa, teraz to juz na pewno
    przeczytasz.
  • snajper55 28.05.05, 11:55
    zyrafa46 napisała:

    > Ja jestem ciekawa. Potrzebuje czegos takiego (kogoś) dla teściowej. Jej to juz
    > tylko bioterapeuta pomoze.

    Skoro tylko bioterapeuta jest pomoże, to znaczy, iż nic już jej pomóc nie może.

    > Myślę o facetach, bo dziewczyny już dawno wybrałam.
    > Snajper przeczytaj cos, może i o Tobie pomyślę. Taaa, teraz to juz na pewno
    > przeczytasz.

    Ja dużo czytam. Nawet fantastykę. Ale taka o BSM jakoś mnie nie interesuje. ;)

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • ali57 28.05.05, 16:43
    znacie to ? - "lekarzu chcesz leczyć innych sam się ulecz"
    i po tym poznacie lekarza
    bywam na targach medycyny naturalnej i widze tych znachorów którzy proponują
    leczenie , ale sami wymagają leczenia, cóż oni mogą więc zaoferować?
    mam pewne doświadczenia i sam umiem stosować bioenergoterapie
    owszem to działa ale na krótką mete, aby było skuteczne na stale trzeba woli
    pacjenta aby zlikwidował przyczynę choroby, a jak taki terapeuta tego nie zna i
    nie zaleca to próżny trud,
    rola takiego terapeuty nawet najlepszego sprowadza się do tego że może pomóc
    dorażnie.
  • zyrafa46 28.05.05, 17:32
    ...tu wietrzę dużo racji. Żyrafa46
  • samwieszkimjestem 28.05.05, 16:57
    To tylko Twoja strata.
  • snajper55 28.05.05, 17:55
    samwieszkimjestem napisała:

    > To tylko Twoja strata.

    Że nie mam ochoty dawać sie ogłupiac przez ludzi wierzących w czary ?

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • samwieszkimjestem 28.05.05, 18:16
    Nie, że nie masz ochoty otworzyć się na coś nowego, czego dotychczas nie
    znałeś, że polegasz na stereotypowych opiniach i że przez oba te czynniki
    przechodzi Ci koło nosa szansa poszerzenia horyzontów. I tyle.
  • snajper55 28.05.05, 18:18
    samwieszkimjestem napisała:

    > Nie, że nie masz ochoty otworzyć się na coś nowego, czego dotychczas nie
    > znałeś, że polegasz na stereotypowych opiniach i że przez oba te czynniki
    > przechodzi Ci koło nosa szansa poszerzenia horyzontów. I tyle.

    Polegam na opiniach naukowych, które mówią, iż czarów nie ma.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • zyrafa46 28.05.05, 18:37
    ...jeden z tych naukowców (docent, kierownik kliniki) osobiście doprowadził
    moja młoda znajomą do tego, ze ma nogi nierównej długości. Mojego synka ten sam
    SPECJALISTA tak leczył, że pogłębiał wade wrodzoną stóp. Ech, Snajper. Warto
    wierzyc, ale trzeba tez WIDZIEC i PATRZEĆ. Żyrafa
  • samwieszkimjestem 28.05.05, 18:45
    Święte słowa. Każdy z nas ma różne przygotowanie do tego, żeby coś widzieć.
    Niektórzy jeszcze po prostu nie są gotowi. Ale to przyjdzie do nich...
  • snajper55 28.05.05, 20:29
    samwieszkimjestem napisała:

    > Święte słowa. Każdy z nas ma różne przygotowanie do tego, żeby coś widzieć.
    > Niektórzy jeszcze po prostu nie są gotowi. Ale to przyjdzie do nich...

    Jasne. Jak zdziecinnieję na starość.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • samwieszkimjestem 28.05.05, 21:25
    Myślę raczej, że w dopiero w jednym z następnych wcieleń.
  • samwieszkimjestem 28.05.05, 18:41
    W którym momencie mówiłam cokolwek o czarach?
  • zyrafa46 28.05.05, 18:43
    Widac, że jesteś tu nowa. Kochana, Snajper jest NIEREFORMOWALNY, niestety.
    Pozdrawiam, Żyrafa
  • samwieszkimjestem 28.05.05, 18:50
    Dzięki za uświadomienie, sama już nawet zaczęłam go podejrzewać o to :-) NIe
    mam zamiaru go reformować. Chodzi mi tylko o to, żeby przyznał, że istnieją
    rzeczy, które są jeszcze niezbadane naukowo, a które otwierają przed nami
    mnóstwo nowych możliwości. A on się zamyka w jakimś swoim kółku stereotypów i
    lży na każdego, kto myśli bardziej samodzielnie. Pewnie potem spotyka się ze
    znajomymi i narzeka, jakie życe jest ciężkie. A możliwości, żeby uczynić je
    lżejszym, bogatszym i ciekawszym - odrzuca i wyśmiewa. I zamyka się kółka
    stereotypów Snajpera. Biedaczek. Pozdrawiam Cię, Żyrafo.
  • zyrafa46 28.05.05, 18:54
    Nawzajem.
    Jednak bywam tu, bo czasem ktos cię posłucha. Snajper jest jaki jest, trzeba Go
    kochac, to nasz brat. To juz inne forum ;-), Żyrafa
  • snajper55 28.05.05, 20:34
    samwieszkimjestem napisała:

    > Dzięki za uświadomienie, sama już nawet zaczęłam go podejrzewać o to :-) NIe
    > mam zamiaru go reformować.

    I dzięki Bogu.

    > Chodzi mi tylko o to, żeby przyznał, że istnieją
    > rzeczy, które są jeszcze niezbadane naukowo, a które otwierają przed nami
    > mnóstwo nowych możliwości.

    BSM nie jest taką rzeczą.

    > A on się zamyka w jakimś swoim kółku stereotypów i
    > lży na każdego, kto myśli bardziej samodzielnie.

    Może byś powiedziała kogo zelżyłem. Albo przeproś.

    > Pewnie potem spotyka się ze znajomymi i narzeka, jakie życe jest ciężkie.

    Nie jest ciężkie. Jestem z niego zadowolony.

    > A możliwości, żeby uczynić je
    > lżejszym, bogatszym i ciekawszym - odrzuca i wyśmiewa.

    Odrzucam i wyśmiewam zabobony, pseudomedyczne procedury, wiarę w takie czary
    jak BSM, urynoterapia czy świecowanie uszu.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • samwieszkimjestem 28.05.05, 21:28
    A więc nie potrafisz odróżnić zabobonów od autentycznych możliwości. Zresztą
    jak masz rozróżnić, skoro tylko siedzisz przy komputerze, a nie sprawdzisz ich
    na sobie. Lżeniam nazywam nieuzasadnione nazywanie czarami, zabobonami innymi
    obraźliwymi określenam tego, czego nie znasz. Skoro tego nie doświadczyłeś, to
    doprawdy nie wiem, skąd w Tobie śmiałość do wydawania opinii.
  • snajper55 28.05.05, 22:51
    samwieszkimjestem napisała:

    > A więc nie potrafisz odróżnić zabobonów od autentycznych możliwości. Zresztą
    > jak masz rozróżnić, skoro tylko siedzisz przy komputerze, a nie sprawdzisz ich
    > na sobie. Lżeniam nazywam nieuzasadnione nazywanie czarami, zabobonami innymi
    > obraźliwymi określenam tego, czego nie znasz. Skoro tego nie doświadczyłeś, to
    > doprawdy nie wiem, skąd w Tobie śmiałość do wydawania opinii.

    Nazywam czarami i zabobonami to, co jest czarami i zabobonami. Ja wiem, że się
    z tym nie zgodzisz, bo zaślepienie fanatyków pseudomedycyny jest całkowite.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • zyrafa46 28.05.05, 21:38
    Jesteś zdrowy? Takie prozaiczne pytanie. Chyba retoryczne, może nie...
    Może lepiej nie odpowiadaj. To podpucha ze strony Żyrafy.
  • snajper55 28.05.05, 22:52
    zyrafa46 napisała:

    > Jesteś zdrowy? Takie prozaiczne pytanie. Chyba retoryczne, może nie...
    > Może lepiej nie odpowiadaj. To podpucha ze strony Żyrafy.

    Nie ma ludzi zdrowych. Sa tylko niedokładnie zbadani.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • zyrafa46 28.05.05, 22:57
    Pytam Ciebie konkretnie. Czy jestes zdrowy?
  • snajper55 28.05.05, 23:34
    zyrafa46 napisała:

    > Pytam Ciebie konkretnie. Czy jestes zdrowy?

    Każdy w pewnym wieku na coś choruje. Ja niestety nie jestem wyjątkiem. :)

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • snajper55 28.05.05, 20:30
    samwieszkimjestem napisała:

    > W którym momencie mówiłam cokolwek o czarach?

    BSM to czary. Rzecz naukowo nie potwierdzona, której na gruncie nauki uzasadnić
    nie sposób. Czyli czary. Tak jak telekineza czy jasnowidztwo.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • samwieszkimjestem 28.05.05, 21:29
    Widzę, że nawet Ci się nie chciało otworzyć tej książki o B.S.M. Zadziwająco
    łatwo wyrabiasz sobie poglądy bez angażowania niczego poza palcami i
    klawiaturą.
  • snajper55 28.05.05, 23:33
    samwieszkimjestem napisała:

    > Widzę, że nawet Ci się nie chciało otworzyć tej książki o B.S.M. Zadziwająco
    > łatwo wyrabiasz sobie poglądy bez angażowania niczego poza palcami i
    > klawiaturą.

    Pza palcami i klawiaturą mam jeszcze mózg. Ja mam.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • samwieszkimjestem 28.05.05, 18:43
    W którym momencie napisałam cokolwiek o czarach? No i szkod, że polegasz tylko
    na opiniach, a nie na własnych doświadczeniach. POwielanie opinii innych nie
    dowodzi ich słuszności.
  • snajper55 28.05.05, 20:35
    samwieszkimjestem napisała:

    > W którym momencie napisałam cokolwiek o czarach? No i szkod, że polegasz tylko
    > na opiniach, a nie na własnych doświadczeniach. POwielanie opinii innych nie
    > dowodzi ich słuszności.

    Czy próbowałaś się leczyć za pomocą ciągnięcia się za uszy ?

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • samwieszkimjestem 28.05.05, 21:30
    Czy Ty jesteś naprawdę taki głupi, czy tylko udajesz, żeby mnie rozbawić?
  • snajper55 28.05.05, 23:35
    samwieszkimjestem napisała:

    > Czy Ty jesteś naprawdę taki głupi, czy tylko udajesz, żeby mnie rozbawić?

    Nakładanie rąk nie jest głupie. Ciągnięcie za uszy jest. A jaka jest różnica
    między tymi metodami uzdrawiania ? Nie ma żadnej.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • klara9 28.05.05, 19:32
    no to poczytaj sobie "fantastyke" z fizyki na temat pol magnetycznych materi
    ozywionej ich wzajamnego przenikania sie ,wzajmnego odzialywania i mozliwosci
    ich wykorzystania.
    pzdrawiam
  • snajper55 28.05.05, 20:37
    klara9 napisała:

    > no to poczytaj sobie "fantastyke" z fizyki na temat pol magnetycznych materi
    > ozywionej ich wzajamnego przenikania sie ,wzajmnego odzialywania i mozliwosci
    > ich wykorzystania.

    Pola magnetyczne występują wszędzie. Organizmy żywe są jedynie jednym ze źródeł
    bardzo słabego promieniowania. Nie stwierdzono, aby takie promieniowanie w
    jakikolwiek sposób wpływało na funkcjonowanie organizmu ludzkiego.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • samwieszkimjestem 28.05.05, 21:30
    Najwyraźniej masz przestarzałe informacje.
  • snajper55 28.05.05, 23:38
    samwieszkimjestem napisała:

    > Najwyraźniej masz przestarzałe informacje.

    Nie. Mam informacje aktualne. Zgodne z aktualną wiedzą. Wiedzą, a nie szalonymi
    teoriami ludzi wierzących w czary.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • zyrafa46 28.05.05, 21:42
    TO PO CO JEST?????? Przyroda nie szafuje NICZYM bez potrzeby.
    Nie wiem gdzie sie ustawi ten post. Pisze o promieniowaniu magnetycznym.
  • snajper55 28.05.05, 23:40
    zyrafa46 napisała:

    > TO PO CO JEST?????? Przyroda nie szafuje NICZYM bez potrzeby.

    Nieprawda, szafuje. Po co są homoseksualiści ? Po co są choroby ? Po co jest
    wyrostek robaczkowy ? Po co są tygrysy ?

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • nissan10 28.05.05, 18:30
    Prosiłbym o te namiary na maila nissan10@gazeta.pl Dziękuję.
    --
    uta
  • samwieszkimjestem 28.05.05, 18:56
    Sprawdź pocztę.
  • zyrafa46 28.05.05, 19:07
    Ja? Nic nie znalazłam w skrzynce :-(((.
  • samwieszkimjestem 28.05.05, 19:44
    Przpraszam, to było do nissana10. Przepraszam.
  • zyrafa46 28.05.05, 20:09
    Szkoda, tez bym sie chciała dowiedziec czegos nowego. Łasa jestem na nowości.
    Zwłaszcza tu, na forum zdrowie.
  • samwieszkimjestem 28.05.05, 21:31
    jeśli chcesz się czegoś dowiedzieć, to napisz do mnie na gazetowego maila.
  • skyddad 28.05.05, 23:04
    Najpierw zdefiniujcie slowo bioenergoterapeuta.
    Kto to jest;
    Jest to osoba ktora posiada albo dostala predyspozycje do przekazywania energi
    ktora plynie z wszechswiata.
    Ta osoba nie ma tej energi w sobie.
    Mozna uzyskac takie predyspozycje poprzez trening lub pewne zjawiska jakie
    zachodza podczas naszego zycia.
    Energoterapeuta jest nie rowny drugiemu.Kazdy reprezentuje siebie i swoje
    mozliwosci.
    Pzdr.Sky-Hans
  • snajper55 28.05.05, 23:42
    skyddad napisał:

    > Jest to osoba ktora posiada albo dostala predyspozycje do przekazywania energi
    > ktora plynie z wszechswiata.

    Ktoś zmierzył tę energę ? Ktoś ją zaobserwował ?

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • skyddad 29.05.05, 17:49
    Idz do szkoly i sie podlocz troche,gadasz jak potluczony lewak.
    Pzdr.Sky.
  • snajper55 29.05.05, 19:22
    skyddad napisał:

    > Idz do szkoly i sie podlocz troche,gadasz jak potluczony lewak.

    No to jak jest z tą energią płynącą z wszechświata ? Czy to jest energią
    magnetyczna, elektryczna a może świetlna ? Jak wygłądały pomoary tej energii ?
    Co, nie było pomiarów ?

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • atka5 29.05.05, 17:57
    Kilkanaście lat temu groziła mi dość poważna operacja. Pan profesor, sława w
    swojej dziedzinie, nie potrafił mnie wyleczyć, jak również inni lekarze, bo
    oczywiście szukałam pomocy gdzie tylko się dało. Do bioenergoterapii
    podchodziłam jak snajper. Miałam już wyznaczony termin operacji i wtedy
    postanowiłam spróbować, bo co mi szkodzi? I tak nie wierzę, ale przynajmniej
    będę wiedziała, że zrobiłam wszystko co można. Poszłam raz, a potem jeszcze dwa
    razy. Bioenergoterapeuta powiedział, że więcej nie trzeba. Pan profesor mało
    nie spadł z krzesła - operacja nie była konieczna. Byłam zdrowa. Ja tam nie
    wnikam jakim cudem to się stało. Stało się i już, takie są fakty. Nie jestem
    gorącą propagatorką tej metody, ale nigdy jej nie skreślę. Wiadomo przecież, że
    wykorzystujemy tylko niewielką część możliwości, jakie dała nam natura.
    Dlaczego mamy skreślać wszelkie próby pójścia trochę dalej? To jeszcze nie
    koniec, nie bądźmy zarozumiali.
  • snajper55 29.05.05, 19:24
    Na tysiące pacjentów część zdrowieje samoistnie. Niezależnie od stosowania
    czarów.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • zyrafa46 29.05.05, 19:34
    Sam sie lecz samoistnie.
  • snajper55 29.05.05, 20:08
    Cóż to, masz OCHOTĘ mi odpowiadać ???????

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • zyrafa46 29.05.05, 20:44
    ...jesli jest Ci miło z tego powodu.... Lubię każdemu sprawiać radość. Tobie
    też. Nie popieram tego co mówisz ale wyobraź sobie, wiem co w Tobie siedzi.
    Jestes niereformowalny, ale jesteś. I dobrze. Pozdrawiam Cię, Żyrafa
  • skyddad 29.05.05, 22:54
    Gdyby tej energi nie bylo;
    nasza kochana ziemnia byla by martwa pustynia.
    Naukowcy chemicy juz przed druga wojna swiatowa chcieli udowowdnic ze nie ma
    tej energi.Wykonano nastepujace doswiadczenie zbudowano ziarno zyta dajac mu
    takie same skladniki chemiczne jakie posiada naturalne ziarno.Posiano podlewano
    chuchano. Obok zasiano takie same naturalne.Po paru dniach te pierwwsze zgnilo
    a drugie sie zazielenilo. Nie wiedziano ze motorem napedowym do wzrostu
    i 'poczecia tego zycia jest wlasnie ta energia otaczajaca nas ze wszech stron i
    plynaca z wszechswiata.
    Powiesz ze energia otaczala i dzialala na te probke,tak ale naukowcy zapomnieli
    o jednym najwazniejszym "ukladzie" praktycznie mozna to nazwac ukladem
    rezonansowym ktory byl wstanie odebrac te energie.Tutaj wchodzimy w te sfere
    ktora jest zarezerwowana dla p.Boga.
    Dlatego nasze systemy nerwowe jedne odbieraja inne nie.Taka juz konstrukacja.
    Dzisieszy tomograf komputerowy dziala na tej samej zasadzie Tak sa czule
    sensory a sama maszyna wzmocni i umie je przeliczyc i przetworzyc na obraz
    mozemy odkryc szybkie zmniany w komorkach.Tosamo robi energoterapeuta tyle ze
    mowi a nie pokazuje lub odrazu aplikue'przekazywana energie i juz zaczyna sie
    leczenie.Oczywiscie lecza hormony pacjeta tak sterujac procesami aby wszystko
    wrocilo do normy.
    Nie bede sie zaglebial w ten temat gdzy wiecej nic niewiem sam mam te zdolnosci
    i naprzyklad usuwam ludziom natychmiast bule powypadkowe .Zreszta sie nie bawie
    w to wystarczy, ze mam cala rodzine zdrowa nigdy nie chorujaca.
    Pzdr.Skyddad
  • samwieszkimjestem 29.05.05, 23:12
    Dodam od siebie, że istnieją urządzenia do pomiaru pewnych nowo (a może NA
    NOWO) odkrytych energii, o czym można się dowiedzieć czytając bogatą literaturę
    na ten temat. Jednak próba rozmowy ze snajperem jest moimzdaniem rzucaniem
    pereł między wieprze, a on każdą swoją wypowiedzią to potwierdza. Jedyną
    korzyścią Twoich bardzo ciekawych i mądrych wypowiedzi jest to, że czytają je
    też inni, na przykład ja :-))) Pozdrawiam.
  • snajper55 30.05.05, 01:22
    samwieszkimjestem napisała:

    > Dodam od siebie, że istnieją urządzenia do pomiaru pewnych nowo (a może NA
    > NOWO) odkrytych energii,o czym można się dowiedzieć czytając bogatą literaturę
    > na ten temat.

    Wahadełka ? Różdżki ? Konkrety proszę, co to sa za urządzenia.

    > Jednak próba rozmowy ze snajperem jest moimzdaniem rzucaniem
    > pereł między wieprze, a on każdą swoją wypowiedzią to potwierdza.

    Perły fałszywe możesz rzucać gdzie Ci się podoba.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • samwieszkimjestem 30.05.05, 09:37
    Nie znam nazwy, a nie chcę przekręcić. Sprawdż w książce Leszka Mateli "ABC
    biometrów".
  • snajper55 30.05.05, 10:10
    samwieszkimjestem napisała:

    > Nie znam nazwy, a nie chcę przekręcić. Sprawdż w książce Leszka Mateli "ABC
    > biometrów".

    Czyli to nie naukowcy udowodnili istnienie tego promieniowania, tylko jakiś
    cudotórca. Oto kilka słów o panu Mateli:
    "Z kolei jego następna książka "Moc znaków runicznych" wydana w 1994 r.
    poświęcona została zastosowaniu znaków symbolicznych używanych niegdyś przez
    dawnych Skandynawów i Germanów. "
    Hi, hi. Leczenie znakami runicznymi.

    "Czytelnik znajdzie w niej informacje o badaniach oddziaływania znaku
    umieszczonego na pierścieniu, a co najważniejsze, praktyczne wskazówki jak
    używać pierścienia oraz różnego rodzaju ozdób ze znakiem Atlantów, krzyża
    Atlantów, jak również skonstruowanego przez autora wahadła atlantydzkiego OT."
    Hi, hi. Leczące znaki na pierścieniu z Atlantydy.

    Wierzy także w telepatię:
    "Okazuje się, że stosunkowo często zachodzi u bliźniąt przekazywanie emocji i
    reakcji organizmu drogą telepatyczną."

    Napisał też książkę Trójwymiarowe talizmany.

    No rzeczywiście. Autorytet. :)))))))))

    PS. Odpowiesz mi, czy to jest promieniowanie magnetyczne, elektryczne,
    grawitacyjne czy jakieś inne ?

    S
    --
    一言既出,驷马难追
  • samwieszkimjestem 30.05.05, 11:04
    Biedaczku, dobrze znam książki pana Mateli, jest ich o wiele więcej niż
    wymeniłeś, nie musisz się dalej popisywać swoją ignorancją.
  • mmagda12 30.05.05, 11:25
    samwieszkimjestem napisała:

    > Biedaczku, dobrze znam książki pana Mateli, jest ich o wiele więcej niż
    > wymeniłeś, nie musisz się dalej popisywać swoją ignorancją.
    Brak odpowiedzi 'sama" =brak wiedzy
  • snajper55 30.05.05, 11:47
    samwieszkimjestem napisała:

    > Biedaczku, dobrze znam książki pana Mateli, jest ich o wiele więcej niż
    > wymeniłeś, nie musisz się dalej popisywać swoją ignorancją.

    Jest ich dużo więcej. Ja wymieniłem te świadczące o jego podejściu do
    rzeczywistości, o jego wierze w gusła i czary.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • samwieszkimjestem 30.05.05, 11:50
    Mam Cię! Widzisz?! Napisałeś "o jego WIERZE w gusła i czary". Dalej wiele
    faktów pozostaje dla Ciebie sprawą wiary lub jej braku, a ignoujesz fakty.
  • snajper55 30.05.05, 11:52
    samwieszkimjestem napisała:

    > Mam Cię! Widzisz?! Napisałeś "o jego WIERZE w gusła i czary". Dalej wiele
    > faktów pozostaje dla Ciebie sprawą wiary lub jej braku, a ignoujesz fakty.

    W gusła i czary można jedynie wierzyć lub nie, gdyż nie ma faktów
    potwierdzających ich działanie.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • samwieszkimjestem 30.05.05, 09:44
    P.S. A może lepiej ne sprawdzaj. Obawiam się, że przeczytanie książki na taki
    temat mogłoby Cię zabić.
  • zyrafa46 30.05.05, 10:02
    Samwiesz... Ty na prawde tez jestes niereformowalna ;-). Jeszcze sie nie
    zorientowałas, że to NIE JEST MOŻLIWE (!!!) by Snajper sięgnął po taką książkę.
    On gada z nami jak ślepy (przepraszam niewidomych) o kolorach. On nie widzi(!!)
    ale mu sie nie podoba!!!!! Nie wiadomo czy śmiac sie czy płakać. Pozdrawiam
    serdecznie, jednak wszystkich, oczywiście;-), Żyrafa
  • snajper55 30.05.05, 10:13
    zyrafa46 napisała:

    > On gada z nami jak ślepy(przepraszam niewidomych) o kolorach. On nie widzi(!!)

    Oczywiście, że nie widzę. Nie widzę duchów, czarów, telepatii i wielu innych
    fantastycznych rzeczy. Dlaczego ? Bo nie można zobaczyć rzeczy, których nie ma.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • zyrafa46 30.05.05, 10:29
    ...a ja WIERZĘ w mitochondria, mimo, że ich nie widziałam. Żyrafa
  • snajper55 30.05.05, 11:49
    zyrafa46 napisała:

    > ...a ja WIERZĘ w mitochondria, mimo, że ich nie widziałam. Żyrafa

    Nie musisz wierzyć. Sa tacy, co je widzieli. Możesz także sobie obejrzeć ich
    zdjęcia.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • mmagda12 30.05.05, 11:31
    Oj zyrafko ,co trzymasz sztame z "sama"?
  • zyrafa46 30.05.05, 13:49
    Trzymam się - swoich poglądów. A jeśli "sam.." ma podobne, to miło mi. Z
    radoscia jednak rozmawiam z ludźmi o przeciwnych poglądach (jesli oczywiście
    wiedzą o czym mówia. Nie będę złosliwie na nikogo pokazywac palcem.;-)). Żyrafa
  • samwieszkimjestem 30.05.05, 12:31
    Zgadzam się, że jestem niereformowalna. Nie czuję się na siłach, żeby godzić sę
    na taką ignorancję, jaką uosabia snajper. Przeraża mnie to, że rozpatruje on
    fakty (nierzadko, wbrew jego opinii, udowodnione naukowo) jak przedmiot wiary
    lub jej braku. To tak, jakby wierzyć albo nie wierzyć w grawitację. Ktoś ją
    widział? A jednak wszyscy wiedzą, że jest. Chyba dam sobie kilka dni luzu, bo
    sesja się zaczyna i potrzebuję spokoju. Pozdrawiam.
  • snajper55 30.05.05, 14:16
    samwieszkimjestem napisała:

    > Przeraża mnie to, że rozpatruje on
    > fakty (nierzadko, wbrew jego opinii, udowodnione naukowo) jak przedmiot wiary
    > lub jej braku.

    To może napisz, jakie fakty ezoteryczne zostały udowodnione naukowo. Chyba
    inaczej rozumiemy tremin >naukowo<.

    > To tak, jakby wierzyć albo nie wierzyć w grawitację. Ktoś ją
    > widział? A jednak wszyscy wiedzą, że jest.

    Grawitacja jest mierzalna. Jej działanie jest obserwowalne. Można o jej
    istnieniu przekonać się za pomocą doświadczeń.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • samwieszkimjestem 30.05.05, 18:29
    Nie mam zamiaru zostawać Twoim wykładowcą. Jeśli nie słyszłeś np. o fotografii
    kirlianowskiej, to się sam dowiedz, co to jest. Mam podawać Ci wszystko na
    talerzu? Nie zmieśc się ani 0.01%.
  • snajper55 31.05.05, 00:02
    samwieszkimjestem napisała:

    > Nie mam zamiaru zostawać Twoim wykładowcą. Jeśli nie słyszłeś np. o fotografii
    > kirlianowskiej, to się sam dowiedz, co to jest.

    "Muszę więc zaznaczyć, że daleki jestem od mitologizowania i bezkrytycznego
    propagowania chińskich metod, jestem z wykształcenia fizykiem, wiem, że każdy
    radiesteta pokazuje cieki wodne gdzie indziej, że aureola widoczna na fotografi
    kirlianowskiej to zwykłe promieniowanie kanalikowe i tak dalej."
    www.kontrateksty.pl/index.php?
    action=show&type=news&newsgroup=26&pf=1&id=573

    "Pojęcie aury wiąże się z fotografiami Kirliana, rzekomo będących zdjęciami
    aury. W rzeczywistości są to zdjęcia wymuszonej emisji elektronów przy
    działaniu pola generowanego przez transformator Tesli. Wielkość i barwa mogą
    być zależne od wilgotności skóry czy jej składu chemicznego. Wpływać na to mogą
    również stany emocjonalne."
    okiem.boo.pl/okiem/index2.html?nauka/bioenergia.htm&3

    Pytałem o naukowo udowodnione fakty ezoteryczne. Promieniowanie kanalikowe
    takim nie jest.

    > Mam podawać Ci wszystko na talerzu? Nie zmieśc się ani 0.01%.

    Nie możesz podać, bo takich faktów nie ma.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • samwieszkimjestem 31.05.05, 08:23
    Internet jest średnio warygodnym źródłem wiedzy. Co widać na załączonym obrazku.
  • snajper55 31.05.05, 13:54
    samwieszkimjestem napisała:

    > Internet jest średnio warygodnym źródłem wiedzy. Co widać na załączonym obra
    > ku.

    Rozumiem. Naukowe wyjaśnienie zjawiska nie pasuje do Twojej wiary w czary.
    Uważasz za niecodzienne nawet normalne zjawiska. Kogoś mi przypominasz. Może
    Egipcjan modlących się do słońca ? A może jaskiniowcó bijących pokłony przed
    błyskawicą ?

    Przypominam pytanie, na króre jak widać nie potrafisz odpowiedzieć. Które fakty
    ezoteryczne udowodniono naukowo ?

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • samwieszkimjestem 31.05.05, 21:32
    Nie wiem, czy nasze definicje eksperymentu naukowego się pokrywają, więc nie
    wiem też, czy jest sens ciągnąć dalej tą bezsensowną wymianę postów. Sprostuję
    więc tylko jeden wątek z Twojej wcześniejszej wypowiedzi. O fotografii
    kirlianowskiej. Owszem, mistyfikacje są na porządku dziennym w celach
    komercyjnych, zwłaszcza na targach medycyny naturalnej, niestety. Prawdziwą
    fotografię aury można łatwo odróżnić od sfałszowanej. Ta sfałszowana ma zawsze
    taką samą wielkość i jajowaty kształt, oraz mieni się wszystkimi kolorami. Ta
    prawdziwa jest nieregularnego kształtu, u jednych jest wielka i świetlista, u
    innych mała i matowa, tam, gdzie istnieją zmiany chorobowe, pojawia się kolor
    ciemnoszary, a jeśl łączy się to z bólem - czarny. Jest to więc stosunkowo
    łatwe do sprawdzenia. Zwłaszcza jeśli fotografujący nie będzie miał pojęcia o
    stanie zdrowia fotografowanego, a plamy na zdjęciu pokryją się z faktycznym
    stanem zdrowia osoby fotografowanej. Ne dziwię się, że sądzisz, że to tylko
    mistyfikacja, bo - jak mówiłam - fałszerstwa są na porządku dziennym. Jednak
    pamiętaj, że nie ma dymu bez ognia. Trzeba tylko umieć odróżnić dym z ogniska
    od dymu świecy dymnej, których, niestety, ciągle jest wiele.
  • snajper55 01.06.05, 02:18
    samwieszkimjestem napisała:

    > Ne dziwię się, że sądzisz, że to tylko
    > mistyfikacja, bo - jak mówiłam - fałszerstwa są na porządku dziennym.

    Nigdzie nie napisałem, że to mistyfikacja. Wprost przeciwnie. Jest to zjawisko
    znane nauce i zbadane. To jest promieniowanie kanalikowe. Oczywiście takie
    promieniowanie zależy od wielu parametrów. Miejsca chore wysyłają
    promieniowanie o innej częstotliwości i mocy. Nie jest to zjawisko, które można
    zaliczyć do faktów ezoterycznych.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • samwieszkimjestem 01.06.05, 11:26
    Łaaaaaaaaaaaaaał, chyba nie chcesz mi tu powiedzieć, że i dla Ciebie aura
    ludzka ( i nie tylko ludzka) jest zjawiskiem oczywistym i dobrze znanym?
    Mniejsza o nazwę. Jeśli tak, to jestem pozytywnie zaszokowana.
  • snajper55 01.06.05, 13:17
    samwieszkimjestem napisała:

    > Łaaaaaaaaaaaaaał, chyba nie chcesz mi tu powiedzieć, że i dla Ciebie aura
    > ludzka ( i nie tylko ludzka) jest zjawiskiem oczywistym i dobrze znanym?
    > Mniejsza o nazwę. Jeśli tak, to jestem pozytywnie zaszokowana.

    Jesli chodzi o to co widać na zdjęciach Kirlianowskich, to tak.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • snajper55 30.05.05, 10:11
    samwieszkimjestem napisała:

    > P.S. A może lepiej ne sprawdzaj. Obawiam się, że przeczytanie książki na taki
    > temat mogłoby Cię zabić.

    Bo jest magiczna ? ;)))

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • samwieszkimjestem 30.05.05, 11:02
    Bo wykonywanie czynności sprzecznych z Twoją naturą może być dla Ciebie
    szkodliwe.
  • snajper55 30.05.05, 11:50
    samwieszkimjestem napisała:

    > Bo wykonywanie czynności sprzecznych z Twoją naturą może być dla Ciebie
    > szkodliwe.

    Nie może byc szkodliwe coś, co nie ma żadnych skutków.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • samwieszkimjestem 30.05.05, 11:51
    Nieznajomość skutków nie gwarantuje ich braku.
  • snajper55 30.05.05, 11:53
    samwieszkimjestem napisała:

    > Nieznajomość skutków nie gwarantuje ich braku.

    Skoro skutki są nieobserwowalne, wskazuje to, iż ich nie ma.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • samwieszkimjestem 30.05.05, 12:13
    Skutki są, jak na razie, potencjalne, bo nie sądzę, żebyś był w stanie
    przeczytać coś merzącego powyżej pięciu stron. A o naturze potencjalnych
    skutków chyba nie będziesz się wypowiadał? CHyba, że jesteś jasniwodzem.... :-)
  • snajper55 30.05.05, 14:17
    samwieszkimjestem napisała:

    > Skutki są, jak na razie, potencjalne, bo nie sądzę, żebyś był w stanie
    > przeczytać coś merzącego powyżej pięciu stron.

    Widzę, że zaczyna brakować argumentów, więc zaczynają się ataki ad personam. ;)

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • lancedance 01.06.05, 00:06
    snajper55 napisał:

    >
    > Widzę, że zaczyna brakować argumentów, więc zaczynają się ataki ad
    personam. ;)
    >
    > S.

    A jakie ty przytoczyłeś argumenty? Czytam twoje wypowiedzi i dziwi mnie fakt że
    ktoś jeszcze chce z tobą rozmawiać. Piszesz tylko czary, czary, czary... zero
    faktów. Prowadzisz głupszą dyskusje niż niedouczony gimnazjalista o energii
    kwantów. Podaj dowody na swoje poglądy a skończ z wypisywaniem bzdur które
    mogłyby się znaleźć na ścianach ubikacji dworca PKP.
    Kolejna sprawa to badania prowadzone przez prof. Aleksandrowicza z Krakowskiej
    Akademii Medycznej. Pewnie jesteś zbyt ślepy żeby to poczytać ale on prowadzi
    od przeszło 20 lat badania nad fenomenem bioenergoterapii. Mimo braku aparatury
    do zmierzenia tego pola, bardzo chwali tą metodę za wysoką skuteczność.
    Udowodnił iż o placebo nie ma w tym przypadku mowy bo energia działa na ludzi
    niewtajemniczonych w zabiegi (działanie z ukrycia), na noworodki (najlepsze
    efekty), na ludzi w śpiączce... Prowadzili badania nad placebo i podsyłali
    fikcyjnych bioenergoterapeutów, niestety efektów nie było, odczuć również.
    Odklej wreszcie oczy od monitora a zapocony tyłek od stołka i poczytaj coś co
    potwierdza bioenergoterapię nie przez aparaturę do mierzenia biopola lecz przez
    skuteczność i wyleczonych pacjentów bo takich jest mnóstwo.
  • conveyor 01.06.05, 00:47
    Mozesz podac jakies zrodla dotyczace tych badan? Aleksandrowicz jest szefem Katedry Psychoterapii na CM-UJ, wiec chyba o to chodzi w bioenergoterapii...

    --
    Prawdziwy Mezczyzna lub Męski Szowinistyczny Knur
  • snajper55 01.06.05, 02:33
    lancedance napisał:

    > A jakie ty przytoczyłeś argumenty?

    A jakie mozna podac argumenty, gdy neguje się mozliwość chodzenia po wodzie ?

    > Czytam twoje wypowiedzi i dziwi mnie fakt że ktoś jeszcze chce z tobą rozma
    > wiać.

    Jak widzę Ty chcesz.

    > Kolejna sprawa to badania prowadzone przez prof.Aleksandrowicza z Krakowskiej
    > Akademii Medycznej. Pewnie jesteś zbyt ślepy żeby to poczytać ale on prowadzi
    > od przeszło 20 lat badania nad fenomenem bioenergoterapii.

    Przejrzałem publikacje prof. dr hab. Ryszard Aleksandrowicza, anatoma i
    chirurga. Nie ma wśród nich nic o bioenergoterapii. Ktoś Cie oszukał.

    > Mimo braku aparatury
    > do zmierzenia tego pola, bardzo chwali tą metodę za wysoką skuteczność.

    Proszę o dane, gdzie o tym napisał.

    > Udowodnił iż o placebo nie ma w tym przypadku mowy bo energia działa na ludzi
    > niewtajemniczonych w zabiegi (działanie z ukrycia), na noworodki (najlepsze
    > efekty), na ludzi w śpiączce... Prowadzili badania nad placebo i podsyłali
    > fikcyjnych bioenergoterapeutów, niestety efektów nie było, odczuć również.

    Skąd te informacje ? Ze strony Ezoteryka ? Magia na codzień ?

    > Odklej wreszcie oczy od monitora a zapocony tyłek od stołka i poczytaj coś co
    > potwierdza bioenergoterapię nie przez aparaturę do mierzenia biopola lecz
    > przez skuteczność i wyleczonych pacjentów bo takich jest mnóstwo.

    Nie ma oczywiście aparatury do mierzenia biopola, bo czegoś takiego nie ma.
    Chyba, że masz na myśli promieniowanie kanalikowe generowane przez organizm
    człowieka, możliwe do zaobserwowania na fotografiach kirlianowskich.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • lancedance 01.06.05, 09:18
    I znowu nie odpowiedziałeś mi na pytanie, jakie fakty przemawiają za twoją
    tezą. Właściwie za twoimi kpinami, bo od poczatku nie napisałeś nic poza
    podwórkowymi bzdurami. Zakładam że twoja przygoda z bioenergoterapią ogranicza
    się do średniowiecznej reakcji tłumu. Ktoś krzyknął "na stos z bioterapią, to
    czary i magia.." a ty jako element wioski dałeś z miejsca temu wiarę bez
    zagłębiania się w temat. Powtarzam raz jeszcze bo jak widzę jesteś mało bystry
    i trzeba ci wszystko podać jak dziecku żebyś nie poprzekręcał, chodzi mi o
    prace i doświadczenia na pacjentach prof. dr med. Juliana Aleksandrowicza z
    Akademii Medycznej w Krakowie. Na koniec mam prośbe, czy możesz nie rozbijać
    każdego mojego zdania na małe części i odpowiadać skrótowo, chyba potrafisz
    pisać całymi zdaniami?
  • samwieszkimjestem 01.06.05, 11:23
    Trzymaj się, lancedance, snajper to beznajdziejny przypadek. Nie słucha żadnych
    argumentów tylko przyczepia się do jednego elementu wypowiedzi i myśli, że
    obalił ją całą. Ja powoli dochodzę do wniosku, że ciemną masę należy zostawić
    samej sobie. Póki nie zobaczy, że reszta ludzi korzysta na stosowaniu tego,
    czego istnieniu on zaprzecza, to można tylko stracić nerwy czytając jego
    debilne komentarze. A kiedy zobaczy - nie wiadomo, zdają się, że ma klapki na
    oczach ekstra wielkości. Pozdrawiam.
  • snajper55 01.06.05, 13:27
    Przypominam pytanie, na króre jak widać nie potrafisz odpowiedzieć. Które fakty
    ezoteryczne udowodniono naukowo ?

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • zyrafa46 01.06.05, 13:48
    ...jesli coś udowodni sie naukowo - to automatycznie - przestaje byc
    ezoterycznym. Cała nauka na tym polega, że najpierw są czary i ezoteryka a
    później sie okazuje (chwała Wam O NAUKOWCY!!!), po odpowiednio przeprowadzonych
    badaniach, że to normalne - bo dowiedzione naukowo. Pozwoliłam sie skromnie
    wtrącic do Waszej dyskusji. Przechodziłam sobie obok, usłyszałam, wtraciłam 2
    grosze, ide dalej. Żyrafa
  • snajper55 02.06.05, 00:20
    zyrafa46 napisała:

    > ...jesli coś udowodni sie naukowo - to automatycznie - przestaje byc
    > ezoterycznym.

    Porażająca logika. :) Przyznaję 100% racji i wycofuję moje pytanie, jako
    nielogiczne.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • lancedance 02.06.05, 09:16
    snajper55 napisał:

    > Przypominam pytanie, na króre jak widać nie potrafisz odpowiedzieć. Które
    fakty
    >
    > ezoteryczne udowodniono naukowo ?

    Przypomnę że to ja pierwszy zadałem ci szereg pytań i nie otrzymałem
    odpowiedzi. Widzę że komputer cię wciągnął i nie opuszczasz go na krok, podam
    ci kilka pozycji do przeczytania na początek:
    Prof. J. Aleksandrowicz "Nie ma nieuleczalnie chorych"
    Mgr. Stefan Abramowski "Dotknięcie"
    Dziennikarz TVP, Mgr. inż. Krystyn Herwy "Moc dotyku - fenomen Pawła
    Połoneckiego"
    Możesz również poczytać książki Anny Głogowskiej "Światło w dłoniach", to
    pozycja opisująca praktykę chirurga Henryka Słodkowskiego ale praktykę
    bioenergoterapeutyczną.
    Wyżej podane tytuły często pojawiają się na allegro (aktualnie ich nie ma,
    sprawdzałem żebyś juz nie męczył się przy wyszukiwaniu). Jak się domyslam
    będzie to twoje dziewicze spotkanie z podobną lekturą więc czytaj uważnie.
    Korzyścią mogą być dla ciebie niewątpliwie nowe horyzonty ale i wzrok odpocznie
    od monitora bo jak już wiem nosisz okulary model: "Elzbieta Zapendowska".
    Sądzę jednak że tak zaślepiony człowiek jak ty i tak się nie przekona a my
    dalej będzie słuchać bełkotu typu "czary, czary, autosugestia..." ale cóż,
    prostota ma swoje prawa. Dodam ponadto że ja dzięki bioenergoterapii chodzę a
    wózek poszedł na złom, ot czary!

  • lancedance 02.06.05, 09:19
    Aha, BSM to nie bioenergoterapia, przykro mi.
  • lancedance 02.06.05, 09:37
    Już nie zatruwam forum pustym bełkotem bo tylko snajper ma do tego prawa
    autorskie i pewnie oberwie mi się po głowie białą laską :)))))))))
  • snajper55 02.06.05, 13:25
    lancedance napisał:

    > Już nie zatruwam forum pustym bełkotem bo tylko snajper ma do tego prawa
    > autorskie i pewnie oberwie mi się po głowie białą laską :)))))))))

    Niepełnosprawnych nie biję. No i jakoś nie mam białej laski.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • lancedance 02.06.05, 13:47
    snajper55 napisał:

    > lancedance napisał:
    >
    > > Już nie zatruwam forum pustym bełkotem bo tylko snajper ma do tego prawa
    > > autorskie i pewnie oberwie mi się po głowie białą laską :)))))))))
    >
    > Niepełnosprawnych nie biję. No i jakoś nie mam białej laski.
    >
    > S.

    Za kogo ty się uważasz, myślisz że interesuje mnie czy masz białą laskę czy
    może zieloną? Dla mnie możesz nawet mieć kij od miotły. Guzik mnie to
    interesuje!
  • snajper55 03.06.05, 01:18
    lancedance napisał:

    > Za kogo ty się uważasz, myślisz że interesuje mnie czy masz białą laskę czy
    > może zieloną? Dla mnie możesz nawet mieć kij od miotły. Guzik mnie to
    > interesuje!

    Sama o niej zaczęłaś pisać: "pewnie oberwie mi się po głowie białą laską "

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • lancedance 03.06.05, 14:57
    Po pierwsze sam zacząłem a po drugie nie tłumacz mi prozaicznych rzeczy bo wiem
    co pisałem. Powiem to po chłopsku: jaja sobie z ciebie zrobiłem.
  • snajper55 03.06.05, 15:08
    lancedance napisał:

    > Powiem to po chłopsku: jaja sobie z ciebie zrobiłem.

    Pisząc iż wierzysz w bioenergoterapię ?

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • snajper55 02.06.05, 13:28
    lancedance napisał:

    > Znalazłem szarlatanów, czarowników i magików:

    To nie są czarownicy, gdyż ich metody leczenia oparte są na badaniach
    naukowych. Nikt na tomiast powiedział, iż da się wszystko wyleczyć, do tego bez
    efektów ubocznych.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • zyrafa46 02.06.05, 12:18
    Właśnie, to samu Mu tłumaczę. Dle niego to to samo: gusła i czary. Śmiać sie
    czy płakać?
  • snajper55 02.06.05, 13:26
    zyrafa46 napisała:

    > Właśnie, to samu Mu tłumaczę. Dle niego to to samo: gusła i czary. Śmiać sie
    > czy płakać?

    To są gusła i czary, więc czym niby innym powinny dla mnie być ?

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • lancedance 02.06.05, 13:49
    snajper55 napisał:

    > zyrafa46 napisała:
    >
    > > Właśnie, to samu Mu tłumaczę. Dle niego to to samo: gusła i czary. Śmiać
    > sie
    > > czy płakać?
    >
    > To są gusła i czary, więc czym niby innym powinny dla mnie być ?
    >
    > S.

    Rzeczywiście dla ciebie mogą nie istnieć bo na choroby umysłowe
    bioenergoterapia nie pomaga.
  • zyrafa46 02.06.05, 13:51
    leczenia
  • snajper55 03.06.05, 01:19
    lancedance napisał:

    > Rzeczywiście dla ciebie mogą nie istnieć bo na choroby umysłowe
    > bioenergoterapia nie pomaga.

    To nie będziesz jej stosować ?

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • lancedance 03.06.05, 14:59
    snajper55 napisał:

    > lancedance napisał:
    >
    > > Rzeczywiście dla ciebie mogą nie istnieć bo na choroby umysłowe
    > > bioenergoterapia nie pomaga.
    >
    > To nie będziesz jej stosować ?
    >
    > S.

    No widzisz mnie juz pomogła a na ciebie słysze nie działa. Poza tym jestes jak
    widze typem tzw. gnidy do której musi nalezeć ostatnie zdanie, daj na luz,
    znajdź umiar.
  • snajper55 03.06.05, 15:13
    lancedance napisał:

    > No widzisz mnie juz pomogła a na ciebie słysze nie działa. Poza tym jestes jak
    > widze typem tzw. gnidy do której musi nalezeć ostatnie zdanie, daj na luz,
    > znajdź umiar.

    Hi, hi, hi. Teraz jestem gnidą ? Z ptasim móżdżkiem i z białą laską ? ;)))
    Jednak chamstwo prędzej, czy później z chama wyjdzie.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • zyrafa46 03.06.05, 19:33

    lancedance, nieelegancko to wyszło, może by tak grzeczniej...;-)

  • snajper55 02.06.05, 13:24
    lancedance napisał:

    > Aha, BSM to nie bioenergoterapia, przykro mi.

    Chyba sie jednak mylisz. BSM to bioenergoterapia. Tak oto ją definiuje
    Bronisław Wołyniec w swoim Słowniku New Age:
    "Bioenergoterapia <gr.> leczenie stosowane poza oficjalną medycyną, polegające
    na przekazywaniu choremu energii biologicznej dotykiem lub na odległość."
    wolyniec.republika.pl/slownik.html

    A tak definuje ten termin Słownik wyrazów obcych (PWN, Warszawa 1995):

    "bioenergoterapia leczenie polegające na oddziaływaniuna chory organizm energią
    biologiczną terapeuty przez dotyk lub z pewnej odległości."

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • zyrafa46 02.06.05, 13:42
    Ten Wołyniec....lepiej juz nic nie pisać. W kazdym razie ksiązki Lewandowskiego
    to on nie czytał. Smiac się czy płakać :-((((((((( Odmieniec jakiś :-((((((
  • lancedance 02.06.05, 14:00
    snajper55 napisał:

    > lancedance napisał:
    >
    > > Aha, BSM to nie bioenergoterapia, przykro mi.
    >
    > Chyba sie jednak mylisz. BSM to bioenergoterapia. Tak oto ją definiuje
    > Bronisław Wołyniec w swoim Słowniku New Age:
    > "Bioenergoterapia <gr.> leczenie stosowane poza oficjalną medycyną, pol
    > egające
    > na przekazywaniu choremu energii biologicznej dotykiem lub na odległość."
    > wolyniec.republika.pl/slownik.html
    >
    > A tak definuje ten termin Słownik wyrazów obcych (PWN, Warszawa 1995):
    >
    > "bioenergoterapia leczenie polegające na oddziaływaniuna chory organizm
    energią
    >
    > biologiczną terapeuty przez dotyk lub z pewnej odległości."
    >
    > S.

    Ty naprawdę nie masz pojęcia o bioenergoterapii i mylisz metody. Masaż tez
    podpinam pod bioenergoterapię bo dotykamy chorych rękoma. Zajmij się lekturami
    które ci poleciłem i nie ośmieszaj się więcej bo zaczniemy się tu za ciebie
    wstydzić. Tłumaczenie tobie czegoś z zakresu naturoterapii to jak uczenie
    noworodka alfabetu. Nie zajmuj się tym, to nie na twój ptasi rozum.
  • snajper55 03.06.05, 01:24
    lancedance napisał:

    > snajper55 napisał:
    >
    > > Chyba sie jednak mylisz. BSM to bioenergoterapia. Tak oto ją definiuje
    > > Bronisław Wołyniec w swoim Słowniku New Age:
    > > "Bioenergoterapia <gr.> leczenie stosowane poza oficjalną medycyną, pol
    > > egające na przekazywaniu choremu energii biologicznej dotykiem lub na
    > > odległość."
    > >
    > > A tak definuje ten termin Słownik wyrazów obcych (PWN, Warszawa 1995):
    > >
    > > "bioenergoterapia leczenie polegające na oddziaływaniu na chory organizm
    > > energią biologiczną terapeuty przez dotyk lub z pewnej odległości."
    >
    > Ty naprawdę nie masz pojęcia o bioenergoterapii i mylisz metody. Masaż tez
    > podpinam pod bioenergoterapię bo dotykamy chorych rękoma.

    Nie, nie jest, bo nie polega na oddziaływaniu energią biologiczną, tylko
    mechaniczną.

    > Zajmij się lekturami
    > które ci poleciłem i nie ośmieszaj się więcej bo zaczniemy się tu za ciebie
    > wstydzić. Tłumaczenie tobie czegoś z zakresu naturoterapii to jak uczenie
    > noworodka alfabetu. Nie zajmuj się tym, to nie na twój ptasi rozum.

    Napisz do twórców słownika wyrazów obcych, iż nie mają pojęcia o
    bienergoterapii i źle ją zdefiniowali. Na pewno będą Ci wdzięczni za wiedzę,
    oczywiście jeśli się ona zmieści w ich ptasich rozumkach.

    A Ty masz jaki riozum ? Przypuszczam, że rybi.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • snajper55 02.06.05, 13:14
    lancedance napisał:

    > Przypomnę że to ja pierwszy zadałem ci szereg pytań i nie otrzymałem
    > odpowiedzi.

    Odpowiedziałem na wszystkie pytania.

    > Widzę że komputer cię wciągnął i nie opuszczasz go na krok, podam
    > ci kilka pozycji do przeczytania na początek:
    > Prof. J. Aleksandrowicz "Nie ma nieuleczalnie chorych"
    > Mgr. Stefan Abramowski "Dotknięcie"
    > Dziennikarz TVP, Mgr. inż. Krystyn Herwy "Moc dotyku - fenomen Pawła
    > Połoneckiego"
    > Możesz również poczytać książki Anny Głogowskiej "Światło w dłoniach", to
    > pozycja opisująca praktykę chirurga Henryka Słodkowskiego ale praktykę
    > bioenergoterapeutyczną.

    Z gatunku SF to ja wolę Wiedźmina lub Lema.

    > Korzyścią mogą być dla ciebie niewątpliwie nowe horyzonty ale i wzrok odpocz
    > nie od monitora bo jak już wiem nosisz okulary model:"Elzbieta Zapendowska

    Muszę Cię rozczarować, ale moje okulary nie wyglądają jak denka butelek, więc
    jest to inny typ okularów. Są specjalnie pocieniane o 50% i wyglądają jak o
    połowe słabsze. A od monitora wzrok się nie psuje.

    > Sądzę jednak że tak zaślepiony człowiek jak ty i tak się nie przekona a my
    > dalej będzie słuchać bełkotu typu "czary, czary, autosugestia..." ale cóż,
    > prostota ma swoje prawa.

    A coż niby ma mnie przekonać ? Napisane książki ? To powinienem też uwierzyć w
    istnienie wiedżminów, UFO i zielonych ludzików. Mogę Ci polecić kilka książek
    na te tematy. Chcesz sobie poczytać ?

    > Dodam ponadto że ja dzięki bioenergoterapii chodzę a wózek poszedł na złom, ot
    > czary!

    Zgadza się, czary.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • lancedance 02.06.05, 13:42
    snajper55 napisał:

    > lancedance napisał:
    >
    > > Przypomnę że to ja pierwszy zadałem ci szereg pytań i nie otrzymałem
    > > odpowiedzi.
    >
    > Odpowiedziałem na wszystkie pytania.
    >
    > > Widzę że komputer cię wciągnął i nie opuszczasz go na krok, podam
    > > ci kilka pozycji do przeczytania na początek:
    > > Prof. J. Aleksandrowicz "Nie ma nieuleczalnie chorych"
    > > Mgr. Stefan Abramowski "Dotknięcie"
    > > Dziennikarz TVP, Mgr. inż. Krystyn Herwy "Moc dotyku - fenomen Pawła
    > > Połoneckiego"
    > > Możesz również poczytać książki Anny Głogowskiej "Światło w dłoniach", to
    >
    > > pozycja opisująca praktykę chirurga Henryka Słodkowskiego ale praktykę
    > > bioenergoterapeutyczną.
    >
    > Z gatunku SF to ja wolę Wiedźmina lub Lema.
    >
    > > Korzyścią mogą być dla ciebie niewątpliwie nowe horyzonty ale i wzrok odp
    > ocz
    > > nie od monitora bo jak już wiem nosisz okulary model:"Elzbieta Zapendowsk
    > a
    >
    > Muszę Cię rozczarować, ale moje okulary nie wyglądają jak denka butelek, więc
    > jest to inny typ okularów. Są specjalnie pocieniane o 50% i wyglądają jak o
    > połowe słabsze. A od monitora wzrok się nie psuje.
    >
    > > Sądzę jednak że tak zaślepiony człowiek jak ty i tak się nie przekona a m
    > y
    > > dalej będzie słuchać bełkotu typu "czary, czary, autosugestia..." ale cóż
    > ,
    > > prostota ma swoje prawa.
    >
    > A coż niby ma mnie przekonać ? Napisane książki ? To powinienem też uwierzyć
    w
    > istnienie wiedżminów, UFO i zielonych ludzików. Mogę Ci polecić kilka książek
    > na te tematy. Chcesz sobie poczytać ?
    >
    > > Dodam ponadto że ja dzięki bioenergoterapii chodzę a wózek poszedł na zło
    > m, ot
    > > czary!
    >
    > Zgadza się, czary.
    >
    > S.

    To się chyba nazywa pomroczność jasna, odpowiedziałeś na pytania choć nie
    odpowiedziałeś, chciałeś abym polecił ci książki prof. Aleksandrowicza a teraz
    nie chcesz czytać bo są to rzekomo powieści S-F... Wydawało mi się że już
    niczym mnie świat nie zaskoczy a tu ty stanąłeś na mojej drodze i zaskoczyłeś
    mnie nie prostotą lecz prostactwem. "A coż niby ma mnie przekonać ? Napisane
    książki ? To powinienem też uwierzyć w istnienie wiedżminów, UFO i zielonych
    ludzików". Czy potrafisz rozróżnić powieści S-F od badań prowadzonych przez
    Akademie Medyczną? Podałem ci książkę z praktyką bioenergoterapeutyczną lekarza
    H. Słodkowskiego a tu grocherm o ścianę. Żadnej inicjatywy do zapoznania się z
    tematem i odmiennymi poglądami. Czy ty chcesz wypisywanymi pierdołami dotrzeć
    sedna sprawy, nie zaznajamiając się z badaniami, opiniami, statystykami,
    zapominając o obiektywiźmie? Brak słów, jesteś zero intelektualne i dalsza
    dyskusja nie ma tu sensu. Ale dzięki tobie wytropiłem kolejnego szarlatana,
    czarownika i oszusta. Ów oszust przyjmuje w przychodni rejonowej, to nasza Pani
    doktor, powiedziała koledze żeby spędzał mniej czasu przed komputerem bo jego
    wada wzroku ulegnie od tego pogorszeniu.


  • mmagda12 02.06.05, 14:23
    Daj na luzzzzz,przekraczasz granice ,jezeli chodzi o snajpera.
  • lancedance 02.06.05, 14:54
    mmagda12 napisała:

    > Daj na luzzzzz,przekraczasz granice ,jezeli chodzi o snajpera.

    Nie zwróciłem uwagi na to. Nauczyłem się tego od niego, to on zawsze wtrącając
    bezsensowne wywody niszczy każdą dyskusję na tematy naturoterapii. Zrozumiałbym
    go jeszcze gdyby pisał coś konkretnego, zespalającego się bezpośrednio z
    tematem, ale on próbuje dowcipkować, zatruwać i naigrywać się z tego co dla nas
    jest pożyteczne. Jest ograniczony do tego stopnia że nie potrafi zrozumieć iż
    mnie bioenergoterapia pomogła. Nawet nie byłem tego swiadomy bo terapeuta
    działał przez zdjęcie bo lekarze nie chciali go wpuścić (gdzie tu dobro
    chorego?) Potem gdy stanąłem na nogi chodziłem do niego świadomie. Wiesz co
    powiedział by snajper? Otóż czary, magia, szarlataneria, sugestia... ale
    dlaczego lekarz mi nie potrafił nic zasugerować? Czy można zasugerować sobie
    uczucie gorąca na całym ciele podczas zabiegu i po kilku piętnasto minutowych
    zabiegach o niebo lepszego samopoczucie, kondycje fizyczną, żadnych bóli i
    wyników takich że osłupieli lekarze prowadzący badania kontrolne. Szpital dał
    wózek, bioenergoterapeuta dał dawne nogi i dawny komfort fizyczny i psychiczny.
    Mam w nosie jak bioenergoterapeuta działa, ważne że działa. A snajper jest za
    prosty żeby to pojąć.
  • lancedance 02.06.05, 15:14
    Na razie obowiązki mnie wzywają, będę się nadal przyglądał dyskusji a od
    snajpera zależy czy tylko biernie. Nie ja droga Magdo wprowadzam tu zamęt i
    klimat umysłowej utopii. Snajper powinien znać przysłowie: "mowa jest srebrem a
    milczenie złotem" w jego przypadku wziąłbym sobie to głęboko do serca i czasami
    zamilkł. Pozdrawiam
  • mmagda12 02.06.05, 15:45
    Ja rowniez ,nie zabieralam glosu,bo wnuczek "przejal kompa" ,wiec troche mam
    tyly, nie jestem na biezaco.Moze wszyscy zwolennicy i przeciwnicy
    podyskutujemy ,na inne tematy ?Tylko jakie?Aha jezeli chodzi o snajpera ,bardzo
    lubie jego poczucie humoru ,bo tez lubie zartowac ,moze dlatego inaczej
    odbieram to co on pisze. A tak przy okazji prosba do zyrafki ,nie poprawiam
    moich bledow ,jaki wstyd ",nie z czasownikiem razem?"Pozdro
  • mmagda12 02.06.05, 15:26
    Kazdy ma prawo wierzyc w co chce ,tego mu nie zabierzesz.Wierzysz w
    bioenergot... ,masz prawo.Ja jestem druga osoba ,po snajperze ,ktora nie
    wierzy.A mam bogaty bagaz doswiadczen[maz korzystal z uslug] ,a ja musialam
    uszanowac jego nadzieje.Ogladalam mase programow ,czytalam i niestety nie
    przekonalo mnie to.Nie wiem ile masz lat ,ale moze ktos pamieta
    Kaszpirowskiego? A juz napewno znasz Z. Nowaka?.Aha a w domu to bylo kilku i
    kazdy mowil co innego ,chodzi mi tu o zyle wodna ,a jeszcze tych urzadzen to od
    kazdego inne.Bylam tez u pani ,chodzi o aure ,strata kasy i zero prawdy ,jezeli
    chodzi o choroby.Mam tez sasiada ,ktory "czerpie energie z kosmosu" ,nazwany
    jest przez sasiadow kosmos.Ma tak psyche ograniczona ,rzekomo rzucil czary na
    sasiada [tak mi opowiadal ],bez zadnego skutku.Moglabym pisac i pisac ,gdzie ja
    nie byla z mezem.Jestes bardzo nerwowy ,dlaczego?Snajpera nikt jeszcze
    niewyprowadzil z rownowagi ,a ty juzwyzywasz go od slepych itp.Wiecej
    cierpliwosci
  • camaoca 02.06.05, 22:55
    Obserwuję tę dyskusję od samego początku i wcale nie uważam aby lancedance był
    nerwowy. Szczerze mówiąc mając do czynienia z takim rozmówcą jak snajper, do
    którego nic nie dociera sama straciłabym cierpliwość. Wiadomą sprawą jest to,
    że nie wszyscy bioenergoterapeuci potrafią pomóc choremu i są wśród nich
    również oszuści, lecz nie oznacza to że samo zjawisko bioterapii nie istnieje.
    Także lekarze nie zawsze pomagaja, więc dlaczego nie przestajemy w nich
    wierzyć??? Może dlatego, że nikt by nie został... A co do poczucia humoru
    snajpera to bez komentarza. Uważam, że jest osobą toksyczną na tym forum, z
    resztą nie tylko na tym.
  • snajper55 03.06.05, 01:57
    camaoca napisała:

    > Obserwuję tę dyskusję od samego początku i wcale nie uważam aby lancedance był
    > nerwowy.

    Ależ to jest wzór spokoju, a przede wszystkim kultury. No czasem mu się wyrwie
    coś o pomroczności jasnej, białej lasce, moim prostactwie, chorobie umysłowej
    czy ptasim rozumie. Swego partnera w dyskusji nazywa zerem intelektualnym, ale
    poza tym to wzór do nasladowania. ;)

    > Także lekarze nie zawsze pomagaja, więc dlaczego nie przestajemy w nich
    > wierzyć???

    Bo czasem nie można pomóc. Natomiast tam, gdzie można, lekarze pomagają.
    Bioenergoterapeuci pomagają na zasadzie placebo, jedynie nielicznym ze
    swych "pacjentów".

    > Może dlatego, że nikt by nie został... A co do poczucia humoru
    > snajpera to bez komentarza. Uważam, że jest osobą toksyczną na tym forum, z
    > resztą nie tylko na tym.

    A któreż to jeszcze forum zatrówam swymi toksynami sceptycyzmu ?

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • camaoca 03.06.05, 09:44
    > Bo czasem nie można pomóc. Natomiast tam, gdzie można, lekarze pomagają.
    > Bioenergoterapeuci pomagają na zasadzie placebo, jedynie nielicznym ze
    > swych "pacjentów".

    A skąd ty wiesz jak działa bioenergoterapia??? Ja widzę, że od samego początku
    założyłeś że czegoś takiego nie ma. Dlaczego? Ja staram się być osobą
    obiektywną w życiu i zanim stwierdzę czy w coś wierzę lub nie to muszę tą rzecz
    bądź zjawisko poznać. Nie zastanawia cię dlaczego tylu ludzi wierzy w
    bioterapię skoro to według ciebie bzdura? Zaraz mi pewnie napiszesz, że w
    zielone ludziki i metalowe spodki też wielu wierzy a one nie istnieją. Weź pod
    uwagę, że tu się również możesz mylić. Ja osobiście przekonałam się o
    skuteczności bioenergoterapii i nikt mi nie powie, że działa ona na zasadzie
    placebo. Bzdura, bo gdy bioterapeuta działa na niemowlaka to w jaki sposób on
    może być tego świadomy??? Poza tym zabiegowi bioenergoterapeutycznemu
    towarzyszą różne fizyczne odczucia np. uczucie gorąca wewnątrz organizmu. I
    tutaj pewnie też powiesz, że to autosugestia. Ok, twoja sprawa. Wierz sobie w
    tych swoich lekarzy a ludzi, którzy wierzą w bioterapię najlepiej zostaw w
    spokoju. Zupełnie niepotrzebnie wywołujesz takie dyskusje i wtrącasz się w
    wątki na temat, który podobno cię nie interesuje. śmieszy cię bioterapia? To
    omijaj ją szerokim łukiem.

    > A któreż to jeszcze forum zatrówam swymi toksynami sceptycyzmu ?

    Np. forum "Medycyna naturalna"
  • snajper55 03.06.05, 14:42
    camaoca napisała:

    > A skąd ty wiesz jak działa bioenergoterapia??? Ja widzę,że od samego początku
    > założyłeś że czegoś takiego nie ma. Dlaczego?

    Na podstawie doświadczeń. Badano irydologów. Okazywało się, że każdy znajduje
    inne choroby. Badano w podobny sposób tych, co za pomocą róznych ezoterycznych
    metod twierdzili, iż potrafią rozpoznwać choroby. Wynik osiągnięto taki sam.
    Testowano różdżkarzy i tych co to cieki wodne lokalizują. Każdy wskazywał na
    inne miejsca. Sprawdzano metodami naukowymi efekty lecznicze różnych
    uzdrowicieli. Ich efekty były (były!) na poziomie placebo. Kiedyś się
    interesowałem tymi zjawiskami, dużo czytałem. Jednak wnioski z obiektywnych
    badań są jednoznaczne.

    > Nie zastanawia cię dlaczego tylu ludzi wierzy w
    > bioterapię skoro to według ciebie bzdura?

    Ależ dlatego, iż ludzie potrzebują nadziei a oficjalna medycyna czasem im tej
    nadziei dać nie może albo nie potrafi.

    > Zaraz mi pewnie napiszesz, że w
    > zielone ludziki i metalowe spodki też wielu wierzy a one nie istnieją.

    To też, ale uzdrawianie ma dodatkowe (główne?) źródło, o którym pisałem wyżej.
    Dlatego ludzi wierzących w uzdrawiaczy jest dużo więcej niż tych, co wierzą w
    zielone ludziki.

    > Weź pod uwagę, że tu się również możesz mylić.

    Alez mogę. W jakimś niewielkim stopniu. Niektóre zjawiska początkowo uważane za
    magiczne znajdowały potem naukowe uzasadnienie. Jednak teorie, które zostały
    obalone za pomocą naukowych doświadczeń raczej udowodnione już nie będą.

    > Ja osobiście przekonałam się o
    > skuteczności bioenergoterapii i nikt mi nie powie, że działa ona na zasadzie
    > placebo. Bzdura, bo gdy bioterapeuta działa na niemowlaka to w jaki sposób on
    > może być tego świadomy??? Poza tym zabiegowi bioenergoterapeutycznemu
    > towarzyszą różne fizyczne odczucia np. uczucie gorąca wewnątrz organizmu.

    Jednym towarzyszą, innym nie. A co do niemowlaka, to można uważać, iż bez
    zabiegów stan jego też by się poprawił lub iż jest to poprawa pozorna,
    wynikająca z sugestii przekazanej obserwatorowi.

    Tak jak działanie lekarstw jest sprawdzane za pomocą specjalnych procedur,
    podobnie usiłowano sprawdzić efekty leczenia uzyskiwane rpzez uzdrawiaczy. Nie
    potwierdzono ich.

    > I tutaj pewnie też powiesz, że to autosugestia. Ok, twoja sprawa. Wierz sobie
    > w tych swoich lekarzy a ludzi, którzy wierzą w bioterapię najlepiej zostaw w
    > spokoju. Zupełnie niepotrzebnie wywołujesz takie dyskusje i wtrącasz się w
    > wątki na temat, który podobno cię nie interesuje.

    Temat mnie interesuje a dyskusja nie polega na rozmowie ludzi, którzy mają
    takie same poglądy. No, chyba że tych poglądów nie są pewni i szukają ich
    potwierdzenia. ;)

    > śmieszy cię bioterapia? To omijaj ją szerokim łukiem.

    Nie, ciekawią ludzie, którzy w takie rzeczy wierzą. Oczywiście jeśli potrafią
    rozmawiać na jakimś poziomie, co niestety nie wszystkim się udaje. ;)

    > > A któreż to jeszcze forum zatrówam swymi toksynami sceptycyzmu ?
    >
    > Np. forum "Medycyna naturalna"

    No, to wszak ten sam temat. A poza tym - patrz wyżej moje zdanie o dyskusjach.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • snajper55 03.06.05, 01:42
    mmagda12 napisała:

    > Snajpera nikt jeszcze niewyprowadzil z rownowagi

    I nie wyprowadzi. Jestem jakoś odporny na histerycznych fanatyków.

    Pozdrawiam. :)

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • zyrafa46 03.06.05, 02:31
    ...znam OSOBIŚCIE kogos, komu pomógł Kaszpirowski. (To nie mnie uzdrowił).
    Akurat na mnie Kaszpirowski zupełnie nie działa. Madzia, to było do Ciebie.

    snajpera nikt jeszcze nie wyprowadził z równowagi...
    a kto (jaki lek, lekarz) Go wyleczył? Tak ich broni, tak w nich wierzy...
    Ż
  • snajper55 03.06.05, 14:46
    zyrafa46 napisała:

    > snajpera nikt jeszcze nie wyprowadził z równowagi...
    > a kto (jaki lek, lekarz) Go wyleczył? Tak ich broni, tak w nich wierzy...

    Nie wyleczył. Kilka razy uratowano mi życie. Na swojej skórze przekonałem się o
    skuteczności metod oficjalnej medycyny. Na własnej skórze przekonałem się o
    nieskuteczności metod bioenergoterapeutycznych czy innych czarów.

    Wiem też, do czego prowadzi korzystanie z nieskutecznych metod paramedycznych,
    kosztem terapii medycznej.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • lancedance 03.06.05, 15:19
    W realnym świecie ignorantów nikt nie chce znać i szczerze mówiąc nie dziwię
    się że twoje zycie ograniczyło sie do komputera. Myslałem ze "pan, panie
    snajper" bardzo sie na mnie nadąsał i pogniewał ale to co pisałem jest
    uzasadnione. Nie odpowiadasz na pytania, od literatury stronisz jak od ognia,
    bezmyślnie negujesz bioenergoterapię, nie mając na jej temat nawet odrobiny
    wiedzy. Przykro mi ze twoje podwórkowe bzdury nie bawią mnie tak jak Magde.
    Błazenada jest dobra na chwilę ale po dłuzszym czasie przestaje bawić i zaczyna
    sie odwrotny efekt. Jak widzisz nie ja jeden przejadłem sie wypisywanymi przez
    ciebie pierdołami. Nawet dziecko w przedszkolu potrafi ARGUMENTOWAĆ wypowiedzi,
    czego ty nie robisz w ogóle. Mówienie tobie o skuteczności naturalnych metod
    jest podobnie niewykonalne jak tłumaczenie zasady działania naturalnych poborów
    energii w czasach sredniowiecza. W jednym i drugim przypadku na drodze stoją
    ograniczenia umysłowe, mimo ze oba zjawiska istnieją. Cóż, epoka nie ta, sprzęt
    nie ten i brak odpowiedniego podejścia. Jeszcze jedno, pewnie nie zauważyłeś że
    mamy wiosnę a zimy "ani widu ani słychu". Zostaw więc ten komputer i idź sie
    przewietrzyć, moze ci się spodoba a większy pozytek bedzie z ciebie jak
    nakarmisz gołębie. Przepwa sie kończy i obowiązki wzywają, pozdrawiam.
  • snajper55 03.06.05, 15:51
    lancedance napisał:

    > Mówienie tobie o skuteczności naturalnych metod jest podobnie niewykonalne jak
    > tłumaczenie zasady działania naturalnych poborów energii w czasach sredniowie
    > cza.

    Mówienie tobie o nieskuteczności naturalnych metod jest podobnie niewykonalne
    jak tłumaczenie islamskiemu fanatykowi, że Allaha nie ma. On wie, że jest,
    nawet się do niego modli.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • lancedance 03.06.05, 15:03
    mmagda12 napisała:

    > Kazdy ma prawo wierzyc w co chce ,tego mu nie zabierzesz.Wierzysz w
    > bioenergot... ,masz prawo.Ja jestem druga osoba ,po snajperze ,ktora nie
    > wierzy.A mam bogaty bagaz doswiadczen[maz korzystal z uslug] ,a ja musialam
    > uszanowac jego nadzieje.Ogladalam mase programow ,czytalam i niestety nie
    > przekonalo mnie to.Nie wiem ile masz lat ,ale moze ktos pamieta
    > Kaszpirowskiego? A juz napewno znasz Z. Nowaka?.Aha a w domu to bylo kilku i
    > kazdy mowil co innego ,chodzi mi tu o zyle wodna ,a jeszcze tych urzadzen to
    od
    >
    > kazdego inne.Bylam tez u pani ,chodzi o aure ,strata kasy i zero
    prawdy ,jezeli
    >
    > chodzi o choroby.Mam tez sasiada ,ktory "czerpie energie z kosmosu" ,nazwany
    > jest przez sasiadow kosmos.Ma tak psyche ograniczona ,rzekomo rzucil czary na
    > sasiada [tak mi opowiadal ],bez zadnego skutku.Moglabym pisac i pisac ,gdzie
    ja
    >
    > nie byla z mezem.Jestes bardzo nerwowy ,dlaczego?Snajpera nikt jeszcze
    > niewyprowadzil z rownowagi ,a ty juzwyzywasz go od slepych itp.Wiecej
    > cierpliwosci

    Tych bio u których trzeba tak samo skreślić i wpisać do księgi naciągaczy i
    oszustów jak i niektórych lekarzy (przykład to uprzednio podane dwa linki o
    bólach kręgosłupa) Trzeba wziąć poprawke że nie na wszystko bioterapia pomoze,
    nie powinno sie wówczas pacjenta zwodzić.
  • mmagda12 03.06.05, 18:06
    Hej ,jak widzisz ,kazdy leci "sobie rowno", liczy sie kasa ,a bajer to pol
    sukcesu.Przejechalam pol Polski i jakos nie trafilam,maz dal sobie
    spokoj ,zrozumial.Mysle ,ze naprawde jeszcze nie byles chory dlatego
    wierzysz ,ale to jest Twoja sprawa nie ingeruje w to Pozdrawiam
    Ciebie ,snajperka i zyrafke
  • felinecaline 03.06.05, 18:17
    twierdzenie, ze metody naturalne sa bezskuteczne jest nieprawdziwe, to
    oczywiste. Skutkuja niewatpliwie, tym, ze lekarze - "akademicy" musza naprawiac
    to, co "naturalisci" spaprza. Czasem zdaza, bardzo czesto - "wrecz przeciwnie".
    Trzymaj sie, Snajper ;-))))))
  • snajper55 03.06.05, 01:33
    lancedance napisał:

    > To się chyba nazywa pomroczność jasna, odpowiedziałeś na pytania choć nie
    > odpowiedziałeś,

    Odpowiedziałeś ale nie odpowiedziałeś. Czy to nie jest przypadkiem dialektyka ?

    > chciałeś abym polecił ci książki prof. Aleksandrowicza a teraz
    > nie chcesz czytać bo są to rzekomo powieści S-F...

    Ale nie poleciłaś,gdyż profesor nie napisał żadnej książki o bioenrgoterapii.

    > Wydawało mi się że już
    > niczym mnie świat nie zaskoczy a tu ty stanąłeś na mojej drodze i zaskoczyłeś
    > mnie nie prostotą lecz prostactwem. "A coż niby ma mnie przekonać ? Napisane
    > książki ? To powinienem też uwierzyć w istnienie wiedżminów, UFO i zielonych
    > ludzików". Czy potrafisz rozróżnić powieści S-F od badań prowadzonych przez
    > Akademie Medyczną?

    Akademia Medyczna nie zajmuje się czarami. Ona zajmuje się medycyną.

    > Podałem ci książkę z praktyką bioenergoterapeutyczną lekarza
    > H. Słodkowskiego a tu grocherm o ścianę. Żadnej inicjatywy do zapoznania się z
    > tematem i odmiennymi poglądami.

    Nawet wśród lekarzy może się trafić taki, co w czary wierzy.

    > Czy ty chcesz wypisywanymi pierdołami dotrzeć
    > sedna sprawy, nie zaznajamiając się z badaniami, opiniami, statystykami,
    > zapominając o obiektywiźmie?

    Cały czas proszę abyś napisała, jakie to badania potwierdzają istnienie czarów.
    Nadaremno.

    > Brak słów, jesteś zero intelektualne i dalsza dyskusja nie ma tu sensu.

    No to nie dyskutuj. Wciąż mówisz, że nie ma sensu rozmawiać i cały czas
    rozmawiasz. Ach ta kobieca niekonsekwencja. ;)

    > Ale dzięki tobie wytropiłem kolejnego szarlatana, czarownika i oszusta. Ów
    > oszust przyjmuje w przychodni rejonowej, to nasza Pani doktor, powiedziała
    > koledze żeby spędzał mniej czasu przed komputerem bo jego
    > wada wzroku ulegnie od tego pogorszeniu.

    Może jemu może się pogorszyć, mnie od siedzenia przed komputerem się nie
    pogorsza.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • lancedance 03.06.05, 15:22
    Rzucanie grochem o scianę. Sięgnij po ksiązkę prof. Aleksandrowicza i wtedy sie
    przekonasz. Nikt jeszcze nie poznał treści ze słyszenia. Niestety ja nie mam
    tyle czasu co ty i mój kwadrans sie skończył.
  • snajper55 01.06.05, 13:25
    lancedance napisał:

    > I znowu nie odpowiedziałeś mi na pytanie, jakie fakty przemawiają za twoją
    > tezą.

    Obiektywne badania organizowane zgodnie z naukowymi zasadami badań wykazują
    brak takich zjawisk (poza efektem placebo) jak uzdrawianie za pomocą BSM.

    > Właściwie za twoimi kpinami, bo od poczatku nie napisałeś nic poza
    > podwórkowymi bzdurami. Zakładam że twoja przygoda z bioenergoterapią ogranicza
    > się do średniowiecznej reakcji tłumu. Ktoś krzyknął "na stos z bioterapią, to
    > czary i magia.." a ty jako element wioski dałeś z miejsca temu wiarę bez
    > zagłębiania się w temat.

    Tak, za takie rzeczy kiedyś palono na stosach.

    > Powtarzam raz jeszcze bo jak widzę jesteś mało bystry

    No coż, nie każdy może być taki bystry jak Ty. ;))

    > i trzeba ci wszystko podać jak dziecku żebyś nie poprzekręcał, chodzi mi o
    > prace i doświadczenia na pacjentach prof. dr med. Juliana Aleksandrowicza z
    > Akademii Medycznej w Krakowie.

    No to podajmi na talerzu, bo jak na razie fakty podane przez Ciebie nie
    znalazły potwierdzenia w informacjach o profesorze Aleksandrowiczu i można się
    domyślać, iż po prostu mijasz się z prawdą.

    > Na koniec mam prośbe, czy możesz nie rozbijać
    > każdego mojego zdania na małe części i odpowiadać skrótowo, chyba potrafisz
    > pisać całymi zdaniami?

    Z dzielenia czyjejś wypowiedzi nie wynika, iż odpowiadający pisze skrótowo.
    Dzielić będę, bo ten sposób odpowiadania jest według mnie logiczny i wygodny
    dla innych. A moje odpowiedzi nie są skrótowe, piszę pełnymi zdaniami. Dziwne,
    iż jeszcze tego nie zauważyłaś.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • zyrafa46 01.06.05, 13:50
    ...mi tez sie nie chce czytac tej sieczki. Taki drobiazg tylko: B.S.M. i
    bioterapia to dwie zupełnie różne rzeczy.
    Żyrafa
  • snajper55 02.06.05, 00:22
    zyrafa46 napisała:

    > ...mi tez sie nie chce czytac tej sieczki. Taki drobiazg tylko: B.S.M. i
    > bioterapia to dwie zupełnie różne rzeczy.

    A czy BSM nie można według Ciebie zaliczyć do bioterapii. Mnie sie wydaje, iż
    jest to właśnie jedna z metod bioterapeutycznych.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • zyrafa46 03.06.05, 01:28
    Sieczka - nie dot. treści lecz formy. Cytat - odp, cytat - odp, cy -
    odp......Nie mam cierpliwosci tego czytac. Prawie zawsze omijam takie posty.
    W króryms poście napisałes, że BSM i bioenergoterapia to to samo. To jest błąd.
    Są to dwie zupełnie różne techniki leczenia. Pozsukaj sobie informacji na ich
    temat to sam zobaczysz. pozdrawiam, Żyrafa
  • snajper55 03.06.05, 01:38
    zyrafa46 napisała:

    > Sieczka - nie dot. treści lecz formy. Cytat - odp, cytat - odp, cy -
    > odp......Nie mam cierpliwosci tego czytac. Prawie zawsze omijam takie posty.
    > W króryms poście napisałes,że BSM i bioenergoterapia to to samo. To jest błąd.
    > Są to dwie zupełnie różne techniki leczenia. Pozsukaj sobie informacji na ich
    > temat to sam zobaczysz. pozdrawiam, Żyrafa

    BSM jest jedną z metod bioenergoterapeutycznych. Chyba nie chcesz dyskutować ze
    Słownikiem Wyrazów Obcych, ktry tak definiuje bioenergoterapię: ?

    "bioenergoterapia leczenie polegające na oddziaływaniuna chory organizm energią
    biologiczną terapeuty przez dotyk lub z pewnej odległości."

    BSM jest oddziaływaniem energią terapeuty przez dotyk. To jest bioenergoterapia.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • zyrafa46 03.06.05, 02:13
    To już później dojdziemy do sedna. Zasypiam. Pozdro, Żyrafa
  • zyrafa46 30.05.05, 13:53
    No to już bym nazwała "ciemnotą". Snajper, chyba podpuszczasz, nie wierzę, że
    tak myślisz jak piszesz ;-(. Żyrafa
  • snajper55 30.05.05, 14:18
    zyrafa46 napisała:

    > No to już bym nazwała "ciemnotą". Snajper, chyba podpuszczasz, nie wierzę, że
    > tak myślisz jak piszesz ;-(.

    Alez to logiczne. Skoro nie możemy zaobserwować czegoś doświadczalnie, to
    możemy uważać, iż tego nie ma. Na przykłąd duchy, czar, UFO, leczące runy, itp.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • mmagda12 30.05.05, 11:29
    samwieszkimjestem napisała:

    > P.S. A może lepiej ne sprawdzaj. Obawiam się, że przeczytanie książki na taki
    > temat mogłoby Cię zabić.
    Zabic? naprawde?Rozwin temat,w jaki sposob ,czy ta ksiazka ma "jakies moce
    tajemne"?, i nie kazdy jest godzien czytac jej, moze inaczejnie kazdemu jest
    dane czytac,sa tylko "wybrancy"?
  • samwieszkimjestem 30.05.05, 11:48
    Na żartach też się nie znasz, mój boże...
  • snajper55 30.05.05, 11:51
    samwieszkimjestem napisała:

    > Na żartach też się nie znasz, mój boże...

    Aaa, już rozumiem. Ty po prostu cały czas żartujesz. ;))

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • samwieszkimjestem 30.05.05, 12:14
    Tylko wtedy, kiedy wykonuję atak personalny. Czytaj: oszczędzam Twoje uczucia.
  • mmagda12 30.05.05, 15:12
    samwieszkimjestem napisała:

    > Na żartach też się nie znasz, mój boże...
    Znam sie ,znam ja tez zartowalam 1;1 A tak jak to moj maz mawia "Boga w to
    nie mieszaj"
    Sama ,a tak na powaznie ,wracajac do leczenia zwierzat metoda B.S.M ,mam
    pytanie ,dlaczego [zebym tylko cos nie pomieszala],zwierzetom przyklada sie
    reke na glowe ,miedzy uszy?
  • snajper55 30.05.05, 01:19
    skyddad napisał:

    > Gdyby tej energi nie bylo;
    > nasza kochana ziemnia byla by martwa pustynia.

    Nie byłaby. Energię niezbędną na przykład rośliną dostarcza słońce.

    > Naukowcy chemicy juz przed druga wojna swiatowa chcieli udowowdnic ze nie ma
    > tej energi.Wykonano nastepujace doswiadczenie zbudowano ziarno zyta

    Zbudowano ziarno żyta ?????????

    > dajac mu
    > takie same skladniki chemiczne jakie posiada naturalne ziarno.Posiano podlewa
    > no chuchano. Obok zasiano takie same naturalne.Po paru dniach te pierwwsze
    > zgnilo a drugie sie zazielenilo. Nie wiedziano ze motorem napedowym do wzrostu
    > i 'poczecia tego zycia jest wlasnie ta energia otaczajaca nas ze wszech stron
    > i plynaca z wszechswiata.

    To co, tego pierwszego nie otaczała ???

    > Powiesz ze energia otaczala i dzialala na te probke,tak ale naukowcy zapomnie
    > li o jednym najwazniejszym "ukladzie" praktycznie mozna to nazwac ukladem
    > rezonansowym ktory byl wstanie odebrac te energie.Tutaj wchodzimy w te sfere
    > ktora jest zarezerwowana dla p.Boga.

    Co to za bełkot ? Jaki układ rezonansowy ???

    > Dlatego nasze systemy nerwowe jedne odbieraja inne nie.

    Co odbierają ?

    > Taka juz konstrukacja.
    > Dzisieszy tomograf komputerowy dziala na tej samej zasadzie Tak sa czule
    > sensory a sama maszyna wzmocni i umie je przeliczyc i przetworzyc na obraz
    > mozemy odkryc szybkie zmniany w komorkach.

    Jeeeeezu, co za brednie. W badaniu tomograficznym wykorzystywane promieniowanie
    rentgenowskie.

    > Tosamo robi energoterapeuta tyle ze
    > mowi a nie pokazuje lub odrazu aplikue'przekazywana energie i juz zaczyna sie
    > leczenie.

    Co robi >to samo< ? Prześwietla promieniami rentgena ???

    > Oczywiscie lecza hormony pacjeta tak sterujac procesami aby wszystko
    > wrocilo do normy.
    > Nie bede sie zaglebial w ten temat gdzy wiecej nic niewiem sam mam te zdolnos
    > ci i naprzyklad usuwam ludziom natychmiast bule powypadkowe.

    >Naprzykład<, >bule<. Lepiej by było, gdybyś wiedział więcej.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追
  • ali55 03.06.05, 23:33
    he he snajper
    ale w czary, działanie placebo i cuda wierzysz ?
  • snajper55 04.06.05, 18:59
    ali55 napisał:

    > he he snajper
    > ale w czary, działanie placebo i cuda wierzysz ?

    W działanie placebo - tak, zostało to naukowo udowodnione. W czary i cuda -
    nie. Przynajmniej nie w to, co ja za czary i cuda uważam.

    S.
    --
    一言既出,驷马难追

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka