Jak czytam, że tabletki hormonalne to samo zdrowie dla kobiet i nic tylko brać
bo będziemy piękne zdrowe- to wszystkie wnętrzności mi się przewracają.
(oczywiście co innego jeśli to terapia hormonalna) Wiecie drogie Panie, że
miesiączka między kolejnymi etapami brania pigułek to zwykłe krwawienie
zakaźne.. Zapytajcie endokrynologa co mogą zdziałać hormony nawet w
najmniejszych ilościach, nawet najlepiej dobrane. Niestety żaden ginekolog wam
o tym nie powie, rozmawiałam ostatnio ze znajomym ginekologiem powiedział, że
niestety mają z tytułu przepisywania tych tabletek spore korzyści, o czym
powszechnie wiadomo, a firmy farmaceutyczne –chyba nie trzeba tu dużo mówić...
Byłam u lekarza identycznego fachu- spytałam z przekory o tabletki (bo ich nie
biorę i nie będę brała) o zaletach mówił ponad 20 minut, a jak spytałam o
skutki uboczne powiedział ze wszystko pisze na ulotce dołączonej do leku,
przepisze mi na wszelki wypadek. Rzeczywiście pisze i to nie mało, z tym ze
mało się o tym mówi. Oczywiście recepty nie wzięłam, ale kosztowało mnie to
trochę trudu, bo okazał się dobrym handlowcem- jak chcą to potrafią. Ginekolog
przed przepisaniem powinien zbadać także ilość danego rodzaju hormonów w naszym
organizmie- który tak robi??? Ja się nie spotkałam. Hormony występują w
organizmie w bardzo małym stężeniu, ale każde odchylenie zakłóca równowagę i
powoduje wystąpienie objawów chorobowych teraz lub za 30 lat. Może niech faceci
zaczną brać tabletki antykoncepcyjne, oni nie rodzą dzieci...J Proszę o
wypowiedz szczerego endokrynologa może mnie oświeci w tej sprawie..
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.