Przeczytałam z zainteresowaniem ów artykuł. I nie rozumiem, po co uciekać się do
kłamstw. Kłamstwem ejst, ze metoda objawowo - termiczna nadaje się tylko dla
kobiet o regularnych cyklach niesiączkowych. jest dokładnie odwrotnie. Gdyby
kobieta miała regularne cykle, to niepotrzebne jej zadne objawy, wyliczyłąby
tylko i koniec. Obserwacja objawów płodności ma znaczenie wtedy, gdy właśnie nie
wiadomo, kiedy spodziewać się owulacji.
Rozumiem, że ta metoda nie napędza przemysłu farmaceutycznego, ale i tak
kłamstwo jest nie na miejscu
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.