Pewnie i nie lubią, albo raczej się boją (temat wielowątkowy) co nie zmienia
faktu, że w NPR uznawany za lepszy jest cykl z jasno wyznaczonymi dniami
niepłodnymi i przecież radzi się paniom by "regulowały" cykl, "leczyły się"
itd. by mieć wyraźniejszy obraz płodności i tym samym wiecej dni na współżycie.
Czyli także ściśle na gruncie NPR taki cykl, w ktorym nie można wyznaczyć
wyraźnej fazy nieplodnej lub jest ona krótka to porażka Metody. W tym punkcie
standardowa odpowiedź brzmi "przecież nie tylko seks jest ważny" lub "można
sobie okazywać bliskość w inny sposób" - owszem można, a nawet trzeba, tylko to
po co ten wysiłek i walka o niepłodne dni-wszak można wybrać "białe małżeństwo"
po spłodzeniu trojga dzieci ;)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.